Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
8 Strony « < 6 7 8 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Plemiona słowiańskie w Polsce - pochodzenie,
     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.884
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 17/03/2018, 23:36 Quote Post

QUOTE(Bazyli @ 17/03/2018, 23:19)
Nie zmienia to jednak faktu, że beznamiętny ogląd i ocena źródeł pozwalają przyjąć wniosek, że ani wschodnia ani południowa czy północna grupa tzw. kultury przeworskiej nie miał nic wspólnego z ludnością prasłowiańską. Potwierdzają to zarówno świadectwa pisane jak i analiza retrospektywna źródeł opisujących etnos słowiański w VII, VIII, IX i X w. Cóż bowiem mamy? Wysoko rozwinięte gospodarczo, kulturowo i politycznie społeczności z ziem polskich w okresie rzymskim i zadziwiająco ubogie - by nie powiedzieć prymitywne - społeczności wczesnosłowiańskie. Wystarczy zatem zadać sobie pytanie: czy gdyby choćby część ludów słowiańskich współuczestniczyła w procesie - udokumentowanego bezdyskusyjnie - rozwoju gospodarczego ziem polskich w III i IV w. n.e., to utraciłaby to bezcenne doświadczenie w ciągu następnych lat? Wszak praktycznie wszyscy świadkowie mający pośredni lub bezpośredni kontakt ze Słowianami podkreślali rzucające się w oczy ubóstwo. Liche domostwa, prymitywne narzędzia, nieskomplikowaną strukturę społeczną, doskwierający brak narzędzi żelaznych... To przypadek? Wątpię.


Przypadek - na pewno nie. Ale możliwych wyjaśnień jest kilka. Ja osobiście skłaniałbym się tutaj ku koncepcji Andrzeja Buko (patrz "Archeologia Polski wczesnośredniowiecznej", str. 89-94), który ubóstwo kultury materialnej Słowian z okresu ekspansji wyjaśnia ich zdumiewającą mobilnością, która upodobniła warunki ich bytowania do sposobu życia koczowników - mimo że nimi nie byli. Buko zakłada, że w nieustabilizowanej gospodarczo i osadniczo sytuacji, nie istniały odpowiednie warunki do wytwarzania dóbr materialnych wymagających większego nakładu pracy. Nie było też zresztą do tego motywacji, ponieważ poszczególne wędrujące grupy Słowian często zmieniały miejsce zamieszkania, szukając lepszych miejsc do zagospodarowania. Ograniczali się do wytwarzania rzeczy niezbędnych. Z drugiej strony nie musi to oznaczać przybycia Słowian z zewnątrz (na przykład z ziem położonych na wschód od obecnych granic Polski), bowiem mogli oni pochodzić np. z jakiegoś skrawka terytorium Polski, a następnie zasiedlać pustki osadnicze dookoła. Mogła to być kolonizacja wewnętrzna. Nie ulega wątpliwości, że olbrzymie połacie kraju uległy wyludnieniu w trakcie OWL, ale na niektórych obszarach da się zaobserwować trwanie osadnictwa, które następnie mogło się rozprzestrzenić na sąsiednie tereny. Zauważ, że kultura kijowska oraz inne starożytne kultury archeologiczne, położone na ziemiach obecnej Białorusi i Ukrainy, również stały na wyższym poziomie cywilizacyjnym niż to co obserwujemy we wczesnej fazie kultury praskiej. Tak więc niezależnie od tego skąd chcesz wywodzić Słowian, trzeba i tak będzie przyjąć, że miał miejsce czymś spowodowany regres. Po prostu w epoce wpływów rzymskich kultury znajdujące się na wschód od przeworskiej też reprezentowały wyższy poziom niż wszystko co znamy z wczesnego średniowiecza. Nie wiem gdzie musiałbyś szukać przodków Słowian, żeby znaleźć coś bardziej prymitywnego. Chyba za Uralem (jak uczynił to Lubomir Czupkiewicz).

Historia to nie jest nieprzerwany postęp techniczny, zdarzają się też "wieki ciemne". Co prawda zwykle nie tak drastyczny jak na ziemiach polskich, ale przecież regres w rozwoju odnotowała w okresie gdy rozpadało się Cesarstwo Rzymskie cała Europa, w tym ziemie samego cesarstwa.

Dość wspomnieć, że w kulturze kijowskiej i innych kulturach epoki żelaza z Białorusi i Ukrainy, znano ceramikę obtaczaną na kole. Nie możesz więc jednocześnie wywodzić stamtąd Słowian i zarazem twierdzić, że nie znali oni koła garncarskiego. Kultura kijowska znała ten wynalazek.

Ten post był edytowany przez Domen: 17/03/2018, 23:49
 
User is offline  PMMini Profile Post #106

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.884
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 17/03/2018, 23:53 Quote Post

QUOTE(Bazyli @ 17/03/2018, 23:19)
Być może ludność słowiańska graniczyła z przedstawicielami tzw. kultury przeworskiej. Wydaje się to nawet bardzo prawdopodobne. Nie ma jednak żadnych  dowodów na to, że nasi językowi przodkowie współtworzyli tę kulturę. Moim zdaniem w tym przypadku pomiędzy Germanami (Wandalami) a Prasłowianami istniała gorąca granica. Żaden z obu etnosów nie był zainteresowany wymianą myśli, urządzeń czy doświadczeń. Gdy spojrzymy na dzieje świata to przypadków gdy ludzie żyli obok siebie ale nie ze sobą mamy bez liku. Pewnym ewenementem był przypadek tzw. kultury czerniachowskiej.


Ale kultury graniczące od wschodu z kulturą przeworską aż do OWL, były również - podobnie jak kultura przeworska - bardziej zaawansowane w rozwoju niż wczesna faza kultury praskiej. Jak to wyjaśnisz? W kulturze kijowskiej znano ceramikę obtaczaną na kole. Gdziekolwiek nie umieścisz siedzib przodków Słowian z epoki żelaza, musieli być oni bardziej zaawansowani pod wieloma względami, niż Słowianie w okresie swojej wielkiej ekspansji po roku 500 n.e. To właśnie skłania mnie ku temu by przyznać rację hipotezie Buko, że chwilowy regres w kulturze materialnej był spowodowany warunkami OWL.

Tym samym rozwój kultury materialnej w późniejszych fazach, już po ustabilizowaniu się osadnictwa, mógł być zwyjczajnie tylko powrotem do stanu sprzed zawirowań OWL. Słowianie mogli być bardziej zaawansowani przed OWL, następnie czasowo porzucić wytwarzanie skomplikowanych wytworów kultury materialnej, by potem stopniowo wznowić ich produkcję, gdy stało się to ponownie opłacalne i gdy zaczęli budować stałe osady.

Majowie też opuścili w pewnym momencie swoje miasta i zaczęli mieszkać w dżungli. Później część z nich wróciła do miast.

QUOTE(Bazyli @ 17/03/2018, 23:19)
Gdy spojrzymy na dzieje świata to przypadków gdy ludzie żyli obok siebie ale nie ze sobą mamy bez liku.


Bingo!

Nawet na tym samym terytorium! Np. dzielnice żydowskie i chrześcijańskie w miasteczkach RON. Tak więc na obszarze kultur przeworskiej i wielbarskiej mogły żyć obok siebie ale nie ze sobą różne społeczności. Nie musi więc chodzić o sąsiednie terytoria, może chodzić o ten sam obszar.

Ten post był edytowany przez Domen: 18/03/2018, 0:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #107

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.884
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 18/03/2018, 0:10 Quote Post

QUOTE(Bazyli @ 17/03/2018, 23:19)
doskwierający brak narzędzi żelaznych


No właśnie, a przecież nawet bardzo zacofane ludy uralskie żyjące w głębi Rosji znały wówczas żelazo:

http://www.historycy.org/index.php?showtopic=114840

QUOTE(kalev @ 3/08/2014, 17:33)
Bałtowie i Ugrofinowie żyjący w głębi lądu byli bardziej zacofani i żyli w znacznej izolacji. Stosowali narzędzia z żelaza i budowali grody, ale wszelkie innowacje docierały tam z opóźnieniem. Najbardziej zacofane były ludy ugrofińskie żyjące w strefie tajgi, ale wbrew powszechnym wyobrażeniem, stanowili zdecydowaną mniejszość, zwłaszcza że strefy roślinne w Fennoskandii były najprawdopodobniej przesunięte 100-150 km na północ. Archeolodzy znaleźli ślady występowania dębów w fińskiej prowincji Satakunta, gdzie obecnie one nie występują. W każdym razie tajga byłą bardzo rzadko zaludniona, słabo zagospodarowana i dominowało prymitywne rolnictwo żarowe, które na niektórych obszarach przetrwało do początku XX wieku. Ważne znaczenie w zdobywaniu żywności miało myślistwo. Jeszcze bardziej na północ, w środkowej i północnej strefie tajgi żyli Saamowie, którzy utrzymywali się z hodowli reniferów, ale o dziwo nawet oni stosowali wytop żelaza i mieli nieliczne stałe osiedla, w których handlowali futrami z myśliwymi z południa.


Czy Słowianie byli ludem znajdującym się na neolitycznym etapie rozwoju? No oczywiście nie, byli ludem epoki żelaza. Dlaczego więc nie wyrabiali zbyt wiele narzędzi żelaznych w czasie wielkiej wędrówki? Patrz wyjaśnienia Andrzeja Buko. Po prostu im się nie opłacało.

Ale wojska Słowian na Bałkanach są opisywane jako wojownicy posługujący się bronią żelazną.

Ten post był edytowany przez Domen: 18/03/2018, 0:13
 
User is offline  PMMini Profile Post #108

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.884
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 18/03/2018, 0:22 Quote Post

QUOTE(Bazyli @ 17/03/2018, 22:34)
Wszelkie poboczne dywagacje nie zmienią faktu, iż w okresie późnego cesarstwa rzymskiego ludności słowiańskiej na ziemiach polskich po prostu nie było. Słowianie przyszli nad Wisłę ze wschodu i to raczej w VII niż w VI stuleciu.


Jak wiadomo ze źródeł chociażby z Jordanesa, Goci na pewien czas podporządkowali sobie przynajmniej część Słowian. Skąd wiadomo, że te walki Gotów ze Słowianami (głównie z Antami) miały miejsce na Ukrainie, a nie w Polsce? Jordanes nie podaje dokładnej lokalizacji.

Lud podporządkowany może być dla archeologów niewidzialny, bo mógł przejąć kulturę materialną zdobywców.

Ten post był edytowany przez Domen: 18/03/2018, 0:23
 
User is offline  PMMini Profile Post #109

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.884
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 18/03/2018, 0:27 Quote Post

QUOTE(GniewkoSynRybaka @ 17/03/2018, 23:31)
no to w uproszczeniu powiem, że tworzysz intelektualny bełkot. Inaczej tego się określić nie da.


Ja jako człowiek urodzony w Poznaniu czuję pewną wewnętrzną potrzebę bycia lojalnym ośrodkowi poznańskiemu i ukształtowanej tu naukowej koncepcji autochtonistycznej pochodzenia Słowian. Nie oznacza to ślepego poparcia dla autochtonizmu, ale próbuję szukać dziur w allochtonizmie i podważać co się da. Sam nie opowiadam się stanowczo po żadnej ze stron barykady. Skłaniam się zresztą ku allochtonizmowi ale daję pewną szansę autochtonizmowi w wersji limitowanej - nie wykluczam obecności Prasłowian we wschodniej Polsce. Naturalnie każdą dewiację od koncepcji allo w wersji hardkorowej z Lugiami Germanami, Burami Germanami, całą Polską pełną Germanów (nie znajdujesz miejsca na Celtów, Dako-Traków, Bałtów, Wenedów i co tam jeszcze), itd. uznasz za intelektualny bełkot. No i dobrze, nie obchodzi mnie to, widać że jesteś nerwowy i polecam zażyć coś na te nerwy, zamiast wyżywać się na forum. Cały autochtonizm uznajesz za intelektualny bełkot i nazywasz naukowców takich jak J. Piontek turbosami. Dobrze, ale uprawiasz pewien wariant turbogermanizmu, który chce widzieć wszędzie Germanów, nawet w celtyckich Lugiach, dackich Burach, Irlandczykach i australijskich Aborygenach.

Lugiowie i Cymbrowie Germanami nie byli. Tutaj jest bardzo ciekawy artykuł na temat celtyckości Cymbrów:

http://www.davidkfaux.org/Cimbri-Chronology.pdf

Podobnie jak Galatowie w Azji Mniejszej, Cymbrowie stanowili celtycką enklawę w morzu ludów nieceltyckich.

Ty odrzucasz istnienie etnicznych enklaw a wszelkie podwójne nazwy traktujesz jako powtórzenia, nie odłamy ludów.

Typowe dla turbogermańców jest całkowite odrzucanie genetyki, bo jak widać genetyka potrafi wykazać, że opisana przez archeologów jako "Ostrogotka" kobieta z Krymu wcale Ostrogotką nie była, tylko miejscową Greczynką z jakimiś innymi domieszkami niegreckimi, ale i niegermańskimi:

http://www.historycy.org/index.php?showtop...dpost&p=1717654

I tego się boicie, turbogermańcy. Podobnie jak tego, że Gepid z Serbii okazał się być "zgwałcony przez Hunów":

http://eurogenes.blogspot.com/2018/03/firs...ion-period.html

I tacy to właśnie skośnoocy Germanie z nich byli. Bardziej jak Kalmücken-Kavallerie-Korps niż jak Ku-Klux-Klan.

Ten post był edytowany przez Domen: 18/03/2018, 0:49
 
User is offline  PMMini Profile Post #110

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.884
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 18/03/2018, 1:43 Quote Post

QUOTE(GniewkoSynRybaka @ 17/03/2018, 19:28)
sugestia, jakoby Ptolemeusz wymieniał obok siebie ludy mieszkające równolegle to curiosum jakiego się nie spodziewałem.


Nigdzie tego nie sugerowałem. Chyba mnie źle zrozumiałeś. Przecież wiadomo, że wymienia ludy w pasach z zachodu na wschód, a gdy przechodzi bardziej na południe lub na północ (do kolejnego pasa) to dodaje "poniżej" lub "powyżej". Nigdzie tego nie negowałem.

Jednak nie wydaje mi się, że Ptolemeusz był super precyzyjny. Tzn. Stawanowie mogli graniczyć również z Galindami, a nie tylko z Sudynami. Wzmianka, że Sudynowie rozciągali się aż do Alanów, wskazuje że widział ich na wschód i na południe od Sudynów - a nie tylko na wschód od nich.

Na południowy-wschód od Sudynów (i Galindów też, bo Galindowie byli zaraz koło Sudynów).

Peukinowie "powyżej Dacji" to przykład niekonsekwencji lub braku precyzji Ptolemeusza.

Po prostu pozwalam sobie na kreatywną interpretację. Swoją drogą, gdzie twoim zdaniem byli Galindowie? Bo Sudynów lokujesz na Mazurach, a tam powinni być Galindowie (okolice Olsztyna). Dalej na zachód była strefa bezludna oddzielająca kulturę wielbarską od zachodniobałtyjskich.

Chyba nie myślisz, że ludy w realu były tak równo ułożone jak na szachownicy jakby tego chciał Ptolemeusz.

Wiem, że archeologia nie potwierdza jakoby Galindowie i Sudynowie od Mazur ciągnęli się aż do Alanów. Chyba nie posądzasz mnie o tak absurdalne twierdzenie. Pisałem tylko, że - gdyby odrzucić archeologię i interpretować jedynie tekst - byłaby możliwa taka interpretacja.

Pisałem, że tekst można interpretować na parę sposób, ale nie że każdy sposób interpretacji jest tak samo dobry. Wiadomo, że przy uwzględnieniu całości materiału dowodowego - w tym archeologii - pewne interpretacje tekstu okazują się bliższe prawdzie niż inne. Twoje agresywne podejście w dyskusji wynika chyba (jak sądzę) z jakichś traumatycznych przeżyć z turbosłowianami w przeszłości. Możesz spać spokojnie: nie jestem turbosem.

QUOTE(GniewkoSynRybaka @ 17/03/2018, 19:28)
ludy mieszkające równolegle


Panie Kolego, "równolegle" to nie jest sformułowanie jakiego możesz tu używać, bo to nic nam nie mówi. rolleyes.gif

Tym sformułowaniem wprowadziłeś mi mętlik w głowie, bo nie wiedziałem czy masz na myśli równoleżnikowo czy coś innego...

Równolegle to niekoniecznie na osi północ-południe...

Równolegle może być też coś na osi zachód-wschód, patrz przykład niżej, drugi od góry po prawej stronie:

user posted image

Masz chyba na myśli ludy mieszkające południkowo, czyli na innych równoleżnikach, np. lud A i lud B:

user posted image

Z kolei określenie równoleżnikowo (czyli na innych południkach) oznaczałoby: ze wschodu na zachód.

Ten post był edytowany przez Domen: 18/03/2018, 2:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #111

     
mlukas
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.654
Nr użytkownika: 99.991

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 18/03/2018, 13:06 Quote Post

QUOTE(Domen @ 18/03/2018, 0:27)
QUOTE(GniewkoSynRybaka @ 17/03/2018, 23:31)
no to w uproszczeniu powiem, że tworzysz intelektualny bełkot. Inaczej tego się określić nie da.




Typowe dla turbogermańców jest całkowite odrzucanie genetyki, bo jak widać genetyka potrafi wykazać, że opisana przez archeologów jako "Ostrogotka" kobieta z Krymu wcale Ostrogotką nie była, tylko miejscową Greczynką z jakimiś innymi domieszkami niegreckimi, ale i niegermańskimi:

http://www.historycy.org/index.php?showtop...dpost&p=1717654

I tego się boicie, turbogermańcy. Podobnie jak tego, że Gepid z Serbii okazał się być "zgwałcony przez Hunów":

http://eurogenes.blogspot.com/2018/03/firs...ion-period.html

I tacy to właśnie skośnoocy Germanie z nich byli. Bardziej jak Kalmücken-Kavallerie-Korps niż jak Ku-Klux-Klan.
*



Nie podniecaj się tak dwoma przykładami dwóch atypowych "Germanów". Skoro mamy multum podejrzewanych dotychczas o wybitną "mieszańcowość" Bajuwarów któzy okazali się w większości wzorcowymi Germanami w sensie genetycznym. ale tego juz nie napiszesz bo ci nie pasuje do koncepcji:)

Ten post był edytowany przez mlukas: 18/03/2018, 13:07
 
User is offline  PMMini Profile Post #112

     
mlukas
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.654
Nr użytkownika: 99.991

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 18/03/2018, 13:09 Quote Post

PCA Davidskiego z dodanymi przeze mnie klastrami dla lepszego zobrazowania gdzie się lokują Bajuwarowie (oznaczeni trójkątami). Lokują się zaś w strefie nakładania się klastrów niemiecko-austriackiego i skandynawskiego.

user posted image
 
User is offline  PMMini Profile Post #113

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.884
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 18/03/2018, 15:28 Quote Post

QUOTE(mlukas @ 18/03/2018, 13:06)
Skoro mamy multum podejrzewanych dotychczas o wybitną "mieszańcowość" Bajuwarów któzy okazali się w większości wzorcowymi Germanami w sensie genetycznym.


Trzeba jeszcze poczekać na próbki środkowoeuropejskich Celtów.

Pewnie też będą się lokowały w klastrze niemiecko-austriackim.

Ten post był edytowany przez Domen: 18/03/2018, 15:28
 
User is offline  PMMini Profile Post #114

     
mlukas
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.654
Nr użytkownika: 99.991

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 18/03/2018, 19:34 Quote Post

Ale czy tez w skandynawskim? Bo większość Bajuwarów jes w strefie kontaktowej obydwu.

Ten post był edytowany przez mlukas: 18/03/2018, 22:02
 
User is offline  PMMini Profile Post #115

     
GniewkoSynRybaka
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.614
Nr użytkownika: 100.904

 
 
post 18/03/2018, 20:54 Quote Post

QUOTE(Domen @ 18/03/2018, 1:43)
QUOTE(GniewkoSynRybaka @ 17/03/2018, 19:28)
sugestia, jakoby Ptolemeusz wymieniał obok siebie ludy mieszkające równolegle to curiosum jakiego się nie spodziewałem.


Nigdzie tego nie sugerowałem. Chyba mnie źle zrozumiałeś. Przecież wiadomo, że wymienia ludy w pasach z zachodu na wschód, a gdy przechodzi bardziej na południe lub na północ (do kolejnego pasa) to dodaje "poniżej" lub "powyżej". Nigdzie tego nie negowałem.

Jednak nie wydaje mi się, że Ptolemeusz był super precyzyjny. Tzn. Stawanowie mogli graniczyć również z Galindami, a nie tylko z Sudynami. Wzmianka, że Sudynowie rozciągali się aż do Alanów, wskazuje że widział ich na wschód i na południe od Sudynów - a nie tylko na wschód od nich.

Na południowy-wschód od Sudynów (i Galindów też, bo Galindowie byli zaraz koło Sudynów).

Peukinowie "powyżej Dacji" to przykład niekonsekwencji lub braku precyzji Ptolemeusza.

Po prostu pozwalam sobie na kreatywną interpretację. Swoją drogą, gdzie twoim zdaniem byli Galindowie? Bo Sudynów lokujesz na Mazurach, a tam powinni być Galindowie (okolice Olsztyna). Dalej na zachód była strefa bezludna oddzielająca kulturę wielbarską od zachodniobałtyjskich.

Chyba nie myślisz, że ludy w realu były tak równo ułożone jak na szachownicy jakby tego chciał Ptolemeusz.

Wiem, że archeologia nie potwierdza jakoby Galindowie i Sudynowie od Mazur ciągnęli się aż do Alanów. Chyba nie posądzasz mnie o tak absurdalne twierdzenie. Pisałem tylko, że - gdyby odrzucić archeologię i interpretować jedynie tekst - byłaby możliwa taka interpretacja.

Pisałem, że tekst można interpretować na parę sposób, ale nie że każdy sposób interpretacji jest tak samo dobry. Wiadomo, że przy uwzględnieniu całości materiału dowodowego - w tym archeologii - pewne interpretacje tekstu okazują się bliższe prawdzie niż inne. Twoje agresywne podejście w dyskusji wynika chyba (jak sądzę) z jakichś traumatycznych przeżyć z turbosłowianami w przeszłości. Możesz spać spokojnie: nie jestem turbosem.

QUOTE(GniewkoSynRybaka @ 17/03/2018, 19:28)
ludy mieszkające równolegle


Panie Kolego, "równolegle" to nie jest sformułowanie jakiego możesz tu używać, bo to nic nam nie mówi. rolleyes.gif

Tym sformułowaniem wprowadziłeś mi mętlik w głowie, bo nie wiedziałem czy masz na myśli równoleżnikowo czy coś innego...

Równolegle to niekoniecznie na osi północ-południe...

Równolegle może być też coś na osi zachód-wschód, patrz przykład niżej, drugi od góry po prawej stronie:

user posted image

Masz chyba na myśli ludy mieszkające południkowo, czyli na innych równoleżnikach, np. lud A i lud B:

user posted image

Z kolei określenie równoleżnikowo (czyli na innych południkach) oznaczałoby: ze wschodu na zachód.
*


obawiam się, że doskonale Cię zrozumiałem. Problem w tym, że jak wspomniałem tworzysz ad hoc różne pomysły kompletnie czasem bez sensu. Nie konsultujesz swojej pamięci z trescią źródeł i traktujesz pomysły jak same źródła.

Przykładem tego, jest zupełnie bezsensowne utożsamienie rzekomych Finów znad Wisły mieszkających koło Gotów - z Fennami Tacyta ewidentnie mieszkającymi daleko od znanej mu Swebii. Pomysł zgoła kuriozalny a pomimo tego, próbujesz go na siłę forsować.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #116

8 Strony « < 6 7 8 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej