Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
8 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Jan Paweł II, 1920 - 2005
     
indigo
 

Ad maiorem Historycy.org gloriam!
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.857
Nr użytkownika: 488

Stopień akademicki: magister
 
 
post 6/04/2005, 16:29 Quote Post

A ja nie przemilcze...
Niedobór treści wypełniają w kółko powtarzanymi frazesami, z których nie wynika dokładnie nic.
Bo czasem w niektorych sytuacjach po prostu brak slow albo sa one zbyt banalne by oddac powage sytuacji.
Nawet jeden pyłek nie pojawi się na krystalicznej powierzchni podawanych faktów.
A o co Ci chodzi w tym zdaniu???
Z którego poglądami nie zgadza się większość ludzi i w Polsce i na świecie.
To chyba zyjemy w innym swiecie... Moze jestes w jakims matriksie... Pokaz mi wyniki badan-a moze je robiles z wlasnym sumieniem albo co najwyzej wsrod znajomych?
Niezależnie od tego czy istotnie Jan Paweł II "największym Polakiem był" wszystkich, którzy mogli mieć na ten temat inne zdanie pozbawiono prawa głosu i wyboru.
Jakos napisales ten post... I popatrz ze nikt Ci nie zabronil go napisac... I nawet administracja go nie usunela... tongue.gif
Jako osoba która zawsze stawała w obronie słabszych i niedopuszczanych do głosu czuję się tym osobiście urażony.
Niewazne kim jestes-i tak zawsze Twoje dokonania na tym polu w porownaniu do Ojca Swietego beda mizerne.
Dlaczego nie można uczcić śmierci człowieka w spokoju i rzeczowo podyskutować o jego dokonaniach, przedstawiając różne punkty widzenia?
To jak Ci umrze matka lub ojciec tez sobie przedstaw rozne punkty widzenia tej sytuacji. Moze zrobisz tabelke z plusami i minusami? Tylko pamietaj wtedy o spokoju.
Bo zaczynam się poważnie zastanawiać w jakim kraju żyję.
W Polsce.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
rolek
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 54
Nr użytkownika: 2.760

 
 
post 6/04/2005, 19:42 Quote Post

Ocena człowieka w zaledwie kilka dni po jego śmierci było trudne. Tym bardziej, gdy chodzi o czlowieka, który dla jednych był świętym i mistykiem, a dla drugich starym konserwatystą.
Jeżeli chodzi o moją osobistą opinię hm...
Jestem zwolennikiem tego co juz kilkakrotnie słyszałem w mediach: że papież w ostatnich latach, a szczególnie dniach swego życia uczył nas w sposób szczególny poprzez swoje cierpienie.
Z wielkim wzruszeniem oglądałem wszystkie transmisje z piątku i soboty, kiedy telewizja pokazywała tłumy ludzi zbierające się w wielu miejscach świata i modlące ię razem z umierającym Ojcem Świętym.
Dla mnie osobiście, te ostatnie chwile papieża były szczególną katechezą... Ten, który tak mocno walczył o godność życia ludzkiego, o obronę życia poczętego a nienarodzonego, każdego życia ludzkiego (co nie raz było mu poczytywane jako skrajny konserwatyzm i opieranie się "duchowi czasu") Uczył nas teraz jak ważna jest godność czowieka umierającego. To w jaki sposób odchodził z tego świata pokazywało nam szczególnie mocno, że człowiek jest człowiekiem do końca swego życia.
Inna rzecz, że to skupienie modlitewne świata, które obserwowaliśmy w tych dniach i które obserwujemy po dzień dzisiejszy ja widzę jako szczyt i dopełnienie dzieła zycia Ojca Świętego. Całe życie wzywał do jedności. Do jedności chrześcijan o do jedności wszystkich ludzi. Dawał temu wyraz nie raz. I w tych dniach to, do czego tak usilnie dążył stało się, bo jak inaczej powiedzieć o sytuacji, gdy za zwierzchnika Kościoła Katolickiego modlą się ludzie tak wielu wyznań i religii???
Trudno jest powiedzieć, czy pontyfikat Jana Pawła II był dobrym. Wielu powie TAK, ale znajdą się i tacy którzy będą widzieli jego ciemne strony. Ja wiem jedno. Był to pontyfikat jedyny w swoim rodzaju, niepodobny do żadnego z poprzednich.
Myśle też, że był dobry, bo wiele dobra w tym czasie papież uczynił.
Czy był konserwatystą? Można to tak nazwać, ale nie był to koserwatyzm zły i zamknięty na świat. Tak na dobrą sprawę trzeba powiedzieć, że w porównaniu do wielu poprzednich był bardzo postępowy, a "konserwatywność" dotyczyła tylko depozytu wiary i spraw moralności.
Można powiedzieć, że wielu kardynałów prezentuje bardziej liberalne poejście do wielu spraw, ale można też zapytac czy to dobrze.
Ja wiem jedno, śmierć papieża była i jest wielką statą dla świata, ale musiała nastąpić bo to jest normalna kolej rzeczy. Nas tez to czeka. Obyśmy byliw tym momencie naszego życia tak spokojni jak papież i nie musieli się bać o to co będzie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Antoniusz
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 51
Nr użytkownika: 4.571

 
 
post 7/04/2005, 20:43 Quote Post

Do Nieba odszedłWielki Polak i Wielki Papież
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Skryba
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 32
Nr użytkownika: 1.499

 
 
post 26/08/2005, 8:29 Quote Post

Bez komentarza.Moje refleksje wyraza ponizszy tekst,ktory
został napisany kilka dni po śmierci Jana Pawła II

Elegia o śmierci Jana Pawła II


Janie Pawle,
Nasz Papieżu
Odszedłeś od nas
W boskim przymierzu.

Kto nam teraz będzie
Wygłaszał homilie,
Które w sercach naszych
Zakwitały jak lilie.

Po Twoim odejściu
Świat zalał się łzami
Choć cielesne to rozstanie,
Duchem zawsze będziesz z nami!

Tyś był naszym Ojcem,
Matką ziemia miła,
Tyś nas żywił Słowem bożym,
Ona chlebem wykarmiła.

Wolę Bożą na Ziemi
Cudownie spełniałeś,
Serca kluczem niebiańskim
Ludziom otwierałeś.

Zaszczepiłeś dobra ziarno,
A gdy ono zakiełkuje,
Świat stanie się lepszy
I nad złem zatryumfuje.

Niech się zatem Twe marzenie
O braterstwie ziści,
Niech ustaną w świecie wojny,
Fale nienawiści.

Byłeś naszym Wodzem
Kochać bliźnich nas uczyłeś
I nadzieję na lepszą
Przyszłość zostawiłeś.

Teraz Twe homilie
W życie wdrażać trzeba,
Aby syty zaczął dzielić
Z głodnym kromkę chleba.

Ukochana Twoja młodzież
Nie zawiedzie Twych nadziei,
Zlikwiduje podziały,
Świat na lepszy zmieni.

Ty im drogę wskazałeś
Poprzez miłosierdzie,
Świat zjednoczą dla potomnych,
Spełnią Twe orędzie.


Kochać Cię nie przestaniemy,
Wszak nas tego nauczyłeś,
Wypełniłeś swe zadanie,
Świat w miłości zjednoczyłeś.

Kochać Cię też będą
Przyszłe pokolenia,
Wszak to dzięki Tobie
Świat oblicze zmienia.

Spojrzyj czasem na nas
Przez błękitne chmury
I błogosław swe owieczki
Wznosząc dłoń do góry.

Teraz kiedy jesteś w raju,
Gdzie oliwne kwitną gaje,
Niech modlitwa Twa do Boga
Za ród ziemski nie ustaje.

Nadal nas otaczaj
Ojcowską miłością,
W zamian niech Cię Bóg obdarza
Wieczną szczęśliwością.

Czuwaj byśmy nie zbłądzili,
Polecaj nas Bogu
I oczekuj nas u bramy
Niebiańskigo progu.
Tekst jest moja własnością (J.H-W.Wszelkie prawa zasrzeżone)







 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
siristru
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 152
Nr użytkownika: 8.592

 
 
post 3/09/2005, 2:15 Quote Post

Myślę, że należałoby powiedzieć kilka rzeczy o których wie nie wielu. Dotyczą one "budowania dialogu między religiami".

Fajnie, za pontyfikatu JP II doszło do zjazdu w Asyżu jednak nic konstruktywnego się tam nie wydarzyło. Wyciągnął dłoń do Żydów i Muzułman - piękny gest ale nie wiele zmieniłsad.gif

A oto jak budował papież dialog między buddyzmem a chrześcijaństwem: wiemy z telewizji, że Jego Świątobliwość XIV dalajlama był przyjacielem JP II. Jednak z ust nie padły żadne oficjalne słowa mówiące o cierpieniach Tybetańczyków pod czerwonym butem Chin:(. Znana jest również bardziej negatywne postępowanie. Przed przyjazdem na Sri Lankę i później do Thailandii papiez wydał pismo (nie wiem jak się ono nazywa fachowo w nomenklaturze chrześcijan... nie pamiętam) w której krytykuje buddyzm - za pesymizm, poddanie się rzeczywistości i inne (w moim mniemaniu bzdury). Nazywa buddyzm "soteriologią negatywną" - to epitet nieprzyjemny. Oświadczenie papieża wywołalo burzę protestów na Sri Lance i Thailandii. Były manifestacje podczas pobytu papieża w tych krajach i oficjalne rządania przeprosin. Papież zachował się po papiesku - milczałsad.gif

Wybaczcie, być może jako innowierca nie powinienem się wypowiadać na temat papieża ale dotykał spraw które mnie dotyczą. Żal po Jego śmierci był przesadzony w moich oczach. Śmierć wielkiego człowieka czci się spokojnym żalem a nie manifestacjami jak te w Polsce... no cóż każdy reaguje na swój sposób.

Ostatecznie: zrobił dużo ale bez przesady.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Filip II
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.011
Nr użytkownika: 3.493

 
 
post 3/09/2005, 17:18 Quote Post

QUOTE(siristru @ 3/09/2005, 3:15)
Żal po Jego śmierci był przesadzony w moich oczach. Śmierć wielkiego człowieka czci się spokojnym żalem a nie manifestacjami jak te w Polsce... no cóż każdy reaguje na swój sposób.
*


Nie tylko w Polsce. Bardziej niz w Polsce przezywano to w Ameryce Poludniowej. "Kazdy reaguje na swoj sposob" - wole zebys tak napisal, niz zebys nosil koszulki "nie płakałem po Papiezu" ( "nie płakalem po Adasiu" ? ).
Oczywiscie,ze powinienes wypowiadac sie o JPII mamy XXI wiek a nie sredniowiecze tongue.gif
A czy ktos moglby udzielic wiecej informacji o tej tajemniczej broszurce w ktorej Papiez potepil buddyzm ? rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Gustaw II Adolf
 

Dei Gratia Rex Sueciæ, Princeps Magnus Finlandiæ etc.
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.022
Nr użytkownika: 6.537

Gustavus Adolphus Vasa
Stopień akademicki: Leo Septemtrionum
Zawód: Rex Hereditarius
 
 
post 3/09/2005, 17:43 Quote Post

Ja ze swojej strony powiem tyle:

Papież na pewno był człowiekiem wybitnym, jednym z największych biskupów Rzymu, jednym z większych Polaków i, wbrew zdaniu Urbana, na pewno należał do "elity ludzi mądrych". Ale w późnym okresie jego pontyfikatu i potem, po jego śmierci, niepokoiła mnie, a nawet denerwowała jedna rzecz.

Gdy papież przemawiał, to za każdym razem, kiedy powiedział coś mniej związanego z tematem, niekoniecznie żart, wszyscy wybuchali śmiechem i klaskali jak opętani. Najbardziej banalne, trywialne sformułowania, typu "ale nam się wydarzyło", "do zobaczenia jutro" itp. zupełnie bez potrzeby wywoływały szalony entuzjazm. Pytałem sam siebie: "Co w tym śmiesznego? Czemu się śmiejecie? Gdyby powiedział to ktokolwiek inny, w ogóle byście nie zareagowali!" Doszedłem do wniosku, że jest to porażka Papieża, ale w ogóle przez niego niezawiniona. Porażka polegająca na tym, że widziano, że chciano w nim widzieć przede wszystkim tego miłego, starszego pana, a nie surowego (bo surowego) nauczyciela, który nakazuje wymagać od samych siebie. A o ileż ważniejsza jest ta druga rola...! Miałem cały czas wrażenie, że wielu z tych ludzi wcale nie ma ochoty słuchać tchnących doświadczeniem i mądrością zdań papieża, ale tylko czeka na jakiś przejaw "luzu" z jego strony. Sądzę, że w pewnym sensie stał się ofiarą własnej popularności, zwłaszcza w Polsce. Entuzjazm, jaki wzbudzał, działał często na jego niekorzyść. Tak samo sprawa ma się z jego podeszłym wiekiem (zauważyliście, że te wybuchy radości zwiększały częstotliwość wprost proporcjonalnie do wieku papieża?).

Pozdr.
G2A
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
pbhaal
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 435
Nr użytkownika: 1.076

 
 
post 3/09/2005, 19:43 Quote Post

bo ludzie chca by ich autorytety byly rownie ludzkie jak oni - mnie etz takie rzeczy nie specjalnie smieszyly ale milo bylo posluchac czlowieka swiadomego swego autorytetu a jednoczesnie pozwalajacego sobie na chwile luzu... Patos meczy.

QUOTE
Myślę, że należałoby powiedzieć kilka rzeczy o których wie nie wielu. Dotyczą one "budowania dialogu między religiami".

Fajnie, za pontyfikatu JP II doszło do zjazdu w Asyżu jednak nic konstruktywnego się tam nie wydarzyło. Wyciągnął dłoń do Żydów i Muzułman - piękny gest ale nie wiele zmieniłsad.gif

A oto jak budował papież dialog między buddyzmem a chrześcijaństwem: wiemy z telewizji, że Jego Świątobliwość XIV dalajlama był przyjacielem JP II. Jednak z ust nie padły żadne oficjalne słowa mówiące o cierpieniach Tybetańczyków pod czerwonym butem Chin:(. Znana jest również bardziej negatywne postępowanie. Przed przyjazdem na Sri Lankę i później do Thailandii papiez wydał pismo (nie wiem jak się ono nazywa fachowo w nomenklaturze chrześcijan... nie pamiętam) w której krytykuje buddyzm - za pesymizm, poddanie się rzeczywistości i inne (w moim mniemaniu bzdury). Nazywa buddyzm "soteriologią negatywną" - to epitet nieprzyjemny. Oświadczenie papieża wywołalo burzę protestów na Sri Lance i Thailandii. Były manifestacje podczas pobytu papieża w tych krajach i oficjalne rządania przeprosin. Papież zachował się po papiesku - milczałsad.gif

Wybaczcie, być może jako innowierca nie powinienem się wypowiadać na temat papieża ale dotykał spraw które mnie dotyczą. Żal po Jego śmierci był przesadzony w moich oczach. Śmierć wielkiego człowieka czci się spokojnym żalem a nie manifestacjami jak te w Polsce... no cóż każdy reaguje na swój sposób.

Ostatecznie: zrobił dużo ale bez przesady.


hmm nie znam sprawy, ale sadze ze to ze ktos sie w jakiejs sprawie nie wypowiedzial niekoniecznie musi o nim swiadczyc negatywnie.. zreszta w pewnym wieku coraz bardziej zalezy sie od doradcow ktorzy o jednym powiedza o innym nie.. chociaz masz racje ze w polityce papieza dominowaly gesty... A btw - akiego jestes wyznania ;-) chyba ze to tajemnica :] tak z ciekawosci pytam tongue.gif:P no i o papiezu nawet powinni wypowiadac sie "innowiercy" bo czesto maja bardziej obiektywny poglad na te sprawy niz katolicy czy szerzej nawet - chrzescijanie ...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
dziadkus
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 10
Nr użytkownika: 8.575

Zawód: historyk
 
 
post 3/09/2005, 23:51 Quote Post

jak powiedział w wywiadzie udzielonym jakis czas temu Zbigniew Hołdys (dla wyjaśnienia - były lider i założyciel grupy Perfect) - żaden naród nie wypowiadał się tak źle o Janie Pawle II , jak Polacy (w dalszej częsci wywiadu padały konkretne nazwiska) - i to jest prawda.
Zamiast docenić, lepeijs zukać dziury w cały - moze jeszcze obwinić Papieża za powódźw 1997 (bo mógł wymodliż, żeby jej nie było), zamach na WTC 11.IX.2001r., AIDS, Wąglika, niską place relana w Polsce, słabe wyniki polskich drużych w europejskich pucharach, kleskę polskiej reprezentacji w World Cup2002, kiepską jakośc polskich dróg it.p.
Szukać dziur w całym to żadze wielkie osiagniecie, niestety tak łatwiej... Że o braku kompetencji wypowiedzi nie wspomne
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
pbhaal
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 435
Nr użytkownika: 1.076

 
 
post 4/09/2005, 9:47 Quote Post

a teraz pomysl - na jakim forum sie znajdujesz? tak, to jest forum historyczne, a szukanie tych "dziur" to poniekad czesc pracy historyka. Jak chcesz zachowac nieskazitelny obraz JPII to przerzuc sie na fora stricte katolickie, tam gdzie probuje sie byc obiektywnym nie mozna nie wspominac o wadach/zlych stronach/bledach. A co do pierwszego zdania tej wypowiedzi: osobiscie jeszcze nigdy nie spotkalem czlowieka ktory o JPII wypowiadal by sie zle wiec jest to uogolnianie, jak kazde bardzo niesprawiedliwe.

QUOTE
Zamiast docenić, lepeijs zukać dziury w cały - moze jeszcze obwinić Papieża za powódźw 1997 (bo mógł wymodliż, żeby jej nie było), zamach na WTC 11.IX.2001r., AIDS, Wąglika, niską place relana w Polsce, słabe wyniki polskich drużych w europejskich pucharach, kleskę polskiej reprezentacji w World Cup2002, kiepską jakośc polskich dróg it.p.


bez komentarza
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
siristru
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 152
Nr użytkownika: 8.592

 
 
post 4/09/2005, 13:09 Quote Post

QUOTE(Filip II @ 3/09/2005, 19:18)
A czy ktos moglby udzielic wiecej informacji o tej tajemniczej broszurce w ktorej Papiez potepil buddyzm ?  rolleyes.gif
*



Słyszałem o tym wydarzeniu i piśmie od mojego wykładowcy p. dr Piotra Klafkowskiego (Uniwesytet Szczeciński, Instytut Socjologii i Psychologii Społecznej, Zakład Antropologii Społecznej). Jest on niejako autorytetem w sprawie buddyzmu (spędził kilka lat w Tybecie, Indiach) dlatego informacja ta jest raczej pewna. Pielgrzymka papierza do Sri Lanki odbyła się w styczniu 1995 roku (63 pielgrzymka). Nie pamiętam jednak fachowej:) nazwy tego dokumentu. Jak spotkam p. Klafkowskiego to zapytam jeszcze raz i nie omieszkam "powiesic" tego na forum:)


QUOTE(pbhaal @ 3/09/2005, 21:43)
bo ludzie chca by ich autorytety byly rownie ludzkie jak oni - mnie etz takie rzeczy nie specjalnie smieszyly ale milo bylo posluchac czlowieka swiadomego swego autorytetu a jednoczesnie pozwalajacego sobie na chwile luzu... Patos meczy.

hmm nie znam sprawy, ale sadze ze to ze ktos sie w jakiejs sprawie nie wypowiedzial niekoniecznie musi o nim swiadczyc negatywnie.. zreszta w pewnym wieku coraz bardziej zalezy sie od doradcow ktorzy o jednym powiedza o innym nie.. chociaz masz racje ze w polityce papieza dominowaly gesty... A btw - akiego jestes wyznania ;-) chyba ze to tajemnica :] tak z ciekawosci pytam tongue.gif:P no i o papiezu nawet powinni wypowiadac sie "innowiercy" bo czesto maja bardziej obiektywny poglad na te sprawy niz katolicy czy szerzej nawet - chrzescijanie ...
*



Zgadzam się patos męczy:) Całe to zajście świadczy raczej o nieudolności KK w kontakcie z religiami innymi niż monoteistyczne (btw, buddyzm jest religią nieteistyczną smile.gif ) Czy świadczy negatywnie? No cóż poczułem się tymi słowami raczej dotknięty.

Jakiego jestem wyznania?smile.gif To nie tajemnica, jestem theravadinem, (buddystą w tradycji theravada). Kliknij na mój profil, tam znajdziesz link do strony gdzie dowiesz się więcej... jeśli chcesz biggrin.gif

Kiedy innowiercy wypowiadają się na temety ważne dla katolików ich slowa często są odbierane jako atak. Chcę po prostu unikać konfliktów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Sznur
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 229
Nr użytkownika: 8.005

Stopień akademicki: absolwent
Zawód: uczen
 
 
post 4/09/2005, 13:54 Quote Post

Może wysilę się na ocenę historyczną:

1. W czasie Jego pontyfikatu zahamowano wiele konfliktów (jak choćby spór o wyspy na kanale Beagle Chile vs. Argentyna)
2. Trochę zmniejszono niechęć (niekiedy to dość delikatne określenie) między wyznawcami różnych religii. A to, że nie udało się do końca no to już nie Jego wina.
3. W dużej mierze dzięki Janowi Pawłowi II upadł komunizm (dla niektórych to niezbyt dobrze, ale myślę, że dla większości tak)
4. Dalej nie będę pisał. Może ktoś dokończy

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
siristru
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 152
Nr użytkownika: 8.592

 
 
post 4/09/2005, 14:26 Quote Post

QUOTE(Sznur @ 4/09/2005, 15:54)
Może wysilę się na ocenę historyczną:

1. W czasie Jego pontyfikatu zahamowano wiele konfliktów (jak choćby spór o wyspy na kanale Beagle Chile vs. Argentyna)
2. Trochę zmniejszono niechęć (niekiedy to dość delikatne określenie) między wyznawcami różnych religii. A to, że nie udało się do końca no to już nie Jego wina.
3. W dużej mierze dzięki Janowi Pawłowi II upadł komunizm (dla niektórych to niezbyt dobrze, ale myślę, że dla większości tak)
4. Dalej nie będę pisał. Może ktoś dokończy

Pozdrawiam!
*



ad1)Dobrze, w czasie Jego pontyfikatu zahamowano wiele konfliktów - czy On sam to zrobił? To była wspólna praca napeno z błogosławieństwem papieża (chwała). Zresztą papież zawsze nawoływał do pokoju abstrachując od polityki (chwała!)

ad2)Owszem zmienjszono niechęć... a w niektórych przypadkach ona się nasiliła (konflikt z Cerkwią Prawosławną).

ad3) w to chca wierzyć Polacy. Na pewno przyczynił się jako, że w tamtych czasach KK był symbolem walki z komunizmem. Ale komunizm nie upadł do końca (Chiny. Korea Pn, Laos, Kuba). Dalczego skoro miał taką moc (chociażby jako autorytet światowy) nie zrobił nic, chociażby slowem dla Tybetańczyków jęczących pod butem chińskiego komunizmu:(?

ad4) no kto dokończy?

 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
anahcokaz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 3.090

 
 
post 6/09/2005, 17:15 Quote Post


A czy ktos moglby udzielic wiecej informacji o tej tajemniczej broszurce w ktorej Papiez potepil buddyzm ?

Zdaje sie, ze chodzi o " Przekroczyć Próg Nadziei"
Papież, oprócz tego że pisze tam o "negatywną soteriologi", stwierdza też że buddyzmie "świat jest zły" i "jest przyczyną zła i cierpienia dla człowieka", "Buddyzm jest przede wszystkim systemem ateistycznym", buddyjska nirwana jest "wkraczaniem w stan doskonałej obojętności w odniesieniu do świata" i że "buddyjska nirwana jest niższym etapem duchowego rozwoju, ostatecznym celem jest zjednoczenie z uosobionym bogiem". Jest też taka książka " Przekroczyć Próg Mądrości" , która zawiera odpowiedzi na w\w zarzuty
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
pbhaal
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 435
Nr użytkownika: 1.076

 
 
post 6/09/2005, 17:38 Quote Post

trudno zeby papiez nie odrzucal zasad ktore sa sprzeczne z doktryna ktora sam ksztaltuje smile.gif

siristru: niektorzy tak odbieraja, ja na pewno nie...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

8 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej