Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony « < 2 3 4 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Historia Bieszczadów , Bieszczady w tle historii Europy
     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.243
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 10/11/2018, 5:46 Quote Post

QUOTE(carantuhill @ 8/11/2018, 10:48)
QUOTE(ciekawy @ 7/11/2018, 20:05)
QUOTE(carantuhill @ 7/11/2018, 17:20)
Bo w Bieszczady ciężko dojechać.

Dojechać nie trudno (bo szosa jak wszędzie), jeno problemem jest słabo rozwinięta infrastruktura drogowa. Mimo dużej popularności Bieszczadów nikt przez lata nie pomyślał o rozbudowie sieci dróg. A szkoda, bo teren jest przedni !
*



No przecież o tym cały czas pisze. Rzecz jasna, kiedy robi się ciepło, weekendy, w święta. Poza sezonem (który w tym roku się wydłużył) jest całkiem znośnie. Poza śniegiem, lodem i błotem problemów nie ma. Drogi bieszczadzkie na lokalny ruch, plus jakiś nieduży turystyczny sprawdzają się - jednak nie na masową turystykę.

CODE
Gdzie nie można dojechać, da się dojść. Od tego, chyba, mamy nogi. Niektórzy o tym przeznaczeniu dolnych końcówek zapominają, przeznaczając je tylko do naciskania dwóch lub trzech pedałów.


O tym pisałem - zjawisko "plecakowców" zanika. Teraz dojazd pod sam szlak, byleby był krótki (góra godzina, dwie) zdjęcie na połoninie, powrót, piwko i obiad. Wszystko byłoby dużo prostsze, gdyby ludzie wychodzili powiedzmy z Wetliny, a nie pchali się na serpentyny samochodami, tworząc gigantyczny korek. To może chyba rozwiązać jedynie wprowadzenie limitów wejść na szlaki.
Za komuny, w jej najlepszych czasach ruch na szlakach też był spory, wycieczki zakładowe były pewnie nie mnie okropne niż "pięćset plus" - no jednak ruch samochodowy był znacznie mniejszy.

CODE
Paniedzieju, jak patrzę przez satelitę, to widzę że ładnie im idzie rozbudowa tej obwodnicy. Największe osiedle doczekało się już dwupoziomowego skrzyżowania na wjeździe.


Jednego. Przejścia pozostały. No i jeszcze Suchodół. Ale jak pisałem Krosno jest i tak w najlepszej sytuacji. Ruch z Bieszczadów odbija na północ albo w Miejscu Piastowym, w Rymanowie. Druga "fala" od Dukli idzie na Jasło lub Gorlice i to praktycznie do centrum, lub do pseudo obwodnic.
*


Drogi Kolego Przewodniku, ruch turystyczny w Bieszczadach ciągle zrasta, jest już przekroczona chłonność i pojemność turystyczna Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Wasze opisy jasno mi mówią, iż byliście w naszym regionie wtedy, gdy pół Polski do nas wybrało się. W ub. roku BdPN w sezonie letnim odwiedziło grubo ponad pół miliona osób, a zimą było ponad 100 000 osób. W pierwszym wypadku policzono ilość biletów, a w drugim monitoring na podstawie wmontowanych czujników na drogach i szlakach. Park jest tak rozdeptywany iż wszędzie planują schody do nieba i cielętniki. Na zaporze w Solinie i w okolicy Jeziora szacunkowe dane mówią o kilku milionach osób, tak pomiędzy 3 a 4 milionami. Przykłady mogę mnożyć Ruch jest całoroczny, dzięki cudnej pogodzie mamy niezłe obłożenie w listopadzie, zarówno w pierwszy weekendzie jak i tym. Sylwester w górach sprzedany, fajnie idą święta więc proszę nie mówicie mi o małym ruchu turystycznym. Po Tatrach jesteśmy na drugim miejscu.

Co do plecakowiczów jest ich znacznie mniej na połoninach. Po prostu większość ludzi stać na nocleg w dolinach więc nie muszą nosić wszystkiego na grzbiecie. Popularność nowych szlaków górskich, pochwalę się bezczelnie, że to i dzięki nam, jest tak duża iż nową infrastrukturę turystyczną na szlaku zielonym na Korbanię w ciągu kilku dni odwiedziły tłumy https://www.facebook.com/grupabieszczady/ https://www.facebook.com/bieszczadysolina/ - tu masz ciut informacji. Ta wiata powstała dlatego, że pierwsza wybudowana przez leśników cieszyła się taką popularnością wśród miejscowych i turystów, że...brakowało miejsc. Tam już nawet wesele odbyło się. Powstaje nowa jakość turystyczna dzięki Lasom Państwowym.

Co do dostępności komunikacyjnej zapomnieliście o kierunku Lublin, Przemyśl, czy też nowa autostrada Przemyśl, droga na Ustrzyki (tam są remonty więc ruch kieruje się na Chwaniów Olszanicę), lub Sanok. I tu nie ma mowy o blokowaniu przejazdy przez Sanok (na marginesie po kiego diabła wjeżdżacie do centrum, kiesy jest mała obwodnica wyprowadzająca ruch turystyczny w kierunku Przemyśla, czytanie mapy nie boli) bo jedzie się omijając serpentyny na Paszową, tu koniecznie słynne sery u Nikosa a potem znowu na Olszanicę, albo przez serpentyny,a potem na Załuż Lesko. Jak jest zakorkowane Lesko (korek na 10 min. przy wyjedzie niedzielnym turystów z Bieszczadów) to jedzie się przez obwodnicę Leska na Jankowce, a wyjeżdża na Glinne.

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 10/11/2018, 5:53
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #46

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.243
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 10/11/2018, 6:04 Quote Post

QUOTE(ciekawy @ 7/11/2018, 19:05)
QUOTE(carantuhill @ 7/11/2018, 17:20)
Bo w Bieszczady ciężko dojechać.

Dojechać nie trudno (bo szosa jak wszędzie), jeno problemem jest słabo rozwinięta infrastruktura drogowa. Mimo dużej popularności Bieszczadów nikt przez lata nie pomyślał o rozbudowie sieci dróg. A szkoda, bo teren jest przedni !
*


Na to nikt nie pójdzie ze względu na charakter naszego regionu. Tu liczy się przyroda, to na niej jest oparty ruch turystyczny. Inne atrakcje są w tyle co nie oznacza, iż nie są popularne. Kolejka wąskotorowa - to forum historyczne więc dodam, że jest uważana za jeden z najlepiej służących ludziom zabytków- znowu w tym roku pobije rekordy popularności, podobnie skansen w Sanoku czy nowinka, czyli drezyny rowerowe z 75 000 gośćmi. Ten sam właściciel wybudował szkołę ginących zawodów . Plus rozwój ruchu pielgrzymkowego i np. w Caritas w Myczkowcach, gdzie jest ogród biblijny prof. Włodarczyk i ogród ekumeniczny z miniaturami drewnianych świątyń i gdzie teraz postawiono na edukację przyrodniczą odwiedziło ponad 100 tys osób.
U nas na dodatek mamy drogi do remontu do których finansowo dołożyli się leśnicy vide droga do Mucznego do Centrum Leśnej Promocji http://www.grupabieszczady.pl/index.php?op...=276&Itemid=342 która została na 3 lata przekazana w dzierżawę Lasom Państwowym, aby mogli drogę powiatową wyremontować. Ostatnia zła nawierzchnia została naprawiona, Zatwarnica stoi otworem. Parking w Berehach G dzięki staraniom m.in. przewodników (ktoś inny załatwiał, ktoś inny pod tym podpisał się) jest częściowo wyremontowany. W sumie nie mam prawa o tym mówić publicznie, ale tego forum to raczej miejscowi nie czytają, więc napiszę, iż w przyszły roku zostanie wyremontowany. Jest już rozpisany przetarg na remont małej obwodnicy. No to co zniszczy przyrodniczo cześć Beskidu Niskiego, czyli nowa autostrada południe północ.

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 11/11/2018, 4:00
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #47

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.631
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 10/11/2018, 6:34 Quote Post

QUOTE(ciekawy @ 7/11/2018, 19:05)
QUOTE(carantuhill @ 7/11/2018, 17:20)
Bo w Bieszczady ciężko dojechać.

Dojechać nie trudno (bo szosa jak wszędzie), jeno problemem jest słabo rozwinięta infrastruktura drogowa. Mimo dużej popularności Bieszczadów nikt przez lata nie pomyślał o rozbudowie sieci dróg. A szkoda, bo teren jest przedni !
*


W Bieszczady jest za łatwo dojechać. Luda kupa i rejon traci swój charakter.
Gdy w latach 80-tych łaziłem z kumplami po Bieszczadach to była frajda! Asfaltu szczątkowo. Spało sie po stodołach u dobrych ludzi za narąbanie drewna czy naniesienie wody. Zaliczało połoniny człowieka spotykając od czasu do czasu.
Pływało po zalewie (kolega miał starą drewnianą Omegę na Wyspie Energetyków na przeciwko Polańczyka na którą można było się dostać tylko promem). Zawijaliśmy do Zatoki Victoriniego (dziewczyny z poznańskiej ASP opalały się topless, a czasami i dupless).

A teraz?
Wszędzie asfalt.
Ludzi multum.
A na Tarnicę schody porobili co by paniusie w pantofelkach mogły się przespacerować.

Niby nowoczesność... a żal...
 
User is offline  PMMini Profile Post #48

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.243
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 11/11/2018, 4:09 Quote Post

No żal. Po prostu zmienia się styl bycia turystów w górach. Mamy nową generację, której wszystko wolno. Każdy zakaz odbierają jako zamach na swoją wolność, na dodatek reagują tylko na pismo obrazkowe. Po prostu nasze społeczeństwo idiocieje w tempie zastraszającym, a co najgorsze swoje zachowania przekazuje następnemu pokoleniu. I nie ważne jest to czy owi turyści są w górach czy nad wodą. Usiłuję z tym walczyć na naszej grupie https://www.facebook.com/groups/grupa.biesz.../?ref=bookmarks ale mam z tym potworne trudności. Awantura goni awanturę, ban idzie za banem. Najwięcej usuwam mam, które są zgorszone że wywalam zdjęcia ich pociech, w tym ich cudowności, które np. niszczą przyrodę. Głupio to mówić, ale cześć osób zainteresowało się turystyką dzięki 500+. Oczywiście, to nie oznacza że starsze pokolenie jest inne. Ono tylko bywa inne. Zapraszam do nas, każde wsparcie ludzi myślących jest mile widziane. Niestety, popularność naszych grup przyczynia się do popularności Bieszczadów i sama częściowo odpowiadam za zalew turystami Bieszczadów. Te zdjęcia które wrzuciłam jesienią były tak cudne że ludzie zareagowali, pojawiły się następne i one wciągają następnych. Z facebookiem jest jak z kamieniem wrzuconym do wody, jeden krąg, potem następny i kolejny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #49

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.460
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Stopień akademicki: Utytu³owany:)
Zawód: pathfinder
 
 
post Wczoraj, 16:55 Quote Post

CODE
Drogi Kolego Przewodniku, ruch turystyczny w Bieszczadach ciągle zrasta, jest już przekroczona chłonność i pojemność turystyczna Bieszczadzkiego Parku Narodowego.


No o tym pisałem wcześniej. Nawet postulowałem rozwiązanie - limity wejść na najbardziej oblegane szlaki (Tarnica, Połonina Wetlińska, masyw Tarnicy). W któryś weekend koło Chatki było tyle ludzi, że z daleka wyglądało to jak mrowisko. Mam zdjęcie gdzie za kartką z napisem "zakaz wstępu, odnawianie środowiska przyrodniczego" siedzi, tak na oko, z tysiąc ludzi i nikt z tym nic nie robi.

CODE
Co do dostępności komunikacyjnej zapomnieliście o kierunku Lublin, Przemyśl, czy też nowa autostrada Przemyśl, droga na Ustrzyki (tam są remonty więc ruch kieruje się na Chwaniów Olszanicę), lub Sanok. I tu nie ma mowy o blokowaniu przejazdy przez Sanok (na marginesie po kiego diabła wjeżdżacie do centrum, kiesy jest mała obwodnica wyprowadzająca ruch turystyczny w kierunku Przemyśla, czytanie mapy nie boli) bo jedzie się omijając serpentyny na Paszową, tu koniecznie słynne sery u Nikosa a potem znowu na Olszanicę, albo przez serpentyny,a potem na Załuż Lesko. Jak jest zakorkowane Lesko (korek na 10 min. przy wyjedzie niedzielnym turystów z Bieszczadów) to jedzie się przez obwodnicę Leska na Jankowce, a wyjeżdża na Glinne.


W sezonie korkowały się też Ustrzyki i droga do Przemyśla. Korek był też w Olszanicy. Oczywiście z mapą można sporo rzeczy objechać - sam podawałem dwie alternatywne drogi z mniejszym obciążeniem ruchu - ale większość i tak wybiera trasę zgodnie z nawigacją - krajówkami na Sanok. Przez Sanok przejeżdżałem w sezonie raz, byłem u znajomych na obiedzie - staram się jak mogę objeżdżać. Wiem, że ludzie często mijają ten niepozorny skręt na Lesko, a wielu przecina centrum, lądując z powrotem na tym pierwszym rondzie wlotówce od strony Krosna.

CODE
No żal. Po prostu zmienia się styl bycia turystów w górach. Mamy nową generację, której wszystko wolno. Każdy zakaz odbierają jako zamach na swoją wolność, na dodatek reagują tylko na pismo obrazkowe. Po prostu nasze społeczeństwo idiocieje w tempie zastraszającym, a co najgorsze swoje zachowania przekazuje następnemu pokoleniu. I nie ważne jest to czy owi turyści są w górach czy nad wodą. Usiłuję z tym walczyć na naszej grupie


Po prostu mamy państwo z dykty. Co z tego, że mamy przepisy i regulaminy, jak nie jest to egzekwowane. Jak w Rosji - surowość prawa jest łagodzona poprzez powszechne jego nieprzestrzeganie.

Ten post był edytowany przez carantuhill: Wczoraj, 17:02
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #50

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.243
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post Dzisiaj, 05:52 Quote Post

1 grudnia Bieszczadzki Park Narodowy zaprasza nas przewodników i Bieszczdników na spotkanie -wernisaż, gdzie będą przedstawione nowe zasady udostępniania BdPN
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #51

4 Strony « < 2 3 4 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej