Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
10 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bomba Hitlera, Sensacyjne dokumenty
     
Gregorius
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 39
Nr użytkownika: 3.773

 
 
post 3/03/2005, 23:35 Quote Post

QUOTE
Trzecia Rzesza była o krok od zbudowania bomby atomowej. Tak twierdzi niemiecki historyk w swojej książce, pod tytułem "Bomba Hitlera".
Została ona napisana w oparciu o nowo odkryte dokumenty i plany konstrukcyjne. W Niemczech ukaże się w połowie marca.

Autor - Rainer Karlsch - pisze w swojej książce o próbach jądrowych na Rugii i w Turyngii. Naziści przeprowadzali je niemal do końca wojny, zabijając przy tym kilkuset więźniów.
Historyk odnalazł w okolicach Berlina służący wojennym testom reaktor atomowy. W archiwach odkrył też pochodzący z 1941 roku patent na bombę plutonową. "Cudowna broń" - Wunderwaffe, miała w ostatniej chwili odwrócić bieg wojny. Amerykański historyk Mark Walker kilkanaście lat temu uznał, że mogła to być najwyżej tak zwana "brudna bomba" czyli niewielki ładunek jądrowy otoczony konwencjonalnym materiałem wybuchowym.


Co sądzicie na ten temat? smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Michal18krk
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 116
Nr użytkownika: 4.756

Zawód: uczeñ
 
 
post 5/04/2005, 19:57 Quote Post

Ja osobiście myśle, że skonstruowanie takjej bomby było możliwe ale niedało by niemca w tamtym czasie(koniec 44 roku) zupełnie nic. Wyprodukowanie jednej góra dwoch bomb atomowych zaszokowałoby Aliantów ale w takim momencie nie podpisali by kapitulacji, szczegolnie wiedząc, że Amerykanie za kilka miesięcy będa mieć własną bombe atomową.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 9/04/2007, 0:31
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Morgan Ghost
 

Wodzu
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 2.205

 
 
post 19/04/2005, 11:26 Quote Post

Tyle co mam w swoich zbiorach:

W 1937 r. , pięć lat po dojściu Adolfa Hitlera do władzy, zespół niemieckich naukowców, pracujących pod kierunkiem światowej sławy fizyków, Otto Hahna i Fritza Strassmana, znacznie wyprzedził resztę świata w teoretycznych badaniach nad energią jądrową. Rok później ci dwaj naukowcy rozbili atom , bombardując uran neutronami. Ten proces nazwali rozszczepieniem jądra. Choć jeszcze o tym nie wiedzieli, byli na najlepszej drodze to stworzenia bomby atomowej, najpotężniejszej broni jaką wymyślił rodzaj ludzki. Mimo iż Hitler i jego generałowie opracowali plany wojny, którą zamierzali rozpocząć w 1939r. Führer najwyraźniej nie dostrzegał znacznie energii jądrowej jako broni ostatecznej. Nie zgłosił sprzeciwu, kiedy Hahn i Strassman opublikowali wyniki badań w czasopismach naukowych dostępnych na całym świecie. W tym czasie przebywający w USA Albert Einstein prześladowany był przez widmo bomby jądrowej w posiadaniu Hitlera. Uczony opuścił Niemcy w 1933 r., gdy hitlerowscy skonfiskowali jego majątek i pozbawili go stanowiska dyrektora Instytutu Cesarza Wilhelma z powodu żydowskiego pochodzenia. 2 sierpnia 1939 r. Napisał on list do prezydenta F. D. Roosevelta w którym wyjaśnił mu charakter niebezpieczeństwa. Domagał się by podjął wysiłki które pozwoliły by USA wygrać wyścig z Niemcami w dziedzinie pracy nad bombą atomową. Roosevelt zaniepokojony sytuacją powołał Komisję ds. Uranu dla oceny możliwości wykorzystania energii atomowej. Na początku 1940 roku amerykańscy naukowcy rozpoczęli badania nad bombą, które w pełni byłe finansowane przez rząd USA. Tymczasem potężne armie niemieckie podbiły Polskę w niespełna 6 tygodni. Po inwazji na Europę hitlerowscy przywódcy , którzy zaczęli sobie zdawać sprawę z potęgi bomby jądrowej, wprowadzili embargo na eksport uranu, podstawowego składnika do produkcji bomby A i próbowali sprowadzić ów pierwiastek z Konga Belgijskiego, bogatego w złoża rudy uranowej. W połowie 1940 roku, gdy legiony Hitlera najechały i błyskawicznie podbiły Norwegię, niemieccy przywódcy zaczęli odnosić się z coraz większym entuzjazmem do projektu stworzenia bomby atomowej, chociaż badania e tej dziedzinie znajdowały się jeszcze w stadium zalążkowym. Należące do Norweskiej Spółki Hydroelektrycznej, a następnie przejęte przez Niemców ogromne zakłady elektrolizy w Vemork stanowiły jedyny w Europie ośrodek wytwarzający tlenek deuteru, znany jako ciężka woda , niezwykle ważny składnik do budowy bomby atomowej. Niemieckie badania nad energia jądrową były prowadzone głównie w Instytucie Cesarza Wilhelma w Berlinie oraz w zakładach w Lipsku, gdzie w 1942 r. Zbudowany został pierwszy reaktor atomowy. Reaktor ten był mały i eksperymentalny , a Hitler domagał się bomby natychmiast. W czerwcu 1942 roku niemiecki program nuklearny uległ poważnemu pogorszeniu: eksplodował reaktor atomowy w Lipsku. Choć badania były w zawansowanym stadium nie wszyscy wierzyli w ogrom ich możliwości. Rommer z niedowierzaniem i wręcz z pobłażliwością odnosił się do snutych przez Hitlera planów bomby która by mogła zniszczy wszystko w promieniu 3 km. Mniej więcej w tym samym czasie Nielsowi Bohrowi, wybitnemu fizykowi duńskiemu, który był kimś w rodzaju powiernika międzynarodowej społeczności naukowej, złożył wizytę gość z Niemiec. Profesor Werner Heisenberg, odgrywający główną role w niemieckim programie atomowy, pragnął zadać swemu przyjacielowi Bohrowi kłopotliwe pytanie . Czy z moralnego punktu widzenia jest słuszne by fizyk angażował się w prace nad bronia ostateczną, nawet w czasie wojny. Bohr odpowiedział pyatniem na pytanie : czy Hheisenberg uważa za możliwe stworzenia prze z Niemcy takowej bomby? Na tym właśnie polega problem odparł Hesisenberg. Ta rozmowa głęboko wstrząsnęła Bohrem. Skontaktował się z członkami podziemnej organizacji w okupowanej przez Niemcy Danii, i ostrzegł ich że jego zdaniem naziści są o krok od zbudowania bomby atomowej. Podziemie natychmiast przekazało cenną informację agentom MI-6 , wywiadu wojskowego w Londynie. Premier Winston Churcill i jego najbliżsi doradcy byli poważnie zaniepokojeni tą informacją. MI-6 zwrócił się do profesora Liefa Tronstada, chemika, który pomagał budować fabrykę ciężkiej wody w Vemork. Tronstad uciekł z Norwegii do Londynu gdzie stanął na czele tajnej służby norweskiej rządu na uchodźstwie. Tronstadowi podlegał agent Einar Skinnerland, pochodzący z rejonu Vemork. 29 III 1942 roku Skinnerland został zrzucony na spadochronie nad kamienistym, bezludnym płaskowyżem w południowej Norwegii, gdzie mieściła się fabryka. Wkrótce nawiązał kontakt z Jomarem Brunem , głównym inżynierem w zakładach i uzyskał od niego informacje że Niemcy znacznie zwiększyli produkcję ciężkiej wody. Tymczasem w USA Enrico Fermi, trzydziestodziewięcioletni fizyk, który w 1938 roku uciekł z faszystowskich Włoch; oraz inni naukowcy eksperymentowali z rozszczepieniem jadra atomowego na uniwersytecie w Chicago. 2 grudnia 1942 roku Fermi i jego współpracownicy odnieśli sukces, inicjując pierwszą kontrolowaną reakcje łańcuchową. Stało się to w zaimprowizowanym laboratorium pod trybunami dla widzów na Stagg Field, opuszczonym stadionie piłkarskim przy uniwersytecie. To zdumiewające odkrycie umożliwiło budowę ogromnych zakładów do produkcji plutonu i uranu i dało początek supertajnemu "Projektowi Manhattan", taki bowiem kryptonim nosiły prace na d budową bomby A. Żadne jeszcze przedsięwzięcie nie było objęte tak ścisłą tajemnicą, jak "Projekt Manhattan" . Laboratorium Metalurgiczne w Chicago było znane jako stadion Stagg Field, zakłady dyfuzji gazowej w Oak Ridge w stanie Tennesse jako K-25, ośrodek w Los Alamos w stanie Nowy Meksyk był Miejscem X, a naukowiec kierujący badaniami nad rozszczepieniem jadra atomu w Stagg Field otrzymał tytuł Koordynatora Raptownego Rozerwania. Mimo podjętych środków bezpieczeństwa, na początku 1943 roku amerykańscy przywódcy przeżyli wstrząs kiedy FBI przechwyciło mrożącą krew w żyłach wiadomość, wysłaną z centrali Abwehry w Hamburgu do łącznika w USA : SĄ POWODY SĄDZIĆ ŻE PRACE NAUKOWE NAD WYKORZYSTANIEM ENERGII ATOMOWEJ PROWADZONE SĄ W BARDOZ KONKRETNYCH KIERUNKACH. KONIECZNY JEST NATYCHMIASTOWY DOPŁYW INFORMACJI NA TEMAT PRZEPROWADZONYCH W TEJ DZIEDZINIE PRÓB. W Trzeciej Rzeszy płk Josef "Bippo" Schmidt, szef wywiadu Luftwaffe , pisał do naczelnego dowództwa: "Prace w dziedzinie fizyki nuklearnej są już ( w USA) tak daleko zaawansowane, że, jeśli wojna się przedłuży, nie pozostanie to bez wpływu na jej przebieg". Na początku lutego 1944 roku, kiedy amerykańska VIII Armia Powietrzna przeprowadziła zmasowany nalot na fabrykę ciężkiej wody w Vemork w Norwegii, marszałek Rzeszy Hermann Göring, odpowiedzialny za program atomowy Hitlera, rozkazał ewakuować zakłady i cały zapas ciężkiej wody do Niemiec. W ciągu kilku dni działający na terenie Norwegii agenci MI-6 dowiedzieli się o planach Göringa. 630 kg ciężkiej wody i 14 ton ciekłego półfabrykatu w 39 ogromnych beczkach miało zostać załadowane do pociągu na stacji w Rjukan niedaleko Vemork. Pociąg musiał pokonać krótki odcinek drogi do jeziora Tinnsjo, gdzie wjeżdżał po szynach na prom kolejowy "HYDRO", który kursował po wodach jeziora. Na drugim brzegu pociąg znów zjechał by na brzeg i kontynuował podróż do Niemiec. Na dwa tygodnie przed przybyciem pociągu z Rjukan, Knut Haukelid, norweski agent Mi-6, wsiadł na prom "HYDRO", kursujący regularnie po jeziorze Tinnasjo. Haukeldin wiedział że jezioro jest bardzo głębokie 4 tyś metrów w pobliżu środka jeziora, gdyby wiec prom zatonął właśnie tam nigdy nie udało by się odzyskać ładunku. Następnego dnia 19 lutego, Haukelidin i jego dawaj towarzysze wślizgnęli się na pokład zacumowanego promu, o dziwo nie strzeżonego. Agenci podłożyli bomby zegarowe, mające wybuchnąć 45 minut po wypłynięciu promu z przystani, tyle czasy zajmowało dopłynięcie do środka jeziora . O 10 rano pociąg towarowy wiozący cenny ładunek wjechał na prom, 45 minut później na środku jeziora doszło do ogromnej eksplozji, która zatopiła zapasy ciężkiej wody wraz z marzeniami hitlerowców o bombie atomowej. W sierpniu 1945 roku USA zrzuciło dwie bomby atomowe na teren Japonii i tym samym to oni byli triumfatorami w dziedzinie broni atomowej. Jak sami wyjaśniali to pozwoliło zaoszczędzić wielu ofiar po obu stronach barykady. Czy rzeczywiście to było słuszne posunięcie i czy powód był wystarczającym i jedynym pretekstem tego do końca nie wiadomo. Jedno jest pewne Adolf Hitler w znacznej mierze przyczynił się do skonstruowania amerykańskiej bomby jądrowej. Gdyby ocenzurował wyniki badań, gdyby nie kazał "wyrzucić" Einsteina z rodzimych Niemiec , może to on by osiągnął to co osiągnęli amerykanie?

Źródło:

William Breuer "Niewyjaśnione tajemnice drugiej wojny światowej" wydawnictwo Amber Warszawa 1998r.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
larryy
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 8.800

michal
Zawód: Student
 
 
post 9/09/2005, 17:52 Quote Post

Czy Niemcy mogli wyprodukować bombę atomową?
Czy wiedzieli jak ?
Czy zmieniło by to oblicze wojny?

Oczywiście, że TAK. III Rzecza mogła wyprodukować bombę atomową.
Wszystko zaczeło się pod koniec 1938r. gdy Otto Hahn razem z F.Strassmanem doprowadzili do rozszczepienia jądra atomowego.
Jak tylko zaczeła się wojna niemieckie Ministerstwo Uzbrojenia podchwyciło pomysł na zbudowanie bomby atomowej.

Więcej na:

http://www.eksplorator.os.pl/10.htm
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
LvPvS
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 44
Nr użytkownika: 8.681

£ukasz
Zawód: uczen gim.
 
 
post 25/09/2005, 15:27 Quote Post

Właśnie chciałem Ci polecić ten link tongue.gif

Ale uważaj, bo autorzy strony są moim zdaniem zwolennikami Hitlera. Wywnioskowałem to z ich tekstów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Wojownik z Jury
 

III ranga
***
Grupa: Banita
Postów: 127
Nr użytkownika: 8.340

Zawód: uczen
 
 
post 26/09/2005, 5:25 Quote Post

QUOTE

Ale uważaj, bo autorzy strony są moim zdaniem zwolennikami Hitlera. Wywnioskowałem to z ich tekstów.

QUOTE

a skąd ten pomysł ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Morgan Ghost
 

Wodzu
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 2.205

 
 
post 26/09/2005, 10:10 Quote Post

Bo Niemcy nie mogli stworzyć bomby atomowej, gdyż posiadali jedynie reaktor eksperymentalny, który znaleźli Amerykanie po wojnie w górach.

<Discovery channel>
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Henry Miller
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 320
Nr użytkownika: 2.745

 
 
post 26/09/2005, 11:31 Quote Post

Budową niemieckiej bomby atomowej kierował Werner Heisenberg, wybitny fizyk, autor teorii nieoznaczoności i macierzowej mechaniki kwantowej, za sformułowanie której otrzymał Nagrodę Nobla w 1932. Nie był nazistą i sam był przez Niemców szykanowany za poparcie dla teorii Einsteina. W 1935 uniemożliwiono mu przejęcie katedry na uniwersytecie w Monachium. Gdy Hitler postanowił zbudować bombę atomową uzmysłowił sobie, że wszyscy którzy mogliby taką bombę skonstruować zostali przez niego z Niemiec wydaleni z racji swych korzeni żydowskich. Przeprosił się więc z ostatnim, który mu został, Heisenbergiem, któremu w 1939 powierzył kierownictwo programu budowy rzeczonej broni. W 1941 Heisenberg przyznał się Nielsowi Bohrowi (inny wybitny fizyk XX wieku), że przedsięwzięcie to nie ma szans na sukces, a uczestniczy w nim jedynie po to, by go sabotować od wewnątrz, gdyż w istocie nie wierzy w możliwość skonstruowania bomby atomowej. Bohr powątpiewał w prawdziwe intencje Heisenberga, faktem jest jednak że gdy Amerykanie zrzucili bombę na Hiroszimę Heisenberg nie uwierzył w to twierdząc, że musi chodzić jedynie o silniejszy materiał wybuchowy.

Z drugiej strony za oceanem zgromadzony potencjał naukowy, przynajmniej w tej dziedzinie, był o niebo potężniejszy. Einstein, Niels Bohr, Max Born, Erwin Schrodinger, Enrico Fermi, Robert Oppenheimer, Hans Bethe, Edward Teller, to był konglomerat największych umysłów epoki. Stąd Niemcy stali od początku na straconej pozycji. Poza Oppenheimerem, który był Amerykaninem, wszyscy oni uciekli z Europy przed koszmarem nazizmu. Poza Schrodingerem i Fermim (który miał żonę Żydówkę) wszyscy byli Żydami. Można więc powiedzieć, że to Żydzi zbudowali bombę atomową (wodorową również), która co prawda nie odegrała decydującej roli w pokonaniu Hitlera, ale w zamierzeniach właśnie taki cel miała realizować. I gdyby Niemcy nie zaatakowali ZSRR do tej roli decydującej by zapewne została podniesiona.

Po wojnie Rosjanie przechwycili nazistowski dorobek w dziedzinie budowy broni atomowej, wykorzystując go do budowy własnej bomby. Ale też chyba znacznie więcej ukradli jednak Amerykanom, którzy tę bombę mieli już gotową.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
LvPvS
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 44
Nr użytkownika: 8.681

£ukasz
Zawód: uczen gim.
 
 
post 26/09/2005, 13:00 Quote Post

a skąd ten pomysł ? (Wojownik z Jury)

Ponieważ autorzy tekstów piszą m.in. "Hitlerowi niestety nie udało się..." itp.

Myślę, że nawet nie wszedłeś na tą stronę. Zrób to teraz to przekonasz się co mam na myśli.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Morgan Ghost
 

Wodzu
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 2.205

 
 
post 26/09/2005, 13:50 Quote Post

Należy dodać że to niemiecki uran został wykorzystany w amerykańskich bombach. A mowa o 54 kg tlenku uranu przewozonego na U-262 (mogę się mylić co numeru U-boota) do Japonii, który został przechwycony przez Aliantów na Atlantyku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
LvPvS
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 44
Nr użytkownika: 8.681

£ukasz
Zawód: uczen gim.
 
 
post 26/09/2005, 18:36 Quote Post

Większość niemieckich naukowców, pracujących nad bombą atomową, znalazło "pracę" w USA i w ZSRR.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Pankracy13
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 44
Nr użytkownika: 8.757

 
 
post 27/09/2005, 20:54 Quote Post

gdyby niemieccy naukowcy, którzy doprowadzili do rozszczepienia jądra atomowego nie ogłosili tego wydarzenia na łamach światowej prasy naukowej, nikt na świecie by o tym nie wiedział i dzięki temu Niemcy mogli by spokojnie wybudować bombę atomową. A tak zwrócili uwagę świata na możliwość wybudowania bomby, ta jedna rzecz pogrzebała budowę...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.885
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 28/09/2005, 13:56 Quote Post

hej

QUOTE(Pankracy13 @ 27/09/2005, 21:54)
gdyby niemieccy naukowcy, którzy doprowadzili do rozszczepienia jądra atomowego nie ogłosili tego wydarzenia na łamach światowej prasy naukowej, nikt na świecie by o tym nie wiedział
*



Po pierwsze: w momencie gdy to ogłaszali, odkrycie to wydawało się pozbawione praktycznego znaczenia. Nie było więc powodu do zachowywania nadmiernej tajności.
Po drugie: badanie jądra atomowego było w tym okresie bardzo modnym tematem, zajmowało się tym wielu ludzi w róznych krajach. Gdyby nawet Niemcy nie ogłosili swego odkrycia, z pewnością i tak jakiś inny zespół dokonałby tego samodzielnie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Pankracy13
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 44
Nr użytkownika: 8.757

 
 
post 28/09/2005, 21:21 Quote Post

QUOTE
Po pierwsze: w momencie gdy to ogłaszali, odkrycie to wydawało się pozbawione praktycznego znaczenia. Nie było więc powodu do zachowywania nadmiernej tajności.


tu mogę się z Tobą zgodzić...

QUOTE
Po drugie: badanie jądra atomowego było w tym okresie bardzo modnym tematem, zajmowało się tym wielu ludzi w róznych krajach. Gdyby nawet Niemcy nie ogłosili swego odkrycia, z pewnością i tak jakiś inny zespół dokonałby tego samodzielnie.

Może i by tego ktoś dokonał, tylko kiedy? W czasie wojny? Po wojnie? Nigdy się tego nie dowiemy...
Niemcy tak czy siak byli pierwsi i to oni mieli najbardziej zaawansowane badania. Można przypuszczać, że gdyby nie chwalili się światu, to mogli by spokojnie wybudować broń atomową...
Wtedy nikt by się nie zainteresował producją ciężkiej wody przez Niemców (pomijamy szpiegów, którzy by o tym donosili). Oczywiście to jest tylko gdybanie co by było gdyby... Więc każdy z nas ma rację...

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 29/09/2005, 4:02
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.885
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 29/09/2005, 14:51 Quote Post

Hej
QUOTE(Pankracy13 @ 28/09/2005, 22:21)
QUOTE
Po drugie: badanie jądra atomowego było w tym okresie bardzo modnym tematem, zajmowało się tym wielu ludzi w róznych krajach. Gdyby nawet Niemcy nie ogłosili swego odkrycia, z pewnością i tak jakiś inny zespół dokonałby tego samodzielnie.

Może i by tego ktoś dokonał, tylko kiedy? W czasie wojny? Po wojnie? Nigdy się tego nie dowiemy...


Obstawiałbym, że nastąpiłoby to mniej więcej w tym samym okresie. Oczywiście masz rację, nigdy się nie dowiemy jak mogłoby być, skoro stało się tak jak się stalo. Niemniej historia pokazuje że bardzo wiele odkryć i wynalazków zostało dokonanych równocześnie lub niemal równocześnie przez rózne osoby lub zespoły, pracujące niezależnie od siebie. Specyfika akurat tego o czym rozmawiamy, owego rozszczepienia, jest taka, że taki przypadek jest wielce prawdopodobny. Robi się to mniej wiecej tak, że bombarduje się neutronami jądra uranu. W tym okresie podobne eksperymenty przeprowadzano dosyć powszechnie, najpierw "na oślep", naświetlając różne substancje różnymi promieniami i patrząc co z tego wyniknie, potem już z głębszą znajomością rzeczy, starając się zmodyfikować różne jądra przez wepchanie do nich neutronu czy czegoś (albo wybicie z nich czegoś). Ciężkie niezbyt stabilne jądra są bardzo wdzięcznym obiektem do takich zabaw. Akurat tu Niemcy byli pierwsi, ale nawet jakby nie ogłosili tego odkrycia, to jest moim zdaniem bardzo prawdopodobne, że jakiś inny zespół dokonałby tego mniej więcej w tym samym momencie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

10 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2021 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej