Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Charyzmatyczni dowódcy partyzanccy
 
Wasi ulubieni?
Henryk Dobrzański "Hubal" [ 50 ]  [39.06%]
Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" [ 31 ]  [24.22%]
Stanisław Basaj "Ryś" [ 5 ]  [3.91%]
Józef Kuraś "Ogień" [ 18 ]  [14.06%]
ktos inny [ 24 ]  [18.75%]
Suma głosów: 128
Goście nie mogą głosować 
     
Jacques Cache
 

Łotr Gotycki
*****
Grupa: Banita
Postów: 741
Nr użytkownika: 25.426

 
 
post 14/02/2007, 20:15 Quote Post

QUOTE
... a także tych, którzy mus ię osobiście nie podobali, vide BIP

Hehe wiem o tym.Czy Tobie , gdy chodziłeś do szkoły, podobał się każdy Twój nauczyciel?

QUOTE
Co do tego, czy miał jakis rozkaz podporządkowania się Ponuremu to za bardzo pewny nie jestem. Raczej zrobnił to z własnej inicjatywy

Czytałeś dwa ostatnie wydania "Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie"??Jak watżjka, który nikomu nie chciał się podporządkować, nagle przechodzi do AK?
QUOTE
A że zabił rennera to był czysty przypadek, polował na co innego.


Fakt- zrobił zasadzkę i łapali "jak leci".
QUOTE
A to, że jego oddział dał się wkrótce wyrżnąć Niemcom to tez powód do chwały?

Dał się wyrżnąć?Z tego, co wiem, RPPS sprzedali go gestapowcom.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Nerwa
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 247
Nr użytkownika: 25.708

Przemyslaw
Stopień akademicki: magister
Zawód: prawnik
 
 
post 19/02/2007, 9:55 Quote Post

QUOTE(godfrydl @ 2/08/2006, 18:59)
Uzasadnienia niekonieczne, acz mile widziane...
*


Mój ulubieniec to "Łupaszka" i "Ponury" (ktoś inny).
pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
1234
 

Wielki Wuj
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.462
Nr użytkownika: 4.636

 
 
post 20/02/2007, 22:49 Quote Post


QUOTE
.Czy Tobie , gdy chodziłeś do szkoły, podobał się każdy Twój nauczyciel?

Jakoś wszyscy żyją


QUOTE
Czytałeś dwa ostatnie wydania "Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie"??Jak watżjka, który nikomu nie chciał się podporządkować, nagle przechodzi do AK?

Jak to nikomu? Przecież był w NSZ.
QUOTE
QUOTE
A że zabił rennera to był czysty przypadek, polował na co innego.


Fakt- zrobił zasadzkę i łapali "jak leci".

Gdz\ieś mi się o uszy obiło, że polował na aresztowanych kumpli, których miano przewozić tą drogą. Ale gestapo z kumplami pojecha ło inną drogą.
QUOTE
QUOTE
A to, że jego oddział dał się wkrótce wyrżnąć Niemcom to tez powód do chwały?

Dał się wyrżnąć?Z tego, co wiem, RPPS sprzedali go gestapowcom.

Wiem, że Gontarczyk coś takie napisał, ale czy tam był jakis przypis?
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Jacques Cache
 

Łotr Gotycki
*****
Grupa: Banita
Postów: 741
Nr użytkownika: 25.426

 
 
post 28/02/2007, 13:04 Quote Post

QUOTE
Jak to nikomu? Przecież był w NSZ.

"Pozdrówcie..." mówi wyraźnie, że nie słuchał tak naprawdę nikgo i po odejściu Ponurego na wygnanie(bo tak należy to nazwać) nie podporządkował się nikomu.
QUOTE
Gdz\ieś mi się o uszy obiło, że polował na aresztowanych kumpli, których miano przewozić tą drogą. Ale gestapo z kumplami pojecha ło inną drogą

Ano racja.Chodziło o atak na "budę" przewożącą wieźniów.
QUOTE
Wiem, że Gontarczyk coś takie napisał, ale czy tam był jakis przypis?

Nie znam tego człowieka.O Tarzanie czytałem tylko w Chlebowskim.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
niwol
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 30.959

 
 
post 11/04/2007, 13:56 Quote Post

Witam
z zainteresowaniem czytałem dyskusję. Wydaje mi się, że rzeczywiście "watażkowie" zbrojnego oporu to nieco niewłaściwe określenie. Sam użyłbym sformułowania np. "zagończycy". Wydaje mi się, że świetnie pasuje do każdego z wymienionych tutaj dowódców partyzanckich. Sam zagłosowałem na "Łupaszkę", ze względu na wszytkie cechy, które podaliście odnośnie innych osób. Bezkompromisowa walka z wrogiem od kampanii wrześniowej (VM), jeden z pierwszym partyzantów na Wileńszczyźnie, konsekwentnie prowadzący walkę zbrojną o niepdległośc Polski. Bez wątpienia bardzo dbał o swoich ludzi a prowadzona przez niego działalność partyzancka jest bez wątpienia jedną z najbardziej brawurowych przy jednoczesnym wyważeniu stosunku strat i zysków. Ale w zdrugiej strony rzeczywiście trudno wybrać. Praktycznie wszyscy wymienieni w ankiecie są wybitnymi dowódcami partyzanckimi, bark oczywiście wielu innych. Ale cóż, to tylko ankieta. wink.gif
Korzystając z okazji, chciałbym zarekomendować formę popularyzacji dowódców partyzanckich, w tym wypadku partyzantki niepodległościowej, zwanej też antykomunistyczną lub Żołnierzami Wyklętymi. Aby nie zanudzać zapraszm na stronę www.lupaszko.yoyo.pl
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Jacques Cache
 

Łotr Gotycki
*****
Grupa: Banita
Postów: 741
Nr użytkownika: 25.426

 
 
post 14/04/2007, 17:14 Quote Post

QUOTE
Wydaje mi się, że rzeczywiście "watażkowie" zbrojnego oporu to nieco niewłaściwe określenie. Sam użyłbym sformułowania np. "zagończycy".

Watażka tutaj jest pozytywem.Natomiast zagończyk to zwiadowca- ale też partyzant i koło się zamyka.
Łupaszko, no cóz, może być, choć Sergiusz Pisecki ze swoimi czynami też do mnie przemawia.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
1234
 

Wielki Wuj
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.462
Nr użytkownika: 4.636

 
 
post 23/04/2007, 19:51 Quote Post

Ja mam dwóch, po sąsiedzku.
Zacznę od drugiego, Aleksander Maruszak, ps. "Żubr". Na początku był pospolitym bandytą. potem, gdy stwierdził, że atmosfera jakby sie zagęściła, postanowił wstąpić do BCh. Niestety, jakiś czas wcześniej obrobił paru bechowców, więc jakims cudem nie odstrzelono go od razu. Postanowił poszukać szczęścia gdzie indziej. Został dowódcą patrolu u Zagończyka w AK, gdzie zdobył sławę dzielnego partyzanta. Jak mi powiedział jego kuzyn "Odważny jak diabeł, ale straszny bandyta", bo z procederem "prywatnych rekwizycji" oczywiście nie zerwał. Zginął w akcji na tartak pod Żyrzynem, nieoficjalnie mówiło sie, że to dowództwo AK miało dość skarg i wysłało go na akcję, z której nie miał prawa wrócić (4 z AK na 30 Niemców). Najśmieszniejsze było to, że prawie mu się udało. Unieszkodliwił załogę i ubił go członek dowództwa ochrony tartaku.
Drugi to dowódca oddziału Kadry Bezpieczeństwa Konfederacji Narodu Jan Płatek, ps. "Kmicic". "Oddział" to za dużo powiedziane. Była to ekipa o zmiennym składzie, kto chciał, przychodził do lasu, gdy mu sie znudziło, wracał do domu. W okolicy zapisał sie jako złodziej i bandyta, potrafił przyjść w niemieckim mundurze do wsi, zabrać świniaka, a potem sprzedać go sąsiadowi poprzedniego właściciela. Nic dziwnego, że AK i BCh polowały na niego, ale to był rok 1941 i siły partyzantów były mikre. Zasługi w walce z Niemcami miał jednak spore: jego ekipa rąbnęła w Celejowie jakąś gestapowską szychę z Lublina, głośny był też skok na KKO w Kazimierzu Dolnym, skąd skroił ładną kasę. Ekipa była fajna, kiedyś wybrali się na "panie" na drugi brzeg Wisły, i kiedy wracali łódką po pijaku, postrzelali się, jeden trup. W końcu Niemcy mieli dosyć, gdy Płatek obrobił majątek na Mokradkach i po śladach doszli do jego kryjówki. Co ciekawe, mimo kilkukrotnej przewagi Niemców, ekipie (20-30 ludzi) udało się wyjść z okrążenia ze stratą 1 człowieka. Cztery dni później Niemcy wybili całą wieś, w pobliżu której mieli kryjówkę (ponad 80 osócool.gif. Było to koniec oddziału. Wieksza część przeszła do BCh, paru do AK. Jak Płatek skończył dokładnie nie wiadomo. Niektórzy mówili, że AK go w końcu sprzątnęło. Jednak bardziej wiarygodna jest wersja, że po pijaku postrzelał sie z kumplem podczas kłótni o dziwkę. Zginął jak żył.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
barbarossa90
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 57
Nr użytkownika: 32.546

Adam Andrzejewski
Zawód: Student
 
 
post 2/03/2008, 13:56 Quote Post

witam
ja osobisice zagłosowałem na Zygmunta Szędzielarza ps''łupaszka''
po1 dlatego ze wiem o tym panu chyba najwiecej z tych wszystkich po 2 dlatego że miał dosc racjonalne poglądy na temat operacji ostra brama a po 3 powodem jest ideologia jego brygady 5 okręgu wileńskiego zwanej brygada śmierci rolleyes.gif osobisice tez uważam ze określenie watażkowie nie jest najlepszym określeniem dla tych panów i lepiej było by użyć określenia żołnierze wyklęci dry.gif no ale

pozdro smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
pancerny96
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 93
Nr użytkownika: 45.667

 
 
post 21/06/2008, 22:44 Quote Post

Zaznaczyłem "Hubala" gdyż działał w moich okolicach (powiat konecki) wink.gif . Był też pierwszym partyzantem w okupowanej przez III Rzeszę Polsce.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
"Zagończyk"
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 59
Nr użytkownika: 45.468

Peter Richards
Zawód: plumber
 
 
post 12/09/2008, 16:02 Quote Post

Mjr.Z.Szendzielarz"Łupaszka" i cała V Brygada Wileńska.Pozdro.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
Monteregnum
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 993
Nr użytkownika: 46.376

 
 
post 30/09/2008, 11:57 Quote Post

No jeszcze Robert Satanowski ze zgrupowania "Jeszcze Polska nie zginęła" (1200 osócool.gif. Jego działalność miała charakter bardziej humanitarny niż bojowy: ludzie przychodzili do jego oddziału (na Wołyniu), żeby ich UPA nie wyrżnęło.

Satanowski zaczynał jako dowódca małego oddziału podporządkowanego partyzantce radzieckiej. Umiejętną polityką zdołał zapewnić sobie bardzo dużą autonomię (brak "informacji" w jego oddziale, całkowity pluralizm polityczny - od anarchistów poprzez PSLowców aż do księży i Żydów - a początkowo oddział miał się nazywać "im. Wandy Wasilewskiej" wink.gif), świetny PR (oddział niewiele walczył, ale wszyscy się go bali - ***) i ogromne talenty organizacyjne mimo zerowej praktyki wojskowej (chyba nawet nie był przed wojną w studium wojskowym, nie odsłużył też służby zasadniczej). Aha, no i rozsądna polityka kadrowa. Zastepca Satanowskiego był przedwojennym podporucznikiem. Satanowski wydzielił grupę bojową pod d-twem tegoż porucznika - małą, mobilną i faktycznie walczącą. sam zaś pozostawał w mniej mobilnym "taborze". Oddanie d-twa nad grupą mobilną specjaliście było godne najwyższego szacunku - oddanie hołdu fachowości swojego zastępcy przed frontem oddziału.

Później zgrupowanie stało się zalążkiem 8 DP 2 Armii Wojska Polskiego, a Satanowski przez pewien czas dowodził jednym z pułków tej dywizji.

*** - znana jest historia, kiedy Satanowski miał b. dużo rannych w oddziale. A miał przejść przez wieś. Poumieszczał więc rannych na taborach i taczankach. Wyglądało to, jakby ci ranni obsługiwali armatki albo kaemy. Pozostali członkowie oddziału szli pieszo, pod bronią. dostali najlepsze mundury i najwięcej broni. Wyznaczono poczet sztandarowy (z Matką Boską na sztandarze). Oddziały przemieszczały się w luźnym szyku i bardzo powoli, by stworzyć złudzenie, że oddział jest większy niż w rzeczywistości biggrin.gif

W bardziej spolszczonym regionie Wołynia działała 27 DP AK. Jej dowódca: Jan Kiwerski "Oliwa" - był doskonałym przykładem samorodnego talentu taktycznego. O ile dobrze pamiętam, rocznik 1910, oficer piechoty, w 1939 zaledwie kapitan. Awansował w konspiracji i w oddziałach wachlarza o 3 stopnie. Był najmłodszym dowódcą związku taktycznego AK. W szczytowym okresie pod jego rozkazami było 6,5 tys. ludzi (a więc od biedy - dywizja) z bronią ciężką (7 armat i kilkadziesiąt sztuk moździerzy i ckmów). Opinie o nim, zarówno przełożonych, jak i podwładnych, są jednoznacznie pozytywne.

Do sukcesów Oliwy należy zaliczyć uratowanie tysięcy Polaków przed rzeziami UPA, skuteczne walki z oddziałami Wehrmachtu, wyzwolenie znacznego terytorium i utrzymanie go pod kontrolą. Udało mu się również nawiązać skuteczny kontakt z partyzantka radziecką i Armią Czerwoną, skutkiem czego zarówno 27 DP AK miała spokój (nie jak na wileńszczyźnie, gdzie de facto toczyła się wojna między partyzantka radziecka a polską), oraz wsparcie oddziałów regularnych.

Oczywiście sielanka się skończyła po przejściu frontu. Wówczas Kiwerski ponownie przeprowadził swój związek taktyczny na tereny okupowane przez Niemców i dalej z powodzeniem prowadził działania.

Poległ w walce. Dywizję po nim przejął również utalentowany Sztumberk-Rychter, który wziął z dywizją udział w Akcji "Burza" i po przejściu frontu został aresztowany i internowany w obozie w Diagilewie (1944-47).
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
1234
 

Wielki Wuj
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.462
Nr użytkownika: 4.636

 
 
post 1/10/2008, 17:19 Quote Post

Jeszcze odnosnie Satanowskiego i jego ludzi - mocno z nim współpracowały bataliony podlaskie BCh, a 3 batalion podlaski wszedł w skład JPnZ. Po odejściu Satanowskiego i objęciu dowództwatej akurat brygady przez Rożkowskiego stosunki popsuły sie fatalnie - Rozkowski zażądał wcielenia do brygady (dał bechowcom broń i wyposażenie), bechowcy uniesli się honorem i oddali wszystko prócz broni oczywiście.
Bechowcy od czasu do czasu urządzali sobie polityczne pogadanki nt. co zrobimy po wojnie. Kiedyś na takia dyskusję wpadli goście o dSatanowskiego. Jak posłuchali, ich reakcja była ciekawa: "Ale z was to komuniści..."
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
adas80
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 361
Nr użytkownika: 49.021

adam poleski
Stopień akademicki: brak
Zawód: student
 
 
post 6/10/2008, 17:45 Quote Post

QUOTE(Bartłomiej Rychlewski @ 3/08/2006, 1:27)
A dlaczego "WATAŻKOWIE" - to słowo w j. polskim ma raczej negatywne konotacje, a poza wszystkim trzeba listę poszerzyć choćby o :

- Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora"
- Mariana Bernaciaka ps. "Orlik"
- Stanisława Sojczyńskiego ps. "Warszyc"
- Jana Borysewicza ps. " Krysia" "Mściciel"
- Czesława Zajączkowskiego ps. "Ragner"
- Anatola Radziwonika ps."Olech" "Mruk" "Stary" "Ojciec"
- Mariana Gołębiewskiego ps."Irka" "Ster"
- Jana Tabortowskiego ps. "Bruzda" "Kusy" "Tabor"
- Kazimierza Kamieńskiego ps. "Huzar"
- Leona Suszyńskiego ps."Litwin" "P-8"
- Jerzego Jaskólskiego ps. "Zagon" "Zagończyk"
- Tadeusza Zielińskiego ps. "Igła"
- Aleksandra Młyńskiego ps. " Drągal"
- Franciszka Przysiężniaka ps. " Ojciec Jan" "Marek"
- Józefa Zadzierskiego ps. "Wołyniak"
- Miezcysława Dziemieszkiewicza ps. "ROj"
- Wiktora Stryjewskiego ps."Cacko"
- Henryka Gawkowskiego ps."Rola"
- Stanisłąwa Grabowskiego ps."Wiarus" "Szalony Stasiek"
- Henryka Flame ps. "Bartek"
- Antoniego Żubryda ps. "Zuch"
- Antoniego Hedę ps. "Szary"
- Aleksandra Rybnika ps. "Dziki" "Jerzy"
*



No „Wołyniaka” z tego towarzystwa to bym usunął.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.757
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 6/10/2008, 21:02 Quote Post

QUOTE(adas80 @ 6/10/2008, 18:45)
QUOTE(Bartłomiej Rychlewski @ 3/08/2006, 1:27)
A dlaczego "WATAŻKOWIE" - to słowo w j. polskim ma raczej negatywne konotacje, a poza wszystkim trzeba listę poszerzyć choćby o :

- Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora"
- Mariana Bernaciaka ps. "Orlik"
- Stanisława Sojczyńskiego ps. "Warszyc"
- Jana Borysewicza ps. " Krysia" "Mściciel"
- Czesława Zajączkowskiego ps. "Ragner"
- Anatola Radziwonika ps."Olech" "Mruk" "Stary" "Ojciec"
- Mariana Gołębiewskiego ps."Irka" "Ster"
- Jana Tabortowskiego ps. "Bruzda" "Kusy" "Tabor"
- Kazimierza Kamieńskiego ps. "Huzar"
- Leona Suszyńskiego ps."Litwin" "P-8"
- Jerzego Jaskólskiego ps. "Zagon" "Zagończyk"
- Tadeusza Zielińskiego ps. "Igła"
- Aleksandra Młyńskiego ps. " Drągal"
- Franciszka Przysiężniaka ps. " Ojciec Jan" "Marek"
- Józefa Zadzierskiego ps. "Wołyniak"
- Miezcysława Dziemieszkiewicza ps. "ROj"
- Wiktora Stryjewskiego ps."Cacko"
- Henryka Gawkowskiego ps."Rola"
- Stanisłąwa Grabowskiego ps."Wiarus" "Szalony Stasiek"
- Henryka Flame ps. "Bartek"
- Antoniego Żubryda ps. "Zuch"
- Antoniego Hedę ps. "Szary"
- Aleksandra Rybnika ps. "Dziki" "Jerzy"
*



No „Wołyniaka” z tego towarzystwa to bym usunął.
*



Rozwiń się proszę bo ,,nie wiemy czy my som chwalone czy ganione" (z Redlińskiego) wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
adas80
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 361
Nr użytkownika: 49.021

adam poleski
Stopień akademicki: brak
Zawód: student
 
 
post 6/10/2008, 22:07 Quote Post

QUOTE(Bartłomiej Rychlewski @ 6/10/2008, 22:02)
Rozwiń się proszę bo ,,nie wiemy czy my som chwalone czy ganione" (z Redlińskiego) wink.gif
*



Moim zadaniem „Wołyniak” nie zasługuje na pozytywne wyróżnienia, a stawianie go obok np. takiego M. Gołębiewskiego jest „niesmaczne”. Sam „Wołyniak” (gdzieś o tym czytałem) za nazwanie go przez przełożonego watażką pobił go sztachetą, może dał nam w ten sposób sygnał, że nie zasługuje na to by znaleźć się na tej liście:))
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

5 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2014 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej