Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bitwa pod Beresteczkiem, Dokładne informacje
     
Przemmek
 

Spamer!
*
Grupa: Banita
Postów: 33
Nr użytkownika: 2.683

 
 
post 29/12/2004, 22:45 Quote Post

Proszę o dokładne informacje na temat tej bitwy dowódcy ,siły....
Z góry serdecznie dziękuje.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 30/12/2004, 7:54 Quote Post

BERESTECZKO 28-30 czerwca 1651 r. Sześćdziesięcio tysięczna armia polska[w tym 30 000 pospolitego ruszenia] dowodzona przez króla Jana Kazimierza pobiła 100 000 armię kozacką Bohdana Chmielnickiego i posiłkujących ją Tatarów' Poszły w rozsypkę

oddziały zaporoskie i tatarskie. Został na placu tabor kozacki pełny zapasów i broni ognistej, ruchoma twierdza dowodzona przez płk. kropiwnickiego Dziedziałę oparty mocno o bagna Pleszawki. Następca Dziedziały Iwan Bohun zaczoł budowę grobli. Część wojska kozackiego ogarnęła

panika. Żołnierze królewscy uderzyli ze wszystkich stron, rżnąc i mordując bez pamięci na własną godność ludzką. Chmielnicki uszedł.Za tymi co się

wyrwali z pogromu ruszył w pogoń Boguslaw Radziwiłł i Stefan Czarniecki ;Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą;.

Brodowski[Łada]poległ, Czapski Franciszek[Leliwa],Denhoff Stani- sław[Denhoff],Fredro Jerzy[Bończa]własna chorągiew, Jałowski Konstanty

[Syrokomla],Jeżowski Wawrzyniec[Jastrzębiec]rotmistrz-zginął, Jordan Spytek[Trąby]pułkownik-poległ, Kalinowski Marcin[Kalinowa],Kazanowski Adam [Grzymała]kasztelan-poległ, Kochański Samuel[Lubicz],Księski

Syanisław[Topór]-zginął, Lanckoroński Zygmunt[Zadora]starosta poległ

Lubomirski Sebastian Jerzy[Śreniawa]późniejszy hetman polny, Mączyński

Jan [Świnka]-poległ, Maszkowski[Maszkowski]dwóch poległo, Miłoszewski [Kościesza] rotmistrz-poległ Wyszkowski Władysław[Jastrzębiec] wojewoda krakowski, Ossoliński Adam[Topór]starosta lubelski-poległ, Ossowski Piotr[Dolega]-poległ, Petryczyn Jan Bogusław[Prus],Postruski

Stefan[Bończa],Przyjemski Zygmunt[Rawicz]dowódca artylerii, Przyłuski

Jan[Lubicz]-zginął, Rogawski-poległ,Rzeczycki Mikołaj [Janina]-poległ,

Sapieha Paweł Jan[Lis],Siemianowski Marcin[Grzymała],Sierakowski Samuel[Dolega]-poległ, Smarzewski Jędrzej[Zagłoba]-poległ, Sobieski Marek[Janina]oboźny nadworny, Sokołowski[Trzaska]-poleglł, Stesiński-poległ,

Stoiński Stanisławi Mikołaj[Janina]-polegli, Stokowskich dwóch poległo,

Szczawiński Paweł Ludwik[Prawdzic]wojewoda inowrocławski, Szembek

Karol[Szembek]-utracił wzrok, Szembek Stanisław[Szembek]burgrabia

krakowski, Watowski Michał-ranny, Wierzbowski Władysław[Jastrzębiec]

wojewoda brzesko-kujawski-ranny, Wiśniowiecki Jeremi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 30/12/2004, 8:52 Quote Post

http://www.jarema.art.pl/Beresteczko.htm
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Przemmek
 

Spamer!
*
Grupa: Banita
Postów: 33
Nr użytkownika: 2.683

 
 
post 30/12/2004, 11:50 Quote Post

Moze masz hieronimie jakies informacje na temat dowóddców armii kozacko- tatarskiej?????
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 30/12/2004, 12:01 Quote Post

Beresteczko 1651
Siły obu stron są do dzisiaj przedmiotem kontrowersji. Albrycht Radziwiłl pisał w swoich wspomnieniach o około 100 tysięcznej armii koronnej, jego kuzyn Bogusław (ten z Potopu) wspomina o 80 tysiącach. Kozaków z Tatarami rachowano często na 150-200 tysięcy ludzi. Obecnie najczęściej przyjmuje się, że ze strony polskiej uczestniczyło w bitwie 55-65 tysięcy ( mniej więcej pół na pół żołnierze zaciężni/pospolite ruszenie), natomiast sprzymierzeni wystawili 70-80 tysięcy Kozaków, którym towarzyszyło 20-30 tysięcy Tatarów. Kozakami dowodził osobiście Chmielnicki a Tatarami chan Islam Girej. Po stronie polskiej głównodowodzącym był oczywiście król Jan Kazimierz, obecni byli też obaj hetmani koronni - Mikołaj Potocki i Marcin Kalinowski ale w decydującym, trzecim dniu bitwy w dowodzeniu zastąpili ich bardziej utalentowani dowódcy :Potockiego – Stanisław Lanckoroński, a Kalinowskiego - Jeremi Wiśniowiecki. Ważną rolę odgrywali również doświadczeni oficerowie cudzoziemskiego autoramentu: Zbigniew Przyjemski i Krzysztof Houvaldt.
Bitwa trwała 3 dni od 28 do 30 czerwca.
Pierwszy dzień to stosunkowo lekka kawaleryjska przygrywka -rozpoczęta od harców, stopniowo przekształciła się w poważniejszą potyczkę. Atak pułków Jerzego Lubomirskiego i Aleksandra Koniecpolskiego z początku rozwijał się pomyślnie ale po wprowadzeniu przez Tatarów większych sił został odparty. Ordę powstrzymali po kilku godzinach zażartej kawaleryjskiej walki Jeremi Wiśniowiecki i Stefan Czarniecki. Zapadająca noc przerwała te dość pomyślne dla Polaków walki.
29 czerwca, ośmieleni rezultatami dnia poprzedniego Polacy, zdecydowali się na wyprowadzenie całej jazdy z obozu. Dowodzenie objął Mikołaj Potocki. Chorągwie stanęły w dość dużej odległości od obsadzonego piechotą i artyleria obozu co z góry wykluczyło możliwość bezpośredniego wsparcia ogniowego jazdy. Tymczasem nieprzyjaciel rozpoczął przeprawę przez Plaszówkę dużego zgrupowania kawaleryjskiego (łącznie około 40-45 tysięcy kawalerii) składającego się z Tatarów wzmocnionych sotniami jazdy kozackiej. Słabo obsadzone nieliczną dragonią przeprawy zostały łatwo zdobyte i około południa jazda sprzymierzonych znalazła się przed frontem polskiego ugrupowania. Pierwsze ataki ordy skierowały się na polskie lewe skrzydło pozostające pod dowództwem księcia Jeremiego. Znalazło się ono w ciężkich opałach samotnie stawiając czoła przeważającym siłom tatarsko-kozackim. Dopiero szarża pułku Stanisława Rewery Potockiego z prawego skrzydła pozwoliła na odparcie Tatarów. Ci skierowali teraz główne ataki przeciwko stojącym w centrum pułkom Szczawińskiego i Lanckorońskiego. Ordyńcom udało się przełamać polskie chorągwie i nawet podejść pod polski obóz ale sytuacje uratowały gęste salwy piechoty i artylerii z obozu oraz kontrataki jazdy z obu skrzydeł (Jeremi+ Czarniecki z Lubomirskim). Kontratakujące chorągwie prawego skrzydła zapędziły się jednak za ustępującym nieprzyjacielem. Otoczone, poniosły ciężkie straty –utracono chorągiew hetmańską i kilkudziesięciu towarzyszy i pocztowych, do niewoli dostał się miedzy innymi Jan Sobieski odbity ponoć dzięki osobistej interwencji Jerzego Lubomirskiego. Tylko dzięki kolejnemu atakowi Wiśniowieckiego udało się wyrwać z matni osaczone chorągwie. Tatarzy jednak nie dawali za wygraną. Wykorzystując lukę pomiędzy zaangażowanymi chorągwiami prawego skrzydła a centrum polskim zaatakowali ponownie. I ponownie pułk Lanckorońskiego znalazł się w opałach. Ostatecznie napastników odparto z pomocą pospolitego ruszenia i pułku Stanisława Rewery Potockiego. Bilans drugiego dnia walk był niekorzystny dla strony polskiej. Zginęło łącznie ponad 300 żołnierzy w tym sporo z kadry oficerskiej, nie straty były jednak najważniejsze. Bitwa wykazała poważne braki dowodzenia po stronie polskiej, nie widać było koordynacji działań, a poprzednią bojaźliwość zastąpiła zbytnia pewność siebie niektórych dowódców (Czarniecki) co o mały włos nie doprowadziło do tragedii. Straty tatarskie były również poważne - poległ miedzy innymi Tuhaj bej, ale sprzymierzeni osiągnęli zwycięstwo taktyczne i moralne...
cdn..
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 30/12/2004, 12:22 Quote Post

QUOTE
Drogi Corviniusie Beresteczko było efektem ucieczki Tatarów i zdobycia taboru a nie jakiejś taktyki.


QUOTE
Drogi Przemmeku, ucieczka Tatarów nastapiła w wyniku ataku jednostek cudzoziemskiego autoramentu najzupełniej innego niż dotychczasowa praktyki, zaś zdobycie taboru było możliwe wobec spędzenia jazdy - tak kozackiej jak i tatarskiej z pola.


QUOTE
Mylisz się corvinusie. Przyczyną ucieczki ordyńców była postawa chana który załamał się nerwowo po śmierci brata Amurata i Tuhaj-beja a gdy zobaczył postępującą armie krolewską porwał Chmielnickiego i wraz z Tatarami zbiegł z pola walki w stronę Wiśniowca.Cudzoziemski autorament wspierał ukośnie kierowanym ogniem atak Wiśniowieckiego na jazde kozacką i tabor oraz bronił centrum szyku polskiego przed wrogiem .Ważną przyczyną ucieczki ordy były także działania polskiej artylerii sprawnie kierowanej przez Przyjemskiego - jeden z jego artylerzystów wrychtował działo i trafił w chorążego chana z białą chorągwią przerażony tym chan zwątpił w sukces walki z Polakami.
Należy tu również wspomnieć że tatarzy bali sie broni palnej, armat i "ludu ognistego" którym nazywano piechote uzbrojoną w muszkiety bądż arkebuzy.


QUOTE
Czyli polskie zwycięstwo pod Berestczkiem jest wypadkową kilku przypadkowych zdarzeń ?
Chyba mieszasz przyczny ze skutkami..trzykrotny atak tatarski na centrum załamał sie w ogniu jednostek cudzoziemskiego autoramentu, (zginął zresztą nie Amurat a kałga sułatan Krym Girej, zaś co do Tuhaj-beja to nic pewnego bo obok przekazów mówiących o jego śmiertelnej ranie pod Beresteczkiem istnieją także inne mówiące o jego śmierci pod Zbarażem). Ostrzelanie orszaku chana jest faktem - stanowisko chana rozpoznał po buńczukach szlachcic Otwinowski - ale miało to znaczenie jedynie w obliczu sukcesu polskiego natarcia w centrum. O tym w jakim stopniu była to zasługa przyjęcia nowego szyku i zastoswania wzorców zachodnioeuropejskich świadczą wydarzenia z drugiego dnia bitwy kiedy walcząca według staropolskich metod jazda koronna doznała porażki - co zresztą przełożyło się na jej postawę w dniu następnym.. Polecam opracowania: Kukiela (Zarys historii wojskowości w Polsce), Wimmera ( Historia piechoty polskiej),Wójcika (Wojny kozackie w dawnej Polsce), Romańskiego (beresteczko 1651) a nade wszystko artykuł Jerzego Teodorczyka ( Dramat jazdy polskiej; Przyczyny porażek wojsk koronnych w walkach z Kozakami zaporoskimi )


QUOTE
Czym nazwiesz atak Wiśniowieckiego na tabor? To dzięki niemu rozbito jazde kozacka i następującą tatarską nurredina.
P.S
Skąd masz "przekazy" o śmierci Tuhaj-beja pod Zbarażem i dlaczego twirdzisz że amurat nie zginął- historia jednoznacznie mówo że "padł brat chanowy Amurat".


Atak Wiśniowierckiego na tabor nazwę świetnie przeprowadzonym wstępnym bojem, natomiast to że zdobycie taboru się ostatecznie nie powiodło to własnie efekt ataku nuradyna w bok ugrupowania polskiego (na pułk Szczawińskiego). Ostatecznie nuradyn został odparty ale pozwoliło to kozakom zawiazać rozerwany już tabor..

Co do Tuhaj beja masz rację - zginął pod Bereteczkiem, ale 2 dnia bitwy więc nie mogło to miec wpływu na decyzję Chana o wycofaniu w 3 dniu tongue.gif. Zas co do Amurata to po prostu w tej kwestii bardziej wierzę opracowaniu Podhorodeckiego bo jest oparte o źródła tatrskie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 30/12/2004, 17:17 Quote Post

Beresteczko cd..
W nocy toczyły się burzliwe narady w obozie polskim, większość dowódców była za przyjęciem walki w oparciu o tabor, król jednak korzystając z poparcia Czarnieckiego, Bogusława Radziwiłła i gen. Przyjemskiego zdołał przeforsować swoją koncepcję – wyprowadzenia do walki w polu całości sił – wraz z piechotą i artylerią.
Rankiem 30 czerwca rozpoczęło się sprawianie szyków przed polskim obozem.
Na prawym skrzydle znalazły się pułki jazdy : hetmana wielkiego, Stanisława Lanckorońskiego, Jerzego Lubomirskiego, Aleksandra Koniecpolskiego i Leona Kazimierza Sapiehy. Za nimi w rezerwie stanęły chorągwie pospolitego ruszenia z Wielkopolski i Mazowsza. Dowodzenie objął w zastępstwie niedysponowanego hetmana Potockiego, Stanisław Lanckoroński.
Na lewym skrzydle zgrupowano pułki: hetmana Kalinowskiego, Jeremiego Wiśniowieckiego, Stanislawa Rewery Potockiego , Stanisława Szczawińskiego i Dominika Zasławskiego , za nimi ustawiono chorągwie pospolitego ruszenia z sandomierskiego i krakowskiego.
Formalnie dowodzi hetman Kalinowski a faktycznie Jeremi Wiśniowiecki. Król objął bezpośrednie dowodzenie centrum, złożonego z jednostek cudzoziemskiego autoramentu, wzmocnionych kilkoma chorągwiami husarii i częścią piechoty węgierskiej. Przed szykiem znalazła się artyleria gen. Przyjemskiego osłaniana przez dwa regimenty dragonii, za nią w pierwszej linii „korpusu” 2 regimenty piechoty niemieckiej (Bogusława Radziwiłła i Krzysztofa Houvaldta), w drugiej linii 8 chorągwi piechoty polsko-węgierskiej uszykowanej na przemian z jednostkami rajtarii i husarią, a w trzeciej piechota gwardii królewskiej Wolfa z pozostałymi kornetami rajtarii. Odwód stanowiły chorągwie pospolitego ruszenia z Sieradza i Łęczycy. Obóz obsadzono resztą piechoty polskiej i czeladzią Ustawianie armii trwało kilka godzin i odbywało się w gęstej mgle, która rozwiała się dopiero ok. godziny 10. Dopiero wówczas wrogie armie zobaczyły się nawzajem.
Główne siły armii kozacko tatarskiej zostały zgrupowane na skrzydłach- na lewym stanęli Tatarzy pod dowództwem brata chańskiego Amurata, prawe zajmowała jazda kozacka z olbrzymim taborem na tyłach. W centrum stanęły pozostałe (stosunkowo nieliczne) oddziały Tatarów pod dowództwem nurredina i kałgi. Obie armie dość długo tkwiły na pozycjach czekając na ruch przeciwnika. Dopiero ok. godziny 15, Wiśniowiecki widząc że Kozacy okopują tabor wyprosił u króla pozwolenia na atak.
Załączony obrazek

Załączony obrazek

Jarema poprowadził osobiście szarżę na czele 18 chorągwi jazdy, rozbijając w pył kozacką jazdę prawego skrzydła sprzymierzonych. Atak wspierały chorągwie pułków Szczawińskiego i Rewery Potockiego. Polacy zaczęli wdzierać się do taboru. Sytuację sprzymierzonych uratował boczny atak jazdy tatarskiej nurradina. Doprowadził on do zmieszania oddziału Szczawińskiego i podążających za nim chorągwi pospolitego ruszenia krakowskiego. W krytycznej sytuacji Jan Kazimierz rzucił przeciwko Tatarom odwód z centrum – chorągwie łęczyckie i sieradzkie. Nie zdołały one co prawda pokonać nieprzyjaciela ale dały czas Wiśniowieckiemu na zmianę frontu. Atak oddziału Jaremy doprowadził do rozbicia sił nurredina. Zaangażowanie jednak chorągwi lewego skrzydła w odpieranie ataku tatarskiego umożliwiło uporządkowanie taboru i zebranie rozbitych poprzednio oddziałów jazdy kozackiej. Wiśniowiecki musiał więc powtórzyć swój poprzedni wyczyn. .i dokonał tej sztuki - spędził świeżo zebraną kozacka jazdę i ponownie osaczył tabor.
Zaangażowanie polskiego lewego skrzydła wobec obecności nadal niezwiązanych walką dużych sił tatarskich pod Amuratem groziło powtórzeniem krytycznej sytuacji. Jan Kazimierz wydał więc rozkaz przeprowadzenia ataku jeździe prawego skrzydła. Lanckoroński jednak odmówił wykonania rozkazu tłumacząc się obawą przed rzekomą zasadzką kozacką na skraju lasu (jazda prawego skrzydła poniosła ciężkie straty w dniu poprzednim i prawdopodobnie właśnie upadek jej morale był tu właściwą przyczyną). W tej sytuacji do ataku przeszedł korpus królewski. Ustawione w szachownice regimenty piechoty i kornety jazdy ruszyły wolno do przodu , zatrzymując się co chwila dla oddania salwy. Piechocie towarzyszyła również artyleria. Amurat widząc zagrożenie przerwania centrum trzykrotnie rzucał ordyńców do szarży ale za każdym razem napotykali oni istną lawinę ognia i odbijali się od niej jak od ściany.
Jednocześnie na lewym skrzydle Wisniowiecki zbytnio wysforowany do przodu został zmuszony do przerwania ataków na tabor i wycofani się w kierunku korpusu królewskiego, gdyż w lukę pomiędzy jego oddziałami a korpusem królewskim zaczęły się wdzierać ponownie zebrane oddziały nurredina.
Teraz lewe skrzydło wraz z centrum przesuwało się powoli odpierając z łatwością falowe ataki Tatarów.
Całkowita bezradność ordy w starciu z polskimi oddziałami, rosnące lawinowo straty oraz bezczynność sojuszników kozackich doprowadziła chana na skraj załamania . W tym czasie doszło do wydarzenia, które „przepełniło czarę”. Posuwający się w drugiej linii korpusu orszak Jana Kazimierza został ostrzelany przez nieliczną artylerie tatarską. W odwecie Przyjemski zbombardował stanowisko dowodzenia chana rozpoznane przez szlachcica Otwinowskiego. W obliczu kleski chan Islam Girej wydał rozkaz odwrotu, z początku przebiegał on powoli i planowo ale kiedy do ataku przeszły w końcu oddziały jazdy polskiego prawego skrzydła – zmienił się w paniczną ucieczkę. Chmielnicki , który próbował powstrzymać chana został uwięziony i uprowadzony. Uciekających ordyńców ścigały polskie lekkie chorągwie.
Na polu walki naprzeciw polskich oddziałów pozostał jedynie olbrzymi tabor kozacki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 31/12/2004, 14:23 Quote Post

Beresteczko cd.
Pod naciskiem oddziałów lewego skrzydła i części piechoty z centrum został on zepchnięty na bagna w zakolu Plaszówki (naprzeciw Korytna). Rzęsisty deszcz i zapadające ciemności doprowadziły do przerwania walk, ale sytuacja oblężonych w taborze kozaków była beznadziejna.
W ciągu następnych trzech dni Polacy nie podejmowali szturmów na mocno okopany tabor czekając na sprowadzenie ciężkich dział ze Lwowa i Brodów. Regularne oblężenie rozpoczęło się 4 lipca, podjęto też rozmowy z dowodzącym taborem (wobec nieobecności Chmielnickiego) pułkownikiem Dziedziałą. Miedzy 6 a 9 lipca trwały negocjacje z oblężonymi, ale wobec nieprzejednanego stanowiska czerni, która obstawała przy postanowieniach umowy zborowskiej, zakończyły się fiaskiem. Jednocześnie trwał ostrzał z ciężkich dział oblężniczych sprowadzonych z fortecy w Brodach. W tym czasie czerń zrzuciła z dowodzenia skłaniającego się do kapitulacji Dziedziałę i powierzyła dowodzenie pułkownikowi Iwanowi Bohunowi. Nowy hetman podjął energiczne kroki do wydobycia Kozaków z matni. Przyspieszył rozpoczęte jeszcze przez Dziedziałę prace budowy grobli przez bagna na drugi brzeg Plaszówki. Rankiem 10 lipca Bohun w towarzystwie kilku oddziałów jazdy wyjechał na rozpoznanie – być może zamierzał także odepchnąć oddziały Lanckorońckiego stojące na drugim brzegu rzeki. W taborze gruchnęła wieść o ucieczce starszyzny i kto żyw rzucił się do ucieczki przez bagna. Ten moment wykorzystały wojska polskie ruszając do szturmu na tabor. W trakcie szturmu i pościgu wyrżnięto około 30 000 Kozaków w tym wiele kobiet i dzieci.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Karolek
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 9
Nr użytkownika: 2.631

 
 
post 2/01/2005, 12:01 Quote Post

Wspaniały opis Corvinusie, jestem pod wrażeniem. Mam natomiast pytanie, dlaczego o Bohunie napisałeś jako o nowym hetmanie, czy dowódca taboru i hetman zaporoski to jedno i to samo?
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 2/01/2005, 14:01 Quote Post

Dzięki Karolek smile.gif
Hetmanem był nadal Chmielnicki, natomiast w tym wypadku tak Dziedziała jak i Bohun zostali tzw. hetmanami nakaźnymi
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
MONTEZUMA
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 54
Nr użytkownika: 1.524

 
 
post 2/01/2005, 19:14 Quote Post

W zasadzie można powiedziec ze sie corvinusie nie pomyliłes. Otóż Dziedziała był dowódcą taboru i o nim raczej jak o Hetmanie mówic nie należy bo niby czemu. Inaczej rzecz ma sie do Iwana Bohuna gdyż ten ulubieniec Kozaków można powiedziec ze sławą i uznaniem w śród braci mołojców dorównywał Chmielnickiemu. A pozatym wojsko Kozackie z Taboru w zasadzie obrało go na swojego przywódce gdyż nie znali losu Chmielnickiego , i dla tego mozna powiedziec ze przez chcwilę Bohun był Hetamanem kozackim wybranym przez wojsko ( kozaków)
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 2/01/2005, 20:03 Quote Post

Montezuma, a mógłbyś powiedzieć z jakich źródeł zaczerpnąłeś te informacje ? Ja w tym wypadku wykorzystałem biografię Chmielnickiego Janusza Kaczmarczyka, który pisze wyraźnie "..2 lipca buławę hetmańską oddano w ręce Dzadzałego (Dziedziały)..' i następnie " Na jego miejsce hetmanem nakażnym został wybrany Iwan Bohun".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
MONTEZUMA
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 54
Nr użytkownika: 1.524

 
 
post 5/01/2005, 22:33 Quote Post

Tak jest Kaczmarczy tak napisał , ale nie wiem czy przypadkiem własnie w tej biografi nie jest równiez napisane że Kozacy obrali Bohuna na Hetmana i dowódce wojsk zaporoski ( Hetman Nakaźny jak najbardzie ale to było raczej cos wiencej )jednak nie znali losu swoje Hetmana w osobie Chmielnickiego w zasadzie uwazali ze Chmielnickie albo zginął albo zostawił ich samym sobie. Nie jestem dokłady pewien czy to w tej ksiązce jest napisane. MOżliwe nie jest to przekazane w prost ale wiem ze ja fragment o takiej tresci odebrałem w sposób jaki tu go opisuje. Być moze sie mylę ale tak wychodzi z logicznej analizy sytuacji przłomu czerwca i lipca 1651r. Nie mam teraz czasu na poszukanie w której to było ksiązce ale jak chwilke znajde to obiecuje poszukac i w razie co sprostowac jeśli wkradł sie błąd. Przpomne że po częsci jest to również moje prywatne zdanie na ten temat.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Przemmek
 

Spamer!
*
Grupa: Banita
Postów: 33
Nr użytkownika: 2.683

 
 
post 20/02/2005, 15:13 Quote Post

Mozecie mi powiedziec o roli Konecpolskiego w tej bitwie
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Adam Zwoiński
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 183
Nr użytkownika: 1.203

 
 
post 9/03/2005, 17:32 Quote Post

Polecam pozycje z serii Historyczne bitwy wyd. Bellona na ten właśnie temat
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2014 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej