Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Adolf Pilch ps. Gora, Dolina, Czy wspolpracowal z Niemcami ?
     
Arheim
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.010
Nr użytkownika: 70.627

Stopień akademicki: MS
 
 
post 3/10/2011, 19:53 Quote Post

Dlaczego odmawial uczestnictwa w akcji "Ostra Brama"?
Kto dostarczal mu amunicje ,zywnosc i bron itd.?
Jak pokonal tak wielka odleglosc bez strat?
Jak sforsowal Wisle i przedostal sie do Kampinosu (mimo obstawy mostow) ?
Kim byli jego zolnierze?
Skad mieli przedwojenne polskie mundury?
Co wiecie ogolnie na temat jego niezwyklego zgrupowania.

Ten post był edytowany przez Arheim: 3/10/2011, 20:28
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
wolf2
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.260
Nr użytkownika: 24.279

Stopień akademicki: magister
 
 
post 4/10/2011, 14:12 Quote Post

Taktycznie i okresowo w 1944-tak współpracował przeciwko partyzantce sowieckiej z którą był w krwawym konflikcie . I taki np Korab-Żebryk czy Banasikowski piszą o tym(okresowej współpracy Pilcha z Niemcami kontra Sowietom) wystarczająco dobitnie.
Pilch Odmawiał udziału w "Burzy" bo nie podporzadkował się nowej komendzie podokręgu która chciała go zdjąć i zamierzał maszerować na zachód.Broń i amunicję dostarczali mu wiosną 1944 Niemcy i to w sporych ilościach.Pokonał taką odegłość bez strat bo szedł z oficerem policji niemieckiej i niemieckimi żandarmami.Jego żołnierze byli w większości chłopami z Nowogródczyzny.

Ten post był edytowany przez wolf2: 4/10/2011, 14:13
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
michalst
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 270
Nr użytkownika: 22.347

Zawód: programista
 
 
post 4/10/2011, 18:45 Quote Post


QUOTE
Pokonał taką odegłość bez strat bo szedł z oficerem policji niemieckiej i niemieckimi żandarmami.

Kiedys sie tym interesowalem, ale o takiej ciekawostce to mi nie wiadomo. Z jakiej to publikacji?
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
wolf2
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.260
Nr użytkownika: 24.279

Stopień akademicki: magister
 
 
post 5/10/2011, 13:21 Quote Post

Ślaski pisze o żandarmach niemieckich co potwierdzają nb. meldunki AK z trasy przemarszu "Góry"-"Doliny". Inny z autorów (nazwiska nie pomnę)też o wymienionym z nazwiska poruczniku policji niemieckiej.
Ciekawostce?
Wierzysz że Pilch z kilkusetosobowym oddziałem setki kilometrów bez żadnych walk z Niemcami przebył cudownym zrządzeniem losu ,ot tak przechodził mosty a cekaemy i inną broń oraz zaopatrzenie miesiącami dostawał od Niemców tylko "na piękne oczy"?
Nb.Korab-Żebryk (sam b.oficer wileńskiej AK i uczestnik "Ostrej Bramy" napomyka coś w "Operacja Wileńska AK" i o kontakcie Pilcha z lokalnym,kresowym Gestapo i przytacza ciekawe kawałki z rozkazów nowego dowództwa okręgu odnosząc je właśnie do postawy Pilcha.


A co do pytania otwierajacego ten wątek-tak porucznik Pilch okresowo (przez kilka miesięcy) pod okiem ówczesnego dowódcy okręgu Janusza Szlaskiego "Prawdzica"-Szulca(nb.też ciekawej i kontrowersyjnej postaci-faceta który rozwalił kiedyś oficera "Wachlarza"(czyli pionu tejże AK) gdyż uwazał że transportów niemieckich idących na wschód nie wolno atakować a przynajmniej nie w jego okręgu )okresowo współdziałał z Niemcami w walkach z Sowietami,był przez nich dozbrajany i zaopatrywany ale latem 1944 definitywnie zerwał to współdziałanie.Niemniej jego niejasna sytuacja i status ,jego płacze przed dowódcą Kampinosu kapitanem "Szymonem " Krzyczkowskim "Mnie rozstrzelajcie ale ludzie niewinni" prawdopodobnie miały negatywny wpływ i na jego postawę w Kampinosie,na zmniejszenie ofensywności. W związku z dość pasywną postawą i niepełnym wypełnianiem rozkazów sądem groził mu pisemnie w sierpniu nie kto inny jak generał Komorowski.

Ten post był edytowany przez wolf2: 5/10/2011, 13:53
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
michalst
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 270
Nr użytkownika: 22.347

Zawód: programista
 
 
post 5/10/2011, 14:00 Quote Post

QUOTE
zaopatrzenie miesiącami dostawał od Niemców tylko "na piękne oczy"?


O tym to pisze sam Pilch ("partynci trzej puszcz"), ale o zandarmach to nie przypominam sobie.

QUOTE
Ślaski pisze o żandarmach niemieckich co potwierdzają nb. meldunki AK z trasy przemarszu "Góry"-"Doliny".

W ktorej publikacji? Mam jego "wykletych", ale z 1996 roku, wydanie z 2004 jest zdaje sie duzo rozszerzone, ale to i tak i nie ta ksiazka.?

QUOTE
Wierzysz że Pilch z kilkusetosobowym oddziałem setki kilometrów bez żadnych walk z Niemcami przebył cudownym zrządzeniem losu ,ot tak przechodził mosty


O przekroczeniu mostu to cos bylo, ale nie pamietam, w domu spojrze.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
wolf2
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.260
Nr użytkownika: 24.279

Stopień akademicki: magister
 
 
post 5/10/2011, 14:12 Quote Post

A co miał Pilch napisać -że nie opatrzność boska a żandarmi niemieccy go prowadzili z Nowogródczyzny a on wytrwale i konsekwentnie uchylał się od podporządkowania/spotkania nowej komendzie podokręgu Nowogrodzkiego bo w najlepszym dla niego razie oznaczałoby to pozbawienie go dowództwa oddziału ?
Ślaski oględnie pisał w Polsce walczącej.Jeszcze ciekawiej pisał Korab-Żebryk w "operacji wileńskiej AK".Nb. Korab Żebryk napomyka coś i o kontakcie z Gestapo Pilcha.

Ten post był edytowany przez wolf2: 5/10/2011, 14:58
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Arheim
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.010
Nr użytkownika: 70.627

Stopień akademicki: MS
 
 
post 10/10/2011, 11:08 Quote Post

Przy ucieczce do W.Brytanii dziwne gdyby zrezygnowal z czyjejs pomocy .

Ten post był edytowany przez Arheim: 10/10/2011, 11:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Arheim
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.010
Nr użytkownika: 70.627

Stopień akademicki: MS
 
 
post 13/10/2015, 12:58 Quote Post

Po dluzszej przerwie chcialbym zapytac czy są jeszcze znane poza ponizszymi jakies meldunki AK na temat wedrowki Adolfa Pilcha do mostu na Wisle i Puszczy Kampinowsiej.
Meldunek Komendanta Okregu Bialystok do KG z dnia 21.VII.44 i meldunek z Dziekanowa 25.VII.44;

http://www.info-pc.home.pl/whatfor/baza/biog_pilch.htm
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Arheim
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.010
Nr użytkownika: 70.627

Stopień akademicki: MS
 
 
post 1/10/2019, 13:42 Quote Post

Bitwa pod Jaktorowem , Ptaki Drapieżne

O taborach i nie tylko:
QUOTE
Nawiecej wizji ,co zrobić z taborami, miał jeszcze kapitan Szymon Krzyczkowski , proponowal on , aby wozy pozostawić w lesie , zas na konie szyć juki, wzorem transportu w górach, i tak zabrać potrzebne rzeczy. Wozów pozostawić jakieś 25 % .Sam Dolina jego oficerowi oraz dowództwo kawalerii przywiązywało olbrzymiłą wage do taborów w ogóle . Dla nich nawet pusty wóz z koniem mógł się przydać.Na jednej z odpraw poćwiećeonej głównie temu tematowi sprawę zmniejszenia taborów rozłożył sam Dolina. Trzeba tu powiedzieć że uczestnictwo Doliny w odprawach miało cechy swoiste Dolina prawie nie zabierał głosu ,zdadwało się nawet , że myślami jest gdzie indziej . Włacnie wtedy , kiedy już wszyscy powiedzieli swoje na ten temat Dolina wywolany przez majora powiedział ze te tabory on przyprowadził ze wschodu przez wieleset kilometrów  ze taborow było jeszcze więcej a teraz jest więcej wojska ,że przeprowadził je również przez dobrze strzeżony most w Nowym Dworze.To stwierdzenie urwało dalszą dyskusje


Kto czekał na kogo pod nasypem kolejowym w drodze do Puszczy Mariańskiej a dokładnie do wsi na skraju Puszczy Bolimowskiej,a nie do lasów swietokrzyskiech jak to opisuje wikipedia,Sęp adiutant Okonia:
Ja dotarłem tam o godz. 10.Kiedy odnalazłem Okonia ,w pierwszych słowach zapytałem go , dlaczego tu się zatrzymaliśmy. Odpowiedział że pierwsza doszła tu kawaleria i "Dolina" ze swoimi wojskiem i tu czekając na pozostałe oddziały -zalegli.

A gdzie był dowódca "Dolina" ? Z jego książki można wywnioskować ,np.na stronie 218 że był w rejonie drogi Błonie -Sochaczew ,natomiast na stronie 230 pisze że stracił konia nad rzeczką Utratą, jednak to było dużo wcześniej.Co robił przez ten czas?Szedł,szedł i szedł pieszo ok. 20km i ostatecznie doszedł wink.gif do torów o 10 godz.Mam pytanie dlaczego po utacie konia 20 km Dowódca idzie pieszo?? I nikt nie chce go zabrać,choć powinien nawet oddać mu konia jako dowódcy ,i żaden z jego kawalerzestów nawet go nie podwiózł wiedząc chyba że są okrązani przez wroga,a już gdy doszedł wreście do nasypu, partyzanci byli już całkowicie okrążeni i było za pożno na jakikolwiek manewr.

Ten post był edytowany przez Arheim: 1/10/2019, 13:44
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej