Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
12 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najlepszy samolot myśliwski ZSRR, Wybierzcie najlepszy !
 
Jaki był najlepszy samolot myśliwski stosowany przez ZSRR w II WŚ?
a)Jakowlew JAK-1 [ 31 ]  [25.62%]
b)Ławoczkin LA-5 [ 53 ]  [43.80%]
c)MIG-3 [ 30 ]  [24.79%]
d)Polikrapow ITP [ 2 ]  [1.65%]
e)Suchoj SU-1 [ 5 ]  [4.13%]
Suma głosów: 121
Goście nie mogą głosować 
     
PPSz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 111
Nr użytkownika: 11.917

Sebastian Lewczuk
Zawód: uczen
 
 
post 29/12/2005, 15:22 Quote Post

Komentarze na temat tych samolotów mile widziane.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
zajączek
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.442
Nr użytkownika: 3.463

 
 
post 29/12/2005, 16:24 Quote Post

Z wymienionych tutaj pięciu samolotów Ła-5 jest najlepszy.
Jednak czy historycznie (czyli zgodnie z okresem z którym powstawały pozostałe konstrukcje) nie powinien być ŁaGG-3?
I co w tym zestawieniu robią samoloty które były jedynie prototypami czyli Polikarpow ITP i Su-1?
Może dobierz samoloty z okresu powiedzmy czerwiec 1941 i maj 1945 i zrób 2 ankiety.
 
User is online!  PMMini Profile Post #2

     
PPSz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 111
Nr użytkownika: 11.917

Sebastian Lewczuk
Zawód: uczen
 
 
post 19/01/2006, 9:34 Quote Post

Sorka,ale miałem do dyspozycji tylko liste samolotów radzieckich gdzieś od 1918 do 1945
(więc było ich od groma rolleyes.gif ),więc naprawde sorry!

P.S.:A tak pomiędzy nami,to morzesz dać mi adres www o radzieckich myśliwcach.

Pozdro!!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
mapano
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.127
Nr użytkownika: 10.081

 
 
post 19/01/2006, 14:43 Quote Post

ŁaGG-3
Lakierowany
lotniczy
Gwarantowany
Grób

Tak w wolnym przekładzie z rosyjskiego.

I to dzięki komu? Jakowlewowi oczywiście, no bo dzięki komu prototyp, który był lepszy od jego złomu mógł zostać skierowany do produkcji przez fabrykę produkującą wcześniej.... meble.


 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
CZECZOS
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 198
Nr użytkownika: 12.027

zastrzezone
Zawód: Student UWr
 
 
post 24/01/2006, 12:16 Quote Post

Chyba najlepszy to będzie Jakowlew Jak-1! On dorównywał technicznie i bojowo niemieckim BF-109 i FW-190. Niektórzy eksperci uważają go za najlepszy samolot myśliwski II wojny światowej!
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Alkari
 

War Airman
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.103
Nr użytkownika: 10.017

 
 
post 24/01/2006, 13:15 Quote Post

QUOTE
Chyba najlepszy to będzie Jakowlew Jak-1! On dorównywał technicznie i bojowo niemieckim BF-109 i FW-190. Niektórzy eksperci uważają go za najlepszy samolot myśliwski II wojny światowej!


Absolutnie się zgadzam! biggrin.gif Dodam od siebie, że możnaby tu dopisać Iła-2. Podobno całkiem nieźle radził sobie z myśliwcami Luftwaffe a jak mu dodali strzelca z tyłu to już całkiem był niepokonany! biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
mapano
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.127
Nr użytkownika: 10.081

 
 
post 7/02/2006, 10:52 Quote Post

No Jaczek miał na sumieniu życie wielu pilotów... zwłaszcza radzieckich.

Uwaga!

Ponieważ z wielu moich postów przemawia wielka niechęć do radzieckigo sprzętu latającego, to muszę wkleić słówko uzupełnienia.
Naprawdę podziwiam radziecką myśl lotniczą i nie ma w tym ani grama ironii. Jak na warunki, które panowały w "świńskim raju", to naprawdę miejscowym konstruktorom należy się szacunek. W końcu nie jest łatwo robić samoloty jak konstruktorzy siedzą po łagrach, albo drżą przed robotniczo-chłopską
"sprawiedliwościa" i to dysponując do tego taką technologią, że głowa boli. No ale radziecki człowiek widać potrafi. smile.gif
Wielkie uznanie należy się też pilotom czerwonego lotnictwa. Nie wiem, czy ich koledzy np. z USA, czy Zjednoczonego Królestwa radziliby sobie równie dobrze gdyby ich latające miejsca pracy byłyby wykonane zgodnie z sowieckimi standartami. A przecież jakość szkolenia radzieckich asów przestworzy też pozostawiała wiele do życzenia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Artur P.
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 528
Nr użytkownika: 13.086

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 15/02/2006, 22:47 Quote Post

Prawdopodobnie najlepszym myśliwcem jakim dysponowali Sowieci był ... amerykański P-39. Nie na darmo 9 GwIAD, zrzeszająca bardzo dużą część czołówki "stalinowskich sokołów" latała na tym typie do końca wojny. Aleksandr Pokryszkin, dowodzący ową dywizją, po serii wypadków i awarii Ła-7 w trakcie przezbrajania jednostki, ostatecznie zrezygnował z maszyny Ławoczkina, wybierając samolot stajni Bell. Był to chyba największy policzek dla radzieckiej myśli technicznej tego okresu.

Zgadzam się w pełni z Mapano - maszyna Jakowlewa kosztowała życie wielu sowieckich pilotów.

Jak-1 był tylko nieco lepszy od ŁaGG-3, ale to wystarczyło by został w swoim czasie wykreowany na najlepszą maszynę ZSRR. Samolot osiągał 559-592 km/h, wiraż wykonywał w 19-20 sekund, a na pułap 5000 m. wdrapywał sie w 7,3-5,4 min. Były to osiągi dobre na rok 1940, gdy w porównaniu z Bf 109E i Spitfire Mk. I maszyna nie wypadała źle, ale już na rok 1941 i lata następne były to osiagi całkowicie niewystarczające. Równie słaby, a nawet jeszcze gorszy, był Jak-7 i dopiero pojawienie się pod koniec 1942 r. Jaka-9 pozwoliło myśliwcom WWS na nawiązanie jako tako równej walki z Niemcami. Należy dodać, że sowieckie konstrukcje drewniano-płócienne nie mogły przekraczać w nurkowaniu prędkości 650 km/h, gdyż powyżej tej wartości odpadały skrzydła. Co więcej, na Jakach nie można było wykonywać wszystkich figur akrobacji, albowiem niektóre z nich groziły rozsypaniem sie poszczególnych elementów konstrukcji. W niektórych seriach mysliwców podczas operacyjnego użycia odpadały skrzydła, ponieważ pracownicy fabryk zamiast wkręcać śruby w prawidłowo wywiercone otwory, wywiercali otwory o mniejszej średnicy, a następnie wbijali śruby młotami. Podczas przeciążeń rozsadzały one otwory, co powodowało zniszczenie konstrukcji skrzydeł.
Aby w końcu zrozumieć różnice , wystepujące między możliwościami sił powietrznych państw Zachodu a ZSRR, wystarczy sobie uzmysłowić, że Jak-1 ledwie mógł się wspiąć na pułap, na którym P-47 rozwijał swoją predkośc maksymalną!!! A przecież obie maszyny służyły masowo w tym samym czasie! Jeśli Jak-1 osiągał pułap maksymalny ok. 10 tys. m., na którym leciał z prędkością może 400 km/h, ledwie trzymając się powietrza, to P-47 mógł osiągnąć ponad 13 tys. m., a na ok. 10 tys. metrów osiągał maksymalną prędkość 690 km/h.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
ciekawy
 

Banita
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.889
Nr użytkownika: 12.449

 
 
post 16/02/2006, 14:52 Quote Post

Nie wymieniłeś w ankiecie Ła-7.
Na samolocie tym latał pod koniec wojny as ZSRR I.Kożedub(62 zestrzelenia). Ciekawostka: na ,,złomie któremu odpadały skrzydła" zestrzelił dwa P-51 Mustang!, które go przez omyłkę zaatakowały.
Incydent ten jest zweryfikowany przez USAAF.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Artur P.
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 528
Nr użytkownika: 13.086

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 16/02/2006, 15:18 Quote Post

Czołem Ciekawy!

Mógłbyś podać z której grupy myśliwskiej pochodziły oba P-51 i dokładnie kiedy to wydarzenie miało miejsce.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
ciekawy
 

Banita
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.889
Nr użytkownika: 12.449

 
 
post 16/02/2006, 16:34 Quote Post

http://historie-asow.elk.com.pl/kozedub/kozedub_.htm
ale jak cię znam, pewnie i to zanegujesz.
pzdr.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Artur P.
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 528
Nr użytkownika: 13.086

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 16/02/2006, 17:17 Quote Post

QUOTE
ale jak cię znam, pewnie i to zanegujesz.


Hej - po co ten sarkazm.

Otóż od razu domyśliłem się skąd zaczerpnąłeś tę informację. Zwróć uwagę, że na wszystkich stronach internetowych, gdzie pojawiają się biografie Kożeduba jest podane to samo - a więc, że zestrzelił dwa P-51 w kwietniu 1945 r., oczywiście w obronie własnej i że USAAF potwierdza te straty. Oczywiście ani widu ani słychu o detalach. Otóż są to informacje z jednego sowieckiego źródła (nie wiem czy w swoich wspomnieniach pisze o tym Iwan), opublikowane m.in. w książce Vestsika o Ła-7.

Podobno po śmierci Kożeduba jego żona zgodziła się na opublikowanie filmu z fotokaemu jego Ławoczkina. Na zdjęciach miały być faktycznie Mustangi. Tylko, że teraz sami Rosjanie się zastanawiają czy nie jest to trofiejny film niemiecki. Obecnie grupa rosyjskich badaczy przekopuje się przez tamtejsze archiwa i sporządza listę asów ze zwycięstwami potwierdzonymi w dokumentach WWS. Dotychczasowe listy to fikcja. Mamy tutaj same niewiadome. Data wydarzenia (jeżeli miało ono w ogóle miejsce) jest trzymana niewiadomo dlaczego wciąż w tajemnicy, materiały amerykańskie - szczególnie wykazy strat USAAF - nie wnoszą także nic nowego.

Może opublikowane dzienniki Kożeduba (podobno mają być już wydane w Rosji) przyniosą coś ciekawego.

Tak więc jedyną udokumentowaną walką pomiędzy maszynami WWS a USAAF pozostaje wciąż starcie z 7 listopada 1944 r. pomiędzy P-38 z 82. FG, a Jakami-9 z 866. IAP.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Alkari
 

War Airman
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.103
Nr użytkownika: 10.017

 
 
post 23/02/2006, 13:52 Quote Post

QUOTE
Aby w końcu zrozumieć różnice , wystepujące między możliwościami sił powietrznych państw Zachodu a ZSRR, wystarczy sobie uzmysłowić, że Jak-1 ledwie mógł się wspiąć na pułap, na którym P-47 rozwijał swoją predkośc maksymalną!!! A przecież obie maszyny służyły masowo w tym samym czasie! Jeśli Jak-1 osiągał pułap maksymalny ok. 10 tys. m., na którym leciał z prędkością może 400 km/h, ledwie trzymając się powietrza, to P-47 mógł osiągnąć ponad 13 tys. m., a na ok. 10 tys. metrów osiągał maksymalną prędkość 690 km/h.


Wiesz, nie chce sie czepiać ani - tym bardziej - stawać w obronie sprzętu "made in ZSRR" ale przykład chybiony. Jak-1 w 43,44 i 45r. już raczej był w mniejszości. I napewno nie jako podstawowy samolot myśliwski. Po drugie - w ten sposób można też udowodnić że samochód ciężarowy sie do niczego nie nadaje, bo wrzucony na tor wyścigowy formuły pierwszej przyjedzie na mete ostatni. Ruscy nie mieli potrzeby latać na wysokich pułapach. Ich głównym zadaniem było wsparcie wojsk lądowych i osłona szturmowców/średnich bombowców. Osiąganie pułapu powyżej 5000m nie było potrzebne. W hipotetycznym starciu USA/ZSRR to amerykanie musieliby zejść niżej a nie Ruscy wyjść wyżej. Ja nie mówie, że na niższym pułapie Ruscy by sobie poradzili. Twierdze tylko, że nie ma co porównywać charakterystyk z tak "przeciwległych krańców" zastosowań. Za bardzo stronnicze...
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Artur P.
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 528
Nr użytkownika: 13.086

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 23/02/2006, 18:33 Quote Post

Zapomniałem dodać, że chodziło o porównanie potencjału owych myśliwców w 1943 r. kiedy P-47 był podstawowym myśliwcem 8 AAF, a Jak-1 był jeszcze na wyposażeniu wielu IAP/IAD.

QUOTE
W hipotetycznym starciu USA/ZSRR to amerykanie musieliby zejść niżej a nie Ruscy wyjść wyżej.


Pozwolę się nie zgodzić. W przypadku wybuchu konfliktu Wschód-Zachód w 1945, 1946 r. to Sowieci byliby zmuszeni przechwytywać wielkie formacje B-29 lecące na dużej wysokości. Za eskortę służyłyby im watahy najnowszych wersji P-51/P-47. Amerykanie zapewne zmusiliby siły WWS do przyjęcia warunków walki USAAF, tak jak zmusili do tego Luftwaffe na przełomie 1943/1944 r.

Należy raczej zadać pytanie co Sowieci mogliby przeciwstawić potencjałowi USAAF i RAF w przypadku takiego konfliktu. Przewaga ilościowa raczej odpada... a zresztą jak "dobre" były Jaki - przekonali się piloci P-38 7 listopada 1944 r. kiedy "spruli" im
trzy dziwiątki, kosztem jednego Lightninga. Co by było gdyby... to były np. Mustangi?
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Alkari
 

War Airman
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.103
Nr użytkownika: 10.017

 
 
post 23/02/2006, 23:17 Quote Post

QUOTE
Pozwolę się nie zgodzić. W przypadku wybuchu konfliktu Wschód-Zachód w 1945, 1946 r. to Sowieci byliby zmuszeni przechwytywać wielkie formacje B-29 lecące na dużej wysokości. Za eskortę służyłyby im watahy najnowszych wersji P-51/P-47. Amerykanie zapewne zmusiliby siły WWS do przyjęcia warunków walki USAAF, tak jak zmusili do tego Luftwaffe na przełomie 1943/1944 r.


Ahhh! Wiedziałem że sie złapiesz na to. Miałem o tym napisać ale stwierdziłem, że chętnie Cie skontruje jak Ty to napiszesz. A teraz... weź do łapki mape, sprawdź zasięg B-29 i myśliwców eskortujących... przypomnij sobie jak wyglądała strefa wpływów ZSRR w maju 1945 roku... i teraz powiedz mi skąd mogły wystartować te samoloty żeby dosięgnąć przemysł przeniesiony za Ural... Życze powodzonka... laugh.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

12 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2014 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej