Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polityka Egiptu po rewolucji 1952, Czy kierunek był słuszny?
     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 27/10/2010, 16:20 Quote Post

QUOTE
Też uważam, że kolegowanie się w tym momencie z Sowietami było właściwą decyzją z punktu widzenia egipskich interesów. Strumień pieniędzy, technologiczny rozwój kraju i modernizacja wojska - za bardzo niską cenę. Egiptowi nie groziła zależność od Sowietów, bo ci byli zbyt daleko.

Gamal Abdel Naser, był narodowym-socjalistą, a nie komunistą. Nie miał absolutnie zamiaru podporządkowywać się ZSRR. Jego współpraca z sowietami miała wyłącznie wymiar praktyczny. Jeśli ktoś się na tej współpracy przejechał to ZSRR, którego przywódcy łudzili się że Egipski reżim może stać się podległym im reżimem komunistycznym. Że to tylko kwestia czasu, że to kwestia rozwoju wydarzeń, a gotowi byli na wiele dla zrealizowania tego celu. Pieniądze, broń po preferencyjnych cenach, milczenie w sprawie masowego niemal wsadzania przez Nasera do więzień egipskich komunistów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.811
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 27/10/2010, 16:37 Quote Post

QUOTE(MikoQba @ 27/10/2010, 16:20)
ZSRR, którego przywódcy łudzili się że Egipski reżim może stać się podległym im reżimem komunistycznym. Że to tylko kwestia czasu, że to kwestia rozwoju wydarzeń.

Nie sądzę. Sowieci po prostu myśleli w kategoriach Zimnej Wojny: Lepiej mieć w Egipcie-kraju bardzo istotnym ze stategicznego punktu widzenia- kogoś kto z nimi współpracuje, niż kogoś kto współpracuje z Amerykanami przeciwko nim. Wiedziano, że arabska kultura i tradycja ekstremalnie utrudniają wprowadzenie modelu stricte radzieckiego, no ale czy to było najważniejsze? Elastycznie godzono się z tym na płaszczyźnie "współpracy sił postępowych i antyimperialistycznych". dry.gif

Ten post był edytowany przez kris9: 27/10/2010, 16:38
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
El Aciano
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 24.089

Zawód: Student
 
 
post 27/10/2010, 23:11 Quote Post

QUOTE(kris9 @ 27/10/2010, 15:56)
które państwo, które można określić jako komunistyczne, ściśle współpracowało z Chinami?

Komunistyczne? Zgadza się: te, które wymieniłeś.
QUOTE
Natomiast nie można tego powiedzieć o ZSRR: Strefa wpływów ciągneła się od Kuby poprzez kraje Czarnej Afryki czy arabskie, aż po Wietnam.
*


Strefa wpływów, a nie strefa komunizmu - tu nie zawężasz do krajów komunistycznych (Czarna Afryka aż tak komunistyczna nie była, Arabowie tym bardziej). Zresztą mi nie chodziło o zrywanie z Moskwą, tylko o podziwianie chińskiego komunizmu jako wierniejszego ideałom niż w imperialkomunistycznym (skojarzenie z Albanią nieprzypadkowe) ZSRR.
Ale mi chodziło o to, że państwa wymienionych regionów nie trzymały z ZSRR dlatego, że podziwiały jego system polityczny i społeczny, tylko dlatego, że miały z tego korzyści (kredyty, import, broń, obronę w Radzie Bezpieczeństwa itp itd).
Natomiast gdy do głosu dochodzili prawdziwi hardokowcy, dla których ważniejsza od radzieckiej broni była wierność Marksowi i bezkompromisowa walka o komunizm, to bardziej sympatyzowali z Chinami - tak mi się wydaje. Przykład - choćby skrajna lewica w Jemenie Pd..
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
El Aciano
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 24.089

Zawód: Student
 
 
post 27/10/2010, 23:17 Quote Post

QUOTE(MikoQba @ 27/10/2010, 16:20)
Naser (...) nie miał absolutnie zamiaru podporządkowywać się ZSRR.

Zamiaru może i nie miał, jak zaczynał się od ich pomocy uzależniać. Potem nie miał wyjścia.
QUOTE
Jego współpraca z sowietami miała wyłącznie wymiar praktyczny.

Zgoda w 100%. Choć podobno Chruszczow i Nasser się lubili prywatnie.
QUOTE
milczenie w sprawie masowego niemal wsadzania przez Nasera do więzień egipskich komunistów.

Myślisz w kategoriach stalinowskich: interesy ZSRR w kraju X = pozycja Komunistycznej Partii X.
A to nie tak. Chruszczow odszedł od tego, bo inaczej niczego by nie zdziałał dalej niż doszły buty czerwonoarmistów. Komuniści egipscy byli sprzedani za cenę dobrych stosunków z Kairem.
QUOTE
Jeśli ktoś się na tej współpracy przejechał to ZSRR, którego przywódcy łudzili się że Egipski reżim może stać się podległym im reżimem komunistycznym.

Komunistycznym - nie sądzę by ktokolwiek nawet tego chciał w Moskwie. I nie powiedziałbym, że zależność Egiptu od ZSRR pozostawała w sferze złudzeń - skoro mieli swoich agentów na takich stanowiskach jak szef egipskiego wywiadu (myślę o Samim Szarafie)...
Owszem, ZSRR przejechał się na Sadacie, ale to na początku lat '70. Na Nasserze ZSRR, zwłaszcza za Chruszczowa, dużo ugrał (począwszy od Kryzysu Sueskiego 1956).

Ten post był edytowany przez El Aciano: 27/10/2010, 23:27
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.811
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 28/10/2010, 15:50 Quote Post

QUOTE(El Aciano @ 27/10/2010, 23:11)
Strefa wpływów, a nie strefa komunizmu - tu nie zawężasz do krajów komunistycznych (Czarna Afryka aż tak komunistyczna nie była, Arabowie tym bardziej).

To inaczej: Gdzie Chińczycy mieli takie wpływy jakie mieli Sowieci od połowy lat 70-ych w Angoli czy Etiopii? (państwa czarnej Afryki, które można nazywac komunistycznymi)
Albo w jakim kraju muzułmańskim Chińczycy mieli takie wpływy jakie Sowieci mieli w Syrii czy do połowy lat 70-ych w Egipcie?

QUOTE(El Aciano @ 27/10/2010, 23:11)
Zresztą mi nie chodziło o zrywanie z Moskwą, tylko o podziwianie chińskiego komunizmu jako wierniejszego ideałom niż w imperialkomunistycznym (skojarzenie z Albanią nieprzypadkowe) ZSRR. (...)Natomiast gdy do głosu dochodzili prawdziwi hardokowcy, dla których ważniejsza od radzieckiej broni była wierność Marksowi i bezkompromisowa walka o komunizm, to bardziej sympatyzowali z Chinami - tak mi się wydaje. Przykład - choćby skrajna lewica w Jemenie Pd.

Jemen Płd przecież znajdował się w orbicie wpływów ZSRR a nie Chin.
Owszem było wiele organizacji czy partyzantek zorientowanych wyłącznie na Chiny, ale jeżeli chodzi o państwa to poza Albanią w latach 1960-78 i Kambodżą 1975-78 to takowych raczej nie widać.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
El Aciano
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 24.089

Zawód: Student
 
 
post 1/11/2010, 21:13 Quote Post

QUOTE(kris9 @ 28/10/2010, 15:50)
QUOTE(El Aciano @ 27/10/2010, 23:11)
Strefa wpływów, a nie strefa komunizmu - tu nie zawężasz do krajów komunistycznych (Czarna Afryka aż tak komunistyczna nie była, Arabowie tym bardziej).

To inaczej: Gdzie Chińczycy mieli takie wpływy jakie mieli Sowieci od połowy lat 70-ych w Angoli czy Etiopii? (państwa czarnej Afryki, które można nazywac komunistycznymi)
Albo w jakim kraju muzułmańskim Chińczycy mieli takie wpływy jakie Sowieci mieli w Syrii czy do połowy lat 70-ych w Egipcie?

QUOTE(El Aciano @ 27/10/2010, 23:11)
Zresztą mi nie chodziło o zrywanie z Moskwą, tylko o podziwianie chińskiego komunizmu jako wierniejszego ideałom niż w imperialkomunistycznym (skojarzenie z Albanią nieprzypadkowe) ZSRR. (...)Natomiast gdy do głosu dochodzili prawdziwi hardokowcy, dla których ważniejsza od radzieckiej broni była wierność Marksowi i bezkompromisowa walka o komunizm, to bardziej sympatyzowali z Chinami - tak mi się wydaje. Przykład - choćby skrajna lewica w Jemenie Pd.

Jemen Płd przecież znajdował się w orbicie wpływów ZSRR a nie Chin.
Owszem było wiele organizacji czy partyzantek zorientowanych wyłącznie na Chiny, ale jeżeli chodzi o państwa to poza Albanią w latach 1960-78 i Kambodżą 1975-78 to takowych raczej nie widać.
*




Przyznaję się do błędu: sam wskazałem na państwa. Ale od początku chodziło mi o wpływy polityczne, a nie np. gospodarcze czy militarne. Jasne że prezydent musi kierować się kalkulacją, nie ideologią - jak poszczególne ugrupowania. I dlatego stwierdziłem, że rewolucyjne partyzantki czy skrajni politycy w państwach postkolonialnych nie inspirowali się raczej ZSRR, tylko Chinami. Że kontakty z ZSRR miały bardziej komercyjny niż ideowy wydźwięk - w przeciwieństwie do Zachodu (gdzie komuniści szerzej wierzyli w "ojczyznę komunizmu"). Ale jest to tylko moje mniemanie, więc nie widzę sensu ciągnąć tematu - bo jakby co i tak nie mam źródeł na jego poparcie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Blake
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.419
Nr użytkownika: 37.436

Zawód: student
 
 
post 19/11/2010, 13:03 Quote Post

QUOTE
To wcale nie taka jasna rzecz: po pierwsze, jednym z początkowych pomysłów było zastąpienie brytyjskich wojsk kolonialnych w Egipcie... wojskami USA. Jeśli spojrzeć na Kryzys Sueski i reakcję na niego USA - pomysł nie tak egzotyczny jak by się mogło wydawać (to my dzisiaj wiemy jak się siły w Zimnej Wojnie rozłożyły, zresztą Zachód nigdy nie był tak spójny jak Wschód).
Rzeczywiście, orientacja proamerykańska miała sens, zarówno praktyczny jak i symboliczny. W końcu USA też były, bądź co bądź, wyzwoloną kolonią. Zachód był lepiej znany, funkcjonował jako symbol dobrobytu i rozwoju - a jednocześnie USA, będąc silniejszym państwem, nie była tak znienawidzona w północnej Afryce jak Wielka Brytania i Francja.
Jednak już wkrótce Naser zrozumiał, kto będzie bardziej opłacalnym partnerem. A przesłanki do zawarcia sojuszu były, wspomniałem o nich w poście otwierającym. Można też dodać, często wyolbrzymianą, kwestię szukania odbiorcy egipskiej bawełny. Stany mają tego surowca dość, ZSRR nie.


QUOTE
Po drugie: Chruszczow zaraz po przewrocie podejrzewał, że Wolni Oficerowie są inspirowani z Waszyngtonu, niezbyt im ufał (momentem przełomowym zdaje się być właśnie 1956 rok).
Zgoda. Stąd pierwsze miesiące po przewrocie to brak dążenia do współpracy ze strony sowieckiej. Ale zmianę stanowiska ustawiłbym w czasie wcześniej. Nie mam teraz dostępu do literatury, ale kiedy będę ją miał, przytoczę stosowne fakty.
QUOTE
Po trzecie: (powtarzane w kółko) socjalizm arabski tyle ma do Marksa co Piłsudski do Breżniewa.
Toć przecież wspominałem, że Naser traktował ZSRR instrumentalnie. Bycie arabskim socjalistą nie czyniło go bolszewikiem, ale po prostu atrakcyjnym ideologicznie partnerem dla Sowietów.
Ale pewnych elementów ideowych też nie można nie dostrzegać. Naser chciał nacjonalizacji, industrializacji, rozwoju sektora państwowego... Sowietom łatwo było to zrozumieć i sponsorować.
QUOTE
Moim zdaniem w dużej mierze taki rozwój spraw był samoistny. Jakoś tak się złożyło, że Izrael nie chciał się kumplować z ZSRR
Nie "jakoś tak się złożyło". Jak sam wspominasz, w tym okresie USA były od ZSRR silniejsze. Do tego bardziej skłonne do współpracy ze względu na silne lobby żydowskie. A decyzja Nasera była świadoma. Mógł podlizywać się Amerykanom, zaniechać wrogości do Izraela... W temacie postawiłem pytanie, czy uważacie, że to byłoby lepsze rozwiązanie. Bo ja na przykład uważam, że nie - Arabowie by mu tego nie przebaczyli, wystarczy spojrzeć na reakcję na politykę Sadata, która i tak miała miejsce po dwóch przegranych wojnach, więc mogła być uznana za realistyczną. A na środkach wyssanych z ZSRR Egipt naprawdę dużo skorzystał.
QUOTE
Co jednak ciekawe, Sadat odrzucił współpracę z ZSRR (myślę o sytuacji po wojnie, nie o wydaleniu ekspertów przed nią) gdy ten był właściwie u szczytu potęgi
Pytanie, na ile egipscy politycy mogli dostrzegać tę różnicę. Ja raczej przeciwstawiłbym wizję nastawionego na konfrontację, prężnego ZSRR z lat 50. temu z lat detente. Mniejsze zaangażowanie w politykę rywalizacji to mniejsza pomoc dla państw Trzeciego Świata.
Poza tym dla Sadata kwestią kluczową było unormowanie stosunków z Izraelem, a na to przy pozostaniu w sowieckim obozie nie mógłby liczyć.
Odnośnie kwestii współpracy z Chinami, to zgadzam się z krisem9, że nie miały nie miały one nigdy politycznego i ideologicznego wpływu porównywalnego z ZSRR. Istniały różne maoistowskie partyzantki, dla wielu maoizm był alternatywą - ale chociażby wspomniany przykład Etiopii dobrze pokazuje, że schemat współpraca z Chinami-zaangażowanie ideologiczne, współpraca z ZSRR-instrumentalizm całkowicie się nie sprawdza. Etiopia Mengystu miała był krajem realnego socjalizmu, partyzanci sponsorowani w krajach afrykańskich przez Chiny odkryli w sobie maoistów tylko po to, żeby mieć czym strzelać.

QUOTE
Gamal Abdel Naser, był narodowym-socjalistą, a nie komunistą.
Nie użyłbym takiego określenia, nawet abstrahując już od nazizmu. Narodowość sugerowałaby, że Naser był egipskim nacjonalistą. Tymczasem, on był nacjonalistą arabskim, panarabistą. Arabski socjalizm to pewna szersza ideologia, którą trzeba omawiać osobno. Podobnie jak nazizm nie będzie po prostu zlepkiem dwóch ideologii, tak samo arabski socjalizm.
QUOTE
Nie miał absolutnie zamiaru podporządkowywać się ZSRR. Jego współpraca z sowietami miała wyłącznie wymiar praktyczny.
Oczywiście. Ja stawiam inne pytanie - czy ZSRR mogło podporządkować sobie Nasera. I moja odpowiedź: nie. Był on geograficznie za daleko, jednocześnie zbyt blisko państw prozachodnich. Tak więc Naser mógł podjąć decyzję o współpracowaniu z Sowietami bez zagrożenia egipskiej suwerenności - czego nie mógłby zrobić, na przykład, Piłsudski.
To, że Egipt nie był zagrożony utratą niezależności pokazuje wolta Sadata. Spokojnie mógł on olać komunistów i pozostać prezydentem.
QUOTE
Jeśli ktoś się na tej współpracy przejechał to ZSRR, którego przywódcy łudzili się że Egipski reżim może stać się podległym im reżimem komunistycznym.
I znowu - czy znając te warunki, o których mówiłem, Sowieci łudzili się, że jest to możliwe w najbliższym czasie? Czy po prostu skrzętnie realizowali swoje polityczne interesy w tej części świata?
QUOTE
Wiedziano, że arabska kultura i tradycja ekstremalnie utrudniają wprowadzenie modelu stricte radzieckiego, no ale czy to było najważniejsze? Elastycznie godzono się z tym na płaszczyźnie "współpracy sił postępowych i antyimperialistycznych". dry.gif
To zresztą widoczne było w polityce sowieckiej już od najwcześniejszych czasów. Dlaczego bolszewicy ze wszystkich religii najmniej prześladowali islam? Bo liczyli, że uda im się zjednać "antyimperialistów" z krajów Azji.

Zamiaru może i nie miał, jak zaczynał się od ich pomocy uzależniać. Potem nie miał wyjścia.

Uzależnienie się od pomocy, a uzależnienie polityczne to różne sprawy. Czy dzisiejsza Uganda nie jest państwem suwerennym?


Myślisz w kategoriach stalinowskich: interesy ZSRR w kraju X = pozycja Komunistycznej Partii X.

To nie są wcale kategorie stalinowskie. Stalin, budując socjalizm w jednym kraju, realizował dwie polityki zagraniczne, komunistyczną oraz politykę państwa ZSRR. A kiedy były one sprzeczne, wygrywała ta druga. Przypominam poparcie dla Guomindangu w Chinach w czasie II wojny światowej. Co więcej, to o czym mówisz to nie jest też myślenie w kategoriach leninowskich, bo i ten prowadził dwie polityki zagraniczne. Chruszczow nie był nowatorem, a kontynuatorem.

I nie powiedziałbym, że zależność Egiptu od ZSRR pozostawała w sferze złudzeń - skoro mieli swoich agentów na takich stanowiskach jak szef egipskiego wywiadu (myślę o Samim Szarafie)...

Sowieci mieli swoje wtyki, zgoda. Ale żeby państwo było im podporządkowane, musieliby swoimi ludźmi obsadzić szczyt, jak w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Naser nie był człowiekiem Sowietów, jak i większość jego ekipy, a tylko ich sojusznikiem. Tym bardziej Sadat.

Ten post był edytowany przez Blake: 19/11/2010, 13:04
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
pahlawilol
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 419
Nr użytkownika: 70.000

karol cnif
Zawód: uczen
 
 
post 27/12/2010, 17:25 Quote Post

Nasser.Hmm jego rewolucja 1952 zlikwidowała wszelkie podziały społeczne w ludności Egiptu.Za króla Faruka były one bardzo widoczne,w miastach takich jak Aleksandria ,Kair mieszkali w zamożnych dzielnicach bogacze,arystokracja egipska,elity władzy,a na przedmieściach znajdowały się slumsy.Biedoty można było wszędzie spotkać.Kapitał był we większości brytyjski .Anglicy mieli kasyna ,hotele ,centra handlowe,pola naftowe i oczywiście Kanał Suezki.Bieda była okropna,ludzie mieli docyć rządów Domu Dynastycznego Muhammada Alego ,która jak inne dynastie muzumłańskie skupiała się na wzbogacaniu się coraz to większym.Wybuchła rewolucja i za rok obalono monarchie ,której dynastia uciekła do Szwajcarii.Nasser zjednał w sobie ludzi,pozbawił elity dawnego reżimu władzy,kapitału i wszelkich wpływów.Warto zauważyć ,że nie rodziła się nowa elita oligarchów.Znacjonalizowane posiadłości ziemski,wywłaszczono wszelką finansjere i rodzinę panującą.Egipt był TYPOWYM SOCJALIZMEM.
Nasser pozbawił wpływów także prawicowo-nacjonalistyczą monarchistyczą partie Wafd.Połączył dyktaturę z socjalizmem i panarabizmem.Stał się wrogiem Izraela.Jednak co ciekawe był jedynym z najbardziej znanych arabskich przywódców ,który po przegranej wojnie z Izraelem zrezygnował z władzy,wtedy też lud ,który go KOCHAŁ wyszedł na ulicę ,by wódz wrócił do władzy.Tak zrobił,jednak niebawem umarł.Sadat uczynił takie odchylenie w str prawicy,zerwał z ZSRR i nawiązał kontakty z USA,Cesarstwem Iranu i Zachodem.Mimo to pojawiły się małe podziały społeczne.Sadat raz liberalizował,raz utrzymywał twardy kurs.Pojawiły się zamieszki z powodu podwyżek cen.
Po wielu latach konfliktu pojednał i uznał Izrael,zerwał kontakty z państwami arabskimi ,prócz wtedy prozachodniego socjalistycznego Sudanu.Przyjął ostatniego szacha Iranu z rodziną,dał im do dyspozycji jeden z pałaców rządowych,gdy Pahlawi umarł pochował go z najwyższymi honorami państwowymi.Naraził się tym islamistom.
Zginął zabity w czasie parady wojskowej przez żołnierza powiązanego z Braćmi Muzumanami.Nowym Prezydentem został Hosni Mubarak,ten zaczął nękać opozycję muzumańską,wydano wyroki śmierci na islamistach i opocjonistach,zrozumiał że gdy będzie się odwracał od państw arabskich to na tym straci.Za jego rządów pojawiła się powszechna prywatyzacja ,przedsiębiorstwa trafiły do jego kolesi i krewnych.Trzyma się z Chinami i USA.Za jego rządów znaczący podział na biednych i bogatych nastąpił.
Opozycja jaka by nie była jest surowo traktowana i prześladowana.Starzejący dyktator ma przekazać władzę synowi Gamalowi.Myślę i wydaję mi ,że Egipt ujży niebawem rewolucje,natomiast pójdzie ona w kierunku islamu i szariatu,może nie tak surowego i fundamentalistycznego jak w Arabii Saudyjskiej i Iranu ,lecz ZEA i emiraty.
Władzę przejmie popierana przez duchownych partia Bractwo Muzumłańskie,mimo to na pewno nie będą kazali kobietom włożyć burki lub chusty,bo będą chcieli zachęcać ludzi z Zachodu,by przyjeżdżali do ich kurortów i wypoczywali.
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Blake
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.419
Nr użytkownika: 37.436

Zawód: student
 
 
post 26/02/2011, 0:40 Quote Post

QUOTE
Po wielu latach konfliktu pojednał i uznał Izrael,zerwał kontakty z państwami arabskimi
Drobna poprawka - to one zerwały z nim wink.gif

QUOTE
Myślę i wydaję mi ,że Egipt ujży niebawem rewolucje,natomiast pójdzie ona w kierunku islamu i szariatu,może nie tak surowego i fundamentalistycznego jak w Arabii Saudyjskiej i Iranu ,lecz ZEA i emiraty.
Władzę przejmie popierana przez duchownych partia Bractwo Muzumłańskie,mimo to na pewno nie będą kazali kobietom włożyć burki lub chusty,bo będą chcieli zachęcać ludzi z Zachodu,by przyjeżdżali do ich kurortów i wypoczywali.
Toż to proroctwo! Póki co, pierwsza część się spełniła. Jeśli to da Egiptowi poziom rozwoju emiratów, to w sumie ten islam nie jest może taki zły...
A tak na serio - ja myślę raczej, że bliżej jest do scenariusza tureckiego. Czyli coś, co nazwałbym "specyficzną demokracją", z dużym wpływem wojska na władzę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
pahlawilol
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 419
Nr użytkownika: 70.000

karol cnif
Zawód: uczen
 
 
post 21/07/2011, 22:31 Quote Post

QUOTE
27/12/2010, 18:25   
Opozycja jaka by nie była jest surowo traktowana i prześladowana.Starzejący dyktator ma przekazać władzę synowi Gamalowi.Myślę i wydaję mi ,że Egipt ujży niebawem rewolucje,natomiast pójdzie ona w kierunku islamu i szariatu,może nie tak surowego i fundamentalistycznego jak w Arabii Saudyjskiej i Iranu ,lecz ZEA i emiraty.
Władzę przejmie popierana przez duchownych partia Bractwo Muzumłańskie,mimo to na pewno nie będą kazali kobietom włożyć burki lub chusty,bo będą chcieli zachęcać ludzi z Zachodu,by przyjeżdżali do ich kurortów i wypoczywali.


No i wyszło na moje ,patrzcie niedługo potem wybuchłą rewolucja wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
pahlawilol
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 419
Nr użytkownika: 70.000

karol cnif
Zawód: uczen
 
 
post 3/07/2013, 20:38 Quote Post

QUOTE(Blake @ 26/02/2011, 1:40)
QUOTE
Po wielu latach konfliktu pojednał i uznał Izrael,zerwał kontakty z państwami arabskimi
Drobna poprawka - to one zerwały z nim wink.gif

QUOTE
Myślę i wydaję mi ,że Egipt ujży niebawem rewolucje,natomiast pójdzie ona w kierunku islamu i szariatu,może nie tak surowego i fundamentalistycznego jak w Arabii Saudyjskiej i Iranu ,lecz ZEA i emiraty.
Władzę przejmie popierana przez duchownych partia Bractwo Muzumłańskie,mimo to na pewno nie będą kazali kobietom włożyć burki lub chusty,bo będą chcieli zachęcać ludzi z Zachodu,by przyjeżdżali do ich kurortów i wypoczywali.
Toż to proroctwo! Póki co, pierwsza część się spełniła. Jeśli to da Egiptowi poziom rozwoju emiratów, to w sumie ten islam nie jest może taki zły...
A tak na serio - ja myślę raczej, że bliżej jest do scenariusza tureckiego. Czyli coś, co nazwałbym "specyficzną demokracją", z dużym wpływem wojska na władzę.
*




Druga część się nie spełniła, ale proszę zauważyć na fakt, że praktycznie niecały miesiąc przed rewolucją, która zmiotła Mubaraka to napisałem. Szczerze, nie wierzyłem, że sprawdzi się to tak szybko, jednak pamiętam jak na jesieni Al Jazerra przy okazji wyborów parlamentarnych w mubarakowskim Egipcie krytykowała Mubaraka. Otóż dużo czytałem wcześniej przez lata o mechanizmach, które zmiotły Pahlawiego i monarchię w Iranie. W oczach mediów zagranicznych w latach 50, 60, początek 70 to wielki reformator, a od drugiej połowy media na Zachodzie mówiły o torturach, kazamatach, korupcji, zmęczeniu u ludzi systemem. Dawałem bodajże połowę dekady na upadek Mubaraka, gdy pisałem proroctwo, jednak to przyszło w niecały miesiąc. Dziś jestem przekonany, że fundamentalizm przegrał. Generał El Sissi swoją postawą w przeciwieństwie do Tantawiego, który dał władzę Bractwu jest człowiekiem honoru, demokratą i patrzeć można z nadzieją w ten bezkrwawy zamach stanu. Wojska bardzo zlaicyzowane w krajach islamu są przeświadczone, że trzeba bronić jakiegoś przełomu obyczajowego. Irańska armia cesarska w 1979 niezgrana mogła przezwyciężyć Chomeiniego i jego hordę, przegnać ich do domów, zaś Chomeiniego skazać na śmierć za zdradę stanu. Mogła, ale niezgranie i dezorientowanie spowodowane nieładem pozostawionym po szachu i jego wyjeździe spowodowało zamęt i armia ogłosiła neutralizacje. Większość generalicji która podpisała się pod oddaniem armii w ręce rewolucji została stracona przez Chomeiniego, a reszta wyjechała na emigrację, zazwyczaj do Paryża lub Londynu. Tego błędu nie popełni już żadna armia w świecie islamu nie popełni tego błędu. Fundamentalizm religijny w islamie wymrze jak w chrześcijaństwie. Daję na to 2 dekady. W ciągu dwóch dekad padnie islamistyczny hegemon czyli Islamska Republika Iranu, a zastąpi ją świecka Republika Iranu. Zobaczcie padł Mursi, Ahmadineżad odejdzie niebawem, a Erdogan też kiedyś upadnie. To początek demontażu hegemona czyli islamizmu.

Totalny offtop.
pahlawilol wymaga przebudzenia: PISZ NA TEMAT !!
Moderator N_S


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 3/07/2013, 21:52
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Ossee
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.501
Nr użytkownika: 65.050

 
 
post 3/07/2013, 21:39 Quote Post

I tu bym się mniej więcej zgodził. Tyle, że to raczej offtop - mamy tu chyba temat o arabskiej wiośnie? smile.gif

Mamy. Mozemy tam pisac ? Mozemy.
A co bedzie, jak nie bedziemy ?
Ja wiem, co bedzie.
Moderator N_S




Ten post był edytowany przez Net_Skater: 3/07/2013, 21:51
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
pahlawilol
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 419
Nr użytkownika: 70.000

karol cnif
Zawód: uczen
 
 
post 4/07/2013, 11:29 Quote Post

Co do obalenia samej monarchii egipskiej. Uważam to za błąd. Nasser zepsuł gospodarkę wolnorynkową, a następnie w latach po nim nastąpiła oligarchią. Jedyny demokratyczny i racjonalny w puczu z 1952 była generał Naguib, który chciał demokracji. Nasser jak Mursi to antysemita i wielki krzykacz, który nic dobrego nie zdziałał, populista. Sadat zaś w mojej opinii to najlepszy prezydent po 1952, zaczął demokratyzować kraj i pewnie gdyby nie zamach na jego życie to Egipt już pod koniec lat 80 przekształciłby się w demokrację.
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
Alexander Malinowski2
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 80.416

Alexander Malinowski
 
 
post 4/07/2013, 16:27 Quote Post

QUOTE(pahlawilol @ 4/07/2013, 11:29)
... to Egipt już pod koniec lat 80 przekształciłby się w demokrację.
*



Demokracja w kulturze Islamu, gdzie mężczyźni napastują każdą kobietę, która nie jest w czarczafie?

W sieci są też artykuły, jak muzułmanie nawracają młode chrześcijanki, rozpoczynając od porwania, potem gwałt, a na końcu żona dla ubogiego członka "gangu" albo "sekty".

To jest dzicz, a demokracja do domena narodów cywilizowanych.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
Okulewicz
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 488
Nr użytkownika: 65.809

 
 
post 4/07/2013, 19:35 Quote Post


CODE
Demokracja w kulturze Islamu, gdzie mężczyźni napastują każdą kobietę, która nie jest w czarczafie?

Toś chyba Egiptu nie widział, albo nie wyjechał z Hurgady. Hidżaby, a nawet burki są oczywiście popularne, ale nie bardziej niż ubiór, który nazwałbym "skromnym europejskim". A w serialach kobieta w hidżabie ma powyżej 50 lat i jest matką głównej bohaterki.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

3 Strony < 1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej