Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
16 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Historia alternatywna i wpływ zdarzeń na postaci,
     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.409
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 25/07/2011, 21:19 Quote Post

Ten temat jest przypięty jako zawierający wskazówki dla eksperymentu myślowego pt. tworzenie postaci alternatywnych w rozbudowanych scenariuszach historii alternatywnej. -Ramond

Witam!
Na wstępie zaznaczę, że nie wiem, czy to odpowiedni dział, w razie potrzeby proszę o przenosiny do stosownego.
Mniej więcej w zeszłym roku zaczęła się rozwijać u nas HA na bodaj niespotykaną wcześniej skalę, zważywszy na to, że pojawiła się może najmocniejsza, obok starożytników i DWŚ, ekipa na forum (ah, ta skromność tongue.gif ). Dzięki temu zaczęły się rozwijać profesjonalne, regularnie prowadzone wątki, z Królestwem Kongresowym na czele. Ostatnio na topie jest zaś Dynastia Sobieskich.
Każdy z tych tematów, jak też wszystkie inne, opierają się na jednej zasadzie-sensownej i realnej zmianie w linii czasu znanej nam z podręczników-ot, a to Kazimierz Wielki dorobił się syna, a to DWŚ potoczyła się inaczej, a to... No, nieważne. Niemniej każda z tych zmian po pewnym czasie powoduje, że coraz to bardziej oddalamy się od powszechnie znanej wersji dziejów, tak, że np Niemcy się nie jednoczą, Polska jest supermocarstwem, albo Amerykanie mówią po japońsku.
Co się także zmienia? Ludzie. A jak zauważyłem, nie licząc członków dynastii, którzy w OTL nie istnieli, jak np wnukowie i dalej Sobieskiego, potomkowie Bolesława Szczodrego itd, wszelkie stanowiska obsadzamy ludźmi z reala. I to właśnie chciałem uczynić głównym tematem tutejszych rozważań. Wg mnie to spory błąd. Dlaczego?
Oczywiście prościej jest przyjąć, że ludzie z OTL w ATL się nie zmienią, tak jest łatwiej. Ale czy to zawsze jest zgodne z prawdą? Prosty przykład: pod Batohem zwyciężają Polacy. Co to zmienia? Ano nie ma sarmackiego Katynia, przez co przeżyliby ludzie, wśród których być może był przyszły hetman, o klasę lepszy od Sobieskiego, do tego masa oficerów, których tak nam brakowało w wojnie z Moskwą i Szwecją, np Przyjemski. Analogicznie, Królestwie Kongresowym, jak zauważyłem, alternatywnym WP w czasie alt-PWŚ mają dowodzić ci sami oficerowie, co podczas wojny polsko-bolszewickiej-podczas, gdy nie ma najmniejszej gwarancji, że którykolwiek by się urodził! Oczywiście, można dla uproszczenia tak zakładać. Ale czy nie powinniśmy od czasu do czasu "napisać" jednego czy kilku oficerów? Dlaczego np w 2 połowie XVIII wieku mielibyśmy polegać na ówczesnych, znanych dobrze miernotach, skoro sytuacja wygląda zupełnie inaczej? Dlaczego wolna Polska (a nawet Królestwo Polskie) z KK ma dysponować tylko tymi, którzy obronili Polskę z OTL przed bolszewikami? Jeśli "pisanie postaci" jest poprawne, to jakie można by wprowadzić standardy? Jeśli zaś nie powinno do niego dochodzić, to dlaczego?
Zapraszam do dyskusji!

Ten post był edytowany przez Ramond: 12/07/2015, 19:27
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Anton92
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.175
Nr użytkownika: 57.966

 
 
post 25/07/2011, 21:52 Quote Post

Poruszyłeś ciekawe zagadnienie Trompie. Otóż, nie wiem czy ktoś słyszał o tym ale w ta wizja HA, w której CSA zwycięża Wojnę Secesyjną pociągnięta jest do 1945 roku. Stworzono na jej potrzeby stworzono wiele alternatywnych postaci, nie istniejących OTL. Jak tego dokonano? Większość występujących w tej linii czasu bohaterów stworzono przez analogię do znanych nam postaci z OTL, działających w zbliżonych warunkach polityczno społecznych. I tak występujący tam niejaki Jake Featherson, dyktator konfederacji w latach 30. XX wieku powstał przez analogię do Adolfa Hitlera. Kierujący US. Army do zwycięstwa w II WŚ marszałek Morrel nawiązuje do postaci Żukowa.

Ja sam tworząc poziom postać Wiktora Roztockiego w Wątku "Królestwo Kongresowe" po części wzorowałem się na postaci Maxa Webera.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.479
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 25/07/2011, 21:53 Quote Post

Pisanie postaci jest jak najbardziej słuszne tyle, że jest to bardzo trudne. Ciężko by było stworzyć takową obiektywnie. W efekcie w zależności od poglądów wyszedł by nam super geniusz wojskowości albo totalna miernota. Tak więc użycie postaci z reala jak się wydaje jest nie tylko wygodniejsze ale i bardziej obiektywne.

Co do tworzenia wnuków Sobieskiego i dalej to też nie wymyślam, tylko ponieważ mamy realne matki to biorę cechy ich potomstwa, które tylko lekko dostosowujemy. Bez tego zapewne Jakub II były geniuszem we wszystkich dziedzinach.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Anton92
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.175
Nr użytkownika: 57.966

 
 
post 25/07/2011, 22:03 Quote Post

Realchiefie, tutaj nie idzie o tworzenie wnuków czy synów królewskich, tutaj chodzi o to, iż np. OTL RON pod berłem Sobieskich wobec istnienia Szkoły Rycerskiej i zupełnie innych realiów politycznych całe zastępy średniej szlachty, które OTL gniły w swoich dworach próbując wiązać koniec z końcem u nas mogą ukończyć jakąś szkołę wojskową i zrobić karierę w armii.
Kim byłby Kościuszko gdyby nie reformy SAP-a?
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.409
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 25/07/2011, 22:10 Quote Post

Dziękuję za odzew, panowie smile.gif
QUOTE(Anton92 @ 25/07/2011, 22:52)
Jak tego dokonano? Większość występujących w tej linii czasu bohaterów stworzono przez analogię do znanych nam postaci z OTL, działających w zbliżonych warunkach polityczno społecznych. I tak występujący tam niejaki Jake Featherson, dyktator konfederacji w latach 30. XX wieku powstał przez analogię do Adolfa Hitlera. Kierujący US. Army do zwycięstwa w II WŚ marszałek Morrel nawiązuje do postaci Żukowa.
*


Ciekawa praca. I, można rzec, tytaniczna. Niemniej, na nasze potrzeby też przydałoby się od czasu do czasu tworzyć pewne postacie, nie tylko ubarwiające wątek, jak mój Czcibor Zbigniewowic, ale i takie mające realny wpływ na dzieje-wodzów, polityków etc. W końcu przy zmianach w średniowieczu niemożliwe byłoby "używanie" np Sikorskiego, prawda? wink.gif
Niemniej, na kimś trzeba się wzorować.
Co do tego, kim bez SAP-a byłby Kościuszko-jeśli chodzi, o ten konkretny wątek, to jest to rozwiązane. Szkoła Rycerska przecież funkcjonuje od lat. Ale nie tu jest miejsce i czas na roztrząsanie tejże sprawy, ale poprawnie rozumujesz-właśnie o takie zmiany mi chodzi.


Realchiefie-właśnie to, czy z np hetmana wielkiego koronnego Michała Ludwika Wiśniowieckiego, urodzonego 17.II.1739, wyjdzie totalna miernota mianowana z powodów polityczno-finansowych, czy geniusz, czy też coś pośrodku, zależy li tylko od naszej rzetelności. Od niczego więcej-nie ma bowiem co ukrywać, zwykle staramy się rozgrywać sprawy kontrowersyjne na korzyść strony, której aktualnie kibicujemy, choć nie zawsze jest to możliwe-i wtedy trzeba przełknąć gorzką pigułkę. Niemniej, tworzyć takowe postacie się da, jest to realne-i w wiadomym wątku chciałbym takie coś zrobić. Niemniej, tutaj chciałem poruszyć sprawę ewentualnej standardyzacji metod, tak na przyszłość.

Ten post był edytowany przez Tromp: 25/07/2011, 22:12
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Andronikos
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 67.214

 
 
post 25/07/2011, 22:14 Quote Post

Czynnika losowego nie da się przewidzieć, nie wiadomo czy pod Batohem przeżyłby późniejszy genialny hetman czy szalony zamachowiec na króla, a może same szaraki... W zasadzie linia historyczna bardziej zbliżona do rzeczywistości też jest umowna, bo nie wiadomo co się mogło zdarzyć. W czasie jednej minuty może zajść tyle nieprzewidzianych rzeczy że sobie nawet nie wyobrażamy, a przecież tych minut są miliony!
Wątki prowadzone według zupełnej dowolności byłyby też zwyczajnie trudne do kontrolowania, czyli sci-fi by się zrobiło, ot co. Już sobie wyobrażam teksty typu "Władek Trzeci wygrywa pod Warną bo sułtana zmogła biegunka gdyż przez przypadek przechodził koło bazaru i zachciało mu się czereśni" choć teoretycznie i takie rzeczy się zdarzają wink.gif. Podejrzewam, że niektórzy puściliby zbyt daleko wodze fantazji. Za ściśle linii rzeczywistej też nie trzeba się trzymać, najlepiej zachować ten przysłowiowy złoty środek. Tyle tylko potrzeba, by wszystko czarno na białym było w pierwszym poście, co się dzieje i jakie są konsekwencje. A dalej to już pisanie o konsekwencjach konsekwencji...
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.409
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 25/07/2011, 22:22 Quote Post

QUOTE(Andronikos @ 25/07/2011, 23:14)
Czynnika losowego nie da się przewidzieć, nie wiadomo czy pod Batohem przeżyłby późniejszy genialny hetman czy szalony zamachowiec na króla, a może same szaraki...
*


Tu akurat po skutkach wiadomo, kto zginął-i szaraczki to nie były, bo bardzo nam ich brakowało w późniejszych latach. Niemniej masz rację co do tego, ze nie wiadomo, kto tam zginął, jeśli nie licząc paru lepiej znanych oficerów, jak Przyjemski.
CODE

W czasie jednej minuty może zajść tyle nieprzewidzianych rzeczy że sobie nawet nie wyobrażamy, a przecież tych minut są miliony!

Oczywiście!
Wystarczy, że podczas bitwy jedna kula poleciałaby inaczej, niż sobie życzymy, na jednej uczcie kucharz źle wymieszałby składniki, koń stanąłby inaczej... itd.
CODE

Już sobie wyobrażam teksty typu "Władek Trzeci wygrywa pod Warną bo sułtana zmogła biegunka gdyż przez przypadek przechodził koło bazaru i zachciało mu się czereśni" choć teoretycznie i takie rzeczy się zdarzają;).

A pewnie. Ale zawsze to jakiś PoD rolleyes.gif
CODE

Podejrzewam, że niektórzy puściliby zbyt daleko wodze fantazji.

I tak się to zdarza, ale, jak wspomniałem, w HA/HAP jest sprawna moderacja, a i ekipa jest na tyle mocna, że wszelcy fantaści są szybko temperowani, jeśli zbytnio odjadą.
CODE

Tyle tylko potrzeba, by wszystko czarno na białym było w pierwszym poście, co się dzieje i jakie są konsekwencje. A dalej to już pisanie o konsekwencjach konsekwencji...

Pewnie. Ale jak masz wątki w stylu KP czy DS lub DJ, to tak się nie da, po tych 100 czy iluś zupełnie alternatywnych latach. W takich warunkach trzymanie się tego, co wiemy o realu, staje się... Nierealistyczne, paradoksalnie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.678
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 26/07/2011, 5:50 Quote Post

Historia alternatywna jako sztuka cierpi nadmiarem determinizmu: scenariusze które piszemy są z zasady o wiele logiczniejsze, sensowniejsze i lepiej uzasadnione od historii prawdziwej, znanej z podręczników szkolnych - która, tak prawdę powiedziawszy, przypomina krwawy sen wariata!

Obawiam się, że na to nie ma rady. Samo założenie "pisania scenariusza" wymaga, aby kolejne wydarzenia były jakoś sensownie uzasadonione i wynikały jedne z drugich - podczas gdy w OTL nikt jakoś takich wymogów historii nie stawia? W scenariuszu "Dynastia Sobieskich" o mocarstwowej pozycji Polski przesądziły trzy wydarzenia:
- zwycięska wojna z Moskwą za Jana III (dość prawdopodobna, gdyby Jan III nie gonił za mirażem korony dla syna po Mołdawiach i Węgrzech),
- brak wielkiej wojny północnej (która, tak prawdę powiedziawszy, wynikła z przerostów ego Augusta II, więc sama w sobie była zdarzeniem słabo uzasadnionym i wcale niekoniecznym...),
- bankructwo Rosji na skutek forsownych reform i awanturniczej polityki Piotra I - do czego i w OTL było o wiele bliżej niż się na ogół sądzi, a w naszych warunkach, tj. wobec braku łupów z wojny północnej, tylko cudem mogłoby się stać inaczej.
Od tej pory aż do zawieruchy wojen napoleońskich (o ile do nich w ogóle dojdzie, bo to przecież TRZEBA UZASADNIĆ!) nasi wodzowie mogą być idiotami, byleby tylko ich idiotyzmy trzymały się, by tak rzec, średniej miary - a przecież idiotyzm piramidalny też TRZEBA UZASADNIĆ, podobnie jak niepospolity geniusz - i nie jest to takie proste! Niezależnie od potencjalnego idiotyzmu wodzów - logiki geostrategicznego położenia i raz wprawionej w ruch machiny procesów socjo-ekonomicznych nic nie zatrzyma.

Nowe postaci stwarzaliśmy do tej pory tylko tam, gdzie były nam one niezbędnie konieczne z uwagi na brak postaci realnych. Jednak w ramach scenariusza historii alternatywnej, postaci te były tylko kukiełkami, którymi poruszała Nieubłagana Logika Dziejów. To rzeczywiście jest oczywista słabość naszego "niepróżnującego próżnowania". Nie ma bowiem dowodu na to, że ludzie z krwi i kości są tak zdeterminowani w swoich działaniach, jak tego od nich wewnętrzna logika scenariusza HA wymaga. Jedyne co mi przychodzi do głowy jako rozwiązanie tego problemu, to częstsze uciekanie się do randomizacji. Masowa produkcja "nowych cefałek", oprócz tego, że byłaby niezmiernie czasochłonna i jeszcze bardziej wydłużyłaby i tak tasiemcowe wątki - raczej nam realizmu nie doda, bo niby jak?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Car Monarchista
 

Młody Niedźwiedź Syberyjski (nie gryzie, zjada w całości)
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.342
Nr użytkownika: 65.325

Premislaus I Lodziensis
Stopień akademicki: magister (adm.)
Zawód: Nordea Bank Sweden
 
 
post 26/07/2011, 9:05 Quote Post

Jak do tej pory wszyscy wypowiedzieli się o wątkach z czasów renesansowych lub późniejszych (ewentualnie z pogranicza, jak DJ), z zasady szeroko opisanych w źródłach. Znane tam są nazwiska postaci, dowódców, czasem oficerów.

Co jednak z taką starożytnością (z wyjątkiem antyku, zwłaszcza rzymskiego), w których mamy nieraz luki co do jakichkolwiek zdarzeń w historii, nie mówiąc o pomniejszych postaciach. Ilu znamy generałów w Egipcie, gdy na każdej ścianie opisującej bitwę w centrum znajduje się faraon (nawet jeśli w tym czasie się wypróżniał w swoim pałacu) i zawsze zwycięża (choć pewnie niektóre z tych bitew skończyły się sromotną klęską)?

Zresztą nie chodzi mi tu o starożytność, co o wieki średnie właśnie. Większość wie, że właśnie w tym okresie toczy się moja historia alternatywna. W tym czasie częściej znamy tych pomniejszych ludzi - a jednak nie wiemy często, skąd się wzięli, kim byli, czy co się stało z nimi i ich potomkami. Czasy po Kazimierzu Wielkim dopiero zaczynały tworzyć późniejszą szlachtę, więc łatwiej było i tak doszukać się co niektórych rodów szlacheckich. A co z takim Zyndramem z Maszkowic, który był ważną postacią spod bitwy pod Grunwaldem? Gdyby nie Jagiełło, nie osiągnąłby pozycji dowodzącego wojskiem w bitwie, a jego kariera zaczęła się 20 lat przed nią. Podobnie ze Zbigniewem Oleśnickim, który zapewne został kardynałem właśnie dzięki Grunwaldowi. A Zawisza Czarny? Tyle co znamy, a ilu jeszcze nie znamy? Ilu nowych mogło się pojawić przez to, że zamiast Ludwika Węgierskiego i Jagiełły rządziliby nadal Piastowie?

W takich sytuacjach randomizacja jest niezbędna. A jednak ten okres dziejów jest o tyle dobry, że nie zawsze trzeba pisać o takich postaciach, a czasem (nawet pokusiłem się już o taki zabieg) nie wyjaśniać do końca pewnych zdarzeń. Jako że źródła mogły po prostu pewnych rzeczy nie wiedzieć, więc czemu miałbym logicznie budować cały scenariusz - niech znajdą się pewne niewiadome, jak np. zginął jakiś władca.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Jeremak
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 849
Nr użytkownika: 62.319

Jacek J
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: geobelfer
 
 
post 26/07/2011, 11:56 Quote Post

Na początek przypomnę swój tekścik: zawiera tak na prawdę podstawy, ale zawsze to jakiś kamyk do "metodologii HA": http://www.historycy.org/index.php?showtopic=79410
"Czemu korzystamy z rzeczywistych postaci?" Wydaje mi się że z tego samego powodu, z jakiego korzystamy z rzeczywistych okrętów, samolotów i broni: łatwej przybliżają linię czasu zarówno twórcy, jak i czytelnikowi: Każdy zainteresuje się, jak potoczą się losy Piłsudskiego, Dmowskiego, czy Hitlera w innej linii czasu. Ułatwia to tez sprawę przy opisach: o wiele łatwiej jest urozmaicić wątek jakimś rzeczywistym zdjęciem, np. Pattona we Włoszech i dodać podpis: "Gen. Patton podczas kampanii przeciw siłom meksykański", etc.
W końcu to trochę jak pisanie powieści historycznej, dobrze, żeby pojawiły się znane postacie, ale równocześnie nikt nie chce czytać fabuły składającej się z samych deus ex machina.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.409
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 26/07/2011, 13:01 Quote Post

Myślę, Jacku, że masz sporo racji pisząc, że nasze zdarzenia są bardziej przewidywalne, bo logiczne-czy bylibyśmy w stanie "dopisać" XVII-wiecznej RON (powiedzmy rokosz Zebrzydowskiego) coś na kształt późniejszej o blisko 2 wieki rewolucji i polskiego Napoleona, co leje całą Europę? Pewnie, co to za sztuka! Ale zaraz pojawiłyby się głosy, że to bez sensu, że się nie da, ze to nielogiczne itd... Szkoda tylko, ze ludzie tacy, jak Aleksander Wielki, Czyngis-Chan i Napoleon tego nie wiedzieli rolleyes.gif Między innymi dlatego uważam, że czasem warto dopisać taką nierealną, zdawałoby się (i tylko by się zdawało), postać-obojętne, czy dla nas pozytywną, czy negatywną (wielki wódz turecki w Dynastii Sobieskich leje nas, choć ostatecznie przegrywa), ale nierealną, przez co... Bardziej historyczną!


QUOTE(Jeremak @ 26/07/2011, 12:56)
Na początek przypomnę swój tekścik: zawiera tak na prawdę podstawy, ale zawsze to jakiś kamyk do "metodologii HA":
*


Pamiętam, bardzo dobry tekst. I sensowny. Ale przez nasze przywiązanie do logiki właśnie zawiera pewne błędy, które, o ironio, odrealniają naszą wizję dziejów-czasem musimy po prostu dać coś, co nie pasuje do układanki, bo tak się działo, nigdy nie było tak, że całość dziejów to logiczna układanka, bo okazjonalnie jeden element nie pasował w taki czy ów sposób.
CODE

"Czemu korzystamy z rzeczywistych postaci?" Wydaje mi się że z tego samego powodu, z jakiego korzystamy z rzeczywistych okrętów, samolotów i broni: łatwej przybliżają linię czasu zarówno twórcy, jak i czytelnikowi:

Nie do końca-sam wiesz dobrze, że w Królestwie Kongresowym chociażby pojawiają się typy okrętów nieznane z OTL, jak choćby realchiefowe Mamuty (czy tam Mastodonty, nie pamiętam-carskie uberdrednoty). Wydaje mi się, że to zupełnie poprawne rozumowanie-sam bowiem na potrzeby dyskusji założyłem kilka wątków o alternatywnym uzbrojeniu WP w międzywojniu, istnieje też świetny cykl tematów autorstwa Tadato. Wszędzie tam pojawiają się, nieraz zupełnie nieznane z OTL, rozwiazania, które były technicznie możliwe dla ówczesnych inżynierów, ale z tego czy innego powodu nie doszło do ich zastosowania. Bardzo ciekawą rzecz popełnił swego czasu poldas rolleyes.gif
CODE

Każdy zainteresuje się, jak potoczą się losy Piłsudskiego, Dmowskiego, czy Hitlera w innej linii czasu.

Gorzej, że jak zmiany zachodzą w XVII wieku czy wcześniej, to najpewniej żaden z nich by się nie urodził rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.286
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 26/07/2011, 13:45 Quote Post

QUOTE(jkobus @ 26/07/2011, 5:50)
Historia alternatywna jako sztuka cierpi nadmiarem determinizmu: scenariusze które piszemy są z zasady o wiele logiczniejsze, sensowniejsze i lepiej uzasadnione od historii prawdziwej, znanej z podręczników szkolnych - która, tak prawdę powiedziawszy, przypomina krwawy sen wariata!


To chyba specyfika pisania zbiorowego - jak również słabej pozycji dawnej szkoły postrzegania historii jako kształtowanej w głównej mierze przez wielkie osobowości. Oczywiście, skoro piszemy o historii alternatywnej, to takimi skrajnymi deterministami/marksistami nie jesteśmy (w wersji skrajnej nasz POD nie ma żadnego znaczenia, historia i tak się naprostuje zgodnie z dziejową koniecznością). wink.gif

Autor piszący samodzielnie może sobie pozwolić na czynnik losowy - nagłe odkrycie, idiotę/geniusza na tronie, zarazę, itp. W grupie dużo trudniej taki "deus ex machina" uzasadnić, bo inni autorzy też zaczynają odczuwać pokusę używania tego typu rozwiązań i losowość zaczyna być nurząca.

Osobiście nie jestem wielkim zwolennikiem tworzenia całkiem nowych postaci w historiach alternatywnych. Częścią zabawy (bo jest to jednak zabawa intelektualna - chyba trudno jest znaleźć coś dużo bardziej abstrakcyjnego) jest właśnie zestawianie postaci znanych z nieznaną, nową sytuacją.

Jasne, że po 50 latach alternatywnej linii historycznej dalsze korzystanie z gotowych postaci powoli przestaje mieć sens, ale prawdę mówiąc na tym etapie pisania trudno jest już o "osobiste" zacięcie w opisywaniu postaci alterscenariusza. Coś jak z tym przykładem z alternatywną linią historyczną USA/CSA. Konfederacki "Hitler" kontra Unijny "Żukow"? Doceniam żart (z drugiej strony, ukazujący dość powierzchowną wiedzę o Froncie Wschodnim), ale to nadal kalki na kalkach. Chyba nie ma tu dobrego rozwiązania - każda postać alterhistoryczna którą utworzymy będzie przecież na kimśtam wzorowana, choćbyśmy jej zmienili nazwisko i imię. Chyba, że weźmiemy sobie jakiś kreator postaci do gier RPG i zaczniemy rzucać kostką. wink.gif

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 26/07/2011, 14:00
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.409
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 26/07/2011, 16:08 Quote Post

QUOTE(Baszybuzuk @ 26/07/2011, 14:45)
Chyba, że weźmiemy sobie jakiś kreator postaci do gier RPG i zaczniemy rzucać kostką. wink.gif
*


Właśnie taki system przyszedł mi do głowy, w ramach uproszczenia i unifikacji, dziś rano wink.gif
Mianowicie, chciałbym wybrać zespół powiedzmy 10 "płaszczyzn". Każda z nich składałaby się z 2 przeciwstawnych cech. Opiszę to na przykładzie cechy "dowódca". Rzucamy monetą, są 2 możliwości-dobry lub zły wódz, odpowiednio orzeł i reszka. Dalej, mamy 3 stopnie "dobrości" lub "niedobrości"-genialny wódz, dobry wódz, sprawny rzemieślnik, bądź z drugiej strony: słaby, mierny, szkodnik. Każdy ze stopni to kolejno 1, 2, (...) lub 6 oczek na kostce do gry. System pozwoli tworzyć zupełnie dowolne i przypadkowe postaci, nikt nie będzie mógł oskarżyć twórcy takiego jegomościa (acz życiorys należy napisać samemu) o stronniczość. Skomplikowane? Może, ale daje pewne możliwości niezależne od naszych prywatnych zapatrywań.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Ossee
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.501
Nr użytkownika: 65.050

 
 
post 26/07/2011, 16:13 Quote Post

CODE
Mianowicie, chciałbym wybrać zespół powiedzmy 10 "płaszczyzn". Każda z nich składałaby się z 2 przeciwstawnych cech. Opiszę to na przykładzie cechy "dowódca". Rzucamy monetą, są 2 możliwości-dobry lub zły wódz, odpowiednio orzeł i reszka. Dalej, mamy 3 stopnie "dobrości" lub "niedobrości"-genialny wódz, dobry wódz, sprawny rzemieślnik, bądź z drugiej strony: słaby, mierny, szkodnik. Każdy ze stopni to kolejno 1, 2, (...) lub 6 oczek na kostce do gry. System pozwoli tworzyć zupełnie dowolne i przypadkowe postaci, nikt nie będzie mógł oskarżyć twórcy takiego jegomościa (acz życiorys należy napisać samemu) o stronniczość. Skomplikowane? Może, ale daje pewne możliwości niezależne od naszych prywatnych zapatrywań.


Albo, ktoś rozegra scenarius w EU III i.. i... rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.409
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 26/07/2011, 16:16 Quote Post

QUOTE(Ossee @ 26/07/2011, 17:13)
Albo, ktoś rozegra scenarius w EU III i.. i...  rolleyes.gif
*


Tak, albo w Mrocznych Wiekach rolleyes.gif
Też nad tym myślałem, ale to już chyba trzeba traktować w kategorii żartu wink.gif Choć rzeczywiście myślałem o systemie podobnym do "growych", z CRT i tego typu rzeczami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

16 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej