Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Cold Harbor 1864
     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 31/08/2006, 9:26 Quote Post

Pewnie każda osoba, która interesuje się wojną secesyjną słyszała o sławnym ataku Unii pod Cold Harbor, 3 czerwca 1864. Na ogół wydarzenie to przedstawiane jest jako masakra. Biorąc do ręki choćby 3 tom „Historii Stanów Zjednoczonych Ameryki” pod redakcją Andrzeja Bartnickiego możemy wyczytać:

„... pod Cold Harbor, w jednym tylko półgodzinnym ataku na linię Lee poległo i odniosło rany 7 tyś. żołnierzy Unii”.

Grzegorz Swoboda w swoim „Gettysburgu” napisał, że 7.000 niebieskich żołnierzy „zostało w ciągu kilku minut zabitych lub rannych”.

Czy tak duże straty były wogóle możliwe w tak krótkim czasie?

Może i tak, ale żołnierze federalni musieliby atakować pełni entuzjazmu, determinacji i z uśmiechem na twarzy, no i w odpowiedmiu dużych ilościach. Jednak po miesiącu zmagań w Wirginii, wojska federalne nie były w takim nastroju i postaw takich to można było oczekiwać chyba tylko od nowych pułków przysyłanych na front.
Również biorąc pod uwagę inne wielkie ataki, które były przeprowadzone w bardziej energiczny sposób – żeby wymienić tylko atak Picketta, Franklin czy drugi szturm Vicksburga, utarte straty Unii pod Cold Harbor wydają się być podejrzliwe wysokie.

W 2002 r. został wydany IV tom monumentalnej serii o zmaganiach Granta i Lee w Wirginii 1864r. autorstwa Gordona Rhea, w którym autor pokazał, iż tak duże straty w tak krótkim czasie to po prostu jeszcze jeden z mitów wojny secesyjnej.

Na 3 czerwca 1864 r. US Grant zaplanował atak na szczeblu całej armii (5 korpusów), jednak w ataku tym ostatecznie wzięły udział tylko 3 korpusy, pozostałe dwa uderzyły dobre 2 godziny po tym jak główny atak się zakończył.

I tak, o świcie 3 czerwca do ataku ruszył:

II korpus (Hancock) – w prawdziwym ogniu walki było 7 brygad (z 12, które były pod ręką)

VI korpus (Wright) – prawdziwej walki posmakowała jedynie jedna brygada, pozostałe 9 brygad albo nie ruszyło się z miejsca, albo zaległy po przejściu kilkudziesięciu metrów.

XVIII korpus (Smith) – 3 brygady aktywnie uczestniczyły w ataku (spośród 7).

Tak więc w głównym ataku Unii pod Cold Harbor jedynie 11 brygad piechoty tak naprawdę spróbowało przełamać konfederackie linie, i jak sam autor stwierdza - popularne historie o masywnym ataku pod CH zaliczyć można bardziej do strefy mitów niż rzeczywistości.

Główne uderzenie trwało około godziny, a nie tak jak na ogół przyjęto od kilku minut do pół godziny.
Cechą charakterystyczną ataku, było że do przodu parły nowe, niedoświadczone pułki i ponosiły przy tym duże straty. Weterani szybko zorientowali się o co chodzi i często szukali schronienia gdzie się tylko dało.
Autor przeanalizował masę materiałów źródłowych i wyszło mu, iż w głównym ataku Unii pod Cold Harbor (który trwał ok. godziny) zostało trafionych około 3.500 niebieskich żołnierzy. Kolejny 1.000 odpadł do końca dnia, bo przecież wielu żołnierzy zaległo w krzyżowym ogniu pomiędzy liniami. Autor natknął się na wiele relacji mówiących o kąśliwym ogniu snajperów i artylerii czy lokalnych kontratakach konfederatów.
Autor tak wyliczył straty na odcinku II, VI i XVIII korpusu, za cały dzień:
- II korpus (Hancock): 2.500
- VI korps (Wright): 600
- XVIII korpus (Smith): 1.500
Łącznie ok. 4.500 żołnierzy

Jak już wspomniałem, dowództwo wojsk Unii planowało atak na szczeblu całej armii, ale nie powiodła się koordynacja działań V i IX korpusu. Te dwie jednostki spróbowały szczęścia dobre 2 godziny po zakończeniu pierwszego ataku i wdały się w walkę z oddziałami II korpusu ANV oraz dywizją Hetha z III korpusu.
Również nie odniosły sukcesów, a ich straty za cały dzień wyniosły:
- V korpus (Warren): 400
- IX korpus (Burnside): 800
Łącznie: ok. 1.200 żołnierzy

Tak więc, łączne straty wojsk federalnych poniesione 3 czerwca 1864 r., na wszystkich frontach i przez cały dzień wyniosły około 6.000 żołnierzy, czyli daleko od przysłowiowych 7.000 straconych w ciągu kilku/kilkudziesięciu minut.

Straty wojsk Konfederacji wyniosły w tym dniu ok. 1.000-1.500 żołnierzy.

Rhea również odnosi się do tych przysłowiowych 7.000/30 min. Twierdzi, że wzięło się to stąd, że powojenni historycy szacowali straty poniesione 3 lipca przypisując je wyłącznie głównemu atakowi, tak jakby po nim na polu bitwy zapanowała sielanka. A, że Cold Harbor to nie Gettysburg i nie powstało na ten temat wiele opracowań, więc przez następne lata liczby te się utrwaliły.

Ja mogę tylko dodać, że przekonuje mnie sposób przedstawienia zmagań pod Cold Harbor przez Gordona Rhea. We wstępnie autor wspomina o niejakim Patryku Brady, który pracuje nad taktycznym studium tej bitwy i który podzielił się materiałami i doświadczeniami z autorem. Rhea stwierdza, iż książka Brady’ego będzie pewnie ostatnim słowem jeżeli chodzi o Cold Harbor. Pożyjemy, zobczymy....


Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 31/08/2006, 14:55 Quote Post

Rhea porusza jeszcze kilka innych ciekawych kwestii, m.in. :

Bardzo podejrzliwie wygląda historia mówiąca, o tym jak to żołnierze federalni przeczuwali masakrę i przed atakiem przypinali sobie do mundurów karteczki z imieniem i nazwiskiem, tak aby potem można było zidentyfikować ich ciała. Historia ta często jest podnoszona przy opisywaniu tego ataku, ale jej jedynym źródłem jest przekaz adiutanta Granta, niejakiego Portera, napisany 30 lat po bitwie. Rhea nie odnalazł ani jednego przypadku, który by ją potwierdzał – czy to w listach żołnierzy, pamiętnikach czy ówczesnych gazetach. Czyli nikt kto był pod Cold Harbor nigdy o niczym takim nie wspomniał, aż do czasu pojawienia się relacji tego adiutanta, którą to podchwycono i dodano do kanonu faktów o bitwie.

Jedynym chyba udokumentowanym przypadkiem przypinania sobie do mundurów takich karteczek była sytuacja przed atakiem na pozycje Lee pod Mine Run, w końcu 1863 r. (atak ten ostatecznie nie doszedł do skutku) co potwierdzają właśnie liczne listy i relacje uczestników tych wydarzeń.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.525
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
 
 
post 31/08/2006, 15:24 Quote Post

Alku!
Dzięki wielkie za kolejne posty o wojnie secesyjnej. Wspomniane przez Ciebie karteczki stanowiły pierwowzór dzisiejszych nieśmiertelników. W tym miejscu pragnę także wszystkich zainteresowanych zaprosić do lektury mojego wczorajszego tekstu o początkach użycia metalowych oznak z danymi osobistymi żołnierzy, które Ci musieli nosić.
http://www.historycy.org/index.php?showtop...30&#entry192410
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Derenga
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 23.012

Piotr Derengowski
Stopień akademicki: mgr
Zawód: doktorant
 
 
post 15/10/2006, 22:00 Quote Post

Muszę przsyznać, że argumenty które przytaczasz są dość przekonujące jednak we wspomnieniach E.P. Alexandra on także podaje liczbę ok. 7300 jako wysokość strat Unii na dzień 3 czerwca.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 15/10/2006, 22:07 Quote Post

"The Federal casualties are given for June 1--3 as 9948. As the losses on the 1st were approximately estimated at 2650, those on the 3d were approximately 7300. The loss of officers killed and wounded was particularly heavy. The total casualties of the campaign since crossing the Pamunkey were 14,129."

E.P.Alexander, Rozdział 20, strona 542

http://perseus.uchicago.edu/hopper/text.js...ter=20:page=542
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 16/10/2006, 13:47 Quote Post

Panowie, jestem więcej niż pewien, że Rhea zapoznał się także z liczbami podawanymi przez Alexandra.

Jeżeli straty za 3 lipca wyniosły 6.000-7.300 to jednak za cały dzień, a nie jak to głosi utarta historia 7.000 w ciągu 30 min. ataku pod Cold Harbor.
A za ten główny atak mimo wszystko należy uznać poranny atak korpusów Hancocka, Smitha i Wrighta. Potem jeszcze dużo się działo.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Derenga
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 23.012

Piotr Derengowski
Stopień akademicki: mgr
Zawód: doktorant
 
 
post 16/10/2006, 13:58 Quote Post

Masz absolutną rację nawet sam Alexander pisze, że Grant już ok 7 rano nakazał zaprzestanie ataku a mimo to Meade kontunuował natarcie aż do 13.30. A straty podane są później dla całego dnia więc nie ma mowy o stratach Unii w wysokości 7000 żołnierzy w porannym ataku i to jeszcze w czasie 30 minut.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
general lee
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 150
Nr użytkownika: 26.565

 
 
post 26/12/2006, 13:16 Quote Post

Hmm
Ja slyszalem ze po zawroceniu w kierunku Washington wojska federalnych stracily juz ponad 50% zolnierzy czyli 60 tys. i wiekszosc tego w Cold Harbor

W bitwie samej zginelo 13 tys. federalow ale przed tym i po zginelo lacznie z sama bitwa 55 tys.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 3/06/2008, 19:50 Quote Post

Dzisiaj mamy rocznicę tego sławnego/niesławnego ataku pod Cold Harbor. Żołnierze Unii pokazali, że niestraszny im nawet zabunkrowany nieprzyjaciel więc cześć ich pamięci!

http://www.youtube.com/watch?v=pncIauXpduc

A Szary Lis i jego woje niech się tak nie upajają tym zwycięstwem, bo wkrótce armia Unii zniknie im z radarów i może na dalekim zapleczu się pojawi...

 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 3/06/2008, 19:53 Quote Post

QUOTE(The General @ 3/06/2008, 19:50)
A Szary Lis i jego woje niech się tak nie upajają tym zwycięstwem, bo wkrótce armia Unii zniknie im z radarów i może na dalekim zapleczu się pojawi...


Gdzie generał Beareguard da im lanie w tzw. bitwie pod Petersburgiem smile.gif, a z radarów to zniknie zaraz korpus Earlygo by się pojawić pod Waszyngtonem...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 3/06/2008, 19:56 Quote Post

QUOTE(Nico @ 3/06/2008, 20:53)
a z radarów to zniknie zaraz korpus Earlygo by się pojawić pod Waszyngtonem...
*


... i by po pewnym czasie zostać rozgonionym na cztery strony świata przez dzielnego generała Sheridana.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 4/06/2008, 21:00 Quote Post

QUOTE(The General @ 3/06/2008, 19:56)
... i by po pewnym czasie zostać rozgonionym na cztery strony świata przez dzielnego generała Sheridana.


Taki dzielny był, bo żołnierzy 2x więcej miał ...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.161
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: hejter PiS-u
 
 
post 5/06/2008, 6:18 Quote Post

QUOTE("Nico)
Taki dzielny był, bo żołnierzy 2x więcej miał ...


Rozpaczacie, Nico, zupełnie jak Paul Carell biadający nad dzielnymi żołnierzami Rzeszy, których zawsze było za mało i mieli za małe zaplecze... i przegrali, chociaż byli tacy dzielni i waleczni... tongue.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 5/06/2008, 10:36 Quote Post

QUOTE(Darth Stalin @ 5/06/2008, 6:18)
Rozpaczacie, Nico, zupełnie jak Paul Carell biadający nad dzielnymi żołnierzami Rzeszy, których zawsze było za mało i mieli za małe zaplecze... i przegrali, chociaż byli tacy dzielni i waleczni... tongue.gif


Cieszę się, że jesteście cały czas na forum. Tutaj sobie możemy psztyczki w nos dawać, a jak tam w tematach merytorycznych (vide powieszenie naszego rodaka). Nic nie macie do powiedzenia tym razem? smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Darios
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 159
Nr użytkownika: 43.322

 
 
post 5/06/2008, 11:22 Quote Post

QUOTE
Rozpaczacie, Nico, zupełnie jak Paul Carell biadający nad dzielnymi żołnierzami Rzeszy, których zawsze było za mało i mieli za małe zaplecze... i przegrali, chociaż byli tacy dzielni i waleczni... tongue.gif


III Rzesza przegrała na własne życzenie , że tak powiem . Kapral wtrącający się do dowodzenia armiami i przez to fatalne militarne posunięcia . No i masowa eksterminacja ludności na terenach Rosji Sowieckiej , wszak na początku Niemcy tam byli witani jak wyzwoliciele . Ale "krwawa reza" doprowadziła do tego że woleli walczyć za Stalina-tyran ale zawsze swój ...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej