Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Czy Historia dąży do obiektywnej prawdy?
     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.908
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 5/01/2017, 22:54 Quote Post

NIgdzie nie jest zapisane że jakakolwiek nauka dąży do poznania obiektywnej prawdy-nie mniej każda ma taki cel. Patrząc przez pryzmat historii zaś trudno nie uznać że z wiekami nauka się rozwijała, nawet jeśli nie liniowo. Idąc po łatwiźnie, podając najprostszy przykład astronomii, odkrywając coraz więcej o kosmosie nauka ta opisywała rzeczywistość coraz lepiej i lepiej, i ciągle dąży, można by rzec do, "obiektywnej prawdy" w swojej dziedzinie.


Teraz historia, czy da się ją tu porównać. Do jakiegoś stopnia potrzebne są dokumenty i inne artefakty, ponadto nie od razu wyrobiono metodlogie historyczną, by przypomnieć prace Herodota, jest też sprawa dystansu wobec opisywanych wydarzeń który z czasem może się zmieniać. Jednakże czy nie można odnieść wrażenie że "rozwój" historii sprowadza się w największym stopniu do nowych interpretacji? Tzn. w przypadku astronomii dodajemy jakby co chwile nowe puzzle, aż być może w końcu ułożymy całość, w przypadku historii patrzymy na jeden i ten sam obraz, i kwestia naszej gustu jak go zinterpretujemy (analogia w dużym uproszczeniu). Trudno w tym drugim przypadku uznawać że historia "rozwija się", a raczej "przeinterpretuje".
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Mathilius
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 69
Nr użytkownika: 79.102

Zawód: student
 
 
post 6/01/2017, 14:55 Quote Post

Jasienica w "Rozważaniach o wojnie domowej" pisał, że historia zawiera w sobie multum przypadków i zachowań, że w związku z tym nie można ustalić jednolitego kierunku, w którym ma ona zmierzać. Możliwym jest jedynie ustalenie pewnych praw rządzących światem, które mogą być potem co najwyżej sprawdzane i aktualizowane przez osoby zajmujące się opisywaniem historii. Gdyby historia zmierzała w danym kierunku, mielibyśmy sprawdzenie się fukuyamowskiego scenariusza z "Końca historii". Skoro tego nie można potwierdzić, to w takim razie można wysnuć wniosek, że historia co pewien czas się powtarza, ale oczywiście nie w pełni i nie w całej swej krasie - zmianie ulegają choćby czynniki świadomościowe, ustabilizowanie się pewnego konceptu ustrojowego (konsensus co do demokracji i kapitalizmu - aczkolwiek ostatnio i tu zauważamy ewolucję), obwarowanie pewnych kwestii prawem międzynarodowym itp.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.786
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 6/01/2017, 16:19 Quote Post

A czymze jest ta "Historia" ze ma dazyc do obiektywnej prawdy?
Rozni historycy z roznych powodow daza do tego by przeforsowac swoj punkt widzenia.
Toz to sa tacy sami ludzie jak inni dlaczego wiec mieliby sie kierowac poszukiwaniami jakiejs blizej niezdefiniowanej "prawdy historycznej".
 
User is online!  PMMini Profile Post #3

     
metalcoola
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 251
Nr użytkownika: 47.635

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 8/01/2017, 21:23 Quote Post

Kto kontroluje przeszłość, kontroluje teraźniejszość, prawie zawsze jakiś element historii będzie zmieniany, żeby przedstawić dane państwo bądź osobę w odpowiednim świetle.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.960
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 9/01/2017, 2:43 Quote Post

Faktycznie. Dzisiaj rzeczywiście komukolwiek zależy na tym, aby przedstawiać starożytny Rzym lub Imperium Frankijskie w odpowiednim świetle.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.357
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 9/01/2017, 7:38 Quote Post

QUOTE(gregski @ 6/01/2017, 16:19)

Rozni historycy z roznych powodow daza do tego by przeforsowac swoj punkt widzenia.
Toz to sa tacy sami ludzie jak inni dlaczego wiec mieliby sie kierowac poszukiwaniami jakiejs blizej niezdefiniowanej "prawdy historycznej".
*


Daj przykład takiego forsowania swojego punktu widzenia przez historyka. Bo nie jestem pewien, co masz na mysli.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.786
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 9/01/2017, 11:27 Quote Post

QUOTE
Dzisiaj rzeczywiście komukolwiek zależy na tym, aby przedstawiać starożytny Rzym lub Imperium Frankijskie w odpowiednim świetle.

Ale juz historia Slowian zaczyna byc przedstawiana w bardzo "odpowiednim" swietle. Wysyp "Turboslowian" zaskakujacy.

QUOTE
Daj przykład takiego forsowania swojego punktu widzenia przez historyka. Bo nie jestem pewien, co masz na mysli.

Chociazby pisanie historii pod dyktando wytycznych tak by realizoeac "polityke historyczna" danego panstwa.
 
User is online!  PMMini Profile Post #7

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.960
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 9/01/2017, 12:15 Quote Post

QUOTE(gregski @ 9/01/2017, 11:27)
Ale juz historia Slowian zaczyna byc przedstawiana w bardzo "odpowiednim" swietle. Wysyp "Turboslowian" zaskakujacy.
*


Ideologia "turbosłowiańska" nie ma nawet pięciu lat. Naziści też wymyślili sobie coś o rasie aryjskiej, rasie panów. Takie ruchy przychodzą i odchodzą, a historia i tak rozwija się swoim niezależnym torem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.357
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 9/01/2017, 14:08 Quote Post

QUOTE(gregski @ 9/01/2017, 11:27)
QUOTE
Dzisiaj rzeczywiście komukolwiek zależy na tym, aby przedstawiać starożytny Rzym lub Imperium Frankijskie w odpowiednim świetle.

Ale juz historia Slowian zaczyna byc przedstawiana w bardzo "odpowiednim" swietle. Wysyp "Turboslowian" zaskakujacy.

QUOTE
Daj przykład takiego forsowania swojego punktu widzenia przez historyka. Bo nie jestem pewien, co masz na mysli.

Chociazby pisanie historii pod dyktando wytycznych tak by realizoeac "polityke historyczna" danego panstwa.
*


To, to nie jest żaden punkt widzenia historii, tylko kłamanie w celach propagandowych (lub innych).


QUOTE(Rommel 100)
NIgdzie nie jest zapisane że jakakolwiek nauka dąży do poznania obiektywnej prawdy- nie mniej każda ma taki cel
Każda nauka dąży do poznania obiektywnej prawdy. Inaczej traci sens czy ściślej- przestaje być nauką.

Ten post był edytowany przez emigrant: 9/01/2017, 14:29
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
An_Old_Man
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 915
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post 9/01/2017, 15:14 Quote Post

Historycy jako naukowcy mogą starać się pisać rzetelnie, niestety ich ustalenia mogą być całkiem pomijane, podawane w niewielkich ilościach lub podawane w mediach o małym zasięgu ewentualnie w godzinach nocnych itp.
Przykładowo za polską Wiki:
QUOTE
Churchill rozkazał użyć gazów bojowych podczas powstania Kurdów i Arabów w Iraku, świeżo wówczas poddanym pod władzę brytyjską. Tym samym jest on pierwszym człowiekiem, który wydał rozkaz użycia gazów bojowych przeciwko cywilom.

lub tak za angielską Wiki:
QUOTE
In 1919, Churchill sanctioned the use of tear gas on Kurdish tribesmen in Iraq.[112] Though the British did consider the use of non-lethal poison gas in putting down Kurdish rebellions, it was not used, as conventional bombing was considered effective

lub tak za politykiem:
QUOTE
In March and July, 1992, United States Congressman Henry B. Gonzalez, speaking in the House of Representatives, claimed that Britain used gas against the Kurds

albo tak za Raed Asad Ahmed:
QUOTE
Chruchill was quoted as saying: “I am strongly in favour of using poisoned gas against the uncivilized tribes… it would spread a lively terror.”

Osobiście gdy kiedyś czytałem pierwszy raz na polskiej wiki odebrałem że użyto gazu jako że rozkazy zwykle się wykonuje. A prawda jest taka że nie użyto (ponieważ nie zdążyli).

Ten post był edytowany przez An_Old_Man: 9/01/2017, 15:22
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.908
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 9/01/2017, 18:27 Quote Post

QUOTE
Gdyby historia zmierzała w danym kierunku, mielibyśmy sprawdzenie się fukuyamowskiego scenariusza z "Końca historii". Skoro tego nie można potwierdzić, to w takim razie można wysnuć wniosek, że historia co pewien czas się powtarza, ale oczywiście nie w pełni i nie w całej swej krasie - zmianie ulegają choćby czynniki świadomościowe, ustabilizowanie się pewnego konceptu ustrojowego (konsensus co do demokracji i kapitalizmu - aczkolwiek ostatnio i tu zauważamy ewolucję), obwarowanie pewnych kwestii prawem międzynarodowym itp.


Albo po prostu Fukuyama się pomylił i obecnie jesteśmy świadkami nowych zjawisk przykładowo.

QUOTE
A czymze jest ta "Historia" ze ma dazyc do obiektywnej prawdy?


Nauką.

QUOTE
Kto kontroluje przeszłość, kontroluje teraźniejszość, prawie zawsze jakiś element historii będzie zmieniany, żeby przedstawić dane państwo bądź osobę w odpowiednim świetle.


Temat dotycyz historii jako nauki, nie polityki historycznej.

QUOTE
Każda nauka dąży do poznania obiektywnej prawdy. Inaczej traci sens czy ściślej- przestaje być nauką.


Więc jak można dostrzec że historia do tego dąży?
Weźmy problem roli Hitlera w Holocauscie.
Do pewnego momentu uważano że Hitler osobiście wszystkim kierował, z czasem zaczęto uznawać że bardziej akceptował niż inicjował. Pojawiły się nowe fakty? Nie. To po prostu inna interpretacja. Interpretacja jest subiektywna-inaczej niż np. dowód matematyczny, stwierdzenie nowego gatunku, wynalezienie lekarstwa, odkrycie nowej planety itd. Za kilkanaście lat ktoś może sobie subiektywnie uznać że go to nie przekonuje i przekona innych-i tak w nieskonczoność, gdzie jest prawda historyczna?
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.786
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 9/01/2017, 20:54 Quote Post

QUOTE
Temat dotycyz historii jako nauki, nie polityki historycznej.

Ale historycy to ludzie z krwi i kości. Ze swoimi sympatiami i antypatiami. Podatni na rozgrywki personalne w swoich instytutach. Podatni na sugestie i naciski.
To nie są posągowe postacie, absolutnie kryształowi i uczciwi.
A prawda?
Oskar Wide powiedział kiedyś, ze "Prawda to kwestia formy"
Einstein zaś twierdził, że wszystko jest względne. Co prawda chyba nie myślał o historii ale jak wszystko to wszystko.

 
User is online!  PMMini Profile Post #12

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.908
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 9/01/2017, 21:36 Quote Post

Tak można powiedzieć o przedstawicielach każdej nauki, i podważyć jej sens, do tego zmierzasz?
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Elfir
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.013
Nr użytkownika: 80.708

OK
Zawód: ogrodnik
 
 
post 9/01/2017, 21:38 Quote Post

QUOTE(Piegziu @ 9/01/2017, 2:43)
Faktycznie. Dzisiaj rzeczywiście komukolwiek zależy na tym, aby przedstawiać starożytny Rzym lub Imperium Frankijskie w odpowiednim świetle.
*



Oczywiście - Białczyńskiemu - Państwo franków jako lennik Wielkich Słowian.
wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.357
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 10/01/2017, 0:08 Quote Post

QUOTE(gregski @ 9/01/2017, 20:54)
QUOTE
Temat dotycyz historii jako nauki, nie polityki historycznej.

Ale historycy to ludzie z krwi i kości. Ze swoimi sympatiami i antypatiami. Podatni na rozgrywki personalne w swoich instytutach. Podatni na sugestie i naciski.
To nie są posągowe postacie, absolutnie kryształowi i uczciwi.
A prawda?
*


Ale czy ktos tu przeczy, że i historycy potrafią się "sfajansiarzyć" i zamienić historię w propagandę albo inne badziewie? Nie zauważyłem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej