Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
9 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wschodniopolska Republika Radziecka, wydzielone z historii alternatywnej
     
Polak z Litwy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 389
Nr użytkownika: 58.163

Jaroslaw
Stopień akademicki: Magister
Zawód: prawnik
 
 
post 3/05/2010, 16:35 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 3/05/2010, 10:52)
I bardzo proszę – napisz  wink.gif

Mogę wylozyc oryginalną wersją autentycznych materialow w języku rosyjskim. Lub to samo przetlumaczyc, tylko to zajmie czas.

26 sierpnia 1991 roku rząd RP uznał niepodległość Litwy, a zaledwie osiem dni później Litwini przystąpili do siłowej rozprawy z władzami „polskich” rejonów. Trudno chyba o bardziej spektakularną klęskę polskiej dyplomacji… Przykre…
I czytac cięzko... Ale wszystko to my "komunisci - wrogowie niepodleglej Litwy" przezylismy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 3/05/2010, 17:53 Quote Post

QUOTE(Polak z Litwy @ 3/05/2010, 16:35)
Mogę wylozyc oryginalną wersją autentycznych materialow w języku rosyjskim. Lub to samo przetlumaczyc, tylko to zajmie czas.


Jeśli chodzi o mnie, to może być po rosyjsku wink.gif

Rok 1988 przyniósł też ożywienie polskiego ruchu narodowego na Białorusi. Na Grodzieńszczyźnie powstało wówczas Polskie Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe im. Adama Mickiewicza, które 16 czerwca 1990 roku połączyło się z podobnymi stowarzyszeniami utworzonymi w Brześciu, Mińsku i Baranowiczach. W ten sposób powstał Związek Polaków na Białorusi. Na czele Związku, którego liczebność – według jego własnych danych – w krótkim czasie osiągnęła stan 25 tysięcy członków, stanął Tadeusz Gawin. Oto jak opisał on ów zjazd założycielski w swym dzienniku:

16 czerwca 1990, Grodno. Dzień Zjazdu to święto wszystkich Polaków w Republice. Podniosły nastrój. Wszystko zostało przemyślane do ostatniego szczegółu. To zasługa Stanisława Sienkiewicza. Natychmiast jednak zwrócono uwagę na poważne przeoczenie. Ponieważ nie znaleziono odpowiedniego zielonego materiału, nie uszyto więc flagi BSRR takiej samej wielkości jak flaga polska.
Rozpoczęły się obrady. Zebrani wysłuchali wystąpień marszałka Andrzeja Stelmachowskiego, księdza biskupa Zygmunta Kamińskiego, profesora Michasia Tkaczowa z Białoruskiego Frontu Narodowego. Szczególnie ciepło przyjęto wygłoszone po polsku wystąpienie zastępcy przewodniczącego Rady Najwyższej BSRR, Stanisława Szuszkiewicza. Po południu rozpoczęła się debata nad statutem. Widoczne było dążenie pewnych delegatów do wniesienia nieistotnych poprawek, wynikające z braku doświadczeń w pracy społecznej. Nie zostały one zaakceptowane.
Musiałem opuścić Zjazd, aby odprowadzić marszałka Stelmachowskiego w związku z jego wyjazdem. Byłem nieobecny podczas wyborów. Jak się potem dowiedziałem, wysunięto 5 kandydatur na stanowisko przewodniczącego ZPB, 3 kandydatów zrezygnowało. W czasie dyskusji z ostrą krytyką przeciwko mnie wystąpili Ryszard Kacynel, Stanisław Piełuć i Roman Ciereszkiewicz. Ten ostatni nie był delegatem na Zjazd. Powiedział, że to KGB i partia wyznaczyły mnie do kierowania organizacją i dzisiaj jest okazja, aby pozbawić mnie możliwości kierowania Związkiem. Gdybym był w tym momencie obecny, oczywiście natychmiast zrezygnowałbym z kandydowania. Rozumiem Ciereszkiewicza i nie winię go za to, jeśli było to jego własne zdanie, a nie inspirowane z boku. Sądzę jednak, że za tym wszystkim ktoś stoi. Na Zjeździe było ponad 400 delegatów. Wynik głosowania wykazał, że głosowali na mnie prawie wszyscy delegaci, 12 było przeciw, a 40 wstrzymało się od głosu.
Po pożegnaniu marszałka Stelmachowskiego, w drodze powrotnej z granicy zwróciłem się do księdza Kazimierza Świątka z prośbą, aby został wiceprezesem ZPB. Odpowiedział: „Nasze stanowiska w wielu sprawach są zbieżne, dlatego zgadzam się”. Mam nadzieję, że ksiądz Świątek pomoże nam zorganizować ścisłą współpracę z Kościołem na rzecz odbudowy polskości, spowoduje to przypływ do naszych szeregów ludzi stojących dotychczas z boku, że jego osoba wzmocni autorytet ZPB.”


Cały dziennik, a właściwie jego część obejmującą wydarzenia z roku 1990, znaleźć można tutaj:

http://kamunikat.fontel.net/pdf/knihi/gawin/gawin1990.pdf

Tadeusz Gawin obszernie opisuje tu swoje spotkania ze Stelmachowskim i Skubiszewskim oraz innymi przedstawicielami władz RP, a także najróżniejszych polskich instytucji i organizacji. Oczywiście, nie znamy szczegółów tychże rozmów, ale faktem jest, iż kontakty te były intensywne. ZPB utrzymywał też kontakty z innymi organizacjami polonijnymi, w tym ze Związkiem Polaków na Litwie.

I może jeszcze taki zapis:

15 października 1990, Mińsk. Pierwszy dzień urlopu. To już trzeci urlop, który wykorzystuję nie na wypoczynek, tylko na pracę społeczną. W konsulacie generalnym RP spotkałem się z ministrem spraw zagranicznych RP, prof. Krzysztofem Skubiszewskim. Niestety, rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Białorusi, Piotrem Krawczenką były źle przygotowane, nie doszło więc do podpisania umowy między stroną polską i białoruską. W okresie poprzedzającym wizytę współpracownicy ministra Skubiszewskiego byli w Mińsku i jako ZPB odbyliśmy z nimi rozmowy, lecz nie zakończyły się one żadnymi uzgodnieniami. W czasie gdy Białorusini na Białostocczyźnie na swoją działalność kulturalną dostają dotacje od państwa polskiego w wysokości 2 miliardów złotych, mają własną gazetę „Niwa” finansowaną przez Ministerstwo Kultury, a dzieci otrzymują bezpłatne podręczniki do nauki języka białoruskiego, władze białoruskie bezczelnie twierdzą, że Białorusinom w Polsce nikt nie pomaga, zatem umowa nie może zostać podpisana. [u]Krzysztof Skubiszewski i jego delegacja nie potrafili prowadzić dialogu z władzami Białorusi[/u[, chociaż mieli w ręku tak ważny atut – Polacy na Białorusi nie otrzymują od władz ani grosza na swoją działalność, a do założenia Stowarzyszenia doszło dopiero w sierpniu 1988.
Korzystając z okazji przeprowadziłem rozmowy z wiceprzewodniczącym Rady Najwyższej BSRR, Stanisławem Szuszkiewiczem, ministrem spraw zagranicznych, Piotrem Krawczenką i ministrem kultury i oświaty, Jaugienem Wojtowiczem.
U księdza prałata Kazimierza Świątka odbyła się dyskusja z ministrem Krawczenką, który w czasie spotkania na szczycie zarzucił księdzu, że ten polonizuje Białorusinów. Później, w czasie konferencji prasowej, dziennikarze towarzyszący ministrowi Skubiszewskiemu, podczas przeprowadzania ze mną wywiadu – przepraszając za zuchwałość – zapytali, czy to prawda, że jestem pułkownikiem NKWD.”


Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Polak z Litwy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 389
Nr użytkownika: 58.163

Jaroslaw
Stopień akademicki: Magister
Zawód: prawnik
 
 
post 6/05/2010, 17:49 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 3/05/2010, 17:53)
Jeśli chodzi o mnie, to może być po rosyjsku

W takim razie radzę poczytac tu
http://www.rusnauka.com/CCN/Politologia/6_koroteev.doc.htm

Tu duzo i przewaznie w sprawie 13 stycznia 1991, ale jest informacja i o losie "autonomistow".
http://www.proza.ru/2010/01/06/1101
Niestety, wylącznie po rosyjsku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 7/05/2010, 18:52 Quote Post

QUOTE(Polak z Litwy @ 6/05/2010, 17:49)
jest informacja i o losie "autonomistow".
http://www.proza.ru/2010/01/06/1101
Niestety, wylącznie po rosyjsku.


Chcąc ułatwić forumowiczom poszukiwania, wybrałem kluczowe z punku widzenia naszej dyskusji fragmenty:

22 января 1999 г.

ПОЛИТИЧЕСКИЙ СУДЕБНЫЙ ПРОЦЕСС “АВТОНОМИСТОВ”

Вчера в Вильнюсском окружном суде состоялось очередное заседание по т.н. Делу польских автономистов Шальчининского района. На нем выступил государственный обвинитель, прокурор Милюкас. Он запросил для подсудимых, обвиняющимся по статьям 67 и 70 УК ЛР (соответственно: вредительство и антигосударственная деятельность в антигосударственной организации) следующие наказания:
Алюкас Альфред - суммарно 7 лет колонии строгого режима.
Биланс Карл - суммарно 7 лет колонии строгого режима.
Куцевич Иван - суммарно 5 лет колонии строгого режима.
Юролайт Ян - суммарно 7 лет колонии строгого режима.
Янкелевич Леон - суммарно 7,5 лет колонии строгого режима.
Сегодня на данном суде выступили адвокаты всех подсудимых, которые единогласно просили полного оправдания своих подзащитных. В понедельник 25 января ожидаются выступления подсудимых с последним словом. После этого суд удалится для вынесения приговора, который ожидается в ближайшие недели. Возможно - это будет спектакулярно приурочено к 16 февраля, празднику восстановления государственной независимости Литвы.

26 марта 1999 г.

ПОЛИТИЧЕСКИЙ СУДЕБНЫЙ ПРОЦЕСС “АВТОНОМИСТОВ”

Сегодня, в пятницу, 26 марта состоялось предпоследнее заседание Вильнюсского окружного суда по т.н. делу польских “автономистов” из Шальчининского района. Было выслушано последнее слово одного, оставшегося, из подсудимых. После чего суд объявил перерыв до 2 апреля. Ровно через неделю, в 15.30 час., в здании названного суда прозвучит приговор суда в данном деле, которое, по всей видимости, закончится длительными сроками заключения для подсудимых - вплоть до 6 лет колонии строгого режима.

15 августа 1999 г.

ВЕРДИКТ В ПОЛИТИЧЕСКОМ СУДЕБНОМ ПРОЦЕССЕ “АВТОНОМИСТОВ”
Только что в Апелляционном суде Литвы объявлен окончательный вердикт по делу “Польских автономистов”: Л.Янкелевич - получил 3,5 года лишения свободы; Я. Юролайт - 3 года; остальные трое: А. Алюкас, К.Биланс, И.Куцевич - по 2 года лишения свободы, все с отбытием срока наказания в исправительно-трудовой колонии строгого режима. В зале суда, их не арестовали.

Декабрь 1999 г.

НАЗНАЧЕН СОСТАВ СУДЕБНОЙ КОЛЛЕГИИ

Назначен состав Коллегии Апелляционного суда ЛР с составе: БЕЛЬСКИС Альбинас (тел.658008), БЕВЕЯНАС Валдас, ГАРНЯЛЕНЕ Лайма (заведующая отделом по уголовным делам, тел.627491), - которые с 26 апреля по 4-7 июля 2000г. должны провести суд и рассмотреть апелляционные жалобы осуждённых в деле о январских 1991г. событиях в Вильнюсе.
Верховный суд ЛР значительно облегчил наказания осуждённым в деле польских автономистов и отменил всем, кроме Л. Янкелевича, тюремные наказания. Ему оставил два года колонии строгого режима, однако исполнение наказания в отношении Л. Янкелевича ещё не осуществляется.

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 8/05/2010, 8:37 Quote Post

QUOTE(Polak z Litwy @ 7/05/2010, 20:48)
Tak, wlasnie o to i chodzi. wink.gif


A mógłbyś napisać coś od siebie. Wspomniałeś w swoim czasie, że dobrze pamiętasz tamte wydarzenia. Ciekaw więc jestem Twoich własnych przeżyć wink.gif

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 31/05/2010, 19:19 Quote Post

Znalazłem coś ciekawego w interesującym nas temacie:

http://gryffit.blogspot.com/

Oto najciekawsze fragmenty:

Władze ZSRR z Michaiłem Gorbaczowem, sprzeciwiając się litewskim dążeniom niepodległościowym, wskazywały, że Litwa może być niezależna, ale w granicach sprzed II wojny światowej, a zatem bez Wileńszczyzny i Kłajpedy. Z tych też względów idea autonomii i popieranie Polaków było użyteczne politycznie dla władz ZSRR. Także koła nacjonalistyczne na Białorusi zabiegały o włączenie części lub całej Wileńszczyzny litewskiej do swojej republiki, co byłoby z punktu widzenia miejscowych Polaków lepszym rozwiązaniem niż utworzenie sztucznej geograficznie i historycznie granicy państwowej dzielącej obszar etnicznie polski.
Pomimo, że część nacjonalistów litewskich gotowa była za cenę niepodległości zaakceptować powrót do granic przedwojennych (Vytautas Landsbergis) to słabnięcie władzy i wreszcie rzeczywisty rozpad ZSRR oraz poparcie dla niepodległości Litwy przez część miejscowych Polaków, na co naciskały posolidarnościowe elity z Polski (Grzegorz Kostrzewa-Zorbas), spowodowało że budowa autonomii w pierwotnym kształcie przestała być realna.

Polacy skupieni w najstarszej (powstała przed Sąjūdisem) niezależnej organizacji na Litwie, Związku Polaków na Litwie(ZPL), jednoznacznie podczas I zjazdu poparli niepodległość Litwy: "Dobro Litwy jest naszym wspólnym celem! Za wolność Naszą i Waszą". Do autonomii prowadziły dwie drogi. Jedna we współpracy z Litwinami (autonomia od góry), którą poszedł ZPL i druga, realizowana oddolnie przez lokalnych działaczy wywodzących się z KPZR (Jan Ciechanowicz, Czesław Wysocki z Solecznik). Liderzy ZPL wiązali duże nadzieje na zapewnienie praw mniejszości polskiej od góry przez nowe władze litewskie, w czym utwierdziła ich uchwała parlamentu w Wilnie ze stycznia 1990 roku, w której zobowiązano rząd litewski do przygotowania projektu polskiej jednostki terytorialnej do 31 maja 1990 roku. Warzyły się w owym czasie losy całego ZSRR, a Litwa przygotowywała się do ogłoszenia niepodległości. Po deklaracji niepodległości 11 marca 1990 roku problem polski przestał mieć znaczenie i sprawę zaczęto przeciągać, by wreszcie nigdy uchwały nie zrealizować.

Po styczniowej uchwale parlamentu litewskiego polscy liderzy powołali Radę Koordynacyjną dla utworzenia polskiej jednostki terytorialnej w składzie Litwy, na bazie dwóch gmin (wileńskiej i solecznickiej). W skład Rady Koordynacyjnej wchodzili radni różnych szczebli — gminy, miasta, rejonu i deputowani republikańscy, a więc każdy z nich posiadał mandat społeczny. Z czasem licząca 60 osób Rada Koordynacyjna wyłoniła prezydium, w skład którego weszli deputowani do parlamentu Litwy.
Polski Kraj Narodowo-Terytorialny - polskojęzyczny okręg autonomiczny jednostronnie utworzony w ramach Litwy przez litewskich Polaków. Okręg obejmował ziemie odrywającej się od ZSRR Litwy, na których Polacy stanowili większość mieszkańców. Jego utworzenie obiecała specjalną uchwałą Rada Najwyższa Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, jednak po jej wystąpieniu ze Związku Radzieckiego zobowiązanie nie zostało zrealizowane. Polacy jednostronnie ogłosili utworzenie okręgu autonomicznego, jednak władze samorządowe zostały przez władze litewskie zlikwidowane i zastąpione zarządami komisarycznymi.

Do autonomii prowadziły dwie drogi. Jedna we współpracy z Litwinami (autonomia od góry), którą poszedł ZPL i druga, realizowana oddolnie przez lokalnych działaczy wywodzących się z KPZR (Jan Ciechanowicz,Czesław Wysocki z Solecznik).

Liderzy ZPL wiązali duże nadzieje na zapewnienie praw mniejszości polskiej od góry przez nowe władze litewskie, w czym utwierdziła ich uchwała parlamentu w Wilnie ze stycznia 1990 roku, w której zobowiązano rząd litewski do przygotowania projektu polskiej jednostki terytorialnej do31 maja 1990 roku. Warzyły się w owym czasie losy całego ZSRR, a Litwa przygotowywała się do ogłoszenia niepodległości. Po deklaracji niepodległości 11 marca 1990 roku problem polski przestał mieć znaczenie i sprawę zaczęto przeciągać, by wreszcie nigdy uchwały nie zrealizować.

Gdy 31 maja 1990 roku i minął termin na przedstawienie przez rząd litewski projektu polskiej jednostki terytorialnej Rada Koordynacyjna zorganizowała w krótkim czasie trzy zjazdy delegatów polskiej mniejszości w sprawie utworzenia polskiej jednostki terytorialnej w składzie Litwy. Zjazdy, w których uczestniczyło blisko 240 delegatów, odbywały się w Ejszyszkach,Jaworowie i Mościszkach, a do udziału w nich zapraszano litewskie władze i litewskie media.

W tym samym czasie kwestię polskiej autonomii podjął ZPL, a zarząd tej organizacji poparł we wrześniu ideę polskiego okręgu, który miałby jednak pozostać w składzie państwa litewskiego.

Ostatecznie polscy deputowani Wileńszczyzny na zjeździe w Ejszyszkach6 września 1990 roku jednogłośnie podjęli uchwałę o utworzeniu Polskiego Kraju Narodowo-Terytorialnego. Od tego dnia istnieć miała jednostka autonomiczna w składzie Litwy.

Polski region miał obejmować:
1. Gminę rejonową Wilno
2. Gmina rejonową Soleczniki
3. Gminą rejonową Święciany
4. miasto Podbrodzie
5. Starostwo Podbrodzie
6. Starostwo Maguny
7. Gminę rejonowa Troki
8. Starostwo Landwarów
9. Starostwo Połukniany
10. Starostwo Troki
11. Starostwo Stare Troki
12. Gminę rejonowa Szyrwinty
13. Starostwo Jawniuny

Siedzibą władz autonomicznych miała być położona centralnie Nowa Wilejka, obecnie wschodnia dzielnica Wilna z największym udziałem ludności polskiej. Terytorium autonomiczne miało obejmować obszar nie całej litewskiej Wileńszczyzny, ale tylko tej części, na której ludność polska stanowiła zdecydowaną większość, a zatem około 4 930 km²(uwzględniając rozszerzone granice Wilna) z ludnością 215 tys. mieszkańców, w tym 33 tys. Nowa Wilejka (dla porównania Luksemburgma powierzchnię 2 586 km² i ludność 470 tys. mieszkańców). Osoby deklarujące narodowość polską stanowiły na tym obszarze ponad 66%, ale ten wskaźnik zapewne by w sposób naturalny wzrastał, gdyby język polski stał się tu urzędowym lub jednym z urzędowych obok litewskiego a nawet białoruskiego.
Poza terytorium autonomicznym pozostawało samo Wilno, w którym Polacy w liczbie ponad 100 tys. stanowili 18-20% mieszkańców.
Przyjęto hymn terytorium, Rotę, i flagę biało-czerwoną. W istniejącym obecnie podziale administracyjnym Republiki Litewskiej na 10 okręgów (apskritis) polski okręg autonomiczny byłby średnią jednostką zarówno pod względem liczby ludności jak i powierzchni.

2 maja 1991 roku rady rejonów wileńskiego i sołecznickiego proklamowały Polski Rejon Narodowo-Terytorialny.

W oczekiwaniu na uznanie Polskiego Narodowo-Terytorialnego Kraju przez Radę Najwyższą Litwy, do której przesłano uchwałę i projekt ustawy o powołaniu jednostki autonomicznej, zarząd powierzono Radzie Koordynacyjnej.

Przeciwko autonomii stanęły murem elity litewskie wskazując na irredentę, zdradę i realizację scenariusza rozpisanego w Moskwie. Rząd i elity w Warszawie całkowicie popierał litewskie dążenia niepodległościowe zakładając, ze wdzięczniLitwini sami zechcą problemy polskiej mniejszości rozwiązać, a tymczasem polskie dążenia autonomiczne jedynie osłabiały litewski ruch niepodległościowy.

19 sierpnia w Moskwie doszło do próby komunistycznego puczu, został on poparty przez polskich komunistów na Litwie. Jego upadek oznaczał koniec planów utworzenia polskiego regionu autonomicznego.
3 września 1991 roku rejonowa rada sołecznicka odwołała przewodniczącego Czesława Wysockiego i jego zastępcę za poparcie puczu, jednak następnego dnia parlament Litwy rozwiązał samorządy terytorialne w polskojęzycznych rejonach i wprowadził zarząd komisaryczny w rejonie wileńskim i solecznickim. Polskim przywódcom wytoczono procesy karne i zwolniono z pracy. W tym czasie redakcje polskich czasopism włączono do litewskich, redakcję polską w telewizji litewskiej zastąpiono litewską itp. Korzystając z litewskiego zarządu komisarycznego w następnych latach w ramach reprywatyzacji przeprowadzono faktyczną kolonizację Wileńszczyzny, bowiem prawo litewskie zezwalało na zwrot ziemi upaństwowionej przez ZSRR w dowolnej części Litwy, a zatem wielu etnicznych Litwinów ziemię utraconą na przykład na Żmudzi odzyskało pod Wilnem (znacznie większej wartości).

Pozdrawiam
Wojciech Kempa
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Polak z Litwy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 389
Nr użytkownika: 58.163

Jaroslaw
Stopień akademicki: Magister
Zawód: prawnik
 
 
post 1/06/2010, 18:29 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 8/05/2010, 8:37)
QUOTE(Polak z Litwy @ 7/05/2010, 20:48)
Tak, wlasnie o to i chodzi. wink.gif


A mógłbyś napisać coś od siebie. Wspomniałeś w swoim czasie, że dobrze pamiętasz tamte wydarzenia. Ciekaw więc jestem Twoich własnych przeżyć wink.gif

Pozdrawiam
*


Zbyt dużo mam przeżyć smile.gif Dużo pisać trzeba. W takim razie trzeba będzie utworzyć nowy temat, ponieważ przeżycia nie są historia alternatywną. Mogę krótko powiedzieć, że kategorycznie nie poparłem niepodległości Litwy, chcialem, żeby ona pozostala w składzie ZSRR. Jako alternatywa, w skladzie ZSRR mogli pozostać "polskie rejony", w takim razie nie małem nic przeciwko niepodległosci Litwy. Lecz nas nie poparła ani Polska, ani władzy radzieckie, chociaż utworzenie Okręgu polskiego bylo całkiem realne w latach 1990-91. Prawie się udało!
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 1/06/2010, 20:16 Quote Post

QUOTE(Polak z Litwy @ 1/06/2010, 18:29)
Zbyt dużo mam przeżyć smile.gif Dużo pisać trzeba. W takim razie trzeba będzie utworzyć nowy temat, ponieważ przeżycia nie są historia alternatywną. Mogę krótko powiedzieć, że kategorycznie nie poparłem niepodległości Litwy, chcialem, żeby ona pozostala w składzie ZSRR. Jako alternatywa, w skladzie ZSRR mogli pozostać "polskie rejony", w takim razie nie małem nic przeciwko niepodległosci Litwy. Lecz nas nie poparła ani Polska, ani władzy radzieckie, chociaż utworzenie Okręgu polskiego bylo całkiem realne w latach 1990-91. Prawie się udało!


Ten wątek w zasadzie od początku nie pasuje do działu "historia alternatywna", jako że rozprawiamy o zdarzeniach, które jak najbardziej miały miejsce. Spróbuję zwrócić się do moderatora, aby go przeniósł. Natomiast bardzo proszę o podzielenie się z nami swoimi przeżyciami. Są to wydarzenia stanowczo zbyt mało w Polsce znane.

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 9.037
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 2/06/2010, 15:18 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 1/06/2010, 20:16)
Ten wątek w zasadzie od początku nie pasuje do działu "historia alternatywna", jako że rozprawiamy o zdarzeniach, które jak najbardziej miały miejsce. Spróbuję zwrócić się do moderatora, aby go przeniósł. Natomiast bardzo proszę o podzielenie się z nami swoimi przeżyciami. Są to wydarzenia stanowczo zbyt mało w Polsce znane.

Pozdrawiam
*


Dlatego, że zmieniliście jego pierwotny sens. Gdybyśmy szli tropem pierwszego posta, zgodnie z wolą założyciela tematu, temat idealnie pasowałby do historii alternatywnej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Polak z Litwy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 389
Nr użytkownika: 58.163

Jaroslaw
Stopień akademicki: Magister
Zawód: prawnik
 
 
post 2/06/2010, 16:06 Quote Post

QUOTE(Piegziu @ 2/06/2010, 15:18)
Dlatego, że zmieniliście jego pierwotny sens. Gdybyśmy szli tropem pierwszego posta, zgodnie z wolą założyciela tematu, temat idealnie pasowałby do historii alternatywnej.
*



Nic nie zmienilismy
Wyobraźmy sobie, że w głowach sekretarzy z KPZR powstaje pomysł utworzenia jakiejś jednostki dla Polaków. Moim zdaniem było to możliwe (znaczy się realne, nie tworzę historii fantastycznej), pamiętamy oddanie Krymu Ukraińcom, pewnie było wiecej takich inicjatyw.

Weźmy pod uwagę różne możliwości:
- czas - dzieje się to w czasie odwilży lub tuż przed rozpadem ZSRR;
- Wilno - jest po stronie polskiej, litewskiej albo wręcz podział miasta;
- ranga - SRR (status republiki, na przykład taki jak Litwy, Ukrainy czy Kazachstanu) lub ASRR (status republiki autonomicznej, tak jak Tatarska, Karelska czy Krymska); osobiście obstawiam SRR, bo ta republika składałaby się z części dwóch republik (Litwy i Białorusi), a ASRR musiałaby jakiejś podlegać;

Najważniejsze miasta w tej republice to Wilno(???), Grodno, Lida.

Jaka byłaby przyszłość tej republiki po rozpadzie ZSRR?

Dlaczego trzeba to wyobrazac? De-fakto ta jednostka byla zalozona i istniala na terenie Litwy wschodniej w latach 1990 - 91 (do wrzesnia 1991). Byla anektowana przez wladze Litwy. Cala historia (nie alternatywna).
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Polak z Litwy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 389
Nr użytkownika: 58.163

Jaroslaw
Stopień akademicki: Magister
Zawód: prawnik
 
 
post 2/06/2010, 16:34 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 1/06/2010, 20:16)
Natomiast bardzo proszę o podzielenie się z nami swoimi przeżyciami. Są to wydarzenia stanowczo zbyt mało w Polsce znane.
*


Do roku moze... 1988 na Litwie wcale nie bylo zadnego nacjonalizmu. Mieszkalem w Nowej Wilejce. Lat chyba do 8 wcale nie slyszalem na ulice litewskiego języka (tam do roku chyba 1985 prawie nie bylo Litwinow, teraz juz 25% (ale Polakow i teraz więcej - 33% wink.gif. My - mieszkancy Nowej Wilejki (i calej Litwy wschodniej - bylej częsci RP II) obcowalismy między sobą przewaznie w dwoch językach - rosyjskim i polskim. Wtedy nikt nas nie dzielil na narodowosci - Litwinow i NIELITWINOW (Polakow, Rosjan, Bialorusinow). Wszystzy bylismy po prostu ludzmi. Nikt nam nie zabranial rozmawiac w swoich językach. w roku chyba 1989 temu przyszedl koniec - z falą okrutnego litewskiego nacjonalizmu i haslami "Litwa - dla Litwinow". Nie oczekiwalismy od tego nic dobrego. Bylem wtedy zwyklym uczniem zwyklej radzieckiej (rosyjskiej) szkoly. Nie chcielismy mieszkac w tym - wylącznie dla Litwinow - panstwie. Na swojej (i juz nie swojej) ziemi. I wtedy... Jesli Litwa moze wyjsc ze skladu ZSRR dlaczego nam jest zabronione wyjsce ze skladu Litwy? Tak myslelismy. I prawie nam to się udalo.

Moze będą konkretne pytania?
Drugie pytanie, czy nie jest problemem dla Polaka z Polski gwara Polaka z Litwy?
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 2/06/2010, 21:46 Quote Post

QUOTE(Polak z Litwy @ 2/06/2010, 16:34)
Moze będą konkretne pytania?


Rozumiem, że byłeś wtedy młodym człowiekiem... Jak polska młodzież na Wileńsczyźnie zapatrywała się na to, co się dzieje? Czy powstawały jakieś polskie organizacje młodzieżowe?

I jeszcze - jak Polacy na Wileńsczyźnie reagowali na procesy przywódców ruchu na rzecz autonomii? Czy były jakieś protesty?

QUOTE(Polak z Litwy @ 2/06/2010, 16:34)
Drugie pytanie, czy nie jest problemem dla Polaka z Polski gwara Polaka z Litwy?


Mogę mówić tylko za siebie, ale mi osobiście żadna gwara nie przeszkadza. Pochodzę z drugiego krańca Polski, z Górnego Śląska. Myślę, że Ślązacy przed dziewięćdziesięciu laty znaleźli się w podobnym położeniu... Gdy rodziła się II Rzeczpospolita, punktem odniesienia dla jej twórców była Polska przedrozbiorowa. I oto nagle na Śląsku, który wszak nie był przed rozbiorami związany z Polską, podniósł się krzyk, że tu też są Polacy. Dla wielu Polaków było to wówczas zaskoczeniem. Tak samo i my dwadzieścia lat temu zostaliśmy zaskoczeni waszym istnieniem.

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 14/06/2010, 15:21 Quote Post

Uznałem, że warto niniejszy wątek uzupełnić o poniższy wpis Arnolda:

QUOTE(arnold @ 30/04/2010, 19:50)
Ja mam z Grodzieńszczyzny wyniki spisu powszechnego z roku 1959 czyli już po tzw. drugiej repatriacji. Wyglądały one następująco

Raduń Polacy 25 842 Białorusini 1705
Woronowo Polacy 16 117 Białorusini 1342
Lida Polacy 40 117 Białorusini 22 048
Szczuczyn Polacy 19 032 Białorusini 14 781
Wasiliszki Polacy 16 436 Białorusini 15 648
Grodno Polacy 50 159 Białorusini 51 570
Iwie Polacy 12 877 Białorusini 16 552
Wołożyn Polacy 14 063 Białorusini 21 652
Wołkowysk Polacy 21 924 Białorusini 32 140
Zelwa Polacy 11 175 Białorusini 26 001

W tych dziesięciu rejonach tworzących jednolity układ przestrzenny przylegający do granicy białorusko-litewskiej zamieszkiwało 492 393 osoby, w tym Polaków 227 802, Białorusinów 203 439, Rosjan 46 561 oraz innych narodowości 14 591.
Do obwodu grodzieńskiego przylegał obwód mołodeczański później zlikwidowany. Jak wykazał spis w 7 rejonach tego obwodu ludność polska dominowała

Iwieniec Polacy 27 529 Białorusini 7830
Świr Polacy 20 898 Białorusini 6320
Ostrowiec Polacy 17 966 Białorusini 6831
Widze Polacy 9468 Białorusini 5176
Postawy Polacy 18 912 Białorusini 17 173
Brasław Polacy 14 873 Białorusini 14 482
Duniłowicze Polacy 13 857 Białorusini 14 024

W wymienionych siedmiu rejonach obwodu mołodeczańskiego w 1959 roku mieszkało 221 595 osób, w tym 123 112 Polaków, 72 227 Białorusinów, 19 976 Rosjan i 6280 innej narodowości.
Po podsumowaniu danych narodowościowych z dziesięciu rejonów obwodu grodzieńskiego oraz siedmiu rejonów obwodu mołodeczańskiego uzyskano następujące rezultaty; liczba ludności całego wydzielonego regionu 713 988 osób, w tym mieszkańców narodowości polskiej 350 914, białoruskiej 275 666, rosyjskiej 66 537 oraz pozostałej 20 871. Na tym terenie w okresie międzywojennym zdecydowanie przeważała ludność polska wyznania rzymskokatolickiego. Po stratach wojennych oraz masowej repatriacji do Polski obszar ten stracił jednolicie polski charakter. Niemniej, jeszcze w 1959 roku Polacy mieli wyraźną przewagę nad ludnością białoruską.
Z kolei po stronie litewskiej

Miasto Wilno Polacy 47 226 Litwini 79 363 Rosjanie 69 416 Białorusini 14 686 Żydzi 16 354 Inni 9033
Rejon wileński Polacy 64 467 Litwini 5546  Rosjanie 7156 Białorusini 2004 Żydzi 131 Inni 960
Rejon solecznicki Polacy 37 182 Litwini 2918 Rosjanie 2115 Białorusini 1048 Żydzi 38 Inni 367
Rejon trocki Polacy 23 906 Litwini 24 332 Rosjanie 5103 Białorusini 1789 Żydzi 127 Inni 866
Rejon święciański Polacy 14 204 Litwini 18 158 Rosjanie 5901 Białorusini 844 Żydzi 184 Inni 538
*

 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
Polak z Litwy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 389
Nr użytkownika: 58.163

Jaroslaw
Stopień akademicki: Magister
Zawód: prawnik
 
 
post 16/06/2010, 20:32 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 2/06/2010, 21:46)
QUOTE(Polak z Litwy @ 2/06/2010, 16:34)
Moze będą konkretne pytania?


Rozumiem, że byłeś wtedy młodym człowiekiem... Jak polska młodzież na Wileńsczyźnie zapatrywała się na to, co się dzieje? Czy powstawały jakieś polskie organizacje młodzieżowe?


Witam!

Na ile pamiętam, polskie organizacje młodzieżowe nie powstawały.

I jeszcze - jak Polacy na Wileńsczyźnie reagowali na procesy przywódców ruchu na rzecz autonomii? Czy były jakieś protesty?
Były protesty litewskich Polakow przeciwko powstania panstwa Litewskiego w granicach 1941. Przeciwko powstania panstwa Litewskiego w granicach 1939 roku (gdyby Kraj Wilenski pozostal w skladzie ZSRR) protestow nie bylo.
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 26/08/2010, 14:50 Quote Post

W świetle spisu powszechnego, przeprowadzonego w roku 1989, na Białorusi mieszkało wówczas 417,7 tys. Polaków. Więcej na temat rozmieszczenia ludności polskiej na Białorusi na podstawie spisu znaleźć możemy tutaj:

http://kresy24.pl/showArticles/article_id/64/

Pozwolę sobie przedstawić fragment rzeczonego tekstu:

„Dane statystyczne rejonów (powiatów) kompaktowo usytuowanych w obrębie „pasa polskiego”, w odniesieniu do udziału mieszkańców narodowości polskiej, według powszechnego spisu ludności w ZSSR w roku 1989 były następujące:

W części Obwodu Grodzieńskiego (obejmuje część dawnych powiatów przedwojennej Białostocczyzny, Nowogródczyzny i Wileńszczyzny):

rejon grodzieński (bez miasta Grodna, w którym Polaków jest około 100 tys. na około 350 tysięcy mieszkańców): liczba Polaków – 87.281, czyli 25,7 proc. ogółu mieszkańców (w całym Obwodzie Grodzieńskim, przyległym do granicy z RL - 301 tys. Polaków, czyli 25,9 proc.)
rejon mostowski: 9.295, tj. 22,1 proc.
rejon zelwieński: 7.552, tj. 26,8 proc.
rejon wołkowyski: 22.774, tj. 29,3 proc.
rejon świsłocki: 6.172, tj. 21,4 proc.
rejon szczuczyński: 34.121, tj. 38,6 proc.
rejon woronowski: 32.072, tj. 82,9 proc. (rejon ten sąsiaduje „przez granicę” z litewskim rejonem solecznickim)
rejon lidzki: 56.522, tj. 40,2 proc.
rejon iwjewski: 11.603, tj. 28,2 proc.
rejon oszmiański: 5.223, tj. 20,6 proc.
rejon ostrowiecki: 5.221, tj. 17,5 proc.
rejon zdzięciolski – 5.945, tj. 14,1 proc. (obecnie Dziatłowo)

W części obwodu Witebskiego (włączono do niego przedwojenne powiaty północno wschodniej Wileńszczyzny):

rejon brasławski: 9.862, tj. 27,6 proc.
rejon głębocki: 4.024, tj. 7,7 proc.
rejon postawski: 3.667, tj. 7,3 proc.
rejon miorski: 1.267, tj. 3,8 proc.
rejon dokszycki: 1.108, tj. 3,0 proc.
rejon szarkowszczyzna: 750, tj. 3,0 proc.

Poza zwartym (kompaktowym) „pasem” większe skupiska polskie znajdują się w rejonie mińskim - 19.926 (11,4 proc.), Mińsk-miasto - ok. 30.000, rejon stołpecki – 12.930 (26 proc.), rejon wołożyński – 5.850 (10,9 proc.). Pozostałe rejony na zachodzie RB wykazują nieznaczny odsetek Polaków. Nie ma natomiast ani jednego rejonu, łącznie ze wschodnimi (przedwojenna BSSR, gdzie w latach 30-ch XX wieku dokonano zbrodniczej depolonizacji blisko 300 tys. Polaków), gdzie spis nie wykazałby ich istnienia.

Łączna liczba Polaków w „białoruskiej” części „pasa polskiego” to 320.928 osób niewątpliwie narodowości polskiej. Liczbę tę, z uwagi na politykę spisową, należałoby w rejonach północno - wschodnich obwodu powiększyć o szacunkową wielkość około 30 tys., co dawałoby łącznie około 360 tysięcy Polaków w „białoruskiej” części „pasa polskiego”.”


Dalej autor prezentuje „stan posiadania” Polaków po litewskiej stronie „pasa polskiego”:

„Dane statystycznego rozmieszczenia obszarowego i liczbowego ludności polskiej w rejonach objętych „litewską” częścią „polskiego pasa”, według ustaleń dla roku 2002:

Rejony (powiaty - gminy) wzdłuż pogranicza z RB:

Okręg (województwo) Olita (Alytaus): ogółem mieszkańców – 187.769, Polaków – 3.936 w powiatach (rejonach): Olita, Druskieniki, Łoździeje, Orany.

Okręg (województwo) Wileński: ogółem mieszkańców – 850.064, Polaków – 216.012, w powiatach (rejonach):
miasto Wilno: Polaków – 104.446
Elektrinai: 28.926, Polaków – 2.177
rejon Solecznicki: 39.282, Polaków – 31.223
rejon Szyrwincki: 20.207, Polaków – 2.019
rejon Święciański: 33.135, Polaków – 9.089
rejon Trocki: 37.376, Polaków – 12.403
rejon Wileński: 88.586, Polaków – 54.322

Okręg Uciański (Utenos): ogółem mieszkańców - 185.962, Polaków - 8.428, w powiatach (rejonach) przygranicznych:
Visaginas: 29.554, Polaków – 2.541
Onikszty: 35.066, Polaków - 121 (obszar przedwojennej Litwy)
Ignalina: 23.018, Polaków – 1.908
Mocieje (Motetu): 25.387, Polaków – 2.053 (obszar przedwojennej Litwy)
Uciana: 50.111, Polaków - 287 (obszar przedwojennej Litwy)
Jeziorosy (Zarasai): 22.826, Polaków – 1.518

Łącznie w obrębie „litewskiego” „pasa polskiego” do dnia dzisiejszego mieszka: 228.376 Polaków. Liczbę tę szacunkowo można powiększyć do co najmniej 240.000.”


Odmienne wielkości w kwestii liczby i rozmieszczenia Polaków na Białorusi wynikają ze spisu przeprowadzonego w roku 1999. Wedle tegoż spisu liczba Polaków na Białorusi spaść miała do 396,0 tys. osób. Omówienie wyników tego spisu znaleźć możemy z kolei tutaj:

http://www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=pwko01

W rzeczonym artykule możemy przeczytać:

„Zrealizowany spis w 1999 r. wykazał jedynie 396,0 tys. Polaków, czyli o 22,0 tys. mniej niż w 1989 r. Trudno ocenić wiarygodność spisu. Niewątpliwie były pewne naciski o charakterze psychologicznym, aby ludność żyjąca na styku narodowości polskiej i białoruskiej deklarowała narodowość niepolską. Mogło to wpływać na końcowe rezultaty spisu. Pomimo tego podanie przed urzędnikiem spisowym narodowości polskiej nie przynosiło za sobą sankcji prawnych, czy administracyjnych. Osoba o w pełni zdeklarowanej narodowości bez obawy mogła przyznać się do polskości. [...] Nie wnikając w wiarygodność spisu, co jest zadaniem niezmiernie skomplikowanym, należy go w pełni przedstawić. Stanowi on bowiem jedyną skwantyfikowaną podstawę statystyczną do analizy interpretacyjnej.”

Dalej mamy kilka zestawień; na początek liczbę ludności polskiej według obwodów:

Miasto Mińsk – 17 tys. z 1.680 tys. (1%)
Obwód Brześć – 27 tysięcy z 1.485 tys. (1,8%)
Obwód Witebsk – 21 tysięcy z 1.377 tys. (1,5%)
Obwód Homel – 4 tysiące z 1.545 tys. (0,3%)
Obwód Grodno – 294 tysiące z 1.185 tys. (24,8%)
Obwód Mińsk – 30 tysięcy z 1.559 tys. (1,9%)
Obwód Mohylew – 3 tysiące z 1.214 tys. (0,2%)

Konkluzja jest następująca:

„Z wyjątkiem obwodu grodzieńskiego, gdzie Polacy według spisu stanowią 1/4 ogólnego zaludnienia, w pozostałych obwodach udział ludności polskiej jest znikomy. Z tego względu celowym wydaje się zaprezentowanie sytuacji narodowościowo-językowej w obwodzie grodzieńskim, położonym w bezpośrednim sąsiedztwie granicy polskiej i litewskiej.”

Dalej mamy kolejne zestawienie – Struktura narodowościowo-językowa ludności w obwodzie grodzieńskim. Zajmijmy się w tym miejscu wyłącznie kwestią narodowości mieszkańców obwodu grodzieńskiego:

Białorusini – 738.216
Polacy – 294.090
Rosjanie – 119.200
Ukraińcy – 21.166
Litwini – 2.964
Żydzi – 937
Inni – 8.605

Z kolei mamy omówione dwa rejony, w których Polacy stanowią większość ludności:

Rejon woronowski

Polacy – 31.212
Białorusini – 3.963
Rosjanie – 1.234
Litwini – 716
Ukraińcy – 238
Żydzi – 5
Inni – 253

Ogółem – 37.612

Rejon szczuczyński

Polacy – 31.072
Białorusini – 25.281
Rosjanie – 3.981
Ukraińcy – 887
Litwini – 35
Żydzi – 18
Inni – 242

Ogółem – 61.516

Tak więc Polacy stanowili, w świetle omawianego spisu, 83% mieszkańców rejonu woronowskiego i 55,5% mieszkańców rejonu szczuczyńskiego. Polacy stanowili nadto 42,1% mieszkańców rejonu lidzkiego, 40,1% - rejonu grodzieńskiego, 28,5% - rejonu iwieńskiego, 28,2% - rejonu wołkowyskiego i 25% - rejonu zelwieńskiego. W pozostałych rejonach obwodu grodzieńskiego odsetek Polaków miał być niższy aniżeli 20%.

W samym Grodnie, liczącym 317.366 mieszkańców, struktura narodowościowa przedstawiała się następująco:

Białorusini – 197.719 (62,3%)
Polacy – 78.707 (24,8%)
Rosjanie – 31.736 (10,1%)
Ukraińcy – 5.712 (1,8%)
Żydzi – 1.269 (0,4%)
Litwini – 634 (0,2%)
Tatarzy – 634 (0,2%)
Inni – 1.269 (0,4%)

Inaczej rzecz się przedstawia wedle danych kościelnych...

Jak wynika z informacji zamieszczonej w wikipedii, obecnie na Białorusi katolicy wyznania rzymskokatolickiego liczą 1.402.605 wiernych (archidiecezja Mińsko-Mohylewska – 610.490, diecezja Pińska – 50.115, diecezja Grodzieńska – 591.000, diecezja Witebska –151.000), co daje ok. 14,5% społeczeństwa Białorusi. W 619 parafiach pracuje w sumie 407 księży, z których 168 to cudzoziemcy (w tym 161 z Polski).

Nieco inne wielkości, co ciekawe - znacząco mniejsze, prezentują źródła kościelne. W 1997 roku Annuario Pontificio, w oparciu o dane pochodzące od biskupów, liczbę katolików na Białorusi określiło na 1.240 tysięcy.

Przeprowadzone w 2003 r. badania socjologiczne, które objęły 43 parafie, czyli 12 proc. ich ogólnej liczby, a w nich 860 osób w różnym wieku, poczynając od mających 12 lat, wykazały, że 63 proc. katolików na Białorusi uważa się za Polaków. W diecezji grodzieńskiej odsetek ten wynosi 80 proc., w pińskiej - 70 proc., w witebskiej - 57 proc., a w archidiecezji mińsko-mohylewskiej - 35 procent. Aż 82 proc. katolików podało, że ma pochodzenie polskie, w tym 66 proc. pochodzi z rodzin całkowicie polskich, a 16 proc. z mieszanych. Tylko 18 proc. pochodzi z rodzin niepolskich. Największy odsetek katolików polskiego pochodzenia, bo 95 proc., jest w diecezji grodzieńskiej, a najmniejszy w archidiecezji mińsko-mohylewskiej, bo 73 procent.

Pozdrawiam
Wojciech Kempa
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

9 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej