Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bitwa pod Gołębiem 1656 r.
     
vAd
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 5.617

 
 
post 28/04/2005, 13:47 Quote Post

Witam!!!

Czy ma ktoś jakieś informacje na temat bitwy pod Gołębiem 19.02.1656r.?
Interesuje mnie historia tych terenow a bitwa z potopu szwedzkiego to naprawde ciekawostka historyczna smile.gif
Bede bardzo wdzieczny za wszelkie informacje.

Z powazaniem vAd
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 28/04/2005, 20:42 Quote Post

Najbardziej wyczerpujący jest artykuł Jerzego Teodorczyka " Wyprawa zimowa Czarnieckiego 1-20 II 1656 r; Bitwa pod Gołebiem" stanowiący częśc pracy " Wojna Polsko-Szwedzka 1655-1660" pod red. jana Wimmera. Oprócz tego fragmenty dotyczace tej bitwy znajdziesz w dośc nowej ksiązce Pawła Skworody " Warka -Gniezno 1656: (z cyklu Historyczne Bitwy Bellony) oraz w biografiach Czarnieckiego (zarówno u Podhorodeckiego jak i Spieralskiego)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 3/05/2005, 14:33 Quote Post

http://www.northernwars.com/golombi.html
tu jest trochę na ten temat
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 3/05/2005, 20:28 Quote Post

QUOTE
  http://www.northernwars.com/golombi.html
tu jest trochę na ten temat


Trzeba tylko mieć na uwadze że ten Order of Battle podaje niekompletne informacje - nie ma wymienionych choragwi polskich nowego zaciągu w służbie szwedzkiej. Całość wyliczenia jest zresztą wzieta z pracy Teodorczyka ale bez akapitu o nowych zaciągach. Całość sił polskichg w służbie Karola Gustwa to 6 pułków o łącznej liczebości ok. 3000 żołnierzy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
vAd
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 5.617

 
 
post 4/05/2005, 21:24 Quote Post

Czy moglbym prosic o wiecej danych? Przebieg bitwy, moze jakas mapka lub szkic sytuacyjny? Bo to ze tylu i tylu to takie suche liczby smile.gif
Nadmieniam iz mam trudnosci z dostepem do podanych wyzej tytulow.

Z gory dziekuje.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Pisarz Polny
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 483
Nr użytkownika: 5.706

 
 
post 4/05/2005, 22:20 Quote Post

warto też zajrzeć do biografii Czarnieckiego Kerstena
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
August II Mocny
 

Spamer!
****
Grupa: Banita
Postów: 434
Nr użytkownika: 2.434

 
 
post 5/05/2005, 11:10 Quote Post

niewiel wiem o tej bitwie ale podam ci cytat z książki H.G. KIlnkerowskiego POtop :"Szwedzi czekając na wojska koronne, rozłożyły się pod wioską gołębie...[..] pred uderzeniem poskich chorągi szwedzi dali ognia z dził dziesiątkując kawalerzystów kartaczmi, potem był bój na szable, piki i karabiny.... nieroztrzygnięta pozostała ta bitwa, choć szwedzi się cofnęlii zatrzymali marsz..."
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 7/05/2005, 20:43 Quote Post

Z "Potopu":

QUOTE
  Po czym [Karol Gustaw] Aleksandra Macedońskiego wspominał, z którym lubił być porównywany, i szedł naprzód, goniąc pana Czarnieckiego; ten zaś, nie mając sił tak wielkich ani ćwiczonych, umykał się przed nim, ale umykał jak wilk, gotów zawsze się zwrócić. Czasem też szedł przed Szwedami, czasem po bokach, a czasem, zapadłszy w głuchych lasach, puszczał ich naprzód, tak iż oni myśleli, że jego gonią, a on właśnie szedł za nimi, wycinał opieszałych, tu i owdzie uszczknął cały podjazd, znosił idące wolniej pułki piesze, napadał na wozy z żywnością. I nigdy Szwedzi nie wiedzieli, gdzie jest, z której strony uderzy. Nieraz w zmrokach nocnych rozpoczynali ogień z armat i muszkietów do zarośli, sądząc, że nieprzyjaciela mają przed sobą. Nużyli się śmiertelnie, szli w chłodzie, głodzie i zmartwieniu, a ów - vir molestissimus - wisiał ciągle nad nimi, jako chmura gradowa wisi nad łanem zboża. Na koniec dopadli go pod Gołębiem, niedaleko ujścia Wieprza do Wisły. Niektóre chorągwie polskie, stojące w gotowości rzuciwszy się z impetem na nieprzyjaciela, rozniosły postrach i zamieszanie. Więc naprzód skoczył pan Wołodyjowski ze swoją laudańską chorągwią i wsparł królewicza duńskiego Waldemara; zaś pan Kawecki Samuel i młodszy Jan stoczyli z pagórka pancerną chorągiew na najemnych Angielczyków Wikilsona - i w mgnieniu oka pożarli ich, jako szczupak pochłania klenia, zaś pan Malawski zwarł się z księciem biponckim tak szczelnie, iż ludzie i konie pomieszali się ze sobą jako kurzawa, którą dwa wichry z przeciwnych stron przyniosą i jeden wir z niej uczynią. W mgnieniu oka zepchnięto Szwedów ku Wiśle, co widząc Duglas pospieszył swoim z wyborową rajtarią na ratunek. Lecz rozpędu i te nowe posiłki wstrzymać nie mogły; poczęli więc Szwedzi skakać z wysokiego brzegu na lód, padając trupem tak gęsto, że czernili się na śnieżnym polu jako litery na białej karcie. Legł królewicz Waldemar; legł Wikilson, a książę biponcki, obalon z koniem, nogę złamał - legli wszelako i obaj panowie Kaweccy, i pan Malawski, i Rudawski, i Rogowski, i pan Tymiński, i Choiński, i Porwaniecki, jeden tylko pan Wołodyjowski, chociaż się w szwedzkie szeregi jako nurek w wodę z głową zanurzał, najmniejszej rany nie poniósł.

Tymczasem przyciągnął sam Karol Gustaw z główna siłą i armatami i naówczas zmieniła się postać boju. Inne Czarnieckiego pułki, niekarne i nie wyćwiczone, nie umiały stanąć na czas w ordynku; niektóre koni nie miały pod ręką, inne, po dalszych wsiach leżące, wbrew rozkazom, aby ciągle były w pogotowiu, zażywały wczasu po chatach. Na owe gdy nieprzyjaciel natarł niespodzianie, wnet poszły w rozsypkę i ku Wieprzowi umykać poczęły. Więc pan Czarniecki kazał trąbić na odwrót, aby tamtych pułków, które pierwsze uderzyły, nie wygubić. Jedni poszli tedy za Wieprz, inni do Końskowoli, zostawując pole i sławę zwycięstwa Karolowi, gdyż tych zwłaszcza, którzy za Wieprz uchodzili, długo ścigały chorągwie Zbrożka i Kalińskiego, przy Szwedach jeszcze zostające.


Generalnie ten opis jest dośc wierny i prawdopodobnie zaczerpnięty z pamiętnika Kochowskiego. Pierwszy oddział polski zaskoczony pojawieniem się żołnierzy Waldemara (hrabiego nie księcia) to pułk Machowskiego, na szczęście gońcy od Szemberka zdołali przybyć przed Szwedami i pułk zdążył się skoncentrować. Następnie na pole bitwy przybył gen. Douglas z posiłkowymi polskimi oddziałami Niemirycza oraz dragonią. Jego atak na Machowskiego został powstrzymany przybyciem pułku królewskiego z husarią a wkrótce następnymi oddziałami polskimi pod Czarnieckim. Szarża polska odrzuciła żołnierzy Douglasa i Waldemara (wtedy właśnie liczni żołnierze szwedzcy zostali strąceni z urwistego brzegu). Sukces ten był jednak chwilowy bo z lasu wyłoniły się następne oddziały szwedzkie, Czarniecki zdołał opanować sytuację rzucając do szarży drugi rzut pułku Machowskiego i kilka swieżych chorągwi ale wciąż nadchodzące nowe skwadrony rajtarii zagroziły odcięciem drogi odwrotu przy przewadze Szwedów w stosunku 3:1. W tej sytuacji Czarniecki rzucił rozkaz ucieczki. Pójście w rozsypkę uratowało choragwie polskie przed całkowitym zniszczeniem - straty polskie ocenia się na ok. 150 żołnierzy, szwedzkie były prawdopodobnie porównywalne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
vAd
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 5.617

 
 
post 10/05/2005, 11:20 Quote Post

Dzieki straszne. Nie macie moze jakiejs mapki pogladowej???
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej