Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
9 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Amerykańska wojna o niepodległość, Brytyjczycy byli na straconej pozycji?
     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.945
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 29/06/2005, 6:32 Quote Post

Czolem,
ok kolego Korten, mea culpa! przesadzilem z tym pokielbasilo - powinienem raczej napisac ze kwestia Indian i ich udzialu w amerykanskiej rewolucji (Amerykanie nazywaja ten konflikt the American Revolution lub the American Revolutionary War) jest duzo bardziej problematyczna niz to co napisales. Nie wiem na ile znane sa w Polsce kwestie wojowniczych plemion kultur tzw lesnych -woodland w okresie hsitorycznym 1605-1815, ale zrozumienie calosci zmagan w koloniach angielskich w latach 1774-83 bez zrozumienia udzialu oraz wagi plemion indianskich jest niemozliwe.
Co do ksiazek to mozna by tu napisac cala liste niby litanie, zwlaszcza ze amerykanscy historycy sa bardzo zaawansowani w studiach nad konfliktami w ktorych aktorami byli tubylcy, zwlaszcza tzw rewizjonisci ale poniewaz nie czytalem Perryego wiec milcze niby grob o jego pracy. Ksiazka ta jednak takktuje o wojnie wczesniejszej czyli nie ma sie za bardzo do tematu wojny o niepodleglosc... Z drugiej jednak strony Braddock defeat jest jednak wyborem zabawnym jako ze napisal te knizke Amerykanian ktory wybiera mniej znaczaca bitwe dla reprezentacji knotynentu amerykanskeigo niz slynna kleske znana jako St.Clair defeat - zwlaszcza ze to jest wlasnie najwieksza porazka armii amerykanskiej w historii walk z Indianami -warto wiedziec ze Shawnee oraz ich sprzymierzency poprostu wykonczyli pierwsza armie federalna US, dokumentnie i do konca smile.gif.
Dla polskiego czytelnika zbyt wielkiego pola do popisu nie ma chyba ze sie przeglada strony indianskie - jest pare calkiem neizlych stron o Shawnee czy Irokezach albo stare knizki Szczepanskiego.
Tak wiec kraj Ohio albo Ohio territory - to tereny na zachod od Gor Allegheny a na poludnie od Jeziora Erie czyli mniej wiecej terazniejsze stany Indiana, Ohio, zachodnia Pennsylvania, West Virginia, byc moze przylegajaca do rzeki Ohio polnocna czesci Kentucky. Obszar ten to klucz do kolonii Brytyjskich w Ameryce Polnocnej. Od mniej wiecej 1720-tych zamieszkany przez wojowniczych Shawnee oraz splywajacych ze wschodnich stokow Alleghenow Delaware, Mingow, Wyandots etc. Na poludnie od kraju Ohio znajduje sie Cantuckee (Kentucky) hunting ground -czyli jedna wielka kraina lowow gdzie Czerokzei z poludnia, a Wyandot, Mingo, Ottawa,Chippewa, Irokezi, Delaware, Pottawatomi, Kickapoo, Miami oraz przyncypalni aktorzy czyli Shawnee schodzili sobie na polowanka, a tamtedy tez wiodla slawna Warrior Path ktoredy biegaly bandy wojwonikow z poludnia na polnoc i vice versa po skalpe oraz slawe. Preludium do wojny o niepodleglosc to owa Dunmore War gdzie Wirginczycy wlaczyli o Kentucky z Shawnee – a bitwa pod Point Pelasant uznawana byla od 19 weku w historiografii amerykanskiej jako swego rodzaju preludium do Lexington czy Concord.
Co do 'zdrad' – to chyba nie ma narodu czy sprawy ktorej Brytyjczycy by niezdradzili (nasza biedna Polske pare razy), a tubylcow amerykanskich zdradzali w imie swoich interesow czesto i gesto – jak to czynia kolonisci smile.gif. Korona Brytyjska zdradzila tubylcow oddajac ziemie indian w traktacie w Wersalu 1783, oddajac Detroit oraz old Northwest w 1796, poswiecajac tubylcow w pokoju w Gandawie 1815, sprzedajac interesy Creeks & Cherokee w 1819 etc.
Prowodyrami walki antyamerykanskiej w Old Northwest, zwlaszcza po tym jak Pontiac (Ottawa) zostal zamordowany w Illinois (1766) byli Shawnee, ktorzy zorganizowali konfederacje plemion lesnych i opeirali sie Amerykanom az do 1795 – ich wodzowie to Hokolesqua, Moluntha, Blue Jacket, Black Hawk (Tecumseh by za mlody na udzial w walkach rewolucji amerykanskiej ale jego ojciec Punkeshiwa zginal pod Point Pleasant a bracai aktywnie brai udzial w walkach). Zwlaszcza Blue Jacket to najwaznejsza postac tego okresu do 1795, glowny strateg konfederacji indianskiej (Simon Girty byl jednym z pracownikow British Indian Department jak i wojownikiem Shawnee tej pdowojnej roli bral udzial w walkach az do samego konca np. jako ostanti wycofal sie z Detroit w 1796 kiedy wkraczala armia amerykanska do miasta). Drugorzedni wodzowie to Little Turtle(Miami) ale i panowie typu Joseph Brant, wodz Mohawkow, z racji edukacji oraz pochodzenia postac dobrze znana Anglikom ale pijaczek glownie.
Odleglosci -hmm, nie wydaje mi sei to jakas szcegolna kwestia dla tubylcow, jako ze w tym czasie uzywanli oni rzek jako sposobu przemieszczania oraz koni. Wlasnie od lat 70 datuje sie powszechnosc koni wsrod plemion Old Northwest. Problem prawdziwy - powod walki, bo dlaczego oddaleni o setki kilometrow Ojibway, Ottawa czy Pottawatomi czy inni nie sasiaduajcy z bialymi miellby brac udzial w walkach, zwlaszcza ze nie posiadaja majatku a sa glownymi zywicielami swoich rodzin - a sezon polowan zaczyna sie w grudniu czy styczniu i konczu sie pozna wiosna -bez skor nie ma towarow ani narzedzi ani broni ani kawy czy cukru. Poza tym oni walcza dla glorii oraz slawy - wiec dlaczego maja walczyc dla dla czerwonych kurtek (red coats)w jakis idiotycznych walkach gdzie duzo sie chodzi, dizo sie umiera a malo jest glorii czy skalpow. Do tego dochodzi bardzo dobra dzialanosc komisarzy amerykanskich ktorzy jezdzac po roznych plemionach czy wioskach neutralizuja brytyjskich sprzymeirzencow na amen etc. Gen Amherst i jego podwladni nie byli wstanie zrozumiec natury wojowania tubylczego, traktowali indian jak najemnikow a konczylo sie to fiaskiem wspolpracy albo jej brakiem - np Shawnee mogli zniszczyc forty w Kentucky i zepchnac kolonistow za Allegheny ale pod warunkiem ze mieliby armaty brytjskie - w rezultacie nic z tego nie wyszlo. dwie czy 3 proby spalily na panewce jako ze Angole przerazili ze sposoby walki indianskiej odwroca od nich lojalistow amerykanskich jako ze indianie na terenach walk wszystkich taktowali rowno...tomahawkiem w glowe lub w niewole.
Inne wazne rzeczy w tej dyskusji to: 1768 Proclamation, Rogers Clark, wystapienie Cherokee na poludniu -Dragging Canoe, sprzymeirzenie sie Creeks z Amerykanami etc
Pomysle nad bibilografia i podam moze jutro smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.598
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 1/07/2005, 16:54 Quote Post

tu cie wyrecze ;
Istnieje masa literatury na ten temat od popularnej w "Military History" czy "Military Herritage". ale dwie najwazniejsze to beda dwie pozycje:
1.)William Guthman- March to Massacre: A history of the first seven of the United States Army.
2.)Wiley Sword- President Washington's Indian War:The struggle for the old Northwest 1790-1795.
Itroche starsza; The Sword of the Republic:
The United States Army of the Frontier 1783-1846 .
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Medard
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 7
Nr użytkownika: 7.684

Zawód: uczeñ
 
 
post 2/07/2005, 9:28 Quote Post

Zapraszam na nowe forum o Stanach Zjednoczonych na http://ameryka.only.pl/forum/viewforum.php?f=1
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.945
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 10/07/2005, 19:46 Quote Post

czolem
mala bibliogrqafia - do polityki, kultur oraz walk 18 wiecznych w ohio country et al- moja wlasna, tyle ze nie obejmuje prac po 1995 bo wtedy napisalem prace o obronie Kentucky/Ohiocountyr przez Shawnee- wiec troche ja musze poprawic smile.gif
Chodzi zwlaszcza dwie pozycje Sudgena -Blue Jacket oraz Tecumseh, plus taka super knige pt. Indian Slave Trade. dolacze niebawem, jak czas pozwoli smile.gif
howgh!

BIBLIOGRAPHY

Primary sources

American Indian and the USA, Documentary history. vol.1-4,(New York, 1973).
Black Hawk, An Autobiography, edt. Jackson,D.,(Indianapolis, 1957).
Clark,R.G., Memoir, (Ann Arbor, 1966).
Denny,E., Military Journal of Major Ebenezer Denny, (Philadelphia, 1859).
Galloway,W.A., Old Chillicothe, (Xenia, 1934).
Harmar,J., Outpost on the Wabash, 1787-1791, (Indianapolis, 1957).
Heckwelder,J., History, Manners, And Customs Of The Indian Nations Who Once Inhabited Pennsylvania And Neighbouring States, (Philadelphia, 1881).
Kellog,L.P., edt. Frontier retreat on the Upper Ohio, 1779-1781, (Madison, 1917).
Knietz, W.V.,The Indians of Western Great Lakes (1615-1760), (Ann Arbor, 1965).
Lovernier,J. The Indians and their Captives, (London, Westport, 1977).
Quarfe,M.M., edt.Capitulation, by Ohio Volunteer, (Chicago, 1940).
Rogers,R., Journals of Major Robert Rogers, (New York, 1961).
Spencer,O.H., The Indian Captivity of O.H. Spencer, (Chicago, 1917).
The St.Clair Papers, vol.2, (New York, 1971).
Tanner,J., Narrative of the Captivity and Adventures of John Tanner, edt. Edwin,J., (New York 1830).
Throwbridge,C.C., Shawanese traditions, (Ann Arbor 1939).
Thwaites,R.G. & Kellog,L.P., edt.Documentary History of Dunmore's War, 1774. (Madison, 1905).
Thwaites,R.G. & Kellog,L.P., edt. Frontier Defense on the Upper Ohio, 1777-1778, (Madison, 1912).
Vercheres,T., The Chronicle of Thomas Vercheres de Bourcherville in War on Detroit, edt. Quarfe,M.M., (Chicago, 1940).
The Western Country in the 17th century. The memoirs of Antoine Lamothe Cadillac and Pierre Liette, (New York, 1962).

Secondary Sources

American Military History, (Washington, 1969).
Anson,B., The Miami Indians, (Norman, 1971).
Bakeless,J., Daniel Boone, (Harrisburg, 1965).
Benneth,J., Blue Jacket, (Chillicothe,1943).
Brown,D., Bury my heart at Wounded Knee, (New York, Chicago, 1970).
Butterfield,W., History of the Girtys, (Cincinnati, 1890).
Calvin,H.L., The life and times of Little Turtle, (Chicago, 1987).
Clark,J., The Shawnee, (Louisville, 1973).
Cleland,C.E., Rites of conquest, (Ann Arbor, 1992).
Dowd,G.E., The spirited resistance, (London, 1992).
Downes,R.C., The Council Fires of Upper Ohio, (Pittsburgh, 1940).
Eckert,A.W., A Sorrow in Our Heart, (New York, 1992).
Eckert,A.W., The Conquerors, (Boston, 1970).
Eckert,A.W., The Frontiersmen, (New York, 1969).
Edmunds,R.D., The Potawatomis, Keepers of the fire, (Norman, 1978).
Edmunds,R.D., The Shawnee Prophet, (Lincoln, 1982).
Edmunds,R.D., Tecumseh and the quest for Indian leadership, (Boston, 1984).
Fulton,B.R., The Concept of the guardian spirit in North America, (New York, 1964).
Gibson,A., The Kickapoos, (Norman, 1963).
Gilbert,B., God Gave Us This Country, (New York, 1989).
Guthman,W.H., March to Massacre, (New York, 1970).
Hagan,W., The Sac and Fox Indians, (Norman, 1970).
Handbook of North American Indians, vol.15, The Northeast, (Washington, 1978).
Handbook of North American Indians, vol.4, History of Indian-White Relations, (Washington, 1988).
Hook,J. American Indian Warrior Chiefs, (London, 1989).
Horsman,R., Expansion and American Indian Policy, 1783-1812, New (York, 1973).
Howard,J., The Shawnee!, (Athens, London, 1981).
Hunt,G., Wars of the Iroquois, (Madison, 1960).
James,J.A., The Life of George Rogers Clark, (New York, 1963).
Jennings,F., The Invasion of America, (New York, 1980).
Jennings,F., The Ambiguous Iroquois Empire, (New York, 1984).
Jennings,F., Empire of Fortune, (New York, 1988).
Johnson,M.G., American Woodland Indians, (London, 1989).
Kerby,R.L.,The Other war in 1774: Dunmore's War, West Virginia History, v.36-1, (Beckly, 1974).
Malone,P. The Skulking Way of War, (Winham, 1981).
Moore,A.K., The Frontier Mind, (New York, 1963).
Morgan,L.H., Houses and the houselife of American Aborigines, (Toronto, 1956).
Parkman,F., The Works of Parkman, (New York, 1882).
Prucha,E.P., The sword of the republic (US Army on the frontier 1783-1846), (Toronto 1969).
Quimbly,G.I., Indian Life in the upper Great Lakes, 11000BC to 1800AD, (Chicago, 1960).
Quimbly,G.I., Indian Culture and European trade Goods, (Madison, 1966).
Sosin,J.M., British Indian Department and Dunmore's War, (New York, 1978).
Sosin,J.M., The Revolutionary frontier, 1763-1783, (New York, 1967).
Sugden,J., Tecumseh's Last Stand, (Norman, 1985).
Sword,W., President Washington's Indian War, (Norman, 1985).
Weasleger,C.A., The Delaware Indians, (New Brunshwick, 1972).
White,R.J., The Middle Ground, (Cambridge, 1991).
Thom,J.A., Panther in the sky, (New York, 1985).
Truman.T., The Wilderness - life of Simon Girty, (Lancaster, 1990).
Tucker,G., Tecumseh - vision of Glory, (New York, 1956).
copyright by Dariusz t. Wielec
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.598
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 14/07/2005, 3:50 Quote Post

Fajna bibliografia,chociaz watpie ze to wszystko przeczytales.Jest one jednak jednostronna,mianowicie nie zawiera opracowan
powstalych po "naszej"- good guys- stronie granicy. I tu wymienilbym prace Pierra Bertone'a " Invasion of Canada 1812-1813"
oraz "Flames across the border 1813-1815"
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.945
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 14/07/2005, 6:25 Quote Post

ano przczytalem,zajelo i to 3 z okladem lata, dowod przeczytania wraz z ocena lezy w bibliotece uniwersyteckiej SUNY Purchase od stycznia '95 ...pod takim sobie ekologicznym tytulem 'Wolves of the Middleground'.
dzieki acanowi za zyczliwe slowo... ale nieladnie pisac o watliwosciach skoro nic o czleku sie niewie, nie uchodzi, bo jak mawiali pradziadowie traci to obraza.
wiec mam pytanie: czy mnie acan chcesz obrazic czy li tylko piora machniecie?

A wracajac do tematu, jest to sobie bibliografia do pracy o wojence miedzy Indianami Ohio - Shawnee oraz ich konfederaci - a Anglo-Amerykanami -1773-95 jako ze uwazalem ze rewolucja skonczyla sie na starym polnocym zachodzie wraz z pokojem w Geenville i pokonaniem oporu plemion kraju Ohio (promotor sie zgodzil po przeczytaniu smile.gif).

...nie wiem co to jest 'good guys' strona granicy -tam byli wszyscy 'good guys', ale te podane knizki to wojenka 1812 i byla poza moim tematem...ale caveat! chyba ze mialy cos do powiedzenia o indianskim sposobie walki, takytyce, strojach, uzbrojeniu zwyczajach etc
howgh
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.945
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 17/07/2005, 17:25 Quote Post

a tu ciekawe wydawnictwo oraz ksiegarnia :
http://www.wennawoods.com/iroquois&newyorkhistory.html
tylko jedna kwestia - oni na stronie uzywaja slowo Algonquin Indian tribes- stad w polskiej terminologii algonkin, Algonkinowie etc.
Otoz Algonkin albo Algonquin to jest (wciaz jest smile.gif) plemie tybylcze z Kanady, z Quebec.
A prawidlowa (naukowa) nazwa na te grupe jezykowa Indian (od Delwarow do Czejenow czy Carnych Stop na preriach) jest Algonquian - polska wersja Algonkian.
Wiec powinni miec na stronie nazwe Iroquois & Algonquian Indian tribes of the Northeast.smile.gif
Saludos
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.945
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 17/07/2005, 17:28 Quote Post

a tu link do Algonkin:
http://www2.marianopolis.edu/quebechistory...ia/Algonkin.htm
http://www.tolatsga.org/alg.html
howgh
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.598
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 18/07/2005, 3:24 Quote Post

Cala dyskusja zaczyna schodzic na boczne tematy
(bardzo ciekawe,ale raczej oddalajace nas od glownego tematu),dlatego proponuje przeniesc ja
to znaczy tematy dotyczace First Nations do kilku juz istniejacych topikow "indianskich".
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 24/07/2005, 22:03 Quote Post

Co do głównego tematu, to wydaje mi się, że patrzymy trochę za bardzo z naszej perspektywy. Otóż podpisując pokój ze Stanami Zjednoczonymi, Wielka Brytania, być może, nie znajdowała się na straconej pozycji. Współcześni widzą zaraz przerost kolonii nad metropolią, ale nie od razu tak było (bynajmniej gdzieś do 1870 roku). Wielka Brytania miała całkiem spore szanse odzyskać ziemie kolonistów, stąd wojny brytyjsko-amerykańskie na początku XIX wieku. Dowodem na to jest, że na początku XIX wieku Brytyjczycy spalili Biały Dom.
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.092
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 20/09/2006, 10:49 Quote Post

Drodzy Forumowicze!
Zapraszam do zapoznania się z najnowszym polskojęzycznym artykułem dotyczącym kawalerii w wojnie o niepodległość USA.
http://zbigkurzawa.cyberdusk.pl/cav_history.html
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Alexandra_91
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 37.288

Ola
Zawód: uczen
 
 
post 13/11/2007, 20:13 Quote Post

Głupio mi nieco wcinać się w dyskusję na poważne i naukowe tematy z moją ignorancją, ale mam problem ze znalezieniem odpowiedzi. A niestety, my, dzieci internetu, miast szukac i grzebać po zakurzonych księgach, chcemy odpowiedż od razu. Ale nie zaśmiecając wątku, przechodze do meritum. Pytanie moje brzmi: W końcowej fazie Wojny o Niepodległośc z wojskami amerykaskimi współdziałały na lądzie jakie siły? Domyślam się, że francuskie. Szczególnie zaś interesuję mnie obecnośc sił hiszpańskich, holenderskich i francuskich. Dziekuję z góry za odpowiedż i obiecuję, że następnym razem przed zadaniem równie głupiego pytania postaram się powertować trochę źródła, ale dziś wyjątkowo jestem w potrzebie. Pozdrawiam.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.915
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 17/11/2007, 8:26 Quote Post

QUOTE
Głupio mi nieco wcinać się w dyskusję na poważne i naukowe tematy z moją ignorancją, ale mam problem ze znalezieniem odpowiedzi.

Fora takie jak to są po to aby pytania zadawać i swoje wątpliwości rozwiewać smile.gif

Francja jako tradycyjny antagonista Anglii dołączyła do tej wojny w 1778 (wcześniej pomagali kolonistom dostarczając np. broń). Korpus ekspedycyjny generała Rochambeau oraz flota francuska odegrali ważną rolę w sławnych zmaganiach pod Yorktown (1781) gdzie skapitulowała angielska armia generała Cornwallisa.

Hiszpania dołączyła do wojny jako sojusznik Francji w połowie 1779, a Holandia w 1780. Oni raczej próbowali coś zdziałać na Karaibach, gdzie wszystkie znaczące państwa europejskie miały swoje kolonie. Hiszpanie robili także jakieś wyprawy ze swojej Luizjany.

Więcej informacji na ten temat można znaleźć w angielskiej wikipedii:

- ogólne informacje o wojnie i o udziale europejczków:
http://en.wikipedia.org/wiki/American_Revolutionary_War

- rola Francji:
http://en.wikipedia.org/wiki/France_in_the...volutionary_War

-skład armii pod Yorktown:
http://en.wikipedia.org/wiki/Yorktown_order_of_battle

- a tutaj wygoglowała się jakaś kolorowa strona o Yorktown:
http://www.britishbattles.com/battle-yorktown.htm

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
mag_dm
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Nr użytkownika: 36.379

Rafa³ G
Stopień akademicki: ChwilowoNiePosiada
Zawód: Ch³anacyWiedze
 
 
post 23/01/2008, 16:52 Quote Post

QUOTE(korten @ 15/03/2005, 16:33)
Proby gen. Washingtona budowy armi kontynentalnej, ktora mogla przeciwstawic sie brytyjczykom w duzych starciach sa raczej nieudane.
*


Fakt, ale mimo tego taktyka Amerykanów okazała się skuteczna. Uderzanie w odosobnione, mniejsze formacje Brytyjczyków, walka poprzez... unikanie walki, okazały sie skuteczne. Poza tym utalentowani dowódcy np. gen. Greene i odważne manewry (atak Washingtona na Princeston po zgrabnym oszukaniu Cornwallisa) przyczyniły się do wyniku wojny.
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
mag_dm
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Nr użytkownika: 36.379

Rafa³ G
Stopień akademicki: ChwilowoNiePosiada
Zawód: Ch³anacyWiedze
 
 
post 26/01/2008, 19:57 Quote Post

Mam pytanie. Którego z generałów, dowódców walczących podczas amerykańskiej wojny o niepodległość, czy to brytyjskich, czy angielskich, uważacie na najbardziej utalentowanych? Osobiście postawiłbym chyba na Benedicta Arnolda- bardzo zdolnego, chociaż zdrajcę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

9 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2014 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej