Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Postacie legionów polskich we Włoszech,
     
OverHaul
 

duc
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.361
Nr użytkownika: 15.760

 
 
post 21/08/2007, 21:07 Quote Post

Temat ten ma na celu ocenę postaci związanych z Legionami Polskimi we Włoszech, a konkretnie ich generałami i innymi znanymi tuzami. Ma on na celu dysputę nad walorami dowódczymi znanych postaci, jak i wydobycie z cienia tych mniej popularnych, niedocenianych. Oceniamy także oczywiście postawę danego człowieka pod każdym innym kątem.
Na początek omówmy tych najważniejszych: Kniaziewicza, Dąbrowskiego, Kosińskiego, Wielhorskiego.

Zapraszam do dyskusji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
grot
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 537
Nr użytkownika: 21.180

adam
Stopień akademicki: mgr
Zawód: pracownik bud¿etowy
 
 
post 22/08/2007, 13:53 Quote Post

Dodaj jeszcze do tego grona gen. Franciszka Rymkiewicza i Michała Sokolnickiego (choć ten to bardziej Legia Naddunajska).
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
OverHaul
 

duc
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.361
Nr użytkownika: 15.760

 
 
post 22/08/2007, 14:52 Quote Post

Rymkiewicza chciałem oszczędzić do tych mniej znanych: nie jest za bardzo popularny, ale talentami przewyższał wielu bardziej znanych. Wybicki powiedział o nim, że "byłby największym z generałów". Niestety jego wspaniałej karierze wojskowej kres położyła śmierć w Mediolanie. sad.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
rafalm
 

duc d'Albufera da Valencia
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.093
Nr użytkownika: 1.612

Rafal Malowiecki
 
 
post 22/08/2007, 17:11 Quote Post

Sokolnicki służył również i w Legionach Dąbrowskiego, choć faktycznie sławę przyniosła mu służba w Legii Naddunajskiej. Prowadzony przez niego atak pod Offenbach rozstrzygnął starcie. Po Hohenlinden, gdy Legia zaczęła ulegać rozpadowi: "Jeden Sokolnicki umiał żelazną ręką ująć topniejące bataliony i zapobiec zupełnej ich zagładzie". (jak pisał 100 lat później Kukiel) smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
OverHaul
 

duc
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.361
Nr użytkownika: 15.760

 
 
post 22/08/2007, 19:23 Quote Post

QUOTE
Po Hohenlinden, gdy Legia zaczęła ulegać rozpadowi: "Jeden Sokolnicki umiał żelazną ręką ująć topniejące bataliony i zapobiec zupełnej ich zagładzie"

Właśnie, to ciekawe, że prawie cała zasługa za Hohenlinden przypada Kniaziewiczowi, w każdym opracowaniu ogólnikowym, gdzie wspomina się Legię Naddunajską, brzmi to mniej więcej tak: "Legia wzięła udział w bitwie pod Hohenlinden, gdzie Karol Kniaziewicz świetnym dowodzeniem rozstrzygnął losy bitwy" itp.

rafalm, uwielbiam ten cytat z Kukiela smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
rafalm
 

duc d'Albufera da Valencia
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.093
Nr użytkownika: 1.612

Rafal Malowiecki
 
 
post 22/08/2007, 20:29 Quote Post

QUOTE
"Legia wzięła udział w bitwie pod Hohenlinden, gdzie Karol Kniaziewicz świetnym dowodzeniem rozstrzygnął losy bitwy"

Szczerze mówiąc w żadnym opracowaniu nie spotkałem się, jakoby Legia Naddunajska, czy też Kniaziewicz rozstrzygnęli losy bitwy pod Hohenlinden confused1.gif Jeśli szukać twórcę sukcesu, to raczej należałoby wskazać na gen. Richepance'a, który przeciął kolumnę austriacką huh.gif Natomiast jeśli chodzi o Legię, to opracowania (Kukiel, Pachoński, Bielecki) raczej wskazują na Rożnieckiego i jego ułanów, niż na Kniaziewicza. Natomiast jeśli chodzi o Sokolnickiego, to akurat pod Hohenlinden nie wyróżnił się niczym szczególnym sad.gif Dopiero po odejściu Kniaziewicza z Legii, zaczął odgrywać w jej szeregach decydującą rolę. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
OverHaul
 

duc
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.361
Nr użytkownika: 15.760

 
 
post 23/08/2007, 8:55 Quote Post

QUOTE
Natomiast jeśli chodzi o Legię, to opracowania (Kukiel, Pachoński, Bielecki) raczej wskazują na Rożnieckiego i jego ułanów, niż na Kniaziewicza.

Rafale, wiem o tym. Nie chodziło mi o poważne opracowania rzetelnych polskich napoleonistów. Faktycznie zagalopowałem się z Sokolnickim pod Hohenlindem, opacznie zrozumiałem Twoją wypowiedź (zamiast po Hohenlinden, przeczytałem pod Hohenlinden) smile.gif
QUOTE
Szczerze mówiąc w żadnym opracowaniu nie spotkałem się, jakoby Legia Naddunajska, czy też Kniaziewicz rozstrzygnęli losy bitwy pod Hohenlinden confused1.gif Jeśli szukać twórcę sukcesu, to raczej należałoby wskazać na gen. Richepance'a, który przeciął kolumnę austriacką

Ja jednak coś takiego widziałem w pozycji typu "Historia powszechna". Jak wiadomo, wydania te są bardzo ogólnikowe, więc masa tam uproszczeń i błędów. Oczywiście, że Richepance był jednym z ojców sukcesu, jednak w polskim opracowaniu nie będziemy gloryfikować Francuza, lepiej pochwalić Polaka smile.gif

Zostawmy może jednak Hohenlinden i wróćmy do wątku postaci smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
grot
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 537
Nr użytkownika: 21.180

adam
Stopień akademicki: mgr
Zawód: pracownik bud¿etowy
 
 
post 23/08/2007, 14:10 Quote Post

Co do walorów dowódczych to najwyżej postawiłbym Kniaziewicza. Obaj z Dąbrowskim mieli kwalifikacje na dowódców samodzielnych korpusów. Kosiński i Wielhorski - maksymalnie dywizjonerzy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
OverHaul
 

duc
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.361
Nr użytkownika: 15.760

 
 
post 23/08/2007, 16:41 Quote Post

Kniaziewicz - za Calvi, Civitę i Magliano się zgodzę. Ale jego podejście do Napoleona po Luneville chyba nie pozwoliłoby mu otrzymać tak dużej jednostki. Dąbrowski? Czy ja wiem, w Rosji w 1812 się strasznie gubił, tam czasem nie był wart dywizji, więc korpus to na pewno za dużo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
rafalm
 

duc d'Albufera da Valencia
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.093
Nr użytkownika: 1.612

Rafal Malowiecki
 
 
post 23/08/2007, 23:01 Quote Post

QUOTE
Co do walorów dowódczych to najwyżej postawiłbym Kniaziewicza.

Ja również smile.gif Do wymienionych przez OverHaula starć, zaliczyłbym mu również przyczynienie się do zdobycia Gaety. Poza tym walki pod dowództwem księcia Józefa w 1792 i podczas Insurekcji stanowią chlubną kartę w życiorysie generała smile.gif

QUOTE
Dąbrowski? Czy ja wiem, w Rosji w 1812 się strasznie gubił, tam czasem nie był wart dywizji

Faktycznie wielu historyków (na czele z niejakim Robertem B.) tak uważa wacko.gif Natomiast Gabriel Zych w "Armii Księstwa Warszawskiego 1807-1812" polemizuje z wieloma zarzutami wobec Dąbrowskiego. Szczerze mówiąc argumenty pana Zycha w wielu przypadkach mnie przekonują huh.gif

QUOTE
Kosiński i Wielhorski - maksymalnie dywizjonerzy.

Jeśli chodzi o Legiony, to obaj nie mieli zbyt wiele okazji, aby wykazać się jako samodzielni dowódcy. Jednak w 1812 r. Kosiński dowodząc Dywizją Nadbużańską radził sobie całkiem, całkiem. smile.gif

A tak poza tym, Legiony to jeszcze Fiszer (pierwszorzędny szef sztabu, potrafiący dodatkowo radzić sobie w polu, jako dowódca) oraz wspomniany przeze mnie Rożniecki (w późniejszych czasach kanalia, jednak stworzył pułk ułanów, którzy potrafili dokonywać rzeczy niemożliwych dla francuskiej jazdy) rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
OverHaul
 

duc
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.361
Nr użytkownika: 15.760

 
 
post 24/08/2007, 9:06 Quote Post

QUOTE
Do wymienionych przez OverHaula starć, zaliczyłbym mu również przyczynienie się do zdobycia Gaety.

Rafale, mógłbyś, jeśli nie byłoby to kłopotem, przybliżyć, jak ją zdobyto. Ciekawi mnie to, gdyż gdzieś czytałem, że zdobyto ją fortelem, ale niestety nie mam "Legionów Polskich" Pachońskiego, gdzie jest to z pewnością opisane sad.gif
QUOTE
Faktycznie wielu historyków (na czele z niejakim Robertem B.) tak uważa wacko.gif Natomiast Gabriel Zych w "Armii Księstwa Warszawskiego 1807-1812" polemizuje z wieloma zarzutami wobec Dąbrowskiego. Szczerze mówiąc argumenty pana Zycha w wielu przypadkach mnie przekonują

Rzeczywiście nie czytałem Zycha, więc wypowiadałem się na podstawie np. Bieleckiego czy HB-ków. "Armia..." jest jednak słabo dostępna, więc nie wiem, czy uda mi się po nią sięgnąć.
QUOTE
A tak poza tym, Legiony to jeszcze Fiszer

Faktycznie, w całych wojnach napoleońskich nie mieliśmy choćby dorównującego mu sztabowca sad.gif Szkoda jego śmierci pod Winkowem, jestem ciekawy, jakby się zachował w 1815 - Aleksander z pewnością chciałby go mieć u siebie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej