Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wojna w Libanie
     
dixieman
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 55.483

Wojciech Wicher
Stopień akademicki: magister inzynier
Zawód: informatyk
 
 
post 20/04/2009, 8:24 Quote Post

Czy ktoś zna przyczyny i skutki wojny w Libanie? Chodzi mi o wojnę 1975-1990
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
1789
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 119
Nr użytkownika: 16.429

Mariusz Walenda
Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 1/07/2009, 18:23 Quote Post

Wojna w Libanie wiązała się z problemem palestyńskim i konfesyjnym ustrojem tego państwa. Pierwsza kwestia dotyczyła obecności na terytorium Libanu uchodźców palestyńskich wśród których działali fedaini. Druga kwestia dotyczyła podziału władzy i relacji między licznymi grupami wyznaniowymi zamieszkującymi Liban.

Warto bliżej się przyjrzeć strukturze ludności. Otóż Liban zamieszkiwali chrześcijanie (głównie maronici ale też prawosławni, grekokatolicy, ormianie i inni), muzułmanie którzy dzielili się na sunnitów i szyitów oraz druzowie. W 1943 roku Francuzi, którzy wcześniej sprawowali kontrolę nad Libanem w ramach mandatu ogłosili niepodległość tego państwa. Na podstawie spisu ludności z 1932 roku nakłonili największe grupy wyznaniowe (chrześcijan maronitów, sunnitów i szyitów) do podpisania tzw Paktu Narodowego, który był podstawą podziału władzy. Chrześcijanin zawsze miał być prezydentem, sunnita premierem a szyita przewodniczącym parlamentu.
Ponieważ taki stan trwał do lat 70-tych podczas gdy struktura demograficzna uległa zmianie musiało to prowadzić do konfliktów. Ludności chrześcijańskiej było coraz mniej natomiast powiększała się populacja muzułmanów a w szczególności najbardziej upośledzonych i najuboższych szyitów. Ubogie warstwy muzułmańskie zarówno sunnickie jak i szyickie domagały się nowego spisu ludności a co za tym idzie większego udziału we władzy i sprawiedliwego podziału dochodu narodowego. Sympatyzowały również ze sprawą palestyńską popierając obecność na terytorium Libanu partyzantów z OWP.

Po 1970 roku do Libanu a dokładnie do jego stolicy Bejrutu przeniosło się kierownictwo Organizacji Wyzwolenia Palestyny. Podejmowane próby partyzanckich ataków na Izrael powodowały odwetowe ataki w pasie przygranicznym. W 1973 roku jednostki specjalne armii Izraela i Mossad dokonały ataku na biura OWP w Bejrucie gdzie zabiły trzech jej liderów. Ponieważ często dochodziło do takich incydentów nie wszystkim to się w Libanie podobało. Głównym przeciwnikiem obecności palestyńskiej w Libanie była prawica chrześcijańska skupiona w kilku partiach i organizacjach. Największym i najważniejszym ugrupowaniem maronickiej prawicy była Falanga Libańska założona i kierowana przez klan Dżemalejów. Miała swoją zbrojną milicję kierowaną przez Baszira Dżemajela. Inne grupy prawicy chrześcijańskiej też stworzyły zbrojne formacje. Były to Brygady Marada kierowane przez Tony'ego Farandżiję, Tygrysy (skrzydło zbrojne Narodowej Partii Liberalnej) dowodzone przez Dany Szamuna i Strażnicy Cedrów Etienne'a Saqra. W 1976 wszystkie one utworzyły tzw. Siły Libańskie gdzie dominującą rolę odgrywała Falanga.

Wiosną 1975 zaostrzał się konflikt między OWP i Falangą. Kiedy w marcu 1975 doszło do demonstracji libańskich rybaków przeciwnych wielkiej kompanii monopolizującej połowy uzyskali oni wsparcie OWP i lewicy muzułmańskiej. Armia libańska kontrolowana przez chrześcijan maronitów brutalnie stłumiła te protesty społeczne. Wcześniej pod koniec lutego został zastrzelony popularny polityk sunnicki (naserowiec) Maarouf Saad.
13 kwietnia 1975 roku w Bejrucie nieznani sprawcy ostrzelali ludzi przed kościołem gdzie odbywało się nabożeństwo z udziałem działaczy Falangi i jej przywódcy Pierra Dżemajela. Zginęły 4 osoby. Godzinę później w odwecie bojówkarze Falangi zatrzymali autobus wiozący Palestyńczyków i zamordowali jego 27 pasażerów. te zdarzenia spowodowały wybuch wojny domowej. Po jednej stronie stała prawica chrześcijańska z Falangą na czele. Po drugiej były sprzymierzone siły koalicji lewicowej, muzułmańskiej i druzyjskiej skupione w Libańskim Ruchu Narodowym oraz Organizacji Wyzwolenia Palestyny. LRN skupiał m.in. druzyjskich socjalistów, komunistów, marksistów, syryjskich nacjonalistów, naserowców, panarabskich nacjonalistów i baasistów.
Pierwsza faza wojny obejmuje lata 1975-1976 i kończy się militarną interwencją syryjską, która będzie odtąd miała duży wpływ na wewnętrzną sytuację w Libanie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
pawel76
 

Wielki Biurowniczy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.052
Nr użytkownika: 51.860

 
 
post 1/07/2009, 19:14 Quote Post

Witam
Bardzo dobry artykuł dotyczący genezy wojny domowej w Libanie jest pod adresem:
http://historieodklamane.salon24.pl/98700,...chrzescijanstwa
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
1789
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 119
Nr użytkownika: 16.429

Mariusz Walenda
Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 1/07/2009, 23:37 Quote Post

QUOTE(pawel76 @ 1/07/2009, 20:14)
Witam
Bardzo dobry artykuł dotyczący genezy wojny domowej w Libanie jest pod adresem:
http://historieodklamane.salon24.pl/98700,...chrzescijanstwa
*



Ten artykuł reklamowany przez autora jako odkłamywanie historii jest raczej zakłamywaniem historii konfliktu pisanym z punktu wiedzenia prawicowego sympatyka libańskich chrześcijan z wybitnym uwzględnieniem Falangi...szkoda, że autor pominął tak wiele ważnych wątków wyolbrzymiając jednocześnie mało istotne epizody lub wręcz fałszując niektóre detale...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
pawel76
 

Wielki Biurowniczy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.052
Nr użytkownika: 51.860

 
 
post 2/07/2009, 6:21 Quote Post

QUOTE(1789 @ 1/07/2009, 23:37)
QUOTE(pawel76 @ 1/07/2009, 20:14)
Witam
Bardzo dobry artykuł dotyczący genezy wojny domowej w Libanie jest pod adresem:
http://historieodklamane.salon24.pl/98700,...chrzescijanstwa
*



Ten artykuł reklamowany przez autora jako odkłamywanie historii jest raczej zakłamywaniem historii konfliktu pisanym z punktu wiedzenia prawicowego sympatyka libańskich chrześcijan z wybitnym uwzględnieniem Falangi...szkoda, że autor pominął tak wiele ważnych wątków wyolbrzymiając jednocześnie mało istotne epizody lub wręcz fałszując niektóre detale...
*



Witam
Kolega 1789 zarzucił w swoim poście jakoby artykuł przedstawiony pod adresem http://historieodklamane.salon24.pl/98700,...chrzescijanstwa
zawierały zafałszowane informacje i że jest stronniczy.
Czy Kolega 1789 dysponuje jakimiś danymi na poparcie tej tezy?
Z moich obserwacji wynika że w Europie dominuje raczej sympatia dla ruchów palestyńskich czy ogólnie arabsko-islamskich w myśl poprawności politycznej.
Dodam że przez całe lata 70 i 80-te w polskich środkach masowego przekazu (rażenia wink.gif ) dominowała opinia że falanga i chrześcijanie libańscy to organizacje prawie faszystowskie, a Palestyńczycy to bojownicy o wolność.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
1789
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 119
Nr użytkownika: 16.429

Mariusz Walenda
Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 5/07/2009, 23:31 Quote Post

QUOTE(pawel76 @ 2/07/2009, 7:21)
QUOTE(1789 @ 1/07/2009, 23:37)
QUOTE(pawel76 @ 1/07/2009, 20:14)
Witam
Bardzo dobry artykuł dotyczący genezy wojny domowej w Libanie jest pod adresem:
http://historieodklamane.salon24.pl/98700,...chrzescijanstwa
*



Ten artykuł reklamowany przez autora jako odkłamywanie historii jest raczej zakłamywaniem historii konfliktu pisanym z punktu wiedzenia prawicowego sympatyka libańskich chrześcijan z wybitnym uwzględnieniem Falangi...szkoda, że autor pominął tak wiele ważnych wątków wyolbrzymiając jednocześnie mało istotne epizody lub wręcz fałszując niektóre detale...
*



Witam
Kolega 1789 zarzucił w swoim poście jakoby artykuł przedstawiony pod adresem http://historieodklamane.salon24.pl/98700,...chrzescijanstwa
zawierały zafałszowane informacje i że jest stronniczy.
Czy Kolega 1789 dysponuje jakimiś danymi na poparcie tej tezy?
Z moich obserwacji wynika że w Europie dominuje raczej sympatia dla ruchów palestyńskich czy ogólnie arabsko-islamskich w myśl poprawności politycznej.
Dodam że przez całe lata 70 i 80-te w polskich środkach masowego przekazu (rażenia wink.gif ) dominowała opinia że falanga i chrześcijanie libańscy to organizacje prawie faszystowskie, a Palestyńczycy to bojownicy o wolność.
*



Część Pierwsza

artykuł w moim odbiorze nie mówi o wojnie w Libanie która miała być tu tematem a gloryfikuje przede wszystkim główną formację jednej z walczących stron - chodzi mianowicie o Falangę Libańską...

Zresztą tytuł nie nasuwa żadnych wątpliwości: "Falangi Libańskie - w obronie chrześcijaństwa"...raczej wiadomo o czym będzie a wojna w Libanie stanowi tło dla opisywania "bohaterskich" dziejów Falangi...

początek artykułu: "Z tych, a także innych powodów po dzień dzisiejszy nie określa się więc Falang inaczej niż jako organizacji faszyzującej bądź bojówek chrześcijańskich fundamentalistów"...

Falanga Libańska narodziła się jako organizacja faszystowska chrześcijańskich maronitów - w angielskiej wiki znajdziemy taki zapis: "The Kataeb (Falanga po libańsku) party was founded by Sheikh Pierre Gemayel in 1936, who modeled the party after Spanish and Italian Fascist parties he had observed in Nazi Germany during the 1936 Summer Olympics, held in Berlin. The movement's uniforms originally include..d brown shirts and members used the Hitler salute"

http://en.wikipedia.org/wiki/Kataeb_Party

zresztą autor pisze o tym dalej i nawet wkleja zdjęcie swoich ulubieńców (stoją na jakiś dziedzińcu)http://www.falange1.com/kataeb2z.jpg

...ja znalazłem lepsze jak maszerują w mundurach z flagami i jak się pozdrawiają:
http://www.jtf.org/america/america.lebanon.part.one.htm
strona jest mocno antymuzułmańska i antyarabska ale również nie oszczędza organizacji libańskich chrześcijan

a tutaj zapewne członkowie Falangi zamawiają piwo... smile.gif
http://www.falangist.com/lebfor21.jpg
i tutaj też zachciało im się pewnie po pięć sztuk piwa:
http://www.falangist.com/lebfor19.jpg

tak więc faszyzująca jest całkiem na miejscu określeniem

bojówka ? przecież Falanga była organizacją o charakterze paramilitarnym a takie można określić w wielu wypadkach jako bojówkarskie...organizacje bojówkarskie lubią identyczne spektakle jak ten z udziałem ojca i syna Dżemajelów (przywódców Falangi) na tym zdjęciu: http://www.falangist.com/kataeb1z.jpg

bojówka falangistowska: http://static.newworldencyclopedia.org/thu...iliita-crop.jpg

chrześcijańscy fundamentaliści czy kult tragicznie zmarłego przywódcy? : http://www.falangist.com/bashir77.jpg

co ciekawe autor tak zdziwiony na początku artykułu określaniem Falangi jako faszyzującej potem dodaje : "Dżumajjil nie ukrywał, że organizując Falangi był pod wrażeniem młodzieżowych organizacji niemieckich, jakie dane mu było ujrzeć podczas Igrzysk Olimpijskich w Berlinie w 1936 r., a także zewnętrznych form włoskiego faszyzmu. Inspirowały Go również idee Falangi hiszpańskiej. Organizacja zrzeszała głownie maronitów, a jej hasłem naczelnym było „Bóg, Naród, Rodzina”"

cdn.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
1789
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 119
Nr użytkownika: 16.429

Mariusz Walenda
Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 7/07/2009, 12:30 Quote Post

Część Druga

Artykuł powinien brzmieć raczej : "Falangi Libańskie - w obronie dominującej pozycji maronitów w Libanie"

Falangi Libańskie broniły dominacji politycznej i uprzywilejowanej pozycji społecznej oraz ekonomicznej społeczności maronickiej (największa grupa chrześcijańska) w Libanie.

Ruch falangistowski był reprezentantem konserwatywnych, nacjonalistycznych sił chrześcijańskich głównie maronickich i bronił hegemonii chrześcijańskiej nie tylko metodami politycznymi ale i wykorzystując swoje formacje paramilitarne oraz ogromne wpływy w wojsku którego większość oficerów była chrześcijanami-maronitami.
Falanga ze swoim elitarnym, prozachodnim (również proizraelskim) nacjonalizmem libańskim (libanizm) była typową skrajną prawicą, która nie chciała żadnych reform instytucjonalnych mogących zagwarantować większe prawa coraz liczniejszej społeczności niechrześcijańskiej (muzułmanie i druzowie). Ponieważ podział polityczny i wyznaniowy w Libanie pokrywały się ze sobą doszło do sytuacji kiedy chrześcijanie byli reprezentowani przez skrajną prawicę i umiarkowaną prawicę a muzułmanie przez lewicę i centrolewicę. Wykluczenie społeczne, położenie ekonomiczne i sympatie polityczne większości ludności niechrześcijańskiej sprawiały, że była ona naturalnym sprzymierzeńcem Palestyńczyków zamieszkujących obozy dla uchodźców.

Falanga była od końca lat 70-tych postrzegana w Izraelu szczególnie po przejęciu władzy przez prawicowy, konserwatywny Likud jako cenny sojusznik. Baszir Dżemajel był zwolennikiem bliskiej współpracy z Izraelem, który miał pomóc w utrzymaniu dominacji chrześcijan w Libanie i wypędzeniu zeń wszystkich Palestyńczyków (nie tylko OWP).
Wielu dowódców Falangi przeszło szkolenie wojskowe w Izraelu. Np. Elias Hobeika szef wywiadu i sił bezpieczeństwa Falangi skończył wyższą szkołę dla oficerów sztabowych. Politycy i generałowie izraelscy widzieli w Falandze siłę polityczną, która będąc u władzy podpisze układ pokojowy między Libanem a Izraelem. Mossad korzystał z falangistów jako osobowego źródła informacji o Libanie. Dżemajel za swoją gotowość do współpracy otrzymywał od Izraela broń i sprzęt wojskowy jak choćby kutry patrolowe.

W 1978 roku Baszir Dżemajel poprosił swoich izraelskich przyjaciół o dostarczenie broni do rozprawy z rodziną konkurencyjnego lidera prawicy chrześcijańskiej Tony'ego Farandżije (próżno szukać takich informacji w artykule rzekomych "historii odkłamanych"). O tym jak przebiegła rozprawa z Farandżije napiszę trochę dalej. W 1980 roku Izrael sprzedał Falandze małe, uzbrojone kutry typu Dabur a ludzi z tej formacji do ich obsługi szkolono w bazie wojskowej w Hajfie. Do czego wykorzystano kutry. Może do walki z OWP albo milicjami lewicowymi lub muzułmańskimi ? Otóż krążące z prędkości mili na godzinę wzdłuż wybrzeża Zachodniego Bejrutu (muzułmańskiej części miasta) prowadziły ogień z broni maszynowej strzelając na oślep do muzułmanów. W ten sposób falangiści zabili setki niewinnnych osób, nie biorących udziału w konfrontacji militarnej.

W 1979 Dżemajel pozwolił Izraelowi na założenie morskiej stacji radarowej w Dżunije. Była to pierwsza placówka wojskowa Izraela w Libanie i obsługiwało ją 30 żołnierzy. W związku z tym odbywały się regularne spotkania między Mossadem i Dżemajelem w jego rodzinnej posiadłości w Bifkaya na których omawiano wszystkie tematy interesujące obie strony. Mossad płacił Dżemajelowi za stację w Dżunije około 30 tysięcy $ miesięcznie.

Kiedy we wrześniu 1982 Parlament Libanu wybrał Baszira Dżemajela na prezydenta Libanu premier Izraela Menachem Begin wysłał mu telegram gratulacyjny zaczynający się od słów: "Drogi Przyjacielu"...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
pawel76
 

Wielki Biurowniczy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.052
Nr użytkownika: 51.860

 
 
post 7/07/2009, 16:50 Quote Post

Witam
W czasie gdy Falanga była wspierana logistycznie /szkoleniowo/ finansowo przez Izrael, OWP był wspierany przez Syrie, blok komunistyczny w stopniu wielokrotnie większy. O skali wsparcia OWP było przekazanie tej organizacji baterii BM-21 , dział D-30 , działek ZSU-23-2, rakiet Strzała z systemami łączności i dowodzenia oraz wsparciem istruktorów syryjskich i libijskich,egipskich.
O skali masakr niech świadczy liczba zabitych po obu stronach i tu straty po stronie Maronitów i Falangi są większe, do tego dochodzi emigracja. Silna diaspora Maronicka działa we Francji i USA.
W kwesti dominacji w Maronitów Libaie wynikała ona z tego ,że Maronitów było więcej a ludność muzumańska i druzyjska była w mniejszości.
Dopiero otwarte wsparcie dla OWP po tym jak ta ostatnie została wygnana z Jordanii i przeniosła się do Libanu oraz interwencja Syrii (2 listopada 1975) przechyliła przewagę w stronę OWP a cięń Syrii dławi ten umęczony wojną kraj do dziś.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
1789
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 119
Nr użytkownika: 16.429

Mariusz Walenda
Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 8/07/2009, 11:20 Quote Post

QUOTE(pawel76 @ 7/07/2009, 17:50)
Witam
W czasie gdy Falanga była wspierana logistycznie /szkoleniowo/ finansowo przez Izrael, OWP był wspierany przez Syrie, blok komunistyczny w stopniu wielokrotnie większy. O skali wsparcia OWP było przekazanie tej organizacji baterii BM-21 , dział D-30 , działek ZSU-23-2, rakiet Strzała z systemami łączności i dowodzenia oraz wsparciem istruktorów syryjskich i libijskich,egipskich.
O skali masakr niech świadczy liczba zabitych po obu stronach i tu straty po stronie Maronitów i Falangi są większe, do tego dochodzi emigracja. Silna diaspora Maronicka działa we Francji i USA.
W kwesti dominacji w Maronitów Libaie wynikała ona z tego ,że Maronitów było więcej a ludność muzumańska i druzyjska była w mniejszości.
Dopiero otwarte wsparcie dla OWP po tym jak ta ostatnie została wygnana z Jordanii i przeniosła się do Libanu oraz interwencja Syrii (2 listopada 1975) przechyliła przewagę  w stronę OWP a cięń Syrii dławi ten umęczony wojną kraj do dziś.
*



Syria nie wspierała całej OWP a tylko jej prosysryjskie frakcje jak Sajkę, którą się oskarża o dokonanie masakry w Damour. ZSRR i blok wschodni popierały OWP i LRN podobnie jak wiele innych krajów w tym radykalne reżimy arabskie. Obecność wojskowa Izraela w Libanie od 1978 a przed wszystkim od 1982 w dużym stopniu wzmacniała pozycję Falangi. Często brutalnych mordów na chrześcijanach w tym duchownych dokonywali ich wcześniejsi sojusznicy czyli Syria oraz ich podopieczni (prosysryjskie frakcje palestyńskie i prosyryjskie milicje libańskie). A jaka to liczba zabitych po obu stronach bo chciałbym sobie zweryfikować? I mam nadzieje, że nie pochodzi ze stron internetowych tworzonych przez maronickich sympatyków Falangi z USA i Francji...

Oczywiście, że chrześcijan czyli maronitów było więcej ale miało to miejsce w latach 30-tych a kiedy dokonano podziału władzy w 1943 oparto się na już prawdopodobnie nie do końca aktualnym spisie ludności z 1932 i był to ostatni spis jaki zrobiono w Libanie. Według tego spisu chrześcijanie stanowili 52% ludności, muzułmanie 45,5%. Tak więc wielkiej przewagi nie było ale spójrzmy dalej - maronici stanowili przytłaczającą większość chrześcijan i 30% ogółu ludności, sunnici 21%, szyici 18% i druzowie 6%. Na każde sześć mandatów poselskich przypadających chrześcijanom pięć miało przypadać muzułmanom. Prezydent stojący na czele władzy wykonawczej miał być zawsze maronitą, premier sunnitą a przewodniczący parlamentu szyitą. W 1atach 60-tych i na początku 70-tych kiedy ten spis dalej obowiązywał liczba ludności druzyjskiej i muzułmańskiej w tym szczególnie szyickiej przewyższyła liczbę chrześcijan a mimo to maronici dominowali dalej w polityce i gospodarce oraz kierowali siłami zbrojnymi i administracją. Co ważniejsze maronici utrzymywali swoją uprzywilejowaną pozycję opierając się na klanowych powiązaniach i gangsterskich układach. Maronickie klany miały swoje milicje lojalne wobec głowy rodziny (Pierre Dżemajel, Kamil Szamun, Sulejman Farandżije), którymi kierowali zazwyczaj ich synowie. Pieniądze czerpali często z handlu narkotykami i różnych nielegalnych, mafijnych interesów. Tak zdobyte pieniądze tylko napędzały powszechny w Libanie system korupcji i sprzyjały anarchii.

OWP przeniosła się do Libanu gdzie istniała liczna społeczność palestyńskich uchodźców skazana na wegetację jak gdzie indziej. Ponieważ OWP prowadziła swoje wypady przeciwko Izraelowi ten w odwecie brutalnie atakował Liban. Syria chciała kontrolować OWP ale nigdy się jej to nie udało i poza sterowaniem małą organizacją - Sajka (Awangarda Wojny Ludowo-Wyzwoleńczej) nie miała żadnego wpływu na kierownictwo palestyńskiego ruchu wyzwoleńczego.

Co do roli Syrii - Kiedy wiosną 1976 roku po stoczeniu zwycięskich walk z Siłami Libańskimi kierowanymi przez Falangę sprzymierzone siły LRN-OWP opanowały dwie trzecie kraju stan ten mocno zaniepokoił sąsiednie kraje. W czerwcu 1976 Damaszek interweniował zbrojnie w Libanie ale nie po to aby ułatwić zdobycie władzy koalicji LRN-OWP lecz aby do tego nie dopuścić. Armia syryjska przyszła na odsiecz śmiertelnie zagrożonemu panowaniu maronitów i ułatwiła prawicy chrześcijańskiej zwycięski szturm na oblężone od pół roku obozy palestyńskie w Dżisr al-Basza oraz Tel al-Zaatar. Ostatecznie Syryjczycy zaatakowali pozycje sił LRN-OWP i wyparli je z terenów chrześcijańskich. Tak więc Baszir Dżemajel i kierowane przez jego Falangę Siły Libańskie zawdzięczają sporo Syrii.
Syryjczycy jakiś czas potem zamordowali przeciwnego interwencji przywódcę LRN i przewodniczącego Postępowej Partii Socjalistycznej Kamala Dżumblatta. Damaszek próbował też wielokrotnie wyeliminować Arafata z kierowania OWP a nawet go zabić...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
pawel76
 

Wielki Biurowniczy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.052
Nr użytkownika: 51.860

 
 
post 16/07/2009, 9:48 Quote Post

Witam
Czy interwencja Syrii w Libanie miała na celu realizację planów ,,Wielkiej Syrii,,? i trwałego wchłonięcia Libanu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
1789
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 119
Nr użytkownika: 16.429

Mariusz Walenda
Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 19/07/2009, 23:43 Quote Post

QUOTE(pawel76 @ 16/07/2009, 10:48)
Witam
Czy interwencja Syrii w Libanie miała na celu realizację planów ,,Wielkiej Syrii,,? i trwałego wchłonięcia Libanu.
*



Nie tyle wchłonięcia co podporządkowania sobie polityki tego kraju. Stało się to w 1990 kiedy USA w związku z kryzysem w Zatoce po inwazji Iraku na Kuwejt pozwoliły Syrii przejąć kontrolę nad całym Libanem w zamian za uczestnictwo w koalicji antyirackiej. A idea Wielkiej Syrii była oficjalną ideologią Syryjskiej Socjalistycznej Partii Narodowej (SSNP) utworzonej przez syryjskiego nacjonalistę i filozofa pochodzącego z prawosławnej rodziny Antuna Saadeha. Pierwotnie partia była wzorowana na NSDAP i miała wyraźnie faszystowski charakter. Potem kiedy Saadeh przeniósł się do Libanu SSNP rozwinęła tam aktywną działalność przez co szybko popadła w konflikt z Falangą ale w 1958 podczas wojny domowej poparła siły prawicowo-chrześcijańskie występując przeciwko arabskim nacjonalistom i druzom. W latach 60-tych SSNP przeszła ewolucję pod wpływem marksizmu i lewicowych idei oraz zbliżyła się do panarabskich nacjonalistów. To spowodowało, że przyłączyła się potem do koalicji Libańskiego Ruchu Narodowego (LRN)...Ponadto SSNP posiadała bliskie kontakty z Syrią a część jej działaczy była na usługach syryjskiego wywiadu (zamach na Baszira Dżemajela)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 14/10/2009, 10:38 Quote Post

Dla mnie artykuły pana Matuszewskiego brzmią wiarygodnie, nie tylko ze względu na moje przekonania polityczne, ale też dlatego,ze uczciwie nie tuszuje masakr i mordów dokonanych przez stronę, którą popiera w opisywanym konflikcie (vide też grecka wojna domowa).
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 8/04/2010, 13:35 Quote Post

QUOTE
strona jest mocno antymuzułmańska i antyarabska ale również nie oszczędza organizacji libańskich chrześcijan

Antymuzułmańska- ...no niech będzie. Ale antyarabska? Członkowie Falangi to niby kto?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Rian
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.178
Nr użytkownika: 6.598

Stopień akademicki: mgr
Zawód: politolog
 
 
post 9/04/2010, 17:19 Quote Post

QUOTE
Antymuzułmańska- ...no niech będzie. Ale antyarabska? Członkowie Falangi to niby kto?


Kościół maronicki powstał jszcze przed podbojem Libanu przez Arabów. Liturgicznie - posługuje się aramejskim a nie arabskim. Dlatego - maronici mogą wcale nie być etnicznymi Arabami a potomkami przedarabskich mieszkańców Libanu. Zresztą wg. badań DNA - większość mieszkańców Libanu (zarówno chrześcijan jak i muzułmanów) wywodzi się od Fenicjan. Stąd może i jakieś elementy "antyarabskości".
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
MrJohn
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 86
Nr użytkownika: 84.435

 
 
post 25/08/2014, 23:12 Quote Post

QUOTE(1789 @ 19/07/2009, 23:43)
Nie tyle wchłonięcia co podporządkowania sobie polityki tego kraju. Stało się to w 1990 kiedy USA w związku z kryzysem w Zatoce po inwazji Iraku na Kuwejt pozwoliły Syrii przejąć kontrolę nad całym Libanem w zamian za uczestnictwo w koalicji antyirackiej.
*



Mógłbyś rozwinąć trochę to zdanie? W jakim sensie Amerykanie pozwolili Syrii zająć Liban? Co na to Izrael? Czy wcześniej Waszyngton jakoś bronił Libanu przed Syrią? Jakie relacje były między USA i Libanem?
Jak to przejęcie Libanu przebiegało?

Uzyskanie odpowiedzi jest pod znakiem zapytania.
Ostatni raz uzytkownik 1789 wizytowal Forum w kwietniu 2013 r.
Moderator N_S


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 25/08/2014, 23:24
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej