Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Patton w Czechach
     
odkrywca
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 6.195

Zawód: poszukiwacz
 
 
post 26/05/2005, 8:51 Quote Post

Witam
Czy ktoś z uczestników forum mogł by wskazać żródła gdzie mogą byc opisane ruchy armi Pattona w 1945 roku na terenie Czech. chodzi mi przede wszystkim o informacje o miejscach polozonych najblizej polskiej granicy? Moze znacie opisujace ten epizod lub odpowioednie strony internetowe
pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
macias
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 200
Nr użytkownika: 7.060

Zawód: uczen
 
 
post 5/06/2005, 13:12 Quote Post

Czytalem ciekawy artykul na temat wydarzen w Pradze przy koncu wojny, poruszajacy m.in. ewentualna pomoc gen. Pattona dla Pragi. MOże ci się przyda. POLITYKA-wydanie specjalne - Tajemnice Końca Wojny.

(Edit.ortogr.)

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 5/06/2005, 15:24
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Sznur
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 229
Nr użytkownika: 8.005

Stopień akademicki: absolwent
Zawód: uczen
 
 
post 30/08/2005, 14:28 Quote Post

QUOTE(odkrywca @ 26/05/2005, 10:51)
chodzi mi przede wszystkim o informacje o miejscach polozonych najblizej polskiej granicy?
pozdrawiam
*



Blisko polskiej granicy? Amerykanie doszli do Pilzna (chyba zajęli też Karlove Vary) i stacjonowali tam (podobno) przez kilka miesięcy. Podobno do kontrolowanych przez Amerykanów rejonów Czech uciekało z Polski tygodniowo 300 osób (maj - czerwiec 1945).

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
CZECZOS
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 198
Nr użytkownika: 12.027

zastrzezone
Zawód: Student UWr
 
 
post 24/01/2006, 11:55 Quote Post

Doszli tylko do Pilzna, bo Rosjanie nie zgodzili się żeby poszli dalej. Patton ze swoimi oddziałami doszedłby szybciej do Pragi niż Koniew. Eisenhower nawet wysłał depeszę do dowództwa radzieckiego, że chcą zająć stolicę Czech, ale odpowiedź ze strony Rosjan była negatywna. Z tego co mi wiadomo to na stronę Amerykańską przechodzili żołnierze ROA, ale większość z nich została wydana stronie Radzieckiej. Sam Własow wpadł w ręce Rosjan.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
mate21
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 828
Nr użytkownika: 17.255

Zawód: poszukiwacz prawdy
 
 
post 6/05/2006, 12:44 Quote Post

w jednym z programów "Sensacje XX wieku" pan Wołoszański opisuje jak płk. Duboise z armii Pattona, przekroczył ustaloną przez aliantów linię i doszedł aż do polskiej granicy z Czechami. Działanie to było uzgodnione z dowódzstwem amerykańskim.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
artur1944
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 160
Nr użytkownika: 15.305

 
 
post 6/05/2006, 12:54 Quote Post

QUOTE
Czytalem ciekawy artykul na temat wydarzen w Pradze przy koncu wojny, poruszajacy m.in. ewentualna pomoc gen. Pattona dla Pragi. MOże ci się przyda. POLITYKA-wydanie specjalne - Tajemnice Końca Wojny.


A czy jest gdzieś na necie tekst tego artykułu?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Jakubauskas
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 14
Nr użytkownika: 18.039

Der Mann
Stopień akademicki: mgr
Zawód: urzêdnik
 
 
post 20/05/2006, 17:55 Quote Post

ja mam pytanie dotyczące szlaku bojowego 3 Armii Pattona a w szczególności jego niemieckiego epizodu i uwalniania obozów koncentracyjnych. Słyszałem, że Patton rozpłakał się gdy zobaczył obóz w Gotha uwolniony przez jego żołnierzy.

czy macie na ten temat więcej informacji? confused1.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
saperka
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.020
Nr użytkownika: 18.428

jan stopa
Zawód: badacz
 
 
post 22/03/2008, 16:38 Quote Post

Mam pytanie,czy ktoś się spotkał z zagadnieniem,jakie siły Pattona (ilość czołgow) brala udzial i jakie były straty marszowe?Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
shrek63
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 684
Nr użytkownika: 39.121

Zawód: urzedas
 
 
post 23/03/2008, 21:31 Quote Post

Jestem szczęśliwym posiadaczem jego ksiązki-pamietnika "Wojna-jak ją poznałem" (wyd. MON - 1989), ale gdybym uwierzył w te liczby...

cytat :
"ostateczna liczba strat na dzień 8.05.1945 r. :
Nieprzyjaciel :
- zabitych 144500; rannych 386200; jeńców 956000; ogółem 1486700;
- cz.średnie 1529; cz. "Pantera" i "Tygrys" 858; działa 3454;

3 Armia :
- zabitych 21441; rannych 99224; zaginionych 16200; ogółem 136865;
- straty niebojowe 111562;
- cz.lekkie 308; cz.średnie 949; działa 175"

nie bardzo wiem co o tym sądzic, ale czytając tę książkę, dochodziłem do wniosku, że Geroge'a S.Pattona ponosiła chwilami fantazja.
Nota bene mam także wspomnienia Bradley'a, ktory przeciez był jego przełozonym, i choc cały czas wypowiada się o Pattonie bardzo ciepło, to daje do zrozumienia, że często go ponosiło.

QUOTE
pan Wołoszański opisuje jak płk. Duboise z armii Pattona, przekroczył ustaloną przez aliantów linię i doszedł aż do polskiej granicy z Czechami. Działanie to było uzgodnione z dowódzstwem amerykańskim.

6 maja 1945 roku o godz. 11.00, grupa bojowa 16 Dyw.Pancernej, dowodzona przez płk.C.H.Noble'a wkroczyła do Pilzna. Inne jednostki wkroczyły do Kasejovic i aż po Becice. Dalej zabroniono się Pattonowi posuwać. Zrobił to osobiście Bradley z polecenia Eisenhowera, i pilnowano Pattona, bo ten miał "duszę kawalerzysty", miał problemy ze słuchaniem rozkazów...
Od przyszłej granicy polsko-czeskiej dzieliło Pattona jeszcze sporo kilometrów, a do granicy polsko-czeskiej z 1938 roku...
Byłbym raczej ostrozny przy wierze w "sensacje XX wieku"
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
orz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 293
Nr użytkownika: 2.201

 
 
post 4/05/2008, 19:12 Quote Post

W okolice Karlowych Warów trafiłem kiedy można było przejść przez most do Amerykanów ale ja udałem się do domu do Kraju.Miałem wiele szczęścia,że nie musiałem póżniej żałowac tej decyzji.Wierzę w skuteczność modlitwy Rodziców.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Krzysztof Grodzicki
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 601
Nr użytkownika: 16.298

S.K
Zawód: uczen
 
 
post 6/06/2008, 10:48 Quote Post

A ja słyszałem, że Amerykanie na chwilę byli w rej. Karpacza confused1.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 6/06/2008, 14:03 Quote Post

QUOTE(Krzysztof Grodzicki @ 6/06/2008, 11:48)
A ja słyszałem, że Amerykanie na chwilę byli w rej. Karpacza confused1.gif
*


Nie Karpacza, a Świeradowa. Też o tym słyszałem, ale podobno to bzdura. Niestety nigdy się tą sprawą zbytnio nie zainteresowałem.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
shrek63
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 684
Nr użytkownika: 39.121

Zawód: urzedas
 
 
post 7/06/2008, 13:04 Quote Post

Pzeglądałem ponownie mapy sztabowe 3 Armii, oraz apiski Pattona... w żadnym z tych źródeł nie ma słowa o tym, aby, jakiekolwiek, regularne oddziały armii amerykańskiej, wkroczyły na tereny Dolnego Śląska.
Rozkaz Eisenhowera dla Pattona był ściśle przestrzegany, bowiem Patton bardzo chciał dalej maszerować, najpierw na Pragę, a potem w kierunku Kotliny Kłodzkiej. Ale Bradley wiele razy powstrzymywał Pattona od kroków anty-sowieckich.
Jedynym wytłumaczeniem dla obecności Jankesów w tamtych rejonach, może być kwestią rozpoznania strategicznego, czyli grup Rangersów, ale one mogły byc tam wysłane tylko przez D-cę Grupy Armii, czyli Bradleya, i, zapewne, nie pochodzily one z komponentu rozpoznawczego 3 Armii, tylko, bezpośrednio, z odwodu 21 GA. Inną kwestią tlumaczącą takie wypadki, to lotnicy amerykańscy... jak mnie pamięć nie myli, w tych miesiącach, nad Czechami i Dolnym Śląskiem, operowało bardzo dużo samolotów, głównie amerykańskich, przy czym Flak strącił też ich sporo. Wielu członków załóg tych samolotów starało sie przedostać do "swoich"...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Dziki_Rosół
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 127
Nr użytkownika: 75.807

maciej wierzbicki
 
 
post 4/05/2012, 9:14 Quote Post

QUOTE(shrek63 @ 7/06/2008, 13:04)
Pzeglądałem ponownie mapy sztabowe 3 Armii, oraz apiski Pattona... w żadnym z tych źródeł nie ma słowa o tym, aby, jakiekolwiek, regularne oddziały armii amerykańskiej, wkroczyły na tereny Dolnego Śląska.
Rozkaz Eisenhowera dla Pattona był ściśle przestrzegany, bowiem Patton bardzo chciał dalej maszerować, najpierw na Pragę, a potem w kierunku Kotliny Kłodzkiej. Ale Bradley wiele razy powstrzymywał Pattona od kroków anty-sowieckich.
Jedynym wytłumaczeniem dla obecności Jankesów w tamtych rejonach, może być kwestią rozpoznania strategicznego, czyli grup Rangersów, ale one mogły byc tam wysłane tylko przez D-cę Grupy Armii, czyli Bradleya, i, zapewne, nie pochodzily one z komponentu rozpoznawczego 3 Armii, tylko, bezpośrednio, z odwodu 21 GA. Inną kwestią tlumaczącą takie wypadki, to lotnicy amerykańscy... jak mnie pamięć nie myli, w tych miesiącach, nad Czechami i Dolnym Śląskiem, operowało bardzo dużo samolotów, głównie amerykańskich, przy czym Flak strącił też ich sporo. Wielu członków załóg tych samolotów starało sie przedostać do "swoich"...
*




być może to byli lotnicy, byłoby to porawdopodobne ale zastanawia mnie czy przypadkiem nie była to jedna z grup z programu ALSOS ? i Sowieci i Alianci Zachodni polowali na naukowców Niemieckich oraz na dokumentację itp. możliwe że któraś z grup dokonała rajdu w ten rejon celem przejęcia bądź zbadania czegoś smile.gif to tylko moja luźna sugestia
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Gandalf de Grey
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 492
Nr użytkownika: 10.578

 
 
post 11/05/2012, 23:21 Quote Post

Polecam Jerzy £ojek, Kalendarz Historyczny, polemiczna historia Polski, Warszawa 1994, s. 543 - 290 Szosa pod Swieradowem.
"Chwila wspomnien autora niniejszego zbioru. W 1949 r. widzialem po raz pierwszy asfaltowa szose pod uzdrowiskiem Swieradow na pograniczu Gor Izerskich i pasma Karkonoszy, wiodaca od czeskiego Jabloneca w strone Szklarskiej Poreby przez Swieradow, ku miejscowosci Gryfow Slaski w Polsce od 1945 a praktycznie od 1947 r. Nawierzchnia szosy byla wtedy potwornie zdarta. Mieszkaniec tego rejonu (tzw autochton) zapytane o przyczyne tych zniszczen, wyjasnil: - Bo tedy szly czolgi. Sowieckie? Skadze. Amerykanskie. przyszly z Czech przez gory; bylo ich tutaj kilkadzesiat. Ze dwa dni tutaj byli, potem wycofali sie z powrotem....

Mysle, ze £ojkowi mozna wierzyc co widzial. Mysle, ze ten autochton tez wiedzial co mowi, bo nigdzie nie slyszalem aby gdzies w tym rejonie w tym czasie byly sowieckie czolgi... ale moge sie mylic.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej