Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Fale grawitacyjne, Rewolucja w nauce?
     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.432
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 14/02/2016, 16:30 Quote Post

Od paru dni głośno o odkryciu (ściślej potwierdzeniu naukowym tego, czego istnienie podejrzewał już Eisnstein) istnienia fal grawitacyjnych. Mówi się o rewolucji w nauce, o konieczności napisania podręczników odpowiednich działów fizyki od nowa, o powstaniu nowej nauki - fizyki fal grawitacyjnych. Nazwane sa roboczo "zmarszczkami czasoprzestrzeni".
Po wstepnym ich przedstawieniu przez fachowac:
http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda...193399,1,0.html
proponuję dyskusję na temat w jaki sposób to odkrycie zmieni naukę i czy jakoś jak wpłynie na codzienne życie ludzi.
Pewna sprawa jest juz oczywista- ze względu na charakter owych "zmarszczek" będzie można obserwować ( i mierzyć?) w kosmosie zjawiska, które inaczej nie byłyby do zaobserwowania (i do zmierzenia?). Jakie jkeszcze zamieszanie w nauce spowodują zmarszczki?

Ten post był edytowany przez emigrant: 14/02/2016, 16:30
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Reaction
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 408
Nr użytkownika: 74.824

Zawód: Student
 
 
post 14/02/2016, 17:51 Quote Post

http://www.kwantowo.pl/2016/02/10/najpiekn...ii-wzglednosci/

Dobry artykuł, ale podobno jest kilka błędów merytorycznych (w tym akapicie, gdzie pojawia się słowo tensor)
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.453
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 14/02/2016, 22:00 Quote Post

Hmm...wrecz sie czuje jako "czlowiek wybrany", poniewaz mam ta niebywala okazje byc urodzonym we wczesnych latach 50-tych ubieglego wieku. Czyli mam ta oczywista mozliwosc, azeby byc naocznym swiadkiem zmian poznawczych, ktore sie wydarzyly od tamtego czasu. Zawsze bylem zafascynowany "kosmosem", oraz pytaniem "skad pochodzimy i do kad idziemy"? Te glupie 50 lat temu, to wiele "oczywistych" (dzisiaj) odpowiedzi bylo tematem spekulacji naukowych, oraz najprzerozniejszych zabobonow tak zwanej "gawiedzi". Oczywiscie jest tego zbyt duzo, azeby to ujac w krotkim poscie.

(He, he...Phouty nie zartuj tutaj sobie, poniewaz nawet UFO zamieszkujace najodleglejsze galaktyki wiedza, ze ty wrecz UWIELBIAZ pisac te tasiemcowe posty na forum historycy-dot-org, ktorych najprawdopodobniej i tak nikt w calosci nie czyta...wiec po jaka cholere zuzywasz i tak ograniczone pasmo przesylki bitow internetowych, oraz zajmujesz niepotrzebnie pojemnosc swiatowych serwerow, ktore "musza" gromadzic w swoich pamieciach twoje tasiemcowe posty, w ktorych ty sie tak na tym forum lubujesz)? rolleyes.gif

No...dobra, dobra...wiec bede sie bardzo streszczal! wink.gif

W moim, jakze krotkim zyciu, moge wiec wyroznic nastepujace "progi postepu" naszej ziemskiej cywilizacji, ktorych bylem naocznym swiadkiem. Czy nie jest to wrecz podpadajace pod "naukowy orgazm", gdy pewne wyznaczniki okreslajace naukowy rozwoj pewnej cywilizacji zamieszkujacej ten maly kawalek skaly zwany Matka Ziemia, sa wrecz "wywracane do gory nogami"?
Dla mnie osobiscie, to byly nastepujace "najwieksze przelomy".

1. Pierwszy lot kosmiczny radzieckiego Sputnika. (Wprawdzie nie "prog poznawczy", jednakze niewatpliwy w swoim rozwoju "prog technologiczny").
Oczywiscie w krotkim okresie czasu byl towarzysz Gagarin, oraz "sex-bomba" wczesnych lat 60-tych ub. w., czyli Walentyna Tiereszkowa. Do dzisiaj pamietam slowa przeboju Filipinek! rolleyes.gif

Walentyna, Walentyna
Już gwiazd kraina ją dobrze zna.
Były kwiaty dla Gagarina
A Walentyna twista ma!


Oj, oj...jak to wtedy "odswietnie" bywalo! smile.gif
http://muzyka.onet.pl/plyty/teksty-piosene...6584,tekst.html

2. No i pojawil sie w swiatowej TV jakis amerykanski facet, ktory zaczal gadac o jakis "skwarkach", czy tez kwarkach. Czyli tak zwany "Standardowy Model" fizyki dostal tym samym poteznego i oczywiscie pozytywnego kopniaka w swoje cztery litery.

3. No i znow w amerykanskiej TV, oraz podleglym sluzbom CIA swiatowym srodkom masowego przekazu pojawily sie "konspiracyjne" wiadomosci o jakims tam "background radiation". Niewatpliwie byla to nastepna konspiracja sluzb CIA, azeby odwocic uwage swiatowej opinii publicznej od spraw gospodarczych "upadajacej" amerykanskiej gospodarki.

4.Warto tu tez nadmienic inna konspiracje Masonow, Bildenbergow i innych wywrotowcow, gdy po raz kolejny tryumfalnie oznajmiono (o dziwo...nawet nie w amerykanskiej TV), ze jakis facet pod nazwiskiem Higgs, ma w swojej kieszeni jakas tam "podstawowa czasteczke". No i co mu daje ta podstawowa czasteczka? Czy ten wywrotowiec Higgs moze sobie dzieki tej wyimaginowanej czasteczce kupic chociaz jednego hamburgera w McDonals's? Bardzo watpie!

5. No i teraz znow swiatowa publika jest bombardowana przez niwatpliwie zydowska propagande, chcaca odwrocic uwage swiatowej opinii publicznej w sprawach uchodzcow "syryjskich" zalewajacych masowo UE. Przeciez niejaki syjonista o podejrzanym nazwisku Einstein, (kto by sie przejmowal jakimis wypocinami pisanymi przez podrzednego urzednika szwajcarskiego urzedu patentowgo), oglosil wywrotowa teorie o wzglednej wartosci czasu, czy tez innych fal. Z ta teoria o relatywnej wartosci czasu to moge sie zgodzic, szczegolnie wtedy, gdy podczas pobytu na stadionie podczas meczu baseball'a, czy tez koszykowki i po wypiciu kilku kubkow piwa, musze czekac w kolejce do WC, azeby oproznic moj pecherz....czas sie wtedy niewatpliwie wydluuuuuuza, czyli ta teorie Einsteina mozemy uznac za sluszna! wink.gif

Oj tak! Jednak przyszlo mi zyc w fascynyjacych czasach!

PS
Autentyczny przypadek z mojego bujnego zycia w USA.
Otoz kilkanascie lat temu (jak pamietam to byl rok 2005), postanowilem z rodzina odwiedzic muzeum religijnych "kreacjonistow", ulokowane w Poludniowej Kalifornii w miejscowosci Trackee w hrabstwie San Diego.
http://creationsd.org/

Otoz dowiedzialem sie tam, iz na podstawie pewnych wykopalisk archeologicznych (w tym tak zwanym muzeum sa wystawiane te "artefakty"), istnieja "niezbite dowody" (he, he... elefant.gif ), iz tak zwany homo sapiens zyl rownolegle w okresie panowania dinozaurow...tak, tak i w tym "muzeum" byly cale gabloty poswiecone pokazywaniu sladow "czlowieka", razem ze sladami "dinozaurow" odcisnietych w skamienialinach, poniewaz jak kazda dobrze wyedukowna osoba wie, to przeciaz nasza ziemia jest tylko 6000 lat stara, poniewaz tak mowi "biblia"!

Oczywiscie doszlo do "pyskowki" pomiedzy moja skromna osoba a przewodnikiem w tym "muzeum" i...kilkanascie minut pozniej siedzialem na tylnym siedzeniu policyjnego samochdu zakuty w kajdanki, poniewaz oni zadzwonili do San Diego Police Deprtment z zazaleniem, ze jakis "terrorysta" zachowuje sie podejrzanie na terenie tego tak zwanego "muzeum".
Sprawa sie wyjasnila w ciagu okolo 15 minut (oczywiscie policja zdjela mi kajdanki i bardzo mocno mnie przepraszala za "tymczasowe pozbawienie wolnosci w czasie prowadzenia sledztwa"... jednakze przez kilka nastepnych lat rozwazalem sprawe wystapienia do sadu cywilnego o "straty moralne", ktore bylem w stanie okreslac na kilkadziesiat milionow dolarow. Jednake w koncu machnalem reka... kasy mi przeciez nie brakuje na codzien, wiec po co ten dodatkowy bol glowy?

Jednakze wylania sie tutaj temat percepcji majnowszych odkryc w dziedzinie fizyki na tak zwane "masy", zarowno w USA, jak i takze w innych krajach tego swiata. (Polska oczywiscie natychmiast przychodzi do glowy w tym kontekscie).
Skoro Amerykanie nigdy nie wyladowali na ksiezycu, oraz CIA zrzucala stonke ziemniaczana na pola wschodnio-niemieckich i polskich PGRow, oraz (oczywiscie) Amerykanie swoich Murzynow caly czas bija...wiec jaki wplyw na masy tego swiata bedzie miala rewolucyjna informacja, ze istnieja jakies tam "fale", ktorych przecietny zjadacz chleba, czy tez wielbiciel piwa po prostu "nie czuje"?
No i tutaj zaczyna sie ta tak zwana "zabawa". rolleyes.gif

Ten post był edytowany przez Phouty: 15/02/2016, 0:24
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
memex
 

VI ranga
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.261
Nr użytkownika: 1.184

Stopień akademicki: N/D
Zawód: kalkulator mocy
 
 
post 15/02/2016, 9:48 Quote Post

QUOTE(Reaction @ 14/02/2016, 17:51)
http://www.kwantowo.pl/2016/02/10/najpiekn...ii-wzglednosci/

Dobry artykuł, ale podobno jest kilka błędów merytorycznych (w tym akapicie, gdzie pojawia się słowo tensor)
*


Bo ja wiem, czy to błędy? Trudno jest w popularnonaukowym tekście jasno i ściśle poprawnie wyjaśnić idee OTW nierozerwalnie związane z pojęciami z zakresu geometrii różniczkowej na rozmaitościach zakrzywionych. Pokrótce, wszystkie efekty OTW wynikają z faktu, że tzw. tensor metryczny (definiujący "wzór" na odległość pomiędzy dwoma punktami) na rozmaitości zakrzywionej, czyli innymi słowy na naszej czasoprzestrzeni, nie ma postaci macierzy 4x4 z jedynkami na głównej przekątnej (ściślej, element g11=-1) i zerami na pozostałych pozycjach, ale może mieć postać bardziej skomplikowaną, choć zawsze 4x4. Równanie Einsteina opisuje właśnie zależność elementów tensora metrycznego od rozkładu mas, energii, pędów i momentów pędów w danym punkcie czasoprzestrzeni. Wspomniany w artykule tensor krzywizny wyraża się ściśle li tylko poprzez składniki (podstawowego) tensora metrycznego.
Warto zwrócić uwagę, że elementy tensora metrycznego nie zależą tylko od masy (w przeciwieństwie do klasycznej teorii grawitacji Newtona, gdzie przyspieszenie grawitacyjne zależy tylko od masy), ale również od gęstości energii, pędu i momentu pędu. Właśnie dlatego czasoprzestrzeń inaczej zakrzywia się w pobliżu nierotującego ciała niebieskiego, a inaczej w przypadku jego rotacji (efekt moment pędu). To właśnie rotacja Ziemi odpowiada za efekt "wleczenia układów inercjalnych", a sama masa Ziemi za efekt "precesji geodezyjnej", polegający na tym, że ciało (np. żyroskop) przenoszone równolegle wzdłuż krzywej zamkniętej, po dotarciu do punktu wyjścia będzie odchylone o pewien kąt od położenia początkowego. To właśnie jest efektem wewnętrznej krzywizny czasoprzestrzeni (w płaskiej czasoprzestrzeni "takie coś" nie ma miejsca), której miarę stanowią właśnie elementy tensora krzywizny.
Trzeba oczywiście dysponować definicją "równoległego przeniesienia" na rozmaitości zakrzywionej, gdzie to pojęcie takie oczywiste nie jest.
Podsumowując, artykuł jest raczej OK. Daje dobry pogląd na istotę zagadnienia.

Wracając do tematu fal grawitacyjnych, to obrazowy ich opis, jako "zmarszczek na czasoprzestrzeni" jest bardzo trafny. Ściślej, chodzi tu o to, że na skutek dynamicznych zdarzeń w Kosmosie (np. zderzenia czarnych dziur lub wzajemne ich obieganie się po ciasnych orbitach) elementy tensora metrycznego ulegają ciągłym zmianom, które z prędkością światła propagują się na całą czasoprzestrzeń. Mamy więc do czynienia z ciągłymi zmianami krzywizny czasoprzestrzeni, powodującymi np. zmianę mierzonych odległości przestrzennych, co jest efektem przejścia fali grawitacyjnej.

Czy zarejestrowanie efektu przejścia fali grawitacyjnej przez interferometry jest rewolucją w nauce? Raczej nie. Rewolucją była sama OTW, której wiele efektów i tak już zostało potwierdzonych. Pierwsze zarejestrowanie przejścia fali grawitacyjnej było tylko kwestią czasu, zależnego od tempa rozwoju zaawansowanych technik obserwacyjnych.
Interesujące jest, kiedy uda się zarejestrować kolejny przypadek fali grawitacyjnej.
Na razie trudno jest mówić o szybkim rozwoju "astronomii grawitacyjnej", bo trudno uznać za użyteczne obecnie dostępne narzędzia, które dały pojedynczą obserwację po wielu latach oczekiwania na sygnał o wystarczającej mocy. Nie mamy nawet pojęcia z jakiego kierunku ten sygnał dotarł. Ale może jestem w błędzie (mam nadzieję) i sprawy potoczą się w znacznie szybszym tempie wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Alcarcalimo
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.769
Nr użytkownika: 43.461

 
 
post 15/02/2016, 12:13 Quote Post

Zaś moja dusza zagorzałego fana sciens fiction (Ian Douglas!) i marzyciela już sobie roi wyobrażenia o podróżach w bąblu podprzestrzennym.
I historykach przyszłości, którzy od tego dnia będą notować powstanie nowej dziedziny nauki smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
memex
 

VI ranga
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.261
Nr użytkownika: 1.184

Stopień akademicki: N/D
Zawód: kalkulator mocy
 
 
post 15/02/2016, 12:21 Quote Post

QUOTE(Alcarcalimo @ 15/02/2016, 12:13)
Zaś moja dusza zagorzałego fana sciens fiction (Ian Douglas!) i marzyciela już sobie roi wyobrażenia o podróżach w bąblu podprzestrzennym.
I historykach przyszłości, którzy od tego dnia będą notować powstanie nowej dziedziny nauki  smile.gif
*


Wreszcie nabierze sensu pytanie: "I co tam dziś panie nowego w historii?" smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej