Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> M. T. Kałasznikow, 1919 - 2013
     
zajączek
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.561
Nr użytkownika: 3.463

 
 
post 23/12/2013, 18:08 Quote Post

Dzisiaj zmarł Michaił Timofiejewicz Kałsznikow.
http://fakty.interia.pl/swiat/news-michail...ata,nId,1080316
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 16.934
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 23/12/2013, 21:02 Quote Post

Witam!
No cóż... Z lekką może przesadą, jednak wypada napisać, że zmarł Browning Wschodu. W "kałaszach" będzie jednak żył wiecznie, jak sądzę.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Boczek IV
 

Boczek IV Młodsiejszy Wilk (raczej lądowy)
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.131
Nr użytkownika: 81.296

Boczek IV. von Kunstadt und Podiebrad
Stopień akademicki: Doktor Nauk
Zawód: LICEALISTA
 
 
post 24/12/2013, 19:45 Quote Post

Witam.

Wiek już słuszny, nie ma się co dziwić. Podejrzewam, że jego nazwisko zostanie zapamiętane jeszcze prze wiele lat.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Botras
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.269
Nr użytkownika: 19.101

 
 
post 25/12/2013, 10:39 Quote Post

QUOTE(Tromp @ 23/12/2013, 21:02)
Z lekką może przesadą, jednak wypada napisać, że zmarł Browning Wschodu.
*



No to by była bardzo duża przesada. Kałasznikow nie żył jeszcze w czasach, kiedy można było być Browningiem, Mannlicherem czy Krnką, czyli w czasach pionierów automatycznej broni strzeleckiej. Nie należy tego odbierać jako ujmowanie czegokolwiek. Spod ręki Kałasznikowa wyszło najlepsze, co mogło wyjść w jego czasach, to znaczy wtedy, kiedy można było już tylko lepiej lub gorzej - lub świetnie - łączyć różne już istniejące szczegółowe rozwiązania: zespół ruchomy rodziny AK - najdoskonalszy na świecie oraz nadal rewelacyjne karabiny maszynowe rodziny PK.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Cartaphilus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 913
Nr użytkownika: 40.789

M. R.
Stopień akademicki: mgr prawa
 
 
post 25/12/2013, 11:50 Quote Post

Gdyby żył w państwie kapitalistycznym na pewno zostałby milionerem, a tak to w ZSRR dano mu jedynie garść medali. Smutne sad.gif
Inni słynni konstruktorzy np. Eugen Stoner dorobili się na swoim wynalazku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
zajączek
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.561
Nr użytkownika: 3.463

 
 
post 25/12/2013, 11:54 Quote Post

QUOTE(Cartaphilus @ 25/12/2013, 11:50)
Gdyby żył w państwie kapitalistycznym na pewno zostałby milionerem, a tak to w ZSRR dano mu jedynie garść medali. Smutne sad.gif
Inni słynni konstruktorzy np. Eugen Stoner dorobili się na swoim wynalazku.
*


Myślisz że M. T. Kałasznikow umarł w biedzie lub niczego się nie dorobił?
Nic bardziej mylnego szanowny kolego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
piotral
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 880
Nr użytkownika: 62.951

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 25/12/2013, 12:07 Quote Post

QUOTE(zajączek @ 25/12/2013, 11:54)
QUOTE(Cartaphilus @ 25/12/2013, 11:50)
Gdyby żył w państwie kapitalistycznym na pewno zostałby milionerem, a tak to w ZSRR dano mu jedynie garść medali. Smutne sad.gif
Inni słynni konstruktorzy np. Eugen Stoner dorobili się na swoim wynalazku.
*


Myślisz że M. T. Kałasznikow umarł w biedzie lub niczego się nie dorobił?
Nic bardziej mylnego szanowny kolego.
*


Był szczęśliwy udzielał się społecznie do końca -
- pieniądze miał w głębokim poważaniu. Miał pomnik
wystawiony za życia i muzeum.
W Iżewsku wszyscy nazywali go dziadkiem.
Jest wśród gwiazd...


Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
AKMS
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.104
Nr użytkownika: 12.458

 
 
post 25/12/2013, 14:58 Quote Post

Co do państwa "kapitalistycznego" i sytuacji w której Kałasznikow żył by w takim państwie, nie każdy konstruktor udanej broni żyjący w państwie "kapitalistycznym" był bogaty. Przykładowo taki John Garand, konstruktor bardzo udanego karabinu M1, z tego co wiem wcale nie był bogaty, choć jego broń była produkowana w milionach egzemplarzy
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.749
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 25/12/2013, 18:33 Quote Post

W tym wątku zaczyna się kombinować iż Ś.p. Kałasznikow miałby mieć jakieś dywidendy ze sprzedaży produktów jego pomysłu. Załóżmy że by je otrzymywał. No i co dalej?
Były by one wypłacane w niewymienialnych rublach.
Za te pieniążki to by se mógł kupić daczę w Soczi na przykład, o ile by go to "jarało".
Gdyby go jeszcze ciągnęło ku własnej firmie, to się odbije od "ściany" radzieckiego systemu.
Wnioskuję iż On tych (w istocie pustych) rubli za wiele nie potrzebował.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 31/12/2013, 13:16
 
User is online!  PMMini Profile Post #9

     
zajączek
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.561
Nr użytkownika: 3.463

 
 
post 25/12/2013, 20:47 Quote Post


Miał wysoką emeryturę, generalską plus indywidualną od prezydenta Rosji.
Otrzymał kilka państwowych nagród pieniężnych, to były na prawdę duże pieniądze. Miał też jakieś udziały w firmie niemieckiej która płaciła za jego nazwisko na różnych wyrobach, w tym i wódce.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 31/12/2013, 13:17
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
piotral
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 880
Nr użytkownika: 62.951

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 25/12/2013, 21:22 Quote Post

Średnio opłacany niemiecki inżynier. Ale czy to jest ważne?
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
paweł234
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 343
Nr użytkownika: 73.890

 
 
post 25/12/2013, 23:57 Quote Post

No cóż ... zmarł człowiek który jest/był zaprzeczeniem tezy iż 'rosyjscy wynalazcy to tylko Pietia Goras od matematyki oraz Dworcow i Kolejow pionierzy transportu kolejowego a Termen to przecież amerykaniec '

dywagacji ile by nie zarobił jakby mieszkał w kraju kapitalistycznym prowadzic nie zamierzam > tematy o tym jakby to było gdyby komuna przegrała rewolucję są na HA
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Razorblade1967
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.105
Nr użytkownika: 57.526

Zawód: emeryt
 
 
post 26/12/2013, 9:39 Quote Post

QUOTE(Cartaphilus @ 25/12/2013, 12:50)
Gdyby żył w państwie kapitalistycznym na pewno zostałby milionerem, a tak to w ZSRR dano mu jedynie garść medali.

A skąd takie przypuszczenie?

W "państwach kapitalistycznych" również byli konstruktorzy, którzy choć tworzyli udaną i produkowaną w milionach egzemplarzy broń nijak milionerami nie zostawali - z prostej przyczyny... podobnie jak M.T. Kałasznikow byli po prostu pracownikami, czasem również państwowymi.

Dobry przykład wskazał Kolega AKMS - J.C.Garand, który był po prostu cywilnym pracownikiem państwowym i otrzymywał wynagrodzenie za pracę "na etacie". Za zasługi dostał parę odznaczeń, a proponowana gratyfikacja "w uznaniu zasług" przepadła w głosowaniu. W podobnej sytuacji byli konstruktorzy radzieccy, tacy jak Kałasznikow (ale przecież wielu innych), z tą różnicą tylko, że wspomniany (i większość innych) byli na wojskowych etatach w biurach konstrukcyjnych. Otrzymywali pensję zgodnie z posiadanym stopniem i stanowiskiem, a sukcesy przyczyniały się do awansów (co podnosiło wynagrodzenie), odznaczeń i "nagród państwowych" (które były jak najbardziej materialne).

Zresztą wielu konstruktorów "w sektorze prywatnym" też milionerami nie zostawało, z bardzo prostej przyczyny - byli czyimiś pracownikami i w razie sukcesów to właściciel firmy zarabiał te miliony, a wartościowemu pracownikowi co najwyżej podnosił wynagrodzenie by go utrzymać w firmie i chronić się przed jego ucieczką do konkurencji.

Czy T.B. Henry został milionerem? Nie - do końca życia czy raczej pewnie aktywności zawodowej) był dobrze opłacanym inżynierem, a te "miliony" to robił O.F.Winchester, który przede wszystkim był dobrym biznesmenem i przemysłowcem, który tego pierwszego zatrudnił (szybko zresztą ich drogi się rozeszły).

Ewentualne miliony to robili na konstruowaniu broni tylko ludzie, którzy sami zainwestowali w skonstruowanie własnej broni i potem albo korzystnie sprzedawali swoje patenty, albo szli dalej i sami inwestowali w produkcję i byli właścicielami firm produkujących swoje wyroby. Ale też z tymi "milionami" to różnie bywało, bo np. S.Colt na produkcji swojego pierwszego rewolweru po prostu splajtował i "podniósł się" dopiero po kilkunastu latach, gdy przy produkowaniu nowych, lepszych modeli działał już o wiele ostrożniej i rozsądniej biznesowo.

QUOTE(paweł234 @ 26/12/2013, 0:57)
No cóż ... zmarł człowiek który jest/był zaprzeczeniem tezy iż 'rosyjscy wynalazcy to tylko Pietia Goras od matematyki oraz Dworcow i Kolejow pionierzy transportu kolejowego a Termen to przecież amerykaniec '

Akurat w dziedzinie broni strzeleckiej to taka tezę mogli głosić tylko skrajni ignoranci (choć i do dzisiaj się takowe tezy słyszy), bo coby nie mówić o systemie panującym w ZSRR i dorobku tego państwa to we wspomnianej dziedzinie "niczego im nie brakowało". Poziom był całkiem wysoki, często wyższy od tego co powstawało w zdrowych systemach polityczno-gospodarczych i innych totalitaryzmach. I takich "zaprzeczeń" tych "tez" jest sporo.

Zresztą akurat w dziedzinie konstruowania broni taki, a nie inny system bynajmniej nie przeszkadzał - a wprost przeciwnie... pomagał. Zasada "kolektywnego" konstruowania broni pozwalała na swobodne korzystanie z osiągnięć innych. Wiele rozwiązań w systemach kapitalistycznych było chronione czyli trzeba by to było kupić, a nie zawsze się to opłacało i nie zawsze konkurencja w ogóle chciała sprzedać - stąd np. Remington nie mógł produkować rewolwerów dopóki nie wygasły w 1857 patenty Colta, a Colt nie mógł produkować przed 1873 rewolweru na naboje zespolone bo musiały najpierw wygasnąć patenty S&W na odpowiednie komory bębna. Z tego samego powodu niektóry konstruktorzy musieli kombinować obejścia nieosiągalnych patentów i efekt był różny - bo czasem powstawało z tego coś nowatorskiego, a czasem "potworek".

W ZSRR można było dość swobodnie wykorzystywać to co stworzyli inni (w końcu i tak wszystko było własnością państwa). Ten "wykorzystany" zresztą zwykle (w razie sukcesu) bywał doceniony nieco niższym odznaczeniem czy odpowiednią "nagrodą państwową". Stąd duże możliwości wykorzystywania cudzych, udanych rozwiązań w konstruowaniu broni. Co broni radzieckiej wychodziło jak najbardziej "na zdrowie". Bez tego systemu wiele udanych konstrukcji mogłoby w ogóle nie powstać - bo konstruktorzy mieliby problem z wykorzystaniem rozwiązań innych. A tak dzięki ogólnie choremu systemowi gospodarczemu, mogli ograniczyć "wywarzanie otwartych drzwi" - jak byli zdolni to robili to z sukcesami (jak np. A.I.Sudajew wykorzystując rozwiązania Bezruczko-Wysockiego).

A wracając do M.T. Kałasznikowa to choć nie tylko on był "ojcem sukcesu" (bo gdyby nie włączenie się do sprawy w odpowiednim momencie A.A.Zajcewa to pewnie nigdy byśmy nie usłyszeli o "karabinku Kałasznikowa" - podzieliłby los "przegranych", a sam Kałasznikow pewnie by szybko skończył się jako konstruktor, zanim się tak naprawdę zaczął) - to już całkowicie pomijając kwestie kto i ile na czym zarobił, to jeden z niewielu twórców broni, którego nazwisko jest znane nawet kompletnym laikom.

Nie wiem czy na palcach jednej ręki można policzyć tak znanych jak Kałasznikow, choć wielu miało większe sukcesy i większy wpływ na rozwój broni strzeleckiej. Bo niby kto jeszcze jest tak znany? Browning, Maxim, Colt... może jeszcze ktoś... - ale zaryzykowałbym twierdzenie, że w tej grupie to Kałasznikow (choć w sumie z "przełomami" dokonywanymi przez wspomnianych trudno jego prace porównać) jest raczej na jednym z pierwszych miejsc... jak nie na pierwszym gdyby zrobić taki ranking znanych konstruktorów wśród kompletnych laików.

Ten post był edytowany przez Razorblade1967: 26/12/2013, 9:44
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.894
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 26/12/2013, 20:24 Quote Post

Tak! Nazwisko M. Kałasznikowa jest niewątpliwie szeroko rozpoznawalne w świecie i jest ono kojarzone z jego dziełem, czyli AK47. Wiem, wiem, że to nieprawidłowe, ale właśnie nazwa AK47 przyjęła się w świecie tak szeroko, iż można ją uważać za wręcz "oficjalną nazwę", skoro nawet ludzie nie mający najmniejszego pojęcia o broni, z łatwością ją rozpoznają.
Więc niech już będzie ten AK47.
M. Kałasznikow dostąpił tu niewątpliwie statusu "supergwiazdy", skoro jego konstrukcja stała się "wyrażeniem codziennym" oznaczającym wśród dziesiątków/setek milionów ludzi kompletnie nieobeznanych z bronią, nazwę całej klasy broni palnej, zwanej popularnie "bronią szturmową" ("assault rifle" po angielsku).

Podobnego "zaszczytu" dostąpił tylko Samuel Colt, gdzie sama nazwa "colt" kojarzy się praktycznie każdemu z bronią krótką, czyli nie tylko z rewolwerem, ale także pistoletem, ponieważ mam tu także na myśli wcześniej wspomnianą dużą grupę ludzi, którzy nie potrafią odróżnić rewolweru od pistoletu.

PS
J.C. Garand tak źle na swojej konstrukcji finansowo bynajmniej nie wyszedł. Przecież miał patent i komisję wypłacaną mu od tego patentu.
http://www.google.com/patents?vid=USPAT189...0Garand&f=false

Nie wiem ile on na tym zarobił, ale sumka (bazując na wielkości produkcji M1), raczej do skromnych nie należała.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
paweł234
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 343
Nr użytkownika: 73.890

 
 
post 26/12/2013, 20:40 Quote Post

Razorblade

'Akurat w dziedzinie broni strzeleckiej to taka tezę mogli głosić tylko skrajni ignoranci (choć i do dzisiaj się takowe tezy słyszy)'

do tego piłem

pzdr
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej