Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Interwencja w Syrii, potencjał marynarek wojennych
     
czarny piotruś
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.638
Nr użytkownika: 77.765

 
 
post 9/09/2013, 5:09 Quote Post

QUOTE(piotral @ 8/09/2013, 21:53)
Sam krążownik "Moskwa" obejmie obserwacją tereny od Turcji do Egiptu, tak  że Tomahowki będą im długo migać na ekranie. Oczywiście, że wojny z USA nie rozpoczną - bo interwencja USA w Syrii wzmocni Rosję i jej wpływy a osłabi pozycję USA i na Bliskim Wschodzie i na Świecie. Rosjanie w gruncie rzeczy chcą by USA w to g... wlazło. Zgodnie z zapowiedzią Putina "przemyślą od nowa" kwestię dostaw systemów obronnych S-300 w nowych wersjach i rakiet obrony wybrzeża np. do Iranu  i Azji Południowo-Wschodniej.
*


Wygląda, że nie znasz pojęcia horyzontu radiolokacyjnego, tomahawki na pułapie bojowym radar może wykryć i śledzić właśnie przez chwilę z odległości 40-60 km w zaleznoći od wysokości masztu,pułapu lotu celu i stanu morza. Tak dla informacji to podawane zasięgi radarów np.300 czy 400 km dotycza sporych samolotów na wysokim pułapie.
Nie rozumiem jak interwencja USA w Syrii ma wzmocnić Rosję ? Z chwilą zmiany ekipy rządzącej w Syrii Rosja utraci ostatnie bazy na Morzu Sródziemnym a chętnych na użyczenie innych nie będzie po tym jak nie obronią Assada. Pewnie stąd najnowsza propozycja Putina by Assad oddał broń chemiczną pod międzynarodowy nadzór ,jeżeli Baszar się zgodzi być może uniknie śmierci a Rosja zachowa twarz...


Ten post był edytowany przez czarny piotruś: 9/09/2013, 17:05
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
piotral
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 880
Nr użytkownika: 62.951

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 9/09/2013, 17:24 Quote Post

QUOTE(czarny piotruś @ 9/09/2013, 5:09)
QUOTE(piotral @ 8/09/2013, 21:53)
Sam krążownik "Moskwa" obejmie obserwacją tereny od Turcji do Egiptu, tak  że Tomahowki będą im długo migać na ekranie. Oczywiście, że wojny z USA nie rozpoczną - bo interwencja USA w Syrii wzmocni Rosję i jej wpływy a osłabi pozycję USA i na Bliskim Wschodzie i na Świecie. Rosjanie w gruncie rzeczy chcą by USA w to g... wlazło. Zgodnie z zapowiedzią Putina "przemyślą od nowa" kwestię dostaw systemów obronnych S-300 w nowych wersjach i rakiet obrony wybrzeża np. do Iranu  i Azji Południowo-Wschodniej.
*


Wygląda, że nie znasz pojęcia horyzontu radiolokacyjnego, tomahawki na pułapie bojowym radar może wykryć i śledzić właśnie przez chwilę z odległości 40-60 km w zaleznoći od wysokości masztu,pułapu lotu celu i stanu morza. Tak dla informacji to podawane zasięgi radarów np.300 czy 400 km dotycza sporych samolotów na wysokim pułapie.
Nie rozumiem jak interwencja USA w Syrii ma wzmocnić Rosję ? Z chwilą zmiany ekipy rządzącej w Syrii Rosja utraci ostatnie bazy na Morzu Sródziemnym a chętnych na użyczenie innych nie będzie po tym jak nie obronią Assada. Pewnie stąd najnowsza propozycja Putina by Assad oddał broń chemiczną pod międzynarodowy nadzór ,jeżeli Baszar się zgodzi być może uniknie śmierci a Rosja zachowa twarz...
*


Błąd na błędzie. Moskwa ma pozahoryzontalne mozliwości wykrywania i namierzania celów - np. poprzez systemy na smiglowcach zabieranych przez Moskwę.
Politycznie Rosję wzmacnia wszystko co osłabia USA. Po ataku pozycja USA na Bliskim Wschodzie sięgnie dna. Propozycja o oddaniu broni chemicznej to zagranie w stylu Rzym - Kartagina w III wojnie punickiej. Najpierw oddacie broń chemiczną (Izrael i Turcja bezpieczna) a potem każda prowokacja będzie dowodem, że całej nie oddaliscie i wam dokopiemy. Oczywiście Rosja wykorzysta błąd polityczny Kerrego i będzie drążyć temat żeby jeszcze bardziej osłabic politycznie USA, przy całej wiedzy, że to niepoważny humbuk...
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
czarny piotruś
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.638
Nr użytkownika: 77.765

 
 
post 9/09/2013, 18:33 Quote Post

I jak rozumiem radiolokator z Kamowa ma zasięg "od Turcji do Egiptu " ? Oczywiście system ten znacząco wydłuza zasieg wykrycia ale ma swoje ograniczenia. Rozłożenie tej wielkiej anteny pod kadłubem jest ograniczone warunkami atmosferycznymi ,śmigłowiec może operować przez jakieś dwie godziny czyli do zapewnienia ciągłego pokrycia potrzeba kilku maszyn i kiedy w powietrzu będą " w te i we wte" latały dziesiątki czy setki myśliwców US Navy i USAF to będą się trzymały bardzo blisko własnego pokładu. I to wszystko pod warunkiem, że jakiś rosyjski krążownik lotniczy faktycznie się tam zjawi. Biorąc pod uwagę zasięg Tomahawków i możliwość programowania trasy to taki rachityczny kordon radarowy dość łatwo ominąć. A co zrobią gdy atak nadejdzie od strony Turcji ?
Co do tego dna jakie ma osiągnąć pozycja USA w rejonie to do tej pory jakoś władze arabskich państw z Zatoki mają inne zdanie , Turcja jest w Nato ,Libia wypadła z gry ,jedynym liczącym się państwem ,które otwarcie przeciwstawia się USA jest Iran.
Rosja ma do dyspozycji weto w RB i to jej jedyna mocna karta , wiedzą o tym też wszyscy zainteresowani ,nie za bardzo się tym przejmują bo tak de facto sprawa Syrii rozstrzygnie się w trójkącie USA - Iran- Chiny . I sny o dawnej potędze z czasów ZSRR niewiele tu zmieniają...
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
septimanus79
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.047
Nr użytkownika: 62.287

Zawód: geofizyk
 
 
post 10/09/2013, 22:37 Quote Post

ciekawa analiza sytuacji w Syrii - Kozłowski "Asad wie, że walczy o życie".

fragmenty:

"[Asad] Wywodzi się z mniejszości alawickiej, tradycyjnie społecznie, religijnie i kulturowo wykluczonej. Partia BAAS szeroko rekrutowała członków w grupach wykluczonych i mniejszościowych – twórcą ideologii partii był syryjski chrześcijanin Michel Aflaq. Zasadniczo arabski nacjonalizm miał być sposobem na łączenie ponad etniczno-religijnymi i regionalnymi podziałami. Chociaż oczywiście inkluzywność ta była ograniczona – Kurdowie w większości nie są arabskojęzyczni, podobnie jak Ormianie. Żydzi mówili co prawda po arabsku, lecz ich los wyznaczył konflikt z Izraelem. Mimo że oficjalnie doktryna pozostawała otwarta na Żydów niesyjonistycznych, przyjmujących „arabskie” dziedzictwo kulturowe.
Błędem jest też postrzeganie władzy BAAS w Syrii jako „dyktatury alawickiej”. Elita skupiona wokół Asadów dbała zawsze o sojusze matrymonialne z przedstawicielami starych, dobrych, sunnickich rodów z Damaszku i Aleppo, wżeniała się w te rodziny. Poza tym ideologia BAAS zakładała szacunek do islamu jako części kulturowego dziedzictwa świata arabskiego. Do „islamu w ogóle”, nie do szyizmu, sunnizmu czy wahabizmu. A „islam w ogóle”, jak wiemy, nie istnieje. W Iraku Saddama szacunek dla „islamu w ogóle” łączył się z silnym antyklerykalizmem, w Syrii nie bardzo – elita państwa, często alawicka, nie chciała otwarcie atakować muzułmańskich duchownych głównego sunnickiego nurtu"

"Świecka miejska opozycja była tam zawsze słaba. Widać to zwłaszcza dziś, gdy praktycznie nie ma jej na polu bitwy. Od początku silna była też tutaj interwencja różnych zagranicznych podmiotów, z Arabią Saudyjską i Katarem na czele. Asadowie utrzymywali z jednej strony poprawne stosunki z Saudami, z drugiej w Syrii obowiązywało cały czas prawo zabraniające działania finansowanym z zagranicy instytucjom edukacji religijnej. W przeciwieństwie do większości krajów regionu w Syrii nie było żadnej finansowanej przez Saudów madrasy. Dla wielu w Arabii Saudyjskiej to był kamień obrazy. Warto pamiętać, że to nie jest monarchia absolutna w typie Ludwika XIV, tylko kraj, gdzie jest wielu bardzo bogatych ludzi prowadzących do pewnego stopnia własną politykę zagraniczną, ideologiczną i religijną. Ben Laden nie był jedyny."

"... Zachód nie ma żadnego planu dla Syrii, żadnego pomysłu, co zrobić w tej sytuacji. Wydaje się, że uznał, że w tej chwili z punktu widzenia jego interesów lepiej jest utrzymywać wojnę domową w Syrii, niż ją zakończyć. Bo jak inaczej rozumieć deklaracje Amerykanów, że nie zależy im na zmianie reżimu, tylko na jego ukaraniu? Innym słowy, chcą osłabić Asada tak, by ani nie wygrał, ani nie dał się pokonać. Takie stanowisko pokazuje słabość Stanów i Europy, które nie są w stanie zaproponować, poza tym dość makabrycznym rozwiązaniem, żadnego korzystnego dla siebie scenariusza. Stan ciągłej wojny domowej – podobny do tego, co przez długi czas działo się w Libanie – nie tyle tolerowany, ile podtrzymywany.
Zakończyć mogłoby go być może zwołanie okrągłego stołu między rebeliantami, Asadem, Ameryką, Turcją, Rosją i oczywiście Iranem, Arabią Saudyjską i Katarem. Ale dziś to nierealne. Paradoksalnie utrzymywanie wojny domowej w Syrii wydaje się teraz najbardziej wygodnym politycznie rozwiązaniem. Warto o tym pamiętać, kiedy mówi się „humanitarnych” motywach planowanej interwencji. Amerykanie być może istotnie chcą „ukarać Asada”, aby podreperować swoja imperialną wiarygodność, ale ich plan jest w swej istocie antyhumanitarny, bo obliczony na przedłużenie wojny."

Ten post był edytowany przez septimanus79: 10/09/2013, 22:46
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.132
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 11/09/2013, 0:09 Quote Post

I to jest ten problem. W razie interwencji trzeba by zaorać nie tylko Assada, ale i kilkadziesiąt procent opozycji, i nawet nie wiadomo od kogo zacząć. A potem kolejna długa okupacja, na którą nikogo nie stać. Do tego dochodzi kwestia wszystkich nieformalnych parapaństewek mniejszościowych, które byłyby najstabilniejszymi strukturami po zwycięstwie, i którym najsensowniej byłoby jednak dać tą niezależność.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
piotral
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 880
Nr użytkownika: 62.951

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 11/09/2013, 10:08 Quote Post

No i co tam z "zerową" pozycją Rosji na Bliskim Wschodzie? Nic nie znacza?
Cele Saudów i USA to dwa inne cele. Saudowie chca opanowania przez wahabizm jak największego kawałka świata wykorzystując głupotę i niekompetencję chłopców od krów. Chłopcy od krów wspierają ich działanie nie rozumiejąc co wspierają, zapewne poza sferą do szpiku kości skorumpowaną...
Co do Wunderwaffe Tomahowków - pomysł udoskonalony ale z II w.ś., technologia z lat 70-tych (lecą jednak na wysokości kilkunastu i więcej metrów na terenem) i co nikt niczego na nich nie opracował. Cudowna broń.... "Moskwa" nie będzie jedyna.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.385
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 11/09/2013, 11:31 Quote Post

QUOTE(piotral @ 11/09/2013, 10:08)
Co do Wunderwaffe Tomahowków - pomysł udoskonalony ale z II w.ś., technologia z lat 70-tych (lecą jednak na wysokości kilkunastu i więcej metrów na terenem) i co nikt niczego na nich nie opracował. Cudowna broń.... "Moskwa" nie będzie jedyna.
*



Ależ opracował - obrona strefowa, przynajmniej z 2 strefami: ciągle patrolujące AWACS-y i myśliwce zdolne do zwalczania celów na tle ziemi, oraz obstawienie wszystkich potencjalnych celów zestawami plot. bliskiego zasięgu. To pierwsze jest kosztowne, to drugie niemal niewykonalne (celów jest przecież bardzo wiele), niemniej umiejętnie i mądrze planując swoje działania można w jakimś stopniu ograniczyć straty.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
czarny piotruś
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.638
Nr użytkownika: 77.765

 
 
post 11/09/2013, 19:08 Quote Post

W przypadku Syrii do tych ewentualnych Awacsów dorzuć myśliwce osłony, zestawy opl obrony obiektowej też muszą mieć coś o dłuższym zasięgu by obronić się przed specjalizowanymi maszynami uzbrojonymi w Harmy itd., itd. stworzenie wielopoziomowej obrony przeciwlotniczej to ogromne koszty zarówno wdrożenia jak i utrzymania ,to zdecydowanie nie jest na syryjską kieszeń.
Kolega Piotral chyba nie chce przyjąć do wiadomości faktu ,że nawet jeżeli hipotetycznie Rosja "użyczyła" by jakiegoś okrętu z nowoczesnym systemem opl to nie jest on w stanie obronić Syrii przed atakiem lotniczo-rakietowym w żaden sposób. Może znacząco utrudnić (ale nie całkowicie osłonić) atak na stosunkowo niewielki obszar położony w dodatku na wybrzeżu lub w jego bezpośredniej bliskości. Dla kraju tej wielkości jeżeli chcemy zapewnić w miarę szczelną obronę opl potrzeba kilkudziesięciu zestawów średniego zasięgu , 100-150 bliskiego i krótkiego zasięgu i kilku-kilkunastu eskadr nowoczesnych myśliwców plus rezerwa dla uzupełnienia strat.
Oczywiście nikt takiego sprzętu Syrii nie użyczy ani nie sprzeda nawet gdyby było ją na to stać.
Ale może jest nadal szansa na uniknięcie wojny , poczekamy zobaczymy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej