Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Słowianie w VI w - Co oznaczało to pojecie?, etnos? język? kultura?
     
pulemietczik
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.814
Nr użytkownika: 39.443

Stopień akademicki: dr
Zawód: wpisuje PESEL-e
 
 
post 1/10/2009, 16:11 Quote Post

Te rozważania już były prowadzone w temacie Przynależność etniczna kultury łużyckiej. Reasumując:

Problem Pragermanów, Prasłowian i innych pranarodów w ich „odwiecznych” ojczyznach.

Większość współczesnych historyków, archeologów i językoznawców wypowiada się za stosunkowo dużą zmiennością etniczną, kulturową czy językową w dziejach prehistorycznej, starożytnej i wczesnośredniowiecznej Europy. Stąd też poprzedników dzisiejszych grup etnicznych zazwyczaj nie nazywa się Prasłowianami czy Pragermanami, gdyż pewne cechy językowe (taka czy inna innowacja dotycząca wymawiania głosek czy składni), czy zamieszkiwanie tych samych obszarów - nie musi oznaczać podobieństwa kulturowego (...). Dlatego te terminy są rzadko używane, jako mało precyzyjne, nadające się właściwie tylko do celów propagandowych (Pragermanie, Prasłowianie). Jeżeli są dowody na germańskość/słowiańskość - nazwijmy to po prostu germańskie/słowiańskie, a nie zasłaniajmy się terminem Pra.

Czasami używa się terminu Proto (np Protobułgarzy), ale to całkiem coś innego - ma właśnie zaznaczyć elementy częściowo wspólne, częściowo odmienne. Protobułgarzy (turkijscy) nie są słowiańskimi Bułgarami, mimo pewnej kontynuacji historycznej. Czasami w dyskusjach językoznawczych czy genetycznych użyliśmy tu pojęcia Protosłowianie. Czyli jacyś przodkowie Słowian (w takim czy innym aspekcje) ale jeszcze na pewno nie Słowianie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 18/11/2009, 15:05 Quote Post

Widzę, że temat zamarł. Może i dobrze, bo jak do tej pory skupiono sie na pracach antropologicznych, a moim zdaniem antropologia w starym znaczeniu bardzo sie zmienia i unowocześnia.
Znowu zaznaczam, że jestem tylko amatorem-hobbystą, ale poczytałem ostatnio troche z tego tematu i doszedłem do wniosku, że już niedługo, a może już, prace z zakresu tzw. antropologii niemetrycznej, opisowej, jako z założenia subiektywne, niepowtarzalne i obarczone wadą dużego rozrzutu statystycznego, nie będa juz poważnie brane pod uwagę. Nawet bardziej obiektywna klasyczna antropometria, taka z wymiarami w milimetrach i kątami w stopniach, tez powoli unowocześnia się.
Zaczęło sie od medycyny sądowej, ale wielkimi krokami do antropologii(metrii) wchodzi technika kraniometrii i osteometrii przestrzennej (3D) opartej na obróbce kpmputerowej obrazu, warstwowej tomografii komputerowej.
Zalety są oczywiste. Po jednorazowym wykonaniu tomografii, zapisany obraz można obrabiać, przetwarzać, rekonstruować wirtualnie, mierzyć we wszystkich wymiarach. równierz od środka, a co najwazniejsze powtórzyc pomiary w innym ośrodku badawczym po przesłaniu zapisanego obrazu internetem. Takie badania sa dopiero i powtarzalne i obiektywne.
Tak więc, poza wcześniej zgłoszonymi zarzutami dotyczącymi nieprawidłowo dobranych porównawczych próbek badawczych, pozwolę sobie dorzuciś swój zarzut, czysto metodologiczno-techniczny.
Uprzedzając oburzenie antropologów "klasycznych", przyzwyczajonych do swego niepodzielnego prawa do subiektywnej interpretacji badań szczątków praprzodków, na krytykę samej metody badawczej dokonana przez laika, spokojnie odsyłam ich do prac z dziedziny kraniometrii i osteometrii przestrzennej w dziedzinie medycyny sądowej. wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
lkt33
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 75.327

ludka grymowska
Stopień akademicki: n
Zawód: literat
 
 
post 17/11/2011, 20:02 Quote Post

Sorki malutkie. Może ciutkę nie w temacie. Ale tak mądrze gadacie, że nic nie zrozumiałam. sad.gif
Cytnę Wam coś smile.gif

Powszechne w narodach wojowniczych mniemanie, że zaszczyt szlachectwa i swobody zawisł na szabli, a zapocone znojem rolniczym dłonie podłości i niewolnictwa nosiły znamię, sprawiło w Słowiańszczyźnie pogardę wiedów kaukaskich atałyk, sztuczny ojciec, któremu dano na wychowanie dostojne dziecko. Według J. Schneidra (Kwartalnik Historyczny XXI, Lwów 1907) Piast pochodzd od pias ty w kole.‎

To z Historyi narodu polskiego przez Adama Naruszewicza.

Może to jakiś nowy ślad? rolleyes.gif
Mam na myśli atałyka-piastuna.


 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.700
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 17/11/2011, 20:33 Quote Post

Co to ma w ogóle do tematu wątku?
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej