Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Koszmar Frontu Wschodniego, z perspektywy szarego zołnierza...
     
Giovanni
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 249
Nr użytkownika: 9.443

Stopień akademicki: magister
Zawód: operator maszyn
 
 
post 1/10/2005, 14:24 Quote Post

Cytat z Killian H., Wojna i medycyna. Wspomnienia niemieckiego chirurga z frontu wschodniego:
„Podchodzę do łóżka dziewiętnastoletniego młodzieńca, który doznał licznych odmrożeń. Obie ręce, obie stopy- wygląda to strasznie. Wszystkie cztery kończyny są czarne i dotknięte martwica, wszystkie cztery trzeba amputować. Po twarzy chłopca ciekną łzy rozpaczy. Próbuje go pocieszać, na co on odpowiada z płaczem – jestem przecież rolnikiem, co ja teraz zrobię. Jak mam pracować bez rąk i nóg?”
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Arturo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 247
Nr użytkownika: 5.146

 
 
post 5/10/2005, 14:29 Quote Post

Wlaśnie koncze Towarzyszy broni (S. Hassel), dobrze sie czyta, ciekawy obraz spoleczenstwa i armii. Po tej ksiazce wspomnienia Sayera wydaja mi sie na troche wygladzone(lub Hassela przejaskrawione ale raczej ta pierwsza opcja mi bardziej podchodzi).

Jeszcze uwaga, w kazdych wspomnieniach frotowych (armii niemieckiej) pojawia sie obraz prostackiej, brutalnej, bezmyslnej zandarmerii. Oni naprawde ich(zandarmow) nienawidzili i bali sie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Arturo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 247
Nr użytkownika: 5.146

 
 
post 5/10/2005, 14:31 Quote Post

QUOTE(Giovanni @ 1/10/2005, 15:24)
Cytat z Killian H., Wojna i medycyna. Wspomnienia niemieckiego chirurga z frontu wschodniego:
*

Ciekawy obraz, od tej strony malo sie orientowalem w realiach. Polecam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Giovanni
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 249
Nr użytkownika: 9.443

Stopień akademicki: magister
Zawód: operator maszyn
 
 
post 5/10/2005, 19:17 Quote Post

Leon Degrell wyraża się o żandarmach pozytywnie- ich obecność, gdy porządkowali oni rozproszone po wydostaniu się z kotła Czerkaskiego jednostki, to wg niego oznaka że sytuacja jest już opanowana. Aż że nielubili ich zwykli żołnierze nie ma co się dziwić, ael mysle że i tak mimo sarkania zdawali sobie sprawę że gdyby nie zandarmi panowałby ogromny (jeszcze większy niż był) bałagan.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Jasnogród
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 754
Nr użytkownika: 50

 
 
post 5/10/2005, 19:30 Quote Post

Wspomnienia Słoweńca pochodzenia szwedzko-węgierskiego.
http://www.starwon.com.au/~korey/wakacyjne_spotkanie.htm
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Giovanni
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 249
Nr użytkownika: 9.443

Stopień akademicki: magister
Zawód: operator maszyn
 
 
post 6/10/2005, 15:42 Quote Post

A ktoś z was czytał jakąś monografię o karnych batalionach? Jestem ciekawy czy obaz z tego listu i książek Hassela jest prawdziwy czy przejaskrawiony. Ciekawe czy taka monografia została wogóle napisana, chodz o siłach zbrojnych III rzeszy tyle pisano że podejrzewam, że tak.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
micho190
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 53.794

jan kowalski
Stopień akademicki: magister
Zawód: handlowiec
 
 
post 18/02/2009, 12:53 Quote Post

Polecam książkę " Snajper na froncie wschodnim" Albrecht Wacker, tłumaczenie Jacek Falkowski. Dramatyczne opisy rzeczywistości bitewnej frontu wschodniego z punktu widzenia snajpera - czyli żołnierza znienawidzonego przez wroga ponad przeciętność...

Opisy działań wojennych z punktu widzenia strategicznego lub nawet taktycznego są raczej tłem , na pierwszy plan wysuwają się zdarzenia , emocje i dramat poszczególnych żołnierzy oraz związków taktycznych w których służyli, książka o której pamięta się długo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Domowik
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 598
Nr użytkownika: 20.450

T.
Stopień akademicki: prawie dr
Zawód: ...
 
 
post 18/02/2009, 15:05 Quote Post

Mam pytanie: czy wyszły drukiem jakieś wspomnienia Polaków (z Pomorza, Śląska, Mazur, etc.), którzy zostali siłą wcieleni do Wehrmachtu i walczyli na froncie wschodnim?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Lord Mich
 

Capitaine
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.783
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 22/02/2009, 13:06 Quote Post

QUOTE(Domowik @ 18/02/2009, 15:05)
Mam pytanie: czy wyszły drukiem jakieś wspomnienia Polaków (z Pomorza, Śląska, Mazur, etc.), którzy zostali siłą wcieleni do Wehrmachtu i walczyli na froncie wschodnim?
*


Czeslaw Knopp "Przez Stalingrad do Londynu" ale nie czytalem.
Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
arkadiuszniemczyk
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 45
Nr użytkownika: 21.567

arkadiusz
 
 
post 16/10/2009, 14:24 Quote Post

Ktoś się może orientuje czy po II wś ktoś prowadził wśród żołnierzy niemieckich badania psychologiczne którzy przeżyli koszmar frontu wschodniego?
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Richtie
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 56
Nr użytkownika: 56.428

 
 
post 27/08/2010, 22:05 Quote Post

QUOTE(Domowik @ 18/02/2009, 15:05)
Mam pytanie: czy wyszły drukiem jakieś wspomnienia Polaków (z Pomorza, Śląska, Mazur, etc.), którzy zostali siłą wcieleni do Wehrmachtu i walczyli na froncie wschodnim?
*



"Byłem Żołnierzem Wehrmachtu" - Dobrski Bolesław. Zdecydowanie jedne z najlepszych wspomnień z czasów II wś.

Sven Hassel to science fiction czyli historyczna fikcja. Nie wiem dlaczego mowa o jego ksiązkach na portalu historycznym.

Zapomniany żołnierz co prawda nosi pewne znamiona realizmu, ale stety niestety jest to także w dużej mierze fikcja. Ktoś napisał coś o wygładzeniu i mial racje. Wygładzone to, niezbyt realne i zbyt piękne aby było prawdziwe. Może to marzenia autora ? Może chciałby aby tak właśnie wyglądały jego wojenne doświadczenia ? Służba w elicie armii niemieckiej, ale nie w Waffen SS, romantyczna miłość z niemiecką dziewczyną na urlopie w Berlinie u rodziców zmarłego przyjaciela. . . oni w podberlińskim lesie, a w tle złowrogi nalot bombowy i bohaterska garstka fockewulfów, z ktorych nie wraca żaden, śmierć żołnierza filozofa nad Dnieprem, który nie moze uwierzyć ze umiera, kapitan Weisedrau, który nigdy nie służył w dywizji Grossdeutsland, Brzeźno w którym autor nie mógł być we wzmmiankowanym okresie. Ksiazka nie zawiera przede wszystkim zbyt wielu weryfikowalnych szczegółów w rodzaju nazwisk oficerów, nazw miejscowości, znanych wydarzeń co można nib y wytlumaczyc slabą znajomością języka niemieckiego. Niestety porównując ją z "Bylem żołnierzem Wehrmachtu", "przez piekło dla hitlera", "front wschodni" czy nawet "kto sieje wiatr" - wypada blado.

Temat "Sven Hassel" juz istnieje.
Moderator N_S


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 28/08/2010, 1:45
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
arkadiuszniemczyk
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 45
Nr użytkownika: 21.567

arkadiusz
 
 
post 28/11/2012, 19:32 Quote Post

Koszmarem było także życie w okopach podczas jesieni i zimy na stepach podczas wielotygodniowych stabilizacji się linii frontu. Koszmarna musiałabyć także dla Niemców (na pierwszej linii)w okopach kilkugodzinna nawała artyleryjska przygotowująca rosyjskie natarcie. Może ktoś wie jakie straty po takim przygotowaniu ponosili Niemcy i w jakim stopniu żolnierze byli zdolni do walki (chyba, że zdążyli opuścić okopy przed przygotowaniem artyleryjskim i wycofać się czasowo na drugą linię)?
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
czarny piotruś
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.727
Nr użytkownika: 77.765

 
 
post 29/11/2012, 9:50 Quote Post

W kwestii przetrzymania nawały artyleryjskiej w okopach to zależy od jakości owych okopów.Jeżeli są przygotowane zgodnie ze sztuką(ale nie zawsze takie sa)to jest to głównie problem natury psychicznej bo straty przeważnie są na możliwym do zaakceptowania poziomie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 18.681
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 29/11/2012, 12:27 Quote Post

QUOTE(czarny piotruś @ 29/11/2012, 9:50)
W kwestii przetrzymania nawały artyleryjskiej w okopach to zależy od jakości owych okopów.Jeżeli są przygotowane zgodnie ze sztuką(ale nie zawsze takie sa)to jest to głównie problem natury psychicznej bo straty przeważnie są na możliwym do zaakceptowania poziomie.
*


Pod koniec wojny ogień przygotowania artyleryjskiego ofensyw sowieckich był tak silny, że jedynym wyjściem było opuścić czasowo pozycje i obsadzić je ponownie tuż przed atakiem piechoty i czołgów. O ile to było możliwe, oczywiście. Czasem było.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
Marek Zak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.531
Nr użytkownika: 72.286

Marek Zak
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Pisarz
 
 
post 3/12/2012, 12:35 Quote Post

Czytam ,,Piekło na froncie wschodnim - Dzienniki niemieckiego żołnierza 1941-43", wydawnictwo RM. Porażające.
M.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2014 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej