Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Jak Mownica, To Mownica;)), Nie ma glupich pytan...
     
Magdalena.S
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 21.870

 
 
post 21/09/2006, 22:54 Quote Post

Badzcie pozdrowieni i przywitani wink.gif)
Z zapartym tchem czytam to forum. Co prawda nie od deski do deski, ale pod wrazeniem jestem.
Tone cukru i wiecej mogla bym wam tu wysypac.I to nie dlatego ze zaraz zadam pytanie co moze mi tu reputacje zepsuc, ale dla tego ze widze w Was szpecow no i chce wiedziec to i owo od najlepszych;))
Wiec tak, duzo czytalam jeszcze wiecej slyszalam o tak zwanej " spiskowej teorii dziejow".
Wiem ze pare jest tych teorii, rowniez wiem ze porżadni obywatele czuja sie w obowiazku je wysmiewac. Ale mimo to zapytam historykow czy sa jakies podstawy historyczne by nie wierzyc PANUJACEJ NAM NAUCE HISTORII??
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Andrzej80
 

powstaniec
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.321
Nr użytkownika: 16.934

Andrzej
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk archiwista
 
 
post 21/09/2006, 23:20 Quote Post

Panującej nauce historii. Wiesz ale w jakich aspektach o jakie ci podstawy chodzi??? Historia ma swoje białe plamy oraz ma też czarne plamy.Ale a jakie jeszcze raz się pytam aspekty chodzi???
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 21/09/2006, 23:43 Quote Post

Temat ciekawy.
Nie ze względu na same spiski. Przysłowie mów: To że nie wierzymy w spiskową teorię nie znaczy, że nie ma spisków.

Spiski oczywiście są. Pytanie czy jest jakiś MEGA-SPISEK które determinuje naszą rzeczywistość. No i w tym miejscu oczywiście rozkładamy ręce. Ja nie wiem - więc nie mam powodów sądzić, że tak jest. Z tych samych pobudek wyuchodzą jednak inni - nie ma dowodu, że nie kierują nami... i tu niestety nie ma zgodności: Żydzi? Plutokraci? Kosmici?

Z historycznego punktu widzenia ciekawe jest jednak sama historia spiskowej teorii. I tu zwrócę uwagę na 2 arcyważne źródła.
Są to dwa falsyfikaty które wstrznąsneły... umysłami i światem.

Fundament pod spiskologię postawił.... Polak !
autorem falsyfikatu pt. Monita secreta Societatis Jesus czyli Poufne rady jezuitów (1611). Doskonale podrabiając styl generała zakonu Klaudiusza Acquavivy dostarczała "dowodów" wpływów Jezuitów na możnych tego świata. Ich intrygi i wszeteczeństwa.
Prawdziwym autorem był wcześniej wyrzucony z zakonu Hieronim Zahorowski, nb. człowiek który pod koniec życia wyznał skruche, przyznał się do fałszerstwa a nawet został przyjęty spowrotem na łono Towarzystwa.

Mimo wszystko fałszywka żyła już własnym życiem i żadne tlumaczenie czy świadectwa nie mogły powstrzymać czarnej legendy Jezuitów, które w ostateczości pomogły ich przeciwnikom w uzyskaniu kasacji Zakonu.

Najprawdopodobnie to dzieło stało się podstawą do stworzenia kolejnego dzieła: "Ksiąg Mędrców Syjonu". Tym razem autora nie znam, ale znawcy móią, że to prawie plagiat działa Zahorowskiego tyle tylko, że miejsce Jezuitów wstępują Żydzi. Inspiratorem powstania fałszywki jest tym razem doskonała w swych socjotechnicznych prowokacjach - mistrzyni swej radzieckiej następczyni - carska tajna policja "Ochrana".

O skutkach tego działa, chyb anie ma co się rozpisywać. Wystarczy wejść na dowolną (niedawno nawet cytowane na tym forum) stronę "prawdziwych Polaków" by widzieć jak garściami korzystają z daru carskiej bezpieki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
mirek-man
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 28
Nr użytkownika: 18.478

mirek
Stopień akademicki: mgr
Zawód: inz. jadrowiec
 
 
post 22/09/2006, 6:25 Quote Post

życie to tylko matrix i nikt nawet nie zapyta jaką pigułkę wybierasz.
Zdecydowana większość decyzji , które podejmujesz jest zdeterminowana przez otoczenie . Wolna wola (prawo swobodnego wyboru) występuje w ilościach śladowych.
A że historia , która jest taką czarną skrzynką z samolotu , wszystko zbiera i przechowuje no to potem w niej znajdujesz odbicie tego co kierowało życiem ludzi.
Zawsze można się czegoś doszukać.W dużej mierze zależy to od gościa , który potem grzebie w tej " czarnej skrzynce " - czyli historyka.( lub historyka.org smile.gif )
Zgodność powinna panować przynajmniej co do faktów , ale nawet tu są rozbieżności, nie mówiąc już o ich interpretacji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Magdalena.S
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 21.870

 
 
post 22/09/2006, 7:27 Quote Post

Tak na szybkiego...
Wolna wola rzeczywiscie jest w ilosciach sladowych, ale wlasnie dlatego ze ma zalozony "mysloszlaban", ktory uniemozliwia INTERPRETACJE "faktow historycznych" . Mysloszlaban to kreowanie niektorych rzeczy na tak zle lub dobre ze nawet nam przez mysl nie przyjdzie myslec inaczej;)))
Czyli tak zwane " fakty historyczne " nie sa obiektywne, bo historie pisza zwyciezcy aby ja do polityki wykorzystac;(((

Dziekuje Anakin za rzucenie "faktami" i nazwiskami. biggrin.gif
Teraz wiem czego szukac.....
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Zoolw
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 46
Nr użytkownika: 21.237

Pawel Chelminski
Zawód: student
 
 
post 22/09/2006, 9:25 Quote Post

Fakty same w sobie sa obiektywne. Problem w tym, ze zawsze mozna je naginac to w lewo, to w prawo, zawyzac, zanizac, przeklamywac, cenzurowac. Tylko tym samym przestaja byc faktami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Andrzej80
 

powstaniec
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.321
Nr użytkownika: 16.934

Andrzej
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk archiwista
 
 
post 22/09/2006, 10:32 Quote Post

Historia ma do do siebie,że nauka jej polega na nauce dat,a że daty ważne dla historii są raczej obiektywnwi autentyczne.Jednak co do Starożytności,średnowiecza i PRLu to pozostały tam białe plamy,o których każdy historyk powinien wiedzieć. A to że historie pisza zwyciezcy aby ja do polityki wykorzystac to wiadome było od dawna. Pisał ją Juliusz Cezar, kardynał Richelieu, marszałek Piłsudski, Stalin czy Hitler itd. Historia i Polityka to nierozwiązalna wież,która istnieje od wielu wielu lat.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Magdalena.S
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 21.870

 
 
post 22/09/2006, 11:47 Quote Post

No tos tchnal optymizmem wink.gif
A tym samym potwierdziles ze jednak mozna watpic w panujaca nam nauke historii....I co za tym idzie porzadny naukowiec na porzadnym stanowisku miotalby sie w "zeznaniach" biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Andrzej80
 

powstaniec
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.321
Nr użytkownika: 16.934

Andrzej
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk archiwista
 
 
post 22/09/2006, 11:58 Quote Post

Wiesz historyk raczej by się nie miotał tylko przedstawiałby watpliwości.Wybrałas historię a historia ma swe prawa. Po to stajesz się naukowcem aby te niewiadome rozwiązywać jak matematyk równania.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Magdalena.S
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 21.870

 
 
post 22/09/2006, 12:12 Quote Post

Matematyka jest bezwzgledna....Jakie dane taki wynik!
Nie ma miejsca na subiektywny i nie obiektywny wynik. Nie ma tez miejsca na gdybanie...Dlatego matematyka ma problemy z fizyka wink.gif
Historia jednak nie moze byc bezwzgledna , bo tworza ja ludzie . A ludzie maja slabosci ... wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Andrzej80
 

powstaniec
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.321
Nr użytkownika: 16.934

Andrzej
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk archiwista
 
 
post 22/09/2006, 12:27 Quote Post

Tak Historię tworzą ludzie a ci ludzie są głównymi bohaterami różnych wydarzeń a te wydarzenia mają daty. Historia to nauka bezwzględna bo jest stała,gdyż ma swoje stałe daty których nikt i nic nie podważy jest również względna bo posiada tzw białe plamy.Czyli tzw niewiadomo. Te niewiadome w matematyce,rozwiązuje je matematyk to tutaj rozwiązuje i bada je historyk. Owszem historyk to człowiek a człowiek to istota omylna. wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
memex
 

VI ranga
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.261
Nr użytkownika: 1.184

Stopień akademicki: N/D
Zawód: kalkulator mocy
 
 
post 22/09/2006, 12:55 Quote Post

QUOTE(Magdalena.S @ 22/09/2006, 13:12)
Matematyka jest bezwzgledna....Jakie dane taki wynik!

Hmmm... a słynne zdanie Kurta Godela? Jest dobrze określone w danym systemie logicznym, jednak w tymże systemie nie można dać odpowiedzi, czy jest prawdziwe czy też nie wink.gif Matematyka w gruncie rzeczy ma problemy sama ze sobą. A różnice w konstruktywistycznym i platonicznym podejściu do matematyki? Dlaczego konstruktywiści nie uznają platonicznych dowodów "nie wprost" i dowodów "o istnieniu"?
Jak widać i w matematyce jest również miejsce na odrobinę "subiektywizmu" wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Zoolw
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 46
Nr użytkownika: 21.237

Pawel Chelminski
Zawód: student
 
 
post 22/09/2006, 13:06 Quote Post

Problemem jest najwyzej zebranie odpowiednich danych. Jezeli wszystkie dane ( daty, liczby, uwarunkowania ) sa zebrane ( a nigdy nie ma takiej pewnosci ) historia sama w sobie jest wyjatkowo obiektywna. To, ze przykladowo, Hitler wymordowal tylu a tylu Zydow, Slowian, Romow i innych jest faktem. A juz dlaczego to zrobil, czy bylo to sluszne, czy etyczne - nie jest zadaniem stricte historycznym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Magdalena.S
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 21.870

 
 
post 22/09/2006, 16:51 Quote Post

QUOTE(memex @ 22/09/2006, 16:25)
QUOTE(Magdalena.S @ 22/09/2006, 13:12)
Matematyka jest bezwzgledna....Jakie dane taki wynik!

Hmmm... a słynne zdanie Kurta Godela? Jest dobrze określone w danym systemie logicznym, jednak w tymże systemie nie można dać odpowiedzi, czy jest prawdziwe czy też nie wink.gif Matematyka w gruncie rzeczy ma problemy sama ze sobą. A różnice w konstruktywistycznym i platonicznym podejściu do matematyki? Dlaczego konstruktywiści nie uznają platonicznych dowodów "nie wprost" i dowodów "o istnieniu"?
Jak widać i w matematyce jest również miejsce na odrobinę "subiektywizmu" wink.gif
*



Musze sie przyznac do malej porazki wink.gif
Wiec tak, zgadza sie ze jast tak zwana logika subiektywna, gdzie np. udowadnia sie "nie wprost" nie istnienie czegos. Jest to w pelni kakceptowana metoda matematyczna i owsze ciut, ciut jest tam "subiektywizmu"
Ale jest jeszcze gorzej jak matematycy dostosowywuja matematyke do wynikow fizykow teoretycznych........
Mimo wszystko matematyka jest bardziej "scislejsza" i przejrzysta niz historia....Latwiej wytknac bledy;))
Matematyka tez raczej nie sluzy politykom, dzial logika to w ogole tabu na Wiejskiej..
biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
adamos2006
 

Crusader
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.518
Nr użytkownika: 19.582

Zawód: technik
 
 
post 24/09/2006, 23:09 Quote Post

QUOTE(Andrzej80 @ 22/09/2006, 11:32)
Historia ma do do siebie,że nauka jej polega na nauce dat,a że daty ważne dla historii są raczej obiektywnwi autentyczne.Jednak co do Starożytności,średnowiecza i PRLu to pozostały tam białe plamy,o których każdy historyk powinien wiedzieć.
*




QUOTE(Andrzej80 @ 22/09/2006, 13:27)
Tak Historię tworzą ludzie a ci ludzie są głównymi bohaterami różnych wydarzeń a te wydarzenia mają daty. Historia to nauka bezwzględna bo jest stała,gdyż ma swoje stałe daty których  nikt i nic nie podważy jest również względna bo posiada tzw białe plamy.
*


Czy aby napewno historia to nauka wylacznie o samych datach?Czy moze raczej o procesach zachodzacych w przeszlosci.O przyczynach i skutkach wydarzen majacych miejsce w czasach minionych?Wezmy pierwsze z brzegu wydarzenie-upadek Rzymu.Data jest chyba najmniej wazna,zreszta jest ona rzecza sporna.Bo czy takie wazne bylo odeslanie insygniow przez Odoakra do Konstantynopola?Czy nie wazniejsze byly chocby takie wydarzenia jak Adrianopol[378r.],podzial Cesarstwa[395r.],zdobycie Romy przez Alaryka[410r.].Data jest w tym przypadku czyms umownym,dla mnie najbardziej fascynujace sa przyczyny tego zjawiska.Oczywiscie za pomoca daty mozna umiejscowic zdarzenie czy osobe w konkretnej epoce,w kontekscie czasowym.Ale co ci po samej dacie?Bedziesz wiedzial,ze w 1000 roku odbyl sie zjazd gnieznienski,ale nie bedziesz wiedzial czemu do niego doszlo,jaka byla jego symbolika i znaczenie.Wrecz jak siegne pamiecia to zawsze bylo multum dat do zapamietania,przez co uczen sie gubi i zraza do przedmiotu.To zreszta nie tylko problem historii.Po co na takiej biologii nauka o mijozie i metozie skoro te dzieci nie odrozniaja mchu od paproci.Nie lepiej zabrac je do lasu i zrobic lekcje pogladowa?Ale to chyba nie ten temat.Pozdrawiam.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej