Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
19 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Emanuel Macron, Prezydent Francji
     
Karghul
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.205
Nr użytkownika: 72.667

 
 
post 16/05/2017, 13:26 Quote Post

@Realchief
Nieprawda z tym imperium. Dawałem link do defence24, gdzie było wyjaśnione, że Macron zdaje sobie sprawę ze słabości Francji i pojechał do Berlina by złożyć hołd lenny.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.448
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 16/05/2017, 13:48 Quote Post

QUOTE(Karghul @ 16/05/2017, 14:26)
@Realchief
Nieprawda z tym imperium. Dawałem link do defence24, gdzie było wyjaśnione, że Macron zdaje sobie sprawę ze słabości Francji i pojechał do Berlina by złożyć hołd lenny.
*



Oczywiście, że hołd lenny, przecież o tym pisałem. Może jako wierny lennik marzy o zostaniu namaszczonym na następcę tronu?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.648
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 16/05/2017, 15:55 Quote Post

QUOTE
Może jako wierny lennik marzy o zostaniu namaszczonym na następcę tronu?

Jakiego tronu?
Toż i on jest za słaby i Francja cienko przędzie.
On może być tylko lennikiem a jak się postara to ma szansę na pierwszą podporę tronu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.448
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 16/05/2017, 18:29 Quote Post

QUOTE(gregski @ 16/05/2017, 16:55)
QUOTE
Może jako wierny lennik marzy o zostaniu namaszczonym na następcę tronu?

Jakiego tronu?
Toż i on jest za słaby i Francja cienko przędzie.
On może być tylko lennikiem a jak się postara to ma szansę na pierwszą podporę tronu.
*



Łukaszenka przecież miał ambit zostania szefem ZBIR, to Macron nie może mieć ambitu? A że nierealne?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.743
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post 16/05/2017, 20:02 Quote Post

QUOTE(gregski @ 16/05/2017, 10:31)
QUOTE
Jak wspólny minister to musi mieć uprawnienia jak normalny minister

Niekoniecznie.
Wystarczy by mogl zakazac przenoszenia fabryki Whirpoola do Polski.
Mysle, ze ten Francuz bedzie zajmowal sie takimi drobiazgami by pokazac, ze dba i ze go obchodzi (no nie moge zapamietac jego nazwiska ale na usprawiedliwienie swoje mam to, ze to chyba nikt wazny).
*


Dobre smile.gif
Zakazać amerykańskiej korporacji przenosić fabryki z jednego kraju do kolejnego.

Jaka to będzie prezydentura pokażą czerwcowe wybory we Francji. Wcześniejsze jakieś dywagacje to "blubry Heli przy niedzieli".

Taka ciekawostka - w dobie stanu wyjątkowego / ochrony Vipow Macron kilka dni temu po Paryzu poruszał się otwartym autem.

Druga podróż zagraniczna odbywa do Mali.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.222
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 17/05/2017, 9:30 Quote Post

@Karghul:
Na Mcrona patrzę jako na gościa, który jednak dość wyraźnie wygrał wybory prezydenckie we Francji deklarując od samego początku nastawienie prounijne. Co więcej, wygrał on z konkurentką nastawioną też od samego początku antyunijnie. Ja wiem, że Francuzów obchodziły przede wszystkim sprawy wewnętrzne, ale kwestia stosunku do Unii też określała podejście do nich. Więc zwycięstwo Macrona jest wydarzeniem dającym szanse na utrzymanie Unii i jej dalszy rozwój. Co uważam z naszego punktu widzenia za rzecz NAJWAŻNIEJSZĄ.
Tu zaczynają się problemy, gdyż Macron proponuje Unię dwóch prędkości. Odnoszę wrażenie, że popierają go w tym przynajmniej niektóre kraje śródziemnomorskie (przynajmniej na pewno Hiszpania, która już jasno się zadeklarowała). Propozycja obejmuje wspólną politykę budżetową w strefie euro, euroobligacje itd. Nie sądzę by ten pomysł został szybko wcielony w życie, bo Niemcy na pewno będą patrzeć nań z dużą rezerwą myśląc (i słusznie) że niby dlaczego mają płacić długi państw, które się nadmiernie zadłużyły (bo to by z tego wyszło). Na realizację tego pomysłu trzeba więc będzie dużo czasu, bo strefa euro będzie się musiała jakoś dogadać. Ale kierunek został wytyczony i z punktu widzenia Unii jest on rozsądny.
Oczywiście co będzie to trudno jeszcze powiedzieć, będziemy mieli wybory we Francji i w Niemczech, ale nowy impuls został dany, cele określone i jest szansa na ich realizację.
Przy tym wszystkim takie czy inne pomysły godzące w partykularne interesy naszych przedsiębiorców to, powiedzmy sobie szczerze, małe piwo. Owszem, bezpośrednio zainteresowani mogą być innego zdania, ale tylko głównie oni. Poza tym, w skali unijnej tego typu działaniom można się przeciwstawiać, bo unia unia ale bieżące interesy też się liczą. Tyle, że dyskutować o nich należy na odpowiednim poziomie a nie traktując je jako rzeczy ważne w skali strategicznej, bo to by było nieporozumienie.

Różnimy się po raz pierwszy chyba właśnie tu, bo Ty nie rozróżniasz, według mnie, rzeczy istotnych od mało istotnych. Ja na mało istotne uwagi nie zwracam - Ty tak. A to błąd w moim przekonaniu. Tym bardziej, że trzeba też rozumieć drugą stronę - i tu różnimy się po raz drugi, jak sądzę, gdyż Ty tej drugiej strony rozumieć nie chcesz a ja tak. I Macrona rozumiem. Uważam zresztą, że problem jest do rozwiązania na zasadzie jakiegoś kompromisu, tyle, że kompromisu trzeba chcieć i umieć go wypracować. I tu przechodzimy do kolejnej różnicy.
Polega ona na tym, że sprawę Polski w kontekście zmian jakie szykują się w Unii rozpatrujesz bez uwzględnienia kto nami rządzi. To znaczy, za rzecz podstawową uznajesz aktualną linię polityczną. I w jej kontekście oceniasz, jak mi się wydaje, m.in. inicjatywy Macrona.
Ja jednak uważam, że tak nie musi być. A jeżeli będzie, to będzie to tylko nasz wybór - trudno więc tu mieć pretensje do Macrona czy jakichkolwiek zwolenników nowego modelu UE. Jeżeli działania Macrona odbiją się na nas źle, to głównie dzięki nam samym. PiS będzie tu tylko realizatorem oczekiwań większości Polaków, którzy najwidoczniej będą się bali i nie będą chcieli pewnych zmian. Przegramy na własne życzenie.
Ja tu pretensje miałbym do nas samych a nie do Macrona czy innych.
CODE
Oczywiście, że hołd lenny, przecież o tym pisałem.

Zabawnym jest to, że niektóre osoby nie potrafią wyrwać się z pewnych sposobów myślenia. Pomijam znajomość niektórych terminów, bo hołd lenny jako taki miał określone znaczenie. A pojęcie to używane tu jest zupełnie nieadekwatnie do tego znaczenia, powiedziałbym, że bez sensu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.746
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 17/05/2017, 13:57 Quote Post

Macron niczego tu nie zmieni, ani w UE ani we Francji. Na razie wszystko wskazuje na to, że ten gość to brnięcie Francji w dotychczasowym samobójczym kierunku. Kwestia tylko o ile przyspieszy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.448
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 17/05/2017, 14:07 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 17/05/2017, 14:57)
QUOTE(Realchief @ 17/05/2017, 10:50)
Korzyści sprowadzają się do: swobodnego przepływu ludzi, kapitałów i towarów oraz owych dopłat właśnie, cała reszta w zasadzie tylko szkodzi.
Co do pierwszych trzech pełna zgoda, ale już dopłaty centrali to też wysoce kontrowersyjny plus. A w wykonaniu UE na pewno pozorny. O wiele lepsze byłoby wprowadzenie odbiurokratyzowanych mechanizmów uwalniających ludzką przedsiębiorczość (i nie chodzi tu o przedsiębiorczość w pozyskiwaniu dotacji). A w tym kierunku UE w ogóle nie zmierza. Macron niczego tu nie zmieni, ani w UE ani we Francji. Na razie wszystko wskazuje na to, że ten gość to brnięcie Francji w dotychczasowym samobójczym kierunku. Kwestia tylko o ile przyspieszy.
*



Dopłaty w sensie fundusze strukturalne, oczywistym jest, że lepiej by było gdyby dopłat per se nie było.
A wadą jest właśnie owa biurokratyzacja i utrzymywanie kompletnie niepotrzebnej grupy darmozjadów w Brukseli, która głownie wymyśla durne przepisy bo dzięki temu uzasadnia swoją obecność.



Gaduly, przypomnijcie sobie tytul watka.
Moderator N_S


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 17/05/2017, 14:14
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.222
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 17/05/2017, 15:26 Quote Post

CODE
Kolega Napoleon już wyjaśniał, że pierwsza prędkość się będzie bardziej integrować, a druga prędkość zostanie na tym samym etapie integracji.

Problem w tym, że nie za bardzo to widzę. Inaczej mówiąc, nie widzę jak ma zostać tak jak jest w sytuacji, gdy część państw UE zacieśni współpracę idąc w kierunku swego rodzaju federacji. W moim przekonaniu skończy się to tym, że co prawda państwa "drugiej prędkości" dalej będą członkami UE, ale to członkostwo i sama UE będzie całkowicie iluzoryczna. Naprawdę to wspólnotę tworzyć będą tylko państwa "pierwszej prędkości". Stopniowo zaczną się ograniczenia do ich rynku, zaczną powstawać bariery. Po prostu zostaniemy z boku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.648
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 17/05/2017, 16:06 Quote Post

QUOTE
Stopniowo zaczną się ograniczenia do ich rynku, zaczną powstawać bariery. Po prostu zostaniemy z boku.

Z tym, że gdy zaczną powstawać bariery to będą to bariery w obie strony. A ci "prędcy" potrzebują naszych rynków zbytu.
Poza tym zapakowali tu za dużo pieniędzy.
Ten Francuz może opowiadać bzdury o Whirpoolu ale jak się okaże, że nie ma gdzie sprzedać francuskich samochodów czy co tam oni jeszcze robią albo Orange zacznie mieć problemy z transferem zysków to mu przejdzie ochota na przyspieszanie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Karghul
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.205
Nr użytkownika: 72.667

 
 
post 17/05/2017, 16:19 Quote Post

@Napoleon7
Niestety inne spojrzenie na UE to ja mam z kolegą emigrantem. Z Tobą chodzi raczej o kwestię podstawowych znaczeń.

UE to polska racja stanu brzmi dla mnie jak jakiś bełkot, bo poza nami nikt nas z tejże Unii nie wyrzuci. Można nas tylko zmarginalizować, co nomen omen, proponuje prezydent Macron. Cały Twój wywód jest pozbawiony więc sensu i z tej perspektywy bezużyteczny.

Jak dla mnie przynależność w UE to olbrzymie korzyści i szanse w czym się z Tobą zgadzam, ale też bezustanna walka o nasze, polskie interesy. Zobacz, że zauważasz różnice pomiędzy Hiszpanami, a Niemcami, a nie chcesz zauważyć, że to co dobre dla Francji nie musi oznaczać nic dobrego dla Polski. Dla mnie uderzenia Francji i Niemiec w sferze transportowej, gdzie aktywnie udzielał się minister Macron, są ważniejsze niż słowotok jaki serwują nam o tym jaka ta Unia dobra. Jest ona tak dobra jak dobrze służy polskim obywatelom, a nie wydumanym Europejczykom. Rozumiem też kwestię ceny jaką przychodzi płacić za bycie w "klubie". Dlatego w temacie o migracji proponowałem przyjęcie 20k migrantów zamiast 7k, czy w kryzysie greckim proponowałem przyjęcie euro. To kryzysy są po to by łapać okazje, bo są one później pamiętane.

Wybacz, ale Twoje słowa o euroentuzjazmie brzmią dla mnie śmiesznie. Euroentuzjastą to jestem ja, dla Twoich poglądów pożyteczny byłby Lenin, ale niestety mam zbyt dużo ostrzeżeń. Macron kierujący reformą UE brzmi jak żart. Francuzi nie radzą sobie ze swoją własną gospodarką. Chyba nie zauważyli, że kryzys minął. Ich społeczeństwo ma zbyt wiele problemów wewnętrznych, by przejmować się tym co na zewnątrz. Natomiast Macron przerzucający Europę socjalną do Polski brzmi dla mnie gorzej niż najkoszmarniejsze pomysły Nadprezesa.

Podsumowując to uważam nowego lokatora Pałacu Elizejskiego w połączeniu z najgorszym rządem RP od 20 kilku lat za katastrofę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.746
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 17/05/2017, 22:16 Quote Post

A na razie Macron mianował nowy rząd:
http://telewizjarepublika.pl/francuzi-maja...rzad,48661.html
Prawicowo.... lewicowy, jak widać. Ogólenie finanse- konserwatysta a za bezpieczeństwo będą odpowiadać socjaliści. No, powodzenia. Będzie im potrzebne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.222
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 18/05/2017, 9:24 Quote Post

CODE
UE to polska racja stanu brzmi dla mnie jak jakiś bełkot, bo poza nami nikt nas z tejże Unii nie wyrzuci.

1) Nawet przyjmując, że nikt nas z UE nie wyrzuci, to nie oznacza, że przynależność do UE nie musi być uznawane za naszą rację stanu. Bo to jest nasza racja stanu. I takie stwierdzenie wcale nie jest "bełkotem" - jeżeli tak twierdzisz, to odnoszę wrażenie, że po prostu nie rozumiesz pojęcia "racja stanu".
2) Nikt nas z UE wyrzucać nie musi by nasza racja stanu związana z przynależnością do UE została naruszona. Projekt Macrona Europy dwóch prędkości (pomijam szansę jego realizacji, bo choć jest ona duża to jeszcze nic nie jest przesądzone) może bowiem doprowadzić, że jeżeli znajdziemy się poza centrum, na obrzeżach UE, to tak naprawdę okaże się że jest tak jakbyśmy w UE nie byli. formalnie będzie, realnie jak by nas nie było.

CODE
Można nas tylko zmarginalizować, co nomen omen, proponuje prezydent Macron.

Macron niczego takiego nie proponuje. Proponuje zmarginalizować te państwa, które nie będą się chciały mocniej integrować. A to nie jest to samo. Decyzja należy do nas. I to my zadecydujemy czy chcemy być zmarginalizowani czy nie. Mam wrażenie, że tej jakże istotnej róznicy nie rozumiesz.

CODE
Zobacz, że zauważasz różnice pomiędzy Hiszpanami, a Niemcami, a nie chcesz zauważyć, że to co dobre dla Francji nie musi oznaczać nic dobrego dla Polski.

Wybacz, ale nie czytasz tego co piszę. Bo ja piszę uważnie, że konkretne sprzeczności interesów pomiędzy podmiotami wchodzącymi w skład UE, to w kontekście naszej dyskusji o reformie UE (bo "dwie prędkości" to będzie bardzo istotna reforma) mają znaczenie drugorzędne. Aby się o coś sprzeczać, walczyć o nasz interes itd. to najpierw musi istnieć UE i funkcjonować co najmniej jako tako. Jeżeli nie będzie UE to nie ma co dywagować o "walce o nasze interesy". A może raczej wtedy dopiero ten problem stanie się ciekawy, bo walczyć będzie trzeba więcej przy na pewno mniejszych korzyściach.
Już tylko z tego powodu, w moim odczuciu, jest się z czego cieszyć po zwycięstwie Macrona.

CODE
Dla mnie uderzenia Francji i Niemiec w sferze transportowej, gdzie aktywnie udzielał się minister Macron, są ważniejsze niż słowotok jaki serwują nam o tym jaka ta Unia dobra.

Jeżeli pracujesz w tej branży, to Cię rozumiem. Ale chciałbym ci zwrócić uwagę na to co by było w tej materii gdyby UE się rozleciała? albo, jeżeli wejdzie w życie projekt "dwóch prędkości" a my znajdziemy się w drugiej? Nie rozumiesz, że sprawy jednostkowe, bardziej szczegółowe, rozstrzygają się na pierwszym etapie w takich momentach jak obecny. Bo to czy będziemy mieli możliwość "wykłócania" się o nie decyduje się właśnie teraz.

CODE
Macron kierujący reformą UE brzmi jak żart.

Macron nie będzie kierował reformą UE. ale będzie miał na nią, jeżeli do niej dojdzie, wpływ. Poza tym, że UE przetrwała kryzys, musi być taka wola najważniejszych państw - same Niemcy nie wystarczą. Nie przekręcaj więc mych wypowiedzi tylko staraj się je zrozumieć.

CODE
Podsumowując to uważam nowego lokatora Pałacu Elizejskiego w połączeniu z najgorszym rządem RP od 20 kilku lat za katastrofę.

Macron nie jest żadną "katastrofą". Czy jego wybór będzie z naszego punktu widzenia korzystny czy nie zależy głównie od nas. Zgodzę się z tezą, że Macron we Francji (plus udane dla niego wybory parlamentarne) i PiS w Polsce to może spowodować fatalne dla nas skutki. Ale nie zwalajmy konsekwencje naszych decyzji politycznych, winy za ich podjęcie, na Francuzów.
Tu się wyraźnie różnimy. Ty nie uwzględniasz, że możemy popełniać błędy o które trudno mieć pretensje do innych, którzy tez maja swe interesy i problemy. Ja tak. dlatego dla mnie wybór Macrona jest czymś pozytywnym bo daje szanse, dla nas także. Ty uważasz, że to tragedia, bo wyłączasz konsekwencje tego, że nami rządzi PiS. Takie rozumowanie, wybacz, to według mnie cos w rodzaju zaślepienia. I brak obiektywizmu.

CODE
Z tym, że gdy zaczną powstawać bariery to będą to bariery w obie strony. A ci "prędcy" potrzebują naszych rynków zbytu.

Na razie nam UE jest potrzebna bardziej niż "im". I tak będzie jeszcze długo.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Karghul
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.205
Nr użytkownika: 72.667

 
 
post 18/05/2017, 10:20 Quote Post

1. Sama przynależność do Unii już nie musi, bo po prostu w tej Unii jesteśmy. Polską racją stanu jest silna pozycja naszego państwa w Unii, rozwój gospodarczy Unii, który jest korzystny dla Polski i reformy tejże w pożądanym przez nas kierunku.

Macron podważa naszą pozycję w Unii (sankcje), rozwój gospodarczy (słabiutkie wyniki Francji, protekcjonizm, podważanie zasad wolnego rynku), a reformy przez niego proponowane są dla nas nie do zaakceptowania ( dwie prędkości czy unia socjalna). Polski rząd "pomaga" mu tylko w pierwszej kategorii na przykład zwycięstwami 27:1 czy rozwalaniem podstaw państwa prawa. Reszta jest już zwykłym przeniesieniem problemów wewnętrznych Francji na nasz garb. Zresztą sam zdajesz sobie sprawę, że możemy, a ja dodam, że będziemy marginalizowani. Co w tym z naszej racji stanu ?

2. Macron proponuje marginalizację Polski i to w wieloraki sposób. Najpierw poprzez sankcje - to oznacza odebranie głosu Polsce na forum Unii. Wiem, że rząd polski nie ma dobrej passy, ale odebranie mu całkowicie głosu jest marginalizacją. Unia dwóch prędkości to jeszcze nie taki wielki problem dla nas, ale Unia socjalna oznaczałaby dla nas totalną katastrofę. Wyobrażasz sobie, że bezrobotny miałby dostawać więcej pieniędzy niż osoba pracująca, bo tyle otrzymuje we Francji ? Nas na to nie stać ! Jeśli zaś chodzi o różnice w kosztach pracy to ich wyrównywanie zajmie wiek albo i więcej, a Macron grzmi, że tak trzeba.

Gdyby stały za tym jakieś sukcesy Francji na ich własnym poletku to możnaby to przedyskutować. Gdyby takie pierdoły jak opowiada czy deklaruje Macron zgłaszała Merkel to mógłbym się zastanawiać. Francja jest systemem chorym, rozwój gospodarczy leży, bezrobocie młodzież zbliża się do 25%, wojsk stacjonują na ulicach, a Macron chce ten system przenieść do Polski. Chciałbyś wojska pod rządami Macierewicza na polskich ulicach ?

3. Konkretne sprzeczności są istotą odróżniającą polską rację stanu od tej francuskiej. Idąc Twoim tropem to Merkel jest polską patriotką, bo bardziej dba o Twoją rację stanu niż Nadprezes. Dochodzisz do totalnego absurdu. Unia ma ułatwiać realizowanie naszych interesów. Dlatego każde uderzenie w interesy poszczególnych polskich przedsiębiorców uważam za szkodliwe dla Polski. Możemy w imię solidarności iść na sensowne kompromisy, ale nie możemy godzić się na protekcjonistyczną postawę Francji czy Niemiec, bo oni korzystają z naszego rynku. Bieńkowska podawała, że 0,95 euro z każdego euro dotacji wraca do niemieckich przedsiębiorców.

4. Kolejne absurdalne stwierdzenie, że my korzystamy bardziej niż oni. Wszyscy korzystamy w takiej mierze jak nasza pozycja i siła. Niemcy korzystają najwięcej na tym projekcie, dlatego dodają nam i innym słabszym dopłaty. Kolejni beneficjenci dają mniej, bo korzystają mniej. Później dopiero są tacy co dostają czyli są słabi i potrzebują wsparcia. Nie dlatego, że nam się należy, ale dlatego, że Niemcom czy Francuzom się to opłaci. Dlaczego Macron ruszył do ofensywy przeciwko nam ? Bo po prostu Francja radzi sobie gorzej i zwyczajnie chce płacić mniej. To aż tak trudne do zrozumienia ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.448
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 18/05/2017, 10:39 Quote Post

QUOTE(Napoleon7 @ 18/05/2017, 10:24)
1) Nawet przyjmując, że nikt nas z UE nie wyrzuci, to nie oznacza, że przynależność do UE nie musi być uznawane za naszą rację stanu. Bo to jest nasza racja stanu. I takie stwierdzenie wcale nie jest "bełkotem" - jeżeli tak twierdzisz, to odnoszę wrażenie, że po prostu nie rozumiesz pojęcia "racja stanu".
*



Towarzyszu Napoleon opanujcie się. Gadka jak funkcjonariusza z minionego ustroju, który pisał, że polską racją stanu jest wieczysty sojusz i współpraca z ZSRR.
Jedyną polska racją stanu jest pomyślność państwa i jego obywateli. Wszystko inne to tylko środki do realizacji tego celu, w tym przynależność do EU. Stąd w chwili gdy straty z przynależności do EU zaczną przekraczać korzyści należy z niej wystąpić. Jak na razie tak oczywiście nie jest więc nikt łącznie z Kaczuchą występować nie zamierza.

A Macronem bym się zbytnio nie przejmował poszczeka, a karawana będzie jechać dalej, to Kaiserin rozdaje karty a nie on. Niemcy na Polsce zarabiają, a Francji blisko już do kolejnego chorego człowieka Europy w którego trzeba będzie kasę ładować. A pro po w pierwszym kwartale Grecja znowu miała spadek PKB.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

19 Strony < 1 2 3 4 > »  
2 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
1 Zarejestrowanych: Brewa095


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej