Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Ariel Sharon, 1928 - 2014
     
Mała Marika
 

Asinus Asinorum
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 576
Nr użytkownika: 1.905

Marika Przyby³
Stopień akademicki: Poszukiwacz prawdy
Zawód: Skrzypaczka
 
 
post 16/11/2004, 17:00 Quote Post

Pytanie jest krótkie: Czy znany wszystkim Ariel Sharon, dąży do pokoju między dwoma sąsiadującymi państwami, czy też może jest tak żądny władzy, że zasłaniając się to Arafatem, to czymś innym, chce podbić Palestynę ?

Pozdrawiam smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 16/11/2004, 18:41 Quote Post

wladze to on chyba juz ma
Palestyne jak na razie tez
a zdobywanie czy tez umacnianie panowania panowania poprzez jednostronne wycofywanie sie z nich to dziwna taktyka

nie wiem czy walczy o pokoj (jak pewnego Zyda w ZSRR spytano czy bedzie wojna czy pokoj odpowiedzial - wojny nie bedzie, ale bedzie taka walka o pokoj, ze kamien na kamieniu nie zostanie [za W. Bukowskim "I przemija wiatr") chce zapewnic Izraelowi bezpieczenstwo. Robi to na swoj sposob - zamiast wierzyc w rozmowy pokoju - odsuwa niebiezpieczenstwo odsuwajac Palestycznykow mozliwie najdalej (mur, wycofywanie osadnikow) najbardziej niebezepiecznych az na Łono Abrahama.

tak wiec tytulowa dychotomia jest moim zdaniem nie do konca przekonywujaca rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
josip
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 244
Nr użytkownika: 3.146

 
 
post 14/02/2005, 14:30 Quote Post

O ile mi wiadomo Ariel Sharon to przede wszystkim generał armii izraelskiej.
A nie znam żadnego generała,który mażył by o pokoju.Raczej wręcz przeciwnie.
Jest nawet takie powiedzenie:"Im więcej mówi się o pokoju,tym wojna jest bliżej".
Ponadto historia chyba nie pamięta przypadków przyjaźni Żydowsko-Arabskiej.
A więc będą się lać z Sharonem czy bez niego.Z tym że z Sharonem,częściej i mocniej-z małymi przerwami na "oddech".
Pozdrawiam: ph34r.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 14/02/2005, 15:02 Quote Post

QUOTE(josip @ Feb 14 2005, 03:30 PM)
O ile mi wiadomo Ariel Sharon to przede wszystkim generał armii izraelskiej.
A nie znam żadnego generała,który mażył by o pokoju.Raczej wręcz przeciwnie.
*



BLAD

z tego co wiem, WSZYSCY polictycy izraelscy sa byly wojskowymi i to zarowno jastrzebie jak i zwolennicy rozmow z Palestynczykami.

Malo tego - to obecnie wlasnie z kregow wojskowych, a najczesciej z tych najbardziej uswiadomoionych - np. z wywiadu padaja glosy (czasem wylamujac sie z dyscypliny) domagajacych sie radykalnych dzialan na rzcze porozumienia z Palestynczyka.

To wlasnie wojskowi, bardziej niz juz cywilni politycy (bedacy czesto pod naciskiem roznych radykalnych grup politycznych) maja swiadomosc slepej uliczki nieustennego spierali przemocy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
josip
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 244
Nr użytkownika: 3.146

 
 
post 14/02/2005, 15:23 Quote Post

QUOTE
To wlasnie wojskowi, bardziej niz juz cywilni politycy (bedacy czesto pod naciskiem roznych radykalnych grup politycznych) maja swiadomosc slepej uliczki nieustennego spierali przemocy.


Mieli też nie jedną okazję przerwać ową spiralę przemocy,a jakoś z tego nie skorzystali.
Mam jakieś przekonanie,że winę za starcia w strefie Gazy i nie tylko ponosi zdecydowanie Izrael,który prowadzi prowokacyjną politykę wobec Palestyny.
Jeżeli więc pokojowo nastawieni wojskowi politycy Izraela tak postrzegają ową spiralę przemocy,to zacznijmy sprzedawać im naszą broń.Tym razem nam coś "skapnie",a im przyda się na pewno,ot choćby do "rozmów pokojowych" z Palestyńczykami.

Pozdrawiam: ph34r.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 14/02/2005, 15:26 Quote Post

QUOTE(josip @ Feb 14 2005, 04:23 PM)
Mieli też nie jedną okazję przerwać ową spiralę przemocy,a jakoś z tego nie skorzystali.
Mam jakieś przekonanie,że winę za starcia w strefie Gazy i nie tylko ponosi zdecydowanie Izrael,który prowadzi prowokacyjną politykę wobec Palestyny.
Jeżeli więc pokojowo nastawieni wojskowi politycy Izraela tak postrzegają ową spiralę przemocy,to zacznijmy sprzedawać im naszą broń.Tym razem nam coś "skapnie",a im przyda się na pewno,ot choćby do "rozmów pokojowych" z Palestyńczykami.
*



z tego co rozumiem, nie ma wojskowym politykow. Sa politycy (wywodzacysie z armii) i wojskowi (w armii) im podporzadkowani.
Izreal jest bardzo zmilitaryzowany, ale nie jest to (jeszcze) junta wojskowa.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
josip
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 244
Nr użytkownika: 3.146

 
 
post 14/02/2005, 16:44 Quote Post

QUOTE
Izreal jest bardzo zmilitaryzowany, ale nie jest to (jeszcze) junta wojskowa.


Ależ Drogi Anakinie.
Według mnie cały Izrael to jedna wielka junta wojskowa, więc im to nie przeszkadza.
Dzieci izraelskie częściej chodzą na strzelnicę niż na boisko sportowe.
Juntą wojskową są dla Palestyńczyków i to jest dramat.
Zresztą sam widzisz jak tam wyglądają "regularne bitwy".Z jednej strony broń maszynowa,czołgi i helikoptery,a z drugiej KAMIENIE.
Dodatkowym "argumentem pokojowej polityki Izraela" są sławne skąd innąd BULDOŻERY.
To one "sprawiają",że niemal co miesiąc państwo izraelskie "puchnie w swoich granicach".
Oczywiście winę tu ponoszą Extremiści palestyńscy,którzy niestety niemal zawsze uciekają przed izraelskim "pokojem",zaś Izrael każdorazowo sprawdza czy aby na pewno.Widać jedynie potem jakąś biedną Arabkę,która z gromadką dzieci została "w imię pokoju" pod gołym niebem.
Polityka światowa była już nie raz negocjatorem pomiędzy tymi narodami.I o ironio!-niemal wszystkie rozwiązania pokojowe nie przypadły do gustu jedynie "pacyfistom z Izraela.
Pozdrawiam: ph34r.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 14/02/2005, 20:45 Quote Post

emocje nie pozwolily Cie mnie zrozumiec

nie mialem zamiaru przedstawian polityki Izraela jako polityki golabka pokoju. Mowie tylko, ta polityke panstwa Izrael robia CYWILNI politycy. Wojsko (i nie tylko wojsko) jest tylko wykonawca. I nie zawsze (lub nie wszyscy) sie z tym zgadzaja.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
josip
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 244
Nr użytkownika: 3.146

 
 
post 14/02/2005, 21:45 Quote Post

Wybacz Anakinie moje emocje,ale ja tak reaguję na tę wojnę.Dla mnie jest to wojna bogaczy z biedotą i dlatego świat na to w taki sposób reaguje,a Izrael jak na rasowych Żydów przystało świetnie sobie w tych warunkach radzi.
Zresztą Palestyna już chyba dawno zrozumiała o co chodzi.Są za biedni i za mało znaczący,ażeby mogli myśleć o prawdziwej niezależności.
Po co światu kolejni wyzwoleni biedacy?
Da się takim wolne państwo i zaraz następni ustawią się w kolejce.
Lepiej więc wzmocnić izraelski kaganiec po mistrzowsku trzymany przez p.Sharona i niech trzyma tę palestyńską biedę żeby nie gryzła jak się im "trochę" ropy odciągnie.
Zresztą po co im ropa?
Wielbłądy na rope nie chodzą.A prócz nich niewiele więcej mają.Izrael to przecież jeden wielki kibuc.I nie ma tam znaczenia czy wojskowy czy cywil.Ci,którzy wczoraj kiwali się pod ścianą płaczu w jarmułkach,dziś biegną w mundurach do Knesetu lub z "fuzjami" w stronę Palestyny.

Zresztą mam jakieś nieodparte wrażenie,że obecne tzw."władze palestyńskie" niewiele różnią się od nowego Rządu irackiego.
Właściwie na przeciw Sharona mógłby z powodzeniem zasiąść ktoś z Białego Domu.
W tym czasie tzw."premier Autonomii Palestyńskiej"posiedziałby sobie nad Jordanem i pomoczył nogi.Choć raz zaoszczędziłby swoim rodakom smutnych bajek o wolności i pokoju.Podobnie jak p.Sharon nam.

Wyrazy uszanowania dla rozmówcy: ph34r.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.742
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 14/02/2005, 22:22 Quote Post

QUOTE
Ci,którzy wczoraj kiwali się pod ścianą płaczu w jarmułkach,dziś biegną w mundurach do Knesetu lub z "fuzjami" w stronę Palestyny.

Tyle,że chasydzi, a to oni najczęściej się tam kiwają, są zwolnieni ze służby wojskowej.

QUOTE
Dla mnie jest to wojna bogaczy z biedotą

A dla mnie kolesi, którzy zabijają przypadkowych przechodniów z państwem, które stara się zabić jedynie winnych. A że wychodzi różnie? No cóż, to stara arabska metoda ukrywac centra dowodzenia i magazyny broni w gęsto zabudowanych dzielniocach mieszkalnych. Nic lepiej nie sprzeda się w zachodnich telewizjach niż widok zabitych cywili, prawda? Czemuż więc kilku nie podstawić jako żywe tarcze, z ich zgodą lub bez?

QUOTE
Z jednej strony broń maszynowa,czołgi i helikoptery,a z drugiej KAMIENIE.

Ja widzę to trochę inaczej. Z jednej strony fuzje mieszkańców kibuców, a z drugiej ARTYLERIA i WYRZUTNIE RAKIETOWE ostrzeliwujące ludnośc cywilną w południowym Izraelu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Tanatos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 293
Nr użytkownika: 2.073

Zawód: milosny :(
 
 
post 14/02/2005, 23:37 Quote Post

QUOTE
Tyle,że chasydzi, a to oni najczęściej się tam kiwają, są zwolnieni ze służby wojskowej.


Nie sa. Zwolnieni sa uczniowie Jesziw (szkol religijnych) i jest to obecnie jeden z glownych tematow debat publicznych, ale nie zapowiada sie na szybka zmiane.

QUOTE
Lepiej więc wzmocnić izraelski kaganiec po mistrzowsku trzymany przez p.Sharona i niech trzyma tę palestyńską biedę żeby nie gryzła jak się im "trochę" ropy odciągnie.


Biedaczku, pomylily Ci sie spiskowe teorie wink.gif Ta o Palestynie to byl nr 4, a o Iraku nr 5 ... sad.gif W Palestynie nie ma ropy ... Ani jednego miejsca wydobycia tego surowca nie ma ani na Zachodnim Brzegu, ani w tzw "strefie Gazy".

QUOTE
Zresztą mam jakieś nieodparte wrażenie,że obecne tzw."władze palestyńskie" niewiele różnią się od nowego Rządu irackiego.


No specjalnie nie mam mozliwosci odpowiedziec na cos takiego. Poziom wypowiedz rowny "Jaruzelski dalej ciagnie za sznurki w Polsce", " przeciez wiadomo ze w Bialym Domu to same zydy".

QUOTE
Polityka światowa była już nie raz negocjatorem pomiędzy tymi narodami.I o ironio!-niemal wszystkie rozwiązania pokojowe nie przypadły do gustu jedynie "pacyfistom z Izraela.


Od 31 lipca 1993 r. do 11 kwietnia 1996 r. Hezbollah wystrzelił 282 rakiet Katiusza w izraelskie miasta, wsie i kibuce, w których zginęło 2 cywilów, a 83 zostało rannych. Dodatkowo w granicznych napaściach zginęło 58 izraelskich żołnierzy, a 261 zostało rannych.

W ciągu całego 1993 r. zginęło 47 Izraelczyków zasztyletowanych przy użyciu noży przez palestyńskich terrorystów.



(za www.izrael.badacz.org )

Bylo to po najwiekszej konferencji pokojowej, majacej miejsce w Oslo, ktora wedlug komentatorow byla najwieksza od 1948 szansa na pokoj. Przypominam tez, ze sygnotariusz porozumien od strony Izraelskiej, premier Ichak Rabin zostal zamordowany.
Oczywiscie z szacunku dla Twojej boskiej madrosci uznaje, ze mordercy i zamachowcy to Izraelscy pacyfisci.

QUOTE
O ile mi wiadomo Ariel Sharon to przede wszystkim generał armii izraelskiej.
A nie znam żadnego generała,który mażył by o pokoju.Raczej wręcz przeciwnie.


Niezwykle blyskotliwa wypowiedz. Z czystej ciekawosci : ilu znasz generalow Tzahalu (Izraelska armia).

QUOTE
Ponadto historia chyba nie pamięta przypadków przyjaźni Żydowsko-Arabskiej.


Jesli definiujacym Arabow jako Arabow jest Islam, to przez jakies ~1280 lat panowal miedzy tymi (Żydzi i Arabowie) wzgledny spokoj. Az do przelomu XIX i XX wieku, kiedy to wg oceny Arabow Zydow w Palestynie bylo po prostu za duzo. Ale nie martw sie, kazdemu moze wypasc 1200 lat z pamieci. To i tak byl ten malo znaczacy okres historii.

Josip : Mowa owszem jest srebrem, ale nie zapominaj, ze milczenie jest zlotem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
josip
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 244
Nr użytkownika: 3.146

 
 
post 16/02/2005, 20:13 Quote Post

Ty ten post Dobrodzieju wrzuciłeś chyba nie do tego tematu co chciałeś.Ale niech ci będzie.
Faktycznie napisałem,że jest to wojna bogaczy z biedakami,gdzie (jak sugeruję) zdecydowaną winę ponosi Izrael,a co za tym idzie sam Sharon.

[/QUOTE]Oczywiscie z szacunku dla Twojej boskiej madrosci uznaje, ze mordercy i zamachowcy to Izraelscy pacyfisci[QUOTE].

Ja nic takiego nie mówiłem.Sam sobie tu piszesz swoją historię wbrew pozorom aż tak daleko nie błądzę.


Ja mam wrażenie że polityka p.Sharona prowokuje te starcia i żadna konferencja pokojowa w Oslo,Paryżu,czy gdziekolwiek nie ma i nie będzie miała żadnego znaczenia dopóki stać go będzie tylko na tyle.

[/QUOTE]W Palestynie nie ma ropy ... Ani jednego miejsca wydobycia tego surowca nie ma ani na Zachodnim Brzegu, ani w tzw "strefie Gazy".[/QUOTE].

Miałem kiedyś okazję przysłuchiwać się dyskusji geologów z których większość była przekonana,że Palestyna jest zasobna w Ropę Naftową.A że nie ma tam dziś ani jednego szybu, to nie jest to chyba aż tak dziwne.Kto chciałby inwestować w kraju w którym trwa wojna i to jeszcze w wydobycie ropy naftowej.Na co komu co chwilę płonące szyby.
Zresztą wątpię czy Izrael by pozwolił.

[QUOTE]Od 31 lipca 1993 r. do 11 kwietnia 1996 r. Hezbollah wystrzelił 282 rakiet Katiusza w izraelskie miasta, wsie i kibuce, w których zginęło 2 cywilów, a 83 zostało rannych. Dodatkowo w granicznych napaściach zginęło 58 izraelskich żołnierzy, a 261 zostało rannych.
W ciągu całego 1993 r. zginęło 47 Izraelczyków zasztyletowanych przy użyciu noży przez palestyńskich terrorystów[/QUOTE].

O ile wiem rakiety Katiusza zrobiły furorę podczas II W.Ś.
Już co najmniej w latach 60-tych uważane były za przeżytek.Zresztą (z szacunkiem dla powyższych ofiar) te straty nie są zbyt wielkie.
I wreszcie co to za broń w porównaniu z izraelską.

A skąd wiesz ilu od choćby 1993r. zginęło Palestyńczyków?
Przeważnie podaje się straty po stronie Izraela.
Tych generałów to sobie w ogóle odpuszę,bo chodziło mi o Sharona jako generała,który z racji zawodu chętniej zapewne rozwiązałby to i owo siłą,niż dyplomatyczną "paplaniną".

Wreszcie że za stołem mógłby równie dobrze siedzieć ktoś z Białego Domu.
Miałem tu na myśli owe dwustronne zabiegi Amerykanów w pokój pomiędzy Izraelem a Palestyną,i bezradność "rządu palestyńskiego".
A ty mi tu powiadasz o niejakim Jaruzelskim.
A nawet gdyby i on to dla mnie niewielka różnica.W końcu pomimo tych "zbawczych" konferencji to tu to tam ,wojna toczy się nadal,a po każdej niemal w/w konferencji wydaje się przybierać sile.

[/QUOTE]No specjalnie nie mam mozliwosci odpowiedziec na cos takiego. Poziom wypowiedz rowny "Jaruzelski dalej ciagnie za sznurki w Polsce", " przeciez wiadomo ze w Bialym Domu to same zydy".[QUOTE].
W tym miejscu skorzystam z twojej niezwykle cennej rady,iż milczenie jest złotem.
Wybacz przyjacielu,ale po twoim historycznym wykładzie wychamowałem między Żydami i Arabami żyjącymi w zgodzie 1280 lat.Bez urazy.

Pozdrawiam: ph34r.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
fiaa
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 441
Nr użytkownika: 2.638

 
 
post 17/02/2005, 0:44 Quote Post

QUOTE
*
Przypominam tez, ze sygnotariusz porozumien od strony Izraelskiej, premier Ichak Rabin zostal zamordowany.

Szanowny kolega Tanatos nie wspomina tu, że laureat pokojowej nagrody nobla Ichak Rabin został zamordowany przez żydowskiego fanatyka - osadnika na ziemiach okupowanych Barucha Goldsteina, który nie mógł pogoidzić się z samym faktem rozmów z Arafatem.
Nie usprawiedliwiam w żaden sposób zamachów terrorystycznych, ale polityka Izraela jest dla mni nie do przyjęcia. Wystarczy spojrzeć na podobne konflikty w Irlandii Północnej i w kraju Basków. Ani Hiszpanie, ani Angole, mimowielu krwawych zamachów nie stosowali odpowiedzialności zbiorowej. Nie burzyli domów rodzin potencjalnych zamachowców, nie ostrzeliwali baskijskich, czy irlandzkich wiosek rakietami, itd, itp. Jest dla mnie oczywiste, że postępując w ten sposób Izrael, jeśli pragnie spokoju będzie musiał wymordować cały naród. Jeśli pragnie tego uniknąć musi zmienić sposób postępowania i w jakiś sposób zneutralizować "ekstremistów" z hamasu i dżihadu.
Pozdrawiam dry.gif
Ps.
QUOTE
Az do przelomu XIX i XX wieku, kiedy to wg oceny Arabow Zydow w Palestynie bylo po prostu za duzo.

A co byś zrobił, gdyby do Twojego domu zaczęli nagle wprowadzać się obcy (a nawet i dalecy krewni), twierdząc, że przecież masz cztery pokoje, a używasz tylko dwóch, a tak wogóle to 1200 lat temu to ich przodkowie mieszkali w tym miejscu i im się ono należy. No jestem ciekaw.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Tanatos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 293
Nr użytkownika: 2.073

Zawód: milosny :(
 
 
post 17/02/2005, 1:43 Quote Post

QUOTE
Ani Hiszpanie, ani Angole, mimowielu krwawych zamachów nie stosowali odpowiedzialności zbiorowej. Nie burzyli domów rodzin potencjalnych zamachowców, nie ostrzeliwali baskijskich, czy irlandzkich wiosek rakietami, itd, itp.


Fiaa : jest zasadnicza roznica miedzy tymi sytuacjami. Anglicy, czy Hiszpanie toczyli (tocza) konflikt z organizacja (-ami) terrorystyczna, nie z narodem. Od dzialalnosci ETA odcina sie parlament baskijski, od IRA odcina sie wlasciwie kazdy kto moze od porozumien z bodajze 83 roku. W Palestynie to wlasnie Prezydent Autonomii, do czasu jego smierci, byl jednym ze sponsorow niezliczonych zastepow terrorystycznych organizacji, a poparcie dla samych zamachow zglasza 79% (badanie opinii z roku 2002 dokonane przez PALESTYNSKI osrodek). W II Intifadzie zginelo 2133 cywilow i okolo 200 zolnierzy, nie pamietam ile w I, mysle, ze te liczby byly wieksze. Polnocny Izrael praktycznie codziennie bombardowany jest przez Hezbollah, a bron jest dostarczana BEZPOSREDNIO przez Syryjski i Iranski wywiad. Izrael jest w stanie wojny i to nie wylacznie wojny z terroryzmem, ale takze nieformalnej wojny z ww panstwami. Ilosc broni jaka posiadaja Palestynczycy moglaby zastapic roczny budzet tej Autonomii, gdyby pozwolono jej powstac i gdyby bron sprzedano. Sa tez inne roznice miedzy ETA, IRA a Hamasem, Hesbollahem, OWP, czy Brygadami Al-Aksa a najistotniejsza z nich to chociazby sam program tych organizacji. IRA i ETA celuja w administracje 'wrogiego' panstwa - w wojsko, policje, urzedy, sedziow. Nie przeprowadza zamachow na autobusy (IRA robila w latach 70-tych zamachy w kawiarniach, ale w nastepujacych dekadach juz takowych nie przeprowadzala), nie wysadza szkol i PRZEDSZKOLI (13 budynkow przedszkolnych wysadzonych w powietrze w ciagu obu Intifad i trzykrotne wziecie 5-cio latkow w budynku za zakladnikow). Hamas i inne organizacje mowia jasno : ich celem NIE JEST zaprzestanie "okupacji" Autonomii, czy powstanie Palestyny - ich celem jest WYMAZANIE IZRAELA Z MAPY SWIATA. To nie jest sytuacja w jakiej znajduja sie Hiszpania, czy Anglia i to nie jest sytuacja ktora pozwala Izraelowi stac biernie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
fiaa
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 441
Nr użytkownika: 2.638

 
 
post 18/02/2005, 0:25 Quote Post

Tanatos:
Dzięki za przekonującą odpowiedź. Zadawałem podobne pytania na paru spotkaniach z przedstawicielami strony izraelskiej, ale jak dotąd nie doczekałem się równie logicznego i przekonywującego argumentu.
Jest jednak jedno ale...
Wynika z tego, że obie strony prowadzą wojnę totalną, której celem jest całkowite wyniszczenie przeciwnika, a sprzeczność interesów pomiędzy nimi jest nierozwiazywalna. Wszelkie porozumienia pokojowe są skazane na niepowodzenie, dopóki jeden naród nie wyniszczy drugiego. wacko.gif
Tylko jakoś głupio przyznawać, że Żydzi, aby żyć we własnym państwie muszą wyeksterminować inny naród.
QUOTE
Sa tez inne roznice miedzy ETA, IRA a Hamasem, Hesbollahem, OWP, czy Brygadami Al-Aksa a najistotniejsza z nich to chociazby sam program tych organizacji.

Nie zgodziłbym się na wrzucanie OWP do jednego worka z organizacjami stricte terrorystycznymi. Organizacja Wyzwolenia Palestyny została uznana przez ONZ za reprezentanta narodu palestyńskiego. OD pewnego czasu odcina się (werbalnie) od terroru, a już na pewno wśród jej celów nie znajduje się wymazanie Izraela z mapy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej