Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
10 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Egipt - rolnicza potęga, Wys. plonów, pow. areau, jed. miary pól
     
Chris_w
 

miejsce na moją reklamę
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 632
Nr użytkownika: 60.361

Chris W
 
 
post 24/12/2009, 12:47 Quote Post

QUOTE(Gajusz Juliusz Cezar @ 21/12/2009, 11:08)
Zapomniałeś o tym, że plon w tych rejonach zbierano dwa razy do roku. Zatem siejąc 1 ziarno otrzymujesz 10, gdy uzyskane w ten sposób 10 posiejesz to uzyskasz 100. Chyba można w to spokojnie uwierzyć.

Możnaby, gdyby areał i zasoby ludzkie były nieskończone - ale jak znam życie, to ten areał ograniczał ilość zasiewów - więc nie mamy do czynienia z postępem geometrycznym, ale z arytmetycznym.
Dlatego skłonny jestem twierdzić że ilość plonów była podwójna a nie do potęgi drugiej. Możliwe że były pewne odstępstwa od tego, związane z zaburzeniem ludności lub areału.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 585
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 24/12/2009, 18:22 Quote Post

QUOTE
QUOTE
Zapomniałeś o tym, że plon w tych rejonach zbierano dwa razy do roku. Zatem siejąc 1 ziarno otrzymujesz 10, gdy uzyskane w ten sposób 10 posiejesz to uzyskasz 100. Chyba można w to spokojnie uwierzyć.

Możnaby, gdyby areał i zasoby ludzkie były nieskończone - ale jak znam życie, to ten areał ograniczał ilość zasiewów - więc nie mamy do czynienia z postępem geometrycznym, ale z arytmetycznym.
Dlatego skłonny jestem twierdzić że ilość plonów była podwójna a nie do potęgi drugiej. Możliwe że były pewne odstępstwa od tego, związane z zaburzeniem ludności lub areału.
*


Matematycznie to mój przedmówca ma absolutna rację. Jeżeli z pierwszego siewy pszenicy ozimej otrzymamy plony w wysokości 10 do 1, to w drugim siewie pszenicy jarej możemy otrzymać plon nie większy niż 10 do 1. Ale to tylko matematycznie tak to wychodzi. W praktycy drugi plon będzie znacznie niższy a to z następujących powodów:
- pszenica jara jest znacznie mniej plenna od ozimej,
- obie pszenice pobierają te same składniki odżywcze, w związku z tym po zbożu ozimym ziemia jest już wyjałowiona, i pszenica jara ma mniej pożywienia,
- po pszenicy ozimej w ziemi mogą występować różne choroby i szkodniki, które mogą natychmiast zniszczyć pszenicę jarą.
I rzecz najważniejsza. Powtórne sianie w tym samy roku zboża prowadzi do wyjałowienia gleby.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.318
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 25/12/2009, 14:20 Quote Post

QUOTE(Gaweł II @ 23/12/2009, 23:19)
Nie wiem jak obliczane były plony w różnych okresach historycznych. I chciałbym się tego dowiedzieć. Ale ponad wszelką wątpliwość należy w obliczeniach globalnej produkcji uwzględniać fakt, że część pól była odłogowana lub ugorowana. W starożytnym Egipcie Nil co roku nawoził pola, w związku z tym wszystkie areały można było co roku obsiewać. W Italii na glebach przeciętnych stosowano dwupolówkę. Nie czytałem W.Sudera, ale Warron także twierdzi, że na najlepszych ziemiach uprawiano więcej niż połowę pól. Były takie ziemie, na których uprawiano przez dwa kolejne lata a w trzecim grunt ugorowano. Czyli w tym przypadku mamy uprawiane 67% gruntów. Ale były też i takie ziemie, na których siano zboże co rok. Pytanie tylko jak dużo było takich gruntów w Italii. Można też postawić sobie pytanie czy czasami takie postępowanie z ziemią nie sprawiło, ze dzisiaj na tych terenach jest pustynia lub bagna. Dla porównania podam, ze obecnie w Polsce taki dobre ziemie (klasy I i II) stanowią 3,5% gruntów ornych. Inna sprawa, czy można mówić o dwupolówce gdy uprawiane jest 75% gruntów. To chyba jest czteropolówka.
Oczywiście coroczne uprawianie tej samej ziemi prowadziło do jej jałowienia, ale też pamiętajmy, że dlatego aby temu zapobiec nawożono je. Co do pustynnienia to prowadziła do tego przede wszystkim wycinka lasów, a bagna to były przed rozpoczęciem działalności człowieka (ten właśnie wydzierał pola naturze). A czteropolówki to wtedy jeszcze nie znano więc o tym nie może być mowy (ale obaj o tym chyba wiemy) wink.gif .
Jeszcze raz przypomnę słowa o dostosowaniu dwupolówki "... jego doskonałym przystosowaniem do warunków przyrodniczych krajów śródziemnomorskich, a w szczególności do występowania dwóch, wyraźnie zróżnicowanych pór roku - wilgotnej zimy i suchego lata." - "Geografia rolnictwa świata" Jan Falkowski, Jerzy Kostrowicki str. 182.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 585
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 25/12/2009, 17:00 Quote Post

QUOTE
Oczywiście coroczne uprawianie tej samej ziemi prowadziło do jej jałowienia, ale też pamiętajmy, że dlatego aby temu zapobiec nawożono je. Co do pustynnienia to prowadziła do tego przede wszystkim wycinka lasów, a bagna to były przed rozpoczęciem działalności człowieka (ten właśnie wydzierał pola naturze).

Nawożenie gleby to nie wszystko. Również nie wszystko można zwalić na wycinanie lasów i nieodpowiednia regulację rzek. Coroczne wysiewanie na tym samym polu pszenicy powoduje niszczenie gruzełkowatej struktury gleby i jej powolne pustynnienie. Takie zjawisko zaobserwowano w starożytności oraz na stepach amerykańskich i radzieckich w XX wieku. To jest sprzeczne z podstawowa zasadą gospodarowania na roli, która mówi ze celem jest podnoszenie żyzności gleby. Jeśli się nie mylę to Kolumella pisze o tym na pierwszej stronie swojego dzieła. A bagna to są obecnie na ziemiach gdzie kiedyś było żyzne Sybaris.



QUOTE
A czteropolówki to wtedy jeszcze nie znano więc o tym nie może być mowy (ale obaj o tym chyba wiemy) wink.gif .
Jeszcze raz przypomnę słowa o dostosowaniu dwupolówki "... jego doskonałym przystosowaniem do warunków przyrodniczych krajów śródziemnomorskich, a w szczególności do występowania dwóch, wyraźnie zróżnicowanych pór roku - wilgotnej zimy i suchego lata." - "Geografia rolnictwa świata" Jan Falkowski, Jerzy Kostrowicki str. 182.
.
Pisząc o czteropolówce źle się wyraziłem. Nie myślałem o klasycznym zmianowaniu na czterech polach. Miałem tylko na myśli to że na cztery pola 3 są obsiane a co czwarte leży odłogiem. Jeżeli na jakimś polu przez 3 lata pod rząd będzie obsiewana pszenica, to wcześnie czy później nastąpi wyjałowienie gleby oraz trwałe uszkodzenie struktury gruzełkowej. Wyjałowieniu przeciwdziałamy nawożąc glebę. Ale jak poprawimy strukturę gleby? Czytałem pracę J. Falkowskiego i J. Kostrowickiego. Zgadam się z nimi, że wprowadzenie przez Greków dwupolówka była postępem w stosunku do prymitywnych metod gospodarowania w innych częściach świata.

Ostatni oglądałem wyniki badań współczesnych wysiewów pszenicy. Na jedno wysiane ziarno wyrasta od 1 do 1,33 kłosa po 25-30 ziaren. Czyli współczesne plony to 1:25-40.

 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.318
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 25/12/2009, 20:23 Quote Post

QUOTE(Gaweł II @ 25/12/2009, 18:00)
Nawożenie gleby to nie wszystko. Również nie wszystko można zwalić na wycinanie lasów i nieodpowiednia regulację rzek. Coroczne wysiewanie na tym samym polu pszenicy powoduje niszczenie gruzełkowatej struktury gleby i jej powolne pustynnienie. Takie zjawisko zaobserwowano w starożytności oraz na stepach amerykańskich i radzieckich w XX wieku. To jest sprzeczne z podstawowa zasadą gospodarowania na roli, która mówi ze celem jest podnoszenie żyzności gleby. Jeśli się nie mylę to Kolumella pisze o tym na pierwszej stronie swojego dzieła. A bagna to są obecnie na ziemiach gdzie kiedyś było żyzne Sybaris.
Pytanie dlaczego tam, gdzie kiedyś było żyzne Sybaris dziś go nie ma? Po zjednoczeniu przez Rzymu Italii (a zwłaszca po drugiej wojnie punickiej) na południu rozpoczął się proces przechodzenia na pasterstwo. Związane to było z wyludnieniem południa w wyniku wojny z Hannibalem oraz późniejszymi migracjami do północnej Italii. Na migrację to celowo wpływali senatorowie, aby powiększyć swoje włości na południu przeznaczone pod najbardziej dochodowe z działalności rolniczej pasterstwo. Dzięki temu mogli oni skupiać w swoich rękach znaczne połacie ager publicus i dokonywać wypasu. A później tak ukształtowaną strukturę społeczną ciężko było juz zmienić.
QUOTE
Ostatni oglądałem wyniki badań współczesnych wysiewów pszenicy. Na jedno wysiane ziarno wyrasta od 1 do 1,33 kłosa po 25-30 ziaren. Czyli współczesne plony to 1:25-40.
No to chyba wszystko w porządku skoro pszenicy w starożytności uzyskiwano 5 ziaren z jednego wysianego? Przecież daje to 5 do 8 razy niższe plony.
QUOTE
Pisząc o czteropolówce źle się wyraziłem. Nie myślałem o klasycznym zmianowaniu na czterech polach. Miałem tylko na myśli to że na cztery pola 3 są obsiane a co czwarte leży odłogiem. Jeżeli na jakimś polu przez 3 lata pod rząd będzie obsiewana pszenica, to wcześnie czy później nastąpi wyjałowienie gleby oraz trwałe uszkodzenie struktury gruzełkowej.
Nie zapominajmy, że tylko maksymalnie 75-80% zasiewanej co roku ziemi było oddawane pod zboże, reszta to inne rośliny np. strączkowe.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 585
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 25/12/2009, 22:56 Quote Post

QUOTE
QUOTE
Ostatni oglądałem wyniki badań współczesnych wysiewów pszenicy. Na jedno wysiane ziarno wyrasta od 1 do 1,33 kłosa po 25-30 ziaren. Czyli współczesne plony to 1:25-40.
No to chyba wszystko w porządku skoro pszenicy w starożytności uzyskiwano 5 ziaren z jednego wysianego? Przecież daje to 5 do 8 razy niższe plony.
*


5 czy 15 (w Etrurii)?

 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.318
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 26/12/2009, 10:10 Quote Post

QUOTE(Gaweł II @ 25/12/2009, 23:56)
5 czy 15 (w Etrurii)?

Sorki, ale się zakręciłem oczywiście zbiory pszenicy były niższe, gdyż wysiewano jej dwa razy mniej, a nie dlatego, że uzyskiwany plon był niższy. Przepraszam.

Wracając do uwag o uszkodzeniu gleby, przez wysiewanie coroczne zboża, to Warron (I, 44) wspomina o czymś takim jak "płodozmian" tj. sianiu upraw, które są mniej męczące dla ziemi. Co to mogą być za uprawy? Czy mogą to być rośliny strączkowe, czy może wystarczy pszenica jara?

Ten post był edytowany przez Gajusz Juliusz Cezar: 26/12/2009, 10:21
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 585
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 26/12/2009, 18:55 Quote Post

QUOTE
Wracając do uwag o uszkodzeniu gleby, przez wysiewanie coroczne zboża, to Warron (I, 44) wspomina o czymś takim jak "płodozmian" tj. sianiu upraw, które są mniej męczące dla ziemi. Co to mogą być za uprawy? Czy mogą to być rośliny strączkowe, czy może wystarczy pszenica jara?


Czytając ostatni akapit p.44 doszedłem do identycznego wniosku, że w starożytności znano i stosowano płodozmian.

Rośliny uprawne podzielę tak:
1. Wszystkie zboża pozostawiają w glebie mało próchnicznych odpadków, ziemia jest po zbiorach stwardniała jak klepisko.
2. Rośliny okopowe (buraki cukrowe, buraki czerwone, marchew, ziemniak, rzodkiew) wymagają ziemie dobrze nawiezioną, ale pozostawiają w ziemi dużo próchnicy. Ziemia po okopowych jest doskonale spulchniona.
3. Rośliny okopowe spulchniają ziemie oraz pozostawiają w glebie dużo azotu, czyli nawożą ziemię.
Zmianowanie „idealne” z uwagi na wymagania glebowe:
1 rok - okopowe (po dobrym nawożeniu obornikiem),
2 rok - zboże jare (jęczmień na dobrych lub owies na kiepskich glebach),
3 rok - rośliny motylkowe (poprawiają strukturę gleby po zbożu i jednocześnie nawożą azotem. który jest ważnym składnikiem białka roślinnego),
4 rok - zboże ozime (pszenica na dobrych lub żyto na kiepskich gruntach).

Taki układ jest możliwy tylko wówczas gdy zboża stanowią jedynie 50% upraw.

Kiedy uprawiamy więcej zbóż z konieczności robimy tak:
1 rok - okopowe (po dobrym nawożeniu obornikiem),
2 rok - zboże ozime (dobre plony po okopowych),
3 rok - zboże jare (plony są słabsze mniej więcej o 30% niż w zmianowaniu „idealnym”).

Uwaga: Uprawa roślin motylkowych jest obowiązkowa gdy nie hodujemy zwierząt.
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.318
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 27/12/2009, 10:39 Quote Post

QUOTE(Gaweł II @ 26/12/2009, 19:55)
Czytając ostatni akapit p.44 doszedłem do identycznego wniosku, że w starożytności znano i stosowano płodozmian.

(...)

Kiedy uprawiamy więcej  zbóż z konieczności robimy tak:
1 rok - okopowe (po dobrym nawożeniu obornikiem),
2 rok - zboże ozime (dobre plony po okopowych),
3 rok - zboże jare (plony są słabsze mniej więcej o 30% niż w zmianowaniu „idealnym”).
A czy jeśli czwarty rok będzie rokiem odłogowym, to możliwym będzie, że plony pozostaną na mniej więcej wystarczająco wysokim poziomie (takim jak przy zmianowaniu "idealnym")?
QUOTE
Uwaga: Uprawa roślin motylkowych jest obowiązkowa gdy nie hodujemy zwierząt.
Z tego co udało mi się ustalić zwierzęta były w nie mal każdym małym (niewyspecjalizowanym) gospodarstwie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 585
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 27/12/2009, 19:02 Quote Post

QUOTE(Gajusz Juliusz Cezar @ 27/12/2009, 10:39)
QUOTE(Gaweł II @ 26/12/2009, 19:55)

Kiedy uprawiamy więcej  zbóż z konieczności robimy tak:
1 rok - okopowe (po dobrym nawożeniu obornikiem), bbb
2 rok - zboże ozime (dobre plony po okopowych),
3 rok - zboże jare (plony są słabsze mniej więcej o 30% niż w zmianowaniu „idealnym”).
A czy jeśli czwarty rok będzie rokiem odłogowym, to możliwym będzie, że plony pozostaną na mniej więcej wystarczająco wysokim poziomie (takim jak przy zmianowaniu "idealnym")?
*


Odłogowanie w czwartym roku nic nie daje bo to jest przysłowiowa musztarda po obiedzie.
Co możemy zrobić aby uzyskać lepsze plony w trzecim roku? W drugim roku po żniwach powinniśmy dobrze nawieźć ziemię nawozami sztucznymi aby uzupełnić zużyte przez zboże ozime składniki pokarmowe oraz użyć herbicydy aby zniszczyć szkodniki które pozostały w glebie po oziminie. Ale w ten sposób nieb poprawimy strukturę gleby, a wręcz przeciwnie zniszczymy pożyteczne drobnoustroje żyjące w glebie. Strukturę gleby można poprawić wysiewając po zbożu rośliny motylkowe.

QUOTE(Gajusz Juliusz Cezar @ 27/12/2009, 10:39)
QUOTE
Uwaga: Uprawa roślin motylkowych jest obowiązkowa gdy nie hodujemy zwierząt.
Z tego co udało mi się ustalić zwierzęta były w nie mal każdym małym (niewyspecjalizowanym) gospodarstwie.
*

W dawnych czasach wysiewano rośliny motylkowe znacznie częściej niż obecnie nie tylko dlatego, że fasola, groch, soczewica i soja są źródłem białka dla człowieka, ale i dlatego, że wzbogacają glebę w azot. Obecnie do nawożenia używamy głównie saletrę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.318
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 27/12/2009, 19:08 Quote Post

QUOTE(Gaweł II @ 27/12/2009, 20:02)
Odłogowanie w czwartym roku nic nie daje bo to jest przysłowiowa musztarda po obiedzie.
Co możemy zrobić aby uzyskać lepsze plony w trzecim roku? W drugim roku po żniwach powinniśmy dobrze nawieźć ziemię nawozami sztucznymi aby uzupełnić zużyte przez zboże ozime składniki pokarmowe oraz użyć herbicydy aby zniszczyć szkodniki które pozostały w glebie po oziminie. Ale w ten sposób nieb poprawimy strukturę gleby, a wręcz przeciwnie zniszczymy pożyteczne drobnoustroje żyjące w glebie. Strukturę gleby można poprawić wysiewając po zbożu rośliny motylkowe.
To zapytam inaczej co dawało odłogowanie je w systemie typowej dwupolówki?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 585
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 28/12/2009, 21:36 Quote Post

QUOTE(Gajusz Juliusz Cezar @ 27/12/2009, 19:08)
QUOTE(Gaweł II @ 27/12/2009, 20:02)
Odłogowanie w czwartym roku nic nie daje bo to jest przysłowiowa musztarda po obiedzie.
Co możemy zrobić aby uzyskać lepsze plony w trzecim roku? W drugim roku po żniwach powinniśmy dobrze nawieźć ziemię nawozami sztucznymi aby uzupełnić zużyte przez zboże ozime składniki pokarmowe oraz użyć herbicydy aby zniszczyć szkodniki które pozostały w glebie po oziminie. Ale w ten sposób nieb poprawimy strukturę gleby, a wręcz przeciwnie zniszczymy pożyteczne drobnoustroje żyjące w glebie. Strukturę gleby można poprawić wysiewając po zbożu rośliny motylkowe.
To zapytam inaczej co dawało odłogowanie je w systemie typowej dwupolówki?
*


Klasyczny system dwupolowy polega na tym, ze jedno pole obsiewa się zbożem, a drugie pole ugoruje mówiąc inaczej rekultywuje. W następnym roku pierwsze pole jest ugorowane, a drugie obsiewane zbożem. Rolnik z obsianego pola zbiera ziarno i to jest jego zyska. Ale dla ziemi to jest tylko strata. Rosnące zboże wypiło wodę, wyssało składniki odżywcze, zakwasiło glebę, pozostawiło po sobie zbitą nieprzewiewną skorupę oraz liczne szkodniki i choroby. Taka ziemia w następnym roku nie będzie tak obficie rodziła. Dlatego tez dobry gospodarz w następnym roku przystąpi nie do siewu, ale do przywracanie wartości użytkowych swojej ziemi. Aby nawodnić ziemie, jesienią orzemy w ostra skibę. Aby pole wiosna nie wysychał, to je grabimy. A gdy nie padają deszcze to budujemy kanał nawadniający. Stwardniałą skorupę ziemi rozdrabniamy. Roztrząsamy na polu obornik i kompost by ziemię zasilić nowymi składnikami pokarmowymi. Sypiemy wapno by odkwasić glebę. Jeśli w trzecim roku pole wyda identyczne lub lepsze plony niż w pierwszy to mówimy, że ugorowanie spełniło swoje zadanie.

 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.318
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 28/12/2009, 22:31 Quote Post

Pytanie dlaczego nie można tego zastosować w trzecim lub czwartym roku w systemie o którym pisaliśmy dwa posty wcześniej? Czyż nie takie same będą efekty?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 585
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 29/12/2009, 17:13 Quote Post

QUOTE(Gajusz Juliusz Cezar @ 28/12/2009, 22:31)
Pytanie dlaczego nie można tego zastosować w trzecim lub czwartym roku w systemie o którym pisaliśmy dwa posty wcześniej? Czyż nie takie same będą efekty?
*


Jak by się mocno uprzeć to można znaleźć wiele analogi miedzy starożytnymi a współczesnymi metodami gospodarowania. Istota dwupolówki jest przemienne uprawianie i rekultywacja. Podobnie postępujemy obecnie w zmianowaniu "idealnym":
okopowe
nawozy sztuczne N, P, K, Ca
zboża jare
poprawa struktury gleby + nawozy sztuczne P, K
rośliny motylkowe
nawozy sztuczne N, P, K
zboża ozime
poprawa struktury gleby + obornik + nawozy sztuczne N, P, K.
Między dawnymi a nowymi metodami największa różnica dotyczy czasu przeprowadzania rekultywacji gleby. Kiedyś glebę spulchniano używając powolnych wołów. Dzisiaj o wiele szybciej takie prace wykonują traktory. Kiedyś ziemie nawożono głownie obornikiem i resztkami roślinnymi, które wymagały długiego okresu kompostowania. Dzisiaj stosujemy głownie nawozy mineralne, gotowe do natychmiastowego użycia. Kiedyś szkodniki zwalczano metodami naturalnymi np. świnie ryjące na ściernisku. Obecnie wykorzystujemy broń chemiczna. Dlatego też kiedyś rekultywacja gleby trwała rok, dzisiaj jesteśmy w stanie wykonać ją w ciągu 2 miesięcy. Nie można zapominać, ze italski rolnik był sam i wszystkie prace rekultywacyjne musiał wykonywać samodzielnie. Tymczasem współczesny rolnik jest wspierany przez potężny przemysł.
Jeśli kolegę tak bardzo interesuje rolnictwo, to może byśmy tak przeanalizowali konkretny przykład z gospodarstwa italskiego? Niestety do końca tygodnia zostałem odcięty od Waronna i Kollumeli.

 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.318
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 29/12/2009, 20:46 Quote Post

Ok. poczekam do następnego tygodnia. Wielkie dzięki za cierpliwość.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

10 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej