Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Podwójna koronacja Bolesława Chrobrego
     
arkadiusz bednarczyk
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 405
Nr użytkownika: 32.229

Arkadiusz Bednarczyk
 
 
post 31/08/2008, 18:02 Quote Post

Wielu historyków przypuszcza że Bolesław Chrobry był dwukrotnie koronowany na króla Polski - raz w 1000 roku na zjeździe-synodzie w Gnieźnie, kiedy to cesarz Otton III nałożył mu swój diadem i powtórnie w 1025 roku, wykorzystując sprzyjającą sytuację międzynarodową, zwłaszcza w cesarstwie. Tym bardziej, że podwójne koronacje we wczesnym średniowieczu nie były niczym niezwykłym. Jak to był... Czy macie w tej kwestii jakieś ddatkowe i ciekawe informacje. Zapraszam do dzielenia się z nimi na forum.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Scarlett O Hara
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 46.172

Zawód: uczen LO
 
 
post 31/08/2008, 18:19 Quote Post

Czytałam, ze koronacja należała do obrzędów kościelnych. Jej naistotniejszym momentem było, obok wręczenia oznak władzy królewskiej (tak jak w tym przypadku, diademu Ottona III), namaszczenie świętymi olejami. Bez tego uświęcenia koronacja nie byłaby "legalna".
Moim więc zdaniem, ta "ważna" koronacja miała miejsce w roku 1025 wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
słucki
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 68
Nr użytkownika: 46.080

 
 
post 31/08/2008, 21:05 Quote Post

Gnieźnieńskie gesty cesarza czyli diadem, gwóźdż z Krzyża Pańskiego wraz z włócznią św. Maurycego z pewnością nie były koronacją. Te symboliczne akty stanowiły zapowiedź koronacji z 1025 roku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Jacław
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 114
Nr użytkownika: 45.050

 
 
post 1/09/2008, 12:25 Quote Post

Podwójne koronacje w średniowieczu nie były nieczym niezwykłym?

Hmmm szkoda, że autor tego tematu nie wskazał przykładów takich koronacji. Przyznam, że pierwszy raz słyszę o czymś takim. Dotąd bardziej charakterystyczne dla średniowiecza były dla mnie postawy takie jak Ludwika Wegierskiego, na ktorym przy okazji koronacji w Krakowie Wielkopolanie wymusili, by po przybyciu do Gniezna zasiadł w katedrze w stroju koronacyjnym. Kórl nie dochował tej obietnicy, stwierdzając następnie w Gnieźnie, że to by go ośmieszyło. Czyli nie tylko nie ma tu mowy o powtórnej koronacji, ale nawet o pokazaniu się w stroju koronacyjnym w archikatedrze gnieźnieńskiej.

Nadto koronacja była uznawana, jak słusznie zauwazył jeden z moich przedmówców, za akt sakralny. Niektórzy wiedzieli w koronacji nawet rodzaj sakramentu. Król w trakcie koronacji, podobnie jak biskup w trakacie konsekracji, był namaszczany olejami, na podobieństwo biblijego Saula. Podobnie jak w przypadku wyświęcenia na biskupa, tak i koronacji jendą koroną (to znaczy na króla jednek królestwa) mozna bylo dokonać tylk raz. W przypadku zjazdu w Gnieźnie brak danych wskazujących na to, by miało tam miejsce namaszczenie Bolesława Chrobrego, a tym samym sakralny akt jakim była koronacja na pewno nie zaszedł.

Nie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia tej sprawy jest także milczenie o koronacji najważniejszego moim zdaniem źrodła do omawianej epoki, tzn. Kroniki Thietmara. Thietmarowi mozna zrzucic wiele, np chorobliwą nienawiść do Chrobrego, ale trzeba przyznać, ze trudno złapać go na kłamstwie oraz, że raczej nie przemilczał istotnych zdarzeń, a takowym na pewno byłaby koronacja księcia Polan. Thietmar jako członek ówczesnej elity inytelektualnej, jednocześnie duchowny, doskonale orientował się czym była koronacja, więc raczej nie jest też możliwe, ze nie zrozumiał właściwie gestu cesarza, innymi słowy przeoczył, ze miał miejsce tak doniosły akt państwowo - religiny.

Sam Chrobry chyba tez nie uważał gestu Ottona III za koronację, skoro natychmiast po zjeździe gnieźnieńskim rozpoczął starania o koronę w Rzymie. Jaki sens miałby jego działania, gdyby to o co się starał dostal juz wczesniej od cesarza?

Moim zdaniem gest Ottona należy rozpatrywać w powiązaniu z późniejszymi staraniami Bolesława Wielkiego o koronę. Wydaje mi się, ze w ten sposób cesarz wyrażał akceptację dla istniejących zapewne juz wtenczas planow Chrobrego. Wskazywał w ten sposób niejako, że on - cesarz wyraża zgodę na uwieńczenie koroną skroni Bolesława i ze swej strony nie będzie piętrzył przed nim trudności w zakresie starań o zgodę papieża na relaizacje teg zamiaru.

Zastanawiam sie czy Otto III w ogole uważał sie za osobę kompentną do szafowania koronami królewskimi. Wydaje mi się, że mógł uważać, iz nie jest możliwe uczynienie kogos królem bez jego zgody, natomiast sam akt uczynienia kogoś królem, jako mający charakter ścisle skaralny, mógł uważąc za zarezerwowany dla władzy duchownej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
arkadiusz bednarczyk
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 405
Nr użytkownika: 32.229

Arkadiusz Bednarczyk
 
 
post 1/09/2008, 15:34 Quote Post

Chodzi mi tu o tzw. koronację "wielokrotną" a nie - jak niezręcznie sformuowałem - podwójną. Niemiecki mediewista prof. Johannes Fried z Frankfurtu nad Menem - w pracy: "Otto III und Boleslaw Chrobry. Das Widmungsbild des Aachener Evangeliars, der „Akt von Gnesen“ und das frühe polnische und ungarische Königtum, 2. durchgesehene und erweiterte Auflage", Stuttgart 2001. postawił tezę, iż w 1025 dokonano tylko odnowienia koronacji z roku 1000, a koronacje wielokrotne nie były w średniowieczu niczym niezwykłym.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Scarlett O Hara
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 46.172

Zawód: uczen LO
 
 
post 1/09/2008, 16:19 Quote Post

Nadal jestem za zdaniem jaki podałam w moim pierwszym poście...
Skoro "koronacja" z roku 1000 nie była koronacją( ponieważ nie została uświęcona, a więc zupełna) przyjęcie przez Bolesława Chrobrego korony w 1025 roku nie mogło być żadnym "odnowieniem".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Jacław
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 114
Nr użytkownika: 45.050

 
 
post 1/09/2008, 16:27 Quote Post

Ciekawa teza, interesujący temat.

Czy autor ten podał przykłady władców, ktorzy dokonali takiej wielokrotnej koronacji? W jakich okolicznościach do tego miałoby dojść? Jaki cel miał przyświecać owym aktom? A w ogole w jaki sposób autor ten pojmuje (definiuje) koronację?

Przyznam, że bez wskazania konkretnych przypadkow trudno jest mi się do tej tezy odnieść inaczej niż sceptycznie. Pomijając kwestię skaralnego charakteru koronacji, o czym pisałem wyżej, koronacja, czy szerzej królewskość była także kategorią prawno - ustrojową. W ten sposób wydaje się, że albo ktoś został koronowany i stał się królem, albo nie został koronowany i nim nie był. Akt albo miał miejsce i albo nie. Nie widzę tu miejsca ani potrzeby na jego powtarzanie ani odnawianie, tym bardziej, że jak pisze K. Buczek (K. Buczek, O najdawniejszym spisie prawa polskiego, [w:] Kwartalnik Historyczny, R. LXVII: 1960, nr 1, s. 164), królewskość nie była kategorią czasową. Jeśli zatem kategorią czasową nie była, to się nie "zużywała", a zatem nie trzeba było jej odnawiać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
arkadiusz bednarczyk
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 405
Nr użytkownika: 32.229

Arkadiusz Bednarczyk
 
 
post 1/09/2008, 18:26 Quote Post

Pierwszym z brzegu przykładem "wielokrotnej koronacji" jest koronacja Pepina Małego w 751 przez św. Bonifacego i w 754 przez Stefana III.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Scarlett O Hara
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 46.172

Zawód: uczen LO
 
 
post 1/09/2008, 18:37 Quote Post

Ale Pepin Krótki,za pierwszym razem otrzymał poparcie w formie rozporządzenia, by tytuły królewskie nadawano tym, którzy formalnie sprawują władzę. Bez sakramentów jakie wokól koronacji powinny sie odbyć. Kwestia jego "królestwa" była więc wciąż sporna. Dlatego Stefan III to zlegalizował poprzez namaszczenie. Wcale nie była to "wielokrotna koronacja".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Gaius Julius Caesar
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 91
Nr użytkownika: 35.122

Cezar
 
 
post 1/09/2008, 19:10 Quote Post

Przykładem podwójnej koronacji może być przypadek Fryderyka II Hohenstaufa. Był dwukrotnie koronowany na króla Niemiec- 9 grudnia 1212 i 25 lipca 1215
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Jacław
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 114
Nr użytkownika: 45.050

 
 
post 1/09/2008, 20:10 Quote Post

Jeśli chodzi o Pepina Małego to jest to raczej wypadek nietypowy. Przypominam, że Pepin był pierwszym władcą frankijskim z dynastii Karolingów. Przejęcie przez niego rządów nastąpiło w drodze zamachu stanu. Pozbawiając władzy Childeryka III obalił on dynastię panująca nad Frankami od czasów Meroweusza, czyli od V w. Władza Pepina miała bardzo słabe podstawy. Na pewno zdawał sobie sprawę z tego, jak potoczyła się próba zamachu stanu dokonana w 656 r. przez majordoma Austrazji Grimoalda (Pepin był zresztą z owym Grimoaldem spokrewniony). Dlatego uzurpator szukał jakiegoś oparcia dla swojej władzy, jakiejś legitymizacji. Sięgnął po legitymizację religijną, stąd koronacja w 751 przez św. Bonifacego. Koronacja ta została rzeczywiście dokonana zgodnie z wymogami formalnymi, włącznie z namaszczeniem. Tym samym Pepin został niejako wywyższony ponad dawnych, podnoszonych na tarczy, królów germańskich. Mimo to władza Pepina nadal nie była ugruntowana, stąd powtórka koronacji dokonana przez papieża, czyli najwyższą władze duchowną ówczesnego świata. Uzurpator musiał odwołać sie do wyraźnego symbolu i niekwestionowanego autorytetu.


Podobnie w kategoriach swoistego wyjątku należy moim zdaniem rozpatrywać obie koronacje Fryderyka II Hohenstaufa. 9 grudnia 1212 roku Fryderyk II koronował się w MOGUNCJI, czyli nie w tym miejscu, w którym następowały koronacje królów niemieckich. Fryderyk był wtenczas w istocie antykrólem. Legalnym (jak przypuszczam) władcą był Otto IV Brunszwicki (Welf). Był to okres wojny domowej w Cesarstwie pomiędzy legalnym królem, a de facto pretendentem Fryderykiem. Konflikt ten rozstrzygnął się dopiero w trakcie bitwy pod Bouvines w 1214 roku, kiedy to siły Ottona IV zostały rozgromione przez Staufa, co skończyło się detronizacją Welfa.
Fryderyk zdawał sobie sprawę, że uchybienie formalne polegające na niewłaściwym miejscu koronacji może być powodej kwestionowania jej legalnosci, czy skuteczności. Dlatego, gdy po pokonaniu Ottona IV Brunszwickiego stało sie to mozliwe, ponowił koronację we właściwym miejscu, tj. w AKWIZGRANIE w dniu 25 lipca 1215 roku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 1/09/2008, 22:13 Quote Post

Chairete!
Być może zby szybko przyjmuje się, że dla ludzi Średniowiecza godności królewskie i korony były równe, to jest z każdą koroną była związana identyczna sytuacja prawna. Tymczasem wydaje się, że w Średniowieczu istniała pewne zróżnicowanie koron, jak i różna była pozycja królów.
Porównajcie tylko królów Francji z królami Czech, czy Szkocji.
W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że ówcześnie dzielono królów na:
-wywodzących się z tradycji karolińskiej, zgodnie z którą królowie jako pomazańcy boży byli zastępcami w sprawach świeckich Boga na ziemi. Tacy królowie mieli szczególne obowiązki obrony i szerzenia religii katolickiej, ale i szczególne prawa, przejawiające sie np. w inwestyturze biskupów. W zasadzie byli tylko
-królowie barbarzyńców, spoza świata karolińskiego, obdarowywani przez cesarzy koroną jak błyskotką, podnoszącą prestiz obdarowanego, ale bez zmian dla jego obowiązków lennych.

Projekt Ottona III dawał Chrobremu co najwyżej pozycję króla drugiego rodzaju. Z koroną, ale kornie spełniajacego cesarskie polecenia.

Natomiast ambicje Bolesława były większe. Gdyby problem polegał na rodzaju ozdoby na głowie, to Słowianie by nie używali na określenie "rex" słowa król (dux pojęciowo odpowiada wojewodzie). Zwrócie uwagę, że słowiańskie pojęcie księcia oznacza władcę samodzielnego i niezależnego, czyli stanowi odpowiednik łacińskiego "rex". Natomiast słowo król Słowianie urobili od imienia cesarza Karola Wielkiego, czyli było dla nich synonimem władzy uniwersalistycznej z tradycji karolińskiej. Można by wręcz powiedzieć, że "król" dla Słowian oznaczał cesarza.

Gdy okazało się wiec, że Chrobry chce być królem bez zgody cesarza rzymskiego, to dla współczesnych było jasne, że uważa się on za cesarza Słowian.

Pozdrawiam, Andrzej

 
Post #12

     
Jacław
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 114
Nr użytkownika: 45.050

 
 
post 1/09/2008, 23:26 Quote Post

QUOTE(Kakofonix @ 1/09/2008, 23:13)
Chairete!
Być może zby szybko przyjmuje się, że dla ludzi Średniowiecza godności królewskie i korony były równe, to jest z każdą koroną była związana identyczna sytuacja prawna. Tymczasem wydaje się, że w Średniowieczu istniała pewne zróżnicowanie koron, jak i różna była pozycja królów.
Porównajcie tylko królów Francji z królami Czech, czy Szkocji.
W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że ówcześnie dzielono królów na:
-wywodzących się z tradycji karolińskiej, zgodnie z którą królowie jako pomazańcy boży byli zastępcami w sprawach świeckich Boga na ziemi. Tacy królowie mieli szczególne obowiązki obrony i szerzenia religii katolickiej, ale i szczególne prawa, przejawiające sie np. w inwestyturze biskupów. W zasadzie byli tylko
-królowie barbarzyńców, spoza świata karolińskiego, obdarowywani przez cesarzy koroną jak błyskotką, podnoszącą prestiz obdarowanego, ale bez zmian dla jego obowiązków lennych.

Projekt Ottona III dawał Chrobremu co najwyżej pozycję króla drugiego rodzaju. Z koroną, ale kornie spełniajacego cesarskie polecenia.

Natomiast ambicje Bolesława były większe. Gdyby problem polegał na rodzaju ozdoby na głowie, to Słowianie by nie używali na określenie "rex" słowa król (dux pojęciowo odpowiada wojewodzie). Zwrócie uwagę, że słowiańskie pojęcie księcia oznacza władcę samodzielnego i niezależnego, czyli stanowi odpowiednik łacińskiego "rex". Natomiast słowo król Słowianie urobili od imienia cesarza Karola Wielkiego, czyli było dla nich synonimem władzy uniwersalistycznej z tradycji karolińskiej. Można by wręcz powiedzieć, że "król" dla Słowian oznaczał cesarza. 

Gdy okazało się wiec, że Chrobry chce być królem bez zgody cesarza rzymskiego, to dla współczesnych było jasne, że uważa się on za cesarza Słowian.

Pozdrawiam, Andrzej
*




Ciekawa uwaga, ale wydaje mi się, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana.

Oczywiście trudno porównywać potęgę królów Francji z siłą królów Szakocji jednakże trzeba odróżnić faktyczą pozycję monarchy od jego usytułowania prawnego, ktore chyba jednak było jeśli nie jednakowe to bardzo zbliżone. Z punktu widzenia Cesarstwa wszyscy królowie stali poniżej cesarza, bez wyjątku czy byli władcami Francji, Anglii, czy też Węgier albo Szkocji. Stanowisko to w pełni przedstawiają tzw. quattuor doctores tzn. legisci bolońscy: Bulgarus, Martinus, Jacobus i Hugo, którzy opisując istotę władzy cesarskiej wszystkich królów, z fancuskim włącznie, określili mianem regules, co by sie tłumaczylo jako króliki (pomimo, że z pewnością zdawali sobie sprawę z tego, że pozycja króla francuskiego faktycznie była szczególna, tzn. bardzo silna). Wszyscy ci królicy w myśl tego stanowiska byli pod zwierzchnością cesarską.

Odnośnie woli Ottona III uczynienia Bolesława królem drugiej kategorii to nadal nie jestem przekonany, ze Otton czuł sie osobą właściwą do czynienia kogokoliwek królem (wiem, że późniejsi cesarze niemieccy obdarowywali niektórych władców, np czeskich, koronami, ale działo sie to w nieco innych warunkach, czasy Ottona III to jednak okres kooperacji cesarstwa i papiestwa, tymczasem np nadanie tutułu królewskiego Wratysławowi II miało miejsce juz w warunkach tzw. sporu o inwestyturę). Na czym miałaby z punktu widzenia konstrukcji ustrojwej ewentualnie polegać ta drugligowość królewskości Bolesława Chrobrego? Czyż cesarz nie przekazał mu uprawnień do mianowania biskupów? Czy nie zrzekł się trybutu opłacanego przez Polskę cesarstwu od czasów Mieszka I?

Odnśnie tytulatury sprawa też nie jest taka oczywista. Jeśli chodzi np. o monety bite przez Chrobrego, to ograniczając sie tylko do tych z tytułem władcy mamy takie serie:
- BOLEZLAVVS DVX / VENCIELZLAVVS - prawdopodobnie bity przez 997 r.;
- PRINCES POLONIE - prawdopodobnie bity przed rokiem 1000;
- BOLIZLAVS DVX - (wrocławski);
- BOLIZLAVS DVX INCLITVS - bity chyba po roku 1013;
- REX BOLIZLAVS REX - bity prawdopodobnie po roku 1015.

Jak widać najczęściej Bolesław uzywał tutułu DUX. Zarówno przed, jak i po roku 1000 Bolesław uważał sie zatem chyba za "dux'a" skoro tak nazywał się na swoich monetach. Czy gdyby został uczyniony przez Ottona królem, nawet tej drugiej kategorii, to nie manifestowałby tego na monetach? Moneta z tytułem REX pojawia sie po upływie znacznego czasu od zjazdu w Gnieźnie. Oczywiście i wtenczas Bolesław nie był królem. Wyjaśnienie tego napisu i w ogole emisji tej monety nalezy chyba wiązać z ostateczną rozgrywką polityczną i militarną pomiedzy Chrobrym, a Henrykiem II Świętym. Własnie ten denar służył manifestacj dążeń Chrobrego, był niejako rękawicą rzuconą w twarz Henrykowi II przez Bolesława.

Treść napisu na monetach nie była przypadkowa. Poza klasycznymi funkcjami pieniądza,emisje średniowieczne spełniały przeciez także funkcje środka komunikacji pomiedzy władca a społeczeństwem (w tym zakresie szczególnie istotny obraz, w związku z powszechnym analfabetyzmem) oraz z nazwijmy to europejskimi elitami intelektualnymi (tu rola napisu). Napis był więc chyba redagowany przez nieprzypadkowych ludzi, należących do elity intelektualnej na dworze ksiecia dla elity intelektualnej w innych państwach (w przypadku emisji Chrobrego, które nie zaspokajały chyba potrzeb obrotu krajowego ów cel komunikacyjny trzeba zapewne widzieć jako pierwszoplanowy). Nie ma powodu do kwestionowania, że osoby układajace treść napisu widziały różnicę między DUX a REX. Celowo zatem wybierały określoną treść.

Odnosnie kwestii pochodzenia słowa król od imienia Karola Wielkiego. Bylbym ostrożny w formułowaniu zbyt daleko idących wniosków. Niewątpliwie imię Karol kojarzyło sie z potężnym władcą, który wyrastał ponad przeciętną, ponad zwykłych władców. Stąd od tego imienia urobiono słowiański synonim łacińskiego rex (jako, ze rex to znacznie więcej niż dux. Czy jednak musiał on zaraz oznaczac aż władce uniwersalnego? Czy Chrobry uważał sie za cesarza Słowian? Trudno powiedzieć. Ciekawe jak się ma do tego to, że jak piszą niektórzy historycy, w krajach skandynawskich o mało nie doszło do tego, że synonim słowa rex zostałby ukuty od słowa Bolesław (jeśli dobrze pamietam to przeczytałem o tym albo u Grabskiego albo u Zakrzewskiego).


A moderatorów przepraszam ze dwukrotne powtórzenie tego samego postu. Stało sie to przez przypadek. Jeśli to możliwe proszę o skasowanie postu powyżej niniejszego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
mksz
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 50
Nr użytkownika: 27.989

Stopień akademicki: staram siê ...
Zawód: student
 
 
post 1/09/2008, 23:35 Quote Post

Ja bym postawił tezę, że niemiecki historyk trochę się zagalopował smile.gif Ogólnie przyjęte w historiografii jest, że jedyna koronacja nastąpiła w 1025 roku. To że ktoś od czasu do czasu neguje ogólnie przyjęte wersje wydarzeń uważam za bardzo pozytywne gdyż tylko dzięki temu możemy weryfikować błędy (krucjata dziecięca, o której uczyliśmy się w szkołach, a której faktycznie nie było jest doskonałym przykładem). Tutaj wydaje się jednak, że sprawa jest dość jasna i bezdyskusyjna.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
marlon
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.912
Nr użytkownika: 16.079

Zawód: prawnik
 
 
post 1/09/2008, 23:37 Quote Post

QUOTE
słowiańskie pojęcie księcia oznacza władcę samodzielnego i niezależnego


że niby jak confused1.gif confused1.gif i do kiedy tak confused1.gif confused1.gif

My Webpage fotografie
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2014 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej