Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
8 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Praca/praktyki przy wykopaliskach, Wszystko zwiazane z tematyka
     
krzysiok12
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 366

 
 
post 1/12/2003, 21:35 Quote Post

Cześć wszystkim

Wpadło mi do głowy żeby sobie na wakacjach pokopać w terenie w zbożnym celu. Czy nikt z was nie wie jak można załatwić sobie pracę przy wykopaliskach, taką niewykfalikowaną?
Mam na myśli jakąś pomoc w wykopaliskach terenowych, gdzie pracownikom daje się spanie i jedzenie, a oni pracują, nie chodzi mi nawet o pieniądze, ale możliwość porobienia czegoś takiego. Studiuje co prawda historię, ale takie doświadczenie archeologiczne też by mi się przydało
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Kilo
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 335

 
 
post 3/12/2003, 0:19 Quote Post

IMHO tylko prywatnymi kanałami w muzeach bądź instytucjach prowadzących wykopaliska. ZTCW to jest zainteresowanie takimi wolontariuszami (budżet jaki jest każdy widzi) wink.gif , którym nie trzeba płacić. Kierownik badań zobowiązany jest tylko zapewnić dach nad głową wink.gif A gdzie studiujesz?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Patrycja
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 84
Nr użytkownika: 190

 
 
post 12/12/2003, 21:19 Quote Post

Wiesz może jak mogłabym skontaktować się z takimi instytucjami?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Kilo
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 335

 
 
post 12/12/2003, 21:29 Quote Post

Przejść się i zapytać smile.gif nikt za ciebie tego nie załatwi. Napisz skąd jesteś to pomyślę gdzie masz najbliżej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Patrycja
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 84
Nr użytkownika: 190

 
 
post 19/12/2003, 23:18 Quote Post

Z Dzierżoniowa - 70 km od Wrocławia.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Andrzej
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 644
Nr użytkownika: 125

Stopień akademicki: magister
Zawód: archeolog
 
 
post 25/12/2003, 12:18 Quote Post

Trzeba udać się do najbliższej jednostki naukowej, typu uczelnia czy oddział PAN. Nikt Cię nie wyrzuci, a z chćcią większość ludzi widzi u siebie wolontariuszy, choć nikt nie da im zbyt odpowiedzialnej pracy. Także zastanów się czy warto zrywać się codziennie na 7 rano, żeby posiedzieć 8 godzin na hałdzie i patrzeć co robią inni (to też jakaś forma zdobywania wiedzy...). Jeżeli trafisz na fajnego kierownika badań można dużo się nauczyć, a jeżeli na niezbyt kontaktowego to strata czasu!!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Wlad_II
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 79
Nr użytkownika: 356

 
 
post 27/12/2003, 10:07 Quote Post

Chociaż jestem historykiem to na boga archeologów – pierwszą rzeczą o, której dowiedziałem się na Archeologii u mojego doktora to informacja ,że Archeologów krew zalewa jak ktoś niedoświadczony im grzebie w ziemi. Heh..... wydaje mi się, że wszyscy domorośli Archolodzy najpierw co do techniki wykopaliskowej powinni skonsultować się z człowiekiem światłym w tym temacie smile.gif
- Ale jako Historyk daje wam moje błogosławieństw, mam nadzieje że znajdziecie wszystkie te przeklęte bransolety i sprzączki , którymi wg. Archeologów można cokolwiek datować smile.gif pozdrawiam!!!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Kilo
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 335

 
 
post 27/12/2003, 20:33 Quote Post

QUOTE(Andrzej @ Dec 25 2003, 01:18 PM)
Także zastanów się czy warto zrywać się codziennie na 7 rano, żeby posiedzieć 8 godzin na hałdzie i patrzeć co robią inni (to też jakaś forma zdobywania wiedzy...)

U mnie wstaje się na 6 biggrin.gif i kopie łopatą. Po tygodniu lub dwóch ewentualnie można delikwenta dopuścić do szpachelki i pędzla.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Patrycja
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 84
Nr użytkownika: 190

 
 
post 1/01/2004, 14:45 Quote Post

Dziekuję za informacje, może coś z tego bedzie biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Lara Croft
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 131
Nr użytkownika: 15.235

Lara Croft
Zawód: licealistka
 
 
post 27/05/2006, 17:23 Quote Post

Mam nadzieję,że miłe wspomnienia wink.gif .Temat taki jak w nazwie głównej,czyli "opowiec mi jak to archeologiem zostałeś/zostałaś?"
Oczywiście temat nie dotyczy tylko i wyłącznie "pierwszego razu",lecz kiedy zaczęła interesować Cię archeologia-może było tak jak ze mną-zaczęło sie od historii? wink.gif czekam na odpowiedzi...

Pozwolę sobie napisać jako pierwsza moje wspomnienia:
Rok 2003-wykopaliska -Egipt-tell el Farcha
Zaczęło się w podstawówce-najpierw zostałam "zarażona" miłością do historii przez moją nauczycielkę,pózniej z czasem zapragnęłam nie tylko uczyć się historii,lecz odkrywać,mieć w niej jakiś swój mały ogródek,wyjaśniać tajemnice...hmmmm W Liceum byłam już "crazy about" na archeologii,kiedy weszłam na stronkę UJ dowiedziałam się o ekspedycji do Tell el Farcha...cóż pierwsze wrażenie rodziców-nie było obiecujące.moja sytuacja była bardzo kiepska bo zawsze rodzice się bardzo o mnie martwili-może dlatego,że tylko mi sie awsze coś zdarzało-cos nadzwyczajnego,dziwnego-najczęsciej kończyły sie te moje przygody szpitalem,mam na mysli złamana nogę,ręka itd-jednym zdaniem-"gdyby kózka nie skakała ..."-więc kiedy znajomi dzwonili do rodzców-nie prosili mnie do telefonu tylko zadawali pytanie-Co Ania sobie złamała?W którym szpitalu leży?"Cóż......ale o dziwo-zgodzili sie.Do tej pory zastanawiam się dlaczego?Chyba dlatego,że jestem jednyaczką-rozumiecie-szkołą życia.No więc-ucieszona pobiegłam z koleżanką na zakupy-kupiłam kilka rzeczy-olejek do opalania(żartuje).I pojechałam...jednym słowem-ta wyprawa dopełniła moje przekonanie,że to moje zycie:-)
Smutno mi było,że byłam "tylko" wolontariuszką.Całą drogę miałam okazję rozmawiać o archeo i historii.Troche pospałam.Najgorszy moment drogi-Kair-ładowanie sprzętu itd.Z powodu tego ,że woda w Delcie była-hmmmmmm napewno lepsza od tej Bałtyckiej ale nie do końca "ok" dostałam do plecaka 3 mniejsze baniaczki wody i ruszylismy.Pierwsze dni to jak zawsze rozpakowywanie ,urządzanie "pokoi" itd.Pózniej zleciała się wieś-wszyscy chcieli nam pomagać.Nie wiem czy to z dobrej woli i chęci pomocy czy tez chęci zarobku-ale raczej w grę wchodziło to drugie wink.gif
Pózniej załatwieli formalności w urzędach egipskich-szybko szło.
Pózniej była praca.Ci którzy są archeologami wiedza jak sie pracuje-więc nie będę opisywać.Na poczatku wogule mnie nie dopuszczali do wykopków z powodu "braku doświadczenia",ale po kilku polemikach,dostałam na poczatku łopate,a po kilku dniach-szpachelkę i pędzelki.Pózniej było bardzo smiesznie-zepsuł sie samochód-nie dziwiłam sie bo to stary grat był-jeep,el stary.Strasznie duszno było na poczatku.Archeologia jest jak magnes. Przyciąga z całą siłą tych, którzy są podatni na jej oddziaływanie. W przypadku archeologii Egiptu, moc przyciągania jeszcze dodatkowo się wzmacnia. Przecież mamy tu do czynienia z jedną z największych, najstarszych i najbardziej tajemniczych cywilizacji starożytnych. Odkrywanie sekretów kraju nad Nilem, nie raz stawało się wydarzeniem na skalę ogólnoświatową. Kolejne mniej lub bardziej udane próby odkrywania zaginionego świata ludzi, którzy budowali potężne świątynie i piramidy wywoływało przez dziesięciolecia fascynację i zachwyt, a także, szczególnie ostatnio, ogromne rozczarowanie, czy nawet rozgoryczenie, kiedy okazywało się na przykład, że nie ma kolejnej komory w piramidzie Cheopsa...
to cytat z emaila wysłanego od nas z bazy misyjnej(fajna była ta baza-mieliśmy dostep do netu!)
jednym słowem-Było super!Pokochałam archeo jeszcze bardziej-!
Było duzo fajnych ludzi-kom 3...:-)
Pierwszy dzień pracy był śmieszny!Lodówka w bazie odmówiła współpracy-ludzi zaczeli się rzucac-strasznie chcieli wszyscy zostać zatrudnieni-pózniej ten kto nie został-heh nawet płakali!
Troche trudno było o żywnośc-samochód którym musieliśmy przeciez dowozic jedzenie i wodę-hmmm chyba podpisał traktat z lodówką!
Byłam zaskoczona jedzeniem-truskawki,knedle,rosół-a najlepiej gotował fotograf!Telle były częsciowo juz odkopane bo w 2002 roku ta sama ekipa-niestety beze mnie juz tam była-odnalezliśmy duzo fajnych rzeczy...-nie będę opisywać-bo jeszcze sie rozpisze......i zajmie mi to troche:-) pewnie dołącze jeszcze wiersz....więc juz koniec.
Czekam na wasze opowiadanka: wink.gif

"Najważniejszy w życiu jest twój pierwszy raz-pierwsza miłośc (historia),pierwsze wielkie zakochanie (archeo),druga miłośc(poezja) to replika pierwszej więć-to co pierwsze nam w pamięci pozostanie!!!!!"
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 27/05/2006, 17:39 Quote Post

Tanais, 2002 rok. Zaczeliśmy kopać fosę przy moście. Codziennie 0d 6 rano do 13:30 robota, szpadel i kilof. Przewalanie kilku ton ziemi i kamieni dziennie. Potem chlanie i podrywanie rosjanek. Powrót do obozu ok 2 w nocy. Tak minął miesiąc. Koniec smile.gif

http://adiutrix.cba.pl/
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
DarkKnightBorek
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 10
Nr użytkownika: 15.615

Marcin Borkowski
Zawód: uczeñ gimnazjum
 
 
post 12/06/2006, 20:05 Quote Post

Zmawiam sie z kolegami ,bierzemy wykrywacze i udajemy sie na zrzutowisko broni. Mam na celu przekopanie również cmentarza na ,ktorym ponoć stała kaplica protestancka spalona przez zsrr podczas wojny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 13/06/2006, 5:52 Quote Post

QUOTE(DarkKnightBorek @ 12/06/2006, 21:05)
Zmawiam sie z kolegami ,bierzemy wykrywacze i udajemy sie na zrzutowisko broni. Mam na celu przekopanie również cmentarza na ,ktorym ponoć stała kaplica protestancka spalona przez zsrr podczas wojny.
*


Zr\zutowisko ok. Po co jednak bezcześcić cmentarz?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Mintho
 

Wielka Ryba
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 692
Nr użytkownika: 2.033

 
 
post 13/06/2006, 6:31 Quote Post

QUOTE
Zr\zutowisko ok. Po co jednak bezcześcić cmentarz?

Cmentarz, złote plomby... nie złote plomby to pewnie Rosjanie zabrali. Cmentarz nie będzie bezczeszczony tylko badany/archelogowizowany happy.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Lara Croft
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 131
Nr użytkownika: 15.235

Lara Croft
Zawód: licealistka
 
 
post 14/06/2006, 13:59 Quote Post

Nie rozumiem.Co za gnoje ...nienawidze takich ludzi.Ok.Idz na zrzutowisko.ALe cmentarz?!Zostaw go w spokoju. To co opisałeś (e pochwaliłes się) to nie badania archeologiczne tylko zbirostwo.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

8 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej