Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Jak pogańskiego króla Polski z kronik wymazano
     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.650
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 10/10/2007, 9:07 Quote Post

Sławomir Leśniewski
Polityka
str. 110
10.10.2007


Zniknął w mrokach średniowiecza

Najbardziej tajemniczy okres w polskich dziejach to kilka lat po śmierci Mieszkali, a przed wstąpieniem na tron Kazimierza Odnowiciela. Między nimi, w oficjalnych pocztach polskich monarchów, nie ma żadnego władcy. A był.

Mieszko II, następca Bolesława Wielkiego (Chrobrego), zmarł w 1034 r., a w 1039 r. do Polski wkroczył jego syn Kazimierz Karol, by z niemiecką pomocą odzyskać dziedzictwo i odbudować zagrożone rozpadem państwo. Nadano mu przydomek Odnowiciel. Pięcioletni okres między tymi dwoma wydarzeniami przypomina czarną dziurę. Zadbali o to najbardziej znani średniowieczni kronikarze: Gall Anonim, Wincenty Kadłubek, Jan Długosz i plejada sławnych historyków z Joachimem Lelewelem i Adamem Naruszewiczem na czele. W ich przekazach brak wzmianek o wówczas panującym. Choć nie do końca. Długosz na przykład dokonał godnej podziwu ekwilibrystyki i, aby całkowicie nie pominąć w swoim przekazie istniejącego rzeczywiście władcy, zmienił mu imię i profilaktycznie uśmiercił jeszcze przed zgonem ojca!
Jakie były przyczyny, dla których świadomie zakłamali historię? Komu zależało na tym, aby następca Mieszka II i poprzednik Kazimierza Odnowiciela pozostał w całkowitym niemal zapomnieniu?

Skazany na zapomnienie władca nosił imię Bolesław. Był najprawdopodobniej pierworodnym synem Mieszka II i Rychezy, wnuczki cesarza niemieckiego Ottona II, starszym bratem Kazimierza Karola i Włodzisława, choć niewykluczone, że jego matką była poprzednia żona króla lub jedna z jego nałożnic. Urodził się w 1014 r. lub 1015 r., zmarł natomiast zapewne krótko przed najazdem na Polskę czeskiego Brzetysława w 1039 r. Jego postać występuje w wielu źródłach obcych, m.in. w niemieckiej "Kronice z Braunweiler", gdzie jest mowa o okrutnym prześladowaniu Ryksy (Rychezy) przez syna, w "Kronice Czechów" Kosmasa i w "Kronice węgierskiej Chartiritusa Biskupa" - fragment o militarnej pomocy, jakiej udzielić miał Bolesław II Węgrom.
Również kilka polskich źródeł zawiera informacje o starszym synu Mieszka II. W rocznikach "Kapituły Krakowskiej" pod datą 1038 r. umieszczono zapis dotyczący zgonu króla Bolesława; skoro Chrobry zmarł w 1025 r., a Śmiały ponad pół wieku później, mogło jedynie chodzić o ich nieobecnego w poczcie królów i książąt polskich imiennika. Pośrednio jego istnienie potwierdza także "Rocznik małopolski", w którym Bolesław Krzywousty nazwany jest Bolesławem IV, oraz zniszczony w XIX w. "Kodeks tyniecki" Bolesława Śmiałego z figurującą przy jego imieniu rzymską cyfrą III. Skoro zatem Chrobremu, poza wspaniałym przydomkiem Wielki, przyznano rzymską jedynkę, a Śmiałemu i Krzywoustemu trójkę i czwórkę, wniosek jest oczywisty: był między nimi jeszcze jeden Bolesław.
W Polsce po raz pierwszy wspomniano o Bolesławie II w "Kronice Wielkopolskiej", napisanej w XIII w. przez biskupa poznańskiego Boguchwała II, przeredagowanej później przez biskupa Janka z Czarnkowa. Było to złe wspomnienie. "Gdy zmarł w roku Pańskim 1033 (mowa o Mieszku II - S. L.), nastąpił po nim pierworodny syn jego Bolesław. Skoro ten został ukoronowany na króla, wyrządził swej matce wiele zniewag. Matka jego pochodząca ze znakomitego rodu, zabrawszy syna swego Kazimierza, wróciła do ziemi ojczystej w Saksonii, do Brunszwiku, i umieściwszy tam syna dla nauki miała wstąpić do jakiegoś klasztoru. Bolesław zaś z powodu srogości i potworności występków, zbrodni okrutnych i nieludzkich, których się dopuszczał, źle skończył swe życie, i choć odznaczony został koroną królewską, nie policzony został nawet w liczbie królów i książąt polskich dla wielkiej nieprawości swojej. Po śmierci jego wielkie zaburzenia i wojny domowe wszczęły się w królestwie". Warto także zacytować króciutki fragment opowieści Wincentego z Kielczy, który w połowie XIII w. napisał: "Zostało po nim [Mieszku II] dwóch synów, starszy Bolesław i małoletni Kazimierz. Po starszeństwie zasiada na tronie pierworodny Bolesław". I dalej: "Nie panował długo, ale nagromadził tyle zbrodni, że śród nich stracił życie".
Informacje zawarte w "Kronice Wielkopolskiej" zostały w zbliżonej wersji, ale po licznych stylistycznych przeróbkach, powtórzone w późniejszych o cały wiek "Rocznikach Mazowieckich" i odleglejszych w czasie, piętnastowiecznych "Rocznikach Świętokrzyskich", jednak w obu tych dziełach imię Bolesław, nie wiadomo czemu, zmieniono na Włodzisław. Jest jeszcze umieszczone w "Tabula regnum Poloniae" z końca XIV w. wiele mówiące zdanie: "Jeden waleczny król wymazany został z rzędu panujących".

W XIX w. dla wielu historyków fakt istnienia Bolesława II był bezsporny. Pisali o nim w swoich książkach Szajnocha, Lewicki, Smolka. Ale, jak stwierdza Oskar Balzer, autor wydanego w 1895 r. w Krakowie pomnikowego dzieła "Genealogia Piastów", który postaci Bolesława poświęcił wielostronicowy wywód, "dopiero Wojciechowski ma zasługę, że istnienie jego udowodnił w sposób nie pozostawiający żadnej prawie wątpliwości".
Tadeusz Wojciechowski, wybitny historyk mediewista, znawca średniowiecznych źródeł i autor doskonałych opracowań na temat Polski piastowskiej, uczynił to na kartach utworu "O Kazimierzu Mnichu". Najłatwiej rozprawił się z koronnym argumentem sceptyków podających w wątpliwość samo istnienie Bolesława - milczeniem na jego temat ze strony Anonima, najbliższego mu przecież w czasie, a zatem najlepiej zorientowanego w przebiegu zdarzeń polskiego kronikarza. Otóż brak relacji w kronice Galla, zdaniem Wojciechowskiego, nie stanowi bynajmniej dowodu na nieistnienie Bolesława, gdyż dziejopisarz świadomie pomijał również wiele innych faktów, których opisanie niekoniecznie spotkałoby się z aprobatą panującego, na którego dworze przebywał i tworzył. Los taki spotkał osobę księcia Bezpryma, pierworodnego syna Bolesława Chrobrego, który fatalnie zapisał się w dziejach, doprowadzając podczas krótkich, krwawych rządów do rozpadu państwa stworzonego przez ojca.
Lecz nie tylko za to dosięgła go kara w postaci milczenia na jego temat w polskich kronikach. Jego wina była podobna do tej, jaką naraził się Bolesław Zapomniany. Również cenzorzy i sędziowie mieli okazać się ci sami. Bolesław Krzywousty był zaledwie prawnukiem Mieszka II i pamięć o wydarzeniach sprzed zaledwie kilku dziesiątek lat była w jego otoczeniu z pewnością dość żywa. Głoszenie prawdy natomiast całkowicie niepożądane.
Z faktu, iż Kazimierz (Odnowiciel) oraz jego brat Włodzisław zostali oddani przez ojca do klasztoru - co stanowi okoliczność dobrze znaną badaczom epoki - Wojciechowski wysnuł jedyny logiczny wniosek, iż niepodobna przyjąć, aby panujący uczynił zakonnikami swoich jedynych synów. Musiał zatem mieć jeszcze innego potomka, dla którego przeznaczył królewską koronę; dalsze wywody, będące konsekwencją powyższej konkluzji, wskazują jako owego następcę właśnie Bolesława II. Chyba żeby przyjąć, iż Mieszko II był szaleńcem, który całkiem świadomie chciał zakończyć istnienie królewskiej gałęzi Piastów na sobie. Całe jego życie upłynęło jednak wśród racjonalnych posunięć, czasami znamionujących wręcz polityczny geniusz, i trudno przyjąć, by mógł się poważyć na tak niezwykły krok. Kastracja, którą zafundowali mu mściwi Czesi podczas wygnania z Polski, dotknęła go na ciele, ale z pewnością nie na umyśle!
Prawdziwy klucz do rozwikłania tajemnicy Bolesława II Zapomnianego, zwanego niekiedy także Okrutnym, zawiera się w dwóch ostatnich zdaniach zacytowanego fragmentu "Kroniki Wielkopolskiej", choć biskup Boguchwał nie zechciał wyjaśnić, na czym polegały potworne występki króla. Czyżby były aż tak straszne, że pióro duchownego z odrazy wzdragało się przed ich opisaniem? A może ciągle jeszcze trwało swoiste embargo na szczegółowe opisanie wypadków sprzed kilkuset lat?
Nim nastąpią odpowiedzi na te pytania, warto sięgnąć po cytat z pasjonującej książki Andrzeja Zielińskiego "Początki Polski. Zagadki i tajemnice", w której autor zawarł taki oto wywód: "Warto się zastanowić, co trzeba było wtedy zrobić, aby zostać na zawsze wykreślonym z ludzkiej pamięci? Wydawałoby się, że nie ma w dziejach ludzkości takiego uczynku ani takiej możliwości. Najlepszym przykładem jest przecież pośmiertna sława Herostratesa, podpalacza świątyni Artemidy w Efezie. Skazany w czasach starożytnych na wykreślenie po wieczne czasy z ludzkiej pamięci, ubogi szewc stał się szybko bohaterem wielu dzieł literackich, a jego imię, w odróżnieniu od imion tych, którzy go na tę niepamięć skazali, przetrwało przez wieki do dzisiejszych czasów i stało się synonimem zdobywania sławy za wszelką cenę. Okazuje się jednak, że w Polsce można było skazać na zapomnienie i wymazanie z historii nawet koronowaną głowę, w dodatku polskiego dynastycznego króla, oficjalnie koronowanego w polskiej katedrze i przez polskiego arcybiskupa. A wyrok taki przetrwał prawie tysiąc lat i praktycznie trwa po dzień dzisiejszy".

Za co odebrano królowi Bolesławowi miejsce w naszej historii? Zarówno przed Bolesławem Zapomnianym, jak i długo po nim przedstawiciele królewskiego rodu Piastów dopuszczali się czynów okrutnych i haniebnych; w niczym nie różnili się od innych srogich władców epoki. Gdy powszechnie lubiany i hołubiony przez historyków Bolesław Krzywousty kazał bezwzględnie okaleczyć rodzonego brata Zbigniewa, w konsekwencji powodując jego śmierć, Kościół dla porządku nałożył na krewkiego księcia-bratobójcę klątwę, którą okrutnik zmazał niezbyt dolegliwą zresztą pokutą. W gorsze tarapaty popadł jego stryj Bolesław Śmiały, który za uśmiercenie stojącego na czele spisku biskupa krakowskiego Stanisława zapłacił utratą tronu i wygnaniem z kraju.
Kara nie dotknęła natomiast księcia Przemysła II, późniejszego króla, który dopomógł w opuszczeniu ziemskiego padołu swej małżonce, zaledwie 22-letniej, bezpłodnej Ludgardzie. Kazimierz Wielki, który jawi się jako władca dobrotliwy, doskonały administrator i ten, który Polskę pozostawił murowaną, mógłby pod względem okrucieństwa z powodzeniem licytować się ze swoimi poprzednikami. Żadnego z nich jednak i dziesiątek pomniejszych piastowskich książąt, którzy splamili ręce krwią bliskich lub poddanych, nie spotkała kara na miarę wymierzonej Bolesławowi, a także przytoczonemu już wcześniej Bezprymowi.
Najgorsze bestialstwo ani bijąca w oczy rozpusta, ani nawet zboczenia seksualne - Śmiałemu Jan Długosz zarzucał sodomię z ulubioną przez króla klaczą - nie wywołały bezwzględnej kościelnej anatemy, powodującej śmierć cywilną. W czasach pierwszych koronowanych Piastów jedynie bezpośredni, bezpardonowy atak na Kościół, zagrażający jego istnieniu, mógł wywołać opisany skutek. I oto dochodzimy do sedna sprawy. Zarówno książę Bezprym, jak i Bolesław II Zapomniany wydali walkę nowej religii, a po jej przegraniu zapłacili wysoką cenę za swoją zbrodnię. Wraz z życiem odebrano im miejsce w historii.
To, że w XI-wiecznej Polsce wprowadzone za Mieszka I chrześcijaństwo przeżywało ciężkie chwile, jest bezdyskusyjne. Bunty zwolenników starych plemiennych bogów wybuchały co i rusz z mniejszą lub większą intensywnością w różnych częściach rozległego państwa. Wzmiankują o nich wszystkie ówczesne kroniki. Sam Bolesław Chrobry pod koniec życia musiał bezwzględnie tłumić antychrześcijański bunt, który zagroził nie tylko strukturom jego państwa, ale mógł także storpedować koronacyjne plany. Lecz to, co stało się kilka lat po śmierci Mieszka II, nie było już tylko odosobnioną rebelią grupki zagorzałych pogan, lecz miało charakter nieomal powszechny. Kościołowi w Polsce, strukturze młodej i jeszcze nieokrzepłej, zajrzało w oczy widmo całkowitej zagłady, czego dowodzi chociażby fragment jednej z niemieckich kronik "Roczników z Hildesheim": "Chrześcijaństwo tamże (w Polsce) przez jego (Mieszka II) poprzedników dobrze zaczęte, a przez niego bardziej umocnione, żałośnie upadło".
To właśnie wtedy doszło do owych wielkich zaburzeń i wojen domowych, o których wspomina "Kronika Wielkopolska". Dla ludzi Kościoła przybrały one dramatyczny wyraz. "Znęcano się nad księżmi, zabijając ich różnymi sposobami. Jednych przebijano nożami lub dzidami, innym podrzynano gardła, jeszcze innych kamienowali, jakby jakieś ofiary". Fragment tekstu autorstwa Jana Długosza daje wyobrażenie o sile pogańskiej reakcji i determinacji, z jaką trzecie pokolenie ochrzczonych Polan - w istocie nowa wiara zapuściła mocne korzenie jedynie na dworze i wśród grupy możnych - pragnęło powrócić pod opiekuńcze skrzydła starych bogów.

Walczący o władze Bezprym i Bolesław opowiedzieli się po stronie pogańskiego żywiołu i na jego czele wypowiedzieli wojnę Kościołowi, sojusznikowi ich politycznych konkurentów. To był zapewne ów straszliwy występek, jakiego dopuścił się Zapomniany. Najprawdopodobniej ustami arcybiskupa gnieźnieńskiego Bossuty wypowiedziana została uroczysta klątwa, która spadła nie tylko na samego władcę, ale także na całą Polskę. Bolesław II prawdopodobnie został skrytobójczo pozbawiony życia i wykreślony z pamięci, a Polska powrót na łono Kościoła okupiła szeregiem ciężkich obowiązków, za cenę których pozwolono księciu Kazimierzowi Odnowicielowi opuścić klasztorne mury i przybyć do Polski.
Określono je nad wyraz dokładnie w bulli wydanej przez papieża Benedykta VIII: "Corocznie płacić będą Polacy kurii papieskiej zwyczajny pieniądz od każdej głowy, wyłączając głowy szlacheckie, nie będą zapuszczać włosów na głowie i brodzie, zwyczajem barbarzyńskim, ale będą je starannie postrzygać. Wielkiego Postu przestrzegać o trzy tygodnie dłużej niż w innych krajach (...), wiecznie też będą obowiązani, aby w Bogu i w Wierze Chrześcijańskiej wdzięczniejszymi i gorliwszymi byli".
 
User is online!  PMMini Profile Post #1

     
chr
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.083
Nr użytkownika: 2.972

 
 
post 10/10/2007, 13:53 Quote Post

Benedykt VIII ? może IX ? (coś chyba z datami jest nie tak), a może ta bulla była w związku ... zresztą, jak to było z wyklęciem Polski przez ... kogo? ... pierwszego arcybiskupa, czy kogoś innego? Nie pamiętam.

Bardzo ciekawe jak w rzecyzwistości wyglądało wprowadzanie nowej organizacji kościelnej, a i na ile było tak istotne że dziś od daty chrztu Mieszka liczymy państwowość. Fakt faktem tylko księża spisywali wieści z tamtych czasów i zawsze warto o tym pamiętać.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 10/10/2007, 14:17 Quote Post

Bolesław Zapomniany
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Woreczko
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 173
Nr użytkownika: 21.065

Lukasz Wojtach
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Muzealnik
 
 
post 10/10/2007, 20:41 Quote Post

QUOTE
Pięcioletni okres między tymi dwoma wydarzeniami przypomina czarną dziurę. Zadbali o to najbardziej znani średniowieczni kronikarze: Gall Anonim, Wincenty Kadłubek, Jan Długosz i plejada sławnych historyków z Joachimem Lelewelem i Adamem Naruszewiczem na czele. W ich przekazach brak wzmianek o wówczas panującym. Choć nie do końca. Długosz na przykład dokonał godnej podziwu ekwilibrystyki i, aby całkowicie nie pominąć w swoim przekazie istniejącego rzeczywiście władcy, zmienił mu imię i profilaktycznie uśmiercił jeszcze przed zgonem ojca!
Jakie były przyczyny, dla których świadomie zakłamali historię? Komu zależało na tym, aby następca Mieszka II i poprzednik Kazimierza Odnowiciela pozostał w całkowitym niemal zapomnieniu?

Mocne słowa. Radzę prześledzić, kiedy ów Bolesław Zapomniany pojawia się w źródłach (i przy okazji, kto wymyślił, że Odnowiciel był przeznaczony do klasztoru) a potem zastanowić się, co ci autorzy mogli wiedzieć o I połowie XI wieku, skąd czerpią swoje informacje. A czerpią je... no właśnie z tego paskudnego Galla i Kadłubka oraz roczników niemieckich, gdzie Bezprym się plącze z Bolesławem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.496
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Stopień akademicki: Utytu³owany:)
Zawód: pathfinder
 
 
post 11/10/2007, 8:39 Quote Post

A czy aby na pewno bunt pogański? Już chyba to padło na tym forum. Ale wydarzenia te mogły mieć charakter rewanżu ze strony zwolenników liturgii słowiańskiej na nowej religii. Może zmieńmy mu przydomek z "Zapomnianego" na "Apostata"?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
chr
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.083
Nr użytkownika: 2.972

 
 
post 11/10/2007, 9:13 Quote Post

Myślę że można domniemywać, że dość długo wcześniejsze wierzenia były praktykowane równolegle ale i miały swych mocniejszych propagatorów. Walki o tron na Węgrzech właściwie dokonały się w pewnym momencie przy współudziale przywódcy religijnego, który zwalczał nowy kościół (zdaje się, że nawet go potem nie ukarano w żaden sposób ).
Rzecz w tym, że dziejów tych działań nikt nie opisywał. Opisywano praktycznie tylko tych, którzy uważali się za członków kościoła, opisy z tamtych czasów to często opisy działań członków kościoła rzymskiego. Taki jakby bonus za przystąpienie do organizacji.

Na marginesie przypominam, że jest to temat w całości o czasach nazwanych na forum „Polska Piastów” tak więc będę go przenosił.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
wluczek
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 35.837

 
 
post 15/10/2007, 11:13 Quote Post

Nie jestem Historykiem tylko prawnikiem, który stara się myśleć logicznie. Uważam, iż okrees 4 do 5 lat "bezkrólewia" jest wystarczającą przesłanką by zastanawiać się nad poniższymi kwestiami:
- po perwsze dlaczego kraj pisatów się nie rozpadł,
- po drugie dlaczego Kazimierz potrzebował niemieckiej pomocy wojskowej,
- po trzecie znanym powszechnie jest fakt, iż każda rewolucja rodzi kontrrewolucję. Narzucenie poddanym nowej wiary mogło moim zdaniem spowodować, iż społeczeństwpo zarzęło bronić "wiary przodków". Nieistotnym jest przy tym to czy na czele "kontrchrześcijaństwa" stanął Bolesław syn Mieszka II czy też Bolesław samozwaniec, czy też inny przywódca. Jedno jest pewne - miał silne poparcie społeczne - stąd kraj się nie rozpadł - dopiero przybycie Kazimierza z niemieckimi siłami zbrojnymi wprowadziło nowy porządek w kraju.
Co zaś się tyczy Benedykta - to z tego co wiem był i VIII i IX i X papieżem o tym imieniu wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 16/10/2007, 12:46 Quote Post

Bezkrólewie po śmierci Mieszka II nie trwało tak długo. Rycheza wraz z Kazimierzem sprowowała władzę do czasu jej wygnania przez Bezpryma.
Po drugie państwo jednak się rozpadło na kilka części o czym pisze Kadłubek. Włądzę przejęli "poronieni książęta". Znamy tylko jednego z nich Masława. Pomoc niemiecka dla Kazimerza wynikała zaś głównie stąd, że Henryk III chciał rówmowagi sił na swojej wschodniej granicy (chodziło głównie o Brzetysława czeskiego).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Agrawen
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 636
Nr użytkownika: 31.137

Micha³ Pluta
Stopień akademicki: magister historii
Zawód: belfer
 
 
post 16/10/2007, 16:40 Quote Post

QUOTE(Belfer historyk @ 16/10/2007, 12:46)
Bezkrólewie po śmierci Mieszka II nie trwało tak długo. Rycheza wraz z Kazimierzem sprowowała władzę do czasu jej wygnania przez Bezpryma.


To niemożliwe. Bezprym zginął w 1032 a Mieszko II zmarł w 1034 r.
Rycheza wyjechała z Polski już w 1031 r. przy okazji wywożąc insygnia koronacyjne (zrobiła to za zgodą Bezpryma) Teza o powrocie do Polski po śmierci Mieszka II jest dyskusyjna.
Wiadomo, że Kazimierz zaraz po śmierci ojca został wygnany a lata 1034-39 to "czarna dziura" bo informacje są skąpe i niepewne.
W związku z tym faktem osoba tzw Bolesława Zapomnianego jest hipotetyczna. Swego czasu toczyła się na ten temat zacięta dyskusja (według mnie nie rostrzygnęła sprawy) - czyli nic pewnego nie ustalono.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Andrzej80
 

powstaniec
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.321
Nr użytkownika: 16.934

Andrzej
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk archiwista
 
 
post 16/10/2007, 18:40 Quote Post

możliwe, że istniał tenże książe. Piszę o tym w Dzieje Polski Piastowskiej (VIII w-1370) t.2 Wielkiej Historii Polski prof. J. Wyrozumski powołująć się na autora "Kroniki Wielkopolskiej" że najprawdopodobniej istniał książe nazywany Bolesławem Zapomnianym i był bratem Kazimierza Odnowiciela. Ponoc miał być królem ale wskutek niegodziwych czynów został usunięty z pocztu władców polski.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Agrawen
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 636
Nr użytkownika: 31.137

Micha³ Pluta
Stopień akademicki: magister historii
Zawód: belfer
 
 
post 17/10/2007, 14:15 Quote Post

Tylko, ze Kronika Wielkopolska jest jedynym źródłem informacji o Bolesławie Zapomnianym. W dodatku pochodzi z końca XIII w.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Woreczko
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 173
Nr użytkownika: 21.065

Lukasz Wojtach
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Muzealnik
 
 
post 17/10/2007, 17:53 Quote Post

Innymi słowy jest źródłem do XI w. bardzo kiepskim, niemal zupełnie opartym na Kadłubku (jak kronika Dzierzwy)
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Agrawen
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 636
Nr użytkownika: 31.137

Micha³ Pluta
Stopień akademicki: magister historii
Zawód: belfer
 
 
post 17/10/2007, 19:42 Quote Post

QUOTE(Woreczko @ 17/10/2007, 17:53)
Innymi słowy jest źródłem do XI w. bardzo kiepskim, niemal zupełnie opartym na Kadłubku (jak kronika Dzierzwy)
*



Chyba Mierzwy - taką informację można znaleść u Jana Dąbrowskiego w "Dawnym dziejopisarstwie polskim". Jedno pewne jest dla historyka informacja z jednego źródła to za mało.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Władysław IV Waza
 

Vladislaus Quartus Dei gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuania
*******
Grupa: Banita
Postów: 1.775
Nr użytkownika: 5.849

Dominik
Zawód: król oczywiscie :)
 
 
post 18/10/2007, 15:04 Quote Post

Carantuhill

QUOTE
A czy aby na pewno bunt pogański?


Jak dla mnie był to zwykły bunt antyfeudalny. Co do ,,poronionych chrześcijan'' to równie możliwe jest że to byli chrześcijanie innego niż rzymski obrządku, lub chrześcijanie, którzy porzucili swoją wiarę i wrócili do religii słowiańskiej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Andrzej80
 

powstaniec
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.321
Nr użytkownika: 16.934

Andrzej
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk archiwista
 
 
post 18/10/2007, 18:57 Quote Post

Agrawen jesli jest jedna wzmianka w zródle to dla historyke jest już coś. Dlaczego uważasz, że dla historyka jedno zródło to za mało sam jesteś historykiem tak jak ja i wiesz, jeśli jakas informacja chociaż raz wystepuję to jakiś znak, że najprawdopodobniej takie wydarzenie czy osoba mogła istniec.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej