Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Patton: geniusz wojny?
     
Siemion
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 19.990

 
 
post 27/07/2006, 12:37 Quote Post

Chcialbym uslyszec co macie do powiedzenia o generale Pattonie odnosnie jego wcielen. Czy myslicie, ze on naprawde wierzyl, ze jest wcieleniem rzymskiego legionisty, lub napoleonskiego generala? Czy moze wymyslil to sobie, zeby zyskac rozglos, ktory tak uwielbial? Powiedzcie, czy fakt, ze planujac bitwy inspirowal sie starozytnymi bataliami naprawde pomogl mu osiagac zwyciestwa? Znacie rozwiazanie tej tajemnicy? smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Szymeg
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 64
Nr użytkownika: 19.887

Krzesimir Montgomery
Zawód: uczen
 
 
post 27/07/2006, 13:18 Quote Post

Gen Patton zawsze nienagannie ubrany rzeczywiście uświadamiał sobie ze jest legionistą ale niewątpliwie miał talent i był charyzmatycznym generałem. Być może przy swoim planowaniu wykorzystywał pewne aspekty z batalii starożytnych, wiem że miał incydent we Włoszech i uderzył rannego żołnierza, którego osądził że symuluje za co Patton został usunięty ze stanowiska dowodzenia, ale miał naprawde dziwną śmierć, nie pamiętam jak to dokładnie było ale chyba jechał samochodem już po wojnie i miał wypadek czy coś takiego, wiecie coś może o tym?
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
osorkon
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 194
Nr użytkownika: 19.657

Zawód: epikurejczyk
 
 
post 27/07/2006, 19:14 Quote Post

Miał charyzmę,przy wielu nijakich i przeciętnych generałach amerykańskich wyróżniał się na plus.Robił show,był kontrowersyjny ,ale żołnierzem był w 100%Objawy schizofrenii towarzyszyły mu przez wiekszośc życia,udawał czy nie -legenda pozostała.Prywatnie, nie darzę go sympatią,ale talent do wojaczki miał.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Siemion
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 19.990

 
 
post 27/07/2006, 20:05 Quote Post

QUOTE(Szymeg @ 27/07/2006, 14:18)
Gen Patton zawsze nienagannie ubrany rzeczywiście uświadamiał sobie ze jest legionistą ale niewątpliwie miał talent i był charyzmatycznym generałem. Być może przy swoim planowaniu wykorzystywał pewne aspekty z batalii starożytnych, wiem że miał incydent we Włoszech i uderzył rannego żołnierza, którego osądził że symuluje za co Patton został usunięty ze stanowiska dowodzenia, ale miał naprawde dziwną śmierć, nie pamiętam jak to dokładnie było ale chyba jechał samochodem już po wojnie i miał wypadek czy coś takiego, wiecie coś może o tym?
*




Tak, zginal 21 grudnia 1945 w Niemczech, gdy jechal swoim Willy'sem. Jako "wladca" Bawarii nie wyrzekl sie swoich kontrowersyjnych metod, jak np:ciagle przeswiadczenie, ze ZSRR zaatakuje Aliantow zachodnich. Jego smierc jest tajemnicza, bo chodza pogloski, ze stal sie "niewygodny" i w zwiazku z tym zamordowaly go tajne sluzby.

Ale wlasnie glownie mnie interesuje ta jego wiara w reinkarnacje. Macie moze gdzies wiecej informacji o tym kim byl(wiem, ze kartaginczykiem, legionista i generalem napoleonskim) i na czym polegal jego sekret(stosowal blitzkrieg lepiej niz sami Niemcy). Slyszalem tez o starozytnych elementach w jego bitwach. Czy ktos moze to przyblizyc?
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Yakubek
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 81
Nr użytkownika: 3.336

Stopień akademicki: Virtuti Militari
Zawód: Gimnazjalista
 
 
post 28/07/2006, 21:13 Quote Post

Za każdym razem, gdy tylko nazwisko "Patton" otrze się o moje bębenki uszowe, przychodzi mi od razu na myśl błędne ukazanie tej postacji w filmie biograficznym zbieżnym z jej nazwiskiem - popularna sztuka filmowa ukazuje generała Pattona jako nieposkromionego wojownika, niedającego się okiełznać wojskowego wink.gif Natomiast rzeczywistość, która, jak wiemy, okazała się dla niego bardzo ale to bardzo okrutna, była zupełnie inna, gdyż prywatnie nie stronił od oddawania czci Bogu, poświęcania czasu literaturze i... wyciągnia na wierzch swojego chamsta wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Szymeg
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 64
Nr użytkownika: 19.887

Krzesimir Montgomery
Zawód: uczen
 
 
post 28/07/2006, 21:17 Quote Post

Patton mawiał: "wojna jest prosta i okrutna dlatego powinni w niej brać udział ludzie równie prości i okrutni", dlatego taki był
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Yakubek
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 81
Nr użytkownika: 3.336

Stopień akademicki: Virtuti Militari
Zawód: Gimnazjalista
 
 
post 28/07/2006, 21:24 Quote Post

Mnie osobiście zapadły w pamięć inne jego słowa, jakże cenne w dzisiejszych czasach: "Flaga dla patrioty jest tym, czym krzyż jest dla chrześcijanina." smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
s-a-s
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 35
Nr użytkownika: 28.649

Wojciech Dominików
Stopień akademicki: magister
Zawód: nauczyciel
 
 
post 17/02/2007, 22:03 Quote Post

"Miejsce Armii Czerwonej jest za Wołgą" takimi słowami Patton określił sojuszników w 1945 roku.Żaden z podkomendnych nie sprawiał Eisenhowerowi tyli kłopotów co on,jednak żaden też nie był tak odważny i tak skuteczny na polu bitwy.Politycy żadali dymisji Pattona za jego skandaliczne wypowiedzi ale naczelny dowódca zawsze umiał go wybronić.

Generał George Patton był jedynym alianckim oficerem,którego pojawienie się na pierwszej linii frontu wywoływało panikę w szeregach Niemców.Nikt nie wiedził co zrobi,ale jedno było pewne,że uderzenie bedzie dotkliwe.

NIE TOLERUJEMY POSTÓW PIĘTROWYCH; JEŻELI MASZ COŚ DO DODANIA UŻYWAJ OPCJI "EDYTUJ"
CELT


Ten post był edytowany przez Celt: 18/02/2007, 1:28
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
1234
 

Wielki Wuj
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.077
Nr użytkownika: 4.636

 
 
post 20/02/2007, 18:54 Quote Post

Taaa, zwłaszcza jak pół roku stał przed Westwallem. I nawet Niemcy w Metzu nie wpadali jakoś w panikę jak sę osobiście zjawił.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 21/02/2007, 4:42
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
NELSON
 

kot bojowy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 922
Nr użytkownika: 20.599

Zawód: EMIGRANT
 
 
post 20/02/2007, 19:11 Quote Post

Chyba trudno go jednoznacznie ocenic.Z jednej strony blyskotliwy zwyciezca, a z drugiej, zwykly zupak, nie potrafiacy ogarnac rozumem calosci dzialan.Przydal sie jednak w czasie Ladowania.Fuhrer stwierdzil, ze skoro Patton tam nie dowodzi, to prawdziwy desant, nastapi gdzie indziej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
mate21
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 829
Nr użytkownika: 17.255

Zawód: poszukiwacz prawdy
 
 
post 23/02/2007, 9:45 Quote Post

W Kompani braci Ambrose, opisując Market Garden, cytuje Pattona, który powiedział, że jakby dostał wsparcie zamiast angażowania się w tą operację i polegania na Montgomerym, to do świąt dotarłby do Berlina. W swoim stwierdzeniu miał dużo racji. Może sprawiał dużo kłopotów Eikowi, ale to w końcu on uratował aliantów przed klęską w Ardenach, a jego armia najszybciej posuwała sie do przodu w Normandii
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Arturrodeldziko
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 38
Nr użytkownika: 35.126

Artur Walendzik
Zawód: uczen
 
 
post 25/10/2007, 19:20 Quote Post

z pewnością był wielkim generałem, odważnym, niebojącym się wyzwań, polegał głównie na sprawdzonych metodach zaczerpniętych z historii wojennej, to że taktyka pozorawancych odwrotów, czy też ustawiania słabszego środka by w końcu połączonymi siłami z dwoch silniejszych flanek zaskoczyć i zepchnąć przeciwnika była stosowana przez antycznych wodzów pokroju Hanibala czy młodego Scypiona świadczą tylko o tym że był bystrym i inteligentym dowodcą. Wykorzystanie ich przy nowoczesnych środkach bojowych było jak najbardziej nowoczesne. prawda jest taka że taktyki się nie zmieniają, zmieniają sie tylko środki i skala działań. Podsumowując - był bardzo dobrym generałem i zawodowym żołnierzem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
XYkq7yN@neostrada.pl
 

Quis ut Deus
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 832
Nr użytkownika: 26.748

£ukasz Cis³o
Stopień akademicki: wolnomysliciel
Zawód: humanista
 
 
post 26/10/2007, 17:52 Quote Post

Przeczucie mówi mi że to byłby jedyny aliancki dowódca wielkiego formatu, który poradziłby sobie na froncie wschodnim i w warunkach tam panujących. Nie byłby tak ostrożny jak Monty i Bradley, za to był odważny i nie liczyłby się z ofiarami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
mieszkoch
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 973
Nr użytkownika: 37.201

mieszko ch.
Zawód: bezrobotny zawodowy
 
 
post 13/11/2007, 1:57 Quote Post

Padło pytanie o wiarę Pattona w poprzednie jego wcielenia. Słyszałem z ust wybitnego historyka anegdotę, w której Patton uspokajał sztabowców szykującychinwazje Sycylii mówiąc "Spokojnie panowie, ja już tam wojowałem", Zdaje się że w tym momencie wierzył, że byl wówczas Hannibalem(??).

Polecam artykuł na anglojęzycznej wikipedii o Pattonie. Tam znalazłem informację,która, jeśli prawdziwa, oznacza że Patton był najwiekszym wodzem II WŚ. Otóż w kampanii na Zachodzie 44/45 Trzecia Armia Pattona poniosła straty w ludziach stanowiące 9% strat aliantów na tymże froncie, podczas gdy z rąk żołnierzy Pattona padło 55% walczących tamże sił niemieckich. (Dla ciekawskich:alianci wytłukli 263 tys. żołnierzy niemieckich, przy stratach własnych 187 tys., co daje stosunek 100 do 141, podczas gdy Trzecia Pattona straciła 16,596 żołnierzy, a spowodowała straty 144,500 żołnierzy niemieckich, co daje proporcje 100 do 871 (sic!)). Tak więc liczby mówia same za siebie. Geniusz. Osobiście wierzę, że gdyby paliwo zmarnowane w Market Garden dostały czołgi Pattona Dzień zwycięstwa świętowano by w listopadzie.
Na koniec - Moja ulubiona anegdota o Pattonie. Trwa walka w Ardenach, ale pogoda jest katastrofalna. Patton mówi że potrzebuje jednego pełnego dnia bez mgieł i śniegu. Zwraca sie do kapelana Trzeciej Armii, Jamesa O'Neilla, aby modlił się do Boga o zmianę pogody. Następnego dnia pogoda jest wspaniała, i Patton z miejsca odznacza Kapelana Gwiazdą Brązową poczym rusza na spotkanie z gen. von Rundstedtem miażdżąc niemiecką kontrofensywę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Agrawen
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 636
Nr użytkownika: 31.137

Micha³ Pluta
Stopień akademicki: magister historii
Zawód: belfer
 
 
post 13/11/2007, 17:30 Quote Post

Też jestem przekonany o tym, że Patton był najlepszym dowódcą aliantów zachodnich w Europie. Zresztą Niemcy też tak twierdzili smile.gif . Charakterystyczne jest to, że to Eisenhover wykorzystał dokonując słynnej mistyfikacji mającej ukryć prawdziwy cel operacji "Overlord" robiąc Pattona dowódcą wirtualnej armii w okolicach Dovru.
O przewagach Pattona nad Montgomerym nawet nie ma się co wypowiadać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

5 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej