Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
193 Strony « < 24 25 26 27 28 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Husaria, XVI-XVII wiek
     
Radosław Sikora
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.948
Nr użytkownika: 1.484

Radoslaw Sikora
Stopień akademicki: dr
 
 
post 14/11/2006, 15:01 Quote Post

QUOTE(Gaweł II @ 14/11/2006, 11:34)
Witam serdecznie!
Po lekturze opisu (na forum Husaria) wyprawy Sobieskiego na czambuły w roku 1672 mam kilka pytań do autora. Czy mogę liczyć na odpowiedź?
*



Czy to pytanie do mnie? Nie jestem pewien, bo na tym forum nie udzielałam się w tym temacie. Z drugiej strony pisałem o tej wyprawie na stronie http://www.husaria.jest.pl/tatar.html
W każdym razie, w miarę możliwości i wolnego czasu (którym niestety nie zawsze dysponuję) postaram się odpowiadać na ewentualne pytania kierowane do mnie.
pozdrawiam
Radek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #376

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 601
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 17/11/2006, 20:12 Quote Post

Witam!
Do Pana Radosława Sikory - Znalazłem odpowiednie forum. Dzisiaj pół dnia straciłem czytając Pana strony. Jestem pod wrażeniem. Chyba nie będę musiał Panu zawracać głowy.



 
User is offline  PMMini Profile Post #377

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 601
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 11/12/2006, 12:35 Quote Post

Witam!
Właśnie z bardzo ciekawej książki pana Radosława Sikory dowiedziałem się, że w latach 20-tych XVII wieku proporcje w poczcie husarskim były następujące: 1 żołnierz liniowy, 2 ciurów, 4 do 6 koni i 1 wóz. W podróży husarz jechał na podjezdku. Osobisty służący jechał za nim na drugim podjezdku prowadząc rumaka bojowego. Na końcu jechał wóz ciągnięty przez woła. Furman prawdopodobnie siedział na wozie. Razem 3 konie w tym jeden bojowy i 1 wół. Do ciągnięcia wozu, można woły zastąpić 2 końmi. Według moich obliczeń wychodzi, że na jednego husarza przypadają 3 konie i 1 wół lub 5 koni. Nie widzę "zatrudnienia" dla 4-go (6-go) konia? Może mi ktoś mi coś podpowie?!
 
User is offline  PMMini Profile Post #378

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 11/12/2006, 12:50 Quote Post

QUOTE
Nie widzę "zatrudnienia" dla 4-go (6-go) konia? Może mi ktoś mi coś podpowie?!

Zapasowy bojowy, drugi podjezdek, podjezdek dla jeszcze jednego ciura... Cokolwiek przyszło do głowy właścicielowi pocztu. Wozy też nie wszystkie były dwukonne...
 
User is offline  PMMini Profile Post #379

     
Wlad
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.158
Nr użytkownika: 20.015

W³odzimierz Konefa³
 
 
post 11/12/2006, 12:53 Quote Post

Mogły to być zapasowe konie bojowe. Jak wiadomo w szarży największe straty były w koniach. W relacjach z epoki pojawiają się opisy, iż w jednej bitwie pod towarzyszem zabito tyle a tyle koni.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #380

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 601
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 11/12/2006, 13:23 Quote Post

1. Z tymi zapasowymi końmi to może i macie racje. Przed ostatnia wojna obliczano, ze na 100-u konny odział jazdy potrzeba zmobilizować 130 koni. Z góry zakładano, że 30 koni padnie.
2. Bardzo mi się podobają podatki ściągane w XVII wieku. Sam chciałbym takie płacić.
 
User is offline  PMMini Profile Post #381

     
Puchciński
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 541
Nr użytkownika: 11.667

Zawód: Piewca minarchizmu
 
 
post 11/12/2006, 13:31 Quote Post

Może i powinienem założyć w tym celu oddzielny temat, ale wydaje mi się, że tutaj powinno być dobrze. Chodzi mi o kopie husarii - wiadomo, że były świetne, długie, lekkie i w ogóle wunderwaffe. Teraz mnie interesuje - kto je robił, gdzie, czy były jakieś manufaktury? Czy są jakieś szczegóły na ten temat?

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #382

     
Radosław Sikora
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.948
Nr użytkownika: 1.484

Radoslaw Sikora
Stopień akademicki: dr
 
 
post 11/12/2006, 16:48 Quote Post

Gaweł, muszę napisać małe sprostowanie do Twojego postu.

QUOTE(Gaweł II @ 11/12/2006, 13:35)
Witam!
Właśnie z bardzo ciekawej książki pana Radosława Sikory dowiedziałem się, że w latach 20-tych XVII wieku proporcje w poczcie husarskim były następujące: 1 żołnierz liniowy, 2 ciurów, 4 do 6 koni i 1 wóz.


To potwierdzam. Tylko zaznaczam, że jest to pewien uśredniony szacunek. To znaczy, że z całą pewnością zdarzały się poczty, w których te proporcje były mniejsze lub większe od tej średniej.

QUOTE(Gaweł II @ 11/12/2006, 13:35)
W podróży husarz jechał na podjezdku. Osobisty służący jechał za nim na drugim podjezdku prowadząc rumaka bojowego. Na końcu jechał wóz ciągnięty przez woła. Furman prawdopodobnie siedział na wozie. Razem 3 konie w tym jeden bojowy i 1 wół. Do ciągnięcia wozu, można woły zastąpić 2 końmi.


A tu dodam, że nie napisałem tego w mojej książce, lecz są to wnioski Gawła. Zastrzegam to, gdyż:
- po pierwsze, określenie "husarz jechał na podjezdku" sugeruje, że husarze nie używali innych - nazwijmy to tak - środków lokomocji. Tymczasem u Kitowicza wyraźnie jest napisane, że husarze podróżowali również kolasami i karabonami. Kitowcz opisywał sytuację z połowy XVIII w., ale kolasy i teleszki znajdują się w regestrach pocztów husarskich także w wieku XVII, co pozwala sądzić, że (może nie tak powszechnie, ale jednak) husarze w tym wieku również nie gardzili wygodą smile.gif.
- po drugie, obecność wołów w pocztach, choć bezsporną, nie należy traktować jako jedynie obowiązującą praktykę. Były też poczty bez wołów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #383

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 601
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 12/12/2006, 10:00 Quote Post

Witam!
Rzeczywiście zapomniałem po pierwszym zdaniu napisać, że cała reszta to moje wnioski.
 
User is offline  PMMini Profile Post #384

     
drab
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 383
Nr użytkownika: 16.001

Janek
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: rozne
 
 
post 13/12/2006, 1:45 Quote Post

QUOTE(Radosław Sikora @ 11/12/2006, 18:48)

Tymczasem u Kitowicza wyraźnie jest napisane, że husarze podróżowali również kolasami i karabonami. Kitowcz opisywał sytuację z połowy XVIII w., ale kolasy i teleszki znajdują się w regestrach pocztów husarskich także w wieku XVII, co pozwala sądzić, że (może nie tak powszechnie, ale jednak) husarze w tym wieku również nie gardzili wygodą  smile.gif.
*


Witam.
Myślę panie Radosławie iż za wygodą tęskniono już wcześniej smile.gif
Chyba hetman Jan Tarnowski zalecał aby .. "kolas i innych lekkich pojazdów nie umieszkać w konstrukcji taboru obronnego " ...( nie są to oczywiście dokładne słowa)
Świadczy to o tym że i w XVI wieku nie stroniono od wygód i że te pojazdy brały udział w wyprawach wojennych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #385

     
Radosław Sikora
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.948
Nr użytkownika: 1.484

Radoslaw Sikora
Stopień akademicki: dr
 
 
post 13/12/2006, 6:40 Quote Post

QUOTE(drab @ 13/12/2006, 2:45)
Myślę panie Radosławie iż za wygodą tęskniono już wcześniej  smile.gif
Chyba hetman Jan Tarnowski zalecał aby .. "kolas i innych lekkich pojazdów nie umieszkać w konstrukcji taboru obronnego " ...( nie są to oczywiście dokładne słowa)
Świadczy to o tym że i w XVI wieku nie stroniono od wygód i że te pojazdy brały udział w wyprawach wojennych.
*



Jako żywo prawdę Waść piszesz smile.gif

U Tarnowskiego stoi:
"Rydwanów, picznych wozów, kolas w rząd obozowy wstawiać nie mają, jeno tam mają stać na placu między rzędy dlatego, iż picznych wozów zawsze ludzie potrzebują, aby obóz zawsze w całości stał, aby żadnego wozu z rzędu nie ruszano."

Jest tylko jedno ale. Tarnowski nie pisał o husarzach, ale ogólnie o wojsku polskim. Teoretycznie te kolasy mogły być używane tylko przez ciężkich kopijników (albo przez rotmistrzów różnych formacji). Choć z drugiej strony, jeśli szlachta/kopijnicy używała kolas, to czemu nie husarze.
Ciekawy temat...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #386

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 601
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 13/12/2006, 14:09 Quote Post

Witam i proszę o pomoc!
CODE
iż picznych wozów zawsze ludzie potrzebują

Czy mogę prosić o wytłumaczenie, dlaczego Tarnowski uważa, że te wozy są tak bardzo potrzebne?

Próbuję obliczyć ile zjadał husarz, ale nie wiem, co to jest za miara:
- trzecinnik,
- ćwierć,
- połeć.
 
User is offline  PMMini Profile Post #387

     
Grocal
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.483
Nr użytkownika: 13.002

Stopień akademicki: student
 
 
post 13/12/2006, 14:34 Quote Post

QUOTE
ćwierć,

1/4 łokcia = ok. 15 cm.

QUOTE
dlaczego Tarnowski uważa, że te wozy są tak bardzo potrzebne?
Potrzebne do taboru - wizytówki hetmana Tarnowskiego. Ich uroda ("piczność") zapewne miała wskazywać o sile i możliwościach oddziałów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #388

     
Radosław Sikora
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.948
Nr użytkownika: 1.484

Radoslaw Sikora
Stopień akademicki: dr
 
 
post 13/12/2006, 16:25 Quote Post

QUOTE(Grocal @ 13/12/2006, 15:34)
Potrzebne do taboru - wizytówki hetmana Tarnowskiego. Ich uroda ("piczność") zapewne miała wskazywać o sile i możliwościach oddziałów.
*



Wydaje mi się, że te "wozy piczne" to raczej wozy z żywnością, albo wozy na których przywozono żywność (picować znaczyło kiedyś zdobywać żywność). Hetman Tarnowski rozróżnia "wozy wielkie", tworzące zewnętrzne rzędy taboru (były to wozy cztero i sześciokonne o długościach odpowiednio 4 i 7,5 łokcia) oraz rynek. Poza tym wymienia rydwany, kolasy i wozy piczne, które jak już powyżej napisano, nie miały być umieszczane w rzędach.
Także o sile taboru decydowały "wozy wielkie" a nie "piczne".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #389

     
drab
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 383
Nr użytkownika: 16.001

Janek
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: rozne
 
 
post 14/12/2006, 3:09 Quote Post

Witam
Z tym całym "picowaniem" smile.gif mam pewien dylemat .Czy aby żołnierzy którzy rozpoczynali walkę nie określano mianem "picowników"(obok ogólnie wiadomych Harcowników) ? Czy żółnierze ci zajmowali się również zwiadem i organizacją aprowizacji dla pozostałych jednostek pozostających w obozie? Czy istnieje powiązanie nazw tych ludzi z owymi wozami picnymi właśnie ze względu na zajęcia "kwatermistrzowskie" ?

Czy może poprostu "coś sobie ubzdurałem" i jestem w błędzie .

QUOTE
Tarnowski nie pisał o husarzach, ale ogólnie o wojsku polskim. Teoretycznie te kolasy mogły być używane tylko przez ciężkich kopijników (albo przez rotmistrzów różnych formacji).

Panie Radosławie wiem że pisze w temacie Husaria ale odpowiedź moja odnosiła sie do ogółu jednostek biorących udział w wyprawie wojennej.Czyli nie sugerowałem iż używała ich tylko Husaria.Poza tym przedstawiciele tej formacji nie rekrutowali sie z najzamożniejszej szlachty .A możemy chyba raczej przyjąć iż przedstawiciele tej właśnie najzamożniejszej grupy byli użytkownikami tych luksusowych pojazdów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #390

193 Strony « < 24 25 26 27 28 > »  
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej