Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Statuty Piotrkowskie: przenoszenie kmieciow,
     
Farnabaz
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 55
Nr użytkownika: 19.216

Dmitrij Smolko
Zawód: student
 
 
post 20/11/2006, 21:56 Quote Post

To znaczy dla mnie ciemne, bo nie znalazlem pelnej tresci.

1496.
Także o przenoszeniu kmieci z miejsca na miejsce... chcemy i zarządzamy aby nad tym czuwano i nie czyniono nic pochopnie. (...) Postanawiamy aby od tej pory jeden syn kmiecia we wsi mógł opuścić ojca... i udać się na studia, zachowując prawa do ojcowizny. (...) Postanawiamy także szlachtę, stosownie do przywilejów naszych poprzedników królów Polski z ceł za sól, za wszystkie rzeczy w ich posiadłościach wytworzone, zwolnić. (...) Poza tym stanowimy , aby mieszczanie i plebejusze skądkolwiek by pochodzili, miasta, wsie i pola i dobra... zasłużenie posiadający... obowiązkowo się ich pozbyli... aby na wyprawie wojennej czy w polu bitwy miejsca między rycerzami nie zajmowali..

http://rjk.w.interia.pl/dydaktyka/przywilejestan.html

Czy tylko jeden chlop z calej wsi mogl opuścić dziedzica rocznie ?
Albo chodzi tu tylko o wyjsciu w celu edukacyjnym ?
Bo widzalem taki komentarz :jeden syn z jednej rodziny na studia rocznie oraz jeden chlop dorosly ze wsi rocznie.

Proszę uprzejmie to mnie wyjasnic.
Z góry dziękuję.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 20/11/2006, 23:57 Quote Post

Treść tego przywileju nalezy rozumiec dosłownie, czyli w ciągu roku tylko jeden syn chłopski z całej wsi mógł ja opuścić i przenieść się do miasta właśnie na naukę np. rzemiosła. A więc tylko w celach edukacyjnych mógł opuścić wieś pod tym jednak warunkiem, że po zakończeniu nauki musiał z powrotem do domu wrócić. Jesli chłop miał jedynaka to nie mógł on w ogóle przenieść się do miasta nawet na naukę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Farnabaz
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 55
Nr użytkownika: 19.216

Dmitrij Smolko
Zawód: student
 
 
post 21/11/2006, 1:39 Quote Post

QUOTE(Belfer historyk @ 21/11/2006, 2:57)
Treść tego przywileju nalezy rozumiec dosłownie, czyli w ciągu roku tylko jeden syn chłopski z całej wsi mógł ja opuścić i przenieść się do miasta właśnie na naukę np. rzemiosła. A więc tylko w celach edukacyjnych mógł opuścić wieś pod tym jednak warunkiem, że po zakończeniu nauki musiał z powrotem do domu wrócić. Jesli chłop miał jedynaka to nie mógł on w ogóle przenieść się do miasta nawet na naukę.
*



Dzięki ,panie Belferze !

Czy jednak nie mozna widziec cały ten kawałek ze Statutów ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 21/11/2006, 14:53 Quote Post

Czy jednak nie mozna widziec cały ten kawałek ze Statutów ?

Nie rozumiem o co ci chodzi confused1.gif.
edit
Masz na myśli treść całego statutu piotrkowskiego?
jeszcze raz edit
Udało mi się szybko znaleźć w swoich zasobach pełną treść tego przywileju. Oto ona:

My, Jan Olbracht, z Bożej łaski król polski, po wspólnej i długiej naradzie z prałatami, panami, szlachtą i posłami ziemskimi... na tym sejmie walnym piotrkowskim zebranymi, a przedstawiającymi całość tego królestwa z zupełnym pełnomocnictwem nieobecnych, postanowiliśmy wydać niżej przytoczone statuty i konstytucję po wiecz-ne czasy trwałe – nieco podając ze statutów powyżej wymienionych (nieszawskich) i innych dawniej uchwalonych, nieco zaś na nowo1), stosownie do potrzeb bieżących, zarządzając.
O wolnej żegludze na rzekach. Postanowiliśmy, aby żegluga na rzekach królestwa naszego, w gorę i na dół, z wszelkiego rodzaju towarami była wolna dla wszystkich ludzi jakiegokolwiek stanu, zakazując wszelkie przeszkody i cła.
O toruńskiej przeszkodzie w żegludze. Aby też Toruńczycy nie przeszkadzali, nie aresztowali i nie zatrzymywali żeglujących, tak aby każdy do Gdańska wolno i swobodnie płynął.
O synach kmiecych. Dalej, zaradzając dowolności młodzieży plebejskiej jak i opuszczeniu dóbr, postanowiliśmy, aby tylko jeden syn ze wsi od ojca mógł odchodzić do służby, a szczególnie do nauki albo rzemiosła. Kiedy zaś powróci, powinien otrzymać świadectwo od pana obszaru, z którego, jako wyzwolony, może iść od rzemiosła albo służby.
O długach kmieci u mieszczan. Dla zamknięcia kmieciom drogi do robienia długów, postanowiliśmy, aby mieszczanie nie mogli kmieci o długi w miastach pozywać, aresztować i zatrzymywać, lecz kmieć co do tego powinien odpowiadać przed sądem dziedzica obszaru. A gdyby pan obszaru odmówił wymierzenia sprawiedliwości, tego może go mieszczanin pozwać przed właściwy sąd ziemski.
O nieprzyjmowaniu plebejuszów do wyższych godności kościelnych. Postanowiliśmy, aby do kapituł pierwszorzędnych kościołów, tj. gnieźnieńskiego, krakowskiego, włocławskiego, poznańskiego i płockiego, przyjmowani byli tylko tubylcy (indigenae) królestwa polskiego, rodu szlacheckiego po ojcu i matce.
O dopuszczalnej ilości plebejuszów. Pozwalamy do kapituł dopuścić plebejskiego rodu doktorów: jednego z teologii, jednego z prawa kanonicznego, a jednego z medycyny – względnie po dwóch z teologii i prawa, a jednego z medycyny.
Zakaz wychodzenia z królestwa w porze żniw. Ponieważ liczni mężczyźni i kobiety z ziem mazowieckich i innych ziem królestwa polskiego w czasie żniw zwykli udawać się na Śląsk i Prus, skutkiem czego w ziemiach polskich niełatwo dostać robotników i służby, przeto zarządzamy, aby wszyscy tacy przez władze byli zatrzymywani i oddawani do robót ziemianom.
O żebrakach. Ponieważ w tym sławnym królestwie widać taką ilość żebraków, że nie można by znaleźć królestwa wykazującego takie ich mnóstwo, przeto postanowiliśmy, aby w miastach i po wsiach naszego królestwa nie więcej było żebraków, jak tylko ci, którym władze miejskie, albo plebani, albo właściciele ziemscy, dadzą odpowiednie znaczki. Których by znaleziono bez znaczków, ci maja być chwytani i oddawani do robót fortyfikacyjnych od strony Turków i Tatarów.
Zakaz posiadania dóbr ziemskich przez mieszczan i plebejów. Dalej postanowiliśmy, że mieszczanom i plebejuszom nie wolno dóbr ziemskich kupować, dzierżawić lub posiadać, a to dlatego, że oni, posiadając takie dobra, zwykli szukać sposobności uwolnienia się od wypraw wojennych. A którzy już weszli w posiadanie, maja je do pewnego czasu sprzedać, pod karą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Farnabaz
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 55
Nr użytkownika: 19.216

Dmitrij Smolko
Zawód: student
 
 
post 24/11/2006, 6:17 Quote Post

Chodzilo mnie o tym samym, co Pan podal!

Mozliwości chlopa doroslego opuścic pana obszaru juz przed tym zniesiono ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej