Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Sytuacja kobiet w starożytności
     
seba1984pce
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 136
Nr użytkownika: 880

Sebastian Adamkiewicz
Stopień akademicki: magister
 
 
post 27/12/2004, 0:20 Quote Post

Tak się akurat skłąda, że niedawno brałem udział w ćwieczeniach zatytułowanych "Prawo i obyczaje w starozytności". Na podstawie kodeksów, utworów literackich staraliśmy sie odtworzyc obyczajowośc mieszkańców świata starożytnego. Na ich podstawie możemy wysnuć domniemanie że sytuacja kobiet w świecie starozytnym aczkowliek cięzka nie była aż tak zła jak sobie to niejdnokrotnie wyobrażamy. Oto w Mezopotomi w kodeksach III dynastii z Ur odnajdujemy zapis że oto: Jeśli mąż powie swojej żonie nie jesteś juz moją żoną oddaje jej sie mine srebra. Tak wiec widzimy że kobieta nie odchodzila z pustymi rekoma. Dodajmy że mina srebra miala w ówczesnym świecie wartośc ogromną. Co prawda w późniejszych prawach czytamy iż otrzymuje tylko pół miny srebra ale to przeciez zawsze coś. Prawo z kodeksu Hammurabiego mówi zę jeśli człowiek ma dziecko z kobieta z ulicy to musi przyjąć ją pod swój dach i obdarzyc opieką. Malo tego te same prawa mówią że jeśli żona człowieka jest ułomna to człowiek może się z nia rozwieść i wziąść sobie drugą żone ale ta pierwsza musi zostać w domu. Co prawda gorszy obraz dają nam prawa w stylu: Jesli żona powie męzowi nie jestes juz moim męzem wyrzuca sie ją do rzeki. Najgorszyy czas dla kobiet to jednak państwo nowoasyryjskie. TAm czytamy: Mąz może ćwiczyc swoją żone bić ją, ciągnąć za nos i uszy i nie spotka go za to kara. Czytamy też: Jesli podczas kłótni małżeńskiej żona uszkodzi męzczyźnie jądro utnie sie jej palec. Jesli zas lekarz opatrzy jądro wda sie zakarzenie i męzczyzna straci drugie jądro kobiecie wyrwie sie...(nie to ze cos wulgarnego poprostu luka w tekscie miejsce nie do odczytania). Oczywiscie przykaldów praw można by mnożyć ale na raz było by to trudne do przetrawienia wiec zostawiam was narzie z tymi tylko przykladami
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
August II Mocny
 

Spamer!
****
Grupa: Banita
Postów: 434
Nr użytkownika: 2.434

 
 
post 27/12/2004, 1:07 Quote Post

O wiele gorzej kobiety miały w średniowieczu-co prawda zabiegano o nie długo, lecz wyboru nie miały żadnego.....
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Werkemet
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 109
Nr użytkownika: 2.439

 
 
post 27/12/2004, 10:40 Quote Post

August II Mocny --->

Na czym opierasz swój sąd, że za Starego Państwa Egipcjanki miały mniej praw niż Spartanki powiedzmy w V wieku przed Chr., Etruski (?) czy Syryjki?

Jeszcze raz zapytam: Skąd czerpiesz swą tajemną wiedzę? Bo chyba nie z własnych wykopalisk? rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Nalotta
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 141
Nr użytkownika: 4.143

Zawód: archeolozka:)
 
 
post 29/03/2005, 15:13 Quote Post

Pomimo raz lepszego, raz gorszego traktowania kobiet, mężczyźni uważali je za... przczytajcie sami!

"Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn".
Św. Jan Chryzostom (349-407)


"Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych".
Św. Ambroży (ok. 340-397)

"Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą ciała świadczą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny...".
Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274) (wprawdzi to już nie jest starożytność, ale warto przeczytać!)

"U kobiet sama świadomość jej istnienia powinna wywołać wstyd".
Clemens Alexandrinus (215)

"Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ani otrzymywać listów".
Usalenia synodu w Ewirze (IV w.n.e.)

Cytaty znajdowały się m.in na stronie z "najśmieszniejszymi tekstami".
Nie wiem jak można sie z tego śmiać....


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Abu Dabi
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 4.773

 
 
post 5/04/2005, 8:46 Quote Post

I ci co pisza o Egipcie maja racje. Ostatnio byl nawet program na Discovery Science o roli kobiety w Egipcie i ukazane bylo iz nawet zastepowaly samego faraona.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 11/04/2005, 11:49 Quote Post

W Egipcie sytuacja kobiet może nie byłą opłakana, aole i nie była bardzo dobra. Przede wszystkim kobiety również mogły być niewolnikami, a ponadto spełniały funkcje kurtyzan. Egipt nie jest więc dla nich szczęśliwą krainą.
Zupełnie inna sytuacja jest z żoną faraona. Ona miała przywileje, ale i tak jej zdanie ( choć miałą do niego prawo) nie było respektowane. Częściej to mężczyźni zostawali przecież faraonami. Kobiety-faraony to odosobnione przypadki ( np. Kleopatra i Hatszepsut ).
W Grecji kobiety czasami otaczano czcią. Były mistyczkami i kapłankami w świątyniach, a dodatkowo niektóre z nich przepowiadały przyszłość i leczyły rannych. To, czy traktowano je z należytą uwagą zależało tylko i wyłącznie od pozycji w społeczeństwie. Na pewno w Atenach i Sparcie pełniły one też funkcję opiekunek ogniska domowego na miarę bogini Hestii.
W Rzymie sytuacja odwróciłą się o 180 stopni. Kobiety chociaż nadal traktowane z przymrużeniem oka ( nie mogły głosować i brać udziału w Igrzyskach )miały już większe możliwości. Mogły chodzić na wyścigi rydwanów konnych w cyrkach.
Ponadto w Rzymie mogły one pomagać mężowi w pracach. Nie pełniły już więc funkcji tylko opiekunki, ale i pomocnicy w pracach domowych.
Na dworze cesarza Rzymu istniała też grupa luksusowych opiekunek, które były ważnymi personami w społeczeństwie, choć często traktowano je z pogardą.
Co kraj, to obyczaj...:-)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Nalotta
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 141
Nr użytkownika: 4.143

Zawód: archeolozka:)
 
 
post 11/04/2005, 17:50 Quote Post

Na dworze cesarza Rzymu istniała też grupa luksusowych opiekunek, które były ważnymi personami w społeczeństwie, choć często traktowano je z pogardą. (Donia)

Luksusowe opiekunki?
A czym sięone zajmowały?
Bo jakoś tak mi się kojarzy to z tzw. "nałożnicami".... wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Łobuz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 8
Nr użytkownika: 2.718

 
 
post 16/04/2005, 5:29 Quote Post

a co z kobietami np w Chinach
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
sargon
 

rb mhnt
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.759
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 21/04/2005, 7:55 Quote Post

No cóz, z tego co widze, jeszcze nikt nie napisał o sytuacji kobiet w Kartaginie.
Otóz wg K. Kęciek "Dzieje Kartagińczyków" kobiety w Kartaginie cieszyły się wiekszą wolnością niż w Rzymie. Mimo, że nie uczestniczyły w życiu politycznym, mogły prowadzić własną działalność handlową i wystawiać swoje stele wotywne(!). Duzymi wpływami i poważaniem cieszyły się kapłanki.
Arystokratki otrzymywały staranne wykształcenie
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Eumenes
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 400
Nr użytkownika: 4.431

Zawód: student
 
 
post 27/04/2005, 18:49 Quote Post

A co sądzicie o poglądzie, że duża rola kobiet w niektórych pierwszych cywilizacjach była powiązana z przeżytkami wspólnoty pierwotnej? Istnienie równouprawnienia było wielce prawdopodobne w Catal Huyuk, w pierwszych miastach Sumeru i na Krecie. Dopiero strata władzy zgromadzenia wszystkich mieszkańców na rzecz kapłanów i jedynowładców spowodowała odsunięcie kobiet od polity i w ogóle od życia społecznego. Zgadzacie się, czy nie?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Nalotta
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 141
Nr użytkownika: 4.143

Zawód: archeolozka:)
 
 
post 28/04/2005, 9:40 Quote Post

QUOTE(Eumenes @ Apr 27 2005, 07:49 PM)
A co sądzicie o poglądzie, że duża rola kobiet w niektórych pierwszych cywilizacjach była powiązana z przeżytkami wspólnoty pierwotnej? Istnienie równouprawnienia było wielce prawdopodobne w Catal Huyuk, w pierwszych miastach Sumeru i na Krecie. Dopiero strata władzy zgromadzenia wszystkich mieszkańców na rzecz kapłanów i jedynowładców spowodowała odsunięcie kobiet od polity i w ogóle od życia społecznego. Zgadzacie się, czy nie?
*



Nie wiem jak to było w pierwszych miastach, ale myślę, że ograniczona rola kobiety spowodowana była warunkami fizycznymi. Po prsostu, facet lepiej nadawał się do polowania, rybołówstwa i rzemieślnictwa, a kobieta ze swoim "instynktem macierzyńskim" opiekowała się dzieicakami. Logiczne, prawda?

A dlaczego kobiety nie zajmowały się polityką? Hmmm, może to kwestia psychiki, zobacz, dzisiaj też niewiele kobiet ma chrapkę na władzę wink.gif(a właściwie sad.gif ) ...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Felicja
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 5.607

Stopień akademicki: magister
Zawód: socjolg
 
 
post 28/04/2005, 10:15 Quote Post

Nie wiem jak to było w pierwszych miastach, ale myślę, że ograniczona rola kobiety spowodowana była warunkami fizycznymi. Po prsostu, facet lepiej nadawał się do polowania, rybołówstwa i rzemieślnictwa, a kobieta ze swoim "instynktem macierzyńskim" opiekowała się dzieicakami. Logiczne, prawda?

A dlaczego kobiety nie zajmowały się polityką? Hmmm, może to kwestia psychiki, zobacz, dzisiaj też niewiele kobiet ma chrapkę na władzę wink.gif(a właściwie sad.gif ) ...
*

[/quote]

Nawet za bardzo logiczne wink.gif. Kult boginii matki,plodnosci itd. znany jest od poczatkow dziejow ludzkosci.Oznaczac to mialo utrzymanie swiata w harmonii.Podzial rol na "lowce" i "opiekunke",mialo taki sam chrakter.Nie chodzilo wiec o sile fizyczna,ale o funkcje spoleczne,wynikajace z naturalnego wspolzycia.Kobieta rodzaca dzieci nie mogla biegac z wlocznia i polowac na misie;).Mezczyzna mogl,wiec to czynil.To byla wspolzaleznosc bytu.Psychiki tez bym w to nie wlaczala.Fromm nazwal zepchniecie kobiet na margines zycia polit. i spol. przejsciem natury w kulture.Wraz z tzw. postepem,mezczyzni uzurpowali sobie prawo do zmiany pierwotnego podzialu rol meskich na bardziej "oswiecone"(np.glowa rodziny=pan zycia i smierci),co ciekawe,przy zachowaniu pierwotnych zenskich.Skutkiem tego,bylo owo zepchniecie roli kobiet.Do tego doszly reformy w religii (np.sw. Augustyn),filozofii.Porownanie: pierwsi chrzescijanie kontra np. sredniowieczni.Buddyzm a hinduizm itd.Bardzo prosze nie wiazac tych wnioskow z feminizmem(na szczescie przytoczony wyzej Fromm byl facetem :-))).W tej chwili na arenie polit. dzialaja kobiety,dochodzi nawet czasem (Skandynawia) to zjawiska "pozytywnej dysktyminacji".Kwestia rownouprawnienia to problem swiadomosci i facetow i kobiet.I to tego jeszcze daleka droga. Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Łukasz Rudy
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 180
Nr użytkownika: 4.418

Zawód: student
 
 
post 28/04/2005, 14:48 Quote Post

Nie zrozumcie mnie źle, ale może zrobimy dział o równouprawnieniu kobiet tongue.gif
Myślę, że kobiety nie były na wyższych stanowiskach, ponieważ mają inną psychikę i myślą inaczej niż mężczyźni. Albo mężczyźni chcieli zniewolić kobiety dla własnych celów... (wiecie o co mi chodzi) Oczywiście mogę się mylić i na pewno istnieją przeróżne powody dla których kobiety miały gorszą sytuację w starożytności.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Nalotta
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 141
Nr użytkownika: 4.143

Zawód: archeolozka:)
 
 
post 28/04/2005, 20:26 Quote Post

QUOTE(Felicja @ Apr 28 2005, 11:15 AM)

Nawet za bardzo logiczne wink.gif. Kult boginii matki,plodnosci itd. znany jest od poczatkow dziejow ludzkosci.Oznaczac to mialo utrzymanie swiata w harmonii.Podzial rol na "lowce" i "opiekunke",mialo taki sam chrakter.Nie chodzilo wiec o sile fizyczna,ale o funkcje spoleczne,wynikajace z naturalnego wspolzycia.Kobieta rodzaca dzieci nie mogla biegac z wlocznia i polowac na misie;).Mezczyzna mogl,wiec to czynil.To byla wspolzaleznosc bytu.
*



Przecież skoro mężczyźni są silniejsi fizycznie od kobiet (w większości) to chyba jest oczywistą rzeczą, że oni zajmowali się pracą.

W tej chwili na arenie polit. dzialaja kobiety

W porównaniu do facetów to jest ich tyle co nic.

Kwestia rownouprawnienia to problem swiadomosci i facetow i kobiet.
Przez to, że każdy rozumie "kwestię równouprawnienia" inaczej mężczyźni jeszcze długo pantoflarzami/świniami, egoistami a kobiety kurami domowymi/ześwirowanymi maniaczkami które zawsze przesadzają. Ale to już było tak trochę nie na temat smile.gif

Nie zrozumcie mnie źle, ale może zrobimy dział o równouprawnieniu kobiet (Łukasz Rudy)
Byłby to najkrótszy dział w historii forum. wink.gif







 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
Filip II
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.011
Nr użytkownika: 3.493

 
 
post 29/04/2005, 5:49 Quote Post

QUOTE
Nie zrozumcie mnie źle, ale może zrobimy dział o równouprawnieniu kobiet (Łukasz Rudy)
Byłby to najkrótszy dział w historii forum. 

Mam inne przeczucia tongue.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej