Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bitwa pod Olkienikami 1700
     
Radosław Sikora
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.948
Nr użytkownika: 1.484

Radoslaw Sikora
Stopień akademicki: dr
 
 
post 20/06/2009, 8:12 Quote Post

Mam nadzieję, że jeszcze nikt nie założył podobnego wątku smile.gif. W każdym rzie chciałbym się tutaj podzielić kilkoma uwagami o tej bardzo słabo opracowanej bitwie. Wszelkie komentarze mile widziane - zwłaszcza, jeśli ktoś dostrzeże jakiś błąd.

----------------

U progu wojny północnej – olkienicka potrzeba 1700 r.

U schyłku XVII w. ród Sapiehów dzierżył dominującą, niemal absolutną, pozycję w Wielkim Księstwie Litewskim. Kraj był terroryzowany wojskiem podległym Kazimierzowi Janowi Sapieże, który będąc hetmanem wielkim litewskim, wykorzystywał je w prywatnych rozgrywkach. Rodziło to opór gnębionej przez Sapiehów szlachty, który doprowadził do jej zrywu i bitwy pod Olkienikami (18 XI 1700)[1].
W bitwie naprzeciw siebie stanęły: z jednej strony pospolite ruszenie szlachty litewskiej (tzw. republikanci) wspierani przez bardzo nieliczne chorągwie lekkiej jazdy zaciężnej, a z drugiej strony regularne wojska, którymi dysponowali Sapiehowie, wsparci bardzo nieliczną szlachtą pospolitego ruszenia z powiatów kontrolowanych przez Sapiehów.
O pospolitym ruszeniu tradycyjnie w literaturze przedmiotu panuje jak najgorsza opinia. Nieliczne głosy biorące pospolitaków w obronę giną w powodzi pism, które nie zostawiają suchej nitki na tej sile zbrojnej. Tymczasem pod Olkienikami pospolite ruszenie stanęło na wysokości zadania. Batalię wygrało i to wygrało w niezłym stylu. Pospolitacy szarżowali na lud ognisty, wsparty działami i chroniący się za „zaostrzonymi sztachetami”[2]. Warto tu zwrócić uwagę na odporność „republikantów” na ogień broni palnej – nowoczesnych muszkietów skałkowych, tj. filnt[3]. Jedno ze źródeł zanotowało: „dragonię [Sapiehów] po wydaniu ognia wycięto”[4]. Inne – prosapieżyńskie – uderza w podobne tony: „szlachta naparłszy tak desperate [szalenie; desperacko] uderzyła, że ani dział ani rajtaryi i ognistego ludu nie uważając, ślepo się potkała dość mężnie et resolute [i żwawo; rezolutnie]”[5].
Twierdzi się, że zwycięstwo to pospolitacy zawdzięczają swojej przewadze liczebnej[6]. Ona faktycznie miała miejsce, ale zrzucanie wszystkiego na nie aż tak znowuż wielką dysproporcję sił (ok. 2 : 1)[7], jest naszym zdaniem zbyt daleko idącym spłyceniem tego zagadnienia. Niemal wszystkie źródła podkreślają dużą różnicę w doświadczeniu i wyszkoleniu stron – różnicę korzystną dla wojsk Sapiehów. Także różnica doświadczenia wodzów obu stron predysponowała stronę sapieżyńską do zwycięstwa[8]. A jednak to „republikanci” bitwę wygrali. Co więc przeważyło szalę pięciogodzinnej[9] bitwy? Było to z jednej strony zajuszenie szlachty, która miała już serdecznie dość tyrańskich rządów znienawidzonych Sapiehów – rządów, które trwały wiele lat. Z drugiej strony, do zwycięstwa „republikantów” z pewnością przyczynił się udany manewr wyjścia na tyły lewego skrzydła wojsk Sapiehów i uderzenie na nich od tamtej strony przez żołnierzy Hrehorego Ogińskiego.
Okazało się, że dobrze umotywowani do walki ludzie wygrali bitwę pomimo tego, że na każdym szczeblu znacznie ustępowali przeciwnikowi i doświadczeniem, i umiejętnościami. Wola walki zwyciężyła z doświadczeniem.

----------------------
[1] Niektórzy historycy podają datę 19 XI 1700 (Wimmer, Wojsko, s. 62; Ciesielski, Wojsko, s. 169). Inni nawet 12 XI 1700 (Wagner, Kliszów, s. 11; Wagner, Nagielski we wstępie do Pamiętników Rakowskiego, s. XV).

[2] Korytyński, Olkinicka, s. 201.

[3] Tamże.

[4] Kuczyński, Pamiętnik, s. 28.

[5] Zawisza, Pamiętniki, s. 208.

[6] Wimmer, Wojsko, s. 62; Rachuba, Kazimierz Jan Sapieha (w: Poczet, s. 198).

[7] Krzysztof Zawisza, będąc stronnikiem hetmana Sapiehy, podał, że wojska Sapiehów liczyły sobie „z pięć tysięcy”. Stronę przeciwną szacuje „plus minus na 12 000” (Zawisza, Pamiętniki, s. 207).
Dobrze poinformowany Koroniarz, Wiktoryn Kuczyński, który nie wydaje się być emocjonalnie związany z żadną ze stron litewskiego konfliktu, pisał: „Sapiehowie żeby dali represalia wyszli z wojskiem swojem (którego ad minimum z artylerią było 6000 dobrze umundurowanego)” (Kuczyński, Pamiętnik, s. 28).
Przebywający w tym czasie na Litwie zakonnik Jan Oleszewski stwierdził, że wojska Sapiehów składały się z „około czterdziestu” chorągwi jazdy, zaś „piechoty mało co było”. Siły strony przeciwnej ocenia na: kilkanaście tysięcy pod Michałem Kazimierzem Kociełłem, 2 000 zaciężnej „Wołoszy” książąt Wiśniowieckich oraz nieokreśloną liczbę żołnierzy Hrehorego [Grzegorza] Ogińskiego (Oleszewski, Abrys, s. 10).
Dziewiętnastowieczny historyk Kazimierz Jarochowski, siły Hrehorego Ogińskiego wraz z Ludwikiem Konstantym Pociejem szacuje na 1000 ludzi; pozostałe siły republikantów na „do 12 000 głów” (wśród nich miało być 3000 ludzi książąt Wiśniowieckich). Siły Sapiehów, z pewnością za Narbuttem (Narbutt, Dzieje, s. 76 – 77), na zaledwie 3000 żołnierzy i 8 dział (Jarochowski, Dzieje...polską. s. 321 – 324).
Historyk Jan Wimmer, zapewne za Zawiszą, podaje siły Sapiehów na 5000 (Wimmer, Wojsko, s. 62).
Naszym zdaniem należy przyjąć, że wojska Sapiehów liczyły sobie ok. 6000 żołnierzy, a wojska republikantów ok. 12 000 żołnierzy.

[8] Wojskami Sapiehów dowodzili: prawym skrzydłem hetman wielki litewski Kazimierz Jan Sapieha, o doświadczeniu wojskowym sięgającym 1673 r. (Rachuba, Kazimierz, s. 192); centrum – Michał Franciszek Sapieha, generał artylerii litewskiej, feldmarszałek austriacki, syn hetmana Kazimierza Jana Sapiehy.
Wojsko republikantów wiedli: ogólne dowództwo sprawował pozbawiony jakiegokolwiek doświadczenia militarnego, dwudziestoletni Michał Serwacy Korybut Wiśniowiecki (Rachuba, Michał, s. 220 – 222); wspomógł go na prawym skrzydle „republikantów” Hrehory Antoni Ogiński, o doświadczeniu wojskowym sięgającym przynajmniej 1676 r., choć jako samodzielny dowódca nie wyjawiający szczególnych umiejętności, o czym świadczą dwie klęski zadane przez wojska sapieżyńskie – pod Kownem 30 IV 1698 i pod Jurborkiem 22 VII 1698 (Rachuba, Hrehory, s. 236 – 238).

[9] Harce przedbitewne trwały ok. 3 godzin, główne starcie trwało ok. 2 godzin (AGAD, AR, dz. II, ks. 36, s. 489 – 490).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 20/06/2009, 11:12 Quote Post

Cóż hetman Sapieha był kiepskim wodzem, a bitwa pokazuje, iż determinacja wynikająca z walki o swe sprawy -potrafi wziąć górę nad wyszkoleniem najemnika - swoją drogą okres wielkiej wojny północnej jest ciekawy pod tym względem, iż całkiem niezła armia RON odnosiła w niej klęski właśnie z braku determinacji i braku poczucia że walczy się o swe sprawy - przykład bitwy pod Olkienikami - pokazuje co się działo gdy wojsko wiedziało w imię czego się bije rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Radosław Sikora
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.948
Nr użytkownika: 1.484

Radoslaw Sikora
Stopień akademicki: dr
 
 
post 22/06/2009, 17:56 Quote Post

QUOTE(Hieronim Lubomirski @ 20/06/2009, 11:12)
Cóż hetman Sapieha był kiepskim wodzem,


A to jest ciekawa kwestia, bo źródła twierdzą, że dowodził nie sam hetman, lecz jego syn. Hetmana widzą tylko dowódcą prawego skrzydła. Czemu hetman, będąc obecnym, zrzekł się ogólnego dowództwa na rzecz syna? Może miała na to wpływ głowa całego stronnictwa, czyli podskarbi Benedykt, który także tam był i który podobnoż przekazał swoje zaciągi pod komendę Michała Franciszka.
Swoją drogą, Michał F. Sapieha zdaje się być jedyną godną sympatii postacią w stronnictwie Sapiehów. I niestety właśnie on zapłacił głową za udział w tej całej awanturze. A zabito go nie w bitwie, lecz po niej - gdy był bezbronnym jeńcem. Benedykt Sapieha i Kazimierz J. Sapieha ulotnili się w porę z pola bitwy, co później RP mocno odczuła - gdy przeszli oni na stronę Karola XII.
A na marginesie - zięciem hetmana wielkiego litewskiego Kazimierza Jana Sapiehy był Hieronim Lubomirski (hetman wielki koronny od 1702 r.). Tymi powiązaniami rodzinnymi Erazm Otwinowskiego tłumaczył wybitnie podejrzaną postawę, jaką przyjął hetman wielki koronny w 1702 r. A lista zarzutów nie ogranicza się tylko do postawy Lubomirskiego pod Kliszowem (lipiec 1702), ale i do tego, jak Hieronim Lubomirski zachował się po powrocie zwycięskich podjazdów polskich z kilkuset jeńcami szwedzkimi we wrześniu 1702 r. (wg Otwinowskiego było ich nawet 2000, ale przesadza on znacznie; szwedzkie źródła mówią o coś ponad 300 jeńcach szwedzkich). On ich trochę przetrzymał i odesłał do Szwedów dobrze ich wprzód opatrzywszy. Podobno bał się akcji odwetowej wojsk szwedzkich na własnych dobrach. Może nie tylko. Skoro teść siedział w obozie wroga a sam Lubomirski miłością do Augusta II nie pałał...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 22/06/2009, 18:13 Quote Post

QUOTE
A to jest ciekawa kwestia, bo źródła twierdzą, że dowodził nie sam hetman, lecz jego syn.

Może nie ufano jego zdolnością militarnym

QUOTE
Swoją drogą, Michał F. Sapieha zdaje się być jedyną godna sympatii postacią w stronnictwie Sapiehów. I niestety właśnie on zapłacił głową za udział w tej całej awanturze. I to nawet nie w bitwie, lecz po niej.

Na wojnie najczęściej najwyższą cenę płacą Ci najmniej winni sad.gif

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Radosław Sikora
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.948
Nr użytkownika: 1.484

Radoslaw Sikora
Stopień akademicki: dr
 
 
post 22/06/2009, 18:20 Quote Post

QUOTE(Hieronim Lubomirski @ 22/06/2009, 18:13)
QUOTE
A to jest ciekawa kwestia, bo źródła twierdzą, że dowodził nie sam hetman, lecz jego syn.

Może nie ufano jego zdolnością militarnym
*



Być może. A może po prostu wyżej stawiano zdolności jego syna?
Akurat w bitwie olkienickiej hetman Sapieha może się poszczycić pewnym osiągnięciem. To właśnie jego (prawe) skrzydło "w[s]parło potężnie szyk pospolitego ruszenia". Rozstrzygnięcie jednak zapadło na przeciwnym - lewym - skrzydle Sapiehów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 22/06/2009, 18:22 Quote Post

Hetman Sapieha wygrał w ogóle jakąś bitwę podczas swej kariery?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Radosław Sikora
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.948
Nr użytkownika: 1.484

Radoslaw Sikora
Stopień akademicki: dr
 
 
post 22/06/2009, 18:44 Quote Post

QUOTE(Hieronim Lubomirski @ 22/06/2009, 18:22)
Hetman Sapieha wygrał w ogóle jakąś bitwę podczas swej kariery?
*



Zdarzało się smile.gif. Przed Olkienikami to były: bitwa pod Kamieńcem 11 X 1684, gdzie hetman pokonał siły tatarsko-tureckie a w grudniu tego roku zwyciężył pod Zbarażem. 6 X 1694 rozbił jakieś siły tureckie nad Dniestrem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 22/06/2009, 18:51 Quote Post

Karol XII też chyba nie ufał zdolnością Sapiehy skoro władzę nad armią Litewską Lasa oddał jego młodszemu krewniakowi
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Radosław Sikora
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.948
Nr użytkownika: 1.484

Radoslaw Sikora
Stopień akademicki: dr
 
 
post 23/06/2009, 5:46 Quote Post

QUOTE(Hieronim Lubomirski @ 22/06/2009, 18:51)
Karol XII też chyba nie ufał zdolnością Sapiehy skoro władzę nad armią Litewską Lasa oddał jego młodszemu krewniakowi
*



Tak przynajmniej uważa Andrzej Rachuba smile.gif. Ja nie mam zdania. Nie widzę w karierze bratanka hetmana Kazimierza Jana Sapiehy (tym bratankiem był Jan Kazimierz Sapieha) dokonań, które by mogły usprawiedliwiać stwierdzenie, że Karol XII bardzo cenił zdolności dowódcze Jana Kazimierza.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 23/06/2009, 6:26 Quote Post

A znasz Radku jakieś opracowania do bitew Sapiehy pod Kamiencem i Zbarażem?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Radosław Sikora
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.948
Nr użytkownika: 1.484

Radoslaw Sikora
Stopień akademicki: dr
 
 
post 23/06/2009, 12:36 Quote Post

QUOTE(Hieronim Lubomirski @ 23/06/2009, 6:26)
A znasz Radku jakieś opracowania do bitew Sapiehy pod Kamiencem i Zbarażem?
*



Niestety nie sad.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
piesek_2008
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 60.603

Kuba Jêdrzejski
Zawód: uczeñ
 
 
post 24/11/2009, 16:25 Quote Post

W każdym razie bitwa ta była zupełnie niepotrzebna osłabiła ona Litwę w obliczu zagrożenia ze strony Szwecji
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 24/11/2009, 17:39 Quote Post

Hej,
warto się zastanowić nad organizacją i dowodzeniem zwycięzców. Nadto, czy przypadkiem w ich obozie nie znalazła się reszta litewskich magnatów?
Pozdrawiam, Andrzej
 
Post #13

     
mariuszdrag
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 135
Nr użytkownika: 61.455

Zawód: emerytowany dragon
 
 
post 20/12/2009, 14:56 Quote Post

Witam.
Mimo klęski armia Sapiehów i tak zasługuje na "pochwałę", wszak rok przed bitwą August II wkroczył na Litwę i jego Sasi rozbroili ową armię a mimo to już rok później była ona w stanie przyjąć walną bitwę z litewskimi "pospoliciakami".
Po bitwie, oprócz Michała do niewoli dostał się również koniuszy litewski (rozsiekany już jako jeniec) oraz co ciekawostka jakowyś generał wojsk austriackich. W skutek bitwy miano hetmana, oficjalnie w 1703 uzyskał Michał Wiśniowiecki a województwo wileński również po Kazimierzu Sapieże otrzymał(w 1704) Janusz Wiśniowiecki, stanowisko "posiekańca" przejął generał wojsk saskich, Jakub Flemming.
Determinację i desperację litewskiej szlachty w tej bitwie, być może żartobliwie można tłumaczyć tym, iż z pola bitwy do Olkienik był równie blisko co do lejpuńskiej karczmy.
Żartobliwie, ponieważ już w czasie 5-6 godzinnej bitwy nie było sensu zajeżdżać do karczmy, gdyż jak podejrzewam już od kilku dni, nie było tam "miodowych" zapasów, poza tym każdy pospoliciak zjawiał się w obozie z zapasem własnego "paliwa".
Nie wiem na ile częste były wewnątrz litewskie konflikty, przypomina mi się teraz spór Chodkiewiczów z Radziwiłłami o księżniczkę Zofię, wówczas bitwę zażegnała interwencja króla a po stronie Radziwiłła wystąpiły wówczas hufce m.in z Korony. Toteż ciekawi mnie czy pod Olkienikami (lub lejpuńską karczmą) były jakoweś "delegacje" koroniarzy, sympatyzujące z jedną ze stron ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 20/12/2009, 15:47 Quote Post

QUOTE
Toteż ciekawi mnie czy pod Olkienikami (lub lejpuńską karczmą) były jakoweś "delegacje" koroniarzy, sympatyzujące z jedną ze stron ?

Hetman Jabłonowski po cichu wspierał Sapiehów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej