Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
23 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Augusto Pinochet, 1915 - 2006
 
Jak oceniacie gen. Pinocheta i jego rządy?
1) Wybitnym mąż stanu, uratował swój kraj i doprowadził go do rozkwitu. [ 131 ]  [32.35%]
2) Właściwy człowiek na właściwym miejscu. [ 51 ]  [12.59%]
3) W sumie pozytywnie, ale jestem przeciwny dyktatorom. [ 68 ]  [16.79%]
4) Kolejny dyktator, jakich wielu w historii Ameryki Łacińskiej. [ 75 ]  [18.52%]
5) Kacyk niszczący swe państwo. [ 17 ]  [4.20%]
6) Krwawa bestia. [ 63 ]  [15.56%]
Suma głosów: 405
Goście nie mogą głosować 
     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.742
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 16/11/2004, 18:17 Quote Post

QUOTE
był jednym z tych, którzy zachamowali proces reform społeczno-ekonomicznych w Ameryce Płd.

Czy mógłbyś sprecyzować o jakie reformy Tobie chodzi? Czy oznacza to, że popierasz wywłaszczenia i nacjonalizację? Czy jesteś zwolennikiem tezy, że Wałęsa zachamował proces reform społeczno-ekonomicznych w Europie Środkowej, a plan Balcerowicza był udaremnieniem tychże reform?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Apsu
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 176
Nr użytkownika: 2.226

 
 
post 16/11/2004, 20:33 Quote Post

Jeżeli chodzi o reformy Allende; popieram je , chociaż w samym działaniu tego człowieka widać było brak zdecydowania.



Ten post był edytowany przez Net_Skater: 12/12/2009, 0:49
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Kanapon
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 190
Nr użytkownika: 1.266

 
 
post 30/11/2004, 3:11 Quote Post

W sprawie Pinocheta i Allende dopowiem jeszcze 3 grosze, mimo iż wyżej starałem się jak mogłem wypowiadać się w sposób wyważony i precyzyjny. Otóż nie chciałbym mieszkać ani w Chile Allende ani Pinocheta. Gdyby Chile dłużej rządził Allende mogłoby dojść do przejęcia władzy przez radykalne odłamy lewactwa a z tego nigdy nic dobrego nie wyniknęło. Pinochet był na to dobrą receptą gdyby jednak uczynił DOKŁADNIE TO co znajdowało się w uchwale parlamentu (a więc reprezentantów społeczeństwa) Chile, którą ostrożnie ale można traktować jako wezwanie do okreslonego działania...

Po prostu Pinochet nie umiał / nie chciał odejść bo uważał że Chile to on. Zresztą to w sumie bardzo ciekawe że akurat na Pinocheta się tak zawzięto, bowiem podobne reżimy np. w Argentynie czy Brazylii ofiar na swym koncie mają znacznie więcej. Może faktycznie to jakaś zemsta lewicy "zza grobu"... bowiem to gen. jako pierwszy odsunął od władzy otwarcie lewicującą głowę narodu, podczas gdy u sąsiadów huntę usuwały najczęściej inne hunty. Ale wg mnie w tamtym rejonie świata wszyscy są warci siebie a jedyne co łączy to prymitywny antyjankesizm, choć zaznaczam że akurat tam USA solidne zapracowało sobie na takie uprzedzenia.

A może ktoś z Sz. forumowiczów wie jak to było ze śmiercią Allende. Samobójstwo czy zabójstwo. Gdzieś mi sie ostatnio przewinął news że to było jednak samobójstwo ale zgubiłem go. Proszę o jakiś drogowskaz by to jakoś rozstrzygnąć...

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 12/12/2009, 0:58
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
August II Mocny
 

Spamer!
****
Grupa: Banita
Postów: 434
Nr użytkownika: 2.434

 
 
post 17/05/2005, 17:28 Quote Post

Pinochet-jeden z prekursorów socjalizmu właściwego w Am. Płd. w okresie w którym ZSRR preżywało rozwit "komunistyczno-ludowy".
Gen., a właściwie najwyższy przedstawiciel rządu i senator rozwikłał wiele problemów Chile, ale tez wile narobił......
Jednak jego wkład w budowe nowego systemu i ratowanie kraju przed bankructwem spowodowało podobne ruchy w Pobliskiej Argentynie, Urugwaju oraz Boliwii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Filip II
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.011
Nr użytkownika: 3.493

 
 
post 17/05/2005, 17:58 Quote Post

Do tematu nic nie wniosę, ale chciałbym polecić książkę G.G. Marquez " Na fałszywych papierach w Chile", jest to opowieść o chilijskim reżyserze (został on wcześniej wygnany), wrócił do Chile i kręcił tam film o życiu w Chile... Nie do końca zgadzam się z takim wieszaniem psów na Pinochecie jak to robi Marquez(zrobił wiele dobrych rzeczy dla Chile, ale dużo też nabroił), ale książke czyta się jednym tchem i wszyscy którzy lubią prozę Marqueza powinni to przeczytać.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
August II Mocny
 

Spamer!
****
Grupa: Banita
Postów: 434
Nr użytkownika: 2.434

 
 
post 17/05/2005, 18:02 Quote Post

Ja jak wcześniej wspomniałem widze rządy Pinocheta optymstycznie.....Choc miał pare wpadek , oto niektóre:
1. Inflacja
2. Rolnictwo
3. Brak zaufania do rządu......
to chyba największe wpadki pinocheta i jego rządu........
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Marcinus
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 4.569

 
 
post 19/05/2005, 22:42 Quote Post

Pinochet był właściwym człowiekiem, na właściwym miejscu. Przynajmniej w Chile udało mu się powstrzymać postępy komunizmu i uzdrowić sytuację gospodarczą. To prawda że Pinochet nie był aniołem, ale biorąc pod uwagę całokształt jego działalności, oceniam go na plus. A że za jego rządów gineli jego przeciwnicy, no cóż, mogę powiedzieć że gdyby Allende mógł rządzić dłużej, też zaczęliby ginąć ludzie - tyle że podobni do Pinocheta. Zawsze tak jest, że jeśli się robi rewolucję czy zamach stanu, giną najwięksi wrogowie nowej władzy.

 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Kanapon
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 190
Nr użytkownika: 1.266

 
 
post 20/05/2005, 8:28 Quote Post

Co nie zmienia tego że Allende się "popisał". NIE WSZYSCY WIERZYLI w rasizm itp. A ten oporów nie miał i jeszcze się z tego doktoryzował. Niestety za dobrze to o nim nie świadczy. Zwłaszcza że dekadami uchodził za niemal "świętego". Doknania Hitlera i komuny np. też rozpatruje się z punktu widzenia obecnego. To nie inkwizycja.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
zodiak72
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 48
Nr użytkownika: 6.594

 
 
post 20/05/2005, 9:34 Quote Post

Witam!

W dyskusji na temat gen. Pinocheta chcę przedstawić własne opracowanie na temat 11.09.1973 - chronologiczny przebieg wydarzeń w Santiago de Chile tego dnia. Informacje zbierałem z różnych źródeł. Na podstawie wypowiedzi świadków-obrońców można stwierdzić np.,że Allende sam odebrał sobie życie (ta kwestia zawsze wywolywala dużo kontrowersji):

---------------------------------
Zamach stanu w Chile - 11 września 1973 roku.
Obalenie marksistowskiego, ale wybranego w demokratycznych wyborach, rządu SALVADORA ALLENDE GOSSENSA przez juntę z generałem AUGUSTO PINOCHETEM UGARTE na czele. Chronologiczny przebieg wydarzeń w Santiago de Chile.

We wtorek, 11.09.1973 roku, wojskowy zamach stanu zdusił pierwszy socjalistyczny rząd na Półkuli Zachodniej, wybrany w drodze demokratycznych wyborów trzy lata wcześniej. Allende nawiązał bliskie stosunki z ZSRR i Kubą, co wraz z wywłaszczeniem amerykańskich spółek zaniepokoiło USA i inne kraje zachodnie. Polityka Allende doprowadziła do inflacji i chaosu gospodarczego. W styczniu 1973 r. zaczęto racjonowanie żywności. Opozycja protestowała przeciwko zmianom systemowym oraz próbom ograniczania swobód demokratycznych. Reformy obudziły apetyty skrajnej lewicy, która otwarcie dążyła do przejęcia władzy w stylu komunistycznym. Skrajna lewica i prawica podsycały zamieszki, oskarżając się wzajemnie o zagraniczną inspirację. Kiedy inflacja przeszła w hiperinflację, a krajowi groził całkowity chaos, 11.09.1973 roku wojsko stanęło po stronie antymarksistowskiej opozycji i dokonało zamachu stanu:


-- Wczesny ranek 11.09.1973. – portowe miasto Valparaiso na północy Chile. Marynarka Wojenna daje sygnał do rozpoczęcia zamachu stanu. Cztery niszczyciele US Navy zbliżające się do wybrzeży Chile, żeby wziąć udział w operacji „Unitas”, pozostają w ścisłym kontakcie z zamachowcami.

-- godz. 5.30 rano – sekretarz generała Pinocheta dzwoni do oficera łącznikowego pomiędzy prezydentem Allende a Siłami Powietrznymi – płka Roberto Sancheza z poleceniem natychmiastowego stawienia się w gmachu Ministerstwa Obrony w Santiago, ponieważ „armia dziś przejmuje władzę”.

-- godz. 6.00 – Prezydent spędził noc jak zawsze w swej rezydencji „Tomas Moro” na przedmieściu stolicy. Wartę przed wejściem obejmuje Hugo Garcia, członek prezydenckiej ochrony.

-- godz. 6.15 - Garcia odbiera telefon od generała Urrutia (zastępcy szefa policji), po czym budzi prezydenta. Zaspany prezydent wysłuchuje informacji o buncie części Marynarki Wojennej w Valparaiso. Następnie, jeszcze będąc w szlafroku, bezskutecznie usiłuje się dodzwonić do szefów poszczególnych rodzajów Sił Zbrojnych.

-- Godz. 7.00 – płk Roberto Sanchez dociera do Ministerstwa Obrony, gdzie otrzymuje polecenie zaoferowania prezydentowi Allende samolotu i eskortowania go, dokądkolwiek chciałby on lecieć. Ma sprawić, by opuścił kraj.

-- Godz. 7.15 – prezydent Allende udaje się samochodem z rezydencji „Tomas Moro” do pałacu La Moneda - oficjalnej siedziby prezydenta Chile – w centrum Santiago. Członkowie ochrony osobistej otrzymują rozkaz udania się z nim. W tym momencie Allende jeszcze wierzy, że z pomocą Sił Lądowych i Policji uda mu się stłumić bunt Marynarki Wojennej.

-- Godz. 7.30 – prezydent przybywa do La Moneda, policjanci z Gwardii Pałacowej zajmują stanowiska obronne.

-- Godz. 7.45 – Allende dzwoni do żony – Hortensii i w przekonaniu, że rezydencja „Tomas Moro” jest bezpieczna, nakazuje jej sprowadzić tam obie córki: Isabel i Beatriz wraz z wnukami.

-- Godz. 7.55 – prezydent przemawia do narodu na falach rozgłośni Radia Magallanes (połączenie z radiem następuje za pomocą jedynego jeszcze działającego telefonu):

„Tu Prezydent z La Moneda. Potwierdziły się informacje, że w Valparaiso zbuntowała się część Marynarki. Miasto jest odcięte od reszty kraju. Ale ja jestem tutaj, w pałacu rządowym. Trwam, broniąc rządu, który reprezentuję z woli narodu. To bunt przeciwko legalnemu rządowi... Najpierw musimy sprawdzić, jak zareagowali żołnierze. Mam nadzieję, że będą respektować przysięgę wierności rządowi.”
Sytuacja jednak staje się krytyczna. Wojsko odcina dzielnicę rządową w centrum stolicy, pojawiają się czołgi, którymi dowodzi generał Javier Palacios. Nad miastem zaczynają przelatywać samoloty Sił Powietrznych. Nie ma całościowego planu zbrojnej obrony rządu. Spiskowcy zajmują kolejne rozgłośnie radiowe i stacje telewizyjne. Większość oficerów, wiernych Konstytucji i Prezydentowi, zostaje aresztowana.

-- Godz. 8.20 – Przywódcy przewrotu żądają w radiowej proklamacji ustąpienia Szefa Państwa. Komunikat jest powtarzany co 15 minut:
Od tej chwili jest to program Armii Narodowej. Santiago, 11.09.1973. W obliczu potwornego kryzysu ekonomicznego, społecznego i moralnego oraz nieudolności rządu w walce z rosnącym chaosem – Siły Zbrojne i Policja Państwowa oświadczają:
-Prezydent musi natychmiast oddać władzę Siłom Zbrojnym i Policji,
-Siły Zbrojne i Policja połączyły swe siły w historycznej misji uwolnienia narodu od marksistowskiego jarzma.
Podpisano: generał Augusto Pinochet Ugarte”

Napięcie rośnie. Prezydent jeszcze nie wie, że na czele puczystów stoi, do tej pory lojalny wobec niego, Augusto Pinochet. Allende sądzi, że jest on aresztowany. Po paru minutach doradca prasowy – Juan Enrique Garces - informuje Allende, kto stoi na czele przewrotu. Prezydent nie komentuje tego. Stoi zamyślony, powtarzając „zdrajcy, zdrajcy...”

-- Godz. 8.30 – do La Moneda przybywa minister obrony w rządzie Allende – Jose Toja (zginie w więzieniu w 1974r.). Mówi do dziennikarzy przed pałacem: „Przybyłem tu z obowiązku”.

-- Godz. 8.50 – Allende odmawia żądaniu spiskowców, by podał się do dymisji. Do pałacu dociera płk pilot Roberto Sanchez. W imieniu spiskowców proponuje on Allende samolot, którym ten miałby wraz z rodziną opuścić Chile. Allende odmawia ucieczki i trzymając w ręku karabin AK-47 oświadcza, że raczej popełni samobójstwo strzelając sobie w usta, niż ustąpi.

Rozmowa gen. Pinocheta z admirałem Patricio Carvajalem, nagrana przez radioamatora:
„P.C. Allende jest w La Moneda. Musimy być gotowi na rozmowy.
A.P. Pozbądźmy się gada, zanim wzrośnie w siłę!
P.C. Mówią, że chcą rozmawiać...
A.P Bezwarunkowa kapitulacja! Zapomnij o rozmowach!
P.C. Tak jest! Bezwarunkowa kapitulacja. A gdy go już schwytamy, zaproponujemy mu tylko uratowanie życia.
A.P. Jego życie i bezpieczeństwo. Potem wyślemy go za granicę.
P.C. Zgoda. Podtrzymujemy więc ofertę, by opuścił kraj.
A.P. Oferta pozostanie w mocy. A samolot wybuchnie zaraz po starcie.
P.C. Zgoda.”


-- Godz. 9.00 – Córka prezydenta, Isabel Allende, jako ostatnia osoba jest przepuszczona przez otaczających pałac żołnierzy do środka budynku. Policjanci z Gwardii Pałacowej (poza nielicznymi wyjątkami) na rozkaz przełożonych-członków spisku, opuszczają swe stanowiska w pałacu i przechodzą na stronę zamachowców.

Przekaz telefoniczny Salvadora Allende dla Radia Magallanes:
„.... Latają nad nami samoloty. Niech wiedzą, że jesteśmy symbolem, że na tej ziemi są ludzie, którzy nie boja się odpowiedzialności.... Niniejszym informuję naród o zdumiewającym postępku żołnierzy, którzy złamali swą przysięgę. Ogłaszam moja nieodwracalną decyzję bronienia Chile, tradycji, prawa i konstytucji. Przyjaciele i rodacy! Prawdopodobnie to ostatnia okazja, kiedy mogę do was przemawiać. Moje słowa nie wyrażają goryczy, tylko rozczarowanie. Niech będą one moralną karą dla tych, którzy złamali przysięgę. Stojąc w obliczu tych wydarzeń, chciałbym powiedzieć wszystkim ludziom pracy: nie zrezygnuję! Jestem przekonany, że ziarno, które zaszczepiliśmy w sercach tysięcy Chilijczyków, nie zostanie zmarnowane. Wierzę w Chile i jego przeznaczenie. Teraz rządy obejmą zdrajcy, ale ten czas minie. Powinniście trwać przy swoich przekonaniach wierząc, że niedługo nadejdzie moment, kiedy władzę ponownie obejmą ludzie dążący do stworzenia lepszego społeczeństwa. To będzie przydatna lekcja. Obcy, reakcyjny kraj, wspierający reakcyjne siły w Chile, stworzył warunki, w których armia zerwała ze swą tradycją demokracji...
Lotnictwo zbombardowało rozgłośnię Radia Portales i Radia Corporation. W tej sytuacji pozostaje mi jedynie powiedzieć ludziom pracy:
Ja się nie poddam. Znalazłem się w biegu historycznych wydarzeń i za lojalność narodu odpłacę własnym życiem. Historia jest nasza, bo tworzy ją naród. Niech żyje Chile! Niech żyje naród! Niech żyją ludzie pracy!”


-- Godz. 9.15 – konstytucyjny prezydent przygotowuje się do walki. W La Moneda przebywa wg różnych źródeł od 26-ciu do 40 osób uzbrojonych osób, w tym kilku policjantów. Allende wkłada hełm na głowę i bierze do ręki karabin. Pierwszy pocisk w kierunku pałacu zostaje wystrzelony z czołgu. Rozpoczyna się strzelanina z broni ręcznej, maszynowej i z czołgów. Prezydent poleca kilku osobom zająć górne piętra sąsiedniego gmachu Ministerstwa Robót Publicznych. Ich zadaniem jest nie dopuścić żołnierzy do głównego wejścia do pałacu.


-- Przed godz. 11-tą – Rozlega się komunikat wojskowy:
Załączony obrazek„Kobiety w La Moneda mają 3 minuty na opuszczenie pałacu, potem rozpocznie się bombardowanie.”undefined Allende oznajmia obrońcom, że zwalnia ich z przysięgi wierności i jeśli chcą, mogą opuścić pałac. Nikt nie wychodzi. Jednocześnie rozkazuje swym córkom natychmiast wyjść z pałacu. Te, po wahaniach, żegnają się z ojcem, i wychodzą bocznym wyjściem. Widzą go wtedy po raz ostatni.

-- Godz. 11.00 – rozpoczyna się bombardowanie pałacu z powietrza.. Płonie flaga Chile na dachu, potem cały pałac. To pierwszy atak z powietrza w historii Chile. W budynek trafiają 24 bomby. W środku pałacu ogień i woda z rozbitych rur. Obrońcy duszą się gazem łzawiącym. Samobójstwo popełnia jeden z obrońców – Augusto Olivarez. Dookoła huk wystrzałów, kurz, dym, ogień.

-- Godz. 14.00 – obrońcy mając do wyboru: spłonięcie żywcem, wybierają wywieszenie białej flagi. W kierunku flagi sypią się strzały rozwścieczonych żołnierzy. Po chwili wdzierają się oni do pałacu. Salvador Allende, w jednym z pokojów, skierowuje AK-47 we własną głowę i pociąga za spust. Żołnierze docierają na 2 piętro, ustawiają obrońców w szeregu i, brutalnie bijąc, wyganiają na zewnątrz. Każą im położyć się na chodniku w rzędzie. Dowódca jednego z czołgów prosi dowodzącego bezpośrednim szturmem generała Palaciosa o pozwolenie przejechania czołgiem po leżących z rękami na karkach twarzami do asfaltu ludziach. Gdyby broniący się w Ministerstwie Robót Publicznych nie poddali się – zapewne by to zrobiono. Ciało prezydenta zostaje owinięte w kolorowy pasiasty koc i załadowane na samochód.

-- Godz. 21.00 – przywódcy przewrotu pokazują się publicznie w transmisji telewizyjnej na żywo. Jest ich czterech. Siedzą za ozdobnym stołem. Od lewej strony są to:

- wiceadmirał Jose Toribio Merino, w cywilnym ubraniu (Marynarka Wojenna),
- gen. Gustavo Leigh (Siły Powietrzne)
- gen. Augusto Pinochet Ugarte (Naczelny Dowódca Armii Chilijskiej),
- gen. Cesar Mendoza (Policja Państwowa)
gen. Pinochet mówi czytając z kartki:
„W dniu dzisiejszym siły zbrojne i porządkowe przystąpiły do działania w poczucu patriotycznego obowiązku wydobycia kraju z chaosu, w którym coraz głębiej pogrążał go marksistowski rząd Salvadora Allende. Junta zachowuje władzę sądowniczą i działalność Urzędu Kontroli. Działalność obu izb parlamentu zostaje zawieszona do czasu wydania nowych rozporządzeń. To wszystko.”

Wiceadmirał Merino (z wąsem, nosi okulary w grubych ciemnych oprawkach) mówi:
„To przykre, że została złamana długa na naszym kontynencie tradycja demokratyczna. Ale kiedy państwo traci cechy państwowości, należy temu zapobiec i tego właśnie dziś dokonaliśmy. Jesteśmy pewni, że naród chilijski doceni nasze poświęcenie.”



Gen. Mendoza:
„Nie chodzi o podeptanie tendencji, czy prądów ideologicznych, lub o osobiste porachunki, lecz o przywrócenie porządku publicznego i zawrócenie kraju na drogę prawa i konstytucji.”

Gen. Gustavo Leigh:
“Po trzech latach panoszenia się marksistowskiej zarazy, która doprowadziła kraj do katastrofy gospodarczej, moralnej i społecznej i której w imię świętych interesów Ojczyzny nie można było dłużej tolerować – poczuliśmy się w obowiązku podjęcia i wypełnienia trudnej i bolesnej misji. Jesteśmy świadomi i nie boimy się odpowiedzialności, która na nas ciąży. Jesteśmy głęboko przekonani, że olbrzymia większość narodu chilijskiego jest po naszej stronie – gotowa walczyć z marksizmem i wykorzenić go raz na zawsze!”

-- 12.09.1973r. – Vinha del Mal, prowincjonalne miasto. Ciało prezydenta Salvadora Allende Gossensa zostaje złożone anonimowo do grobu na miejscowym cmentarzu. W pogrzebie uczestniczy tylko żona prezydenta – Hortensia Bussi de Allende oraz sześciu oficerów, reprezentujących każdy rodzaj sił zbrojnych.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.742
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 22/05/2005, 12:04 Quote Post

Allende rasistą? Czyli jednak miał też jaśniejsze strony w życiorysie...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Kanapon
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 190
Nr użytkownika: 1.266

 
 
post 5/06/2005, 12:29 Quote Post

Po Allende zostały papiery. Kompromitujące.

Mam pytanie do Zodiaka:
- skąd wiadomo że Allend sam sie zastrzelił?

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 12/12/2009, 2:11
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
zodiak72
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 48
Nr użytkownika: 6.594

 
 
post 6/06/2005, 9:07 Quote Post

QUOTE(Kanapon @ 5/06/2005, 13:29)


Mam pytanie do Zodiaka:
- skąd wiadomo że Allend sam sie zastrzelił?
*



W mym opracowaniu opierałem się na relacji członka zespołu medycznego prezydenta Allende, a jednocześnie jednego z obrońcow Pałacu La Moneda - dra PATRICIO GUIJON KLEINA. Człowiek ten tuż przed opuszczeniem pałacu przez obrońców wrócił na piętro (by wziąć, jako pamiątkę tego dnia, MASKĘ GAZOWĄ dla swej córki). W tym celu wszedł do pokoju zwanego Independence Room - Pokojem Niepodleglości i ujrzał Allende w pozycji półleżącej na sofie z karabinem typu kałasznikow (z dedykacją od F. Castro) między kolanami i skierowanym we własną głowę. Guijon utrzymuje, iż widział moment strzału, w wyniku którego 'górna częśc głowy Allende przestała istnieć'.

Jego relacja na temat śmierci Allende wydaje mi się być najbardziej wiarygodna z dwóch powodów:
1. był jednym z obrońców La Moneda,
2. NIE był czlonkiem Unidad Popular (związku partii radykalnej lewicy Chile).

Publikacje lewicowe często podważają taką wersję śmierci Allende, wskazując na żołnierzy 5 Brygady Szkoły Piechoty (którzy jako pierwsi wdarli się do Pałacu) jako sprawców śmierci Allende.

W swych zapatrywaniach daleki jestem osobiście od radykalizmu prawicowego, choć doceniam rolę gen. Pinocheta w wyprowadzeniu Chile 'na prostą'. Po prostu samobójczą wersję śmierci Salvadora Allende potwierdza WIĘCEJ OSOB (które są bardziej lub mniej wiarygodne), niz tych, które twierdzą, że zginął z rąk zbuntowanych oddzialow.

Zainteresowanych tematem odsyłam do angielskojęzycznego archiwum Robinsona Rojasa i zamieszczonych tam fragmentów jego książki pt. "The Murder of Allende and the end of the Chilean way to socialism". Zwracam uwagę na rok i KRAJ wydania: 1975, Kanada.
http://www.rrojasdatabank.org/murder10.htm


Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Egzeginum
 

Sancte Romane Ecclesiae Magnus Incvisitor
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 4.405

Szymon Nowicki
Stopień akademicki: magister
Zawód: Ksi¹dz
 
 
post 20/09/2005, 21:04 Quote Post

Witam, ten temat chciałbym poświęcić kontrowersyjnej postaci generała Augusta Pinocheta Ugarte.
Z jednej strony, oceniany jest jako barbażyńca i morderca, kat własnego narodu.
Z drugiej zaś, uzyskał poparcie Chilijskiego narodu, którego ojczyzna pogrążyła się w katastrofie. Był odważną postacią, która tę recesję powstrzymała i dzięki której Chile dzisiaj się rozwija.

Sam powiedział:

QUOTE
Ci sami, którzy są odpowiedzialni za najbardziej brutalne systemy ucisku jakie pamięta ludzkość, którzy głosili narodom złowieszczą ideologie marksistowskiego socjalizmu, dziś roszczą sobie prawo do bycia moimi sędziami

W liście otwartym do Chilijczyków gen. Augusto Pinochet Ugarte
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Ludwik Götten
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 168
Nr użytkownika: 8.605

 
 
post 20/09/2005, 22:07 Quote Post

"Czasami demokracje trzeba utopic we krwi"

"Marksistow i komunistow trzeba torturowac, bo inaczej nie spiewaja"

"Trzeba zabic suke, a sfora sie rozbiegnie" (To o Allende)



Augusto Pinochet Ugarte
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Michał Kraków
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Nr użytkownika: 13.803

Michal T
Stopień akademicki: Uczen
Zawód: Uczen
 
 
post 3/02/2006, 16:24 Quote Post

Pinochet był dyktatorem czy jest to złe?
Pinochet krwawo tłumił opozycje czy tylko on?
Pinochet ustąpił sam kto tak zrobił?

Reasumując postać trudna do oceny wzrobił wiele złego i dobrego więc trudno go oceniać nieznając sprawy dobrze
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

23 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej