Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony « < 3 4 5 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Konie w wojsku, rzędy i dosiad w XVI-XVII w.
     
miropol
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 28
Nr użytkownika: 79.899

 
 
post 10/11/2012, 0:41 Quote Post

QUOTE
Najpewniej można (gdy posiada się wiedzę) bez rentgena. Wykonałem kilka replik.

Wygląd zewnętrzny pewnie się zgadza, jednak tutaj wciąż mowa o konstrukcji.
Jak rozumiem udało się Panu dostać rysunki konstrukcyjne z epoki, w której te siodła były wykonane ? (ewentualnie dokładne opisy technologii produkcji)

Ten post był edytowany przez miropol: 10/11/2012, 0:41
 
User is offline  PMMini Profile Post #61

     
pzachu69
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 127
Nr użytkownika: 17.120

piotr zach
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rozne
 
 
post 10/11/2012, 10:30 Quote Post

QUOTE(miropol @ 10/11/2012, 1:41)
QUOTE
Najpewniej można (gdy posiada się wiedzę) bez rentgena. Wykonałem kilka replik.

Wygląd zewnętrzny pewnie się zgadza, jednak tutaj wciąż mowa o konstrukcji.
Jak rozumiem udało się Panu dostać rysunki konstrukcyjne z epoki, w której te siodła były wykonane ? (ewentualnie dokładne opisy technologii produkcji)
*


Dokładnie to jest ten problem, jak można coś budować bez znajomości konstrukcji/szkieletu? Czy samochód, komputer albo dom można budować przez obserwacje zewnętrzną? Fantazja, hospodynie wink.gif

QUOTE
A konkretnie o które rysunki i fragmenty tekstu chodzi?

o ten w którym jest napisane i narysowane czym się różniły polskie siodła o tych wschodnich, tak jak napisał kolega Parepa, wałkujemy już po raz enty to samo pytanie - sztuka unikania odpowiedzi to u Pana jest opanowana do mistrzostwa wink.gif, gratuluje!

QUOTE
Czytam,ależ owszem i dużo. Jest trochę fachowej literatury, są tematyczne pisma (jestem stałym współpracownikiem jednego z nich).Jeśli zatem Jakobus liczy się do fachowców, Jego teksty (merytorycznie recenzowane) najpewniej są publikowane, zatem powinienem je znać.

Żaden Jakobus ale Jkobus czyli pan Jacek Kobus - pisarz przedni o gawędziarz który nie leje wody jak przedmówca-ekspert ani nie ma ma rentgena w oczach.
Cały, he, he, ten ciąg dyskusji o siodle i jeździe polskiej prawie pobrzmiewa jak opowieści z koła myśliwych: waleczny nasz rębajło na dwie szable czyli pan Przedmówca-znawca co to źródeł ani innych nie czyta, sam będąc sobie sterem i okrętem. Krasata kanieszna, o dio mortale smile.gif

Ten post był edytowany przez pzachu69: 10/11/2012, 10:33
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #62

     
Parepa
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 26
Nr użytkownika: 79.546

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 17/11/2012, 21:57 Quote Post

CODE
o ten w którym jest napisane i narysowane czym się różniły polskie siodła o tych wschodnich, tak jak napisał kolega Parepa, wałkujemy już po raz enty to samo pytanie - sztuka unikania odpowiedzi to u Pana jest opanowana do mistrzostwa;),


Przez znajomych, którzy bezproblemowo od ponad roku użytkują zrobione przez P. Płacheckiego repliki siedemnastowiecznych kulbak, udało mi się nawiązać bezpośredni z Nim kontakt. Nie mam zatem potrzeby prowadzić dalszej, utrudnianej bezsensownymi komentarzami, dyskusji na tym forum. Trochę szkoda, bo temat jest mało znany i bardzo ciekawy.
Na zadane przeze mnie pytanie o różnice pomiędzy siodłami wschodnimi a jarczakami, padła odpowiedź, która mnie osobiście zadowoliła. Rozumiem, że P. Płachecki, który jest uznanym w środowisku jeździeckim fachowcem, uchyla się przed nauczaniem w tym miejscu jeździeckiego abecadła. Od tego są kursy jazdy konnej dla początkujących. Proszę więc nie manipulować moimi wpisami, jak pzachu69 - ma widać taki nieelegancki zwyczaj.
Podkreślam jeszcze raz!
Na zadane przeze mnie pytanie padła na tym forum, w tym temacie jasna odpowiedź! Jak ktoś nie ma pojęcia, o czym jest dyskusja, to po co zabiera głos?
 
User is offline  PMMini Profile Post #63

     
pzachu69
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 127
Nr użytkownika: 17.120

piotr zach
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rozne
 
 
post 18/11/2012, 1:38 Quote Post

QUOTE(Parepa @ 17/11/2012, 22:57)
CODE
o ten w którym jest napisane i narysowane czym się różniły polskie siodła o tych wschodnich, tak jak napisał kolega Parepa, wałkujemy już po raz enty to samo pytanie - sztuka unikania odpowiedzi to u Pana jest opanowana do mistrzostwa;),


Przez znajomych, którzy bezproblemowo od ponad roku użytkują zrobione przez P. Płacheckiego repliki siedemnastowiecznych kulbak, udało mi się nawiązać bezpośredni z Nim kontakt. Nie mam zatem potrzeby prowadzić dalszej, utrudnianej bezsensownymi komentarzami, dyskusji na tym forum. Trochę szkoda, bo temat jest mało znany i bardzo ciekawy.
Na zadane przeze mnie pytanie o różnice pomiędzy siodłami wschodnimi a jarczakami, padła odpowiedź, która mnie osobiście zadowoliła. Rozumiem, że P. Płachecki, który jest uznanym w środowisku jeździeckim fachowcem, uchyla się przed nauczaniem w tym miejscu jeździeckiego abecadła. Od tego są kursy jazdy konnej dla początkujących. Proszę więc nie manipulować moimi wpisami, jak pzachu69 - ma widać taki nieelegancki zwyczaj.
Podkreślam jeszcze raz!
Na zadane przeze mnie pytanie padła na tym forum, w tym temacie jasna odpowiedź! Jak ktoś nie ma pojęcia, o czym jest dyskusja, to po co zabiera głos?
*


Przywołany się odzywam - jak widze pan kolega został czempionem Jerzego Mirosława - chyba łatwo dostępnego pod jego stroną internetową, forumowego ,miszcza' gadania w koło o tym samym bez konkretów przy użyciu barokowo-rubasznego języka, twórcy epokowym wypisów o innych ,niedowiarkach' jego wiedzy niezwykle bogatej w tematyce idącej od wykształcenia szlachty poprzez negowanie czapraków ze skór niedźwiedzich mimo ikonografii oraz opisów źródłowych do oburęczności szermierzy szlacheckich itp. Nie mówiąc już o bezpardonowym publicznym ataku na pana Sikorę (który także miejscami uprawiał sofistykę w dyskusji o leworęczności), nie na dorobek, ale właśnie na jego osobę, wykształcenie i wiedzę itp.

Oto co napisał kolega tego 23/10/2012, 12:16
QUOTE
Przekonywująco opisał Pan to w swoich artykułach. Z grafik, które je ilustrowały nie udało mi się jednak zorientować co do szczegółów tym bardziej, że były tam również terlice siodeł wschodnich, które dla mnie wydawały się identyczne. Na czym więc polegała ta polskość naszych jarczaków?

A ja napisałem moje pytanie, w ciągłości logicznej do kolegi pytania:
QUOTE
o ten w którym jest napisane i narysowane czym się różniły polskie siodła o tych wschodnich, tak jak napisał kolega Parepa, wałkujemy już po raz enty to samo pytanie - sztuka unikania odpowiedzi to u Pana jest opanowana do mistrzostwa wink.gif, gratuluje!

I dodam: wciąż czekamy na odpowiedzi pana siodlarza.
Także dodam: nikt kolegi nie zaprasza na sile do dyskutowania, bo nie do kolegi były pytania forumowe, ale do guru jarczaka z XVI wieku.
A żadna jasna odpowiedź z ust pana Płacheckiego na kolegi cytowane, już wielokrotnie, pytanie nie padła jak dotąd. A osobiste zadowolenie kolegi jest jego sprawa , aczkolwiek ciekawe w którym to było momencie, może by tak cytacik do tej części wypowiedzi pana Jerzego? Jednak na tym forum czeka się na logiczne i uźródłowione w miarę mocy odpowiedzi, a nie emocjonalnie satysfakcjonujące, to nie kawiarnia z lodami czy naleśnikami z czekoladą wink.gif . Oskarża mnie kolega o manipulacje, jego sprawa, ale proszę udowodnić cytując gdzie ja zmanipulowałem jego wypowiedzi szukając odpowiedzi na postawione pytania itp.

Gierojem w temacie nie jestem ale ta wiedza czy jej brak to wymaga uwagi: żyjemy w epoce internetu, można poczytać sobie z sieci wyjęte księgi o koniach, artykuły o siodłach i trenowaniu koni po husarsku, to nie jest wiedza tajemna, od biedy jak ktoś języków nie zna to może sobie przez gugla przetłumaczyć, nawet można obejrzeć filmy na youtube i takie tam podobne. Ale pana Jerzego Mirosława artykułów z Konia Polskiego nie ma w sieci, ani tez nie są nigdzie cytowane czy dyskutowane (ja nie znalazłem w sieci itp, proszę wskazać takie miejsca jeśli się mylę), jako odkrycia naukowe lub godne naukowej analizy. Dlatego aż mnie dziwi ze pan Płachecki nie rozgłasza swej wiedzy i trzyma jak kiedyś alchemicy w utajeniu.

pa ka

Ten post był edytowany przez pzachu69: 18/11/2012, 1:49
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #64

     
homonovus
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 11
Nr użytkownika: 74.943

Stopień akademicki: dr
Zawód: historyk
 
 
post 12/01/2013, 16:14 Quote Post

Może nie do końca zgodne z tytułem niemniej pozwolę sobie zwrócić uwagę na wystawę w Muzeum w Ostrawie - Země věčného ohně http://www.ostrmuz.cz/website/mainmenu/str...e-vecneho-ohne/
całkiem intersujące przykłady azerbejdżańskiego rzemiosła niestety głównie z pocz. XX i XIX w. - w tym parę końskich derek.
W każdym razie, o ile ktoś byłby w okolicy chyba warto rzucić okiem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #65

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 16/01/2013, 15:37 Quote Post

Salve,
mamy przyklad 'twardoustego' konia czyli zepsutego przez 'zelazne' rece jezdzca/jezdzco z 1607 roku, choc byc moze jest to raczej proba zasloniecia sie biednym koniskiem przez rezolutnego a plochliwego rycerza.
. W bitwie pod Guzowem stronnik krolewski wojewoda ruski Danillowicz salwowal sie ucieczka przed atakiem rokoszan w krytycznym momencie bitwy i jego twardousty kon nie zatrzymal sie bo poniosl go az 12 mil, tak ze nieborak wrocil dopiero za 3 dni do obozu krolewskiego. Ale jak pisze kronikarz nikt mu tej dlugiej ucieczki na twardogebym koniu nie wypominal bo 'chudym' [chudopacholkiem] nie byl smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #66

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.521
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 16/01/2013, 15:48 Quote Post

QUOTE
i jego twardousty kon nie zatrzymal sie bo poniosl go az 12 mil, tak ze nieborak wrocil dopiero za 3 dni do obozu krolewskiego.
Strasznie musiało być konisko zepsute, skoro nie dało sie okiełznać przez półtora dnia wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #67

     
Radosław Sikora
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.948
Nr użytkownika: 1.484

Radoslaw Sikora
Stopień akademicki: dr
 
 
post 16/01/2013, 17:36 Quote Post

Jak się jest zięciem hetmana, to i koń może być "twardousty" smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #68

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 16/01/2013, 19:34 Quote Post

Kronikarz sie nie dziwowal ze kon byl twardousty smile.gif , ale ze nikt oficjalnie nie przyganil hetmanskiemu zieciowi za ta domniemana galopade.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #69

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.397
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 8/02/2013, 15:19 Quote Post

Może nie jest to najlepszy wątek, ale zależy mi na tym, aby pytanie trafiło do adresata.

Otóż - niezmiernie mnie ciekawi, na jakiej to podstawie źródłowej kol. Jerzy Mirosław Płachecki jest tak absolutnie pewien istnienia Adama Micińskiego domniemanego autora zaginionego dzieła "O świerzopach i ograch" - i skąd wie, że ów był "zasłużonym koniuszym Zygmunta I, a potem Zygmunta Augusta"?

Chyba, że to tajemnica i trzeba dopiero książkę pomienionego autora nabyć, aby rozwiązanie tej zagadki poznać..?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #70

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 8/02/2013, 18:20 Quote Post

QUOTE(jkobus @ 8/02/2013, 9:19)
Może nie jest to najlepszy wątek, ale zależy mi na tym, aby pytanie trafiło do adresata.

Otóż - niezmiernie mnie ciekawi, na jakiej to podstawie źródłowej kol. Jerzy Mirosław Płachecki jest tak absolutnie pewien istnienia Adama Micińskiego domniemanego autora zaginionego dzieła "O świerzopach i ograch" - i skąd wie, że ów był "zasłużonym koniuszym Zygmunta I, a potem Zygmunta Augusta"?

Chyba, że to tajemnica i trzeba dopiero książkę pomienionego autora nabyć, aby rozwiązanie tej zagadki poznać..?
*


Podpisuje sie pod ta prosba o zrodla tych rewelacji, bo sa to rewelacje najwyzszej klasy.

...przy okazji siodlo po hetmanie Jabłonowskim ze zbiorow krakowskiego archiwum, rysunek Walerto Elijasza-Radziwkoskiego

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #71

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.397
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 8/02/2013, 18:36 Quote Post

Pewności siebie starczyło panu Płacheckiemu do zarzucania mi kłamstwa i wypisywania protestów do redakcji "Końskiego Targu". Mniemam tedy, że jest to pewność doskonale ugruntowana w nowych, a nikomu z zawodowych historyków tej epoki nie znanych źródłach, które Autor (może powinienem pisać AUTOR - wszystkimi wielkimi literami..?) z łatwością może przytoczyć, zmuszając mnie do pełnego wstydu milczenia...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #72

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 8/02/2013, 19:01 Quote Post

QUOTE(jkobus @ 8/02/2013, 12:36)
Pewności siebie starczyło panu Płacheckiemu do zarzucania mi kłamstwa i wypisywania protestów do redakcji "Końskiego Targu". Mniemam tedy, że jest to pewność doskonale ugruntowana w nowych, a nikomu z zawodowych historyków tej epoki nie znanych źródłach, które Autor (może powinienem pisać AUTOR - wszystkimi wielkimi literami..?) z łatwością może przytoczyć, zmuszając mnie do pełnego wstydu milczenia...
*


Mosci Panie Jacku,
eh, tutaj w tym watku byl pan Jerzy powolywany pare razy jednak ani sie pojawil, a i ja mialem dyskusje z kolega Jerzym o jaślech/jasłach w stajniach staropolskich, ktora zmusila mnie do przeegzaminowania zrodel z epoki i slownikow plus ikonografii, bylo to ciekawe i pouczajace, choc wnioski mialem odmienne niz kolega Plachecki, c'est la vie, w gruncie rzeczy o to chodzi w badaniach historii, zeby dyskutowac etc.
Wojna pana Jerzego z Radkiem Sikora o hsuarie etc a pozniej troche i ze mna o 'czapraki' ze skor dzikich zwierzat via facebook oraz jego wlasna strone byla nieco zabawna na poczatku, a pozniej li tylko zwykla wojna tatarska i przyslowiowa rozmowa z obrazem sad.gif
W kazdym razie mam nadzieje, ze objawi sie niczym feniks z popiolow via pisarstwo mosci Jerzego Miroslawa ow legendarny koniuszy Micinski i jego rownie legendarne "O świerzopach i ograch."

A przy okazji kolejne siodlo z krakowskiej kolekcji w rysunku akwarela podmalowanym mosci pana Elijasza-Radzikowskiego

ps
gwoli rekonstrukcji kozackich polecam ilustracje badacza i artysty Sergeia Szamenkova

Ten post był edytowany przez bachmat66: 8/02/2013, 19:05

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #73

5 Strony « < 3 4 5 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2021 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej