Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
638 Strony « < 636 637 638 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Aktualne wojsko polskie
     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.491
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 9/05/2019, 13:42 Quote Post

Poziom skolnictwa wojskowego w Polsce: https://m.onet.pl/?utm_source=m.facebook.co...e554807&utm_v=2
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #9556

     
Gerhard
 

podkułacznik
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.507
Nr użytkownika: 20.448

Zawód: Deweloper baz danych
 
 
post 9/05/2019, 13:56 Quote Post

QUOTE(Tromp @ 9/05/2019, 13:42)
Poziom szkolnictwa wojskowego w Polsce: URL


Hiperlinki do stron www (szczególnie portali informacyjnych), często stają się nieaktualne już kilka dni po publikacji.
W ciągu kilku lat znika duży procent stron - co bardzo utrudnia czytanie starych dyskusji.

Dlatego warto zrobić krótkie podsumowanie i/lub wybrać odpowiednie cytaty:

Zaufanie do przełożonego wśród podchorążych Akademii Wojsk Lądowych spada o 41 proc., szacunek do symboli narodowych o 35 proc., a lojalność wobec przełożonego o 25 proc. – wynika z badań Agnieszki Taurogińskiej-Stich. Władze uczelni próbują zatuszować sprawę. Nakazują pracowniczce fałszowanie wyników badań naukowych, a gdy to się nie udaje, straszą ją "konsekwencjami prawnymi" i kontrwywiadem wojskowym

Chciałem pogrubić najważniejszy fragment, najbardziej bulwersujący.
Ale jestem bezradny - całość jest wstrząsająca.
1. Wyniki badania - to jaki jest efekt kształcenia na AWL
2. Nakaz fałszowania wyników.
3. Użycie kontrwywiadu w celu niedopuszczenia do opublikowania "niewygodnej" pracy naukowej
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9557

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.302
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 9/05/2019, 15:22 Quote Post

Ciekawe, co na to wszystko MON. dry.gif
Edit.
Wprowadza chrześcijańskie wartości.

Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej podpisał „Wytyczne w sprawie kształtowania dyscypliny wojskowej w resorcie obrony narodowej”. Zgodnie z dokumentem utrzymanie wysokiego poziomu dyscypliny wojskowej jest nieodzownym elementem sprawnego działania Sił Zbrojnych RP. Służy też kształtowaniu pożądanych postaw żołnierzy, wynikających z chrześcijańskich wartości Wojska Polskiego, etosu żołnierskiego, w tym zasad żołnierzy niezłomnych. Jest też zgodne z historycznymi tradycjami oręża polskiego, urzeczywistniającymi się w sentencji „ Bóg, Honor, Ojczyzna”.

Dotychczas „Wytyczne w sprawie kształtowania dyscypliny wojskowej w resorcie obrony narodowej” były publikowane co dwa lata. W wyniku błędów redakcyjnych, w kwietniowej decyzji zabrakło istotnych odniesień do wartości, którymi kierować się powinni żołnierze Wojska Polskiego. W dokumencie podpisanym dziś przez szefa MON przywrócono te zapisy.

Nowelizacja „Wytycznych” podkreśla wagę wartości w kształtowaniu postaw żołnierzy, wprowadza też kilka nowych pojęć, odzwierciedlających współczesne zagrożenia i ma charakter stały.

https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/chrz...ojska-polskiego
Najistotniejsze na polu walki tongue.gif

A, propo gen. Skorupki -

Tomasz Siemoniak pyta o czystki na uczelniach wojskowych

- Kolejne doniesienia o zwolnieniach wykładowców i doświadczonych dowódców z uczelni wojskowych niepokoją. Pozbywanie się najbardziej doświadczonych kadr, kształcących nowe pokolenia oficerów, to skandal i marnotrawstwo – mówi minister obrony za rządów Platformy Tomasz Siemoniak, który złożył w tej sprawie interpelację do MON.

Poseł PO domaga się zwołania w trybie pilnym posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej w sprawie sytuacji na uczelniach wojskowych
Rektorami uczelni wojskowych zostali oficerowie bez doświadczenia w dowodzeniu, wymaganych kwalifikacji, którzy nie brali udziału w misjach wojskowych
Z Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu wyrzucono oficerów, którzy wprowadzali Polskę do NATO
Po tekście Onetu, w którym poinformowaliśmy, że szefowie resortu obrony, polecili rektorowi Akademii Marynarki Wojennej, by rozwiązał umowy z trzema byłymi dowódcami z Marynarki Wojennej, interpelację w tej sprawie wysłał do MON Tomasz Siemoniak poseł PO, były minister obrony.

Zapowiedział też zwołanie w trybie pilnym posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej w kwestii wyrzucania doświadczonych dowódców z uczelni wojskowych.

Admirałowie usunięci z Akademii Marynarki Wojennej
Przypomnijmy: według nieoficjalnych informacji Onetu, na polecenie wiceministra obrony Wojciecha Fałkowskiego rektor-komendant Akademii Marynarki Wojennej rozwiązał umowy z trzema profesorami wizytującymi - admirałami, którzy jeszcze niedawno piastowali najwyższe stanowiska w polskiej flocie.

Chodzi o admirała Ryszarda Łukasika, byłego dowódcę Marynarki Wojennej i byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz byłych szefów sztabu Marynarki Wojennej: wiceadmirała dr Henryka Sołkiewicza i kontradmirała dr Zbigniewa Badeńskiego. Wszyscy trzej przeszli przez wszystkie szczeble dowódcze i mają ogromne doświadczenie wojskowe.

Zaczynali od służby na okrętach, następnie piastowali odpowiedzialne stanowiska w sztabach, aż po najwyższe stanowiska dowódcze. Po odejściu na emeryturę - jako profesorowie wizytujący - przekazywali swoją wiedzę i doświadczenie przyszłym oficerom Marynarki Wojennej.

– Na ich wykładach zawsze były tłumy studentów, ponieważ ich wiedza poparta jest ogromnym doświadczeniem zdobywanym przez lata ciężkiej służby – mówi komandor Janusz Walczak, były rzecznik Marynarki Wojennej.

Nowe porządki w szkole oficerskiej

Podobnie sytuacja wygląda na innych uczelniach wojskowych. W Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu, proces zwalniania doświadczonych oficerów, byłych dowódców wojskowych zaczął się w ubiegłym roku.

Rektorem został wówczas płk Dariusz Skorupka, który poza stopniem naukowym praktycznie nie posiada żadnych doświadczeń liniowych, nie ukończył studiów generalskich oraz nigdy nie wykonywał zadań w strefach działań wojennych lub stabilizacyjnych.

– Typowy przykład naukowca spod klosza. Gdy został rektorem-komendantem był w stopniu pułkownika. W ciągu kilku miesięcy awansował do rangi generała – mówi informator Onetu.

Płk Skorupka zastąpił na stanowisku płk. dr. Piotra Pertka, oddanego uczelni prorektora i pełniącego obowiązki rektora-komendanta WSOWL. Roszady były tak nagłe, że płk. Pertkowi nawet nie pozwolono godnie pożegnać się z kolegami i studentami w murach jego uczelni.

Nowy rektor już na początku urzędowania rozwiązał umowy z dowódcami, którzy jako profesorowie wizytujący wykładali na wojskowej uczelni. Z WSOWL pożegnali się m.in.: gen. Czesław Piątas, były szef Sztabu Generalnego i były wiceminister obrony. To właśnie gen. Piątas negocjował wejście Polski do NATO.

Z wrocławskiej szkoły musieli też odejść: gen. Zbigniew Jabłoński, były dowódca 5. Kresowej Dywizji Pancernej w Gubinie, szef sztabu Śląskiego Okręgu Wojskowego i były dyrektor Departamentu Kadr, gen. dr Stanisław Nowakowicz, dowódca 11 Dywizji Kawalerii Pancernej, gen. Kazimierz Jaklewicz, dowódca 17 Brygady z Międzyrzecza, który wprowadzał KTO Rosomaki do wojska i przedostatni rektor wrocławskiej uczelni, czy w końcu gen. pilot Piotr Luśnia, absolwent college amerykańskich sił powietrznych w Alabamie, były dowódca grupy natychmiastowego reagowania NATO w bazie w Ramstein i dowódca operacji powietrznych ISAF w Kabulu.

Zwolniono też prorektora ds. dydaktycznych płk. dr. Marka Kulczyckiego. – Ze starej kadry został praktycznie tylko były rektor-komendant uczelni gen. prof. Mariusz Wiatr, ale szykuje się kolejna reorganizacja szkoły i coraz głośniej mówi się, że on również może niebawem pożegnać się z uczelnią – mówi wysoki rangą oficer, były wykładowca wrocławskiej szkoły oficerskiej.

Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych we Wrocławiu ma niebawem zostać przemianowana na Akademię Wojsk Lądowych.

– Da to pretekst do przeprowadzenia kolejnych czystek na uczelni, tak jak to zrobiono na Akademii Obrony Narodowej w Warszawie, którą przemianowano na Akademię Sztuki Wojennej – dodaje rozmówca Onetu.


Zaczęło się od Akademii Obrony Narodowej

Rektora-komendanta Akademii Obrony Narodowej (AON) płk. prof. Dariusza Kozerawskiego, jeszcze przed przemianowaniem uczelni na Akademię Sztuki Wojennej, w ubiegłym roku nakłaniano do zwolnienia kilkudziesięciu pracowników naukowo-dydaktycznych (m.in. generałów, profesorów, doktorów), którzy tam wykładali.

Ponadto próbowano zmusić pełniącego obowiązki rektora-komendanta do wyznaczenia na stanowisko dziekana jednego z wydziałów AON, bliskiego kolegi wiceministra Fałkowskiego (co stanowiłoby złamanie ustawy "Prawo o szkolnictwie wyższym", ponieważ stanowisko dziekana w uczelni publicznej jest wybieralne). Profesor Kozerawski, nie godząc się na łamanie obowiązującego prawa, złożył wówczas honorowo wypowiedzenie i odszedł z uczelni.

Kozerawski jest profesorem belwederskim, cenionym na świecie autorytetem z dziedziny bezpieczeństwa międzynarodowego, strategii bezpieczeństwa oraz współczesnych konfliktów zbrojnych. W ramach służby i badań naukowych brał udział w kilku misjach wojskowych w Kosowie, Bośni, Mołdawii, Iraku i Afganistanie. Prowadził też seminaria naukowe m.in. w dowództwach NATO i Parlamencie Europejskim.

Płk. Kozerawskiego zastąpił podpułkownik Ryszard Parafianowicz, który zaledwie dwa lata wcześniej zrobił doktorat, opisując historię żołnierzy wyklętych na Suwalszczyźnie. Nie posiada on dorobku i doświadczeń naukowo-dydaktycznych uprawniających nawet do kierowania kilkuosobowym zakładem dydaktycznym, nie mówiąc o najważniejszej uczelni wojskowej. Parafianowicz nie ma też praktycznie żadnego doświadczenia z linii i nigdy nie wykonywał zadań w strefach działań wojennych lub stabilizacyjnych w Iraku, Afganistanie czy na Bałkanach.

Źródła Onetu twierdzą, że w stosunku do kompetencji jego poprzednika - płk prof. Dariusza Kozerawskiego - kwalifikacje zainstalowanego na stanowisku rektora-komendanta ppłk Ryszarda Parafianowicza - świadczą o wyjątkowo "krótkiej ławce kadrowej" i desperackim pośpiechu władz resortu obrony w procesie stopniowego niszczenia wyższego szkolnictwa wojskowego.

Po zmianie na stanowisku rektora nastąpiła lawina zwolnień. Z Akademią Sztuki Wojennej musieli pożegnać się najlepsi polscy dowódcy, którzy służyli na misjach m.in. w Iraku i Afganistanie. Doświadczenie zaś zdobywali na ćwiczeniach, szkoleniach, kursach zagranicznych.

W sumie z uczelni odeszło 103 pracowników. W tym gronie byli: gen. Stanisław Koziej, były szef BBN, gen. Andrzej Tyszkiewicz, pierwszy dowódca polskiego kontyngentu wojskowego w Iraku, gen. Bogusław Pacek, były dowódca Żandarmerii Wojskowej, gen. Jerzy Michałowski były zastępca dowódcy Dowództwa Rodzajów Sił Zbrojnych, z ogromnym doświadczeniem na wielu misjach wojskowych, gen. Anatol Wojtan, były zastępca Szefa Sztabu Generalnego, gen. Ryszard Olszewski, były dowódca Sił Powietrznych.

Dowodzenia nie uczy się z książek

- Młodzi oficerowie, by dobrze wypełniać swoje zadania w przyszłości, potrzebują nie tylko wiedzy teoretycznej, lecz też tej poszerzonej o praktykę dowódczą – mówi gen. Jerzy Michałowski i dodaje, że z samych książek jeszcze nikt nie nauczył się dowodzenia.

Przypomina również, że w wielu państwach NATO, szczególnie Stanach Zjednoczonych, oficerów z pewnym doświadczeniem wysyła się na akademie i uczelnie, by zdobyli wiedzę naukową, potem wracają do linii. Po zdjęciu munduru znowu ich wiedza jest wykorzystywana na uczelniach.

– Niestety na skutek nieracjonalnych decyzji kadrowych kierownictwa MON, uczelniami wojskowymi kształcącymi kadry dowódcze szczebla taktycznego, jak np. Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych we Wrocławiu, czy oficerów na stanowiska dowódczo-sztabowe szczebla operacyjnego i strategicznego, jak kiedyś Akademia Obrony Narodowej, a obecnie jej nieudana kopia – Akademia Sztuki Wojennej kierują oficerowie, którzy nie ukończyli tzw. studiów generalskich, nie posiadają wystarczających doświadczeń liniowych oraz nigdy nie wykonywali zadań w strefach działań wojennych lub stabilizacyjnych – mówi wysokiej rangi oficer.

– Co tu dużo mówić, w przypadku komendantów wojskowych uczelni brak kwalifikacji i doświadczeń typowo dowódczych negatywnie wpływa zarówno na poziom kształcenia, jak i wizerunek tych ośrodków naukowo-dydaktycznych w kraju i zagranicą - dodaje.


https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/t...skowych/kpsndmr

Fragment artykułu został wytłuszczony przeze mnie, a całość wrzucona na potrzeby ewentualnych przyszłych dyskusji. wink.gif

Ten post był edytowany przez ChochlikTW: 9/05/2019, 15:24
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9558

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.513
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 9/05/2019, 17:14 Quote Post

Powiem tak. Swego czasu miałem kontakt z wyższym szkolnictwem wojskowym, aczkolwiek był to kontakt ograniczony i stosunkowo krótki. Czasy były znacznie spokojniejsze, ale i tak wiele się nauczyłem, bo czegoś podobnego co tam zobaczyłem nie byłbym chyba w stanie zobaczyć nigdzie.
Mam też nadal kontakt z ludźmi pracującymi na uczelniach wojskowych i choć powiedzieć, że wiem co się tam dzieje to zdecydowanie za dużo, to jednak coś tam wiem. I wszystko to powoduje, że tej historii się nie dziwię.

To tragiczne co się dzieje. Tym bardziej, że tego wszystkie się szybko nie odrobi. Nawet gdyby zaistniały do tego warunki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9559

     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.046
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 13/05/2019, 21:47 Quote Post

QUOTE(ChochlikTW @ 9/05/2019, 16:22)
Ciekawe, co na to wszystko MON.  dry.gif
Edit.
Wprowadza chrześcijańskie wartości.

Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej podpisał „Wytyczne w sprawie kształtowania dyscypliny wojskowej w resorcie obrony narodowej”. Zgodnie z dokumentem utrzymanie wysokiego poziomu dyscypliny wojskowej jest nieodzownym elementem sprawnego działania Sił Zbrojnych RP. Służy też kształtowaniu pożądanych postaw żołnierzy, wynikających z chrześcijańskich wartości Wojska Polskiego, etosu żołnierskiego, w tym zasad żołnierzy niezłomnych. Jest też zgodne z historycznymi tradycjami oręża polskiego, urzeczywistniającymi się w sentencji „ Bóg, Honor, Ojczyzna”.

Dotychczas  „Wytyczne w sprawie kształtowania dyscypliny wojskowej w resorcie obrony narodowej” były publikowane co dwa lata. W wyniku błędów redakcyjnych, w kwietniowej decyzji zabrakło istotnych odniesień do wartości, którymi kierować się powinni żołnierze Wojska Polskiego. W dokumencie podpisanym dziś przez szefa MON przywrócono te zapisy.

Nowelizacja  „Wytycznych”  podkreśla wagę wartości w kształtowaniu postaw żołnierzy, wprowadza też kilka nowych pojęć, odzwierciedlających współczesne zagrożenia i ma charakter stały.

https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/chrz...ojska-polskiego
Najistotniejsze na polu walki tongue.gif

A, propo gen. Skorupki -

Tomasz Siemoniak pyta o czystki na uczelniach wojskowych

- Kolejne doniesienia o zwolnieniach wykładowców i doświadczonych dowódców z uczelni wojskowych niepokoją. Pozbywanie się najbardziej doświadczonych kadr, kształcących nowe pokolenia oficerów, to skandal i marnotrawstwo – mówi minister obrony za rządów Platformy Tomasz Siemoniak, który złożył w tej sprawie interpelację do MON.

Poseł PO domaga się zwołania w trybie pilnym posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej w sprawie sytuacji na uczelniach wojskowych
Rektorami uczelni wojskowych zostali oficerowie bez doświadczenia w dowodzeniu, wymaganych kwalifikacji, którzy nie brali udziału w misjach wojskowych
Z Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu wyrzucono oficerów, którzy wprowadzali Polskę do NATO
Po tekście Onetu, w którym poinformowaliśmy, że szefowie resortu obrony, polecili rektorowi Akademii Marynarki Wojennej, by rozwiązał umowy z trzema byłymi dowódcami z Marynarki Wojennej, interpelację w tej sprawie wysłał do MON Tomasz Siemoniak poseł PO, były minister obrony.

Zapowiedział też zwołanie w trybie pilnym posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej w kwestii wyrzucania doświadczonych dowódców z uczelni wojskowych.

Admirałowie usunięci z Akademii Marynarki Wojennej
Przypomnijmy: według nieoficjalnych informacji Onetu, na polecenie wiceministra obrony Wojciecha Fałkowskiego rektor-komendant Akademii Marynarki Wojennej rozwiązał umowy z trzema profesorami wizytującymi - admirałami, którzy jeszcze niedawno piastowali najwyższe stanowiska w polskiej flocie.

Chodzi o admirała Ryszarda Łukasika, byłego dowódcę Marynarki Wojennej i byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz byłych szefów sztabu Marynarki Wojennej: wiceadmirała dr Henryka Sołkiewicza i kontradmirała dr Zbigniewa Badeńskiego. Wszyscy trzej przeszli przez wszystkie szczeble dowódcze i mają ogromne doświadczenie wojskowe.

Zaczynali od służby na okrętach, następnie piastowali odpowiedzialne stanowiska w sztabach, aż po najwyższe stanowiska dowódcze. Po odejściu na emeryturę - jako profesorowie wizytujący - przekazywali swoją wiedzę i doświadczenie przyszłym oficerom Marynarki Wojennej.

– Na ich wykładach zawsze były tłumy studentów, ponieważ ich wiedza poparta jest ogromnym doświadczeniem zdobywanym przez lata ciężkiej służby – mówi komandor Janusz Walczak, były rzecznik Marynarki Wojennej.

Nowe porządki w szkole oficerskiej

Podobnie sytuacja wygląda na innych uczelniach wojskowych. W Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu, proces zwalniania doświadczonych oficerów, byłych dowódców wojskowych zaczął się w ubiegłym roku.

Rektorem został wówczas płk Dariusz Skorupka, który poza stopniem naukowym praktycznie nie posiada żadnych doświadczeń liniowych, nie ukończył studiów generalskich oraz nigdy nie wykonywał zadań w strefach działań wojennych lub stabilizacyjnych.

– Typowy przykład naukowca spod klosza. Gdy został rektorem-komendantem był w stopniu pułkownika. W ciągu kilku miesięcy awansował do rangi generała – mówi informator Onetu.

Płk Skorupka zastąpił na stanowisku płk. dr. Piotra Pertka, oddanego uczelni prorektora i pełniącego obowiązki rektora-komendanta WSOWL. Roszady były tak nagłe, że płk. Pertkowi nawet nie pozwolono godnie pożegnać się z kolegami i studentami w murach jego uczelni.

Nowy rektor już na początku urzędowania rozwiązał umowy z dowódcami, którzy jako profesorowie wizytujący wykładali na wojskowej uczelni. Z WSOWL pożegnali się m.in.: gen. Czesław Piątas, były szef Sztabu Generalnego i były wiceminister obrony. To właśnie gen. Piątas negocjował wejście Polski do NATO.

Z wrocławskiej szkoły musieli też odejść: gen. Zbigniew Jabłoński, były dowódca 5. Kresowej Dywizji Pancernej w Gubinie, szef sztabu Śląskiego Okręgu Wojskowego i były dyrektor Departamentu Kadr, gen. dr Stanisław Nowakowicz, dowódca 11 Dywizji Kawalerii Pancernej, gen. Kazimierz Jaklewicz, dowódca 17 Brygady z Międzyrzecza, który wprowadzał KTO Rosomaki do wojska i przedostatni rektor wrocławskiej uczelni, czy w końcu gen. pilot Piotr Luśnia, absolwent college amerykańskich sił powietrznych w Alabamie, były dowódca grupy natychmiastowego reagowania NATO w bazie w Ramstein i dowódca operacji powietrznych ISAF w Kabulu.

Zwolniono też prorektora ds. dydaktycznych płk. dr. Marka Kulczyckiego. – Ze starej kadry został praktycznie tylko były rektor-komendant uczelni gen. prof. Mariusz Wiatr, ale szykuje się kolejna reorganizacja szkoły i coraz głośniej mówi się, że on również może niebawem pożegnać się z uczelnią – mówi wysoki rangą oficer, były wykładowca wrocławskiej szkoły oficerskiej.

Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych we Wrocławiu ma niebawem zostać przemianowana na Akademię Wojsk Lądowych.

– Da to pretekst do przeprowadzenia kolejnych czystek na uczelni, tak jak to zrobiono na Akademii Obrony Narodowej w Warszawie, którą przemianowano na Akademię Sztuki Wojennej – dodaje rozmówca Onetu.


Zaczęło się od Akademii Obrony Narodowej

Rektora-komendanta Akademii Obrony Narodowej (AON) płk. prof. Dariusza Kozerawskiego, jeszcze przed przemianowaniem uczelni na Akademię Sztuki Wojennej, w ubiegłym roku nakłaniano do zwolnienia kilkudziesięciu pracowników naukowo-dydaktycznych (m.in. generałów, profesorów, doktorów), którzy tam wykładali.

Ponadto próbowano zmusić pełniącego obowiązki rektora-komendanta do wyznaczenia na stanowisko dziekana jednego z wydziałów AON, bliskiego kolegi wiceministra Fałkowskiego (co stanowiłoby złamanie ustawy "Prawo o szkolnictwie wyższym", ponieważ stanowisko dziekana w uczelni publicznej jest wybieralne). Profesor Kozerawski, nie godząc się na łamanie obowiązującego prawa, złożył wówczas honorowo wypowiedzenie i odszedł z uczelni.

Kozerawski jest profesorem belwederskim, cenionym na świecie autorytetem z dziedziny bezpieczeństwa międzynarodowego, strategii bezpieczeństwa oraz współczesnych konfliktów zbrojnych. W ramach służby i badań naukowych brał udział w kilku misjach wojskowych w Kosowie, Bośni, Mołdawii, Iraku i Afganistanie. Prowadził też seminaria naukowe m.in. w dowództwach NATO i Parlamencie Europejskim.

Płk. Kozerawskiego zastąpił podpułkownik Ryszard Parafianowicz, który zaledwie dwa lata wcześniej zrobił doktorat, opisując historię żołnierzy wyklętych na Suwalszczyźnie. Nie posiada on dorobku i doświadczeń naukowo-dydaktycznych uprawniających nawet do kierowania kilkuosobowym zakładem dydaktycznym, nie mówiąc o najważniejszej uczelni wojskowej. Parafianowicz nie ma też praktycznie żadnego doświadczenia z linii i nigdy nie wykonywał zadań w strefach działań wojennych lub stabilizacyjnych w Iraku, Afganistanie czy na Bałkanach.

Źródła Onetu twierdzą, że w stosunku do kompetencji jego poprzednika - płk prof. Dariusza Kozerawskiego - kwalifikacje zainstalowanego na stanowisku rektora-komendanta ppłk Ryszarda Parafianowicza - świadczą o wyjątkowo "krótkiej ławce kadrowej" i desperackim pośpiechu władz resortu obrony w procesie stopniowego niszczenia wyższego szkolnictwa wojskowego.

Po zmianie na stanowisku rektora nastąpiła lawina zwolnień. Z Akademią Sztuki Wojennej musieli pożegnać się najlepsi polscy dowódcy, którzy służyli na misjach m.in. w Iraku i Afganistanie. Doświadczenie zaś zdobywali na ćwiczeniach, szkoleniach, kursach zagranicznych.

W sumie z uczelni odeszło 103 pracowników. W tym gronie byli: gen. Stanisław Koziej, były szef BBN, gen. Andrzej Tyszkiewicz, pierwszy dowódca polskiego kontyngentu wojskowego w Iraku, gen. Bogusław Pacek, były dowódca Żandarmerii Wojskowej, gen. Jerzy Michałowski były zastępca dowódcy Dowództwa Rodzajów Sił Zbrojnych, z ogromnym doświadczeniem na wielu misjach wojskowych, gen. Anatol Wojtan, były zastępca Szefa Sztabu Generalnego, gen. Ryszard Olszewski, były dowódca Sił Powietrznych.

Dowodzenia nie uczy się z książek

- Młodzi oficerowie, by dobrze wypełniać swoje zadania w przyszłości, potrzebują nie tylko wiedzy teoretycznej, lecz też tej poszerzonej o praktykę dowódczą – mówi gen. Jerzy Michałowski i dodaje, że z samych książek jeszcze nikt nie nauczył się dowodzenia.

Przypomina również, że w wielu państwach NATO, szczególnie Stanach Zjednoczonych, oficerów z pewnym doświadczeniem wysyła się na akademie i uczelnie, by zdobyli wiedzę naukową, potem wracają do linii. Po zdjęciu munduru znowu ich wiedza jest wykorzystywana na uczelniach.

– Niestety na skutek nieracjonalnych decyzji kadrowych kierownictwa MON, uczelniami wojskowymi kształcącymi kadry dowódcze szczebla taktycznego, jak np. Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych we Wrocławiu, czy oficerów na stanowiska dowódczo-sztabowe szczebla operacyjnego i strategicznego, jak kiedyś Akademia Obrony Narodowej, a obecnie jej nieudana kopia – Akademia Sztuki Wojennej kierują oficerowie, którzy nie ukończyli tzw. studiów generalskich, nie posiadają wystarczających doświadczeń liniowych oraz nigdy nie wykonywali zadań w strefach działań wojennych lub stabilizacyjnych – mówi wysokiej rangi oficer.

– Co tu dużo mówić, w przypadku komendantów wojskowych uczelni brak kwalifikacji i doświadczeń typowo dowódczych negatywnie wpływa zarówno na poziom kształcenia, jak i wizerunek tych ośrodków naukowo-dydaktycznych w kraju i zagranicą - dodaje.


https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/t...skowych/kpsndmr

Fragment artykułu został wytłuszczony przeze mnie, a całość wrzucona na potrzeby ewentualnych przyszłych dyskusji.  wink.gif
*


Co tutaj skomentować, sprawa oczywista a ciekawostka.... nasza "kochana opozycja demokratyczna" robi sobie jaja i konfę o sytuacji kobiet w WP zamiast skupić się na konkretach. Bardzo się starają o kolejny łomot wyborczy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9560

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.491
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 14/05/2019, 17:23 Quote Post

Będzie nowy polski czołg (znowu) rolleyes.gif
Wersja wydarzeń wg. MON.


Plus Wisły II raczej nie będzie rolleyes.gif

Ten post był edytowany przez Tromp: 14/05/2019, 17:23
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #9561

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.695
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Canis lupus
 
 
post 15/05/2019, 15:02 Quote Post

A główna defilada 15 sierpnia w... Katowicach
 
User is offline  PMMini Profile Post #9562

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.491
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 15/05/2019, 17:05 Quote Post

Mój komentarz do wczorajszej karuzeli czołgowej:
No dobra, Śmieszki, to usystematyzujmy sobie wiedzę, którą nieco nieporadnie chcieli nam wczoraj przekazać minister Błaszczak i prezes Słowik.

Przede wszystkim, w Polsce realizowane są pozornie dwie, a faktycznie jedna inicjatywa, związana z czołgiem podstawowym. Pozornie dwie, stąd i rozdźwięk między słowami i ministra i prezesa. Minister obrony mówił o realizacji programu w ramach inicjatywy, którą w kolejnym naborze do dotacji z PESCO chcą zgłosić Włosi. I rzeczywiście jest to możliwe, by nawiązać kooperację (format PESCO wymaga jednak, by znalazł się co najmniej trzeci kraj, np. Rumunia, Szwecja lub Portugalia) celem zbudowania nowego czołgu podstawowego. Czołg przestał być sprzętem, który produkuje się masowo, jak na początku Zimnej Wojny. Europa redukuje swoje siły pancerne, ewoluuje też taktyka ich wykorzystania, dlatego też potencjalna skala zamówień jest mniejsza. Dla przykładu, Leopardy powstawały w tysiącach sztuk. Prezes KMW przewidywał niedawno, że cała Europa w sumie kupi do bodaj 2050 roku nie więcej, jak 5000 czołgów, a i to chyba, jeżeli doliczyć Ukrainę, Szwajcarię itp. – w samej Unii IMO nie sprzeda się więcej, jak 3000 wozów (z tego zapotrzebowanie Polski szacowane jest obecnie na 700-800 sztuk, zapewnie w ogóle, nie w linii – tak, po wyborach będzie zabawnie). Wspólna polityka obronna w ramach UE pozwala na łatwiejsze podjęcie kooperacji, niżej w poprzednich latach, ponadto są już większe doświadczenia z programów międzynarodowych, co budzi pewną nadzieję na przyszłość. Opracowywanie nowego wozu przez kilka państw daje szansę na i lepszą amortyzację B+R, i na opłacalność produkcji – jedni kupią 500, inni 300, kolejni 200 i jest tysiączek. Tak czy inaczej, nigdy w ostatnich latach nie było mowy o samodzielnym opracowaniu i produkcji czołgu nowej generacji, wbrew temu, co podało pewne nie bardzo mądre, acz wpływowe medium pozabranżowe. Nie zrezygnowano też zupełnie z innych form nawiązania możliwej kooperacji z zagranicą, tak w formie g2g, jak i joint-venture z firmami zagranicznymi. Z pewnością w ramach NIAG warto będzie wypracować wspólne stanowisko odnośnie uzbrojenia przyszłych czołgów europejskich, może nawet USA zainteresują się standardem – ale to w zasadzie jedyne, co musimy dogadać z kimś poza ewentualnymi „bezpośrednimi” partnerami, co nieco ułatwia sprawę. I to jest NCP aka Wilk. Jak to się ma do słów prezesa o NCBiR? Bardzo prosto. Otóż w nieodległej przyszłości zawarte ma być porozumienie dotyczące opracowania nowego wozu w Polsce w miarę własnymi siłami, ale nie będzie to wóz produkcyjny, a coś, do czego Polak przyzwyczajony nie jest: wóz (najchętniej wozy) testowy, przy opracowaniu i produkcji którego wypracowano by i przetestowano by pewne technologie, tak, żebyśmy mogli coś wnieść do wspólnego projektu, a nie tylko siłę roboczą i rynek. Co to może być w miarę bezpiecznie? Skorupa wozu, zawieszenie, pewne elementy elektroniki i optoelektroniki, może jakieś elementy dla wersji lokalnej (BMS, ASOP). Może jakieś elementy pancerza, ale to już moim zdaniem mniej prawdopodobne. Może trochę więcej wypracowano by podczas prac wspólnych na późniejszym etapie. Ponadto prace realizowane na rzecz NCBiR pozwolą – wspólnie z programem Leopard 2PL, a po części i NBWP – wypracować bazę nie tylko technologiczną, ale i produkcyjną. To tyle – po prostu obaj mówili niejako o różnych etapach tego samego postępowania.

Gdzieś z boku stoi oczywiście Cegielski, mający porozumienie z Hyundai Rotem odnośnie K2PL, ale szanse na realizację tego pomysłu są, delikatnie mówiąc, takie se. Zwyczajnie przed 2025, a obecnie może i 2030, nie będzie kasy na zakup nowego czołgu, a w 2025-30 zakup K2 byłby już co najmniej dyskusyjny. Szczęśliwie Koreańczycy niekoniecznie są otwarci na współpracę tylko z HCP wink.gif i tylko w formacie licencyjnym, ale istnieje również możliwość powiedzmy drogi tureckiej. Pod nogami plącze się jeszcze rzecz jasna M1A1PL Damian, ale przypuszczalnie (i szczęśliwie) szanse na toto są nikłe.

Co może pójść nie tak? Wszystko smile.gif Nawet zakładając dobrą wolę obecnych decydentów i posiadanie przez nich jakiegoś choć trochę sensownego planu nie gwarantuje powodzenia projektu i to nawet niezależnie od tego, czy ZMBŁ i koledzy ogarną. Rzecz może spaść z rowerka z powodu polityki, zmian gospodarczych, zmiany koncepcji i tak dalej. Tak czy śmiak, obecny pomysł przynajmniej nosi znamiona sensownego i IMO nic mądrzejszego się tu nie wymyśli. Czy cokolwiek z tego wyjdzie – nie wiem, nie podejmuję się oceniać.

Na marginesie, w UE prowadzone są prace nie tylko w ramach KNDS. Własny projekt ma Rheinmetall, który jednak szuka sobie rynku wink.gif A do tego są szanse na uzyskanie grantu z PESCO (o czym pisałem wyżej i o czym mówił Błaszczak) i EDA, przy czym być może realne byłoby wyszarpanie euro z obu instytucji. Swobodnie można więc mówić o tym, że obecnie są co najmniej 3 niepolskie inicjatywy budowy czołgu europejskiego (KNDS, Rheinmetall, Włochy/PESCO). Jest więc w czym wybierać, jest pole do manewru, a są też przecież i inne opcje (wspomniani Koreańczycy czy BAE Systems na przykład; dla desperatów – Ukraina z niedziałającym silnikiem i mityczną armatą oraz projektem Gwiazdy Śmierci w krypcie Morozowa).

Na zakończenie, odnośnie nieszczęśliwej terminologii – jak wcześniej pisał kolega Remigiusz, w Polsce T-72 zwano czołgiem średnim, stąd i Leopard 2A4, mimo ogólnie podobnych cech (choć wyższych parametrów) nazywany jest niekiedy czołgiem ciężkim. Dla nas, przyzwyczajonych do nomenklatury zachodniej, która rozróżnia tylko czołg podstawowy i ewentualnie lekki, jest to dziwne, ale czy na pewno takie niepoprawne? Pamiętajmy, że teoretycznie 36-tonowy T-54 to czołg podstawowy i 73-tonowy M1A2C to czołg podstawowy. Lub, nieco bliżej czasowo, około 50-tonowy T-90M to czołg podstawowy i Abrams też, mimo, że ten drugi waży o 46% więcej. A dla odmiany, czołgi „lekkie” potrafią dobijać do 40 ton… Ot, trzeba się do tego przyzwyczaić, że niektórzy mają ponad 40 lat i jeszcze nasiąkli starymi czasami. "Czołg ciężki" w słowach polskiego wojskowego, polityka czy przemysłowca to po prostu czołg podstawowy, chodzący w wadze wozów zachodnich, a więc powyżej 50 ton. A dlaczego na grafice pod postem jest Gepard, a nie np. „ten drugi, ciężki wóz”? Bo tak – i dlatego, że gdzieś w tym wszystkim (chyba szczęśliwie) nam ginie…


Tyle stan wiedzy "na już". I po prawdzie to nie jest wcale komfortowa sytuacja, pamiętając, że obecnie mamy trochę za mało czołgów (zakładając 50% rezerwy), a ponadto z około 900-950 czołgów tylko 247 Leopardów ma wartość bojową, a i z nich około 60% jest sprawnych z racji zawirowań wokół programu Leopard 2PL (między innymi). A z T-72 i PT-91 nie będzie zrobione nic istotnego. Czyli zakładając, że Reńscy i Ślązacy się ogarną i zrobią Leo 2PL i że przyszła modernizacja Leoparda 2A5 pójdzie w miarę sprawnie, to zostaniemy z 247 czołgami mającymi znaczną wartość bojową i kilkuset T-72 i PT-91 bez wartości bojowej (ok, PT dzięki SKO może kogoś ewentualnie czasem zauważy, a dzięki w miarę cywilizowanej łączności zdąży przekazać raport - nowej amunicji 125 mm prawdopodobnie nie będzie). B R A W O

Ten post był edytowany przez Tromp: 15/05/2019, 18:21
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #9563

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.302
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 17/05/2019, 12:02 Quote Post

73 pojazdy Jelcz wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym zostaną dostarczone na potrzeby systemu Patriot dla Polski - poinformował MON. Wartość umowy podpisanej w piątek przez Inspektorat Uzbrojenia ze spółką Jelcz, to blisko 171 mln zł.

Podpisanie umowy z firmą Jelcz zapowiadał szef MON Mariusz Błaszczak. "Angażujemy polski przemysł zbrojeniowy w największy kontrakt w historii naszego kraju. Dziś zawarta zostanie umowa na dostawę pojazdów Jelcz w 6 wersjach dla systemu IBCS/Patriot, który kupiliśmy w marcu ubiegłego roku. Program Wisła jest konsekwentnie realizowany przez MON" - napisał Błaszczak na Twitterze.

Umowę wartości 4,75 mld dolarów (16,6 mld zł) w pierwszej z dwóch planowanych faz programu Wisła podpisano pod koniec marca ub. r. Zgodnie z kontraktem, Polska ma otrzymać dwie baterie, na które złożą się m. in. po cztery radary i stanowiska kierowania ogniem, sześć stanowisk kierowania i dowodzenia, 16 wyrzutni, 208 pocisków, wyposażenie techniczne, pakiet logistyczny i szkolenia. 700 mln zł ma trafić do polskich zakładów zaangażowanych w program.


https://fakty.interia.pl/polska/news-pojazd...campaign=chrome
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9564

     
Panhistoryk
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 948
Nr użytkownika: 83.634

Artur Dêbicki
Zawód: uczeñ
 
 
post 19/05/2019, 14:26 Quote Post

Tromp - z wszystkich typów czołgów jakie posiadają Wojska Lądowe pozostały de facto same PT91. Dlaczego?
Leopardy 2 A5 nie zostały wysłane do Wesołej gdzie nie ma infrastruktury pod ten model pojazdów, czego efektem po pierwszej zimie były ciężkie uszkodzenia kilku egzemplarzy. W tej kwestii będzie tylko gorzej. 2 sprawa z Wesołą jest taka, że tam jest za mały poligon i nigdy te 2 bataliony nie będą obsadzone dobrze wyszkolonymi załogami.
Leopardy 2 A4 stoją rozbebeszone w Bumarze, a program Leopard 2 APL zmierza do smutnego fiasku.
Modernizacji T72 M1 niestety nie będzie, jedynie remont główny najbardziej zużytych egzemplarzy.
W konsekwencji jak wspomniałem zostają tylko PT91.
O nowoczesnej amunicji do jakiegokolwiek typu nie ma nawet mowy w planach.
Ogólnie patrząc na sprawę to stoimy z czołgami w rozkroku pomiędzy nowoczesnymi jeszcze Leopardami, które przez bezmyślność MONu zmarnowano, a poradzieckimi starociami i resztkami potencjału modernizacyjnego, który skończył się po eksporcie do Malezji. Realnych działań nie ma, bo nikt nie ma pomysłu co można by dalej sensownego zrobić. A wystarczyło tylko zostawić Leopardy 2 A5 i dopilnować Leopardów 2 APL. Do tego opracowanie nowoczesnej amunicji. Byłyby wtedy 4 bataliony nowoczesnych MBT. Może mało, ale byłoby.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9565

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.695
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Canis lupus
 
 
post 19/05/2019, 22:48 Quote Post

Gdyby nie to że na PMW i PiS postawił krzyżyk, to info mogłoby być istotne w kwestii zastępczej "Orki"

https://www.altair.com.pl/news/view?news_id=28107
 
User is offline  PMMini Profile Post #9566

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.091
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 20/05/2019, 0:12 Quote Post

Może, w tym temacie, zainteresuje to kogoś, kto tego jeszcze nie oglądał:

Dr Jacek Bartosiak

https://www.youtube.com/watch?v=8jrlQu5TnBE


Ten post był edytowany przez Grapeshot: 20/05/2019, 0:15
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9567

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.513
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 25/05/2019, 15:53 Quote Post

Przysłuchałem się wstępowi wykładu i zauważyłem dwa błędy. A w może nieporozumienie? Błąd polegał na tym, że reformy milutinwskie ukończone zostały PRZED wojną z Turcją w latach 1877-1878. Z tego zaś co mówił Bartosiak ("zła jakość wojsk podczas wojny z Turcją") wynikałoby, że przeprowadzono je w wyniku doświadczeń wojny krymskiej i właśnie wojny tureckiej. Tymczasem w wojnie z Turcją w latach 1877-1878 uczestniczyła już armia zreformowana. Z tą małym jednak brakiem, iż nie zdążono jeszcze stworzyć systemu rezerw - na bieg wojny nie miało to jednak wpływu, jako że Rosja i tak posiadała dwukrotną przewagę liczebną na frontach. Rzecz druga polega na tym, że choć prawdą jest iż Rosja miała w drugiej połowie XIX wieku i na początku XX duży przyrost naturalny, to jednak nie aż taki jak mówił pan Bartosiak. Wspomniał, że populacja Rosji przerosła kilkuktotnie w latach 1850-1915, co chyba jednak jest jakimś nieporozumieniem. Wg. bardzo rzetelnego, moim zdaniem, STATESMAN'S YEAK-BOOK. STATISTICAL AND HISTORICAL ANNUAL OF THE STATES OF THE WORLD, w 1835 roku populacja całej Rosji wynosiła 60 mln osób, w 1858 - 74 mln, w 1897 - 129 mln i w 1911 - 167 mln. Co daje przyrost teoretycznie dwukrotny, w praktyce mniejszy, bo nie wyodrębnia terytoriów w tym czasie do Rosji przyłączonych (liczba ludności rosła nie tylko w wyniku przyrostu naturalnego ale i przyłączania nowych terytoriów).
Nie chciałbym się tu wymądrzać, tym bardziej, że pan Bartosiak historykiem nie jest. Ale jak już się za coś zabiera to jednak mógłby pewne rzeczy sprawdzić. Przyznam, że po wysłuchaniu takiego wstępu jakoś przestałem mieć ochotę na dalsze słuchanie wykładu (to w końcu prawie dwie godziny).

A swoją drogą, to ciekawi mnie ile wziął za ten wykład. Wysokość sumy wiele by tu wyjaśniała... smile.gif


CODE
Leopardy 2 A4 stoją rozbebeszone w Bumarze, a program Leopard 2 APL zmierza do smutnego fiasku.

Dlaczego "zmierza do smutnego fiasku"? Przecież coś z tymi czołgami chyba zrobią?

Ten post był edytowany przez Napoleon7: 25/05/2019, 19:24
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9568

638 Strony « < 636 637 638 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej