Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Jak i skąd przybyli Słowianie ?
     
tdf
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 35
Nr użytkownika: 59.123

 
 
post 14/10/2009, 10:34 Quote Post

Poszukuję odpowiedzi na kilka pytań dotyczących okoliczności przybycia słowian na ziemie polskie w VI wieku (a może później też?).

1. Z jakiego kierunku następowała ekspansja (zasiedlenie) słowian na ziemie polskie? Z poludnia? z północnego wschodu (Polesie)? czy z południowego wschodu (Podole)?

2. Czy jest możliwe, że zasiedlenie następowało ze wszystkich w.w. kierunków, ale w różnych okresach? Np. Zarubińcy z Polesia przybyli na tereny Mazowsza zamieszkałe przez rozrzedzoną ludność wielbarską? Z Podola na tereny lubelszczyzny i wsch. małopolski na tereny Mazowsza zamieszkałe przez rozrzedzoną ludność wielbarsko-czernichowską? I jako ostatni wojowniczy przybysze z południa na tereny Wielkopolski zamieszkałe przez rozrzedzoną ludność przeworską?

3. Czy sa jakieś ślady archeologiczne wskazujące na dynamike tych migracji? Wojna? Podbój? A może stopniowy napływ i pokojowe współistnienie a potem przenikanie i wzajemne stapianie sie w nową jakość? Wielbarscy Goci mieli w tej pokojowej taktyce spore doświadczenie (vide czernichowcy i sintana) tyle, że jeżeli oni przybywali jako nieliczni do licznych to tu liczni przybyli do nielicznych.

4. Czy da sie cos powiedzieć na temat różnic w dynamice tej konwergencji? Przybywający z różnych kierunków Słowianie musieli sie różnić a i różni byli tubylczy przeworczycy i wielbarczycy...? Np. (spekulacja) przybysze z Polesia przybywają po cichu i stopniowo pokojowo integruja sie z resztkami wielbarczyków. Przybysze z Podola wpadaja tu jako sojusznicy/poddani Hunów, Sarmatów, Awarów czy innych stepowców. Inwazja z południa - na własną ręke czy znowu jako sojusznicy Awarów?

5. Na ile w tej sprawie (vide 4) może wypowiedziec sie współczesna archeologia?

6. Jak mogły kształtowac sie w tak powstałych społecznościach warstwy przywódcze? Czy możliwym jest, że np. szlachta małopolska "wyrosła' na kulturowej glebie słowiańsko-irańsko-sarmackiej? wielkopolska na słowiańsko-gockiej a wielkopolska na słowiańsko-wandalskiej?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
tdf
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 35
Nr użytkownika: 59.123

 
 
post 14/10/2009, 14:44 Quote Post

Jeśli łaska, to chciałbym w tym kontekście dowiedziec się co mądrzejsi ode mnie wiedzą / sądzą o mechanice migracji słowiańskiej na tereny dzisiejszej Polski. Przez pojecie "mechanika migracji" rozumiem wszystkie te sprawy organizacyjne, które związane były z tak ambitnym przedsięwzięciem jak presiedlenie tysiecy ludzi na tak znaczne obszary.

Funkcjonalnie rzecz ujmujac, to do glowy przychodzi mi kilka takich przykładów:

1) ucieczka - w stylu ucieczka Helwetów przed Germanami (opis u Cezara), ucieczka Gotów przed Hunami itp.

polega z to z regułu na zapakowaniu dóbr ruchomych, żon, dzieci i (czasami) starców na posiadane środki transportu i marsz w wielkiej grupie w kierunku odwrotnym do tego skąd przybywa zagrożenie.

2) mława/nidzica - nagłe zniknięcie sąsiedniej grupy (etnicznej, kulturowej)

co wygląda tak, że juz w czasie "wynoszenia" się nidziczan sąsiedzi z Mławy zaczynaja eksplorować opuszczane tereny "zaklepując" sobie co atrakcyjniejsze dobra / miejsca.

3) go west - czyli z grubsza, hiszpańska ekspansja do Ameryki Pd. czy wiekszość migracji ludów skandynawskich

z powodu przeludnienia (w kontekscie ekonomicznej zasobności zajmowanych ziem) młodzi aspiranci pod kierownictwem doswiadczonych wojaków (swoich lub cudzoziemskich np. Hunowie, Awarowie) ruszają na zwiad a potem Ci co przezyli przywożą opowieści i fanty skłaniające pozostałych do przenosin do bogatszych / pustych rejonów.

4)go west 2 - czyli to co w go west, tyle że boźcem oraz źródłem informacji są kupcy a migracja ma charakter faktoryjny - tzn. kupcy organizują na obcych terenach swoje składy, które przerastają z czasem w osiedla

na razie tylko tyle "modeli mechanicznych" migracji / ekspansji przychodzi mi do głowy. Czy któres z nich uważacie za bardziej prazwdopodobne, albo za zupełnie nieprawdopodobne? Może macie jakies swoje pomysły?
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
WuHu
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 77
Nr użytkownika: 59.114

Zawód:
 
 
post 14/10/2009, 23:51 Quote Post

hmmm nie wiem czy trafię w to, czego szukasz, ale najprościej ujmując przybycie Słowian na ziemie dzisiejszej Polski wiążą się z rozlaniem plemiona Ariów po Europie w wyniku wykształcenia się z nich sześciu głównych szczepów.

Polecam przeczytanie wstępu do książki "Dzieje Polski w zarysie" Michała Bobrzyńskiego (pierwsze 100 stron) lub książki "Polska Starożytna" (autora niestety nie pamiętam) wyd. LITERACKIE (jest to pierwsza, nieoficjalna część cyklu "encyklopedycznych podręczników" jak ja to nazywam; współtwórcami serii byli m.in S.Szczur, M.Markiewicz, A.Chwalba)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.438
Nr użytkownika: 26.201

 
 
post 15/10/2009, 17:05 Quote Post

L. A. Tyszkiewicz, Słowianie w historiografii wczesnego średniowiecza od połowy VI do połowy VII wieku, Wrocław 1994.

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Prezes_
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 24
Nr użytkownika: 58.709

Zawód: student
 
 
post 15/10/2009, 23:48 Quote Post

Najpopularniejsza teza głosi, iż przybyli oni gdzieś z terenów wschodniej Ukrainy/Rosji w stronę Wołgi. Jest to jedna z hipotez allochtonicznych, tzn. o przybyciu z zewnątrz. Obok istnieje teza autochtoniczna, o rodzimym pochodzeniu Słowian, dziś raczej w odwrocie, ale wciąż ma swoich zwolenników (np. prof. Leciejewicz). Oczywiście nikt nie twierdzi, że oni wyrośli z tej ziemi - problem jest w tym, gdzie oni przebywali w momencie, gdy nastąpiło wyodrębnienie języków słowiańskich z głównego pnia.

Z literatury, żeby nie odstraszać na starcie entuzjastów, krótka pozycja popularnonaukowa na niecałe 80 stron:
Jerzy Strzelczyk, "Od Prasłowian do Polaków" (z cyklu "Dzieje Narodu i Państwa Polskiego").

O prahistorii ziem polskich traktują też dwa pierwsze tomy z cyklu Wielka Historia Polski ("Najdawniejsze dzieje ziem polskich").

QUOTE
"Polska Starożytna" (autora niestety nie pamiętam) wyd. LITERACKIE (jest to pierwsza, nieoficjalna część cyklu "encyklopedycznych podręczników" jak ja to nazywam; współtwórcami serii byli m.in S.Szczur, M.Markiewicz, A.Chwalba)

??? Autorem pierwszej książki był właśnie prof. Szczur, dotyczyła ona średniowiecza. Pozycja o podanym przez Ciebie tytule to może być książka Hens[e]la, ale wydana została przez wrocławskie Ossolineum (po raz ostatni w 1988 r.)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
WuHu
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 77
Nr użytkownika: 59.114

Zawód:
 
 
post 16/10/2009, 11:03 Quote Post

QUOTE
??? Autorem pierwszej książki był właśnie prof. Szczur, dotyczyła ona średniowiecza. Pozycja o podanym przez Ciebie tytule to może być książka Hens[e]la, ale wydana została przez wrocławskie Ossolineum (po raz ostatni w 1988 r.)


A ja Ci powiem, że właśnie Szczur nie otwiera tej serii. To mnie też bardzo zdziwiło. Jakiś rok temu gdy byłam u znajomych widziałam w u nich biblioteczce książkę "Starożytność - Historia Polski" wyd. Literackie, a styl wydania identyczny jak pozostałych części. W środku rozmieszczenie druku również na ten sam styl. Książka jest koloru szarego, wydana niedawno, w środku przewija się trochę rycin. Niestety nie udało mi się jej przeczytać ale zapewniam Was, że miałam ją w ręku i wielkie było moje zdziwienie na jej widok. Co więcej zagadką jest, że trudno ją gdziekolwiek dostać (zapewne ze względu na tematykę)...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
makron
 

Ill.ssimus Arbiter Elegantiae, Cassandrae fil.
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.824
Nr użytkownika: 7.636

Zawód: lekarz mrówek
 
 
post 16/10/2009, 14:20 Quote Post

QUOTE(WuHu @ 16/10/2009, 12:03)
A ja Ci powiem, że właśnie Szczur nie otwiera tej serii. To mnie też bardzo zdziwiło. Jakiś rok temu gdy byłam u znajomych widziałam w u nich biblioteczce książkę "Starożytność - Historia Polski" wyd. Literackie, a styl wydania identyczny jak pozostałych części. W środku rozmieszczenie druku również na ten sam styl. Książka jest koloru szarego, wydana niedawno, w środku przewija się trochę rycin. Niestety nie udało mi się jej przeczytać ale zapewniam Was, że miałam ją w ręku i wielkie było moje zdziwienie na jej widok. Co więcej zagadką jest, że trudno ją gdziekolwiek dostać (zapewne ze względu na tematykę)...


Raczej coś pomyliłaś. Szara Historia Polski Wyd. Literackiego dotyczy lat 1918-45 (autorzy Czesław Brzoza i Andrzej Leon Sowa). Podręcznik Szczura, przynajmniej jak na razie, otwiera tę serię.
http://www.wydawnictwoliterackie.pl/seria.php?ID=7
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
pulemietczik
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.814
Nr użytkownika: 39.443

Stopień akademicki: dr
Zawód: wpisuje PESEL-e
 
 
post 16/10/2009, 14:48 Quote Post

QUOTE
ale najprościej ujmując przybycie Słowian na ziemie dzisiejszej Polski wiążą się z rozlaniem plemiona Ariów po Europie w wyniku wykształcenia się z nich sześciu głównych szczepów.

A czy przypadkiem nie użyto tu terminu "Ariowie" w charakterze Indoeuropejczyków? Termin "Ariowie" powinien być raczej używany do określenia przybyszów z Azji Środkowej, mówiących językami dziś nazywanymi indoirańskimi, kolonizujących w Indie w II tysiacleciu B.C. Ci przybysze mogli nawet nie być jednolici etnicznie. Opisuje tę sprawę KrzysiekI tutaj.

Natomiast problem Indoeuropejczyków, czy tez rozpowszechnienia się języków indoeuropejskich opisuje artykuł holenderskiego slawisty Kortlanda. Z "wrodzona skromnością" pochwalę się też moim postem w temacie poświęconym badaniom językoznawczym.

Wracając do tematu okoliczności przybycia Słowian na ziemie polskie :
Biorąc pod uwagę fakt iż:
  • nie są one opisywane w jakichkolwiek źródłach pisanych --> patrz tutaj
  • ślady archeologiczne wiązane z początkowym etapem osadnictwa Słowian na ziemiach przyszłej Polski są niezwykle skąpe --> patrz tutaj
  • obszar etnogenezy Słowian budzi nie coraz mniej, ale coraz więcej kontrowersji --> patrz tematy:
  • szczegóły procesu etnogenezy dalekie są od wyjaśnienia --> patrz tutaj
Nie ma takiego mądrego, który potrafiłby pomienione okoliczności tak szczegółowo wyjaśnić, jak jest to postulowane w postach nr 1 i 2.

Ten post był edytowany przez pulemietczik: 16/10/2009, 15:13
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
WuHu
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 77
Nr użytkownika: 59.114

Zawód:
 
 
post 16/10/2009, 16:35 Quote Post

QUOTE
Raczej coś pomyliłaś. Szara Historia Polski Wyd. Literackiego dotyczy lat 1918-45 (autorzy Czesław Brzoza i Andrzej Leon Sowa). Podręcznik Szczura, przynajmniej jak na razie, otwiera tę serię.


lata 1918-45 zawarte są w zielonym a nie szarym tomie. sama posiadam w domu serię tych podręczników, tylko bez tej zagadkowej części, którą spotkałam u znajomych. jak mi się uda kiedyś ich odwiedzić to zbiorę dokładniejsze dane na temat tej "zagadkowej księgi".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
tdf
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 35
Nr użytkownika: 59.123

 
 
post 16/10/2009, 21:05 Quote Post

QUOTE(pulemietczik @ 16/10/2009, 14:48)
Nie ma takiego mądrego, który potrafiłby pomienione okoliczności tak szczegółowo wyjaśnić, jak jest to postulowane w postach nr 1 i 2.


Szkoda to wielka, ale wielka też gratka dla fantastów i pole do popisu dla archeologów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Prezes_
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 24
Nr użytkownika: 58.709

Zawód: student
 
 
post 16/10/2009, 23:26 Quote Post

QUOTE(WuHu @ 16/10/2009, 17:35)
QUOTE
Raczej coś pomyliłaś. Szara Historia Polski Wyd. Literackiego dotyczy lat 1918-45 (autorzy Czesław Brzoza i Andrzej Leon Sowa). Podręcznik Szczura, przynajmniej jak na razie, otwiera tę serię.


lata 1918-45 zawarte są w zielonym a nie szarym tomie. sama posiadam w domu serię tych podręczników, tylko bez tej zagadkowej części, którą spotkałam u znajomych. jak mi się uda kiedyś ich odwiedzić to zbiorę dokładniejsze dane na temat tej "zagadkowej księgi".
*



Po mojemu jest to niebieski, ale powiedzmy, że na kolorach kobiety znają się lepiej;). W tym wątku podałaś dwa różne tytuły tej książki. Ani jednego, ani drugiego nie wykazuje katalog Biblioteki Narodowej, nie mówiąc już o stronie internetowej Wydawnictwa Literackiego. Najlepiej po prostu zatelefonuj do owych znajomych i spytaj, co dokładnie napisane jest na okładce.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
tdf
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 35
Nr użytkownika: 59.123

 
 
post 18/10/2009, 14:41 Quote Post

Proszę skończmy dyskusję w tematach bibliofilskich i wróćmy do meritum.

W książce Piskorskiego "Pomorze plemienne", autor powołuje się na badania niemieckie (Herrmann - Die Slawen) wg których Pomorze Zach. oraz przestrzeń między Łaba a Odrą zasiedlona została w dwóch odrębnych rzutach osadniczych.

Pierwszy (starszy lub nieznacznie starszy) przybył gdzieś w połowie VI w przez Czechy i Morawy z południa. Wg tej teorii, czasowo zeszłoby się to z wtargnięciem Awarów na tereny Bałkanów, czyżby była to fala ucieczkowa? W tej fali na środkowe i północne Połabie przybyli serbowie, plemiona środkowopołabskie i być może Obodrzyce.

Druga fala przybyła nieco później (ale wciąż w VI wieku) to fala ludów wieleckich, która "przesunęła" Obodrzyców na Zachód. Fala ta przybyła ponoć z kierunku Małopolski z okolic źródeł Wisły i Odry.

Na obu kierunkach inwazja pozostawiła germańskie wyspy osadnicze (burgundzkie na pn. i longobardzkie? na pd.) w okolicach Pragi i rzeki Haweli oraz dolnej Łaby.

Taka konstrukcja mechanizmu wskazywałaby na:

1) rozprzestrzenianie się głównie wzdłuż rzek (wcześniej i później Słowianie dobrze radzili sobie w te klocki) i wykazuje całkiem spore podobieństwo do późniejszych wyczynów ... wikińskich

2) ekspansja następowała w sporych zbrojnych grupach i nie miała charakteru pokojowego przenikania

3) wcześniejsze opanowanie w podobny sposób terenów pannońskich (skąd przyszła fala serbska) i terenów Małopolski oraz Wielkopolski (przez pobratymców Wieletów). Możliwe, że ta grupa Słowian jest pniem z którego wyrosły plemiona Mazowsza, Wielkopolski (tu wyspy osadnicze Wandalskie?), Pomorza Wsch. i Małopolski

4) ekspansja w kierunku dolnej Wisły mogła przebiegać analogicznie z tym, że wyspy osadnicze germańskie były tu głównie gockie (Pomorzez Wsch. Mazowsze i lubelszczyzna).

Pytania:

1. Czy i jak róźniły się te dwie grupy słowiańskie (ta która przyszła z południa i ta która przyszła z pd. wschodu)?

- wydaje się, że była między nimi daleko posunięte etniczne podobieństwa, ale z całą pewnością były one co najmniej kilkadziesiąt lat rozdzielone,
- jeżeli ta południowa grupa wojowała i łupiła w wikińskim stylu pogranicze Bizancjum to ta druga wygląda na uchodźców przed Awarami lub sojuszników Awarów działających na froncie oskrzydlającym
- gdy Awarowie opanowali tereny naddunajskie to czy twoarzyszący im Słowianie przyszli z nimi z Ukrainy czy byli to ci którzy już wcześniej tam byli?

2. Czy nie należy w takim modelu ekspansji zarzucić teorii o tym, że wojowniczy przybysze potulnie oddali się pokojowo pod przywództwo funkcjonujących w osadniczych gettach resztek Gotów, Wandalów i Burgundów?

3. Czy wynalazek "wikingu" nie powinien zostać przypisany Słowianom? Ekspansja słowiańska w pierwszym okresie dokonywana była przez zbrojne bandy wyruszające na rabunek bez rodzin i dobytku na łodziach. Po zdobyciu Toperos (o czym pisze Prokop) Słowianie wyrzynają mężczyzn a do niewoli biorą kobiety i dzieci... i budują w ten sposób od nowa swoją siłę demograficzną (mozni słowiańscy szczycili się sporą gromadką żon i dzieci) zamiast brać do niewoli rzemieślników i silnych mężczyzn do pracy jak czyniły to armie zdobywcow państw osiadłych. W analogiczny sposób 100 lat później arabowie zbudowali taką siłę demograficzną, która pozwoliła im utrzymać ogromne zdobyte obszary.

3. Czy jest możliwe sprawdzenie teorii o takim konstruowaniu etnosu słowiańskiego w oparciu o statystyczne badania genetyczne (czy bada się tylko markery męskiej części populacji?)
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Rawa
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 805
Nr użytkownika: 492

 
 
post 18/10/2009, 16:29 Quote Post

QUOTE(tdf @ 18/10/2009, 14:41)
Pierwszy (starszy lub nieznacznie starszy) przybył gdzieś w połowie VI w przez Czechy i Morawy z południa. Wg tej teorii, czasowo zeszłoby się to z wtargnięciem Awarów na tereny Bałkanów, czyżby była to fala ucieczkowa? W tej fali na środkowe i północne Połabie przybyli serbowie, plemiona środkowopołabskie i być może Obodrzyce.
*


Awarowie w latach 562 i 566 starli się z Frankami pod wodzą Sigiberta na terenie Turyngii gdzieś nad Elbą być może nad środkowa Łabą. Po przegranej w 566 roku Sigibert na mocy jakiś ustaleń do końca swoich dni miał spokój ze strony Bajana i Awarów. Czy ceną za pokój była możliwość osiedlenia się jakiejś grupy Awarów na Połabiu?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Bazyli
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.800
Nr użytkownika: 13.822

Stopień akademicki: jakiś jest...
Zawód: handlowiec pogl¹dami
 
 
post 19/10/2009, 19:51 Quote Post

Czy nie należy w takim modelu ekspansji zarzucić teorii o tym, że wojowniczy przybysze potulnie oddali się pokojowo pod przywództwo funkcjonujących w osadniczych gettach resztek Gotów, Wandalów i Burgundów?
Dlaczego potulnie? W jednym rejonie tak być mogło a w innym nie. O ile pamiętam to historia wskazuje, iż wszystkie (ewentualnie większość) organizacji państwowych wśród Słowian powstawała z podniety lub/i przy udziale obcych elementów etnicznych. Dawni Słowianie mieli wręcz genetyczną niechęć do aparatu państwowego lub jak kto woli genetyczne umiłowanie wolności.

Czy wynalazek "wikingu" nie powinien zostać przypisany Słowianom?
Zdecydowanie nie! Metody "wikińskie" są stare jak świat (np. porwanie Sabinek, piraci z wybrzezy Azji Mniejszej, Izaurowie, Szkoci (ci z Irlandii i ci "szkoccy") ...

Czy jest możliwe sprawdzenie teorii o takim konstruowaniu etnosu słowiańskiego w oparciu o statystyczne badania genetyczne
Z bezwarunkową wiarą w genetyke czy jej osiągnięcia byłbym (przynajmniej na dziś) bardzo ostrożny. W mojej opinii na tą chwilę możemy traktować tę naukę jako pomocniczą historii; i to z zastrzeżeniami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
tdf
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 35
Nr użytkownika: 59.123

 
 
post 20/10/2009, 9:02 Quote Post

QUOTE(Bazyli @ 19/10/2009, 19:51)
[...] O ile pamiętam to historia wskazuje, iż wszystkie (ewentualnie większość) organizacji państwowych wśród Słowian powstawała z podniety lub/i przy udziale obcych elementów etnicznych. Dawni Słowianie mieli wręcz genetyczną niechęć do aparatu państwowego lub jak kto woli genetyczne umiłowanie wolności.


A u innych ludów bylo inaczej? Galowie/Celtowie do samego konca swej plemiennej niezależności potrafili co najwyżej sklecic organizacje na poziomie swego plemienia lub ew. luźnego sojuszu plemion. Germanom zajęło kilkaset lat opanowanie sztuki państwotwórczej a i tak swoje pierwsze państwa (uznajmy, że państwo to taka organizacja stosująca przemoc, która posiada terytorium i zbiera z niego stałe podatki) stworzyli w oparciu o rzymską administrację zawojowanych terenów. Słowiańska struktura militarna będąca formą samoorganizacji w konkretnych uwarunkowaniach podboju, prawdopodobnie niewiele różniła się od organizacji wojujących plemion germańskich czy celtyckich (vide Galaci czy Cymbrowie i Teutoni).

W historiografii kołacze sie mit nieomal jak z J.J. Rousseau, że Słowianie to był taki spokojny ludek, co to wąchał kwiatki i pomieszkiwał w hipisowskich komunach i dopiero gdy przybyli doń obcy gangsterzy (wikingowie, samony czy inni Sarmaci) to zamienili się w grzecznie beczące barany, szczęśliwe z jarzma narzuconego im przez różnych Conanów. Słowianie nie bywali podporządkowywani siłą przez zewnętrzną siłę militarno - polityczną o obcym etnosie. Słowiańskie bandy łupieżcze były magnesem też dla badnytów o innym etnosie. W takiej społeczności liczy sie ten najsilniejszy i najdzielniejszy niezależnie od pochodzenia. Tacy zdobywali posłuch i władzę w bandzie. Jeżeli byli obcego pochodzenia (np. ze skandynawii) to w ciągu 1 pokolenia asymilowali się do etnosu dominującego. Faceci pokroju Roriga (Ruryka) byliby szefami bandy i u siebie i gdzie indziej. W bandyckiej społeczności słowiańskiej zdobywali mir nie jako przedstawiciele etnosu, ale jako nosiciele cech osobistych cenionych w społeczności słowiańskiej albo/też jako wprowadzający nową jakość do społeczności słowiańskiej - czyli pomysł, że przywodca musi mieć swoja osobista drużyne, żeby trzymac za pysk konkurentów do władzy (a taka drużynę można przyprowadzić ze sobą).
Tak naprawdę to od czasów Cymbrów i Teutonów, przez efemerydę Marboda i Ariowista aż do Odoakra i Genzeryka, to Germanie nauczyli się tylko tego, że władca, żeby rządzić musi mieć wierną mu osobiście (dynastii) drużynę. Germanie byli równie oporni i genetycznie uwarunkowani do wolności i swobody jak Słowianie, z tym że Słowianie mieli znacznie mniej czasu na "zaaklimatyzowanie" się w tej niespokojnej Europie i korzystali w wiekszym stopniu z importów kulturowo - organizacyjnych.

QUOTE(Bazyli @ 19/10/2009, 19:51)
Metody "wikińskie" są stare jak świat (np. porwanie Sabinek, piraci z wybrzezy Azji Mniejszej, Izaurowie, Szkoci (ci z Irlandii i ci "szkoccy") ...


Przez "wiking" rozumiałem tu (dośc swoiście, to prawda) nie zwykłe piractwo, a styl łupieżczo/rozpoznawczych wypraw na małych prostych łodziach operujacych wzdłuż rzek daleko w głąb kontynentalnego (a nie przybrzeżnego) terytorium "przeciwnika".
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej