Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
8 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Ronald Reagan, 1911 - 2004
     
Kokosz
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 97
Nr użytkownika: 3.727

Stopień akademicki: magister
 
 
post 11/02/2005, 23:41 Quote Post

QUOTE(Net_Skater @ Nov 1 2004, 02:55 AM)
W dzien inauguracji prezydentury Ronalda Reagana, wydarzylo sie cos co do tej pory nie jest do konca wyjasnione i co dalo wyrazny sygnal czego mozna spodziewac sie po nowym prezydencie. Tego samego dnia zakladnicy z ambasady amerykanskiej zostali uwolnieni.

Ciekawy pogląd na tą kwestię ma Z. Broniarek w "Ronald Reagan w Białym Domu"
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Tootenhamon
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 8
Nr użytkownika: 3.775

 
 
post 12/02/2005, 16:15 Quote Post

Nie powiem, aby Regan był postacią historyczną, którą bym lubił. Przecież prawdę mówiąc, zły był nie komunizm, a Stalinizm. Tam należałoby szukać wroga. Gułagi, NKVD, Kołchozy, to są artefakty Stalinizmu. W czasach zimnej wojny, jeżeli Regan prowadził jakąś prywatną wojnę, krucjatę przeciw komunizmowi, to jego sprawa. Polska wtedy też była prokomunistyczna, więc był przeciw nam. To odzwierciedla moje zdanie. REGAN BYŁ GŁUPCEM! Zamiast pokojowo sprowadzać Zimną Wojnę do zakończenia zakończył ją błyskawicznie, wprowadzając w wielkie problemy gospodarcze nie tylko blok komunistyczny, ale także same stany, borykające się jeszcze z kłopotami z czasów Nixona. Uważam, że gdyby nie antagonizm między stanami i rosją nie rósł, ale trzymał się na stałym poziomie, mógłby on sobie spokojnie trwać do dziś. Nie miałbym nic przeciwko temu, bo dawał on potężnego kopa gospodarczego i technologicznego. Teraz widać, jak bez niego jest... stoimy tam, gdzie się zatrzymaliśmy w 1989. A nawet cofamy się.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
fiaa
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 441
Nr użytkownika: 2.638

 
 
post 12/02/2005, 23:53 Quote Post

QUOTE
Gułagi, NKVD, Kołchozy, to są artefakty Stalinizmu

No cóż:
Pierwsze komunistyczne łagry: Wyspy Sołowieckie - początek lat 20 ubiegłego wieku. Wiele łagrów i kolonii karnych funkcjonuje do dziś.
NKWD - sowiecka tajna policja polityczna obejmująca także wywiad i kontrwywiad - powołana jako Cze-Ka w 1917 roku i rozwiązana jako KGB w 1991 roku, na Białorusi istnieje do dziś.
Kołchozy - pseudo-spoółdzielcze gospodarstwa rolne, utworzone podczas kolektywizacji rolnictwa w ZSRR. Istnieją do dziś.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Sarissoforoj
 

Kwatermistrz Generalny
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.437
Nr użytkownika: 1.265

 
 
post 13/02/2005, 0:06 Quote Post

QUOTE
NKWD - sowiecka tajna policja polityczna obejmująca także wywiad i kontrwywiad - powołana jako Cze-Ka w 1917 roku i rozwiązana jako KGB w 1991 roku, na Białorusi istnieje do dziś.
Wiele państw posiada swe tajne policje i nie sa to tylko kraje totalitarne choćby NSA w USA, czy Szin Bet w Izraelu.
QUOTE
Kołchozy - pseudo-spoółdzielcze gospodarstwa rolne, utworzone podczas kolektywizacji rolnictwa w ZSRR. Istnieją do dziś.
A co powiesz o kibucach w Izraelu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
fiaa
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 441
Nr użytkownika: 2.638

 
 
post 13/02/2005, 0:35 Quote Post

Chodziło mi o wskazanie błędu w poprzednim poście, który ww. instytucje odnosił tylko do epoki stalinowskiej. Nic ponadto.
Pozdrawiam.
ps. Na temat wszelkich tajnych policji mam zdanie negatywne. O kibucach nic nie powiem bo nie znam tematu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
╳adam╳
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 5.039

 
 
post 14/04/2005, 5:59 Quote Post

Ja oceniam Reagana pozytywnie bo on duzo zrobil. Gral duza role z papiezem by wygonic komunistow z Polski i innych krajow i zeby zburzyc sciane w Berlinie. Reagan rozmawial z papiezem w cztery oczy, do dzisiaj nikt nie wie oczym oni rozmawiali.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Jasnogród
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 777
Nr użytkownika: 50

 
 
post 25/06/2005, 15:18 Quote Post

Clint Eastwood też popierał Komisję McCarty`ego .Porządni ludzie wiedzieli co jest dobre.A może Eastwood chciał wybić się na plecach innych ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
luter35
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Nr użytkownika: 5.326

Zawód: heretyk
 
 
post 29/06/2005, 21:52 Quote Post

Reagan był człowiekiem, któremu świat zawdzięcza wiele dobrego. Nie był wielkim aktorem, ale jako polityk był wizjonerem, który konsekwentnie wprowadzał w czyn swoje plany (i większość z nich zrealizował). Takiej skuteczności późniejsi prezydenci amerykańscy mogą tylko pomarzyć. Na polu gospodarczym konsekwentnie wprowadzał monetaryzm w oparciu o tezy Miltona Freedmana, co doprowadziło do najdłuższego wtedy okresu długotrwałego wzrostu gospodarczego w latach 1980-1987. On symbolizuje politykę gospodarczą nazywaną Reaganomics. Na swoim podwórku nie jest zbyt uwielbiany, bo doprowadził do dużego kryzysu budżetowego, ale generalnie jego prezydentura jest określana jako udana. Zadziwiające jest, że negatywne strony jego prezydentury podkreślają wciąż raczej przeciwnicy polityczni w Stanach i Europie (szczególnie różnej maści "dokumentaliści" francuscy)
Dziwię się, ze niektórzy mówią tu, iż antagonizm zimnowojenny mogłby trwać dalej bo "...dawał on potężnego kopa gospodarczego i technologicznego...". Żeby tak mówić trzeba nie mieć wiedzy na temat, jak wyglądał wtedy świat, myślę przede wszystkim o stałym zagrożenie konfliktem atomowym. O zagrożeniu konfliktem nuklearnym, które istniało w latach 60tych i 80tych właściwie już nikt nie pamięta. I Reagan bardzo się do tego przyczynił.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Gustaw II Adolf
 

Dei Gratia Rex Sueciæ, Princeps Magnus Finlandiæ etc.
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.022
Nr użytkownika: 6.537

Gustavus Adolphus Vasa
Stopień akademicki: Leo Septemtrionum
Zawód: Rex Hereditarius
 
 
post 29/06/2005, 21:56 Quote Post

W pełni popieram przedmówcę, z jednym zastrzeżeniem: Milton Friedman, nie Freedman smile.gif. Reagana oskarżano o doktrynerstwo, że widział świat czarno-białym, dzielił go na tych "dobrych" i "złych". Ale to on najbardziej przyczynił się do upadku komunizmu - nawet bardziej niż nasz Papież.

Pozdr.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Jasnogród
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 777
Nr użytkownika: 50

 
 
post 29/06/2005, 21:57 Quote Post

http://wiadomosci.onet.pl/1121477,12,item.html

Amerykanie doceniają Reagana.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
luter35
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Nr użytkownika: 5.326

Zawód: heretyk
 
 
post 5/07/2005, 17:52 Quote Post

Kolega Gustaw chyba okazuje belferskie ciągoty smile.gif, ale fakt faktem Milton nazywał się tylko i wyłącznie Friedman. Przy okazji wywołał ciekawy temat: kto i w jakim stopniu przyczynił się do upadku komunizmu i końca "dwubiegunowego" świata? Wokół tego krąży wiele stereotypów, które przeważnie dalekie są od prawdy. Co do roli Reagana w tym procesie, zgadzam się, że była większa niż papieża. Moim zdaniem po śmierci JP2 zaczęto bardzo wyolbrzymiać jego polityczne dokonania.
Luter
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Gustaw II Adolf
 

Dei Gratia Rex Sueciæ, Princeps Magnus Finlandiæ etc.
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.022
Nr użytkownika: 6.537

Gustavus Adolphus Vasa
Stopień akademicki: Leo Septemtrionum
Zawód: Rex Hereditarius
 
 
post 5/07/2005, 18:12 Quote Post

QUOTE
Moim zdaniem po śmierci JP2 zaczęto bardzo wyolbrzymiać jego polityczne dokonania.
Luter

Zgadzam się (skąd wiedziałeś, że mam belferskie ciągoty? tongue.gif). Poza tym - któż inny może mówić o mniejszej niż sądzona roli papieża, niż Luter? happy.gif

Pozdr.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
stefanpijak
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 8.000

Zawód: uczen
 
 
post 21/07/2005, 22:36 Quote Post

Ja oczywiście oceniam Reagana pozytywnie, może dzięki niemu nie wybuchł konflikt atomowy. Chyba faktycznie miał większy udział w obaleniu komunizmu niż Papież, co nie znaczy że nie doceniam wkładu Jana Pawła II
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
macias
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 200
Nr użytkownika: 7.060

Zawód: uczen
 
 
post 21/07/2005, 23:13 Quote Post

Z tym obalaniem komunizmu to trudno dokładnie określić chyba działali trochę na innych polach:Jan Paweł II na polu duchowości,doprowadzając do odrodzenia moralnego w Polsce i zapoczątkowaniu ofensywy ideologicznej Kościoła,a Reagan doprowadził do odzyskania dominującej roli w świecie przez USA,przez co umożliwił ,wykorzystując słabiejącą pozycję ZSRR, swoimi działaniami doprowadzenie go do stanu praktycznego upadku,co zakończyło zimną wojnę i doprowadziło do bankructwa komunizm.Doprowadził też podobnie jak Margaret Thacher do uzdrowienia gospodarki.Uważam,że był jednym z największych prezydentów Ameryki,a na pewno najwybitniejszym w XX wieku.Historia go jeszcze doceni.Co do postaci ,które przyczyniły się do upadku komunizmu należy wymienić Wiliama Caseya,najpotężniejszego dyrektora CIA w historii.Postawił na otwartą rozprawę z komunizmem w Afganistanie,Nikaragui,w całym bloku wschodnim.Jego kontakty z Watykanem i dostarczanie pełnych raportów Kościołowi w tym osobiste z Papieżem pokazuja jak wspaniale uzupełniali się w swoich działaniachi jak wzajemne działania były niezbędne.Pod tym względem historia lat 80.jest jednym z fascynujących okresów historii.Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Henry Miller
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 320
Nr użytkownika: 2.745

 
 
post 22/09/2005, 14:58 Quote Post

Luter35 napisał:

...wprowadzał monetaryzm w oparciu o tezy Miltona Freedmana, co doprowadziło do najdłuższego wtedy okresu długotrwałego wzrostu gospodarczego w latach 1980-1987. [QUOTE]

Nie jest to prawda i mówię to jako ekonomista z wykształcenia. Jest to mniej więcej taki sam mit jak to, że Roosevelt swoim programem robót publicznych o nazwie New Deal postawił amerykańską gospodarkę na nogi. Reagan obniżył podatki i zwiększył wydatki na zbrojenia, kosztem rosnącego deficytu budżetowego, co spowodowało krótkotrwały wzrost w 1983, ale poza tym gospodarka miała się raczej gorzej niż lepiej. W 1987 miał miejsce krach na giełdzie i ostatecznie zostawił kraj w stanie nie lepszym niż zastał. Do rozkwitu gospodarczego to doprowadził akurat demokrata Clinton w latach 90-tych, a twierdzenie że podstawy stworzył Reagan nie jest do końca przekonująca. Poglądy Reagana na temat gospodarki opierały się bowiem na ekonomicznej herezji, mówiono ironicznie, że kieruje się reaganomiką, a nie ekonomiką. Teza jakoby zbrojenia miały korzystny wpływ na jakąkolwiek gospodarkę nie ma charakteru naukowego, a moim osobiście zdaniem jest raczej nielogiczna. Chociażby dlatego że najbogatsze kraje na świecie są neutralne i zdemilitaryzowane. Zresztą i wspomniany Friedman ma dziś opinię raczej efektownego hochsztaplera, jego pomysły na rozwój krajów III świata, zastosowane np. w Argentynie, zakończyły się katastrofą.

Reagan był najstarszym prezydentem w historii USA. Zwłaszcza w czasie drugiej kadencji cierpiał na zaawansowaną chorobę Alzheimera. Nie rozumiał pytań dziennikarzy, mówił tylko to, co miał przygotowane na kartce przez doradców, nie czytał podpisywanych przez siebie dokumentów. Sprawy te wyszły na jaw przy okazji Afery Iran Contras, kiedy okazało się, że znajduje się w stanie umysłowym faktycznie uniemożliwiającym mu pełnienie urzędu. Wiadomo że w tej sytuacji decyzje podejmował ktoś inny. Z Reagana uczyniono sztandar amerykańskości, swojego chłopaka, aktora (bardzo kiepskiego zresztą), byłego ratownika, przywódcę fotogenicznego, choć w istocie nie bardzo rozgarniętego intelektualnie.

Paradoksalnie z punktu widzenia spraw międzynarodowych, ten prostaczek odniósł wielki sukces, jakim był upadek Bloku Wschodniego, wywołany rozpętanym przez niego wyścigiem zbrojeń. Z tym że i tak większa w tym zasługa Gorbaczowa, czy szerzej pewnej frakcji w obrębie KPZR, która rozumiała potrzebę stopniowej demokratyzacji życia i dokonałaby ją niezależnie od postawy USA. Gospodarka radziecka była niewydolna od samego początku, wyścig zbrojeń co najwyżej przyspieszył nieco jej rozkład, ale nie był tu głównym motorem sprawczym. Gdyby w ramach KPZR pozostali u władzy ludzie pokroju Breżniewa i Czernienki, ZSRR istałby do dnia dzisiejszego. Co najwyżej ludzie jedliby trawę zamiast ziemniaków.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

8 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej