Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Asłan Maschadow , 1951 - 2005
     
Monteregnum
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 993
Nr użytkownika: 46.376

 
 
post 3/09/2008, 17:48 Quote Post

Tak więc śmierć Maschadowa to pierwszy etap wygaszania wojny w Czeczenii, który Rosji wyszedł bardzo skutecznie i można podejrzewać, że nieodwracalnie. Monteregnum


>>> No więc – muszę przyznać , że po przeczytaniu Twojego postu , trochę mi tak dziwnie .
>>>A wymieniony powyżej cytat , równie dobrze mógłby pochodzić z jakiegoś flagowego >>>propagandowo medium rosyjskiego.

Coś mało znasz flagowe media rosyjskie. Tam nie piszą w taki wyważony sposób jak ja biggrin.gif
I w ogóle mam wrażenie, że chyba chciałeś mnie obrazić. Ale się nie udało biggrin.gif

>>>Można rzeczywiście cieszyć się , ze „etap wygaszania wojny w Czeczenii, który Rosji wyszedł >>>bardzo skutecznie „ wyszedł przynajmniej równie skutecznie „ jak długotrwały etap >>>-najpierw wywołania wojny , a potem jej brutalnego prowadzenia”.
>>>Pewnie gdyby Hitler pokonał Anglię a potem Sowiety , następnie doskonale wyszedłby mu etap >>>wygaszania wojny.

Waćpan pewno nie zauważył, że zastosował Prawo Godwina.

http://en.wikipedia.org/wiki/Godwin's_law

>>> Obrazowo brzmi to mniej więcej tak -najpierw ktoś rzuca Ci sie do gardła i poczyna dusić , >>> walić i kopać – ale w końcu pozastawia Cię przy życiu , „daruje życiem” , za co cały świat >>> i Ty jest mu dozgonnie wdzięczny . Można nawet rzec , że skopanie Cię i ograbienie , byłe >>> już pierwszym etapem nie duszenia ... fe

A czy ja mówię, że ktoś ma być komuś wdzięczny? Że Rosja dobrze zrobiła? Czytaj uważniej, z łaski swojej. Zauważam jedynie, że w Polsce dominuje bardzo sprymitywizowany obraz wojny w Czeczenii, która jest z naszego punktu widzenia cierniem w dupie rosyjskiego niedźwiedzia.

Nie bardzo dostrzegamy różne aspekty wojny (a więc - zgoda - Czeczeni walczyli o swoją niepodległość, co jest szczytne; ale jakoś mało się mówi o tym, że wraz z walką o niepodległość równoległą walkę o państwo islamskie prowadzili fundamentaliści; że oddziały Basajewa atakowały nie tylko Rosję, ale też i sąsiednie republiki kaukaskie, np. Inguszetię)

Wreszcie, nie dostrzegamy tego, że wojna pomalutku się kończy. Czeczenia to nie jest Szwajcaria ani Szwecja. Tam nadal panuje bezhołowie, bieda, przestępczość itd. Natomiast wojna pomalutku ma się ku końcowi i skoro w Polsce panowało ogromne zainteresowanie Czeczenią przez wiele lat, powinniśmy po prostu poznać newsy z tego kraju.

Tylko, że ja się obawiam, że tak naprawdę nasze społeczeństwo Czeczenów ma w d.... Byli w porządku, dopóki można było ich przedstawiać jako ofiary "azjatyckiego barbarzyństwa Ruskich" (jakby Czeczeni byli Europejczykami i jakby azjatyckość była zbrodnią). A teraz....

Strategia Moskwy wobec Czeczenii okazała się zaskakująco skuteczna

>>> Tak . Podobnie jak strategia Hitlera wobec Polski w 39r .
>>>Rozumiem , że stwierdzasz fakt , ale przynajmniej winno sie użyć dodatkowo jakiegoś innego określenia.

Znowu prawo Godwina! biggrin.gif

>>>Co więcej ta strategia było licho skuteczna . Ogromne mocarstwo , w dodatku brutalne i nie >>>liczące się z niczym , przez lata nie mogło poskromić kraju maluczkiego , o charakterze >>>klanowym . Była to więc strategia kiepska , ale jednak skuteczna .
>>>No więc ... jak Cię dorwie samego w ciemnym załuku 10 osiłków [ mniej więcej realny >>>stosunek sił [ Czeczenia-Rosja] to ich strategia -uwierz mi , będzie zawsze skuteczna.

No przecież pisałem, jak nieudolnie soldateska próbowała zdobyć Grozny 1994/95. No i oczywiście - walka trwała bardzo długo. Ale post piszę latem 2008 i staram się ocenić aktualną sytuację, która od 2-3 lat się wycisza.

cytat


Czeczenów zneutralizowano ich własną bronią - "naród" czeczeński jest dopiero w stadium formowania i nie stanowi narodu w naszym rozumieniu - raczej połączone specyfuicznymi więzami grupy plemienne.

>>> Aby pokonać Czeczenów ich własną bronią wpierwej wyrżnięto całą substancję narodu mogącą >>>>unieść broń [ dla bezpieczeństwa nawet tych , którzy nie bardzo jeszcze mogli , i tych
>>> którzy właściwie już nie mogli ]
>>> Zaś z pokoleniem , które wyrastało w czasie zupełnego bezwładu wojny , a właściwie
>>> całkowitego chaosu , bezprawia itd. zrobili już co chcieli -czytaj najemników. Innymi >>>słowy zebrali nie tyle [ nie tylko ] owoce specyfiki Czeczenii [ klany} , ile owoce >>>własnej długotrwałej i strasznej zbrodni. Nic dziwnego , że wiele klanów przyjęło strategię >>>przeżycia......

Pięknie to napisane, ale czy to przeczy temu, co ja napisałem?

Pewno niektóre klany przyjęły strategię przeżycia, ale w Polsce np. czegoś takiego by nie byłom bo u nas nie ma w ogóle struktury klanowej (no może poza kilkoma reliktowymi więziami quasi-klanowymi, jak w przypadku "Zmowy Połanieckiej" 1976-78).
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

3 Strony < 1 2 3 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej