Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
26 Strony « < 24 25 26 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Mu’ammar al-Kaddafi, 1948 - 2011
     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 12/09/2012, 16:30 Quote Post

Mam pytanie może retoryczne.czy to co wydarzyło się w Libi nie przypomina początków tego http://en.wikipedia.org/wiki/Boxer_Rebellion

Jest niechęć religijna, niechęć do gospodarczej dominacji Zachodu, zorganizowany ruch przeciw "diabłom z Zachodu", walka wewnątrz rządu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #376

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.222
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 13/09/2012, 8:14 Quote Post

Trochę w tym podobieństw jest (konflikt cywilizacyjny) ale są też różnice (u I Ho-tuan religia odgrywała nieporównanie mniejszą rolę co wynikało w ogole ze specyfiki dalekowschodniej - Arabowie z kolei traktują takie wystąpienia często jako dżihad, czyli walkę za wiarę w celu jej propagowania-walkę z "niewiernymi" - podziały religijne sa u nich bardziej widoczne).
Moim zdaniem w jedym i drugim przypadku dominuje frustracja jednych, którzy nie uważają się za gorszych od tych drugich, a mają mniej i żyją gorzej. Przy czym Ci drudzy według pierwszych "zadzierają nosa". W sumie to mi wygląda na konflikt cywilizacyjny i nie widzę łatwej możliwości jego rozwiązania. Świat arabski musiałby wejść na drogę rozwoju i mozolnie odrabiać zapóźnienia w stosunku do Zachodu. Ale pod rządami różnego rodzaju autokracji (świeckich czy religijnych) nie będzie w stanie tego uczynić w rezultacie frustracja będzie narastać. Demokratyzacja dałaby im szansę, tylko czy sa w stanie ją wykorzystać? Bo na początku będzie "pot i łzy".
Gdyby jednak Arabom czy Persom udało się nadrobić choć część dystansu to moim zdaniem upodobnią się do świata Zachodniego. Każdy (a raczej zdecydowana większośc, jakieś wyjątki zawsze się znajdą) młody człowiek woli się bawić i wygodnie zyć niż ginąć w samobójczych zamachach albo poświęcić się dżihadowi. Meczety zaczęłyby pustoszeć jak koscioły (choć wiekszość nadal uznaweałoby się za muzułmanów). Takia jest naturalna kolej rzeczy.
Tylko że zanim do tego dojdzie...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #377

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.453
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 13/09/2012, 9:31 Quote Post

A to jest niemożliwe, żeby to osiągnąć kraje muzułmańskie musiałby przestać być krajami wyznaniowymi, a obecnie po pewnym złagodzeniu tego dzięki lewicowym dyktaturom następuje powrót do islamizacji życia.
Meczety nie mogą pustoszeć bo za niepraktykowanie należą się surowe kary.
Odrobić dystansu też nie odrobią bo mieli już na to 50 lat ciężkiej mamony z ropy i efektów zbytnio nie widać. Jak 1000 lat temu pełne przepychu pałace otaczały lepianki tak i otaczają. Inna sprawa, że w tym kierunku idą też kraje rozwinięte i za jakiś czas tak będzie też wyglądała Europa i USA.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #378

     
MirMił
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 58
Nr użytkownika: 84.360

Mirmil Odrzynski
Zawód: Freelancer
 
 
post 22/11/2013, 13:42 Quote Post

Stary temat, ale no trzeba przyznać, że osoba, która założyła temat i zasugerowała w pytaniu miała rację smile.gif Kadafi upadł, no i chyba dobrze. Szkoda, że tak późno
 
User is offline  PMMini Profile Post #379

     
Rian
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.167
Nr użytkownika: 6.598

Stopień akademicki: mgr
Zawód: politolog
 
 
post 11/01/2014, 23:29 Quote Post

Dobrze dla świata, niekoniecznie dla samych Libijczyków. O ile się bowiem można zorientować z prasowych wycinków - kraj cofa się w rozwoju. Trwają ciągłe walki różnych milicji, cofa się uzyskane dawniej prawa (np. kobietom) itp.
 
User is offline  PMMini Profile Post #380

     
PabloAdmiral
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 8
Nr użytkownika: 87.089

 
 
post 12/01/2014, 0:07 Quote Post

Z Libii aktualnie zrobił się drugi Irak, a może nawet bardziej dosadnie - Somalia.
Jako spójne państwo ten twór nie istnieje. Powtórzył się niestety "wariant iracki" - dopóki rządził tyran, trzymający społeczeństwo twardą i brutalną ręką, byl względny spokój i stabilizacja. Tyrana usunięto, rozpoczęła się wewnętrzna walka o władzę i wpływy, której końca nie widać.
Europa nawarzyła tego piwa i wydaje się, że na dzień dzisiejszy nie ma zielonego pojęcia jak je wypić.

Czy dobrze dla świata to też bym się zastanawiał. Akurat Kadaffi w swoich ostatnich latach był całkiem spokojny - nie wymachiwał szabelką nad Morzem Śródziemnym, nie słychać było żeby sponsorował jakikolwiek terroryzm, ropę do Europy sprzedawał na normalnych zasadach. Czy jego usunięcie jakoś wymiernie wpłynęło na poprawę bezpieczeństwa międzynarodowego w regionie? Osobiście jakoś nie widzę takiego efektu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #381

     
Rian
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.167
Nr użytkownika: 6.598

Stopień akademicki: mgr
Zawód: politolog
 
 
post 12/01/2014, 1:11 Quote Post

Dostał od Amerykanów i ich sojuszników kopa w d... za dawne przewinienia. A może po prostu za to, że nie dawał się sterować.
Aczkolwiek każda dyktatura jakakolwiek by ona nie była to zawsze jakieś mniejsze czy większe zagrożenie dla świata jest (nigdy nie wiadomo co takiemu do głowy przyjdzie). Niestety niektórzy dyktatorzy są traktowani bardziej pobłażliwie niż inni (bo są "nasi").
 
User is offline  PMMini Profile Post #382

26 Strony « < 24 25 26 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej