Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Hitler: stosunek do Japonii
     
Slav123
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 54.816

 
 
post 23/08/2009, 16:32 Quote Post

Witam!
Zakładam ten temat z myślą o temacie państw osi, a dokładniej kierunek - Berlin - Tokio.
Kim był hitler wszyscy wiemy, jego światopogląd i ideologia prócz były głupie i pełne nieścisłości - hitler był hipokrytą.
Uważał Niemców za Aryjczyków, Włochów za jakichś tam kuzynów Arjan, a Japończyków za przyjaciół.
Hitler uznawał ludzi białych pośród ras za najlepszych - Japończycy w dobitnej większości w tamtych czasach byli (i są) żółci.
Czy sojusznicy z Japonii ze względów terytorialnych/politycznych weszli w ten cały układ nie zwracają uwagi na to że Hitler pluje im w twarz?
Jak coś pokręciłem to poprawcie. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
yulian
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 245
Nr użytkownika: 34.880

Stopień akademicki: wyzszy
 
 
post 23/08/2009, 18:00 Quote Post

Hitler był hipokrytą, ale był też pragmatykiem. Zawierał sojusze doraźnie, z kim mu akurat odpowiadało i się dało. Przecież mimo ideologii rasowej o niższości Słowian, nam też proponował sojusz, a jak nie wyszło to nie miał oporów, żeby się dogadać z ZSRR i przyjąć do Osi Bułgarów, Słowaków czy Chorwatów.
Nie doszukałem się w źródłach informacji o jakimś szczególnym stosunku Adolfa do Japończyków. Himmler za to w późniejszym etapie wojny roił, że biali muszą się zjednoczyć, aby odeprzeć w przyszłości żółtą rasę.

Sami Japończycy traktowali sojusz z III Rzeszą równie instrumentalnie. Do tego stopnia, że mimo wszystkich swoich zbrodni (Nankin, własne obozy itp) nie prześladowali Żydów, a nawet chronili ich na zajętych przez siebie ziemiach chińskich przed nagonką niemieckiej mniejszości kolonijnej! Żydzi, którzy uciekli do Japonii, przeżyli w większości wojnę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
XYkq7yN@neostrada.pl
 

Quis ut Deus
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 832
Nr użytkownika: 26.748

£ukasz Cis³o
Stopień akademicki: wolnomysliciel
Zawód: humanista
 
 
post 24/08/2009, 13:32 Quote Post

Jaki stosunek Niemcy mieli do Japonii, taki Japonia miała do całej Europy. W Japonii co zachodnie to było zakazane, oprocz niemieckiej muzyki. Lubiono w szczególności Wagnera i Beethovena, a więc ceniono niemiecką kulturę. Hitler natomiast cieszył się z przystąpienia Japonii do wojny 7 grudnia 1941, uważając, ze od kilkuset lat jest ten kraj niepokonany, a wiec Niemcom dostał się niezwyciężony sojusznik. Jednakże niemiecka propaganda rasistowska, w której gnębiono żółtą dzicz ze wschodu takze raziła Japończyków. W tym Hitler i Goebbels byli prostaccy. W Niemcy uderzał fakt pokoju między Japonią i ZSRR, na nic sie zdały nalegania Hitlera na Japonię w 1942 roku. Natomiast pakt radziecko-hitlerowski z 23 sierpnia 1939 roku odebrano w Japonii jako oznake zdrady paktu antykomintnerowskiego z 1936 roku. Mimo to przez całą wojnę utrzymywano ożywione stosunki handlowe. Niemcy na Ocean Indyjski i Pacyfik wysłały 10 krążowników pomocniczych a sami tam stracili 11 okrętów podwodnych. Japonia tez dostarczała Niemcom rzadkie minerały i surowce. Na Pacyfiku tez stacjonowało kilka niewielkich oddziałów niemieckich, które jednak nie brały udziału w walkach.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
pseudomiles
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.540
Nr użytkownika: 38.593

 
 
post 24/08/2009, 13:56 Quote Post

Co to były za niewielkie oddziały niemieckie ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
XYkq7yN@neostrada.pl
 

Quis ut Deus
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 832
Nr użytkownika: 26.748

£ukasz Cis³o
Stopień akademicki: wolnomysliciel
Zawód: humanista
 
 
post 24/08/2009, 18:19 Quote Post

Chodzi mi o to że w Singapurze, Malajach i w Chinach mieszkali na stałe obywatele III Rzeszy w wieku poborowym i objęci byli obowiązkiem wojskowym. Pobór nadzorowała organizacja zagraniczna partii nazistowskiej - Auslandsorganisation der NSDAP (NSDAP-AO). dotarli nawet niektórzy do Europy ale w walkach nie uczestniczyli.

Wojna na Pacyfiku. J.F. Dunnigam i A.A.Nofi
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
yulian
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 245
Nr użytkownika: 34.880

Stopień akademicki: wyzszy
 
 
post 24/08/2009, 22:55 Quote Post

O Niemcach przybywających w Chinach w czasie II wojny wspomina także niedawno zmarły James Graham Ballard, autor "Imperium słońca". Jest to książka w dużej części biograficzna.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Bormann
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 58.253

Damian
 
 
post 6/09/2009, 15:43 Quote Post

Jeśli chodzi o Japończyków to Hitler w pewnym momencie (nie pamiętam dokładnie kiedy) odniósł się do nich jako do częściowo aryjskich. Można się spodziewać że tylko na potrzeby sojuszu, bo o ile można "rasowo" zaliczyć Norwegów, Niemców itp do jednej beczki o tyle z Japońcami ciężko. No ale to polityka w końcu...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Alex Clockwork
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 416
Nr użytkownika: 14.061

Wojtek
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 6/09/2009, 16:17 Quote Post

QUOTE(Bormann @ 6/09/2009, 15:43)
Jeśli chodzi o Japończyków to Hitler w pewnym momencie (nie pamiętam dokładnie kiedy) odniósł się do nich jako do częściowo aryjskich. M
*


Może nie częsciowo aryjskich ale spottyka sie gdzie niegdzie określenie "honorowi aryjczycy" (nie jestem pewien czy aby na pewno było uzywane bo brzmi jak żart).
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
pawelciol
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 166
Nr użytkownika: 57.007

Pawel (I wystarczy tyle)
Stopień akademicki: Jeszcze brak
Zawód: Student Polibudy
 
 
post 6/09/2009, 16:52 Quote Post

Ogólnie relacje Berlin - Tokio były niekiedy "dosć ciekawe" .
Warto tu przypomnieć niejaką "Sprawę "AKIKAZE"" - "AKIKAZE" był to Japoński niszczyciel na pokładzie którego ścięto kilkudziesięciu obywateli Niemiec mieszkających na Nowej Gwinei bodajże i nie były to przypadki ododobnione - cała sprawa była wyikiem prawdopodobnie prowokacji ze strony japońskiej żadndarmerii .
O relacjach Adiego z Japonią jest trochę w "Szare wilki Hitlera - U-Booty na Oceanie Indyjskim" .
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
chybaja
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 58.315

 
 
post 8/09/2009, 4:57 Quote Post

Witam to mój pierwszy post wink.gif

O ile wiem to Niemcy jeszcze przed IIWŚ wysyłali do TYBETU ekspedycje "naukowe" w poszukiwaniu czegoś-tam-aryjskiego (zapewne dla picu) więc wydaje mi się iż to że Niemcy "nie szanowali" żółtej rasy jest mocno naciągane.
Zresztą...Ta cała "szopka" którą kręcił Hitler w sprawach rasy to jedna wielka pomyłka i oksymoron.
Na zdrowy rozum jeżeli troszkę poczytać wychodzi na to iż "idealny aryjczyk wykreowany w niemieckim umyśle" to połączenie Rasy skandynawskiej hinduskiej i poniekąd żółtej więc co? Biało-żółto-murzynowy chłop z jasnymi włosami?
Ogólnie to wydaje mi się że Hitler tak sie "uparł" na tą rase żeby mieć zawsze jakieś wytłumaczenie dla narodu na swoje "dziwne" pomysły.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Bormann
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 58.253

Damian
 
 
post 12/09/2009, 8:59 Quote Post

Hitler miał to do siebie, że generalnie nie trzymał się kurczowo dogmatów itp. (nawet Programu Rosenberga w czasach dojścia do władzy), jednak był pragmatykiem i z czysto politycznego punktu widzenia. a co do Azji to chyba właśnie z okolic Indii pochodzili legendarni Aryjczycy, a jak wiadomo Indie były poza zasięgiem Adolfa, więc Tybet był w najbliższym sąsiedztwie
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
mata2010
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.480
Nr użytkownika: 33.783

Andrzej Matuszewski
Stopień akademicki: dr
Zawód: statystyk
 
 
post 7/11/2009, 14:37 Quote Post

Jest jeszcze jeden aspekt stosunku Hitlera do Japończyków. Aspekt bardzo antypolski. Otóż Hitler zaczął się dogadywać ze Stalinem (w 1939-tym) w okresie gdy Japonia doznawała porażek od ZSRR (głównie za sprawą Żukowa). W pewnym sensie był to afront biorąc pod uwagę sojusz Japonii i Niemiec w ramach Paktu Antykominternowskiego.
Wkroczenie Stalina do Polski 17-tego września miało miejsce bezpośrednio po upokarzającym (dla Japonii)zawieszeniu broni z ZSRR.
Wiem, że brzmi to wręcz prowokacyjnie, ale ów tragiczny i zbrodniczy (na ogromną skalę) "nóż w plecy Polski", był sprytnym wbiciem klina (no może klinika...) między Niemcy a Japonię. Może dlatego Mołotow był tak zafascynowany wówczas polityka Stalina, że zdobył się na zdecydowanie najhaniebniejsze przemówienie w całym swoim życiu.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 7/11/2009, 20:34
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.858
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 16/02/2018, 23:02 Quote Post

QUOTE(Slav123 @ 23/08/2009, 17:32)
Witam!
Zakładam ten temat z myślą o temacie państw osi, a dokładniej kierunek - Berlin - Tokio.
Kim był hitler wszyscy wiemy, jego światopogląd i ideologia prócz były głupie i pełne nieścisłości - hitler był hipokrytą.
Uważał Niemców za Aryjczyków, Włochów za jakichś tam kuzynów Arjan, a Japończyków za przyjaciół.
Hitler uznawał ludzi białych pośród ras za najlepszych - Japończycy w dobitnej większości w tamtych czasach byli (i są) żółci.
Czy sojusznicy z Japonii ze względów terytorialnych/politycznych weszli w ten cały układ nie zwracają uwagi na to że Hitler pluje im w twarz?
Jak coś pokręciłem to poprawcie.  smile.gif
*



Dla mnie zarzucanie w tego typu sprawach Hitlerowi hipokryzji świadczy o nieznajomości jego poglądów jak i szerzej nazistowskiej wizji świata. Podobnie ma się sprawa przy okazji zaciągu do SS Nie-Niemców a np. Ukraińców, czy sojuszu z Chorwatami.
Wynika z tego, że skoro większość osób kojarzy Hitlera z rasizmem, łączy to automatycznie z popularną wizją rasizmu pod tytułem "white supremacy". Ewentualnie uważa że naziści akceptowali uznane, zwłaszcza dziś, fakty.
Dla przykładu nie jest prawdą że zawarto sojusz ze Słowianami Chorwatami, po prostu ustasze ogłosili się za potomków Aryjczyków, a Niemcy to uznali.
Gdy Goebbels krzyczał o hordzie ze Wschodu (jeśli mnie pamięć nie myli sam Goebbels przed atakiem na ZSRR całkiem sympatycznie wypowiadał się o Rosji w swoich dziennikach), nie miał na myśli wszystkiego na Wschód łącznie z Dalekim Wschodem.
Himmler przed wojną szukając potomków Aryjczyków wysłał SS-manów do Tybetu:
https://en.wikipedia.org/wiki/1938%E2%80%93...dition_to_Tibet
wierząc że tam są korzenie tej rasy.
Dlaczego ma więc zaskakiwać i być traktowane jako hipokryzja uznawanie Japończyków za przyjaciół?
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Rafadan
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 387
Nr użytkownika: 8.256

 
 
post 17/02/2018, 21:17 Quote Post

To jest bardzo ciekawa kwestia i jeden z dowodów na to, że ideologia faszystowska/nazistowska była w zasadzie pełna sprzeczności i paradoksów. Polecam wątek Ironside'a "Współczesna sztuka faszystowska". Chodzi w skrócie o to, że faszyzm, jako ideologia czynu, woli i działania, była z natury nieracjonalna, antynaukowa i miejscami nielogiczna. Nic więc dziwnego, że w praktyce dochodziło do sytuacji kuriozalnych. Tak np. podejście do Żydów. Byli oni niższą rasą, podludźmi, a jednak władali niemal całym światem. Opanowali Rosję, rządzili plutokracją w Londynie i Nowym Jorku, zadali dzielnym Niemcom cios w plecy, doprowadzając do upadku potężne, kaiserowskie Niemcy. Zmieniali całą sztukę i kulturę. A jak nazwać kogoś, kto dał się zdominować podludziom? Albo np. kwestia tradycji, teoretycznie wartej obrony, a z drugiej umiejętnie rugowanej, podkreślając przy tym potrzebę stworzenia "nowego człowieka".

Podejście nazistów do rasy żółtej (i ogólnie "dzikiego wschodu") było kolejnym przykładem paradoksu. Z jednej strony hitlerowcy gardzili Azjatami, a z drugiej Hitler szczerze podziwiał Dżyngis Chana i jego hordy (analogicznie jak jego ówczesne wcielenie tow. Stalin wink.gif).
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.858
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 17/02/2018, 21:46 Quote Post

QUOTE
Chodzi w skrócie o to, że faszyzm, jako ideologia czynu, woli i działania, była z natury nieracjonalna, antynaukowa i miejscami nielogiczna.


Skupmy się na nazizmie, nie wnikając czy to element zbioru "faszyzm" czy też nie należy do niego (jak wiadomo są różne opinie).

Jedno jest pewne i niezwykłe zarazem-nazistowska obsesja na punkcie Żydów, wiara w ich spisek. Dla przykładu po atakach na niemieckich żołnierzy w Serbii, robiono odwet na Żydach-naziści naprawdę wierzyli że nawet za takimi atakami w peryferyjnym kraju stoi "Żyd".

Ale pomijając ten aspekt-bardzo ważny niewątpliwie, trzeba jednocześnie powiedzieć że nazizm był ideologią nadzwyczaj naukową. Dobrze to oddaje ten cytat z książki o historii odkrycia pewnych genów:
W 1936 r. w Londynie Julian Huxley, brat Aldousa i wnuk Thomasa Henry;ego Huxleya, zaciekłego obrońcy teorii Darwina, wygłosił mowę inauguracyjną z okazji Galton Dinner w hotelu Waldorf. Huxley nazwał eugenikę "jednym z najważniejszych religijnych obowiązków", co już wtedy było oklepanym frazesem i zilustrował ją zmutowaną muszką o anormalnym odwłoku. Po przemowie Huxleya przewodniczący Międzynarodowej Unii do Naukowego Badania Problemów Populacji, pułkownik sir Charles Close, wstał z miejsca i zaczął oklaskiwać Huxleya za mowę pełną wartościowych uwag:"W tej chwili nie jesteśmy w stanie wszystkiego przetrawić, taka próba mogłaby doprowadzić nas do stanu tej nieszczęsnej muszki, o której wspominał mówca, muszki której spuchł brzuch". Sir Charles nawiązał również do kongresu demograficznego w Berlinie, w którym niedawno brał udział. "Dzisiejsze Niemcy należy uznać za ogromne laboratorium, które jest sceną gigantycznego eksperymentu w dziedzinie eugeniki-powiedział-publiczne potępienie wszystkiego, co się teraz dzieje w tamtym kraju byłoby wysoce niewłaściwym i nienaukowym podejściem do tego zagadnienia. Faktem jest że w Niemczech odbywa się teraz wiele rzeczy, które zasługują na naszą aprobatę. Tamtejsza władza ma wszelkie możliwości, aby wprowadzić w życie zalecenia swoich naukowych doradców

"Czas, miłość, pamięć" Weinera

Z punktu widzenia biologów III Rzesza była pierwszym naukowym państwem.

Także twierdzenie że nazizm był nienaukowy nie jest prawdą.

QUOTE
Tak np. podejście do Żydów. Byli oni niższą rasą, podludźmi, a jednak władali niemal całym światem. Opanowali Rosję, rządzili plutokracją w Londynie i Nowym Jorku, zadali dzielnym Niemcom cios w plecy, doprowadzając do upadku potężne, kaiserowskie Niemcy. Zmieniali całą sztukę i kulturę. A jak nazwać kogoś, kto dał się zdominować podludziom?


Naziści traktowali ich biologicznie, tzn. jak pasożyty, wirusy, bakterie-a te w średniowieczu omal nie wymordowały całej ludzkości, nikt jednak nie powie że to są byty bardziej rozwinięte, lub chociaż tak samo, jak ludzie.

QUOTE
Albo np. kwestia tradycji, teoretycznie wartej obrony, a z drugiej umiejętnie rugowanej, podkreślając przy tym potrzebę stworzenia "nowego człowieka".


Bo w większości przypadków-nie zawsze-obrona tradycja była tylko propagandą (np. na wojnie z ZSRR), ewentualnie środkiem do celu który był inny niż tradycjonalistów, choć narzędzie to samo. Dobry przykład to aborcja czy ogólnie polityka prorodzinna, tożsama w dużym stopniu z katolicką ale ku zupełnie innym celom.

QUOTE
Podejście nazistów do rasy żółtej (i ogólnie "dzikiego wschodu") było kolejnym przykładem paradoksu. Z jednej strony hitlerowcy gardzili Azjatami, a z drugiej Hitler szczerze podziwiał Dżyngis Chana i jego hordy (analogicznie jak jego ówczesne wcielenie tow. Stalin wink.gif).


Tow. Stalina też podziwiał.
Co nie zmienia faktu że, 1. "hordy ze wschodu" to hasło na potrzeby propagandy, 2.Niemcy traktowali jako podludzi Słowian, których można utożsamiać z "hordami ze wschodu".
Jakieś dowody na negatywny stosunek do ogółu Azjatów, rasy żółtej, z punktu widzenia ideologii rasowej bym prosił.

Ten post był edytowany przez Rommel 100: 17/02/2018, 21:48
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej