Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wojna iracko-irańska 1980-1988
     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 7/12/2010, 11:21 Quote Post

Był to też taki ciekawy konflikt, ktory pokazał, że kończy się dwubiegunowy podział świata: zarówno USA, jak i ZSSR wsparły Irak w obawie przed islamską rewolucją.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Haregar
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 105
Nr użytkownika: 68.247

Adam
 
 
post 7/12/2010, 18:57 Quote Post

QUOTE(Cartaphilus @ 2/10/2009, 9:21)
Słyszałem, że był to ostatni konflikt w historii, gdzie kopano okopy. Obecnie już nie stosuje się tego typu umocnień.
*


Powiedz to tym co walczą w wojnach afrykańskich obecnie... tongue.gif To był ostatni konflikt jak na razie, w którym zastosowano na szeroką skalę i na miarę okopów Wielkiej Wojny okopy - zarówno okopową obronę jak i wyniszczającą wojnę pozycyjną.
Raczej już takiej wojny nie będzie, bo zaiste prawda to, że okopy wychodzą z mody. Bardziej praktyczne są barykady zrobione z nowoczesnych materiałów i środków.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Rian
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.178
Nr użytkownika: 6.598

Stopień akademicki: mgr
Zawód: politolog
 
 
post 7/12/2010, 22:17 Quote Post

QUOTE
Powiedz to tym co walczą w wojnach afrykańskich obecnie...  To był ostatni konflikt jak na razie, w którym zastosowano na szeroką skalę i na miarę okopów Wielkiej Wojny okopy - zarówno okopową obronę jak i wyniszczającą wojnę pozycyjną.
Raczej już takiej wojny nie będzie, bo zaiste prawda to, że okopy wychodzą z mody. Bardziej praktyczne są barykady zrobione z nowoczesnych materiałów i środków.


Zgadza się - koledze chodziło zapewne o tzw. "wojnę pozycyjną", gdzie 2 armie okopywały się względem siebie, zaś każda próba przełamania impasu prowadziła do wyniszczających bitew "na wyczerpanie" (i zresztą nie przynosiła większego rezultatu).

Dziś żadne państwo tak nie walczy.

Ten post był edytowany przez Rian: 7/12/2010, 22:17
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.368
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 8/12/2010, 6:54 Quote Post

Bo też dawno już nie było konwencjonalnej wojny między dwoma państwami o zbliżonym potencjalne militarnym i gospodarczym. W wojnie iracko-irańskiej siły były mniej więcej wyrównane, stąd żadna ze stron nie była w stanie uzyskać decydującego zwycięstwa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Rian
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.178
Nr użytkownika: 6.598

Stopień akademicki: mgr
Zawód: politolog
 
 
post 9/12/2010, 0:09 Quote Post

Ciekawe, jak w takim wypadku wyglądałby ewentualny konflikt na Półwyspie Koreańskim. Obie strony mają solidne fortyfikacje i chyba zbliżone uzbrojenie (większą ilość północnokoreańskiego rekompensuje lepsza jakość południowokoreańskiego). Tylko gospodarczo Północ przegrywa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
pawel76
 

Wielki Biurowniczy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.052
Nr użytkownika: 51.860

 
 
post 9/12/2010, 8:18 Quote Post

Witam
W aspekcie wojny iracko-irańskiej warto przypomnieć o ,,wojnie miast,, czyli wzajemnym ostrzale miast pociskami Scad czy o ,,wojnie tankowców,, i ataku na fregatę Starrk.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 9/12/2010, 10:37 Quote Post

QUOTE
Tylko gospodarczo Północ przegrywa.
Rian

To jest klucz do odpowiedzi na twoje pytanie. Gdyby wojna wybuchła i przy założeniu, że żaden inny kraj nie będzie się w tą wojnę wtrącać to taktyką północy byłby na pewno blitzkrieg (zarzućmy ich czapkami). Gdyby ten blitzkrieg północy nie powiódł się (wielce prawdopodobne), KRLD nie dałoby rady zbyt długo toczyć wojny pozycyjnej z Koreą Południową. Po pewnym czasie północy zabrakłoby amunicji i wyżywienia dla żołnierzy północy. Południe o wiele bogatsze mogłoby w ostateczności kupować te materiały za granicą, KRLD nie miałaby za co.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Rian
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.178
Nr użytkownika: 6.598

Stopień akademicki: mgr
Zawód: politolog
 
 
post 9/12/2010, 22:07 Quote Post

No - ale Chiny przecie nie dopuściłyby do klęski sojusznika. Mając chińskie wsparcie "Północni" mogą długo stawiać opór.
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 9/12/2010, 23:23 Quote Post

QUOTE
No - ale Chiny przecie nie dopuściłyby do klęski sojusznika. Mając chińskie wsparcie "Północni" mogą długo stawiać opór.
Rian

Tak, ale ja opisałem sytuację przy założeniu wojny izolowanej.

QUOTE
zarówno USA, jak i ZSSR wsparły Irak w obawie przed islamską rewolucją.
godfrydl

U kogo zatem zaopatrywał się Iran? Kto stał po stronie ajatollahów?

Ten post był edytowany przez Arbago: 9/12/2010, 23:28
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Rian
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.178
Nr użytkownika: 6.598

Stopień akademicki: mgr
Zawód: politolog
 
 
post 10/12/2010, 11:07 Quote Post

QUOTE
U kogo zatem zaopatrywał się Iran? Kto stał po stronie ajatollahów?

Iran zaopatrywali jego najwięksi wrogowie - USA (afera Iran-Contras - m.in. rakiety przeciwpancerne TOW i części zamienne do sprzętu produkcji amerykańskiej) i Izrael (działa bezodrzutowe, amunicja artyleryjska, rakiety przeciwpancerne TOW, części zamienne do czołgów i samolotów) wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.368
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 10/12/2010, 11:19 Quote Post

QUOTE(Rian @ 9/12/2010, 0:09)
Ciekawe, jak w takim wypadku wyglądałby ewentualny konflikt na Półwyspie Koreańskim. Obie strony mają solidne fortyfikacje i chyba zbliżone uzbrojenie (większą ilość północnokoreańskiego rekompensuje lepsza jakość południowokoreańskiego). Tylko gospodarczo Północ przegrywa.
*



Połowa wojny koreańskiej (lata 1951-53) miała właśnie charakter walk pozycyjnych. Półwysep koreański jest specyficznym polem bitwy - front jest wąski, teren górzysty co jeszcze bardziej sprzyja powstaniu ewentualnego zastoju.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 10/12/2010, 14:52 Quote Post

QUOTE
,,wojnie miast,,
pawel76

Możesz podać szczegóły wojny miast proszę? To ciekawe zagadnienie, zwłaszcza w kontekście bliskiego wschodu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.368
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 10/12/2010, 15:16 Quote Post

QUOTE
Gdyby wojna wybuchła i przy założeniu, że żaden inny kraj nie będzie się w tą wojnę wtrącać to taktyką północy byłby na pewno blitzkrieg (zarzućmy ich czapkami). Gdyby ten blitzkrieg północy nie powiódł się (wielce prawdopodobne), KRLD nie dałoby rady zbyt długo toczyć wojny pozycyjnej z Koreą Południową.


Taktyka "ludzkiej fali" mogła działać jeszcze w roku 1950. Wtedy czynnik ludzki na moment zniwelował przewagę techniczną Południa i sił ONZ. W realiach obecnych - przy takiej sile ognia i precyzji jego kierowania taktyka typu "zarzucimy ich czapkami" byłaby czystym samobójstwem.

Ten post był edytowany przez Krzysztof M.: 10/12/2010, 15:17
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
mn319
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 104
Nr użytkownika: 7.316

 
 
post 10/12/2010, 16:03 Quote Post

QUOTE(Rian @ 10/12/2010, 11:07)
QUOTE
U kogo zatem zaopatrywał się Iran? Kto stał po stronie ajatollahów?


Iran na skutek własnej polityki znalazł się w sytuacji w której nie miał sojuszników .
Miał co najwyżej kontrahentów dostarczających broń za twardą gotówkę. Najwięcej zakupił w Chinach sprzęt za 1,2 mld $ , po za tym Wielka Brytania, Hiszpania, Rosja, Jugosławia, Korea Płn. Po kilkaset mln $. Irańczycy byli w takim dołku ze kupowali części zamienne niemalże ze złomowisk w takich krajach jak Wietnam czy Etiopia

QUOTE
Iran zaopatrywali jego najwięksi wrogowie - USA (afera Iran-Contras - m.in. rakiety przeciwpancerne TOW i części zamienne do sprzętu produkcji amerykańskiej) i Izrael (działa bezodrzutowe, amunicja artyleryjska, rakiety przeciwpancerne TOW, części zamienne do czołgów i samolotów)

Iran ogłosił że Izrael to „mały szatan” i zostanie wymazany z mapy.
Irak wspierając Palestyńczyków również zamierzał zlikwidować Izrael.
Potem Irak zaatakował Iran a Izrael po prostu sytuację wykorzystał.
„Nasi wrogowie nie mogą nam zagrozić bo walczą między sobą a my na tym zarabiamy „ – mistrzostwo.
QUOTE
wink.gif

prosiłbym bez świętoszkowatego oburzania się.

QUOTE(Arbago @ 10/12/2010, 14:52)
QUOTE
,,wojnie miast,,
pawel76

Możesz podać szczegóły wojny miast proszę? To ciekawe zagadnienie, zwłaszcza w kontekście bliskiego wschodu.
*



Ponieważ na froncie panował impas najpierw Irak a później Iran zaatakował miasta przeciwnika najpierw przy pomocy lotnictwa a później rakiet ziemia-ziemia ( rakiety typu SCUD i jego klony). Generalnie miało to osłabić morale ludności i zmusić przeciwnika do zawarcia pokoju. Jednak poza stratami wśród ludności cywilnej żadna ze stron niczego nie osiągnęła.

W kontekście bliskiego wschodu znaczyło tyle że dla osiągnięcia własnych celów obydwie dyktatury są gotowe używać wszystkich dostępnych metod i zaakceptują dowolne ofiary ponoszone przez ludność

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.811
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 10/12/2010, 16:12 Quote Post

QUOTE
Iran na skutek własnej polityki znalazł się w sytuacji w której nie miał sojuszników .
Miał co najwyżej kontrahentów dostarczających broń za twardą gotówkę. Najwięcej zakupił w Chinach sprzęt za 1,2 mld $ , po za tym Wielka Brytania, Hiszpania, Rosja, Jugosławia, Korea Płn. Po kilkaset mln $. Irańczycy byli w takim dołku ze kupowali części zamienne niemalże ze złomowisk w takich krajach jak Wietnam czy Etiopia

Uzpełniając wypowiedź to tak jak napisano jednym z największych źródeł uzbrojenia dla Iranu była ChRL (od chińskich kałasznikowów, po czołgi i samoloty). Równocześnie warto podkreślić, że Chińczycy robili interesy równocześnie zaopatrując w broń i Irak i Iran.

Co do Korei Północnej to najbardziej znany irański zakup to rakiety Hwasong, opracowane w KRL-D wersje radzieckich SCUD-ów wykorzystywane w "wojnie miast". Bodaj od 1988 roku zaczęto produkować je na licencji w Iranie pod nazwą Shahab-1.

Ten post był edytowany przez kris9: 10/12/2010, 16:34
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej