Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
7 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Czy Biblia jest zgodna z historią ?
 
Czy Biblia jest zgodna z historią?
RACZEJ TAK [ 134 ]  [55.37%]
RACZEJ NIE [ 92 ]  [38.02%]
NIE WIEM [ 16 ]  [6.61%]
Suma głosów: 242
Goście nie mogą głosować 
     
TKM
 

V ranga
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 525
Nr użytkownika: 16

 
 
post 17/06/2003, 7:57 Quote Post

QUOTE
Erotyk to forma literacka, czyli liryczny wiersz miłosny. "Pieśń nad pieśniami" jest niewątpliwie i liryczna i miłosna. nie ma mowy o "rzekomym" aspekcie erotycznym, bo taki to utwór ( czyli forma literacka ). W niczym to nie przysłania zawartej alegorii ( bez wzgędu na interpretację ), ani nie ujmuje tekstowi powagi. Chyba że komuś erotyka kojarzy się z grzechem.


Przede wszystkim zaznaczam, że napisałem ten fragment o 'Pieśni nad pieśniami' w formie żartu, ironii wink.gif Chodzi mi o to, że podkreślasz swoje przywiązanie do wiary chrześcijańskiej, a Pismo Święte, generalnie wspomnianą pieśń, interpretujesz przede wszystkim w sposób świecki.
Nigdzie nie napisałaś, że 'Pnp' jest erotykiem, ale 'w moim kobiecym odczuciu "Pieśń nad pieśniami" jest jednym z najpiękniejszych utworów literackich o charakterze erotycznym'. Stąd moja uwaga wink.gif

A nie mi erotyka kojaży się z grzechem, tylko św. Pawłowi:
Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu.
(List do Rzymian 7:14)
Umiłowani! Proszę, abyście jak obcy i przybysze powstrzymywali się od cielesnych pożądań, które walczą przeciwko duszy.
(1 List Piotra 2:11)
Wypowiadając bowiem słowa wyniosłe a próżne, uwodzą żądzami cielesnymi i rozpustą tych, którzy zbyt mało odsuwają się od postępujących w błędzie.
(2 List Piotra 2:18)
Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.
(List do Rzymian 1:27)
Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom.
(List do Rzymian 13:14)
Pośród nich także my wszyscy niegdyś postępowaliśmy według żądz naszego ciała, spełniając zachcianki ciała i myśli zdrożnych. I byliśmy potomstwem z natury zasługującym na gniew, jak i wszyscy inni.
(List do Efezjan 2:3)
Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w /waszych/ członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem.
(List do Kolosan 3:5)
Niegdyś bowiem i my byliśmy nierozumni, oporni, błądzący, służyliśmy różnym żądzom i rozkoszom, żyjąc w złości i zawiści, godni obrzydzenia, pełni nienawiści jedni ku drugim.
(List do Tytusa 3:3)
Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych.
(List Jakuba 4:1)
Wystarczy bowiem, żeście w minionym czasie pełnili wolę pogan i postępowali w rozwiązłościach, żądzach, nadużywaniu wina, obżarstwie, pijaństwie i w niegodziwym bałwochwalstwie.
(1 List Piotra 4:3)

Jako chrześcijanka powinnaś chyba przyznać rację św. Pawłowi smile.gif Oczywiście żartuję, gdybyś miała wątpliwości smile.gif
pozdr. Tytus
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Qltura
 

Ja�nie Absolutnie O�wiecony
*****
Grupa: Administrator
Postów: 688
Nr użytkownika: 2

 
 
post 17/06/2003, 9:55 Quote Post

[quote]Może nie do końca ja - ale bibliści, patrz np.
http://www.oaza.org.pl/polski/czasopisma/w...wersety/11.html[/quote]

To jest strona czasopisma ''Oaza'' - a więc mało wiarogodne źródlo informacji. Widać że sami tego nie wymyślili, tylko skopiowali z innego źródła.

[quote]http://republika.pl/tomsojka/syjon.html[/quote]

Ja bym sie nie wzorował na pracach magisterskich, tym bardziej jeżeli je pisze przyszły magister pedagogiki, który nie ma pojęcia o ówczesnej Palestynie, tylko znajduje pierwsze lepsze źródła i je przepisuje (tak na marginesie - u mnie by nie został magistrem, spartaczył pracę, bo część jest nie na temat i jest niepotrzebna - lał wodę).A tak poza tym ciekawi mnie bibliografa tegoż studenta do pracy.

[quote]Poniżej trochę stron na ten temat:
http://www.bartleby.com/65/se/Sennache.html
http://www.encyclopedia.com/html/S/Sennache.asp[/quote]

Tutaj także bym podważył wiarogodność, gdyż ''napisane'' jest to na zasadzie kopiuj-wklej. Te dwie definicje są identyczne, a jednak pochodzą z różnych stron.

[quote]http://www.gatewaystobabylon.com/introduct...syriankings.htm  :  A compromise is reached; the Assyrians withdraw and the city is spared, but at what price! Ezekiah has to give 30 talents of gold, 800 talents ofsilver, 'all kind of valuable treasures as well as his daughters, his harem, his male and female musicians', not counting several cities cut off from his land and given to the Philistines[/quote]

A sam wczesniej pisałes że to bylo podczas pierwszej wyprawy:
[quote]Generalnie miały być 2 inwazje Sennacheryba: pierwsza, która zakończyła się odstąpieniem od Jerozolimy kosztem olbrzymiego trybutu Ezekiasza: 30 talentów złota, 800 talentów srebra, wiele innych kosztowności, do tego córki królewskie, harem oraz królewskich muzyków obu płci. Do tego ileś miast zostało przekazanych Filistynom.[/quote]

Mógłbys napisac jaki dowód archeologiczny o tym mówi?

[quote]http://www.bibleorigins.net/hezekiahvssennacherib.html[/quote]
To są tylko przemyślenia autora i skomplikowana argumenatcja, w której przeplatają sie wersety z Bibli i cytaty z ksiązek, tak że w koncu nie wiadomo czy autor wzoruje sie na Bibli czy na własnych źródłach.

[quote]Jak już pisałem: nie ma śladu walk ani podboju i oblężenia miast w warstwach archeologicznych odpowiadających ewentualnemu okresowi przybycia Jozuego z armią.[/quote]

Dziwne, żeby Izraelici przy każdym zniszczonym mieście pozostawiali tabliczkę z napisem: Tu byliśmy - Izraelici. Tak samo nie wiemy dokladnie kto najechał Biskupin, ale to już inny temat. wink.gif

[quote]Jednak wówczas różnic nie było, bo obie nacje były pochodzenia semickiego.[/quote]

Tylko czesc była pochodzenia semickiego(od Sema - syna Noego), czyli Elamici i Aramejczycy. Reszta Kananejczyków jest potomstwem Chama gwoli ścisłości.

[quote]Nie znam odkrycia tych stajni, gdzie to wyczytałeś? Tymczasem wszędzie gdzie czytałem, pisze się, że wykopaliska archeologiczne zaprzeczają wspaniałości i roli Jerozolimy i państwa Salomona.[/quote]

J.Wolski.,Historia powszechna,Starozytność, Warszaw 1998 - wydanie dziewiąte, str. 72

[quote] nawet, jeśli nawet w Samarii była taka wystawna siedziba, to dlaczego tu, a nie w Jerozolimie?[/quote]

Jeżli samaria byla tak bogata, to co dopiero Jerozolima...

[quote]Tymczasem właśnie rewizjoniści twierdzą...[/quote]

A ja jestem konserwatysta i twierdzę ze to Jerozolima była ważniejsza... tongue.gif , [quote]Co jest argumentem na korzyść moich poglądów. [/quote]



[quote]"wartość źródłowa ksiegi Wyjścia dla historii narodu hebrajskiego dziś sie wysoko ocenia" jest zbyt ogólne, by móc je tutaj uznać za argument. O źródło jakiego rodzaju tu chodzi, czy o bezwzględną akceptację każdego przekazu Exodusu i jego wiarygodności, czy o źródło do konkretnych aspektów historii Żydów? Zresztą nie słyszałem tego poglądu prof. Wolskiego.[/quote]

J.Wolski.,Historia powszechna,Starozytność, Warszaw 1998 - wydanie dziewiąte, str. 69 - oj coś nie za dokładnie korzystales z prac J.Wolskiego jeżeli sie nie doczytales tego cytatu.wink.gif

[quote] Jego specjalizacją nie jest Egipt, tylko Partowie i Seleucydzi, którym poświęcił większość swojego dorobku, który znam [/quote]

Owszem, ale zajmuję sie także historią hellenistyczną.

[quote]Fakt, że Biblia podlegała licznym redakcjom i zmianom treści w ciągu wieków, w których powstawała i późniejszych, jest tylko argumentem po mojej stronie.[/quote]

Hmm, rękopisy z I i późniejszych wieków nie odstają od siebie, co jest kontrargumentem w twoim kierunku;).


A tak wracając do Sancheriba. Podał on w tzw. ''Graniastosłupie Tylora'', że daninę przyniesiono mu do pałacu w Niniwie, a nie - jak to mieli w zwyczaju robić zwycięzcy - wyniósł ją z miasta z wojskiem. Nie napisał on że wkroczyl do miasta. Poza tym na płaskorzeźbach z jego pałacu w Niniwie nie wyrzeźbiono sceny zdobycia Jerozolimy, tylko Lakisz.

A tak podsumowując wszystko, odkrycia archeologiczne mają wielką wartość historyczną jednak powinny stanowić pomoc dla zrozumienia tekstów biblijnych i stanowić ich uzupełnienie. To że nie ma dowodów na np. exodus Żydów i ich pobyt w ziemi egipskiej, nie znaczy wcale że ich nie było, historia dostarcza wiele przykładów, gdy np. istnienie Sargona czy Baltazara, nie było udowodnione przez wykopaliska, a te postaci były wspomniane w Bibli. Czas pokazał że takie postaci istotnie istniały i dziś są jednymi z lepiej poznanych królow ówczesnych mocarstw. Tak samo będzie w przypadku omówionych w tym temacie przykładów. Czas pokaże... (że miałem rację tongue.gif)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
TKM
 

V ranga
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 525
Nr użytkownika: 16

 
 
post 17/06/2003, 13:20 Quote Post

[quote]To jest strona czasopisma ''Oaza'' - a więc mało wiarogodne źródlo informacji. Widać że sami tego nie wymyślili, tylko skopiowali z innego źródła. [/quote]
Jednak to, skąd skopiowali, jest wiarygodne. Widzisz, nie mam tu książek przed sobą, bo piszę z pracy. A w domu nie mam czasu na szukanie po książkach cytatow smile.gif Ale przedstawiam Ci poglądy, które są zgodne z wiedzą, jaką posiadam i te, które są obecnie obowiązujące.

[quote]Ja bym sie nie wzorował na pracach magisterskich, tym bardziej jeżeli je pisze przyszły magister pedagogiki, który nie ma pojęcia o ówczesnej Palestynie, tylko znajduje pierwsze lepsze źródła i je przepisuje (tak na marginesie - u mnie by nie został magistrem, spartaczył pracę, bo część jest nie na temat i jest niepotrzebna - lał wodę).A tak poza tym ciekawi mnie bibliografa tegoż studenta do pracy.[/quote]
Ale jego promotorem jest prof. Pałubicki, wybitny znawca judaizmu. Ten profesor jest z mojego uniwersytetu i jest b. ceniony w środowisku. Nie wypuściłby pracy, która nie byłaby co najmniej poprawna. W ogole strony, które podałem, powołują się na publikacje i encyklopedie. Dlatego są wiarygodne. Jasne, że kopiuj wklej, ale to są np. internetowe wersje tych encyklopedii.

[quote]A sam wczesniej pisałes że to bylo podczas pierwszej wyprawy:
[...]
Mógłbys napisac jaki dowód archeologiczny o tym mówi?[/quote]
Co do dwóch wypraw, to jedna z teorii, o których czytałem. Ale większość przychyla się do tego, że była tylko jedna, co też napisałem. Podczas której doszło do oblężenia Jerozolimy i po której zapłacono trybut. Dowód archeologiczny: ów graniastosłup, o którym piszesz. Tam jest lista trybutu, jaki Sennacheryb otrzymał.

[quote]Dziwne, żeby Izraelici przy każdym zniszczonym mieście pozostawiali tabliczkę z napisem: Tu byliśmy - Izraelici. Tak samo nie wiemy dokladnie kto najechał Biskupin, ale to już inny temat. [/quote]
Nie zrozumiałeś. Piszę, że nie ma śladów takich oblężeń czy walk na terenie Kanaanu w tym czasie. Tzn. w warstwach archeologicznych nie ma zniszczeń, które musiały powstać, gdyby doszło do najazdu żydowskiego. Archeologia nie wskazuje, że doszło do wydarzeń opisanych w Biblii.

[quote]Tylko czesc była pochodzenia semickiego(od Sema - syna Noego), czyli Elamici i Aramejczycy. Reszta Kananejczyków jest potomstwem Chama gwoli ścisłości.[/quote]
Ale ja piszę o pochodzeniu etnicznym, a nie biblijnym. Większość Kananejczyków pochodzenia semickiego jak Moabici, Edomici i inni. Zamieszkiwali Palestynę, Fenicję i Syrię. Czcili takie bóstwa jak El, Baal, Hadad, Asztarte, Anat. Hebrajczycy także byli ludem semickim. I także czcili te bóstwa - początkowo. Stąd wniosek, że przynajmniej częściowo byli początkowo jednym z odłamów Kananejczyków, a tylko część Hebrajczyków pochodziła z plemion koczowniczych, które osiedliły się opodal miast i handlowały z nimi, w końcu asymilując się z nimi. Np. Jahwe był bogiem kananejskim, czczonym także przez inne ludy Syrii i Palestyny, dopóki nie stał się głównym bóstwem Hebrajczyków.

[quote]J.Wolski.,Historia powszechna,Starozytność, Warszaw 1998 - wydanie dziewiąte, str. 72[/quote]
Wiesz, ten podręcznik Wolskiego jest od dawna nieaktualizowany, mimo twierdzeń na stronie tytułowej, że jest poprawiany (wystarczy zmienić parę procent zawartości, by dostać nowe honorarium). Nikt już nie używa tej syntezy i wykładowcy historii starożytnej preferują inne podręczniki, jak ktos bazuje na Wolskim, to co najwyżej może trójczynę dostanie na sesji smile.gif

[quote]A ja jestem konserwatysta i twierdzę ze to Jerozolima była ważniejsza...[/quote]
Jednak w Jerozolimie nie znaleziono dowodów na jej rzekomą świetność. Co potwierdza teorię o prymacie Samarii.

[quote]J.Wolski.,Historia powszechna,Starozytność, Warszaw 1998 - wydanie dziewiąte, str. 69 - oj coś nie za dokładnie korzystales z prac J.Wolskiego jeżeli sie nie doczytales tego cytatu.[/quote]
Czytałem monografie i artykuły Wolskiego, gdybym posługiwał się jego Historią powszechną do pisania pracy magisterskiej, to wyleciałbym z hukiem z obrony. Wyżej pisałem o jakości tej pracy.

[quote]Owszem, ale zajmuję sie także historią hellenistyczną.[/quote]
Przecież Partowie i Seleucydzi to właśnie okres hellenistyczny, przede wszystkim ci drudzy, których panowanie zamyka się w tym okresie. Ale jak już pisałem, Wolski nie zajmował się ani Biblią ani Egiptem. Więc nie wiem, co ma argument o hellenizmie do rzeczy.

[quote]Hmm, rękopisy z I i późniejszych wieków nie odstają od siebie, co jest kontrargumentem w twoim kierunku;).[/quote]
Najwcześniejszymi rękopisami są te z Qumran. Inne znane rękopisy są starsze o ok. 1000 lat. Jest jeszcze papirus Nash z II w. p.n.e., ale on zawiera tylko niewielkie fragmenty ST. Występują istotne różnice między wersjami qumrańskimi a późniejszymi kanonami. Zresztą - wszyscy bibliści twierdzą, że księgi biblijne podlegały licznym redakcjom w ciągu wieków.

[quote]A tak wracając do Sancheriba. Podał on w tzw. ''Graniastosłupie Tylora'', że daninę przyniesiono mu do pałacu w Niniwie, a nie - jak to mieli w zwyczaju robić zwycięzcy - wyniósł ją z miasta z wojskiem. Nie napisał on że wkroczyl do miasta. Poza tym na płaskorzeźbach z jego pałacu w Niniwie nie wyrzeźbiono sceny zdobycia Jerozolimy, tylko Lakisz. [/quote]
Fakt, trybut został przysłany do Niniwy, już po wycofaniu Sennacheryba. Jest to jednak argument na moją korzyść. Po co miałby Ezechiasz wysyłać trybut, gdy pod Jerozolimą Bóg dokonał rzezi armii asyryjskiej? Gdyby Sennacheryb zarządał trybutu, to powiedziałby mu wtedy: przyjdź po niego, a znów mój Bóg ukarze cię zabijając kolejne 185 tys. żołnierzy. Opóźnienie w wypłaceniu trybutu świadczy o dwóch sprawach: 1) że Ezechiasz wciąż bał się Sennacheryba, że nie zaniechał wysłania _rujnującego_ trybutu, w skład którego, podkreślam, wchodziły jego córki! i 2) że miał trudności z zebraniem trybutu i potrzebował czasu by haracz zgromadzić i zapłacić.

[quote]A tak podsumowując wszystko, odkrycia archeologiczne mają wielką wartość historyczną jednak powinny stanowić pomoc dla zrozumienia tekstów biblijnych i stanowić ich uzupełnienie. To że nie ma dowodów na np. exodus Żydów i ich pobyt w ziemi egipskiej, nie znaczy wcale że ich nie było, historia dostarcza wiele przykładów, gdy np. istnienie Sargona czy Baltazara, nie było udowodnione przez wykopaliska, a te postaci były wspomniane w Bibli. Czas pokazał że takie postaci istotnie istniały i dziś są jednymi z lepiej poznanych królow ówczesnych mocarstw. Tak samo będzie w przypadku omówionych w tym temacie przykładów. Czas pokaże... (że miałem rację )[/quote]
smile.gif Twoje podejście jest _całkowicie_ ahistoryczne i niezgodne z obowiązującą obecnie metodologią. Odkrycia archeologiczne mają większą wartość niż nawet uważane dotychczas za wiarygodne źródła historyczne. Relacje autorów antycznych podlegają ciągłej weryfikacji w świetle znalezisk archeologicznych. Archeologia, potem źródła pisane - przede wszystkim dokumenty, potem inskrypcje, a potem relacje historyczne - te źródła mają największą wartość. Żródła literackie mają znaczenie trzeciorzędne i uzupełniające, a Biblia do takich należy.
Jeśli chodzi o zrozumienie tekstów biblijnych to zapraszam na teologię. Historyk tym się nie zajmuje smile.gif
Natomiast postaci biblijne. Biblia wspomina piąte przez dziesiąte o niektórych postaciach historycznych. Są to zreguły echa i plotki, nie zawsze dokładnie zgodne z prawdą. Sargon II (Szarrukin), król asyryjski jest wspomniany tylko raz. Baltazar (Belszarusur), król babiloński jest wspomniany prawie tylko w Księdze Daniela, gdzie jest bohaterem przepowiedni, którą tłumaczy prorok Daniel (słynne 'mene, tekel ufarsin'). Raz, że takie wydarzenie nie miało miejsca - źródła babilońskie o nim nie wspominają, dwa, że formalnie królem Babilonu był wtedy Nabonid, rezydujący w Arabii, a Baltazar, jego syn, tylko go zastępował w stolicy. O czym oczywiście Biblia nie wspomina... Więc gdyby nie źródła mezopotamskie, dzięki generał-majorowi Sir Henry'emu Creswicke Rawlinsonowi, który odczytał pismo klinowe, do dzisiaj obowiązywałaby fałszywa, biblijna wersja zdarzeń.
W każdym razie na ostateczne rozwiązanie tej kwestii należy czekać na kolejne odkrycia archeologiczne. Jednak obecnie wysuwane wątpliwości mają taką wagę, że muszą powodować zupełne odrzucenie historycznego przekazu Biblii. Zobaczymy, co dalej wykaże archeologia.
pozdr. Tytus
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Qltura
 

Ja�nie Absolutnie O�wiecony
*****
Grupa: Administrator
Postów: 688
Nr użytkownika: 2

 
 
post 17/06/2003, 14:24 Quote Post

Twoja upartość nie zna granic. Prawde mówiąc trochę już mnie to męczy szukanie argumentów i cytatów. Znów mógłbym ci odpisać posta, ale myśle że nie mialoby to sensu. I tak każdy z nas nie da sie przekonać. Myśle że najsensowniej byłoby zamknąć temat, ale zważywaszy że na tym forum są inni userzy, którzy chcialeli by się w tej sprawie wypowiedzieć (lub bedą chcieli), proponuję byśmy nie postowali w tym temacie, nawet gdy Madlen coś napisze. smile.gif

Do odwołania...
Pozdrowienia
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
TKM
 

V ranga
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 525
Nr użytkownika: 16

 
 
post 18/06/2003, 7:57 Quote Post

QUOTE
Twoja upartość nie zna granic. Prawde mówiąc trochę już mnie to męczy szukanie argumentów i cytatów.

To nie upór, tylko przekonanie o słuszności argumentów.

Po prostu po raz kolejny zabrnęliśmy w kozi róg.
Sądzę, że znaczy to tylko, że argumenty obu stron są istotne. Wniosek z tego taki, że spór jest nierozwiązywalny dopóki nowsze badania nie odpowiedzą z większą pewnością na zadane poniżej pytania.
Mimo to ja zamierzam trzymać się tego, co tu napisałem smile.gif
pozdr. Tytus
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Qltura
 

Ja�nie Absolutnie O�wiecony
*****
Grupa: Administrator
Postów: 688
Nr użytkownika: 2

 
 
post 18/06/2003, 8:03 Quote Post

Tu sie tak udzielałes, a sie nawet nie przywitałeś. wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Madlen
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 44
Nr użytkownika: 3

 
 
post 26/06/2003, 18:08 Quote Post

No proszę, a Qltura mi napisał, że kończy ten temat biggrin.gif

QUOTE
interpretujesz przede wszystkim w sposób świecki.


Chodziło mi o wykazanie charakteru literackiego księgi, a nie rozważanie nad jej ukrytymi przesłaniami.

QUOTE
Jako chrześcijanka powinnaś chyba przyznać rację św. Pawłowi  Oczywiście żartuję, gdybyś miała wątpliwości


Nie mam wątpliwości biggrin.gif . Chociaż zauważyłam, że twoje żarty poznaję dopiero po znaczkach, ale nie szkodzi. Że św. Piotr wszędzie widział grzech, to niestety prawda. Jakby się chrześcijanie go słuchali, to szybko by wymarli tongue.gif . Nijak nie mogę przyznać mu racji, bo ( jeśli już cytować Biblię ) sam powiedział:" A wolałbym, aby wszyscy ludzie byli tacy jak ja" ( List św. Pawła do Koryntian ), tak więc jest to jego osobisty pogląd, a nie nauka Jezusa. I całe szczęście biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Madlen
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 44
Nr użytkownika: 3

 
 
post 26/06/2003, 18:25 Quote Post

QUOTE
proponuję byśmy nie postowali w tym temacie, nawet gdy Madlen coś napisze.



Ho, ho, czuję się wyróżniona rolleyes.gif

QUOTE
nie zaniechał wysłania _rujnującego_ trybutu, w skład którego, podkreślam, wchodziły jego córki!


Warto było mieć wiele córek na wszelki wypadek wink.gif Zresztą myslę, że córek najmniej mu było żal...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
TKM
 

V ranga
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 525
Nr użytkownika: 16

 
 
post 27/06/2003, 8:22 Quote Post

QUOTE
Warto było mieć wiele córek na wszelki wypadek  Zresztą myslę, że córek najmniej mu było żal...

Podejżewasz go o brak miłości rodzicielskiej? smile.gif
Córki były wtedy kapitałem politycznym - można było je wydać za potencjalnego króla-sojusznika.
pozdr. Tytus
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Jasnogród
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 777
Nr użytkownika: 50

 
 
post 27/06/2003, 21:31 Quote Post

Może oddziały Sancheryba podcięło jakieś choróbsko. ohmy.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
TKM
 

V ranga
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 525
Nr użytkownika: 16

 
 
post 30/06/2003, 10:11 Quote Post

QUOTE
Może oddziały Sancheryba podcięło jakieś choróbsko.

Jeśli uznać jednak, że w przekazie biblijnym tkwi ziarno prawdy, to taka teoria byłaby najsensowniejsza. Jednak zaraza na pewno nie zabiłaby całej jego armii, a jedynie skłoniła go do odwrotu.
pozdr. Tytus
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
CHUFU
 

II ranga
**
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 74
Nr użytkownika: 62

 
 
post 30/06/2003, 20:45 Quote Post

Witam smile.gif

Na rozluźnienie atmosfery po gorących dyskusjach Tytusa i Qltury ja napiszę parę słów na temat mojej opini na temat zgodności Bilbi z prawdą.

Otóż trzeba pamiętać, że Biblia jest zbiorem tekstów religijnych, a nie dokumentów historycznych- a więc wszystko co jest tam napisane trzeba obserwować z różnych punktów.

Po pierwsze weźmy poprawkę na to, iż Biblia napisana została tysiące lat temau, w całkiem innych czasach, które dla nas mogą być naprawdę cieżkie do zrozumienia. Więc gdy czytamy np. o rzeczach dal nas wydawałoby się brutalnych czy też barbarzyńskich trzeba zdać sobie sprawę, że to co wtedy było normalne TYLKO DLA NAS DZIŚ może wydawać się dziwne...

Po drugie weźmy pod uwagę fakt, iż nie będąc dokumentem historycznym Biblia była pisana mało obiektywnie- zawsze ten, kto był wrogiem Narodu Zydowskiego był opisywany jako brutal, barbarzyński mocarz czy ktoś równie zły. I nie ma się czemu dziwić- w dzisiejszych zapisach np. na temat ataków na Stany Zjednoczone we wrześniu 2001 również w różnych kulturach można obserwować różne opinie- od barbarzyńskiego ataku na mocarstwo wolności po bohaterski odwet za politykę Imperium Zła. I chyba w tamtych czasach było tak samo.

Z czasem napiszę więcej, póki co zachęcam do dyskusji.

Pozdrawiam
CHUFU
www.archeoswiat.prv.pl
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
TKM
 

V ranga
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 525
Nr użytkownika: 16

 
 
post 1/07/2003, 7:47 Quote Post

QUOTE
Otóż trzeba pamiętać, że Biblia jest zbiorem tekstów religijnych, a nie dokumentów historycznych- a więc wszystko co jest tam napisane trzeba obserwować z różnych punktów.

To co podkreślałem: prof. Świderkówna uważa, jak wielu biblistów, że są to teksty religijne, liturgiczne, literackie, o konkretnym przeznaczeniu. Nie można ich traktować dosłownie jako źródła historyczne. Co zgadza się z Twoim poglądem. Biblia jest wysoce subiektywna.

QUOTE
Więc gdy czytamy np. o rzeczach dal nas wydawałoby się brutalnych czy też barbarzyńskich trzeba zdać sobie sprawę, że to co wtedy było normalne TYLKO DLA NAS DZIŚ może wydawać się dziwne...

To jest w ogóle kwestia na osobny wątek:) Generalnie normy w Starożytności daleko odbiegały od współczesnych, prawie pod każdym względem. Inna rzecz, że niektóre wydarzenia w Biblii są opisane w sposób przerysowany. Zniszczenie Sodomy i Gomory to przecież metafory, mające uzmysłowić skalę gniewu Bożego wiernym. Podobnie inne plagi i kataklizmy zsyłane przez Jahwe - choć czasami mogą być echem wydarzeń prawdziwych. A inne znane kataklizmy Starożytności - np. słynny wybuch Thery/Santorynu i zniszczenie cywilizacji minojskiej ok. 1400 r. p.n.e. - nie mają odbicia w Starym Testamencie. Generalnie dlatego, że Biblia pisana była przez Żydów i opisuje wydarzenia im najbliższe.

QUOTE
Po drugie weźmy pod uwagę fakt, iż nie będąc dokumentem historycznym Biblia była pisana mało obiektywnie- zawsze ten, kto był wrogiem Narodu Zydowskiego był opisywany jako brutal, barbarzyński mocarz czy ktoś równie zły.

O tak - ewidentnym przykładem są bogowie czczeni przez ludy ościenne sprowadzeni do pozycji demonów mamiących ludzi. Gdzież tu miejsce na tolerancję religijną? smile.gif Albo opisy odnoszące się do Cyrusa Wielkiego, jako wybawiciela i wyzwoliciela z niewoli przysłanego przez Jahwe. Gdy np. dla Greków jońskich ten sam Cyrus był tyranem niewolącym miasta Jonii. A dla mieszkańców Babilonu np. kolejnym królem Babilonii z błogosławieństwa boga Marduka. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia smile.gif

pozdr. Tytus
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
CHUFU
 

II ranga
**
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 74
Nr użytkownika: 62

 
 
post 1/07/2003, 18:31 Quote Post

To jest w ogóle kwestia na osobny wątek:) Generalnie normy w Starożytności daleko odbiegały od współczesnych, prawie pod każdym względem. Inna rzecz, że niektóre wydarzenia w Biblii są opisane w sposób przerysowany. Zniszczenie Sodomy i Gomory to przecież metafory, mające uzmysłowić skalę gniewu Bożego wiernym. Podobnie inne plagi i kataklizmy zsyłane przez Jahwe - choć czasami mogą być echem wydarzeń prawdziwych. A inne znane kataklizmy Starożytności - np. słynny wybuch Thery/Santorynu i zniszczenie cywilizacji minojskiej ok. 1400 r. p.n.e. - nie mają odbicia w Starym Testamencie. Generalnie dlatego, że Biblia pisana była przez Żydów i opisuje wydarzenia im najbliższe.

Tak...I właśnie temu chciałem poświęcić nastepny post smile.gif

Otóż może tym razem będzie troche odbiegał od tematu głównego, a zajmę się ciutek bardziej nawiazywał do ogólnie pojętej historii starożytnej i, uwaga, paleoastronautyki :>

Otóż właśnie wielkim problemem dla wielu ludzie nie mających zbyt dużej wiedzy HISTORYCZNEJ czy też ARCHEOLOGICZNEJ są te różnice kulturowe między czasami dzisiejszymi a czasami biblijnymi- wielu nie zdaje sobie z tego sprawy no i przede wszystkim nie akceptuje tego, że Biblia pełna jest przenośni i przerysowań- tym samym ta wiernośc ludzi w "prawdy" zawarte w Bibli jest jak młyn na wode dla paleoastronautów takich jak np. osławiony Erich von Daniken. W książkach ludzi pokroju Danikena czytamy o eksplozjach atomowych w Sodomie i Gomorze albo na przykład o elektrowniach jądrowych w piramidach....i tu sprawa jest o tyle gorsza, że autorzy tego typu teorii moga manipulowac tekstem mitologicznym bo wiedzą, że może być ciężko dostepny dla czytelnika sad.gif

Dla tego uważam, że wszelkie książki typu "Z powrotem na ziemię" pod redakcją profesora Wróblewskiego są naprawde potrzebne!!

pozdrawiam
CHUFU
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
Qltura
 

Ja�nie Absolutnie O�wiecony
*****
Grupa: Administrator
Postów: 688
Nr użytkownika: 2

 
 
post 1/07/2003, 19:08 Quote Post

Oj, CHUFU chyba faktycznie sie naczytales Danikena i tym podobnych autorów paleoasytonautyki. Ja myśle że ci ludzie mają namieszane w głowach. Doszukują sie sensacji w niczym. Znam książke o Agharthii podziemnym królestwie, którego drogi przebiegają całą ziemię a wejście do niego znajduję sie bodajże w Tybecie lub Mongolii. Dla mnie tego rodzaju książki powodują śmiech na sali i nie należy ich brać poważnie. Np. eksplozja atomowa w Sodomie i Gomorze; ciekawe na podstawie czego to wysunął... Czy zauważyl tam sladowe ilości promieniowania? A piramidy to już calkiem są reaktorami atomowymi... laugh.gif Teraz juz rozumiem na czym polega klątwa mumii laugh.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

7 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej