Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Tadeusz Kościuszko i jego miejsce w historii
     
IShotTheSheriff
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 18.426

Zawód: uczennica
 
 
post 8/06/2006, 17:08 Quote Post

smile.gif Witam wszystkich.
Słyszałam o jakichś dochodzeniach na temat działalności Tadeusza Kościuszki. Nie znam szczegółów, ale wynikiem tych dochodzeń miała być teza, że niby Kościuszko wcale nie był taki fajny, że był wręcz zdrajcą. Posądza się go o szpiegostwo na rzecz bodajże Rosji. Czy to jest możliwe? Zaznaczam, że nie wiem nic więcej o tych badaniach (jeśli owe badaniami były, a nie tylko domysłami kilku osób wink.gif ). Napiszę jeszcze jak dowiem się czegoś więcej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 9/06/2006, 14:58 Quote Post

QUOTE(IShotTheSheriff @ 8/06/2006, 18:08)
smile.gif Witam wszystkich.
Słyszałam o jakichś dochodzeniach na temat działalności Tadeusza Kościuszki. Nie znam szczegółów, ale wynikiem tych dochodzeń miała być teza, że niby Kościuszko wcale nie był taki fajny, że był wręcz zdrajcą. Posądza się go o szpiegostwo na rzecz bodajże Rosji. Czy to jest możliwe? Zaznaczam, że nie wiem nic więcej o tych badaniach (jeśli owe badaniami były, a nie tylko domysłami kilku osób wink.gif ). Napiszę jeszcze jak dowiem się czegoś więcej.
*


Mocne słowa, jeśli ktoś sugeruje zdradę Naczelnika, to musi dysponować naprawdę silnymi argumentami. Kościuszko kilkakrotnie podejmował decyzje uważane przez niektórych jemu współczesnych Polaków za kontrowersyjne, ale powyższe sugestie są dla niego bardzo krzywdzące. Czyżby to próba "oplucia" kolejnego bohatera narodowego? confused1.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 9/06/2006, 16:20 Quote Post

przydałoby sie wiedzieć o co chodzi

bo jeśli o przyżeczenie dane carowi Pawłowi, że nie wystąpi przeciw Rosji
albo o bezczynność w okresie napoleońskim (być może powiązane z pkt. 1 - choć wszak nie tylko z Rosją Napoleon wojował)

to chyba mało by formułować zarzut agenturalności. Trzeba by teczkę zobaczyć rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 9/06/2006, 16:59 Quote Post

QUOTE(Anakin @ 9/06/2006, 17:20)
albo o bezczynność w okresie napoleońskim (być może powiązane z pkt. 1 - choć wszak nie tylko z Rosją Napoleon wojował)
*


Kościuszko nie przepadał za Napoleonem, ponieważ uważał go za "grabarza rewolucji". Sam zresztą był Honorowym Obywatelem Republiki Francuskiej. Kontrowersje budził brak poparcia Naczelnika dla kwestii powstania Księstwa Warszawskiego pod auspicjami Francji. Kościuszko nie ufał Napoleonowi. Uważał, że cesarz traktuje Polaków instrumentalnie i nie myśli o utworzeniu niepodległego państwa polskiego. Niektórzy biografowie Kościuszki podkreślają również, że dużą rolę odgrywały tutaj względy ambicjonalne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 9/06/2006, 21:07 Quote Post

QUOTE(Primo! @ 9/06/2006, 17:59)
QUOTE(Anakin @ 9/06/2006, 17:20)
albo o bezczynność w okresie napoleońskim (być może powiązane z pkt. 1 - choć wszak nie tylko z Rosją Napoleon wojował)
*


Kościuszko nie przepadał za Napoleonem, ponieważ uważał go za "grabarza rewolucji". Sam zresztą był Honorowym Obywatelem Republiki Francuskiej. Kontrowersje budził brak poparcia Naczelnika dla kwestii powstania Księstwa Warszawskiego pod auspicjami Francji. Kościuszko nie ufał Napoleonowi. Uważał, że cesarz traktuje Polaków instrumentalnie i nie myśli o utworzeniu niepodległego państwa polskiego. Niektórzy biografowie Kościuszki podkreślają również, że dużą rolę odgrywały tutaj względy ambicjonalne.
*



nie włączył się w wysiłki legionowe gdzie jeszcze Napoleon był generałem Republiki.
obojętny dla konstytucyjnego Księstwa Warszawskiego
w końcu nie wzruszyło go proklamacja Królestwa Polskiego w 1812.

jeśli kwestie ambicjonalne - to, że użyje onomatopeję: wielka to małostkowość
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
wsagan
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 32
Nr użytkownika: 18.898

Wojciech Sagan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: fizyk, informatyk
 
 
post 11/06/2006, 11:34 Quote Post

W wojsku, biznesie jest jedno kryterium - skuteczność. Ten kto jest dobrym wojskowym i ma szczęście przeżyje i odniesie zwycięstwo. Ten gorszy i ten nie mający szczęścia nie. Zginie i zrobi miejsce dla lepszych. W biznesie jest analogicznie.
Problem powstań narodowych, też jest bardzo udziwniony. Skuteczność ich w sensie "zysków" narodu polskiego była żadna! Szkodliwość gigantyczna!!! Gorzej w ich wyniku były ponoszone niesamowite straty. Zyski uzyskiwała Francja, Prusy, Belgia, Włochy i Anglia. A i jeszcze tacy bezpaństwowcy jak żydzi. Dlaczego? Tracili Polacy i w sensie globalnym Rosja! I to przez 200 lat!!! Czy nie jest to dziwne? Co więcej z głównych twórców tych strat takich jak Kościuszko, Wysocki czyniono bohaterów narodowych. Formując w społeczeństwie odruch, że bohaterem może być tylko ten co więcej gnoju narobi. A jak nasyfi tak, że wszyscy cierpią to jest kimś - bohaterem narodowym i złego słowa na jego temat nie można powiedzieć. Chciał może i dobrze, tylko mu nie wyszło! To że wziął się za to jak nagorszy kretyn to też sza! To, że ktoś takiego debila wypuścił na takie działanie to też sza.
Jedyną "korzyścią" z powstań jaką społeczeństwo polskie wyciągnęło było totalne zlekceważenia awantury powstańczej kolejnego bohatera narodowego Piłsudkiego w 1914. Wejście jego legionów w sierpniu 1914r na teren Królestwa Polskiegio w celu wywołania powstania przeciwko Rosji zakończyło się totalną klapą. Pies kulawą nogą przysłowiowej dupy nie ruszył. I całe szczęście!
Dzięki tej klapie i sukcesom militarnym Prus na froncie wschodnim pod okupacją pruską znalazły się miliony niezmobilizowanego (Polacy ale rosyjscy poddani) "mięsa armatniego". I to "mięso", którego ani Prusy ani Austria nie mogły zagospodarować pozwoliło doprowadzić (w uproszczeniu) do odtworzenia państwa polskiego w 1918r.
Dlatego też warto zadać pytanie i znaleźć odpowiedź. Kto wybrał T.Kościuszke na naczelnika powstania? Dlaczego Kościuszke? Co nie było zdolniejszych? Dlaczego Kościuszko się zgodził, nie wiedział że jest przygłupem? Kto finansował Kościuszke? Kto koordynował działania Kościuszki i Madalińskiego? Kto finansował powstanie nim zaczęło się samo finansować? Skąd były te środki? Jakie były działania lóż masońskich w tym temacie? Kto i jakie zyski finansowe w wyniku powstania uzyskał?
Podobnie kto finansował grupe Wysockiego? Kto koordynował działanie Wysockiego i innych? itd. itp?
Po prostu już najwyższy czas żeby na powstania spojrzeć jak na biznes, w który ktoś zainwestował wielką kase, pod przykrywką patriotyzmu i walki o niepodległość, aby jeszcze większą kaszane zrobić! I wtedy wiele spraw związanych z historią Polski ma szanse na wyjaśnienie.
Po prostu śledztwo w stylu działań przeciwko przestępczości zoorganizowanej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
wsagan
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 32
Nr użytkownika: 18.898

Wojciech Sagan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: fizyk, informatyk
 
 
post 18/06/2006, 23:55 Quote Post



Kościuszko na początku „Insurekcji” swoje dokumenty jako naczelnik powstania pieczętował no czym, zgodnie z patriotyzmem powinien był Orłem i Pogonią, nieprawdaż? A tu wtopa, imć Kościuszko pieczętował się „Świątynią Hirama” – legendarnego guru masonerii. Dopiero pod wpływem innych Kościuszko został zmuszony do zastąpienia pieczęci ze świątynią Hirama godłem Polski i Litwy. Nic dodać nic ująć.
Może i dlatego osoba T. Kościuszki była tak bliska J. Stalinowi. Było nie było rewolucja w Rosji była przez nich wspierana i finansowana.
„...Samą Konstytucję Trzeciego Maja uchwalono przez zaskoczenie, przez sekretnie zwołaną mniejszość Izby Poselskiej, po odczytaniu sfałszowanych depesz zagranicznych. Sprowadzała się ona w gruncie rzeczy do trzech reform: Zniesienia liberum veto, dziedzicznego tronu dla dynastii saskiej i rzekomego ulżenia doli chłopów. Jeśli przypatrzeć się im z bliska, słynne te reformy redukują się do czczych słów. Zacznijmy od reformy, znoszącej zrywanie Sejmów . Jak już wspomniałem, nie stosowano veta f a k t y c z n i e od ćwierć wieku, a f o r m a l n i e jego zniesienie, było tylko osobistym wyzwaniem rzuconym Katarzynie, jako "gwarantce" polskiej konstytucji. Reforma druga: przeciwko dziedziczonemu powołaniu dynastii saskiej na tron polski wypowiedziała się tuż przed Trzecim Majem większość sejmików, a ponadto król saski oświadczył, że tronu dziedzicznego nie przyjmie, uchwała była więc niepoważna, szczególnie wobec faktu, że sejmiki, odrzucając dziedziczność, zgodziły się jednak na wybór króla saskiego na następcę Stanisława Augusta jeszcze za jego życia, v i v i e n t e r e g e , co byłoby rozwiązało sprawę mądrze, bo w ramach polskiej tradycji ustrojowej, nie prowokując ani polskiego ogółu ani sąsiadów. Jeśli wreszcie chodzi o chłopów polskich, to papierowy frazes o " wzięciu ich pod opiekę prawa " w niczym nie zmienił ich doli, natomiast przyznanie wolności chłopom, zbiegającym do Polski z państw ościennych, miało posmak szczególnie prowokujący i samo musiało już doprowadzić do zbrojnej interwencji sąsiadów. Ani jedna z uchwał trzeciomajowych nie była życiowa, to też ani jedna nie weszła w życie. Realna i brzemienna w skutki była w tej imprezie tylko jej synchronizacja z wypadkami we Francji. Na wiosnę 1791 r. Ludwik XVI jest już faktycznym więźniem i monarchiczna Europa szykuje się do krucjaty przeciw Francji. Trzeci Maj i spowodowane nim następstwa grzebią Polaków, lecz ułatwiają położenie Jakobinów. Armie zaborców wycofują się z pół Francji, bo muszą gasić pożar nad Wisłą. Następuje rozbiór Rzeczypospolitej.
Skoro dywersja udała się tak dobrze raz, to czemuż nie spróbować jej po raz drugi, tym bardziej, że został jeszcze niezależny skrawek Polski, z którego ten nienawistny papistowski naród mógłby ponownie wystartować do niepodległego bytu ? Dwie pieczenie - dywersja na korzyść rewolucji francuskiej oraz zniszczenie katolickiego narodu - były do upieczenia na jednym ogniu, toteż w roku 1793 podpalacze zabrali się znów żwawo do roboty. Jak pisze Aleksander Kraushaar, historyk niepodejrzany warszawski, już na rok przed wybuchem Insurekcji kościuszkowskiej opowiadano sobie w Paryżu w lożach jakobińskich datę przyszłego polskiego powstania oraz nazwiska jego wojskowych i cywilnych przywódców, Kościuszki i Kołłątaja, rezydujących tymczasem w Lipsku i Dreźnie. Ks. Barruel, autor słynnego dzieła o kulisach rewolucji francuskiej, cytuje mowę Cambona, skarbnika rządów rewolucyjnych, w której tenże stwierdził, że jakobińska Francja wydała przeszło sześćdziesiąt milionów na wsparcie dla "braci" nadwiślańskich. Pieniądz to na ówczesne stosunki niemały, toteż jaczejki adeptów przygotowujących Insurekcję działały sprawnie. W pogodny marcowy poranek 1794 roku Naród zaskoczono powstaniem, zorganizowanym za obce pieniądze i pod obcą inspiracją, podobnie jak zaskoczono go, o trzy lata wcześniej, Konstytucją majowa. Reżyseria była ta sama i aktorzy w dużej mierze ci sami, tyle że już śmielej sobie poczynający, exemplum pieczęc ubranego w kuse francuskie ubranko Naczelnika. Polacy tradycyjnie nie lubią, gdy ich traktować jako "naród idiotów", zaskakiwać i wodzić za nos. Deistyczna, odbiegająca od utartych chrześcijańskich formuł przysięga Kościuszki na Rynku krakowskim ( nie mówiąc już o jakobińskiej mowie na ratuszu ) nie mogły też wzbudzić zaufania. Cała w ogóle koncepcja powstania, narzucona Kościuszce z zagranicy, nie pasowała do rzeczywistości. Rozumiemy kłopoty Naczelnika: powiedziano mu zagranicą, że trzeba koniecznie ruszyć chłopów. Ale jak się do tego brać, skoro - jak wykazały późniejsze dzieje - jeszcze w trzy ćwierci wieku później, w czasie powstania styczniowego, chłop polski nie będzie, niestety, objęty świadomością przynależności do Narodu? Oczywiście nie winimy za to chłopa, w całej pełni współczujemy jego niedoli, cała wina za taki tragiczny stan rzeczy spada na szlachtę, lecz tym niemniej fakt pozostaje faktem, że w czasach Kościuszki polski chłop nie miał świadomości przynależności do Narodu. Toteż dziwiłem się zawsze, skąd Naczelnik wziął tę garść chętnych. A więc na sąsiadującym z Racławicami folwarku siedział sobie pan Śląski, komisarz Insurekcji na powiat miechowski. Pan Śląski okolicznych chłopów zachęcił do bicia Moskali i poczęstował wódką. Zgodnie z planem nadciągnął Kościuszko i rozpoczęła się bitwa. Od stanowisk polskich w dół w stronę Racławic ( a raczej Janowiczek ) ciągnął się las ( dziś nieistniejący ); niedaleko skraju tego lasu zajęła pozycję bateria moskiewska; kosynierów (kowale w tych czasach byli również dworscy, więc przekucie kos odbyło się bezpłatnie ) przeprowadzono lasem i z odległości paruset kroków puszczono z boku na niespodziewających się tego Moskali. Taki przebieg wypadków wydaje się o tyle prawdopodobny, że jak wiadomo ani kosynierzy ani Bartosz Głowacki wybitniejszej roli w dalszej Insurekcji nie odegrali i dalsi chłopi do nich nie dołączyli. Ten sam typ znalazł nieco później swego klasycznego wyraziciela w Jakóbie Szeli. Ci sami poczciwcy, którzy oburzają się na "brązowanie" Szeli, wezmą mi na pewno za złe "odbrązawianie" kosynierów racławickich i powiedzą, że nie należy rozwiewać tak "pedagogicznej" legendy. W rzeczywistości Racławice przyniosły więcej szkody niż pożytku, gdyż zagnanie kosynierów z powrotem do pańszczyzny, odebranie ziemi rodzinie Bartosza itp. więcej zepsuło krwi i rozjątrzyło, niż przyniosła legenda o białej sukmanie.
Powyżej drukowany fragment pochodzi z artykułu "Adept Hirama" opublikowanej w książce "Studia polityczne" ( Monachium 1947 ) będącej zbiorem prac ogłoszonych przez autora na emigracji w latach 1941-1946...”
http://www.ien.pl/?id=28
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 19/06/2006, 6:33 Quote Post

Widze ze Kolega jest kolejnym zwolenikiem spiskowych teorii dziejów, ale kolega pisze dziwne rzeczy... Tak, wszystkiemu są wini masoni ...

Generalnie zgadzam sie że Kościuszko wielkim wodzem nie był ( co nie raz udowodnił na polu bitwy ). Lecz zadużo w tych wypowiedzia mów o wierze i masonerii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 19/06/2006, 7:19 Quote Post

QUOTE(wsagan @ 19/06/2006, 0:55)
Powyżej drukowany fragment pochodzi z artykułu "Adept Hirama" opublikowanej w książce "Studia polityczne" ( Monachium 1947 ) będącej zbiorem prac ogłoszonych przez autora na emigracji w latach 1941-1946...”
http://www.ien.pl/?id=28

*



a czemu to nie opdałeś autora cytowanego fragmentu?
no dobra - z linku wychodzi, że to Adam Doboszyński - słynny wódz prowadzący Naród na Myślenice w 1936.
Sukces niebyle jaki - powywracane żydowskie stragany. Baty na rajców i podpalenie synagogi nie wyszło już tak jak planowano, ale i tak w czasach marszałkowania Leppera i nowego edukowania narodu postać wręcz wzorcowa.

Nie tam jakiś Kościuszko...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
chassepot
 

Tata Kubusia
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.575
Nr użytkownika: 4.559

Przemek Czarnecki
Stopień akademicki: wyksztalciuch
Zawód: zatwardzia³y ojkofob
 
 
post 21/06/2006, 19:20 Quote Post

Dodam tylko od siebie, że insynuacje kolegi wsagana, jakoby konstytucja 3 maja zamieszała tak, że interwencja Prus i Austrii we Francji nie nastąpiła w 1791 roku tylko nieco później są kompletnie wyssane z palca. Po pierwsze to Francja spowodowała tą interwencję wypowiadając wojnę "królowi Czech i Węgier" i próbując wkroczyć do Belgii (czy lepiej Niderlandów Austriackich - jak kto woli), po drugie, dopóki żył Leopold i nie panował skretyniały bigot Franciszek II (później po kasacji Świętego Cesarstwa Rzymskiego Franciszek I) monarchia Habsburgów nie ruszyłaby palcem. Leopold był za dobrym politykiem by kierować się ideologią i emocjami rodzinnymi i ruszać na wojenkę z Francją, której potencjał znał jako niezwykle bystry człowiek. Skorzystałby z jej letargu na arenie międzynarodowej i nie osłabiałby swojego państwa awanturami wojennymi w imieniu szwagierka Ludwika. Sorki za offtopic.
Co do samego tematu, moim zdaniem Kościuszko za bardzo zasugerował się amerykańską wojną o niepodległość. Stwierdził, że skoro "garstka kolonistów" jest w stanie skutecznie wystąpić przeciwko zwycięskiemu w wojnie siedmioletniej mocarstwu, to wystarczy zastosować ich wzorce i "wybić sie na niepodległość". Zapomniał o tym, że:
1) Wielka Brytania nie posiadała znaczących (w porównaniu do mocarstw kontynentalnych sił lądąwych - aczkolwiek były one niezwykle bitne i wysokiej jakości to nie wystarczały do kontrolowania tak wielkich obszarów. Rosja miała liczną i bardzo dobrą jakościowo armię lądową - nie patrzmy na nią z perspektywy wojny krymskiej czy też I wojny światowej;
2) Stany Zjednoczone były w sojuszu z Francją, która wspierała je materialnie i militarnie. Ponadto Wielka Brytania była w owym czasie (wojna o niepodległość) faktycznie izolowana - vide pakt zbrojnej neutralności do którego zaliczała sie nota bene Rosja. W przypadku powstania kościuszkowskiego byliśmy kompletnie izolowani, a potencjalny sojusznik miał w tym czasie niesamowite kłopoty. Zero wsparcia materialnego;
Można potępiać sens powstania kościuszkowskiego, chociaż właśnie dzięki niemu rozpoczął się proces tworzenia nowoczesnego narodu (z wszelkimi wadami nowoczesnego narodu, w tym też ze spiskową teorią dziejów i rolą Polski jako ofiary cynicznych machinacji obcych, a najlepiej areligijnych masonów). Nie wystarcza to jednak do określenia Kościuszki zdrajcą, a skoro nie wystarcza to kategorycznienie wolno go tak określać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 27/06/2006, 8:34 Quote Post

,, W sam obiad przybiega ułan, od Kościuszki z małą karteczką ręką tego generała pisaną, którą on donosi spod Dubienki, że wszystko stracone, i że on Kościuszko ledwie w 80 koni rejterowac sie zdołał. Porwał więc natychmiast książę Poniatowski dwie brygady kawalerii narodowej... nim mile przebiegli juz drugi goniec od Kościuszki przybiegł z doniesieniem ze Moskale pobici ''

Relacja spisana przez posła Inflandzkiego Antoniego Trębickiego wywołała burzę, gdyż donosił on iż Kościuszko dopuścił się w bitwie pod Dubienką wielu karygodnych błędów.

Jerzy Besala - Tajemnice Historii Polski
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Mefistofeles
 

Diabeł Łańcucki
*****
Grupa: Banita
Postów: 586
Nr użytkownika: 16.961

Carolus
Zawód: BANITA
 
 
post 27/06/2006, 10:13 Quote Post

W tym samym rozdziale Besala pisze dlaczego Kościuszko wyjechał do Ameryki- to też ciekawe tylko właściwie nie wiem bo Besala napisał ,że kobitka o którą starał się Kościuszko wyszła za jakiegoś Lubomirskiego , a zkolei Karol Zbyszewski w "Niemcewiczu od przodu i tyłu" napisał, że ta kobieta wyszła za KArola Kniaziewicza. Komu wierzyć?
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
chassepot
 

Tata Kubusia
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.575
Nr użytkownika: 4.559

Przemek Czarnecki
Stopień akademicki: wyksztalciuch
Zawód: zatwardzia³y ojkofob
 
 
post 28/06/2006, 10:23 Quote Post

Odnoszę wrażenie, że Kolega Wsagan twierdzi, że powstanie kościuszkowskie miało wyłącznie na celu zniszczenie państwowości polskiej, w szczególności poprzez utratę regaliów. Jasne - nie ma regaliów, ginie naród. Jakkolwiek prawdą jest, że była to niepowetowana strata, to nie świadczy to o degrengoladzie narodu. To właśnie zrywy narodowe, nie w imieniu wspólnoty monarchicznej Corona Regni Poloniae pozwoliły na to, że posiadamy swoje państwo i ukszałtował się naród, tak jak to rozumiemy dzisiaj. Czy powstania i walka zbrojna przyniosły więcej korzyści czy strat - pozostaje nadal tematem otwartym.
Porównanie sytuacji Czech i Węgier do sytuacji Polski wydaje mi się nieszczęśliwe z dwóch powodów:
po pierwsze: państwa te znajdowały się w strukturze państwa Habsburgów - cesarz tytułował się jednocześnie królem Czech i Węgier, przynajmniej teoretycznie Habsburgowie nabyli prawa do tych koron w drodze sukcesji i traktatów międzynarodowych. Trudno więc oczekiwać aby władcom monarchii naddunajsiej zależało na unicestwieniu regaliów, gdyż były one symbolem a po części legitymacją ich władzy. Stąd Czesi i Węgrzy mogą się nimi cieszyć dotychczas - bardziej jako dobrami kultury. W przypadku Polski dążono do unicestwienia kraju - i to nie masoni tylko sąsiednie monarchie typu ancien regime'u. Regalia więc stanowiły bardzo niewygodny symbol, którego należało się pozbyć właśnie w interesie sąsiednich monarchii.
po drugie: Prawdą jest, że ostatnie powstanie czeskie zakończyło się bitwą pod Białą Górą (1620) a węgierskie (przed 1794 r.) w 1711. Nie licząc powstania węgierskiego w trakcie wiosny ludów narody te nie doświadczyły po 1800 r. zniszczeń, strat i represji będących efektem nieudanych powstań. Jednak państwo czeskie i węgierskie istaniało nadal jako pewna forma prawna i faktyczna w ramach monarchii Habsburgów, Polska zaś została skazana na rozdrapanie i zapomnienie. To, że powstanie kościuszkowskie wybuchło i jakiś czas trwało poskutkowało Legionami Polskimi we Włoszech, Księstwem Warszawskim, Królestwem Kongresowym. Wątpię czy państwo buforowe po II rozbiorze przetrwałoby, wątpię czy bez powstań w ogóle istniałoby dziś państwo polskie.
Kościuszko nie był więc ani zdrajcą, ani debilem czy ćwiećmózgiem. Był wyróżniającym się oficerem, który wówczas (1793/94) był najwiarygodniejszym przedstwicielem opozycji przeciwko zaborcy. Kto miał nim być - skompromitowany Stanisław August, a może jego bratanek? Owszem, przecenił siły, nie był zwierzęciem politycznym. Być może (jak pisałem w poprzednim poście) zbytnio zasugerował się włąsnymi doświadczeniami z amerykańskiej wojny o niepodległość nie biorąc pod uwagę całkowicie odmiennych warunków. Być może doświadczeniami z wojny 1792, gdzie okazało się że mozna podjąć walkę z Rosjanami na równych warunkach - aczkolwiek trafił na nienajlepszy garnitur dowódców rosyjskich (Kachowski).
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
mate21
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 828
Nr użytkownika: 17.255

Zawód: poszukiwacz prawdy
 
 
post 3/07/2006, 20:15 Quote Post

jakby był szpiegiem to nie zostalby ranny pod Maciejowicami i nie trafił do Rosyjskiego więzienia.
Takie tezy są wyssane z palca. Jak można twierdzić, że bohaterowie tacy jak Kościuszko czy Marszałek Piłsudski byli zdrajcami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Adagra
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 16.275

Adam Grabowski
Zawód: nauczyciel
 
 
post 9/07/2006, 14:33 Quote Post

Ja również nie wiem, dlaczego Kościuszko zdecydował się na powstanie, które z góry było skazane na klęskę. Jedynym logicznym wyjaśnieniem jest "teoria spiskowa", a fakt, że Kościuszko posługiwał się masońkimi symbolami w pierwszej fazie powstania,dajke wiele do myślenia. I można kpić z tego, może warto zapytać się po co posłużył się np. masońskim symbolem piramidy? Dlaczego tak późno masoni "przyznali się" do tego, że Naczelnik był ich bratem? Zastanówmy się nad faktem co byłoby, gdyby do nadejścia wojsk napoleońskich istniała Polska-w granicach po II rozbiorze?
Insurekcja służyła nie Polsce, a Francji rewolucyjnej oraz...Prusom dążącym za wszelką cenę do likwidacji państwa polskiego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej