Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
> Zwrot Mienia Zabużańskiego, Czy słusznie?
     
trojden
 

IV ranga
****
Grupa: Banita
Postów: 406
Nr użytkownika: 15.260

 
 
post 29/12/2006, 12:57 Quote Post

Rozpoczęło się wypłacanie odszkodowań z polskiego budżetu Państwa za utracone tzw. "Mienie zabużańskie". Czy słusznie?

W wyniku agresji sowieckiej we wrzesniu 1939 roku i w jej konsekwencji najpierw eksterminacji narodu polskiego na dawnych kresach wschodnich a następnie wypędzenia ocalałych z pogromu naszych rodaków pojawił się problem mienia utraconego przez naszych obywateli na rzecz wschodnich najeźdców.
Czy uważacie za słuszne aby to polscy podatnicy III-ciej RP mieli zapłacić odszkodowanie za mienie zagrabione przez najeźdców?
Prawo stanowi (Kodeks Cywilny) że odszkodowanie płaci ten kto komu wyrządził szkodę. Czy to polski rząd zrabował mienie zabużańskie? Oczywiscie nie. Dlaczego zatem to polski rząd pieniędzmi podatników chce zapłacić za tych którzy wyrządzili szkodę? Czy ktoś widzi w tym jakąś nie tylko sprawiedliwość ale i logikę?
I ostatnie pytanie, zasadnicze: Czy III-cia RP nie powinna pozwać Rosję (która uznała się za spadkobiercę ZSRR) o odszkodowanie za mienie zagrabione przez ten kraj?
Ciekaw jestem co wy o tym sądzicie.

P.S. Moja odpowiedź:
Rząd Polski nie powinien wypłacać odszkodowań dla "Zabużan" za utracone mienie lecz powinien pozwać o to Rosję przed międzynarodowym trybunałem i domagać się odszkodowania za utracone mienie naszych obywateli, które dziś jest w rękach dawnych najeźdźców.
W grę mogłoby wchodzić odszkodowanie finansowe lub w naturze - zwrot tego co zagrabiono; pola, domy, lasy, fabryki, zabytki itd.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1


 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Odpowiedzi
     
trojden
 

IV ranga
****
Grupa: Banita
Postów: 406
Nr użytkownika: 15.260

 
 
post 29/12/2006, 19:04 Quote Post

Wschodnia granica Niemiec została określona w Poczdamie w 1945 przez zwycięskie mocarstwa i ostatecznie zaakceptowana przez Niemcy w ramach negocjacji "2+4" warunkujących zjednoczenie Niemiec w 1990 roku.
A co do zerwania ciągłości państwa (znaczy się ciągłości PRL) to powiem krótko; dobrze że Piłsudski nie miał takich oporów i nie uznał się sukcesorem Królestwa Polskiego ("Kongresówki")...Bo wtedy musiałby połknąć takie kwiatki jak np. "pożegnanie z Bałtykiem", "pożegnanie z Wielkopolską", "pożegnanie z kresami wschodnimi" i wiele innych podobnych. Rozumując kategoriami dzisiejszych polityków poza kongresówką zostałaby mu tylko Galicja a i ta nie cała. Na szczęscie "Dziadek" nie przejmował się jakimiś bzdurami lecz brał to co się należało. I zwrot mienia zaburzańskiego tak samo się dziś należy, tyle że od tych którzy to mienie zabrali. Niestety nie ma dziś takiego dziadka, który miałby choć odwagę o tym wspomnieć.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.368
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 29/12/2006, 20:03 Quote Post

QUOTE
Wschodnia granica Niemiec została określona w Poczdamie w 1945 przez zwycięskie mocarstwa

A wschodnia granica Polski? W pierwszym poście napisałeś:
QUOTE
W wyniku agresji sowieckiej we wrzesniu 1939 roku i w jej konsekwencji najpierw eksterminacji narodu polskiego na dawnych kresach wschodnich a następnie wypędzenia ocalałych z pogromu naszych rodaków pojawił się problem mienia utraconego przez naszych obywateli na rzecz wschodnich najeźdców.

Z tego wynikałoby, że granice Polski została ustalone w wyniku najazdu na Polskę z 1939 roku. A przecież te granice nie zostały ustalone w jej wyniku, ani w wyniku traktatów z Niemcami (uznanych za nieważne już przez ZSRR), ale na podstawie ustaleń Wielkiej Trójki.
Tym samym jeżeli już występować o odszkodowania czy zwroty mienia, należałoby zwrócić się nie tylko do Rosji, ale również do USA i Wlk. Brytanii (jako współsprawców utraty majątków). Poza tym automatycznie takie samo prawo musiałoby przysługiwać wysiedlonym (wypędzonym?) z naszych terenów Niemcom, poszkodowanym w wyniku tych samych ustaleń.
QUOTE
dobrze że Piłsudski nie miał takich oporów i nie uznał się sukcesorem Królestwa Polskiego ("Kongresówki")...Bo wtedy musiałby połknąć takie kwiatki jak np. "pożegnanie z Bałtykiem", "pożegnanie z Wielkopolską", "pożegnanie z kresami wschodnimi" i wiele innych podobnych.

Kongresówka była tylko autonomią w ramach Cesarstwa Rosyjskiego i z tego co wiem, nie miała prawa samodzielnie zawierać żadnych umów międzynarodowych, więc jakakolwiek analogia z PRL-em jest tutaj absolutnie nietrafiona (Piłsudski nawet jakby chciał, nie za bardzo miał tutaj co kontynuować)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
trojden
 

IV ranga
****
Grupa: Banita
Postów: 406
Nr użytkownika: 15.260

 
 
post 29/12/2006, 20:39 Quote Post

QUOTE(kris9 @ 29/12/2006, 20:03)
Tym samym jeżeli już występować o odszkodowania czy zwroty mienia, należałoby zwrócić się nie tylko do Rosji, ale również do USA i Wlk. Brytanii (jako współsprawców utraty majątków).


Ale to nie USA i Wlk Brytania zabrały i posiadają te majątki - pamiętasz confused1.gif

QUOTE(kris9 @ 29/12/2006, 20:03)
Poza tym automatycznie takie samo prawo musiałoby przysługiwać wysiedlonym (wypędzonym?) z naszych terenów Niemcom, poszkodowanym w wyniku tych samych ustaleń.


Tą sprawę "automatycznie" reguluje tylko Poczadam; pisze tam o granicy na Odrze i Nysie i wysiedleniu Niemców. To było i jest legalne (i zostało uznane przez zjednoczone Niemcy), było formą kary i zarazem odszkodowania za zbrodnie.
Natomiast wypędzenie Polaków z Kresów i zabór ich majątków legalny nie był - był wyłącznie konsekwencją sowieckiego podboju tych ziem w 1939 roku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4



 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2014 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej