Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
80 Strony « < 10 11 12 13 14 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zamach na JFK, Kto stał za tym zabójstwem?
 
Zamach na JFK
CIA [ 169 ]  [44.13%]
Kubańczycy [ 22 ]  [5.74%]
Rosjanie [ 48 ]  [12.53%]
mafia [ 40 ]  [10.44%]
Oswald działał sam [ 44 ]  [11.49%]
inni [ 60 ]  [15.67%]
Suma głosów: 383
Goście nie mogą głosować 
     
as81
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 206
Nr użytkownika: 57.202

 
 
post 19/12/2011, 2:08 Quote Post

QUOTE(pansiekiera1 @ 21/07/2011, 12:56)
Wątpię czy gdyby spiskowcy faktycznie istnieli to udało by im się przez tyle lat zachować sprawę w tak głębokiej tajemnicy i niedomówieniach jak to ma miejsce do tej pory. Prędzej czy później w tak potężnej biurokratycznej machinie jaką jest np. rząd USA zdarzyłby się przeciek który mógłby doprowadzić do ujawnienia prawdziwych sprawców.Tak się jednak do tej pory nie stało i szczerzę wątpię czy się wydarzy kiedykolwiek - jedynym wytłumaczeniem jest prosty fakt że jedyny sprawca tamtych wydarzeń został zastrzelony w dwa dni po zamachu - 24 listopada 1963 r. w podziemnym parkingu aresztu Policji Dallas stąd w sprawie tej nie ma już nic do dodania.
*



Ale sprawa właśnie nie zachowała się w tajemnicy tylko musisz się bardziej zainteresować tematem. Oczywiście nie musisz dawać wiary takim ludziom jak sekretarka Johnsona czy jego kochanka, które coś tam powiedziały czy inne osoby. Ja sprawę obszedłem dookoła od programu Wołoszańskiego "Tajemnica Dallas" z 1993r. w którym zadał pytanie "dlaczego komisja Warrena oszukała świat" po dzisiejsze rewelacje telewizji Discovery w którym fachowcy udowadniają że strzelał Osvald a głowa kennedy'ego zachowała się normalnie odskakując w tył. Jednak jeśli znasz trochę szczegółów z tej sprawy czujesz kit. Mam wrażenie że część osób tu piszących zaczyna swoje obserwacje tematu na tego typu programach. Tymczasem w Stanach już pod koniec lat 70-tych ludzie wiedzieli że nawet jeśli strzelał Oswald to nie był tam sam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #166

     
pablo70
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 81.641

 
 
post 9/03/2013, 14:30 Quote Post

Witam szanownych forumowiczów. Przeczytałem wszystkie posty i dochodzę do wniosku że faktycznie nad klanem Kennedych musi wisieć jakaś klątwa. Nasz bohater – demokrata i liberał był prezydentem przez niecałe trzy lata, a zdążył dorobić się więcej wrogów niż niejeden dyktator przez całe życie. Do już wspomnianych dołożę jeszcze Franka Sinatrę wraz z kumplami gangsterami pragnącymi zemścić się za śmierć Marylin Monroe, w co jak wiadomo zamieszani byli ludzie z otoczenia JFK. Oraz spiskowców chcących zgładzić prezydenta, bowiem ten zamierzał wyjawić tajemnice o rozbitych na terenie USA statkach kosmicznych wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #167

     
Mca
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 81.938

Adrian Hyz
Zawód: student
 
 
post 1/04/2013, 0:29 Quote Post

Drodzy historycy. To mój pierwszy komentarz na tym portalu.
Dodam tylko że zamachem zacząłem się interesować dawno temu, w wieku 14 lat ( dziwny wiek jak na takie poważne sprawy, ale ja zamiast lektur czytałem o JFK). Przeczytałem większość Waszych postów i jestem w mniejszość, która twierdzi że "Oswald działał sam", choć przez większość czasu twierdziłem że był to spisek. Dlaczego tak twierdzę? Po pierwsze dowody, a raczej masa dowodów:

1. Karabin Oswalda znaleziony na 6 piętrze. Ktoś z Was pewnie zapyta jak się tam znalazł i od razu pierwsze co przychodzi na myśl to to, że go podłożono. Otóż nie. Wesley Frazier, z którym Oswald jechał rano do pracy zeznał że Oswald miał ze sobą paczkę, owiniętą w brązowy papier. Znaleziono ją później przy oknie, z którego strzelano. Teraz pewnie pojawiłoby się stwierdzenie że to pewnie nie karabin tylko karnisze były w paczce. Tak owszem Oswald powiedział Frazierowi że w paczce są karnisze. I tu na nieszczęście Oswalda owe karnisze zostały znalezione po zamachu w garażu, z którego Oswald miał je wziąć. Do tego uprzedził Fraziera że rozmawiał o nich z Ruth Paine. Ruth zeznała że nigdy o nich nie rozmawiała z Oswaldem. To taki mały dowód na początek jak broń znalazła się w składnicy. Jak zeznał Frazier, nie zwracał uwagi na paczkę Oswalda, gdy wchodzili do Składnicy. Miał on Lee za porządnego i nie przypuszczał że może on mieć w niej rozmontowany karabin.
2. Strzały. Jak zeznała przytłaczjąca większość świadków strzałów było 3. Niektórzy słyszeli 2 lub 4 ( o tym później ). Badania wykazały że pociski pasowały do łusek, znalezionych na 6 piętrze; mogły zostać wystrzelone tylko i wyłącznie z karabinu mannlicher-carcano Oswalda.
3. W limuzynie nie znaleziono innych pocisków, odłamków pocisków. Jedynie pociski Oswalda. Neutronowa analiza potwierdziła że były to odłamki kul z mannlichera-carcano Oswalda.
4. W ciele JFK i Connally'ego nie znaleziono innych odłamków kul i pocisków pochodzących z innych broni, z wyłączeniem karabinu Oswalda
5. Odciski palców Oswalda na pudełkach i broni na 6 piętrze.
6. Zeznanie Harolda Normana, który znajdował się dokładnie na 5 piętrze i patrzył z okna na paradę, pod oknem Oswalda. Usłyszał 3 strzały i 3 spadające na podłogę łuski.
7. Opuszczenie budynku. Jako jedyny pracownik Składnicy, Oswald po prostu wyszedł, zabijając później Tippita w Oak Clif. Świadkowie wskazywali na Oswalda.
8. Fizycznie i medyczne dowody. . . trajektoria pocisków z 6 piętra pasuje niemal idealnie do ran JFK. Szczególnie w przypadku strzału w głowę.

Teraz postaram się obalić niektóre mity związane z zamachem:

1. 2 strzelec. Według mnie jeśli był spisek, ten strzelec chybił, dlaczego? Czy ktokolwiek z Was pomyślał co stałoby się z głową JFK, gdyby pocisk ten przebił jego głowę? Kula wyszłaby z drugiej strony, a trzeba tu przypomnieć że lewa część czaszki JFK była nienaruszona. Jest kilka lokalizacji 2 strzelca na pagórku:

-kilka metrów od połaczenia płotu tzw "L" (kształt ogrodzenia na pagórku z prawej storny Elm street). Na zdjęciu Moorman widać zarys fedory, dość interesująca fotografia. W dodatku HSCA stwierdziła że strzał padł z przodu z pagórka na 95% lub lepiej, właśnie z tej lokalizacji, co więcej, naukowcy nie widzieli wcześniej tego zdjęca, więc lokalizowali na ślepo 2 strzelca, po danych dźwiękowych, które miały pochodzić dokładnie z tego miejsca ( lub z miejsca oddalonego na południe, również przy ogrodzeniu ). Lokalizacja ta zaprzecza prawom fizyki, jakoby miała być lokalizacją 2 strzelca. Co ciekawe S.M Holland i inni znaleźli w miejcu gdzie pojawia się sylwetka mężczyzny a raczej kapelusza, niedopałki papierosów i odciski butów. Co oznacza że ktoś tam był. Ale co do jakości fotografii można dyskutować.

-przy wjeździe do tunelu, ale w bezpośredniej bliskość stali pracownicy kolei, którzy mogliby go dostrzec

-wspomnę o lokalizacji "Badgemana" ale figura policjanta została już dawno temu obalona

-niektórzy mówią że strzelec był w białym schronie ( nie wiem jak nazwać budynek przed którym stał Zapruder)

-w otworze kanalizacyjnym pod chodnikiem, ale ta teoria została szybko obalona, gdyż strzelec nie miałby czasu na wycelowanie, ale co najważniejsze, umieszczająć przedmiot na wysokości i w miejscu strzału JFK w głowę, nie ma możliwość dostrzeżenia go z tamtego miejsca, więc to mówi samo za siebie

-3 strzelec w Dal Tex Building (według James'a Files'a - Charles Nicoletti). Jedynym dowodem jest słabej jakości zdjęcie Altgens'a

-mauser znaleziony w składnicy, jak zeznał Eugene Boone, był tak naprawdę mannlicherem. Boone nie był po prostu pewny i powiedział że wygląda jak mauser, stąd to całe zamieszanie. Później przyznał się że popełnił błąd

-czy zastanawialiście się kiedykowlwiek nad tożsamością 2 strzelca? Moim zdaniem (kiedyś wierzyłem w spisek) jeśli był 2 strzelec na pagórku to był nim James Files, ale podobno jego historia jest nieprawdziwa. Po latach stwierdziłem że jeśli da się jakoś wyjaśnić ten zamach, to trzeba się skupić na fizycznych, medycznych i chemicznych dowodach, nie na opowieściach "dziwnych ludzi" jak np James Files. Ale tak czy inaczej polecam jego historię jako najbardziej prawdopodobnego strzelca zza pagórka. Co ciekawe nikt nie chce go oskarżyć za zabójstwo JFK. Czy to coś wyjaśnia? Tak, albo większość prawników w USA nie bierze jego historii na poważnie, albo rzeczywiście jest zbyt niebezpieczny. Niestety jego historia ma wiele luk, rzeczy i sytuacji, które są nie do końca pewne i jedyną osobą, która może potwierdzić ich prawdziwość jest on sam. Tak czy inaczej, myślę że warto poznać jego historię, z najdrobniejszymi szczegółami opisuje jak do wszysktkiego doszło, co robił przed w czasie i po zamachu, z jakiej broni strzelał z kim strzelał, jak opuścił Dealey Plaza. . .

2. Słynne "Back and to the left". Jeśli przyjrzeć się filmowi w zwolnionym tempie to widać zdecydowanie jak krew wytryskuje do przodu i głowa również pochyla się na ułamek sek. do przodu, dopiero potem odrzuca ją do tyłu ( Files zeznał że najpierw padł strzał z tyłu, który spowodował że nie trafił JFK w oko, tylko obok niego i w ten sposób głowa odleciała do tyłu ). Była to reakca nerwów na strzał. Nie zawsze ciało zachowuje się w ten sposób. A odrzucanie ciała w kierunku przeciwnym do tego, w którym stał strzelec można spotkać przede wszytkim w filmach Hollywood.

-Najważniejsi świadkowie twierdzący że strzały 2 i 3 lub 3 i 4 były oddane w bardzo krótkim czasie to m.in S.M Holland i Lee Bowers. Być może było to echo, być może rzeczywiście oddano strzał zza pagórka,
ALE
Emmet Hudson stojący na schodach jakieś 20 m lub bliżej ogrodzenia zeznał że nie słyszał strzałów z tego obszaru a była to osoba najbliżej stojąca lokalizacji 2 strzelca.
Do tego Bowers stwierdził że w czasie zamachu nikt nie stał za ogrodzeniem, także 2 strzelec jest wątpliwy.

3. Oswald w drzwiach Składnicy? - Billy Lovelady
4. Three Tramps - trzech włóczęgów, których tożsamości nie ujawniono: Gus Abrams, John Gedney, Horold Doyle - bez dwóch zdań. Nie byli to ani Frank Sturgi, Harrelson, Holt i o Howard Hunt nie wspominając.
5. Umbrlla man, czyli Louie Steven Witt zeznał przed HSCA że jego otworzony czarny parasol miał symbolizować rodzaj protestu dla polityki JFK.

Myślę że Oswald działał sam, ale są rzeczy, których nie da się wytłumaczyć po 50 latach:

-zeznanie świadków jakoby na 6 piętrze było 2 mężczyzn z karabinem
-zeznanie Edda Hoffmana
-historia Rose Cheramie
-nagranie z Miami na kilka tygodni przed zamachem, na którym informator policji mówi o planowyanym zamachu na JFK. Jak cytował: Kennedy zostanie zastrzelony, z budynku biurowego z dużej wysokości. Broń zostanie rozmontowana a po wniesieniu do budynku i z powrotem zmontowana do użycia. Znajdą kogoś w ostatniej chwili, po prostu, żeby rzecz się nie wydała. . . (...)"
-dym zaa ogrodzena widziany w momencie zamachu przez świadków
-Jim Braden w Dal Tex
-Jeśli chodzi o ilość strzałów to HSCA zbadała taśmę i stwierdziła że bylo ich 4 w tym 3 strzał został oddany z pagórka i chybił, ale ponoć taśma ta została nagrana już po zamachu. . . tutaj jestem otwary na dysksuję.
-agent SS (Secret Service na pagórku) według świadków takich jak Roger Dean Craig, który zidentyfikował tego człowieka przy pomocy Garrisona, był to Edgar Eugene Bradley, ale co on robił na pagórku ( SS zaprzeczyło że jakikolwiek z ich agentów znajdował się na Dealey Plaza ). Został on aresztowany na polecenie Garissona, ale nic mu nie udowodniono. Dla mnie ten przypadek jest najbardziej frapujący gdyż nikt nie wyjaśnił co robił tam ten człowiek, według Malcolma Summersa, gdy zobaczył on owego agenta, ten powiedział mu: żeby się zatrzymał i nie wchodził na pagórek, ponieważ ktoś może zostać zastrzelony" - dosłownie według Summersa: "Don't you all come up here any further, you could get shot, or killed..."
-. . .

Naprawdę trudno jest udowodnić spisek w tej sprawie namacalnymi dowodami. Co do udziału Oswalda nie ma żadnych wątpliowści, chociaż niektóre fakty nie zostaną już nigdy potwierdzone w 100% i to właśnie dlatego większość ludzi wierzy w spisek. Naprawdę, zamiast oglądać programu typu Conspiracy Theories with Jessie Ventura i tym podobne, polecam zapomnianą i niechcianą lekturę raportu Komisji Warrena, HSCA, zeznań świadków z zamachu, lekarzy, sekcji i bardzo ciekawy proces Oswalda z 1986 roku. Można go znaleźć na YT pod nazwą: "On trial Lee Harvey Oswald" ze znakomitym obrońcą Oswalda Gerrym Spence'm. Naprawdę, zamiast snuć własne teorie, zapoznajcie się z dowodami tej sprawy.

Jeśli coś pominąłem to proszę o przypomnienie, postaram się odpisać.
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych okolicznościami zamachu na JFK ))

Ten post był edytowany przez Mca: 1/04/2013, 21:39

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #168

     
Mca
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 81.938

Adrian Hyz
Zawód: student
 
 
post 1/04/2013, 12:13 Quote Post

QUOTE(sell @ 28/05/2006, 22:54)
Ponieważ jak widzę, w temacie pojawiło wiele komentarzy w stylu Oswald działał sam, a inne teorie są charakterystyczne dla homo sapiens... Moja odp jest taka, że owszem są, ale upieranie się przy swoim, wbrew faktom ( i to nie tym ukrytym w archiwach, a tym ogólnie znanym) jest tanią oryginalnością, lub po prostu niewiedzą.
Kom W.:Pocisk trafiający JFK w kark przeszedł przez gardło, odbił się od auta, trafił gubernatora w plecy i płuco, dalej zranił go w nadgarstek, odbił się od auta i uderzył gubernatora w goleń, od zranienia JFK w kark do uderzenia gubernatora w nogę mijają 2 sek ( pocisk leci 400-500 m/s)- gubernator zeznał ( nie będę cytował, ale cytatem dysponuję) że jak usłyszał strzał odwrócił się w jedną stronę nic nie zobaczył, potem drugą i wreszcie poczuł ze jest trafiony, zaklinał się że pocisk który go zranił był 3 w kolejności.
Dodatkowo znaleziono pocisk na noszach koło rannego gubernatora, bez cech zniekształcenia spowodowanych rykoszetami,pocisk kolejny znaleziono potem, a zranił on w policzek widza w tłumie. To domysły- fakty to wnioski płynące z analizy dźwięku amatorskiego filmu- bez wątpliwości padło 5 strzałów(prawdopodobnie tory były takie)1 widz w tłumie, 2.JFK szyja 3.JFK plecy 4.gubernator 5. JFK czaszka
Podczas reanimacji zastosowano tracheotomię lub konikotomię- przecięcie więzadła pierścienno-tchawiczego by wsunąć rurkę intubacyjną, umożliwiającą intubację i sztuczną wentylację ( dlaczego to zrobiono? Bo postrzał w szyję wywołał krwiaka obrzęk i zaburzenie przebiegu dróg oddechowych) zabieg wykonywał chirurg dr Perry- 2 razy zeznał bez wątpliwości że rana w dołku jarzmowym, była raną wlotową, postrzał z przodu.
Obdukcja ciała w Dallas- lekarze opisują ranę głowy jako kwadratową, w waszyngtonie ranę określono jako gwiazdowatą i znieksztaconą ( wydaje się że została zniekształcona)
Podczas tajemniczej sekcji w szpitalu miejskim w waszyngtonie, z ciała wyjęto pocisk, przekazano agentowi  FBI, ten pokwitował i nikt więcej tego pocisku nie widział.
Zaginął mózg- zawierał kanał pocisku? Napewno, czy pocisku uderzającego od przodu- niestety nie wiadomo.
Kom W. Zapytała około 90 osób skąd padły szarzały- 58- pagórek za żywopłotem, 38 składnica książek.
Analiza filmu dokonana przez J Challie`go, za żywopłotem sylwetka człowieka składającego się do strzału.
Kom W karabin z którego strzelano to włoski M-Carcano- tania i ogólnie dostępna broń, zawodna nieprecyzyjna i wolna- najlepsi snajperzy testujący jej możliwości oddali 3 strzały ( bo taką liczbę przyjęła komisja) w 7,2s ( komisja przyjęła, że Oswald strzelił w 5,6s)
Ten karabin ponoć znaleziono w składnicy książek ( miał odcisk palca Oswalda, ale mimo analiz w dniu zamachu, jego odcisk palca znaleziono na zmacanej już przez FBI broni, dopiero po śmierci Owalda).
Podobno człowiekiem zza żywopłotu był D. Ferry ( nosił perukę i malował sobie brwi- bo nie posiadał naturalnego owłosienia-był więc charakterystyczny) dzień przed zamachem ze swego pokoju hotelowego rozmawiał z Rubym- zabójcą Oswalda.
Ferry był powiązany z CIA i FBI przewoził agentów na Kubę i robił inne zlecenia. Postanowiono go przesłuchać, ale nie przesłuchano bo wieczorem zmarł...z przyczyn naturalnych????
To na prawdę króciutka analiza dostępnych faktów, nic pewnego z nich nie wynika, ale strzałów było koło 5, strzelano z 2 miejsc( przynajmniej) a matactwa były faktami.
*



Od razu poznaję kogo cytujesz. . . nie wiem skąd te informacje wziął pan Wołoszański, ale nie są one prawdziwe. Pocisk, który trafił JFK w kark trafił następnie gubernatora. I jest to fizycznie potwierdzone, gdyż przed JFK siedział gubernator. Kula wystrzelona z 6 piętra nie mogła w żaden sposób trafić w samochód, tylko w gubernatora.

Gubernator zaklinał że trafił go 3 pocisk? . . . Znów własne teorie i 0 faktów

Mr. SPECTER. When you turned to your right. Governor Connally, immediately after you heard the first shot. what did you see on that occasion?
Governor CONNALLY. Nothing of any significance except just people out on the grass slope. I didn't see anything that was out of the ordinary, just saw men, women, and children.
Mr. SPECTER. Do you have any estimate as to the distance which the President's automobile traveled during the shooting?
Governor CONNALLY. No; I hadn't thought about it, but I would suppose in 10 to 12 seconds, I suppose you travel a couple of hundred feet.
Mr. SPECTER. Did you observe any bullet or fragments of bullet strike the windshield?
Governor CONNALLY. No.
Mr. SPECTER. Did you observe any bullet or fragments of bullet strike the metal chrome?
Governor CONNALLY. No.
Mr. SPECTER. Did you experience any sensation of being struck any place other than that which you have described on your chest?
Governor CONNALLY. No.
Mr. SPECTER. What other wounds, if any, did you sustain?
Governor CONNALLY. A fractured wrist and a wound in the thigh, just above the knee.
Mr. SPECTER. What thigh?
Governor CONNALLY. Left thigh; just above the knee.
Mr. SPECTER. Where on the wrist were you injured, sir?
Governor CONNALLY. I don't know how you describe it.
Mr. SPECTER. About how many inches up from the wrist joint?
Governor CONNALLY. I would say an inch above the wrist bone, but on the inner bone of the wrist where the bullet went in here and came out almost in the center of the wrist on the underside.
Mr. SPECTER. About an inch from the base of the palm?
Governor CONNALLY. About an inch from the base of the palm, a little less than an inch, three-quarters of an inch.
Mr. SPECTER. Were you conscious of receiving that wound on the wrist at the time you sustained it?
Governor CONNALLY. No, sir; I was not.
Mr. SPECTER. When did you first know you were wounded in the right wrist?
Governor CONNALLY. When I came to in the hospital on Saturday, the next morning, and I looked up and my arm was tied up in a hospital bed, and I said, "What is wrong with my arm?" And they told me then that I had a shattered wrist, and that is when I also found out I had a wound in the thigh.
Mr. SPECTER. Can you describe the nature of the wound in the thigh?
Governor CONNALLY. Well, just a raw, open wound, looked like a fairly deep penetration.
Mr. SPECTER. Indicating about 2 inches?
Governor CONNALLY. No; I would say about an inch, an inch and a quarter long is all; fairly wide, I would say a quarter of an inch wide, maybe more, a third of an inch wide, and about an inch and a quarter, an inch and a half long.
Mr. SPECTER. Were you conscious that you had been wounded on the left thigh at the time it occurred?
Governor CONNALLY. No.
Mr. SPECTER. Did you first notice that in the hospital on the following day also?
Governor CONNALLY. Yes.
Mr. SPECTER. In your view, which bullet caused the injury to your chest, Governor Connally?
Governor CONNALLY. The second one.

Zeznanie Connally'ego przed Komisją Warrena, to samo powtarzał przed HSCA i do samej śmierci

4 strzał w plecy? - . . .

5 strzałów z dźwięku amatorskiego filmu. . . pan Wołoszański powinien wiedzieć o tym że zupełnie nieprawdziwe informacje są teraz cytowane. Nie ma żadnegio filmu z dźwiękiem z zamachu na JFK choć nagrano ich co najmniej 6 w momencie strzałów ( kompletny film przedstawiający zamach to film zaprudera ). Dlaczego nie ma dźwięku? Hmm. . . FBI zapewne usunęło ze wszystich filmów. . . nie - odpowiedź jest bardzo prosta, w tamtych czasach amatorskie kamery, jakie zostały użyte do nagrania zamachu nie nagrywały dźwięku. Skąd i jak 5 strzałów ? Możesz poprzeć to jakimikolwiek dowodami? Sądziłem że strzałów było co najwyżej 4, 3 z tyłu + 1 z pagórka ale to też wątpliwe bo badanie HSCA też nie jest pewne ( materiał z odgłosami strzałów został nagrany prawdopodobnie 20 min po zamachu )

Analiza filmu dokonana przez J Challie`go, za żywopłotem sylwetka człowieka składającego się do strzału. - film Olivera Nixa, ale to nic więcej niż cienie i prześwity w drzewach, nie strzelec, w dodatku znajdowałby się w niewłaściwej pozycji, nieopdowiadającej ranom JFK ( trochę fizyki i medycznych dowodów i wiele można wyjaśnić )

W jednym się zgodzę Ferrie i Oswald mogli się znać i jest na to dowód

A co do mózgu to zadam Ci pytanie, wiesz kim był Paul O'Connor? Jeśli tak to dowiesz się co stało się z mózgiem i jak wyglądał po przywiezieniu ciała do Bethesdy.

Ten post był edytowany przez Mca: 1/04/2013, 23:10

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #169

     
Mca
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 81.938

Adrian Hyz
Zawód: student
 
 
post 1/04/2013, 22:20 Quote Post

QUOTE(forresty @ 10/11/2008, 19:20)
Ciekawe fakty podaje ksiażka Hugha mcdonalda 'an appointment at dallas'. W 1964r do jednego z zasłużonych pracowników CIA zgłosił się mężczyzna który osłupiałemu agentowi opowiedział z detalami historię zabicia kennedyego. Później ten agent został zatrudniony przez przyjaciela (właśnie mcdonalda) do ochrony sen Goldwasera - kandydata na prezydenta. Agent opowiedział mu cała historię. Tego mordercę mcdonald widział raz odwiedzajac biuro kumpla z CIA ale nie wiedział jeszcze kto to jest. Dpiero jak ten opowiedział mu całą historię i potem wyszedł raport Warrena mcdonald na jednym ze zdjeć rozpoznał tego gościa. To to sławne zdjecie na którym pomylono kogoś z oswaldem. Ten facet ponoć wykonał wyrok, ale kompletnie nie wiedzial dlaczego i po co. ot robota do wykonania (notabene jeden z informatorów twierdził że to był polak). mcdonald szukał go przez kilka lat i w końcu znalazł. w skiążce streścił tresć rozmowy  nim. Wg niego strały padły tylko od tyłu. oswald robił za figuranta. Wmówiono mu ze ma tylko nastraszyć kennedyego i cia aby wzmocnili ochronę prezydencką. Oswald miał stac w oknie i strzelać a prawdziwy zabójca miał zabić kennedyego a chwilę potem oswalda. oswald był kompetnym idiotą ponoć.Strzelać nie potrafił, gadał do siebie a w trakcie strzelaniny omal nie zabił przechodnia. Ten drugi zlikwidował prezydenta trzema strzałami i czekał az policja zacznie strzelać do oswalda po to aby w tej strzelaninie on mógł go po prostu zlikwidować. Nikt z ochrony nie zaczął strzelać to i oswalda nie mial jak trafić.
książka generalnie świetna i już byłbym uwierzył gdyby nie fakt że wg zabójcy oswald miał stać na kilkanaście sekund przed zamachem w oknie. na zadnym z z filmów nikogo w sławnym oknie nie ma po poprostu.
No to już mam nasępnego który przedstawia się jako zabójca kennedyego. Ten o którym wcześniej pisałem to james Files - kolo który osiaduje wyrok za próbę zabicia policjanta. Twierdził ze zabił kennedyego z Remingtona którego łuskę znaleziono na trawiastym pagórku
*



Łuska na pagórku. To trochę rozczarowujące, ( dla mnie też, bo przez pewien czas wierzyłem w jego historię ) ale łuska ta pochodzi z roku późniejszego niż 1971. Do tego znaleziono 2 łuski w 2 różnych miejscach a nie 1, którą zostawił na płocie w miejscu, z którego strzelał, jak utrzymywał James.

Łączenie postów.


Ten post był edytowany przez wysoki: 1/04/2013, 23:15

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #170

     
Mca
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 81.938

Adrian Hyz
Zawód: student
 
 
post 1/04/2013, 23:05 Quote Post

QUOTE(U C H I @ 21/05/2006, 16:27)
Moim zdaniem, za zamachem stało na pewno CIA, możliwe lekkie ubezpieczenie w postacii Mafii.Zauważcie, że śmierć JFK była na ręke wszystkim w ankiecie, no może oprócz Oswalda, więc możliwe są jakieś 'sojusze' czy tym podobne sprawy.Sylwio - > co do sprawy 'spieprzenia' roboty, Oswald z góry był założony jako ofiara dla opinii publicznej, bo gdyby zabójca nie został schwytany, nie wiadomo jak by się to dalej potoczyło.Złapanie Oswalda miało zakończyć wszelkie dywagacja na ten temat.Ale popełniono błąd, który potem komisja Warrena starała się zatuszować.Oswald został zabity, gdyż możliwe, że wygadałby z całą wersją zdarzeń.Wydaje mi się,  że skusił się na zamach kłamstwami CIA.Nie ma możliwości, że Oswald działał sam, mi się wydaje prawdopodbne, że Oswald nie pociągnął za spust.Ciekaw jestem jak miała się sprawa z Jaquelline Kennedy, żoną JFK.Czy wiedziała o wszystkim, a została zmuszona do milczenia ?
*



Niezła teoria, ale ostatnie zdanie mogłeś sobie darować. . .

QUOTE(bugatti @ 29/08/2006, 15:50)
Podtrzymując spiskową teorię warto także wspomnieć dwóch specyficznych świadków tamtej tragedii. Mianowicie niejaką Mary Moorman, której udało się uchwycić (niestety zdjęcie wykonano Polaroidem) moment przejazdu oraz kolejny strzał w głowę JFK na tle trawiastego pagórka. Po dokonaniu szczegółowej analizy tego zdjęcia przez specjalistów udało im się wyodrębnić sylwetkę "Badge Man" -  zamachowca przebranego za policjanta... Ze zdjęcia, mimo jego słabej jakości, rzeczywiście wydobyto coś co przedstawia postać człowieka z policyjną odznaką, widoczne są także: mundurowy naramiennik/pagon, zarysy twarzy oraz coś co wygląda na smugę po wystrzale!!!
Kolejną osobą będącą świadkiem (może koronnym) tego zdarzenia był Gordon Arnold. Człowiek ten, nagrywał amatorską kamerą z obiektywem 3.3' przejazd prezydenta Kennedy'ego gdy ten znajdował się już na Elm Street. Nagranie obejmowało rzekomo cały zamach, a co najważniejsze, ukrytego za trawiastym pagórkiem jednego z zamachowców. Niestety chwilę po zmachu Arnold został zatrzymany na miejscu przez jakiegoś "policjanta", który pod groźbą użycia broni zażądał wydania nagranej taśmy. Po czym zwrócił już samą kamerę...  Dziwne jest to, że Arnold nigdy później nie był przesłuchiwany przez żadną komisję, nawet tą Warrena...
*



Dziwisz się że nie był przesłuchiwany? Bo ja nie. . . ten sam problem jak i u Files'a, jego historię może potwierdzić tylko on sam, nikt nie potwierdził jego obecność w tamtym miejscu, również nie widać go na żadnym filmie, ani zdjęciu. Teoria "Badgemana" została już dawno obalona i nie ma potrzeby do niej wracać.

QUOTE(Premagape @ 28/05/2006, 19:22)
Mirek-manie, wersję, że Oswald strzelał sam możemy niemal z całkowitą pewnością (99,999999%) odrzucić. Wielu najlepszych snajperów z całego świata próbowała potem powtórzyć jego rzekomy wyczyn i nikomu się nie udało. Co więcej, wszyscy twierdzili, że to niemożliwe. Nie pamiętam już teraz dokładnie ile padło strzałów i w ciągu ilu sekund, ale jeden człowiek nie mógł tyle razy wystrzelić, w międzyczasie przeładowując broń i skutecznie celując. Poza tym strzały padały z wielu stron. Jest też nawet zdjęcie innego zamachowca.
Prawdę mówiąc, wiele wskazuje na to, że Oswald w ogóle nie strzelał, lecz był klasycznym "kozłem ofiarnym", od początku przeznaczonym do tej roli. Miał być niezrównoważonym szaleńcem i dziwakiem, który targnął się na życie prezydenta. I taką wersję miały rozgłosić media. Na szczęście w Ameryce też są ludzie, którzy myślą krytycznie. Zamach się udał, ale druga część planu, polegająca na przekonaniu społeczeństwa do  wygodnej wersji wydarzeń już nie.
*



Próbowali powtórzyć 3 strzały w ciągu niecałych 6 sekund, podczas gdy Oswald oddał 3 strzały w ponad 8 sekund, a owe zdjęcia są tak słabej jakości że nie można czegokolwiek potwierdzić. W 99,999999(9) % możemy wykluczyć nie Oswalda ale spisek.

Łączenie postów.

EDIT
Użytkowniku, koniec zabawy.
Prosiłem przez PW, prosiłem wpisem moderatorskim. Wpis usunąłeś.
Regulamin zabrania tworzenia "piętrusów".
Ostrzeżenie plus blokada pisania postów abyś miał czas zapoznać się z regulaminem tego forum.




Ten post był edytowany przez wysoki: 1/04/2013, 23:25
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #171

     
pablo70
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 81.641

 
 
post 3/04/2013, 18:49 Quote Post

Jako że po amatorsku interesuję się  bronią i balistyką skupiłem się na informacjach dotyczących broni jaką znalezionej w składnicy książek, a także argumentu że zawodowiec nie użyłby jej jako zawodnej i stosunkowo mało celnej. Przytoczę kilka faktów, a także własnych spostrzeżeń, nie usiłuję przy tym obalać ani potwierdzać teorii spiskowych, po prostu myślę że ważne jest skorygowanie podawanych powszechnie informacji.

W publikacjach dotyczących zamachu na JFK jeszcze dość często spotkamy z określeniem Mannlicher-Carcano, ale jest ono błędne. Otóż pan Salvatore Carcano wzorował się na konstrukcji braci Mauser (ryglowanie zamka), a system ładowania magazynka to prawdopodobnie kopia Gewehr 1888, a nie Mannlicher.
Karabiny Mauser były w USA bronią dość popularną (w przeciwieństwie do Carcano), wobec czego zgodzę się z opinią iż policjant który znalazł broń mógł po prostu pomylić się.
Właściwa nazwa to Carcano 91/38 Modello - Fucile di Fanteria (broń piechoty) cal. 6,5x52 mm.
A rok produkcji to 1940. Taką broń zamówił H.L. Oswald w sklepie wysyłkowym sieci Klein's Sporting Goods w dn. 12.03.1963 r. wykorzystując fałszywy dokument tożsamości na nazwisko A.J. Hidell.  W zasadzie oferta z której skorzystał to mówiąc współcześnie składak: bowiem karabinek + luneta (Ordnance Optics 4x18 produkcji japońskiej) nie były całością, celownik założony został przez pracownika sklepu dopiero przed wysyłką do klienta. Powyższe dane są dla zwolenników teorii spiskowej częstym argumentem: tani włoski karabinek z nadwyżek powojennych i równie tania luneta - całość kosztowała 19,95$ + wysyłka.
Panowie Kasprzak i Młodziejowski w swojej publikacji „Anatomia Zabójstwa” określili tę broń jako nienowoczesną o przeznaczeniu sportowym – amatorskim, dla zawodowca za mało celną. Co moim zdaniem jest manipulacją czytelnikiem mającą na celu potwierdzenie wywodów stawianych przez autorów tej książki. Ktoś kto o broni palnej nie ma pojęcia gotów pomyśleć że mowa o luśni z okresu wojen napoleońskich smile.gif
Nieco przybliżę temat: karabiny z zamkiem czterotaktowym używane były powszechnie podczas I i II wojny światowej, później wyparte zostały przez broń automatyczną - bardziej szybkostrzelną. Niemniej do tej pory pozostają one w użyciu jako broń myśliwska , sportowa, lub snajperska ze względu na dobrą celność.
Różnica karabinek a karabin to przede wszystkim krótsza lufa, a czasem też mniejszy kaliber (więc masa pocisku i ilość ładunku miotającego w łusce). Cechy te powodują że broń ma mniejszy odrzut i jest bardziej stabilna co jest istotne jeśli chcemy połączyć celność a jednocześnie dużą szybkostrzelność.
Egzemplarz znaleziony w składnicy książek to wśród Carcano 91 model pośredni między karabinem a karabinkiem, jego kaliber to 6,5 mm a nie standardowy 7,35 mm, czy 7,92 mm. Wbrew podawanym ogólnie informacjom okazuje się ze można z tej broni oddać (w warunkach zbliżonych do tych jakie miał H.L.O.), 3 strzały czasie 4,8 – 5,5 sekundy, rzecz jasna celne. Można też wystrzelać cały magazynek (6 nabojów) w czasie poniżej 6 sekund. Ktoś już wspomniał o tym że zdolność do przeładowania broni z zamkiem czterotaktowym jest kwestią szybkości w rękach, a do tego nie trzeba bywać regularnie na strzelnicy -  można to wyćwiczyć „na sucho”, co miał robić H.L.Oswald, a przynajmniej tak zeznała jego żona Marina.

Ale do rzeczy – z braku innych wiarygodnych dowodów oparłem się na zeznaniach Roberta A. Fraziera (FBI). Człowiek ten uchodził za jednego z najlepszych ekspertów w dziedzinie broni palnej w USA, i siłą rzeczy na pewno miał do czynienia z różnymi jej rodzajami, natomiast jakim był strzelcem trudno stwierdzić. Wykazał on w śledztwie iż badany egzemplarz (nr seryjny C2766) cechuje się następującą celnością - na odległość 100 jardów (91 metrów) średnie skupienie przestrzelin mieściło się w kole o średnicy ok. 10 cm. Przy czym było to tzw. strzelanie szybkie, oddano 4 serie po 3 strzały, każda w czasie 5,8 – 6,5 sekundy. Odbywało się ono w pozycji siedzącej/ klęczącej, broń oparta na podpórce. Prędkość początkowa pocisku wynosiła ok. 720 m/sek, (nie zaś jak powszechnie uważa się: 400-500 m/sek.) Rzecz miała miejsce w Quantico (Wirginia) w dn.16.03.1964 r. Nic nie wspomniano na temat zacinania się tej broni.
Natomiast inaczej ma się kwestia celownika. Wg tego samego eksperta luneta została prawdopodobnie uszkodzona mechanicznie, efektem było skupienie przestrzelin na ukos w górę i w prawo ok. 13 cm. od celu. Przy czym nie sposób było określić kiedy owo uszkodzenie powstało.
Świadomy użytkownik takiej broni może oddać ją do rusznikarza który używając podkładek pod podstawkę celownika skoryguje jego wadę, lub też strzelec wiedząc o jej wielkości może w trakcie celowania wnieść odpowiednią korektę.
Żeby każdy jasno pojął o jakiej odchyłce mowa, poniżej zamieściłem rys. tzw. figury bojowej 23p (oryg.wymiary: 0,75 m x 0,75 m). z naniesionymi wszystkimi przestrzelinami śledczego Fraziera (korzystałem z dowodów ze śledztwa), wg kolejności i każda seria w innym kolorze wraz z czasami oddawania strzałów. Łatwo zauważyć że gdyby celownik optyczny był w pełni sprawny wyniki oscylowałyby w granicach 8x(10) i 4x(9). Ale generalnie ocenę zostawiam zainteresowanym.
W Dallas odległość strzelca od ofiary mieściła się w granicach od ok. 50 do 85 metrów, dla wyszkolonego snajpera to żaden dystans, ze 100 m. może on za cel obrać np. duży guzik od kamizelki. Mój znajomy (autorytet w dziedzinie broni) stwiedził że przy takich odległościach użycie lunety byłoby w zasadzie zbędne – niepotrzebnie wydłużałoby czas celowania. A Carcano nr C2766 rzecz jasna posiadał muszkę i szczerbinkę (typu otwartego), luneta zamocowana z lewej strony nie utrudniała ich użycia.
Wiadomo że H.L.Oswald był co najwyżej sharpshooterem (średniakiem), wynik ten uzyskał strzelając z karabinu kal. 7,62x63 mm na odległość 200 jardów (180m) przy użyciu mechanicznych przyrządów celowniczych. Należy jednak pamiętać że jest to odległość ponad dwukrotnie większa niż dystans z którego miał paść ostatni śmiertelny strzał na Dealey Plaza.
Nie próbuję podważać opinii fachowców co do słabej celności Carcano 91/38, z tego co wiem to już w latach 60 ub. wieku jego osiągi były stosunkowo marne, ale … zważywszy na warunki w jakich został użyty w to piątkowe południe okazuje się iż mógł być wystarczająco sprawnym narzędziem mogącym posłużyć do zabójstwa JFK.

Ciekawostki - w lunetę o czterokrotnym powiększeniu, wyposażony jest używany w polskiej armii rosyjski SWD, a więc karabin wyborowy„z prawdziwego zdarzenia”.
Żadna z wersji Carcano 91 nie była produkowana jako broń snajperska, a przynajmniej oficjalnie.
Popularny AK-47 i pochodne, np. Tantal czy Beryl uznaje się za celne jeśli 3 przestrzeliny znajdą się w kole o śr. 15 cm, przy strzelaniu na odległość 100 m
Na zakończenie – gdybym to ja chciałbym „wrobić” Oswalda poprzez zamianę/podrzucenie karabinu to byłby to... Garand M1. Zyskałbym przy tym trzy rzeczy: primo – broń bardzo popularna w USA, secundo - z takiego właśnie strzelał Oswald będąc w marines, tertio – to broń automatyczna, więc jej wysoka szybkostrzelność wyeliminowałaby potrzebę tworzenia „Magic bullet theory” smile.gif

Ten post był edytowany przez pablo70: 3/04/2013, 21:18

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini Profile Post #172

     
gorliwy litwin
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.085
Nr użytkownika: 36.829

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 5/04/2013, 9:13 Quote Post

Moim zdaniem to zrobila częsc establishmentu/elity USA. CIA, mafia czy Kubanczycy byli tylko instrumentem
 
User is offline  PMMini Profile Post #173

     
Mca
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 81.938

Adrian Hyz
Zawód: student
 
 
post 14/04/2013, 23:32 Quote Post

Ktoś z szanownych poprzedników podał teorię o strzale z pagórka, który rzekomo trafił w znak. Związane to było z badaniami polskich kryminologów. Osobiście nie zgadzam się co do ich stwierdzeń. Po pierwsze na filmie Zaprudera nie widać żadnych otworów po kulach w znaku. Tutaj pozwolę sobie na przypomnienie że klatki od 208 - 212 są uszkodzone, ( lub na więkoszośc filmikach np. na yt wycięte ). Tak czy inaczej nie jest to dowód że ktoś spejalnie majstrował przy flimie aby ukryć ten fakt (. . .)

Nie rozumiem również w jaki sposób polscy kryminolodzy ocenili pod jakim kątem padły strzały i dokładnie kiedy. Jedyna ściężka dźwiękowa z momentu zamachu to nagrany za pomocą mikrofonu dźwięk. Miał on wychwycać ewentualne odgłosy strzałów. Nie spotkałem się jeszcze z twierdzeniem żeby na owej taśmie nagrano odgłosy 5 strzałów.




Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek Załączony obrazek Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #174

     
Mca
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 81.938

Adrian Hyz
Zawód: student
 
 
post 4/05/2013, 21:48 Quote Post

QUOTE(sell @ 27/03/2006, 21:39)
sylwiniu- to proste, przeczą temu wszystkie poważne opracowania taśm filmowych,z owego dnia, jak też zeznania świadków, oraz manualna wydolność snajpera ( nikt nie może strzelić tak szybko, pomijając fakt  czy celnie).
Z innej beczki- po pierwsze nie jest łatwo dojść kto mógł to zrobić... łatwiej jest odpowiedzieć kto mógł tak zamataczyć w tej sprawie. Moim zdanie tylko służby specjane, a czy na własną rękę czy w zespół z mafią , czy to mafii zależało, czy też raczej CIA wynajęło mafie by mieć czyste ręce... trudno powiedzieć.
Nowe światło na stosunki prezydent, tajne służby, i inne szemrane organizajce z mafią włącznie, rzuca jedno wydarzenie z najnowszej historii USA. MIanowicie plan zamachu na Fidela Castro- nawet nie chodzi o samo zdarzenie, i zaprzęgnięcie do tego zdarzenia mafii ( i pytanie jest czy to CIA zależało na zamachu i "poprosił" mafie o pomoc, czy też mafia chcąc odzyskać utracone majątki na Kubie, by ułatić sobie zadanie, poprosiła o przysługę CIA). W całej tej historii ciekawy jest fakt, ze realne działania, mające zlkiwidować, niezgodnie z międzynarodowymi konwencjami przywódcę państwa uszły uwadzę prezydenta USA. Wywiad najprawdopodobniej nie poinformował Eisenhowera ( sic!). W tym śiwetle zupełnie niezależna polityka CIA jest b prawdopodobna.
Polecam temat plany zamachu na Fidela Castro nieco poniżej. smile.gif
PZDR SELL
*




Jeśli pozwolisz to sprostuję troszkę Twoją wypowiedź:

"sylwiniu- to proste, przeczą temu wszystkie poważne opracowania taśm filmowych,z owego dnia, jak też zeznania świadków, oraz manualna wydolność snajpera ( nikt nie może strzelić tak szybko, pomijając fakt czy celnie)."

- Film Zaprudera pokazuje wyraźnie że strzałów oddano 3, tj. klatki Filmu Zaprudera: 160, 225, 313 ( krew wytryskuje z przodu co jest wynikiem strzału z tyłu, do tego głowa pochyla się do przodu, nie do tyłu, zaprzecza to więc strzałowi w głowę z przodu ). Niestety ale wydaje mi się że nigdy nie widziałeś mapy Dealey Plaza i nie znasz geometrii tego miejsca. Jeśli znałbyś każdy jego zakątek to doszedłbyś prędzej czy później do wniosku, że strzał z pagórka jest fizycznie niemożliwy i nie odpowiadałby on ranom jakie otrzymał JFK, tak w szyję jak i w głowę ).
Co do szybkości oddawani strzałów to polecam film z rekonstrukcji strzałów Oswalda, dostępny na yt pod hasłem:

JFK Assassination Oswald CBS Mannlicher Carcano Rifle Test 1967

"Z innej beczki- po pierwsze nie jest łatwo dojść kto mógł to zrobić... łatwiej jest odpowiedzieć kto mógł tak zamataczyć w tej sprawie. Moim zdanie tylko służby specjane, a czy na własną rękę czy w zespół z mafią , czy to mafii zależało, czy też raczej CIA wynajęło mafie by mieć czyste ręce... trudno powiedzieć."

- Oczywiście że nie jest łatwo. . . gdy brak dowodów na spisek, dochodzenie i poznanie spisku i spiskowców jest bardzo trudne, sam się o tym przekonałem, gdyż kiedyś też wierzyłem w spisek w zamachu na JFK. Widzisz drogi kolego, w tej sprawie łatwiej jest tworzyć teorie spiskowe, którym brakuje poparcia dowodami. Trudniej spisek byłoby np. udowodnić przed sądem. Gdybyś miał być obrońcą Oswalda to nie znalazłbyś żadnego, powtarzam żadnego dowodu, którym mógłbyś go uniewinnić. Jak powiedział jego brat Robert Oswald: "cały ten spisek był w jego rękach".

Oczywiście że CIA i Mafia współpracowały razem, jeśli chodzi o plan zabicia Castro, ale to wychodzi poza temat zamachu na JFK. Nie możesz w żaden sposób udowodnić że CIA czy Mafia brały udział w zamachu, a tym bardziej że obie te grupy współpracowały ze sobą w tej operacji

Ten post był edytowany przez Mca: 4/05/2013, 22:06
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #175

     
Czang
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 72
Nr użytkownika: 78.803

Krystian Zasada
Zawód: pisarz
 
 
post 5/05/2013, 14:41 Quote Post

Te wszystkie teorie spiskowe biorą się z tego, że po prostu wielu ludziom trudno było uwierzyć, że zwykły, szary koleś po prostu zabił przywódce najpotężniejszego państwa na świecie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #176

     
Daniel1
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 68
Nr użytkownika: 75.466

 
 
post 6/05/2013, 16:34 Quote Post

QUOTE(Czang @ 5/05/2013, 14:41)
Te wszystkie teorie spiskowe biorą się z tego, że po prostu wielu ludziom trudno było uwierzyć, że zwykły, szary koleś po prostu zabił przywódce najpotężniejszego państwa na świecie.
*



A dalekosiężne plany JFK w zakresie ograniczenia kompetencji Banku Federalnego nie mają tu żadnego związku?
 
User is offline  PMMini Profile Post #177

     
Mca
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 81.938

Adrian Hyz
Zawód: student
 
 
post 7/05/2013, 19:49 Quote Post

QUOTE(bugatti @ 10/10/2006, 16:44)
Ciekawe czy G. Bush Senior mógłby w sprawie tajemnicy Dallas coś więcej powiedzieć, w końcu był przez pewien okres dyrektorem CIA.
*



Też mnie to kiedyś ciekawiło, dla poparcia Twojej teorii zamieszczam to oto zdjęcie. Przedstawia ono prawdopodobnie Busha Seniora przed Składnicą, 22.11.1963, tuż po zamachu

Ten post był edytowany przez Mca: 7/05/2013, 19:49

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #178

     
Mca
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 187
Nr użytkownika: 81.938

Adrian Hyz
Zawód: student
 
 
post 7/05/2013, 19:51 Quote Post

QUOTE(Daniel1 @ 6/05/2013, 16:34)
QUOTE(Czang @ 5/05/2013, 14:41)
Te wszystkie teorie spiskowe biorą się z tego, że po prostu wielu ludziom trudno było uwierzyć, że zwykły, szary koleś po prostu zabił przywódce najpotężniejszego państwa na świecie.
*



A dalekosiężne plany JFK w zakresie ograniczenia kompetencji Banku Federalnego nie mają tu żadnego związku?
*



Skąd pomysł na taką teorię?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #179

     
pansiekiera1
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 116
Nr użytkownika: 62.070

Stopień akademicki: mgr.hist
 
 
post 11/05/2013, 0:28 Quote Post

tak czytam i czytam i doczytałem cała mase nowych faktów.
Sprawą już sie nie interesuję tak jak kiedyś ale mca - skąd masz te wszystkie informacje? Bo jak z Wołoszańskiego to mnie też interesuje skad p.Bogusław ma te wszystkie dane.

1.Czy teoria "Badgemana" została naprawdę obalona? Gdzie i kiedy i na jakiej podstawie?
2.Co z ustaleniami komisji Senatu z 1976 która stwierdziła że to był zamach ale nie wiadomo przez kogo dokonany?
3.Niedopałki papierosów na "Grassy Knoll" czyli miejscu za parkanem które było w 100 proc idealnym miejscem dla decydujacego snajperskiego strzału. Coś co nie wyklucza teorii drugiego strzelca.
4.Co z dymem który wyraźnie widać na filmie i który unosi się nad parkanem?
5.No i coś czego sam nie poruszyłeś - sprawa zabójstwa Oswalda, wiadomo kim był Ruby i nikt nie wierzył w jego bajeczkę, że chciał oszczędzić cierpień Jackie Kennedy.
Za dużo pojawia sie tutaj wątków prowadzących cienką (ale zawsze) nitką ku CIA i mafii.
 
User is offline  PMMini Profile Post #180

80 Strony « < 10 11 12 13 14 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2021 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej