Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
22 Strony « < 10 11 12 13 14 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Linia Sikorskiego, mapa
     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.274
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 24/05/2011, 19:17 Quote Post

Przecież był stolicą ruskiego państwa Wiślan podbitego przez Czechów a później podłych Lachów smile.gif
Zdziwisz się można zobaczyć mapki gdzie po Kraków większość stanowią Ukraińcy smile.gif
W co się niby Wileńszczyzna wbijała? To południowe tereny obszaru etnicznego litewskiego się wrzynały w polski. W pasie polskim też stanowiliśmy przytłaczającą większość.

I zależało na całych Łużycach, ale Stalin powiedział Niet kiedy się okazało, że całych Niemiec nie dostanie, a tylko skrawek. Jakoś troska o zasiedlenie nie przeszkodziła im wymordkować kilkaset tysięcy Niemców. Łużyce zaś to w sumie niewielki teren, jakoś na Ruś zakarpacką się połaszczyli i chcieli z pół Austrii, szmat Węgier i cały Śląsk smile.gif

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #166

     
de Ptysz
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.440
Nr użytkownika: 61.808

Stopień akademicki: Student
Zawód: Wolnomysliciel
 
 
post 24/05/2011, 19:28 Quote Post

Nie zapominajmy jednak, kto tu dyktował warunki, Stalin mógł sobie pozwolić na kaprysy i likwidację wileńskiego korytarza polskiego. Polska generalnie nie miała wiele do gadania, zwłaszcza, że przecież sama zgadzała się na zmiany wschodniej granicy. Dlatego jak mówiłem najrozsądniej było wytargować COŚ za Wilno, bo gdyby nasz rząd się zaparł, to w końcu Stalin sam by sobie te miasto wziął nie dając nic w zamian.

A co do Łużyc, to decyzja co do nich zapadła na samym początku, po prostu Stalin grał jeszcze o całe Niemcy i nie chciał do siebie zrażać niemieckiego społeczeństwa. W sytuacji, gdyby podział Dojczlandu był pewny Józek miałby większą motywację aby rozegrać sytuację inaczej i jednak dać przynajmniej coś w stylu połowicznego państwa temu umęczonemu narodowi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #167

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.274
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 24/05/2011, 19:41 Quote Post

Zauważ, że padały propozycje granicy w której korytarza nie ma (drobne cięcia na Litwie i nagle nie ma wąskiej kiszki), w dodatku na pewno by trzeba było zrezygnować z terenów na północ do miasta poza małym buforem. W tym sęk, że mamy do gadania bo podpisujemy układ pokojowy, a Stalin chce tylko ciut ciut (skromna 1/3 Polski). Nie ma czego wytargować za Wilno no po pierwsze żaden Polak z tego okresu by się Wilna nie zrzekł (nawet jeśli nabrał rozsądku i wie, że musimy część terytorium oddać), po drugie Stalin sam na własnoręcznie kreślonej mapie dopuszczał Wilno w Polsce po wojnie (w jednym z wariantów granicy), po trzecie co mamy dostać za kolejne dziesiątki tysięcy km? Pół NRD? Na pewne by ustalono ze Stalinem, że Polska nie może stracić terytorialnie na zamianie.

Akurat było zupełnie na odwrót. Domowina sprawowała władzę na tym ternie i Stalin to akceptował, wywieszano flagi Łużyckie, mieszkańcy uznawali co najmniej autonomię za pewność. Czesi wspierali ich ile wlezie i nagle się Kobie odmieniło (w 47 bodajże) i Sowieci szybciut wybili z głowy Serbom takie dziwne pomysły. Czesi jednak jeszcze ze 2-3 lata ich wspierali wbrew Stalinowi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #168

     
Alexander Malinowski
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 937
Nr użytkownika: 8.510

 
 
post 24/05/2011, 20:32 Quote Post

QUOTE(Czarny Smok @ 24/05/2011, 18:01)
Jakby Prusy miały trafić do Polski, to całe albo prawie cały. Litwa dostałaby co najwyżej nadgraniczne wsie. Jakoś Wujo Stalin nic nie dał Litwinom poza Kłajpedą.
*



Dawał, dawał, ale Litewski komunista Śnieczkus nie chciał wziąć. Motywację miał całkiem jasną: z tego kraju wywieźliby Niemców i nawieźli by mnóstwo Ruskich. Litwa byłaby tak zrusyfikowana jak Estonia, bo nie jak Łotwa (czyli pół na pół).
http://en.wikipedia.org/wiki/Lithuania_Min...st-World_War_II
 
User is offline  PMMini Profile Post #169

     
Alexander Malinowski
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 937
Nr użytkownika: 8.510

 
 
post 25/05/2011, 0:16 Quote Post

Z tego co wiem oficjalne polskie żądania tertorialne w trakcie II wojny światowej obejmowały:
Wolne Miasto Gdańsk,
Prusy Wschodnie
Górny Śląsk
Część prowincji Pomorze - chyba aż do Kołobrzegu.

Stalin w Jałcie uzyskał aprobatę dla linii Odra - Nysa (Kłodzka), ale Anglicy nalegali na Lwów w Polsce.
W Poczdamie Stalin wybił wszystkim z głowy Lwów i w ramach kompensaty "wymyślił", że chodziło mu o Nysę Łużycką. Oznaczało to cały Dolny Śląsk (formalnie nie, bo granica była trochę inna), włączając cały Wrocław. Dodatkowo zażądał Królewca dla siebie, a w zamian zaoferował Szczecin - który przecież jest za Odrą.

Streszczając: kompromis między Sikorskim a Stalinem mógłby polegać wyłącznie na zatrzymaniu powiedzmy Lwowa i pewnie Grodna w zamian za poparcie dla żądań terytorialnych Polski jak wyżej.

Obecne granice na Zachodzie otrzymaliśmy jako rekompensatę za Królewiec i Lwów.

Ciekawe jest jeszcze, że Dolny Śląsk oraz Szczecin w chwili przejęcia przez Polskę nie były wyludnione, tak jak pozostałe tereny już przyznane (pewnie mieszkańcy nie spodziewali się przyłączenia do Polski).
Z 2.5 milionów Niemców pozostałych na Ziemiach Odzyskanych, przynajmniej 1.5 miliona mieszkało na Dolnym Śląsku.

Polska bez Dolnego Śląska i Szczecina miałaby znacznie mniej Niemców "do wysiedlenia". Możnaby też przypuszczać, że kryteria wysiedlenia nie byłyby tak bezwzględne. W rzeczywistości Niemieccy antyfaszyści oraz Niemieccy Żydzi nie byli zwolnieni od wysiedlenia.
Zakładając, że milion pozostałby na Ziemiach Odzyskanych plus paręset tysięcy w północnej części Prus oraz milion w rzeczywistości wysiedlonych z Polski właściwej, możnaby oszacować 60% do wysiedlenia z "Odzyskanych" i 40% z dawnych. To by musiało oznaczać około milionową mniejszość niemiecką (plus 1.5 miliona Ślązaków "poniemieckich" oraz 100 tys Mazurów i Warmiaków).

Ciekawy aspekt jest następujący - czy w tych granicach wojna skończyłaby się traktatem pokojowym? Brak traktatu pokojowego to jedna z najważniejszych przyczyn, która "zmuszałaby" Polskę do wysiedleń. Gdyby Niemcy uznały granicę na "Nysie Kłodzkiej, Odrze i Parsęcie" sytuacja "lojalnościowa" byłaby zupełnie inna.

Od strony skłądu etnicznego zasadne jest pytanie o Akcję Wisła i repatriację Ukraińców do ZSRR. Lwów w Polsce oraz brak repatriacji to pewnie około 1 mln Ukraińców w Polsce.
Czyli 22.5 miliona ludzi, w tym 1 milion Niemców, 1 milion Ukraińców, 1.5 miliona + 1 milion Ślązaków, 0.1 miliona Mazury+Warmia, 0.2 Kaszubów, 0.4 Białorusinów = ponad 5 milionów różnego rodzaju mniejszości, a więc kraj wielonarodowościowy.


 
User is offline  PMMini Profile Post #170

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.979
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 25/05/2011, 5:58 Quote Post

Hola, hola! Postulaty terytorialne rządu londyńskiego opierały się na założeniu zachowania granicy ryskiej. O tyle zatem chcieliśmy, aby terytorium RP przyrosło.

Zachowując metodę kol. Realchiefa trzeba by zatem przyjąć, że zgadzając się na stratę na wschodzie, powinniśmy jednocześnie zażądać dodatkowych nabytków na zachodzie w takiej wielkości, aby w sumie zyskać o tyle więcej niż było przed wojną, o ile chcieliśmy anektować granicy wschodniej nie zmieniając ani ciut - ciut.

Co rzeczywiście dawałoby nam nie tylko Szczecin z Wrocławiem i Łużycami, a wręcz - połowę NRD! Jasnym jest więc, że ta metoda daleko nas nie zaprowadzi...

Ponadto, czy mógłby kolega dosłownie przytoczyć cytat z którego wynika, że Szczecin i Wrocław to "rekompensaty" za Lwów i Królewiec..? Bo mnie się zdaje, że takiej wypowiedzi nie ma. Chyba, że mówimy o propagandzie uprawianej post factum - ale co to ma do rzeczy..? Tyle samo co rzekoma "niezamarzalność" królewieckiego portu...

Wydaje mi się to nielogiczne. Jak Stalin mógł w ogóle użyć słowa "rekompensata"..? No OK - za Lwów i Królewiec rekompensatą jest Szczecin i Wrocław - to co w takim razie ma być rekompensatą za Grodno, Kowel, Łuck, Nowogródek i całą resztę..? To się kupy nie trzyma - mówienie o rekompensatach w sytuacji, gdy Stalin ewidentnie na tej "zamianie terytoriów" korzystał - nie ma sensu.

Polska dostała od Stalina granice "bezpieczne", "sprawiedliwe", "piastowskie" - itp. Takich określenie rzeczywiście używano. Ale "rekompensata"? Za co? Za niesprawiedliwy, łupieżczy, a więc, wedle zasad praworządności ludowej - od samego początku pozbawiony jakiejkolwiek mocy prawnej traktat ryski..?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #171

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.274
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 25/05/2011, 6:35 Quote Post

Zakładając, że mamy stan wojny z ZSRR i nasi politycy nabrali rozsądku to zdają sobie sprawę, że: konsekwencją przegranej 17 września wojny są zmiany terytorialne i że ZSRR musi coś dostać za pokonanie Niemiec (to to powinni byli sobie i w realu uświadomić i się przy Rydze nie upierać), obie te sprawy oznaczają, że Polska musi stracić terytorialnie na rzecz ZSRR. Ile straci to już kwestia negocjacji. Stali na pewno będzie chciał jak najwięcej, będzie chciał by Polska nie oddzielała go od Litwy i będzie chciał by graniczyć z Czechosłowacją oraz Rusi Zakarpackiej i Bukowiny. Czego będzie chciała Polska? Na pewno będąc zwycięskim państwem minimum to nie pomniejszenie terytorium po wojnie (nie widzę szans na powiększenie bo zaiste pół NRD nie dostaniemy smile.gif i byśmy nie chcieli), nie wyobrażam też sobie by ktoś się zrzekł w 1941 Wilna czy Lwowa, taka myśl by nikomu do głowy nie przyszła.
Stąd Polska po wojnie musiała by zapewne przypominać tę z mojej mapy. Taki układ daje to co chcą terytorialnie obu stronom. I tyle.
W konsekwencji Polska ma granice na zachodzie: "bezpieczne", "sprawiedliwe", "piastowskie" - itp. A na wschodzie Linię Curzona ze znacznym odchyleniem na polską korzyść szczególnie w rejonie etnicznie polskiej Wileńszczyzny. Nie brzmi to ładnie, uczciwie, sprawiedliwie i tak szczodrze u wspaniałomyślnie ze strony Stalina? I jaki piękny sygnał dla Niemców. Polakom się pół NRD należało i reslawizacja połabia, ale nie, dałem tylko do Odry i Nysy i nawet skorygowałem Linię Curzona na ich korzyść, żeby Niemcom nie zabierać za wiele. Stalin walczył o Niemcy jak lew ze strasznymi Polakami smile.gif Rzecz jasna tylko ZSRR gwarantuje, że Polacy Niemcom nie zabiorą więcej/Niemcy nie odbiorą zdobyczy (wersja w zależności od nacji). Zachód chciał by było tak: http://massive-squad.de/wp-content/uploads...uropa_dummy.jpg tylko Stalin przed tym broni pamiętajcie smile.gif

Ten post był edytowany przez Realchief: 25/05/2011, 6:46
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #172

     
przemchelm
 

Rusin
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 851
Nr użytkownika: 54.885

Przemuś
Zawód: Student
 
 
post 25/05/2011, 10:03 Quote Post

Real, dałoby się wynegocjować na południu linię Popradu, z Lubowlą po naszej stronie? Gdzieś szukamy tych magicznych kilometrów wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #173

     
matigeo
 

Wielki książę Halicko-Włodzimierski
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.191
Nr użytkownika: 66.052

Mateusz Slawinski
Stopień akademicki: inzynier
 
 
post 25/05/2011, 10:46 Quote Post

@Realchief masz u mnie tyskie.gif i respekt.gif za "tie mapkie":D
 
User is offline  PMMini Profile Post #174

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.274
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 25/05/2011, 11:14 Quote Post

Jak mniemam kosztem Słowacji można wziąć dużo w końcu to sojusznik Hitlera nie ma więc co oszczędzać, oczywiście bez przesady bo Słowacja musi wrócić do Czech. W sumie można więc zgarnąć tereny etnicznie polskie i wyrównać granicę.
W międzywojniu wyglądało to mniej więcej tak: http://www.centrum.pogranicze.sejny.pl/poc...533&session_id= jeśli chodzi o Polaków na Spiszu i Orawie. Zakładając, że bierzemy całe zakreskowane z naddatkiem (dla wyrównania wcięcia na Orawie i cała dolina Popradu na Spiszu) to zgarniamy: koło 1000 km2 na Orawie i 2000 km2 na Spiszu.

Z Czech nie bardzo widzę co by można zgarnąć. Jedyne co bym zrobił to "całkowicie dobrowolna" wymiana powiatu Głubczyckiego który się dziwnie wrzyna w Czechy za Powiat Jeseník (historyczne księstwo Nyskie i się znowu nam wrzyna) i połowę powiatu Náchod która leży w dorzeczu Odry i się nam w znowu teren wrzyna. Na tym byśmy zarobili 400 km2. Te tereny to i tak Sudetenland i Czechów tam nie było.

Razem 3400 km2 na południu. Kosmetyka. Na więcej nie widzę możliwości. Całą resztę na Niemcach musimy brać (poza powiedzmy tą wymianą z Litwą).

Dokładne wyliczenie naszych strat na rzecz ZSRR (liczyłem po granicach powiatów bo tak łatwiej, co nie znaczy że granica by po nich przebiegała). Z woj Wileńskiego tracimy całość bez 2 powiatów (Wilno i Oszmiana) czyli 23238 km2. Z województwa Nowogródzkiego tracimy 13366 km2 (zostają przy nas powiaty: Lida, Szczuczyn i częściowo Słonimski, Nowogródzki i Wołożynski. Z województwa poleskiego tracimy 18200 km2 (powiaty Piński, Soliński, Łuniniecki i cześć Iwacewickiego). Z województwa Wołyńskiego tracimy 22300 km2 (zostają u nas powiaty Kowelski, Lubomelski, Włodzimierski, Horochowski i połowa Łuckiego). W Nowogródzkim, Poleskim i Wołyńskim mamy się w razie czego z czego jeszcze wycofać (czyli może nas Stalin doskubać, bo poza terenami na wschód od Kowla to jedynie wyrównanie granicy i ze 20-30 tyś km2 można oddać bez bólu) Z województwa Tarnopolskiego tracimy 11500 km2 (zostają nam powiaty radziechowski, kamionecki, złoczowski, przemyślański i połowa brzeżańskiego ze względu na układ linii kolejowych). Z województwa stanisławowskiego tracimy 12873 km2 (zostaje nam powiat Stryjski, Żydaczowski i Rohatyński (znowu ze względu na układ linii kolejowych).
RAZEM na rzecz ZSRR Rzeczpospolita traci: 101477 km2. Powiedzmy, że ciut więcej bo liczyłem z górką powiaty po naszej stronie. Po łebkach wydawało się mi, że więcej chyba, że się gdzieś w obliczeniach chlapnąłem (jakby się komuś chciało skorygować)
.
Realnie ziemie odzyskane to: 101000 km2, to co postulowałem z okręgu kaliningradzkiego 9389 km2, z Litwy 5000 km2, Pomorze Przednie z Rugią 6500 km2, 3000 km2 Spisz i Orawa i 400 Czechy. Maksymalnie Polska by mogła uzyskać 125289 km2. Czyli się nawet ciut powiększyć.
Gdyby Czechy brały Łużyce to można mim przekazać całe i cofnąć się do Kwisy czyli oddać im ze 3-4 tyś km2 co jest niezłą wymianą za te 400 km2 co im wzięliśmy zaleta jest taka, że Łużyce nie będą wąską kiszką, a granica jest historyczną granicą Śląska. I Niemcy są ciut bardziej na Czechów wściekli (na nas i tak najbardziej) smile.gif.

Ten post był edytowany przez Realchief: 25/05/2011, 11:31
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #175

     
przemchelm
 

Rusin
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 851
Nr użytkownika: 54.885

Przemuś
Zawód: Student
 
 
post 25/05/2011, 11:27 Quote Post

Bardzo dobra robota. Tak myślę, czy nie dałoby się z tego tematu wykrzesać więcej - nie ograniczylibyśmy się do samej granicy ale poszli dalej po zakończeniu wojny. Przy okazji: może nowy podział administracyjny? Trzeba będzie machnąć kilka nowych powiatów za Równe, Pińsk czy Nowogródek wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #176

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.274
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 25/05/2011, 11:33 Quote Post

Pomysł dobry, tylko się pierw dogadajmy jak się Stalin z Sikorskim dogadał smile.gif A potem trzeba zobaczyć jaki to ma wpływ na wynik wojny. ZSRR powinno pójść szybciej i łatwiej (więcej naszego mięcha, a nie ma go na bliskim wschodzie, prawdziwa współpraca z AK itd).

Ten post był edytowany przez Realchief: 25/05/2011, 11:33
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #177

     
przemchelm
 

Rusin
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 851
Nr użytkownika: 54.885

Przemuś
Zawód: Student
 
 
post 25/05/2011, 11:58 Quote Post

Wybiegnę w przyszłość, ale taki Chruszczow bardzo lubił dawać prezenty, jakbyśmy mieli dobre stosunki z ZSRR to wcale nie musiałby nam zabierać a wręcz nawet dodać coś - linię kolejową czy cuś.

http://imageshack.us/photo/my-images/219/podobnotakieco.jpg/ taka Polska?

Ten post był edytowany przez przemchelm: 25/05/2011, 12:04
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #178

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.979
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 25/05/2011, 12:14 Quote Post

Co do samej treści układu pokojowego (który byłby zapewne podpisany jednocześnie z układem sojuszniczym), to pamiętam doskonale, że był już taki wątek, w którym to dyskutowaliśmy.

Układy musiałyby precyzować:
1. Zakres cesji terytorialnych RP na rzecz ZSRR.
2. Zakres cesji terytorialnych Niemiec na rzecz RP które niniejszym stałyby się oficjalnym celem wojennym aliantów i ZSRR.
3. Sposób przeprowadzenia wysiedleń i repatriacji, w tym kryteria kwalifikowania obywateli RP do repatriacji na zachód (rozwiązaniem dla nas optymalnym i skądinąd najprostszym byłoby po prostu stwierdzić, że prawo do repatriacji ma każdy kto posiada lub posiadał lub którego rodzice posiadają lub posiadali obywatelstwo polskie w dniu 16 września 1939 roku).
4. Sposób sprawowania tymczasowego zarządu nad ziemiami cedowanymi na rzecz ZSRR po ich odbiciu Niemcom do momentu zakończenia procesu delimitacji i wytyczania w terenie nowej granicy oraz repatriacji.
5. Zakres przedmiotowy majątku podległego repatriacji i sposób jego zarządu do momentu przewiezienia na terytorium polski.
6. Zasady współdziałania sowieckich władz wojskowych z polskimi władzami wojskowymi i cywilnymi na terytorium Polski i na terytoriach niemieckich, które mają zostać przekazane Polsce.
7. Zasady funkcjonowania polskich emigracyjnych władz cywilnych i Armii Polskiej w ZSRR do momentu wyparcia Niemców z ziem polskich.

Natomiast co do dalszego rozwoju wydarzeń, to po drodze jest jeszcze odkrycie grobów w Katyniu... i to może cały ten piękny plan zepsuć! Chyba, że w tzw. międzyczasie nasza ekipa rządząca zdąży się tak już zdemoralizować, że będzie udawać, iż Stalinowi i w tej sprawie wierzy.

Albo konieczne jest przyjęcie dodatkowych założeń, tj.:
albo Sowieci nie "popełnili dużego błędu" (cytat z Mołotowa podobnoż...) i żadnego Katynia nie było (dodatkowy plus w postaci wykwalifikowanej kadry dla wojska...),
albo nie było tych prac leśnych i Niemcy nie odkryli grobów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #179

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.274
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 25/05/2011, 12:33 Quote Post

Tak o to mi chodziło. Poza kosmetyką na Wołyniu raczej po Stochodzie a nie Styrze i może bez tego wcięcia na wysokości Baranowicz (od bidy może się by na Nowogródek załapało) i bez tego wystającego rogu przy Rusi Zakarpackiej na skrajny południowym-wschodzie i kawałek Mierzei Kurońskiej dla nas (z 1/3).

Co do punktów to tylko o przyklasnąć Jkobusie.
Do do punktu nr 3. To jeszcze trzeba ni objąć te 700 tyś polaków zamieszkujących ZSRR przed 1939 rokiem. I nie wiem czy dobrowolność to dobry pomysł. Potem się skończy jak na Wileńszczyźnie, część będzie wolała zostać, a części nie dadzą wyjechać. Lepiej by było określić kto jest Polakiem i wszystkich wywieźć przymusowo, a nie Polaków na drugą stronę granicy.
Punkt by się ładnie nazywał Umową o wymianie ludności pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a ZSRR i tyle.
Oprzeć się na spisach powszechnych?

Co do Katynia. Czy stan wojny między ZSRR a Polską by coś zmienił jeśli chodzi o rozstrzelenia? Jeśli nie to do Katynia dochodzi.
Czy obecność wojsk polskich w ZSRR biorących udział w walkach na przełomie 42 i 43 zmieniłby na tyle sytuację na froncie, że Niemcy by meli by inne zmartwienia na głowie lub Smoleńsk by już był w rękach Sowietów i do prawdziwego grzebania w ziemi by nie doszło? Jeśli nie to co dalej?
Zamach na Sikorskiego? Bo chce przymknąć na razie na to oko i się tym zająć po wojnie? Czy na odwrót chce iść z ZSRR na noże i załatwiają go "racjonaliści"?

Ten post był edytowany przez Realchief: 25/05/2011, 12:39
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #180

22 Strony « < 10 11 12 13 14 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej