Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> New Revelations of the Americas before Columbus, Charles Mann
     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 14/09/2005, 23:38 Quote Post

Charles Mann, 1491 : New Revelations of the Americas Before Columbus (2005) ---- wydana(Knopf) calkiem niedawno, miesiac temu, nowa ksiazka o pre-kolumbijskiej Ameryce (od Alaski do Tierra del Fuego).
Nowa, ciekawa analiza roznych teorii zwiazanych z pre-columbijska Ameryka, zwlaszcza kwestia populacji i depopulacji, kultury Majow, kultury Centrum Meksyku, udmowowienie kukurydzy oraz bawelny, rolnictwo, kultury andyjskie, prekolumbijska Amazonia versus nomadzi Amazonii etc
Arcy ciekawa pozycja, plecam, moze przetulamcza w RP, kto wie...
fragment ze strony Amazon:
1491 is not so much the story of a year, as of what that year stands for: the long-debated (and often-dismissed) question of what human civilization in the Americas was like before the Europeans crashed the party. The history books most Americans were (and still are) raised on describe the continents before Columbus as a vast, underused territory, sparsely populated by primitives whose cultures would inevitably bow before the advanced technologies of the Europeans. For decades, though, among the archaeologists, anthropologists, paleolinguists, and others whose discoveries Charles C. Mann brings together in 1491, different stories have been emerging. Among the revelations: the first Americans may not have come over the Bering land bridge around 12,000 B.C. but by boat along the Pacific coast 10 or even 20 thousand years earlier; the Americas were a far more urban, more populated, and more technologically advanced region than generally assumed; and the Indians, rather than living in static harmony with nature, radically engineered the landscape across the continents, to the point that even "timeless" natural features like the Amazon rainforest can be seen as products of human intervention.

Mann is well aware that much of the history he relates is necessarily speculative, the product of pot-shard interpretation and precise scientific measurements that often end up being radically revised in later decades. But the most compelling of his eye-opening revisionist stories are among the best-founded: the stories of early American-European contact. To many of those who were there, the earliest encounters felt more like a meeting of equals than one of natural domination. And those who came later and found an emptied landscape that seemed ripe for the taking, Mann argues convincingly, encountered not the natural and unchanging state of the native American, but the evidence of a sudden calamity: the ravages of what was likely the greatest epidemic in human history, the smallpox and other diseases introduced inadvertently by Europeans to a population without immunity, which swept through the Americas faster than the explorers who brought it, and left behind for their discovery a land that held only a shadow of the thriving cultures that it had sustained for centuries before. --Tom Nissley

Ksiazka bedzie/jest/ mocno kontrowersyjna jako ze ogolnie akceptowana polityka historyczno- prawno-antropologiczna US utrzymuje ze tubylcy przybyli calkiem niedawno (12000 lat wedlug Instytutu Smithsona)i byli nomadami bez zrozumienia wlasnosci prywatnej, bez kocnepcji wlasnosci prywatnej, bez stalego osidlenia (wyjatek Pueblo)... czyli europejscy (protestantcy) kolonizatorzy przybyli do ziemi Kaanan i jako nowi Izraelici zajeli tworzac raj na ziemi etc (vide Pat Robertson et company). Ten poglad powtarza sie w podrecznikach dla szkol srednich czy akademickich bo w tych dla podstawowych o historii mowi sie poblazliwie albo wcale, wazniejsza jest matma [np. algebraiczna smile.gif]
Takie knizki jak ta, a jestem w trakcie czytania, sa konieczne i bardzo potrzebne, bo od 100 lat toczy sie dyskusja akademicka na tym co tu bylo przed 1492 (od czasu jak pracownik Smythsonian wymyslil teorie o naplywowosci Amerindian jedynie jakies 10000 lat temu - podparto to teoria Clovis points etc. Ok, rozpisalem sie ...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
iwetta
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 50
Nr użytkownika: 12.142

Iwetta T.
Zawód: student
 
 
post 21/01/2006, 20:25 Quote Post

Jest w tej kasiążce coś o cywilizacjach preinkaskich?
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Cuāuhtli
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 44.330

 
 
post 13/04/2008, 14:58 Quote Post

Owszem są informacje o cywilizacji Tiahuanaco( Tiwanaku)i Wari -niestety dość skąpe.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
daigotsu
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 556
Nr użytkownika: 20.769

Stopień akademicki: magister
 
 
post 14/04/2008, 11:35 Quote Post

Książka ta ukazała się po polsku doskonała pozycja godna polecenia - nowatorskie i nowoczesne ujęcie wielu kluczowych zagadnień.

http://www.sklep.gildia.pl/literatura/4943...-przed-kolumbem - to chyba o to chodzi prawda? Ukazała sie w zeszłym roku
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
IndiTemplar
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 217
Nr użytkownika: 59.794

Dominik
Stopień akademicki: Najpierw matura !
Zawód: Wolnomularz
 
 
post 7/02/2010, 13:11 Quote Post

Właśnie mam dylemat co do zakupu tej książki. Mógł by mi powiedzieć ktoś czy warto kupić pod kątem Inków i poprzedzających ich kultur.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Arderyk
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 196
Nr użytkownika: 54.496

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 7/02/2010, 20:36 Quote Post

Książka jest bardzo dobra. Natomiast autor pisze o indianach od Ameryki pn po tych żyjących w amazonce, toteż nie poswięca żadnej z tych grup dużo miejsca wink.gif
Ale za to w bardzo interesujacy sposób pisze o Wari i Tiahuanaco(niestety też dośc zwięźle).
Co szczególnie mnie zainteresowało wspomina o pewnej wyjatkowości Tiahuanaco - miasto to miało być ciągle w budowie przy czym większosci budowli nigdy nie zakończono wink.gif Nie było to spowodowane jakimś kataklizmem ale umyślnym działaniem władców miasta sleep.gif pozostawiających coraz to nowe rozpoczęte budowle...
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
daigotsu
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 556
Nr użytkownika: 20.769

Stopień akademicki: magister
 
 
post 15/02/2010, 19:04 Quote Post

Książka jak pisałem naprawdę godna polecenia.

Co do Tiahuanaco - to co Mann pisze to prawda. Było to miasto będące obrzędowym ośrodkiem nie zaś jakimś typowo administracyjnym centrum wielkiego imperium. "Imperium Tiahuanaco" to raczej zespół powiązanych wspólną religią i obrzędami mniejszych ośrodków uznających prymat ośrodka centralnego, który pozostawał w stanie ciągłej przebudowy i rozbudowy. Budowli nie dokańczano, zaczynając nowe, gdy tylko odpowiednie grupy ludności skłonnej do pracy "na rzecz bogów" pojawiały się w tym ośrodku. Majowie permanentnie nadbudowywali swe piramidy świątynne, mieszkańcy Tiahuanaco dążyli do tego, by mieć je w stanie ciągłej rozbudowy - to uproszczenie, ale w obu przypadkach chodziło o to samo - o podtrzymanie przeświadczenia o wyjątkowym, sakralnym znaczeniu danego ośrodka, poprzez ciągłe mobilizowanie ludzi do budowania budynków o religijnym przeznaczeniu...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Pacal_II
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 268
Nr użytkownika: 40.926

Zawód: Student
 
 
post 7/06/2010, 19:17 Quote Post

Mam jeden egzemplarz tej ksiązki do sprzedania, więc jeśli ktoś byłby chętny to proszę pytać na pw.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 22.837
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 22/03/2013, 12:45 Quote Post

QUOTE(bachmat66 @ 14/09/2005, 22:38)
Ksiazka bedzie/jest/ mocno kontrowersyjna jako ze ogolnie akceptowana  polityka historyczno- prawno-antropologiczna US utrzymuje ze tubylcy przybyli calkiem niedawno (12000 lat wedlug Instytutu Smithsona)i byli nomadami bez zrozumienia wlasnosci prywatnej, bez kocnepcji wlasnosci prywatnej, bez stalego osidlenia (wyjatek Pueblo)...
Jak to, to nie uznawano istnienia Indian innych niż nomadyczni? A co z Indianami wschodniego wybrzeża, Appallachów i KWJezior, też uznawano ich za nomadów?
QUOTE
...czyli europejscy (protestantcy) kolonizatorzy przybyli do ziemi Kaanan i jako nowi Izraelici zajeli tworzac raj na ziemi etc (vide Pat Robertson et company). Ten poglad  powtarza sie w podrecznikach dla szkol srednich czy akademickich
Mógłbyś wskazać fragment książki, gdzie Mann tak pisze?
QUOTE
Takie knizki jak ta, a jestem w trakcie czytania, sa konieczne i bardzo potrzebne, bo od 100 lat toczy sie dyskusja akademicka na tym co tu bylo przed 1492 (od czasu jak pracownik Smythsonian wymyslil teorie o naplywowosci Amerindian jedynie jakies 10000 lat temu - podparto to teoria Clovis points etc.
Teoria Clovis jest nie do utrzymania, z powodu znalezisk. Tak samo zresztą jak jej wprowadzenie odbyło się z wielkimi problemami (Hrdlicka). A utrzymała się tak długo, bo przez długi czas nie odnajdywano nic starszego od Clovis, a potem wielu kwestionowało nowe odkrycia. Tak to zwykle bywa w swiatku naukowym, który na ogół bardzo się przywiązuje do utrwalonego stanu rzeczy(patrz np. kwestie zawarte w książce Shreeve'a "Zagadka neandertalczyka i boje o teorią "wyjścia z Afryki"...)

Ten post był edytowany przez emigrant: 22/03/2013, 12:45
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej